Dodaj do ulubionych

Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen...

28.06.11, 01:01
Przepraszam a co to jest postkonumpcjonizm i postinteligencja? Co to za bzdury? Co miało wyniknąć z tego spotkania, bo ja nie wiem? Czy to nie jest prosty postmarketing, którego celem jest sprzedaż książki? Uczciwie proszę o wyjaśnienie.

Ale jak widać spotkanie zmusiło do zadawania pytań:))
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.11, 01:12
      "Badaczka europejskiej kultury Bożena Gierat - Bieroń z UJ zauważyła jednak gorzko: - Mieszkańcy Krakowa czują silną integrację z miastem, ale mam wątpliwości, czy jest ona dobrze wykorzystywana. Wrocławianie bardziej walczą o swoje miasto. Kraków nie ma wizji rozwoju kulturalnego, nie startowaliśmy np. w wyścigu o europejską stolicę kultury - zauważyła."

      Będąc badaczką europejskiej kultury pani Bożena powinna wiedzieć, że Kraków był Europejskim Miastem Kultury 2000. I dlatego nie startował.
    • Gość: Krakowianin Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... IP: *.xdsl.centertel.pl 28.06.11, 01:53
      Po prostu - pie...nie o Szopenie !
    • aarvedui nowi mieszczanie czyli sranie w banie.... 28.06.11, 03:43
      ...na kolacje, obiad i śniadanie
      tym oto rymem wysokiej jakości
      komplementuję dyskusję i zaproszonych gości ;>
      • pastor Re: nowi mieszczanie czyli sranie w banie.... 28.06.11, 07:32
        brawo, brawo, po trzykroć brawo.
    • Gość: bywalec Belkot-strata czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 04:22
      Belkot pseudointelektualistow-nie mowiac o inteligencji.. po co ta dyskusja.trzeba bylo jakies granty rozliczyc?
    • spokojny.zenek Co to za bełkot??? 28.06.11, 06:40
      Co to za bełkot???
    • Gość: intelektualista Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 07:34
      Chce mi się pierdzieć. Idę zrobić kupę.
    • zielony31 Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... 28.06.11, 07:46
      To próba gadania o czymś co nie istnieje i już się nie odrodzi....i wmawianie nam ,że "coś "takiego funkcjonuje.Nie funkcjonuje i tyle, a autor i rozmówcy za pewne chcą się zwać mieszczanami ,bo to takie " ładne i dostojne" i na siłę wmawiają ,że istnieje taka grupa społeczna...
      Oj RoMan trza było panią naukowiec lekko przycisnać do sciany....za taki błąd jaki popełniła powinna wszystkim "nowomieszczanom" postawić bełta.. :)
    • jakubdiduch Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... 28.06.11, 07:48
      Inteligent - 2500 zł. Operator koparki - 5000 zł. Rzeczywiście post. Wielki.
    • Gość: ? Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... IP: 77.236.16.* 28.06.11, 08:01
      ci młodzi wykształceni z wielkiego miasta

      to nie tyle postinteligencja co ćwierćinteligencja ???

      /tak w swojej masie, są oczywiście wyjątki nieliczne..../
    • ikcort Re: Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postintelig 28.06.11, 09:47
      Dawno mnie już nic tak nie drażniło jak koncepcja "nowych mieszczan".
    • Gość: Adam NH Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postinteligen... IP: *.centertel.pl 28.06.11, 09:48
      co to za ludzie co to za bełkot i kto za to płaci ??? od takich pseudo post doradców i ekspertów roi się pewnie w urzędzie miasta pobierają pensyjki nic kompletnie nie robiąc, jak tej pani podoba się Wrocław to niech się tam przeprowadzi i płaci podatki Dutkiewiczowi ciekawe co ona zrobiła dla miasta oprócz pie..nia na konferencjach
    • Gość: Bronio Re: Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postintelig IP: *.ip.netia.com.pl 28.06.11, 12:03
      jude_gang napisał:

      > Przepraszam a co to jest postkonumpcjonizm i postinteligencja? Co to za bzdury?
      > Co miało wyniknąć z tego spotkania, bo ja nie wiem? Czy to nie jest prosty pos
      > tmarketing, którego celem jest sprzedaż książki? Uczciwie proszę o wyjaśnienie.

      Postkonsumpcjonizm to odwrót od konsumpcjonizmu czyli zapewne zauważania wokół innych aspektów życia niż tylko posiadanie i gonienie za dorównaniem innym. To może być wyjazd do Egiptu i zauważenie tam doliny królów, a nie tylko basenu przy hotelu czy koloru kafelek w hotelowej łazience.
      Tutaj mam wątpliwości czy nowi mieszczanie w Krakowie są już w tej fazie. To raczej chęć lepszego i większego konsumowania przygnała ich do Krakowa i.....moda. Są więc w poprzedniej fazie.
      Krytykując i zadając pytania o sens takich spotkań macie oczywiście rację, jakby to powiedzieć merytorycznie, ale generalnie to jest naświetlanie problemu. I GW puszcza w świat wiadomość, że nad takimi sprawami dyskutuje się w Krakowie. To jest właśnie ta moda na Kraków. W całej Polsce Kraków kojarzy się z miastem , w którym się coś dzieje i to dzieje się coś ciekawego. To dobra tendencja.
      Ogólnie dyskusja o nowych mieszczanach w Krakowie jest jak najbardziej zasadna. Ponieważ , jest ich tutaj najwięcej. Do żadnego miasta w Polsce (pomijam Warszawę) nie najeżdża tyle nowych osób i chce w nim zostać po skończeniu studiów lub znalezieniu pracy.
      Wątpliwości moje budzi jednak stwierdzenie, że działają oni na korzyść swojego nowego miejsca, jako zasada. Chyba jest dokładnie odwrotnie. Oczywiście pomijam aspekty zarabiania i kupowania mieszkań sobie w Krakowie, bo to oczywiste, ale o rzeczywiste identyfikowanie się z tym miastem. Jak to wygląda np. w działaniach na rzecz rad dzielnic, jak wyglądała frekwencja na nowych osiedlach w wyborach do rad dzielnic w styczniu br. Udział w wyborach brali raczej ci starzy krakowianie. To przecież świadczy o faktycznej chęci do włączenia się w życie miasta. Ilu jest tych "nowych" w różnego rodzaju stowarzyszeniach obywatelskich. Sam pracowałem w firmie korporacyjnej i wiem, że ci młodzi zdolni i często pracowici z prowincji w ogóle nie interesowali się sprawami ogólniejszymi.
      -"Głosowałaś wczoraj ? na kogo ?-
      -A co były wczoraj jakieś wybory ? A co to zmieni ?
      (rozmowa po wyborach do Sejmu w 2005 r z nową Krakowianką)
      • jude_gang Skoro postkonsumpcjonizm to odwrót od 28.06.11, 15:01
        Skoro postkonsumpcjonizm to odwrót od konsumpcjonizmu, to czym w takim razie jest postinteligencja?

        A co do nowych mieszczan, to "Każdego dnia wiocha się do miasta pcha".
        pl.filesmap.com/mp3/VsM2/kazdego-dnia-wiocha-sie-do-miasta-pcha-xd/
        • Gość: Bronio Re: Skoro postkonsumpcjonizm to odwrót od IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.11, 17:26
          jude_gang napisał:

          > Skoro postkonsumpcjonizm to odwrót od konsumpcjonizmu, to czym w takim razie je
          > st postinteligencja?

          Dobre pytanie. Sugerowałoby to odejście od inteligencji. Więc albo się pomylili, albo jest to jakiś wyjątek od reguły (postindustrializm, postmodernizm itp.). i należy to zupełnie inaczej definiować, bo w inaczej brzmiałoby to bardzo niepolitycznie i nietolerancyjnie jak na GW. Ale może oznacza to wg dra Kubickiego "inteligencję nowego typu, ale niewyrobioną jeszcze". Nie wiem. Może ktoś nam wyjaśni.
    • Gość: Góral Wyjaśniam: to jest budowanie targetu IP: *.play-internet.pl 28.06.11, 12:24
      Chodzi o to, że jest pewna grupa, dość zamożna i licząca co najmniej paredziesiąt tysięcy ludzi, której można wepchnąć wiele towarów - chociażby ten przysłowiowy rower holenderski, o którym mowa w tekście, ale także produkty polityczne (np. ideologie nowej lewicy, ekologizm, michnikowszczynę itd.). Żeby jednak to wszystko wepchnąć tej grupie docelowej, trzeba ją wprzód jakoś nazwać (np. nowe mieszczaństwo, postinteligencja, młodzi-wykształceni-z-dużych-ośrodków itd.), potem przypisać do niej pozytywne asocjacje aspiracyjne w mediach ("europejscy", "dynamiczni", "koło napędowe rozwoju miasta"), potem wmówić targetowi, że jest właśnie taką grupą (i temu służą takie dyskusje relacjonowane w prasie), a na końcu nakłaść już urobionemu targetowi do głowy, że żeby się w tej grupie utrzymać, muszą koniecznie kupować dane produkty, usługi, ideologie. To jest ABC marketingu i aż dziwne, że komentujący tutaj tego nie kumają ;)
      • Gość: Bronio Do Górala IP: 83.238.243.* 28.06.11, 13:18
        Dobrze to ująłeś Góralu. Oczywiście nie jest to całość problemu, ale jego ważny element na pewno.
        Trzeba ukształtować "nowego człowieka". W tym wypadku jest to przybyły do Krakowa młody , zazwyczaj wykształcony tutaj człowiek i chcący tutaj zostać. Odrywa się od swoich dawnych korzeni. Nierzadko się ich wstydzi. Bo tu w Krakowie jest ta właściwa kultura i wielki świat. Nie zawsze to rozumie, ale zawsze tak mówi. Mimo, że jest zdolny i pracowity, (ale też i agresywny radzi sobie więc jakoś w pracy), pozbawiony poglądów gubi się mentalnie w wielkim mieście. Można go więc wziąć na warsztat. Przeczytaj jeszcze raz drugą część mojej poprzedniej wypowiedzi.
        • jude_gang Bo "każdego dnia wiocha się do miasta pcha" 28.06.11, 15:04
          Bo "każdego dnia wiocha się do miasta pcha"
          pl.filesmap.com/mp3/VsM2/kazdego-dnia-wiocha-sie-do-miasta-pcha-xd/
        • Gość: gugcia0 do Bronia,masz 100% racji,goral tez,znam takich IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.11, 17:43
          ludzi,mieszkaja w moim bloku,sa wyksztalceni ale jak kupia sobie nowe auto to przestaja mi mowic dzien dobry, bo ja mam 10 letnie i nie aspiruje do ich klasy.Raz jeden z owych nowych mieszczan chcial mi dac do zrozumienia,ze jestem jakis zacofany,niedouczony,bo bronilem drzew przed domem dosc ostrymi slowy.Na jego tekst o tym ,ze jest mgr i tu w ogole jest taki blok ludzi wyzszej sfery odpowiedzialem mu grzecznie,ze jestem absolwentem UJ,moja zona tez, znam kilka jezykow, w miescie jest ulica imienia mojego dziadka,profesora UJ,3 osoby z rodziny sa w encyklopedii, a ostrych slow uzywam w obronie drzew i nadal bede tak robil.Osoby te mysla,ze posiadanie auta,mieszkania,moze kiedys domu pod miastem, najczesciej na 30 letni kredyt,przesunelo ich do wyzszej klasy.Nawet moj znajomy,ktory musi codziennie meldowac sie na 8 rano w pracy i majac 60 plus kupil segment na wsi pod miastem,przekonywal mnie,ze on i ja nalezymy do klasy sredniej.Powiedzialem mu,ze nie czuje sie tak,bo mam niskie zarobki i nie moge przezyc nawet kilku miesiecy z kapitalu, musze stale pracowac za liche pieniadze ,a latem w RFN, aby miec na zycie.Potem opowiedzialem mu o zamoznych mieszczanach z czasow Krakowa za CK Austrii i lat 1920-39,takze o moim dziadku przed wojna,ktory mial sluzbe a ze znajomymi widywal sie codziennie w Bizancu lub Grand Hotelu i bylo go na to stac.Malowal obrazy, jezdzil za granice, jego zona nigdy nie pracowala.To byli mieszczanie.My jestesmy zwyklymi robolami z dyplomem,sila robocza na rozkazy szefa.Ci nowi mieszczanie nie sa zamozni, tak naprawde,od pokolen,nie maja na scianach Malczewskiego,maja kredyt na 30 lat,pracuja jak mrowki po 12 godzin i w sobote w klubie udaja przed soba i innymi wielkich ludzi.Tak jak bycia arytstokrata trzeba sie uczyc przez 5 pokolen, powiedzial mi to kiedys wlasciciel kamienicy pod Baranami, tak i krakowskim mieszczaninem trzeba byc tez od pokolen,czytac rozne ksiazki,nie tylko fachowe do pracy, znac jezyki,znac kulture,swiat, miec czas na rozmowe z ciekawymi ludzmi przy kawie czy winie,nie gonic za byle czym po marketach czy galeriach.Mieszczanstwo krakowskie to pewna instytucja,status,stan rozumu - tego trzeba sie dlugo uczyc i to nie jest latwe.A propos, pomimo dyplomu UJ nie rozumiem slowa postinteligencja.Czy to jakas antyinteligencja,odwrot od inteligencji,jak postmodernizm?Jezeli to jest odwrot od inteligencji to juz rozumiem dlaczego moi 28 letni nowi mieszkancy bloku nie mowia mi dzien dobry.
      • antygona72 Re: Wyjaśniam: to jest budowanie targetu 28.06.11, 22:04
        Gość portalu: Góral napisał(a):
        „…a na końcu nakłaść już urobionemu targetowi do głowy, że żeby się w tej grupie utrzymać, muszą koniecznie kupować dane produkty, usługi, ideologie. To jest ABC marketingu i aż dziwne, że komentujący tutaj tego nie kumają ;)”


        Sprzedawcy płotów, ogrodzeń , szlabanów będą więc mieć pełne ręce roboty… Taki nowoprzybyły może i wykształcony , a na pewno zatrudniony w korporacji, kupuje kilka metrów mieszkania w bloku. Na peryferiach bo miasta nie znał tak jak mu się to wydawało i wmówiono mu, że Pasternik to Krowodrza , a Kobierzyn to Ruczaj. I co po pierwsze robi ? Grodzi się! Ponieważ przywiązanie do miedzy jest u niego wyssane z mlekiem matki. Zapomina tylko , że miasto to wspólnota sama w sobie , ale do tego może jego wnuki dojdą.
        Jak już się ogrodzi, oflaguje i poczuje się swobodnie wtedy: Trzepie dywany na balkonie (wolność Tomku w swoim domku), wyrzuca śmieci przez okna ( pradziad, dziad i ociec rzucał kurom żarcie na podwórko to i on będzie), myje kercherem płytki balkonowe (dla lepszego efektu na ostatnim piętrze-balkon jego więc wolno), zostawia wory ze śmieciami pod śmietnikiem i domaga się trzepania własnej wycieraczki od firmy sprzątającej (bo mu się czynsz myli z opłatą za dobę hotelową)… itp., itd. Nie muszę dodawać, że "dzień dobry" leży poza jego zasięgiem.
        Tęsknie, ze mieszkaniem w starej kamienicy w centrum gdzie starsze panie codziennie rano wyruszają na herbatkę w pobliskiej kawiarni, a miejscowy pijaczek wita wylewnie sąsiadów słowami całuję rączki ( a przy okazji pilnuje by nikt obcy do bramy nie wchodził)…
    • swarozyc Re: Nowi mieszczanie, czyli klasyczna postintelig 28.06.11, 23:50
      postinteligencja, czyli nowi mieszkancy miast, czyli polinteligencja albo lumpenmieszczanstwo..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka