Gość: czas robi swoje...
IP: 93.159.164.*
14.09.10, 08:10
To jest votum nieufności wobec pedagogów i stanu funkcjonowania szkół publicznych. Trudno nie zauważyć, że większość ciała pedagogicznego jest chyba zawodowo "wypalona" a mając włąsne rodziny i własne życie "odklepuje" obowiązki w szkole. Bezstresowe wychowanie jest wygodne także dla nauczycieli, bo zwalnia ich od wchodzenia w kwestie wychowawcze i nieuchronne czasem konflikty z rodzicami, którzy idealizują swoje dzieci a jednocześnie są dość roszczeniowo nastawieni. Duchowni się takich konfliktów i relacji nie boją (bo mają oparcie w instytucji kościelnej na co zwykły pedagog szkoły publicznej liczyć nie może).