Gość: arielka102
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.03.04, 02:19
Uj zmienił zasady rekrutacji i tryb studiów na wydziale prawai administracji.
Jednak dawny styl traktowania studentów z góry i nieliczenia sie z nimi dalej
pozostał.
Po niechlubnej katedrze prawa cywilnego przyszła kolej na nastepna tym razem
katedre postepowania administracyjnego.
To co w tym roku miało miejsce na katedrze POSTEPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO na
wydziale prawa uraga wszystkiemu.
Pomijajac kwestie procentowego niezaliczenia egzaminu ktora przekracza grubo
60%-czym pobija sławetna katedre prawa cywilnego(notabene obie mieszcza sie w
tym samym budynku ul olszewskiego).
Zwrócic nalezy uwage przedewszystkim na ogromna nierzetelnosc osob
przeprowadzajacych egzamin.
Przedewszystkim skandalem było niewpuszczenie czesci osob ktore zapisały sie
na egzamin a niemiały ze soba indexu i niezostały wpuszczone wogole do sali.
Wprawdzie zostało zapowiedziane ze nalezy na egzamin stawic sie z indexem
ale czesc osob miało indexy na innych katedrach jeszcze po innych egzaminach.
Dowodu osobistego czy innego dokumentu egzaminatorzy w tym wypadku widac
niechcieli respektowac z niewiadomych przyczyn.
Druga kwestią jest to że niektore osoby pomimo iz niemiały indexu zostały
wpuszczone na sale egzaminacyjna.
Czyzby byli na uczelni rowni i rowniejsi?
Nie- odpowiedz jest bardzo prosta po przeczytaniu listy osob zapisanych na
egzamin okazało sie że kilka osob zaledwie, ma ze soba indexy wiec zaczeto
wpuszczac bez żeby egzamin sie wogóle odbył.
I tak częśc osob została wpuszcona bez indexow ,czesc osob goniła przez poł
egzaminu po innych katedrach chcac odzyskac index - oni weszli w połowie
egzaminu, a czesc osob poprostu wogole nieweszła bo niebyła wstanie zdobyc
swojego indexu na czas.
Jak by tego było mało studenci ktorzy zapisali sie na egzamin a niezostali na
niego wpuszczeni zostali pozbawieni 1 terminu choc regulamin wyraznie mowi że
trzeba najpierw obwiesic iz niestawienie sie na egzamin jest rownoznaczne z
utrata terminu co niezostało uczynione
To niestety nie koniec przejsc jakie zgotowali studentom administracji
egzaminatorzy z postepowania administracyjnego.
Nastepne rewelacje czekały podczas wyników okazało sie że oceny z egzaminu
ktore widnieja na ogolno dostepnej liscie na korytarzu rożnia sie od tych
ktore zostały studentom wpisane do indexu albo wogole ich niema i widnieje
tylko numer indexu osoby zdajacej ale bez oceny
Student zadowolony że dostał ocene pozytywna po tym jak zobatczył na liscie
wywieszonej przed katedra udaje sie do domu a po jakims czasie zaglada przez
przypadek do indexu i widzi ocene ndst i co ma wtedy zrobic?
Wpada w panike poł biedy jak jest jeszce jeden termin egzaminu i mozna sie
udac na poprawke ale co zrobic gdy zorietuje sie zapozno poprawki juz niema ?
Najpierw jednak nalezy sprawdzic jak ocene dostał.
Udaje sie wiec na katedre postepowania administracyjnego i dowiaduje sie że
pani doktor przyjmuje tylko we srody.
Poto sa jednak protokoły aby sprawdzic poprawnosc ocen nieprawdaz -jednak nic
bardziej mylnego okazuje sie że w protokołach sa jeszce wieksze rewelacje .
Jak juz student znajdzie swoje imie i nazwisko w protokole egzaminacyjnym(tu
wielki ukłon w strone pań z sekretariatu ktore buszuja w chaotycznie
niealfabetycznie ułozonej liscie słuzac studentom pomoca)powinien zobatrzyc
obok swoich danych numer swojego indexu i ocene a co sie okazuje .
Student obok swojego imienia i nazwiska znajduje numer indexu innej osoby i
jakas tam ocene .
i teraz niewiadomo czy ocene ta dostała osoba ktorej numer indexu widnieje
przy ocenie czy tez moze osoba ktorej imie i nazwisko tam jest.
Istny koszmar ale to zapewne tylko jego poczatek bo przedstudentami jeszce
egzamin komisyjny z tego przedmiotu na ktorym moga czekac jeszce wieksze
rewelacje
arielka102@interia.pl