Dodaj do ulubionych

Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST]

IP: *.183.128.148.dsl.dynamic.t-mobile.pl 07.11.12, 20:01
Szanowny Panie, mam nadzieję, że mimo iż mieszka Pan poza Krakowem, podatki płaci Pan w Krakowie. Bo tylko wtedy Pańskie rozważania można by nazwać głosem podatnika, a nie tupeciarstwem.
Obserwuj wątek
    • Gość: wini Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: 195.150.224.* 07.11.12, 20:04
      Oczywiście pomysł żeby wydając 80pln/miesiąc na mpk kupić mieszięczny niewiele drożej panu do głowy nie wpadł... wtedy mógłby zaparkować gdzie bądź i iść na tramwaj zamast "szukać 40 minut miejsca parkingowego' na salwatorze.... no ale pan dojeżdża zamochodem, wraca potem na wieś, a z najgorszym powietrzem w polsce męczą się mieszkańcy krakowa. którzy tu płacą podatki w przeciwieństwie do autora listu.
      • Gość: gość Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:04
        no właśnie.

        Mieszkając, pracująci płacąc podatki w Krakowie nie mam gdzie zaparkować, bo w promieniu 2 km od mojego domu (Dunin-Wąsowicza) stoją auta z rejestracjami w 95% : KCH, KRA czy KWA
        • quiconque Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 08:13
          a Filarecka, Salwatorska, Kraszewskiego stały się jednym wielkim parkingiem dla obcych rejestracji Nie ma mowy żeby zatrzymać się pod bramą domu.
        • Gość: iguassu Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 11:10
          A co Ty czlowieku chcesz od rejestracji KRA ??? Ja mam problem na Barskiej, to jest dopiero wyzwanie !!! Jakikolwiek rozładunek, załadunek, przesyłki kurierskie to MASAKRA ! Nie ma gdzie stanąc, chyba ze po 18tej, bo tez wtedy koncza prace w Medicinie....
        • Gość: dorota Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 23:10
          Nie utożsamiajmy obcych rejestracji z przyjezdnymi... Ja mam rejestrację spoza Krakowa, ale mieszkam jak najbardziej w Krakowie.
          • Gość: cosi Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 15:51
            a podatki gdzie płacisz skoro zameldowana jesteś poza krakowem???
            • Gość: super_maupa Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 16:42
              Podatki płacisz ze względu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania.
      • Gość: smok Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl 07.11.12, 22:47
        Znowu wydumany problem.Nasza krakowska gazetka potrafi tylko napuszczać,pieszych na automobilistów,rowerzystów na pieszych,przyjezdnych na miejscowych,etc.
        A ten pan jeśli nie ma 350 złotych na parking,to niech może zrezygnuje z auta.
        O ile jest to realna postać,bo wydaje się,że te "listy" powstają w redakcji.
        Sam pisałem kilka listów do redakcji w ważniejszych sprawach i nie było odzewu.
      • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.arr.gov.pl 08.11.12, 08:28
        ale po swojej wiosce też jeździ samochodem i korzysta z infrastruktury gminy w ktorej mieszka....to dlaczego miałby płacić podatek w Krakowie a nie w miejscu zamieszkania???
        Bzdurne argumnety. Problemem jest brak sensownego systemu "park and ride", a nie to gdzie ktoś płaci podatki.
        Ale jak ktoś ma mentalnośc leminga z zamknietego osiedla to uważa, że wszystko trzeba ogrodzić a od "obcych" pobierać opłaty. Skrajny idiotyzm!!!
        • Gość: nh Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 09:01
          dokladnie, park & ride przy petlach tramwajowych (bo metra to sie moje wnuki nie doczekaja) byloby jakims pomyslem. A odgradzanie KRK od świata (kolejne strefy bez realnej alternatywy, bzdurne idee podatku przy wjezdzie) to droga do nikad. Ukisimy sie we wlasnym sosie...
        • Gość: dsd wreszcie jakis madry komentarz powyzej IP: *.ists.pl 08.11.12, 10:24
        • Gość: grr Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 15:42
          Gość portalu: lion_zion napisał(a):

          > Bzdurne argumnety. Problemem jest brak sensownego systemu "park and ride", a ni
          > e to gdzie ktoś płaci podatki.

          A kto ma ten "park and ride" zbudować? I za czyje pieniądze? Miasto Kraków? Za podatki mieszkańców Krakowa? W interesie Krakowa jest brać opłatę za parkowanie od przyjezdnych. Parkingi na obrzeżach niech budują podkrakowskie gminy swoim mieszkańcom. I niech one fundują im bilety komunikacji miejskiej. W końcu na coś oni te podatki w tych gminach chyba płacą. Żądać i żerować na innych jest najłatwiej. Każdy by tak chciał.
          • Gość: gzesiolek Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: 62.87.192.* 08.11.12, 17:12
            Jako mieszkaniec Krakowa jestem za Park&Ride...
            Chce zeby infrastruktura powstala z naszych pieniedzy...
            Tylko chcialbym aby ta infrastruktura powstala tam, gdzie Ci przyjezdni niestety nie beda chcieli z niej korzystac... no bo lepiej jezdzic 30min autem w poszukiwaniu miejsca niz 30min tramwajem/autobusem do centrum...
            Ale jesli umiejetna polityka zachet i zakazow uda sie skusic ludzi do korzystania z P&R to potrzebne sa kolejne warunki:
            1) znaczne dofinansowanie i zwiekszenie przepustowosci MPK bo juz w tej chwili czesto gesto na popularnych kierunkach ciezko sie do pojazdow MPK wcisnac...
            2) rozwoj infrastruktury drogowej w tym kierunku, zeby MPK jednak jechalo szybciej niz auta w korkach...
            3) no i oczywiscie karty miejskie gdzie w cenie biletu miesiecznego na wszystkie linie czlowiek ma abonament na parkingi P&R...
            Wtedy jest sens i wielu ludzi bedzie z tego korzystac...
            Moze dozyje czasow, ze na Alejach miast kopcacego korka bedzie luz blues i szum drzew... ;)
            • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.salwator.net 08.11.12, 18:29
              masz rację, umiejętnym stosowaniem zasady "kija i marchewki" można skłonić ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej. Ale tego się nie doczekamy.
              Może Aleje bez korków to mało możliwa opcja, bo to jednak najważniejsza "przelotówka" przez miasto, ale I obwodnice można by spokojnie wyłączyć z ruchu....tylko, że radni jak i mieszkańcy Krakowa tego nie chcą.
              Inna kwestia to rozszerzenie strefy. Tak naprawdę uderzy to w firmy, sklepy, zakłady usługowe które się w strefie płatnego parkowania znajdą. Co innego rynek i kazimierz a co innego grzegórzki, podgórze czy stara krowodrza.
          • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.salwator.net 08.11.12, 18:20
            A jak mieszkaniec Krakowa jedzie w weekend pospacerować do którejś z podkrakowskich wsi to oczywiście też powinien zapłacić za postawienie samochodu na poboczu? Za parkowanie, za przejazd, za wejście...za oddychanie, za pierdzenie... A obwodnica Krakowa przechodzi przez podkrakowskie gminy - może powinny pobierać opłaty od nie mieszkańców?
            Kolejny który nie widzi nic poza własnym grajdołem, świat nie składa się z podwórek oddzielonych od siebie płotem!!! Kraków jest częścią większego: powiatu, województwa, regionu.
            A nie wpadłeś na to ,że przyjeżdża do Krakowa, pracuje tutaj, jego firma płaci tu podatki, on kupuje w krakowskich supermarketach, korzysta z usług krakowskich firm, zostawia tu część zarobionej kasy, jego dzieci chodzą/będą chodzić do krakowskiej szkoły - miasto dostanie za to subwencje itd.
            sensowny system park and ride przyniesie miastu korzyści, nie tylko finansowe. Postrzeganie komunikacji publicznej jako firmy która ma zarabiać jest kompletną bzdurą!!!!
            • Gość: tutliputli Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 18:58
              Gość portalu: lion_zion napisał(a):

              > A jak mieszkaniec Krakowa jedzie w weekend pospacerować do którejś z podkrakows
              > kich wsi to oczywiście też powinien zapłacić za postawienie samochodu na pobocz
              > u?

              Tu nie ma mowy o opłatach za parkowanie na poboczu. W strefie parkowania parkowanie jest dozwolone wyłącznie na wyznaczonych miejscach, a nie gdzie popadnie. Jak pojedziesz do Wieliczki, do centrum, to też zapłacisz za parkowanie.

              > Za parkowanie, za przejazd, za wejście...za oddychanie, za pierdzenie...

              Wszędzie gdzie ludzie chcą przyjechać i spędzić czas za wszystko się płaci. Za wejście, za parkowanie, za cokolwiek...

              > A obwodnica Krakowa przechodzi przez podkrakowskie gminy - może powinny pobierać
              > opłaty od nie mieszkańców?

              Na razie jest mowa o opłatach za parkowanie, a nie za przejeżdżanie.

              > Kolejny który nie widzi nic poza własnym grajdołem, świat nie składa się z podw
              > órek oddzielonych od siebie płotem!!! Kraków jest częścią większego: powiatu, w
              > ojewództwa, regionu.

              No to niech się okoliczne gminy dołożą, a nie tylko chcą korzystać z tego co oferuje Kraków. Ja nie jeżdżę codziennie na spacer do Wieliczki i nie zawalam swoim samochodem tam chodnika. Natomiast centrum Krakowa zawalone jest codziennie parkującymi gdzie popadnie samochodami.

              > A nie wpadłeś na to ,że przyjeżdża do Krakowa, pracuje tutaj,

              Pracuje tutaj czyli bardzo możliwe, że zabiera miejsce pracy komuś, kto mieszka w Krakowie i kto płaciłby swoje podatki tutaj.

              > jego firma płaci tu podatki,

              Zależy jaka firma. Może się okazać, że firma płaci podatki zupełnie gdzie indziej, a on jako pracownik płaci w swoim miejscu zamieszkania poza Krakowem - czyli miasto Kraków nic z tego nie ma.

              > on kupuje w krakowskich supermarketach, korzysta z usług krakowskic
              > h firm, zostawia tu część zarobionej kasy, jego dzieci chodzą/będą chodzić do k
              > rakowskiej szkoły - miasto dostanie za to subwencje itd.

              O ile kupuje akurat w krakowskich supermarketach. Skoro mieszka kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa, to może tam kupuje, bo tam jest po prostu taniej niż w Krakowie.

              > sensowny system park and ride przyniesie miastu korzyści, nie tylko finansowe.
              > Postrzeganie komunikacji publicznej jako firmy która ma zarabiać jest kompletną
              > bzdurą!!!!

              Ale ktoś musi na te parkingi wydać pieniądze. Ktoś musi dać pod nie teren. Jakie to korzyści miasto będzie miało z tego, że zafunduje przyjezdnym darmowy parking? Że łatwiej zabiorą tubylcom miejsca pracy? Może miastu lepiej finansować "swoich"?
              • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.salwator.net 08.11.12, 23:40
                Widzę, że kolejny zwolennik "oblężonej twierdzy"!
                Nie będę Ci tłumaczył, że piszesz bzdury i dywagujesz bez sensu.
                Zrozum wreszcie Ty i cała reszta narzekających na osoby przyjeżdżające do Krakowa, problemem jest złe zarządzanie przez władze tego miasta, a nie ludzie, którzy przyjeżdżają do Krakowa do pracy. Tak ciężko to pojąć? Władze miasta nie robią nic żeby rozwiązać problemy komunikacyjne i parkowania w mieście, a wręcz swoimi decyzjami pogarszają sytuację.

                Mieszkam w dzielnicy, która wg. najnowszych pomysłów ma być objęta strefą, nie mam możliwości zameldowania się w Krakowie, czyli nie będę miał możliwości parkować pod blokiem, w którym mieszkam. To jakaś paranoja. Dodam, że na co dzień poruszam się komunikacją miejską, ale właśnie planują mi podnieść cenę biletu okresowego (likwidacja biletu na jedna linie). To jest paranoja, to miasto staje się co raz bardziej nieprzyjazne dla zwykłych ludzi.
                • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 00:43
                  Mieszkańcy źli, miasto złe, wszyscy źli. Ale JA to jestem ŚWIĘTY. Co z tego, że mieszkam bez meldunku (a skoro tak to znając życie na 80% nie płacę podatków w Krakowie), ja mogę kombinować. Mnie WSZYSTKO wolno i mnie się NALEŻY (jakim prawem podnoszą MI ceny biletu, miasto ma MI DOPŁACAĆ z podatków mieszkańców).

                  A teraz na poważnie. Ja widzę to tak: nie masz możliwości zameldowania, bo wynajmujesz mieszkanie "na lewo" (bo tak jest taniej, nie ma umowy, US o niczym nie wie wszyscy są happy). Skoro tak, to proszę nie narzekaj, że jesteś traktowany nieco gorzej od UCZCIWYCH obywateli. Jeśli mieszkasz tu a nie płacisz tu podatku PIT (do tego zameldowanie nie jest potrzebne, ale skoro nie masz meldunku to pewnie nie zawiadamiałeś US gdzie mieszkasz) to nie narzekaj też proszę na infrastrukturę miasta, z której codziennie korzystasz a na którą nie dajesz ani grosza (bo miasto ma problemy finansowe między innymi przez takich ludzi jak Ty)
                  • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.arr.gov.pl 09.11.12, 09:30
                    Pierwszego akapitu Twojej wypowiedzi nie będe komentował, bo sam zauważyłeś, że nie jest poważny.

                    Nie wynajmuje mieszkania na lewo. Są różne powody dla których ludzie są zameldowani w innym miejscu niż to w którym mieszkają (meldunek to w dzisiejszych czasach bzdura). i nie ma to nic wspólnego z nieuczciwością.

                    A co do wynajmowania na lewo mieszkań, to myślę że wiekszość najemców chciałaby robić to legalnie, ale prawi krakowscy od pokoleń właściciele mieszkań się do tego nie kwapią. I dobrze o tym wiesz, więc po co manipulujesz?????
                    Podatki to zupełnie odrębna sprawa. Równie dobrze, można by żądać od mieszkańców Krakowa, żeby płacili podatek w gminach, w których mają donki letniskowe, bo korzystają z infrastruktury tych najczesciej biednych gmin.
                    Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż próbujesz ja przedstawić. Żyjemy w jednym województwie, kraju i robienie sobie na złość jest po prostu idiotyczne. Władzy i pismakom na ręke jest, żeby ludzie się szarpali nawzajem, bo wtedy nie rozliczają rządzących z efektów ich pracy. Myślę, że w tej dyskusji bierze udział kilka osób opłacanych przez obie "władze" i które za wszelką cene chcą ludzi skłocić.
                    Miasto nie ma problemów finansowych przez "takich" jak ja tylko przez złe zarządzanie, złe inwestycje i marnotrawstwo. To, że oskarżasz mnie i inne osoby o kłopoty finansowe Krakowa świadczy albo o tym, że Twoi mocodawcy zasiadają w miejskim ratuszu albo że krakowskie powietrze źle wpływa na zdolności logicznego myslenia.
                    • Gość: Knrd Łżesz pan IP: *.naszasiec.net 09.11.12, 11:21
                      Obowiązek meldunkowy nie został jeszcze zniesiony to raz. Jak kupujesz coś od złodzieja i wiesz że to jest kradzione to jesteś takim samym złodziejem to dwa. I trzecie najważniejsze - miasto właśnie przez takich jak TY ma problemy - zajmujesz miejsca pracy, miejsce w mpk, prawdopodobnie też w przychodniach i miasto nie widzi z tego ani grosza bo wszystkie podatki z uśmiechem na ustach płacisz w swojej wiosce.

                      Na koniec - rzeczywistość jest bardzo prosta i nikt się z tobą nie chce kłócić bo nikt cie tu nie chce !!
                      • Gość: lion_zion [...] IP: *.arr.gov.pl 09.11.12, 14:47
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 13:56
                      Co do płacenia podatków ABSOLUTNIE się z tobą nie zgodzę. Podatki należy płacić tam gdzie się mieszka. Twoje porównanie z właścicielami domków letniskowych jest błędne. Przecież chyba nikt nie mieszka w takich domkach przez cały rok tylko przez kilka-kilkanaście tygodni. Zresztą duże miasta i tak część swoich podatków oddają dla biedniejszych rejonów.
                      Piszesz, że mieszkamy w jednym kraju czy w jednym województwie. Pełna zgoda, ale pomyśl gdzie w większości korzystasz z infrastruktury (np. drogi, ulice, komunikacja zbiorowa), gdzie wysyłasz swoje dzieci do przedszkola - tam gdzie mieszkasz czy też na drugim końcu województwa? A przecież jakoś trzeba sfinansować te ulice, przedszkola itd.
                      Zgadzam się, że z meldunkiem czasami sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana (przykładowo niektórym nie chce się wymieniać wszystkich dokumentów). Ale meldunek to najmniejszy problem. Choć tak jak napisałem najczęściej -za sprawą niewiedzy- wiąże się on z niepłaceniem podatków w danym miejscu (a to już niestety JEST dużym problemem).
                      • Gość: lion_zion Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.arr.gov.pl 09.11.12, 14:42
                        Rozumiem, że wszyscy płacący podatki w krakowie będą mogli korzystać na równi z tymi zameldowanymi ze wszelkich udogodnień włacznie ze strefą płatnego parkowania na specjalnych warunkach? jeśli tak to proszę bardzo, możesz wprowadzać razem ze swoim prezydentem krętaczem strefe w całym mieście, mnie to wali.
                        Obyście się tylko nie zdziwili jak zareagują na to mieszkańcy i jak zmienią się wpływy do kasy miasta...
    • Gość: Maciek K. Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 20:11
      Nie chciałbym nikogo obrażać, ale jak można bezmyślnie wydawać ok. 80 zł miesięcznie na bilety MPK? Większej głupoty dawno nie słyszałem i ciężko mi uwierzyć, że to jest prawda...
      Rozumiem, że Pan Artur kupuje 2 razy dziennie przez 21 dni roboczych bilety 15 minutowe za 2 zł... Daje to faktycznie sumę 84 zł... To jest jakiś absurd i kompletny brak zrozumienia dla kogo takie bilety są przeznaczone...
      Ceny biletów jednorazowych przez wiele lat nie zmieniały się, a teraz od 2 lat mamy ciągłą podwyżkę (z resztą słusznie)... Ale przecież cena biletów okresowych praktycznie nie zmieniła się od 10 lat...
      Miesięczny bilet na 1 linię kosztuje 46 zł i skoro Pan Artur korzysta z komunikacji miejskiej 2 razy dziennie, zawsze na tej samej trasie, to po cholerę mu jakieś rozwiązanie...
      Miesięczny bilet na wszystkie linie kosztuje 89 zł, a wtedy Pan Artur może codziennie w innym miejscu w Krakowie parkować, skoro musi szukać przez wiele minut najlepszego miejsca, byleby bezpłatnego...
      Co więcej, mógłby korzystać wtedy z darmowych parkingów park&ride... Oczywiście jak powstanie ich więcej niż kilka :)
      • Gość: Tom Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 20:51
        To wszystko prawda, tyle, że pan Artur potrzebuje DWÓCH biletów okresowych, bo w Krakowie pracuje też jego żona, która również musi dostać się do pracy. Tak się składa, że jeżdżę do pracy samochodem. Przez pewiem czas korzystałem z MPK. Wtedy, gdy idąc kilka minut do przystanku mogłem z niego pojechać bezpośrednio do pracy. Jazda nie była komfortowa, autobus jechał Alejami. Niestety, autobus został zlikwidowany, teraz musiałbym się przesiadać, na co - wbrew nadziejom ZiKiTu - nie mam ani czasu, ani ochoty. Mieszkam w Krakowie, nie pod miastem i nie na przedmieściach, szczęśliwie moją okolicę - jeszcze - omijają plany poszerzenia strefy, tu pracuję, tu płącę podatki - ale jak czytam na forum, wielu z wypowiadających się najchętniej pozwoliłoby mi parkować jedynie pod własnym blokiem. O ile znajdę miejsce, bo z tym też jest problem :)
        • Gość: wojtekk Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.62.classcom.pl 08.11.12, 08:32
          > To wszystko prawda, tyle, że pan Artur potrzebuje DWÓCH biletów okresowych, bo
          > w Krakowie pracuje też jego żona, która również musi dostać się do pracy.

          Parkując bliżej obrzeży miasta bez krążenia w poszukiwaniu miejsca do parkownia można zaoszczędzić około 1-2 litrów benzyny dziennie. Przeliczając na kasę będzie to powyżej 120 zł miesięcznie. Na dwa bilety okresowe (dwuliniowe) spokojnie wystarczy.
        • Gość: dsa Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.softwaremind.pl 08.11.12, 09:12
          To niech żona pana Artura przestanie pracować, skoro nie stać jej na bilet miesięczny. Ludzie to mają tupet. Chcieli by mieć pracę i najlepiej jakby ktoś ich dowoził za darmo pod drzwi miejsca pracy, Z domciu do pracy. Bo bilet kosztuje, parking kosztuje, benzynka kosztuje. No normalnie roszczeniowa postawa na całego.
          • Gość: q Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.softwaremind.pl 26.11.12, 17:47
            Zdecydowanie się zgadzam. Pan Artur też powinien przestać pracować i po problemie. A właściwie... to może wszyscy przestańmy, nie ruszajmy się z domów, nie przemieszczajmy, nie będzie korków, zanieczyszczenia powietrza, siedźmy na czterech literach i nic nie róbmy, będzie miło.
    • Gość: drk Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 20:12
      proponuję ruszyć głową i poszukać parkingów tańszych, niż parkowanie na ulicach. odpadają groble, ale pierwszy z brzegu, parking koło kładki na lubicz, abonament na miesiąc - 150 zł.
      • Gość: takisiaki No to trzeba sobie znaleść pracę u siebie. IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 20:30
        A do Krakowa dojeżdżać PKSesem
    • Gość: krakus Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.betanet.pl 07.11.12, 20:13
      A co nas to szanowny panie obchodzi gdzie ma Pan parkować ?
      Miejsca parkingowe służą mieszkańcom, którzy płacą TUTAJ podatki.
      Mieszkając poza Krakowem płaci Pan podatki POZA KRAKOWEM, więc nie ma widzę żadnych podstaw do jakichkolwiek pretensji.

      My, Krakusy nie jeździmy na Pańskie zadupie i nie zajmujemy Pańskiego miejsca parkingowego.
      Proszę to przemyśleć.
      • Gość: mj Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 20:27
        Jakże się cieszę, że codziennie dojeżdżam samochodem do Krakowa do pracy 75km i parkuje sobie na wewnętrznym parkingu pod firmą... Dowożę jeszcze 4 osoby, które robią podobnie. Podatki płacę w mojej WIOSZE (z prawami miejskimi), oczywiście moja firma płaci trochę podatków w Krakowie tutejszym miastowym. Dojeżdżam w godzinkę, a kwadrans po 17-tej już jem obiad w domu.
        Cieszę się, że być może zabrałem miejsce pracy takim ułomnym społecznie "krakowiakom" jak Ty. I mam nadzieję, że nie przyjedziesz nigdy na weekend na moje zadupie.

        PS. Mieszkałem 12 lat w Krakowie, teraz czas dojazdu z tak daleka jest dla mnie porównywalny z przejazdem przez Kraków w godzinach szczytu - do/z pracy.
        • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:31
          Ale Ty nie masz postawy roszczeniowej. Ten pan nie mieszka tu, nie płaci tu podatków a mimo to o Krakowie pisze "nasze miasto" i jeszcze krytykuje wprowadzenie strefy bo nie będzie miał gdzie parkować. Wiesz co wyprawia się w Podgórzu czy na Grzegórzkach w dni pracy. Samochody stoją WSZĘDZIE, utrudniają przejście pieszym, ograniczają widoczność na pasach i skrzyżowaniach, niekiedy niszczą trawniki. O tym, że mieszkańcy nie mają gdzie parkować nawet nie wspomnę.
          • Gość: mj Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 20:35
            Po dłuższym namyśle chyba przyznam Wam rację. Zresztą generalnie nie lubię postaw roszczeniowych.
            Ale komunikacyjnie, samochodowo, Kraków to tragedia, tu się chyba wszyscy zgodzą.
            • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:48
              Co do problemów z komunikacją w Krakowie to niestety prawda. A obawiam się, że może być jeszcze gorzej po planowanej zmianie tras niektórych linii MPK (m.in. zmiana trasy 8 i 13). Już widzę te tabuny chętnych na jazdę 8 do Cichego Kącika :)))) No ale u nas "promuje" się transport publiczny...
            • Gość: dsddsd miasto chce od nas tylko kase IP: *.ists.pl 08.11.12, 10:29
              miasto chce od nas tylko kase,
              nie zalezy im na tym zeby Tobie bylo dobrze.
              Parkingi park&ride juz dawno by powstaly, ale nie byloby pretekstu do powiekszania strefy platnego parkowania. To jest celowe dzialanie. Nie spoczna, dopoki platna strefa nie obejmie 80% Krakowa. I gdzie sa te pieniadze, dziennie z tak duzej powierzchni i takiej ilosci aut, to musi byc niezla sumka. Dlaczego nikt nie rozlicza ich z tych pieniedzy?
          • Gość: Mona Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 21:01
            Skoro ten pan urodził się w Krakowie, ale przeniósł się pod Kraków, to także to jest jego miasto. Podejrzewam, że może to być nawet BARDZIEJ jego miasto, niż wielu zapiekłych, farbowanych pseudo-krakusów, którzy tu się wypowiadają. Ludzie, zastanówcie się w ogóle co Wy piszecie! Żadni z Was Krakowianie, słoma Wam z butów wychodzi i tyle!
            • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 21:07
              Nie rozumiem Twojej logiki. Przyznajesz większe (a przynajmniej porównywalne) prawo do używania sformułowania "nasze miasto" i wypowiadania się o kształtowaniu przestrzeni publicznej osobie, która się tu urodziła i stąd wyjechała niż ludziom co tu mieszkają i płacąc podatki finansują Kraków??? Przewrotne rozumowanie...
              • Gość: Mona Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 21:30
                Niestety, ale tak się w tym naszym starym Krakowie składa, że Krakowianinem jest się przez urodzenie - własne, własnych rodziców, własnych dziadków. Krakowianinem się nie zostaje ot tak, przez skończenie tu studiów, przez zamieszkanie, czy przez płacenie podatków. Tak jest od czasów powojennych, bo w XIX wieku czy przed I wojną wyglądało to inaczej. Jeśli Twoi przodkowie mieszkali w Krakowie przed II wojną, to możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteś Krakowianinem, choć bardziej ortodoksyjni mieszkańcy naszego Miasta przesuwają tę granicę na początek wieku XX, a nawet w głąb wieku XIX! Chodzi o to, by odróżnić "prawdziwych" Krakowian od ludności napływowej. Tak to tu chodzi i sorry, ale jeśli tego nie rozumiesz, to po prostu znaczy, że nie jesteś Krakowianinem... A tak między nami, ja - choć uwielbiam Kraków i nie wiem czy bym potrafiła żyć w innym mieście, i choć nazwiska moich pradziadków znajduję w krakowskiej księdze adresowej z 1903 - też marzę o "ucieczce" na wieś :)
                • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 22:06
                  Wiesz. Prawdę powiedziawszy to choć urodziłem się w Krakowie to nie jestem aż takim konserwatystą i do pewnych spraw mam podejście utylitarne. Tu nie chodzi o to, czy ktoś uważa Kraków za swoje miasto czy też nie. Chodzi o sprawę ZNACZNIE prostszą - autor listu ma postawę ewidentnie roszczeniową (choć tu nie mieszkam to MNIE się należy darmowe miejsce parkingowe). Zróbmy pewną analogię. Jeśli wyprowadzisz się z rodzinnego domu "na swoje" to nikt nie będzie miał za złe gdy będziesz mówić o domu rodziców "mój dom" czy też "mój dom rodzinny" ale nie oznacza to, że grzeczne będzie gdy będziesz pouczać rodziców i aktualnych domowników w kwestiach wystroju i sposobach zarządzania finansami domu (zwłaszcza wtedy, gdy w domu jest jakiś kłopot, którego źródłem jest Twoja osoba:)
                  • Gość: wewe Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: 84.40.236.* 07.11.12, 22:26
                    A ty wogole umiesz czytać? Gdzie niby autor pisze że chce parkować za darmo?
                    Jeżeli postawą roszczeniową nazywasz chęć parkowania w mieście za rozsądną opłatę
                    i w jako-takich warunkach to chyba na prawde źle się w Krakowie dzieje
                    • Gość: wewe Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: 84.40.236.* 07.11.12, 22:26
                      naprawde
                    • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 22:59
                      Autor listu chce nie chce parkować w mieście tylko w centrum miasta. I nie za rozsądną cenę tylko za 100zł. Za 100 zł (albo i za darmo) to SPOKOJNIE można znaleźć sobie znaleźć miejsce przy jakiejś pętli tramwajowej lub autobusowej. W centrum NIE DA SIĘ stworzyć miejsc parkingowych dla wszystkich chętnych po 100zł sztuka (i żadne parkingi podziemne, nadziemne, jedno czy wielopoziomowe tego nie zmienią). Choć parkingi budować trzeba: duże tanie -lub darmowe- na obrzeżach przy pętlach, oraz podziemne (ale płatne) w centrum.
                      • Gość: ala Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 00:22
                        Aha, przy pętlach tramwajowych jeszcze odrobiny trawników egzystują, chociaż już niedługo, bo ci co się przesiadają na tramwaj muszą sobie znaleźć miejsce parkingowe.
                • Gość: krakuska czy obca? Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:21
                  Ciekawy wywód. Mój tato urodził się na ul. Pawiej. Moi dziadkowie i pradziadkowie leżą na Rakowicach, na wojskowej części. Noszę po nich nazwisko, ale samo nazwisko pochodzi spod Żywca, choć nie znam ani jednego krewnego stamtąd, bo wszyscy co najmniej od XIX wieku mieszkają w Krakowie. Moi dziadkowie i pradziadkowie, a także tato i cała jego rodzina urodzili się w Krakowie, w ścisłym centrum. Ja zostałam poczęta w Hucie. Urodziłam się w Tomaszowie Lubelskim, następnie mieszkałam m.in. w Zamościu czy Lublinie, skąd pochodzi rodzina mojej mamy. Do Krakowa wróciłam na studia i mieszkam tu od 10 lat. Kupiłam tu mieszkanie, pracuję od drugiego roku studiów i tu płacę podatki. Wyszłam za Krakusa (urodzonego w Krakowie), którego mama urodziła się z kolei na Sławkowskiej, w ścisłym centrum rodzili się i mieszkali jej rodzice i dziadkowie. Czy zasługuję z taką historią rodzinną na miano obywatelki stołecznego miasta Krakowa, czy mam prawo mówić o Krakowie "moje miasto"? Bo zdaje mi się, że taki lokalny szowinizm niekoniecznie powinien być powodem do dyskryminacji ludzi, którzy postanowili się związać z Krakowem, choć stąd nie pochodzą.
                  • Gość: Krakus Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 07.11.12, 22:40
                    @krakuska czy obca?

                    Nie urodziłaś się w Krakowie, ale tutaj mieszkasz zatem z formalnego punktu widzenia jesteś Krakowianką ale nie jesteś Krakuską. Mam nadzieję że Ci to nie przeszkadza w życiu?
                    Mnie np. to nie robi żadnej różnicy skąd pochodzisz, bo IMHO ważniejszy jest fakt jakim się jest człowiekiem niż to skąd się pochodzi.

                    Pozdrawiam!

                    ps. jednak to prawda że Kraków to taka "mała wieś" - ja urodziłem się niedaleko mamy Twojego męża (ulicę obok - ale również w obrębie Plant) :)



                    • Gość: danto Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: 151.193.120.* 09.11.12, 14:03
                      Ludzie, ale wy macie problemy...
                      Kto się gdzie urodził i jak się dzięki temu może nazywać..
                      Idealny przykład lokalnego szowinizmu.
                • Gość: Krakus Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 07.11.12, 22:31
                  @Mona

                  Przykro mi ale nie jest do konca prawdą to co piszesz :)

                  Przez urodzenie jest się Krakusem - i to jest absolutnie niezależne od tego gdzie się aktualnie mieszka. Krakowianin natomiast to mieszkaniec Krakowa - może nim być osoba urodzona poza Krakowem ale tutaj mieszkająca.
                  Można być jeszcze Krakauerem, ale takich to teraz "na lekarstwo".
                  Odsyłam do stosownych prac Mazana i Czumy.

                  • Gość: jan bez ziemii Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 22:52
                    Wy macie nierówno pod sufitem. Czyli, jak mi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice urodzili się w Krakowie, ale ja urodziłem się w powiedzmy w Krynicy, bo moi rodzice byli tam na stażu po studiach przez pół roku, a potem całe życie mieszkałem w Krakowie, to już d...jaś - nie jestem z Krakowa?
                    • Gość: Krakus Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 07.11.12, 23:06
                      @jan bez ziemii

                      Te nazwy Krakus, Krakowianin, Krakauer - wywodzą się z tradycji Galicji i czasów C.K. Monarchii, to są po prostu takie etykietki które określają pochodzenie danej osoby.
                      Naprawdę robi Ci to aż taką różnice że jesteś Krakowianinem (bo tutaj mieszkasz)
                      a nie jesteś Krakusem (bo się tutaj nie urodziłeś)?

                      ps. podobnie jak Ty też nie wiem skąd pochodzę - podejrzewam że chyba z jakiejś zubożonej szlachty, ale cholera wie czy to prawda ... ;-)))




                      • Gość: nini Zycie Chłoszcze IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 00:33
                        A ja mam ogrzewanie gazowe. Wolałbym centralne, ale w mojej okolicy nie ma na to szans, więc przepłacam. Sorry, do kogo mam się udać po rekompensatę?
                • Gość: awemaryja rozumiem ze to jest temat zastepczy IP: *.ists.pl 08.11.12, 10:31
                  co kogo obchodzi czy ktos jest rodowitym czy nie,
                  przeciez to jest artykul o parkowaniu! ludzie, piszcie na temat!
                • misself Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 11:52
                  Gość portalu: Mona napisał(a):

                  > Niestety, ale tak się w tym naszym starym Krakowie składa, że Krakowianinem jes
                  > t się przez urodzenie - własne, własnych rodziców, własnych dziadków. Krakowian
                  > inem się nie zostaje ot tak, przez skończenie tu studiów, przez zamieszkanie, c
                  > zy przez płacenie podatków.

                  Tak to się zostaje krakusem. A krakowianinem przez zameldowanie tutaj i/lub zamieszkanie oraz płacenie podatków.

                  BTW nazwy mieszkańców miast piszemy małą literą. Chyba że chcesz koniecznie podkreślić swoje ogromne zasługi płynące z tego, że Twoje przodkinie po kądzieli dostawały bólów partych na obszarze grodu Kraka, a nie, o zgrozo, za granicami. Nijak jednak nie potrafię dostrzec w tym fakcie efektu Twoich działań, za które należy Cię podziwiać, czcić i szanować.

                  Dużo bardziej sensowne wydaje mi się podziwianie, czczenie i szanowanie osób, które urodziły się na wsi czy w małym mieście i które mimo obiektywnych trudności życiowych zdołały osiągnąć w życiu coś więcej niż urodzić się w jednym z najstarszych miast w Polsce.

                  PS. Nie urodziłam się w Krakowie, ale dwoje spośród moich pradziadków tak, mieli tu firmę rodzinną jeszcze przed wojną. Według Twojego rozumowania jestem krakowianką.
            • Gość: st Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? IP: *.ericpol.com 08.11.12, 11:02
              Ja osobiście nie używam pojęcia Krakus. To jest właśnie słoma z butów wystająca - czuć się lepszym tylko dlatego że jest się z Krakowa, urodziło się w Krakowie, mieszka się w Krakowie. To miasto już dawno nie jest miastem numer 2 w Polsce. Znacznie pod względem zarobków, jakości życia, znaczenia prześcignęły go Wrocław, Poznań, Gdańsk. Z drugiej strony są osoby takie jak ja które czują się z Krakowem związane. Zależy mi by opisany powyżej proces zatrzymać. Podatki płacę tutaj. W Krakowie nie mieszkam od urodzenia, tylko od 11 lat(właściwie to na przedmieściach). Do pracy codziennie jadę autem, ale już nie długo przerzucę się na park&ride. Jedną z wyznaczników jakości życia jest czyste powietrze, którego w Krakowie nie ma nigdy. Autorowi proponuje dojechać do najbliższej pętli tramwajowej tam wynająć parking strzeżony za 100-150 zł a dalej jeździć tramwajem. Koszt o połowę niższy niż wyliczył.
              • misself Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? 08.11.12, 11:59
                Gość portalu: st napisał(a):

                > Ja osobiście nie używam pojęcia Krakus. To jest właśnie słoma z butów wystająca
                > - czuć się lepszym tylko dlatego że jest się z Krakowa, urodziło się w Krakowi
                > e, mieszka się w Krakowie.

                Ja w ogóle uważam, że ocenianie ludzi po tym, gdzie zostali poczęci (o co nikt ich nie pytał) oraz wypchnięci na świat (co również nie było ich decyzją ani winą, ani też zasługą) jest takim współczesnym rasizmem. Nie mamy wpływu na to, kim są nasi rodzice, gdzie mieszkają i skąd pochodzą, więc skupmy się może na tym, jaki jest człowiek przed nami, co umie i czego dokonał.
                • Gość: gzesiolek Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? IP: 62.87.192.* 08.11.12, 17:34
                  Widzisz ludź to takie dziwne zwierze, za jak jest zupełnie swym życiem upupione to będzie lawirował tak żeby w swych oczach upupić jednak innych...
                  I taka jaśniedama Mona w życiu swym marnym jedna tylko znajduje pociechę... "Patrzcie wszyscy i podziwiajcie, bo ja swa pupę gołą i twarz siną poraz pierwszy w grodzie Krakowem zwanym pokazałam... wrzeszcząc przy tym wniebogłosy... oj patrzcie i podziwiajcie, bo wy miernoty społeczne wrzaski swe w mniej stołecznych mieścinach wydawaliście..."
                  I tak swym rozumowaniem podbudowana, może jakoś zdzierżyć fakt, ze żywot marny jej nie rozpieszcza...
                  Pozdrawiam wszystkich normalnych mieszkańców Krakowa, którzy nie muszą kompleksów leczyć miejscem urodzenia...
          • Gość: Pengos Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.12, 09:11
            Tu nie chodzi o postawę roszczeniową. Tu chodzi o to, że polityka miasta jest DEBILNA. Nawet budując nową linię tramwajową w kierunku Rybitw - nie dociągnięto jej do S7, przy której mógłby powstać wielki parking Park&Ride. Zamiast tego dociągnięto ją do osiedla, które teraz pęka w szwach od samochodów ludzi traktujących je jako P&R - a wiele osób pracujących w okolicach Rybitw jedzie tam samochodem, bo nie opłaca im się jechać tramwajem a potem czekać z przesiadką na autobus jeżdżący 1-2 razy na godzinę...

            Brak Park&Ride i konsekwentne robienie wszystkiego co wręcz zaprzecza tej idei to główny grzech miasta. Drugi grzech to brak sensownych parkingów wewnątrz miasta - powinny powstawać tanie (czyli płatne tak jak parkowanie w strefie + tańszy niż strefa abonament miesięczny) parkingi wielopoziomowe, a w zamian powinny być likwidowane miejsca postojowe na ulicach.
            • jop Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 12.11.12, 08:03
              Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź.

              Bohater artykułu nie wykazuje postawy roszczeniowej, on nie chce parkować za darmo pod drzwiami pracy, on tylko chce szybko, sprawnie i za niekosmiczną kwotę zaparkować gdzieś, skąd dojedzie do pracy zbiorkomem, nie zajmując miejsca mieszkańcom. Więc jedynym rozwiązaniem jest P&R, którego w Krakowie zasadniczo brak - nie ma żadnych systemowych rozwiązań dla ludzi dojeżdżających do pracy spod miasta, a takich jest bardzo dużo, a będzie coraz więcej, bo w przypadku dużych miast jest to teraz naturalne zjawisko (nie wnikam, czy dobre, tak po prostu jest).
        • Gość: Kofoga Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.muz-nar.krakow.pl 08.11.12, 09:59
          A ja sobie problem poruszania sie po Krakowie rozwiązałem inaczej - wcześniej pracowałem od 8 do 16 i praktycznie mówiąc jeździłem w godz. szczytu do i z pracy, co zajmowało mi ok 45 min w jedna stronę. Teraz zmieniłem sobie harmonogram pracy i jeżdżę na 6, kończę o 14 i korki mnie omijają - dodatkowo jazda zajmuje mi tylko 15 min :)
          • tymon99 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 20:14
            ale po co w ogóle jeździsz do pracy? pisać nic nie wnoszące posty na forum równie dobrze możesz z domu, a nie z muzeum.
      • Gość: x Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.home.aster.pl 07.11.12, 22:09
        Mieszkańcy mają swoje miejsca parkingowe na własnych posesjach.
      • kermitek1 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 23:13
        "na Pańskie zadupie"

        hahaha - wróc może do podręczników, bo jutro do gimnazjum się spóźnisz..
    • thomos85 Nie zauważacie jednego 07.11.12, 20:14
      Większa strefa to także większe "obrzeża" strefy. Zatem prosta matematyka podpowiada, że problem tłoku na "obrzeżach" powinien MALEĆ ze wzrostem samej strefy. Dlatego jestem za poszerzeniem. Inną sprawą jest, że strefa powinna mieć jak najbardziej "symetryczny" kształt. Dlatego obecnie proponowana strefa buforowa nie jest do końca mądra. Tak czy siak strefa wewnątrz drugiej obwodnicy to sprawa niezbędna i tak czy inaczej zostanie ona wprowadzona, jak nie teraz to za rok czy dwa...
      • Gość: Ufo Re: Nie zauważacie jednego IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 21:07
        Strefa wewnątrz drugiej obwodnicy jest już od dawna! Dla porządku: pierwsza obwodnica to ulice wokół Plant; druga obwodnica to Aleje plus Dietla. O którą więc obwodnicę panu chodzi? Najlepiej zamieńmy całe Miasto w jedną wielką strefę... straż miejska nie będzie się nudzić, zatrudni nowych ludzi, kupi sobie nowe blokady...
        • thomos85 Re: Nie zauważacie jednego 07.11.12, 21:16
          Dietla NIE JEST i nigdy nie była częścią drugiej obwodnicy. Druga obwodnica składa się z ulic Konopnickiej, Alei, Wita Stwosza, Lubomirskiego do Ronda Mogilskiego, dalej Powstania Warszawskiego, Kotlarska, Klimeckiego, Powstańców Wielkopolskich i dalej do Ronda Matecznego. Szczegóły można znaleźć w Wikipedii...
          • Gość: kra_lub_krakus Re: Nie zauważacie jednego IP: *.bb.sky.com 11.11.12, 23:34
            Jaa, naturliś... zwłaszcza jak Kotlarska kończyła się pół-ślepo przy Wiśle, a Klimeckiego nawet w planach nie było... ;) Ale wtedy Wikipedii też nie było (tak, były takie czasy - gdzieś tam po II WŚ), choć była już druga obwodnica. Zgadnij po jakich ulicach.
      • Gość: x Re: Nie zauważacie jednego IP: *.home.aster.pl 07.11.12, 22:40
        Ja jestem za tym, żeby najpierw dano marchewkę (dobra komunikacja miejska a nie to, czym na chwilę obecną musimy jeździć), a dopiero później przywalono nam kijem w postaci rozszerzonej strefy.
        • thomos85 Re: Nie zauważacie jednego 07.11.12, 23:10
          A skąd weźmiesz kasę na tą marchewkę...
          Rozwiązanie jest proste:
          1) Można nie robić nic
          2) Można stosować rozwiązania prowizoryczne w postaci powiększenia strefy.

          Swoją drogą to być może poszerzenie strefy skusi parę osób do kupna biletu okresowego (wtedy być może i kiedyś kasa na marchewkę by się znalazła).
      • Gość: andrzej Re: Nie zauważacie jednego IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 09:08
        Idąc takim tokiem rozumowania to strefa powina się kończyć przy tablicach z nazwą "Kraków". Miasto ma być przjazne mieszkańcom. Ja akurat mieszkam w mieście, ale nie wyobrażam sobie, że osoby mieszkające pod miastem dojeżdżają gdzieś do obrzeży, później przesiadają się do MPK. Czas dojazdu i koszty dojazdu do pracy muszą być w granicach rozsądku.
        • Gość: gzesiolek Re: Nie zauważacie jednego IP: 62.87.192.* 08.11.12, 17:39
          Czas i komfort dojazdu...
          bo koszt wykorzystania MPK od obrzezy na pewno bedzie nizszy niz pchanie sie do centrum autem...
        • thomos85 Re: Nie zauważacie jednego 08.11.12, 20:33
          No to masz bardzo ograniczoną wyobraźnię. W dużych miastach na Zachodzie takie postępowanie jest standardem...
      • Gość: lacki Re: Nie zauważacie jednego IP: *.free.aero2.net.pl 08.11.12, 09:31
        poszerzajcie sobie strefy, ale nie może być tak że człowiek z salwatora będzie mógł parkować na mogilskiej (trzeba zrobić podstrefy np.C-12 (parkuje za free tylko w tej podstrefie a nie w całej C))
        • Gość: x Re: Nie zauważacie jednego IP: *.home.aster.pl 08.11.12, 15:44
          Przecież coś takiego funkcjonuje od dawna. Druga sprawa, darmowy identyfikator dla mieszkańców strefy jest bez sensu. Skoro chcą większego luzu na ulicach w swojej okolicy, niech płacą tak samo, jak osoba mieszkająca 2 kilometry dalej. Darmowy parking będzie mieć, jeśli zaparkuje na swojej posesji albo wykupionym garażu. Ciekawe, czy wtedy wciąż byliby zwolennikami strefy. Bo póki co działa to na zasadzie "niech inni płacą, a ja mam dostać za pół darmo".
          Co najwyżej zostawiłbym ulgowe identyfikatory dla niepełnosprawnych.
          • Gość: y Re: Nie zauważacie jednego IP: *.opera-mini.net 09.11.12, 18:18
            Opinie durniów nie są brane pod uwagę, co najwyżej można je przeczytać i olać. Ja rozumiem, że matoł nie może zrozumieć, że mieszkaniec musi mieć prawo do zaparkowania pod domem (bo gdzie ma zaparkować?") i to prawo musi być większe niż prawo osoby mieszkającej w innym miejscu, bo posiadane auto musi gdzieś trzymać. Dlatego ośle potrzebny jest identyfikator a opłata musi też dlatego być mniejsza, bo auto parkuje tam na stałe. Ludzie mieszkający w kamienicach krakowskich nie mają swoich posesji, ani garaży, bo takowych nie ma. Osoba mieszkająca 2 km dalej, też będzie miała identyfikator i też będzie mogła parkować w miejscu zamieszkania. Parkując natomiast w innym miejscu ma problemy, jak każdy inny. Dlatego identyfikatory i płatne strefy mają przygłupie sens.
            • tymon99 Re: Nie zauważacie jednego 09.11.12, 20:18
              Gość portalu: y napisał(a):

              > Ja rozumiem, że matoł nie może zrozumieć, że mieszkaniec musi mieć prawo do zap
              > arkowania pod domem

              nie, nie musi. a tym już na pewno nie musi prawie darmo.
      • tymon99 Re: Nie zauważacie jednego 21.02.13, 16:34
        thomos85 napisał:

        > Większa strefa to także większe "obrzeża" strefy. Zatem prosta matematyka podpo
        > wiada, że problem tłoku na "obrzeżach" powinien MALEĆ ze wzrostem samej strefy.

        prostą matematyką należy się posługiwać ostrożnie, bo to bardzo mocne narzędzie i łatwo sobie zrobić kuku. w zależności od tego, jak zdefiniujemy "problem" i "obrzeża" - problem może być stały lub rosnąć, na przykład liniowo z promieniem strefy, ale też z jego pierwiastkiem lub kwadratem.
    • Gość: zdumiona Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.opera-mini.net 07.11.12, 20:21
      też mieszkam około 20km od Krakowa i są tu pociągi, busy i autobusy mpk - nie wiem dlaczego ludzie upierają się na jazdę autem (szczególnie ci, którzy nie mają gdzie parkować)
      • Gość: proboszcz Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 00:48
        Chamom z nadmiaru dobrobytu w dupach się poprzewracało. Niedługo będą pyskować, że po schodach do pracy nie mogą wjechać.
    • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:26
      Autor listu mieszka poza Krakowem, podatki pewnie też płaci gdzie indziej ale w liście używa sformułowania "w naszym mieście" i narzeka. Przepraszam bardzo ale jeśli ten pan tu NIE MIESZKA, nie płaci podatków, pewnie też dość rzadko robi zakupy to sformułowanie NASZE miasto jest w jego ustach mało wiarygodne.
      A co do jego problemu. Jak nie może zaparkować w centrum (pisze, że 40 minut szuka miejsca) to może zamiast pchać się tam gdzie ciasno i pomstować na wszystkich nich parkuje w pobliżu jakiejś pętli tramwajowej i dalej jedzie tramwajem...
    • Gość: taaaki parking Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.ver.abpl.pl 07.11.12, 20:27
      Szanowny panie zamiejscowy "nie lekarzu" (jasne,ze nie,bo za 2100,lekarz by nawet nie pierdn.ł)oraz pana małżonko nie nauczycielko jak sądzę,rozumiem pana ból z braku możliwosci parkowania nawet na rynku gł.To jest potworne i nie ludzkie! Rozumiem też,ze woli sie pan zestarzec krążąc ambitnie w poszukiwaniu SWEGO MIEJSCA DO PARKOWANIA niz dac sobie siana,tego ekologicznie wiejskiego i jak multum ludzi swoje nielekarskie oraz żony nienauczycielskie du...psko podwozić busami.Tam zawsze i wszyscy znajda swoje miejsce,jak nie w poziomie to w pionie.Ciekawe ile miesiecznie traci pan na paliwo.No jasne ma pan "porszaka" w tedeiku,funkiel nówka,nie bity,nie klepany prosto spod igły od lekarza,moze ksiedza,jednak z 200 kkm przebiegu,sklecony z dwóch wiat przystankowych ale zagazowany...
      Chłopie napływowy,wyluzuj :)
      • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:45
        Gość portalu: taaaki parking napisał(a):

        > Szanowny panie zamiejscowy "nie lekarzu" (jasne,ze nie,bo za 2100,lekarz by naw
        > et nie pierdn.ł)oraz pana małżonko nie nauczycielko jak sądzę,rozumiem pana ból
        > z braku możliwosci parkowania nawet na rynku gł.To jest potworne i nie ludzkie
        > ! Rozumiem też,ze woli sie pan zestarzec krążąc ambitnie w poszukiwaniu SWEGO M
        > IEJSCA DO PARKOWANIA niz dac sobie siana,tego ekologicznie wiejskiego i jak mul
        > tum ludzi swoje nielekarskie oraz żony nienauczycielskie du...psko podwozić bus
        > ami.Tam zawsze i wszyscy znajda swoje miejsce,jak nie w poziomie to w pionie.Ci
        > ekawe ile miesiecznie traci pan na paliwo.No jasne ma pan "porszaka" w tedeiku,
        > funkiel nówka,nie bity,nie klepany prosto spod igły od lekarza,moze ksiedza,jed
        > nak z 200 kkm przebiegu,sklecony z dwóch wiat przystankowych ale zagazowany...
        > Chłopie napływowy,wyluzuj :)

        Ale zabawne, boki zrywać. co cie to obchodzi czym jeździ autor listu? może akurat nie ma możliwości jeździć busami? a może pomyśl, że skoro jeździ z żoną to już w dwie osoby bardziej się opłaca jeździć samochodem niż komunikacją zbiorową?
        • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:52
          Jak dla mnie może nawet latać helikopterem. Ale nie do końca podoba mi się jego postawa roszczeniowa. Ten pan tu nie mieszka, nie płaci podatków traktuje Kraków jako JEGO miasto, i domaga się darmowego miejsca parkingowego w centrum.
          • Gość: anka skakanka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:43
            W którym miejscu, jełopie, napisał, że chce darmowego miejsca?
            • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 22:52
              Jak brakuje argumentów to przechodzi się na inwektywy. A gościu pisał np tak: "Po rozszerzeniu strefy parkowania na kolejne rejony nie pozostanie mi nic innego, jak parkować na ich obrzeżach". Pisał też coś o abonamencie za 100zł. Z drugiej strony to trzeba być naprawdę nierozsądnym aby -mając tak jak ten człowiek bilet miesięczny- pchać się autem do ścisłego centrum i 40 minut szukać miejsca na zaparkowanie...
              • Gość: anka skakanka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 23:51
                100 zł to nie jest za darmo.
                Salwator nazywasz ścisłym centrum? Coś ci się troszkę jakby pomieszało.
                Poza tym nie rozumiem tej waszej nienawiści do kierowców. Wy, mieszkając bliżej centrum, macie za to zdecydowanie lepszą komunikację niż np ja (nie wspominając już o innych korzyściach płynących z takiego miejsca zamieszkania) - mieszkam na obrzeżach Krakowa (tak, jeszcze Krakowa, abyś nie miał się do czego przyczepić; całe życie mieszkam w Krakowie) a autobus mam raz na godzinę. Aby dojechać do pracy, muszę się przesiąść 2 razy, co daje, przy dobrych wiatrach, 1.5h w jedną stronę. Nie mam gdzie parkować - wszystkie ulice w okolicy miejsca mojej pracy mają zakaz zatrzymywania się (nawet te, gdzie po chodniku może z 1 raz dziennie przejdzie jakiś przechodzień). Widzisz jakieś rozwiązanie?
                • Gość: tadek niejadek Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 00:52
                  Tak, zmień pracę na bliższą miejsca zamieszkania. Problem z parkowaniem w mieści ci zniknie.
                • Gość: towot Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.24.11.vie.surfer.at 08.11.12, 01:02
                  > Widzisz jakieś rozwiązanie?

                  Przeprowadzić się.
                  Zmienić pracę.
                  Kupić (moto)rower.
                  • Gość: anka skakanka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 20:13
                    Joke?
                    Mam się przeprowadzić z domu rodzinnego i zmienić pracę, którą lubię, bo nie mam gdzie parkować? :D
                    • Gość: anek skakanek Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 14:08
                      Gość portalu: anka skakanka napisał(a):

                      > Joke?
                      > Mam się przeprowadzić z domu rodzinnego i zmienić pracę, którą lubię, bo nie ma
                      > m gdzie parkować? :D

                      Twój problem, co to kogo obchodzi?.
                • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 20:47
                  1) W potocznym rozumieniu Salwator obejmuje BARDZO duży obszar. Pewna część tego rejonu (tuż przy alejach po lewej stronie Wisły) to ZDECYDOWANIE ścisłe centrum Krakowa (jakieś 600 metrów w linii prostej od Wawelu).
                  2) Dyskutujemy o poszerzeniu strefy a póki co nikt nawet nie myśli o poszerzaniu strefy na cały Salwator (jest pomysł aby w części tuż przy alejach była strefa buforowa).
                • tymon99 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 23.12.12, 12:10
                  Gość portalu: anka skakanka napisał(a):

                  > 100 zł to nie jest za darmo.

                  1) samochód zajmuje w mieście od 10 (mały, ciasno zaparkowany) do 200 (jadący 70km/h pasem o szerokości 3,5m z zachowaniem prawidłowego odstępu) metrów kwadratowych gruntu.
                  2) wartość gruntu w mieście waha się od 1000 do 10000zł za metr kwadratowy.
                  3) wobec tego, jeden samochód w mieście - to od 10000 do 2000000zł z gminnej kasy na sam grunt. przyjmijmy średnią kwadratową - ok. 140000zł.
                  4) a zatem, gdyby płacić za zajęty grunt jak za użytkowanie wieczyste - przy rejestracji samochodu trzeba by jednorazowo zapłacić ok. 28000zł, a następnie ok. 1400zł rocznie.
                  5) oczywiście, to wyliczenie nie obejmuje budowy i utrzymania dróg czy parkingów, a jedynie zajęcie gruntu. opłata parkingowa, załatwiająca te koszta, musiałaby więc pozostać.
        • Gość: taaaki parking Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ver.abpl.pl 07.11.12, 21:21
          Zasnęłaś,czy jak?
        • Gość: asa Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 08.11.12, 00:31
          Ale zabawne, boki zrywać. co cie to obchodzi czym jeździ autor listu? może akurat nie ma możliwości jeździć busami? a może pomyśl, że skoro jeździ z żoną to już w dwie osoby bardziej się opłaca jeździć samochodem niż komunikacją zbiorową?

          Nie specjalnie mnie interesuje czym ten pan jeździ, skąd i z kim. I zwisa mi ile to go kosztuje. Po prostu są pewne konsekwencje życia poza miastem. Na przykład droższe dojazdy do pracy. Pan podjął decyzję o wyprowadzce poza Kraków to teraz musi dojeżdżać.
          • Gość: proboszcz Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 00:55
            Jak wybrał mieszkanie za miastem to jest w lepszej sytuacji niż ci z miasta, bo może np. sadzić marchewkę i buraki a jak b ędzie miał trochę polotu to znajdzie i inne zajęcie. Nie jest powiedziane, że musi pracować w mieście i mieć problemy z parkowaniem.
    • Gość: r_xxx Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 20:28
      Najwyższa pora na przenoszenie firm poza Kraków.
      Auta - nie. Busy - nie. Parkingi na pętlach tramwajowych - nie.
      Kraków NIE CHCE firm, ani ich pracowników. Powrót do murów miejskich radzę.
      • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:33
        Nietrafiony argument - firm nie trzeba przenosić. Mniej napływowych pracowników, mniejsze bezrobocie w mieście. Jak dla mnie cool.
        • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:48
          thomos85 napisał:

          > Nietrafiony argument - firm nie trzeba przenosić. Mniej napływowych pracowników
          > , mniejsze bezrobocie w mieście. Jak dla mnie cool.

          Niestety bywa, że napływowi mają większe kwalifikacje niż rodowici i tu jest zonk. Bo firmy zwykle szukają kogoś kto zna się na tym co robi a to czy jego pradziadek pochowany jest na rakowicach czy batowicach g.... ich obchodzi :)
          • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:57
            Tak czy inaczej kwalifikacje napływowych nie są usprawiedliwieniem by z centrum Krakowa robić jeden wielki darmowy parking...
          • Gość: taaaki parking Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ver.abpl.pl 07.11.12, 21:09
            do "brzydula_betty "
            Niestety bywa, że napływowi mają większe kwalifikacje niż rodowici i tu jest zonk. Bo firmy zwykle szukają kogoś kto zna się na tym co robi a to czy jego pradziadek pochowany jest na rakowicach czy batowicach g.... ich obchodzi :)

            Ech,i tralala... Te chordy pseudo studentów ze wsi,plączacych sie bez pomysłu na życie,to są fachowcy,czy po prostu bardziej zahartowani w przepychance i czepianiu się pazuro-bronami,i rozpychaniu w walce o pracę w naszym miodem i mlekiem płynacym kraju?
            Ci co się znają,czy raczej Ci od zmywaka?Tak to prawda,jestem z miasta... A Ty jak rozumiem ze wsi.Szacunek zatem dla ciebie i prosze o szacunek dla mnie.A swoja droga,ja na Rakowicach mam trzy grobowce najbliższej rodziny(i wielu bliskich,bo nie od wczoraj tu jestem) a Batowice są jedynym bodaj otwartym jeszcze cmentarzem.Zatem "spiesz"się i wykup miejsce,jeżeli "aspirujesz"do klubu.
            A firmy na naszej zielonej wyspie to szukaja tych,których sie do wygolic i oszukać na maxa.
            Pozdrawiam.Mimo wszystko
            • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 21:27
              Gość portalu: taaaki parking napisał(a):

              > do "brzydula_betty "
              > Niestety bywa, że napływowi mają większe kwalifikacje niż rodowici i tu jest zo
              > nk. Bo firmy zwykle szukają kogoś kto zna się na tym co robi a to czy jego prad
              > ziadek pochowany jest na rakowicach czy batowicach g.... ich obchodzi :)
              >
              > Ech,i tralala... Te chordy pseudo studentów ze wsi,plączacych sie bez pomysłu n
              > a życie,to są fachowcy,czy po prostu bardziej zahartowani w przepychance i czep
              > ianiu się pazuro-bronami,i rozpychaniu w walce o pracę w naszym miodem i mlekie
              > m płynacym kraju?
              > Ci co się znają,czy raczej Ci od zmywaka?Tak to prawda,jestem z miasta... A Ty
              > jak rozumiem ze wsi.Szacunek zatem dla ciebie i prosze o szacunek dla mnie.A sw
              > oja droga,ja na Rakowicach mam trzy grobowce najbliższej rodziny(i wielu bliski
              > ch,bo nie od wczoraj tu jestem) a Batowice są jedynym bodaj otwartym jeszcze cm
              > entarzem.Zatem "spiesz"się i wykup miejsce,jeżeli "aspirujesz"do klubu.
              > A firmy na naszej zielonej wyspie to szukaja tych,których sie do wygolic i oszu
              > kać na maxa.
              > Pozdrawiam.Mimo wszystko

              W CV też wpisujesz ilość grobowców, ich zawartość i lokalizację? to nie dziwne, że chordy pseudo studentów zabierają Ci pracę i jeszcze miejsca parkingowe. Nie muszę być ze wsi, żeby rozsądnie myśleć, że Kraków to nie tylko moje miasto ale każdy może tu przyjechać, studiować, pracować i posiadać samochód.
              • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 21:36
                OK. Ale jak ktoś ma ten samochód to nie musi od razu żądać darmowego parkingu na środku Rynku (tudzież w jego sąsiedztwie). Powiedzmy sobie szczerze problem z komunikacją w Krakowie nie sprowadza się jedynie do strefy, ważne jest poprawienie funkcjonowania MPK, budowa parkingów przy pętlach. Niestety, na tego typu kroki trzeba mieć pieniądze, zaś stworzenie strefy jest tanie, częściowo rozwiązuje problem a dodatkowo generuje zyski dla budżetu. Zresztą powtarzam raz jeszcze większa strefa to większe obrzeża strefy (czyli problem z brakiem miejsc nie będzie się przenosił a stopniowo wygaszał). Zresztą warto popatrzeć jak tego rodzaju problemy rozwiązuje się w Europie. Tam nikogo nie dziwi, że ruch w centrum jest mocno ograniczany (i to na naprawdę dużym obszarze).
                • Gość: ewa Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 07.11.12, 21:52
                  Nie, nikogo to nie dziwi, ale jest też świetnie funkcjonująca komunikacja. Np. Sztokholm - poza często kursującymi autobusami, promami jest bardzo szybka kolej podmiejska. 15 minut i z obrzeży miasta jest się w centrum. I w taki sposób można funkcjonować.
                  Ja również wyniosłam się pod Kraków i choć początkowo zamierzałam dojeżdżać komunikacją miejską i busami, nie miałam wyjścia i musiałam przesiąść się do samochodu. Autobus podmiejski odjeżdżał raz na godzinę, busy nieco częściej, choć niewiele. Stan pojazdów wysyłanych na obrzeża - tragedia. W chłodniejsze dni wiatr hulał w autobusie. Trasa tak pokręcona, by zahaczyć o maksimum miejscowości, przez co niemal 3 krotnie dłuższa. Po 6 miesiącach miałam dość. Fakt, że moja firma ma własny parking, bardzo pomógł mi w podjęciu decyzji.
                  Aha - dla krzyczących o podatki - tak, płacę podatki w Krakowie.
                  • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 23:06
                    Wątpliwa jakość komunikacji miejskiej w Krakowie to temat na osobną dyskusję (zawsze się, dziwię, jakim cudem ktoś uznał naszą krakowską komunikację za jedną z najlepszych na świecie).
                • Gość: kulawy kościelny Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 01:05
                  Dojeżdżający i mający problemy z parkowaniem, bo nie ma parkingów powinni mieć pretensje do Majchrowskiego, bo wydał pieniądze na stadiony, które będą stały puste a na budowę parkingów Mu zabrakło. Taki to prezydent, dobroczyńca, sportsmen. Jak nie ma na "chleb dla ludzi" to urządza Im igrzyska. Mądry to jak widać człowiek, nauczył się z historii, że igrzyskami można uspokoić i uszczęśliwić motłoch.
                  • Gość: gość Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: 212.1.97.* 08.11.12, 14:50
                    Na stadiony pieniądze wydali radni. Majchrowski chciał jednego stadionu miejskiego.
          • Gość: Atr Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.mynet.com.pl 07.11.12, 21:24
            Mieszkam pod Krakowem, pracuję w Krakowie. To znaczy prowadzę firmę. Zatrudniam pracowników mieszkających w Krakowie. Firma płaci podatki w Krakowie. Niemałe zresztą. Patrząc jednak na działania władz miasta ułatwiające prowadzenie działalności i komunikację, oraz ksenofobiczne wypowiedzi na forach takie jak to, coraz częściej mniej mam ochotę przenieść firmę np. do Zielonek. Mnie będzie łatwiej i taniej. Straci miasto i moi pracownicy, którzy będą musieli dojeżdżać. Gratuluję dalekowzrocznej polityki...

            PS. Bardzo chętnie dojeżdżałbym do rogatek miasta i dalej w systemie P&R. Nawet z dwójką dzieci, która ze mną jeździ, bo chodzą do szkoły w Karkowie. Tylko systemu nie ma...
            • Gość: Krakus Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ghnet.pl 07.11.12, 22:54
              @Atr

              Drogi Panie, ma Pan firmę w Krakowie zapewne z jakiegoś ważnego biznesowego powodu.
              Gdyby tak nie było, to już dawno wyniósłby się Pan gdzie indziej, nieprawdaż?

              Jeśli to co napisałem powyższej byłoby nieprawdą, to byłby Pan wtedy dupą a nie biznesmenem.
              W altruistyczne powody nie wierzę, tak samo jak nie wierzę w duchy i UFO ...
              • Gość: Atr Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 10:53
                Mam firmę z siedzibą w Krakowie, bo tu skończyłem studia i troche mieszkałem. Z biznesowego punktu widzenia dla mojej działalnosci jest sprawą wtórną, czy firma ma siedzibę w Krakowie, Zabierzowie czy Modlnicy. Akurat to, że jest w Krakowie ma korzenie historyczne - w pewnym momencie tak było łatwiej. Oczywiście zmiana lokalizacji (związana z pewnymi jednorazowymi kosztami) musi mieć swoje uzasadnienie - i własnie o tym piszę. Działania władz miasta w moim konkretnym przypadku zaczynają uzasadniać wyprowadzenie się z działalnością poza Kraków. Nie ma w tym cienia altruizmu, tylko czysty rachunek koszty - ryzyko - korzyści.
            • tymon99 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 20:20
              mając dzieci wyprowadziłeś się gdzieś, gdzie nie ma szkół???
        • Gość: ~woda Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.myslenice.net.pl 08.11.12, 07:51
          Większość właścicieli krakowskich firm już dawno wybudowała swoje domy pod Krakowem. Jak jeszcze przeniosą tam swoje biznesy, to będziesz miał mniej miejsc do pracy. :)
          A niedługo doprowadzimy do tego, że gdy będziemy chcieli wyjechać na wakacje, to zapłacimy na bramkach wszystkich gmin przez które będziemy przejeżdżać. Kij zawsze ma dwa końce. :)
          • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 08.11.12, 20:53
            Ty nadal patrzysz na wprowadzanie strefy jako na złośliwość (być może masz taki tok rozumowania bo sam jesteś sfrustrowanym i zgorzkniałym człowiekiem i myślisz, że wszyscy mają takie podejście). A tu wcale nie o to chodzi. Strefy wprowadza się tam, gdzie jest deficyt miejsc parkingowych. W małych miastach oraz w gminach wiejskich takiego problemu NIE MA i tam stref się nie wprowadza. Na Zachodzie w prawie wszystkich dużych miastach są strefy parkowania i nikt nie podchodzi do tego w taki sposób jak Ty.
        • Gość: MichalM Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.rwd.prospect.pl 08.11.12, 08:13
          A może miejscowi mają "zbyt mały potencjał intelektualny" na co zresztą wskazuje poziom tej dyskusji.
    • Gość: gosc123 Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 20:30
      W takim razie ja jako mieszkaniec podkrakowskiej "wsi" proponuje aby wszyscy jeżdżący na rejestracjach KR płacili za wjazd do "mojej" puszczy niepołomickiej kiedy przyjeżdżacie sobie pojeździć na rowerkach i zostawiacie kupę śmieci po sobie.
      Myślę ze równie dobrze pomysł powinni podchwycić mieszkańcy innych okolicznych krakowskich wsi

      W ten sposob dojdziemy do niezłych absurdów
      • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:35
        A czy w "Twojej" puszczy jest problem z parkowaniem???
        Strefa to nie jest niczyja złośliwość tylko sposób na likwidację poważnego problemu.
        • Gość: ? Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 20:45
          I akurat w weekend /czyli wtedy kiedy ewentualnie Krakowianin wybiera się do Puszczy/
          strefy płatnego parkowania w Krakowie nie ma :-)


          A tak na temat - co za bezczelny burak napisał ten list...

          zrobił sobie zły biznesplan - nie uwzględniający kosztów parkowania
          i teraz nam tarasuje chodniki, trawniki itd.... :-(

          /zresztą jak i większość obywateli podkrakowskich wsi...
        • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:51
          thomos85 napisał:

          > A czy w "Twojej" puszczy jest problem z parkowaniem???
          > Strefa to nie jest niczyja złośliwość tylko sposób na likwidację poważnego prob
          > lemu.

          oczywiście. Tym poważnym problemem są braki w kasie miasta Krakowa. A sposobem jest wmawianie tępym ludziom, że strefa uzdrowi miasto w temacie miejsc parkingowych
          • thomos85 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 20:56
            Uzdrowi uzdrowi. Wprowadzono strefę na Kazimierzu i pomogło. Niestety problem przeniósł się do Podgórza i na Grzegórzki.
            Tak na marginesie to wpływy ze strefy to GROSZE w porównaniu z budżetem miasta zatem o rozwiązywaniu problemów budżetowych w tenże sposób nie może być mowy (choć nie ukrywam, że nie widzę nic złego aby na jednym ogniu upiec dwie pieczenie, rozwiązać problem z parkowaniem oraz wspomóc kasę miasta).
            • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 21:33
              thomos85 napisał:

              > Uzdrowi uzdrowi. Wprowadzono strefę na Kazimierzu i pomogło. Niestety problem p
              > rzeniósł się do Podgórza i na Grzegórzki.
              > Tak na marginesie to wpływy ze strefy to GROSZE w porównaniu z budżetem miasta
              > zatem o rozwiązywaniu problemów budżetowych w tenże sposób nie może być mowy (c
              > hoć nie ukrywam, że nie widzę nic złego aby na jednym ogniu upiec dwie pieczeni
              > e, rozwiązać problem z parkowaniem oraz wspomóc kasę miasta).

              Wprowadźmy strefę w nowej hucie i na kurdwanowie, a co tam jak szaleć to szaleć...
              • Gość: Apollo Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 01:22
                Jeszcze takiej potrzeby nie ma, ale jak zaistnieje to się wprowadzi. Po co to głupie Twoje gadanie?.
          • Gość: Apollo Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 01:20
            Tylko tępi ludzie nie uwierzą , że utworzenie strefy uspokoi i uporządkuje totalny burdel jaki tworzy napływowa dzicz parkująca na zieleńcach miejskich, na chodnikach, skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych i na dachach innych pojazdów. Zatem tak i to bezwzględnie jak najszybciej dla płatnych stref parkowania.
        • Gość: Dyszel Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.opera-mini.net 08.11.12, 01:14
          thomos85 napisał:

          > A czy w "Twojej" puszczy jest problem z parkowaniem???
          > Strefa to nie jest niczyja złośliwość tylko sposób na likwidację poważnego prob
          > lemu.

          Odpisujesz idiocie, który nie rozumie w czym jest problem. Po Twojej odpowiedzi i wyjaśnieniu ON i tak nie zrozumie, bo to typowy przedstawiciej "nowej inteligencyji wiejskiej" mającej poprzewracane w dupie z nadmiaru dobrobytu, bezkarności i sobiepaństwa a także o wyimaginowanym prawie o decydowaniu o prawach innych ludzi.
          • Gość: gosc123 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.12, 08:55
            Tos sie teraz pochwalił swoja inteligencja :)
            Zal ci dupę ściska bo mieszkasz w wybudowanej przez dewelopera za pieniądze banku klatce dla szczurów:D:D ?

        • Gość: ~woda Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.myslenice.net.pl 08.11.12, 08:23
          Nie, ale jest czyste powietrze, które możecie zepsuć.

          Strefa nie jest rozwiązaniem na kłopoty z parkowaniem. Z punktu widzenia kierowcy, jeśli mam problem z zaparkowaniem w danym miejscu, to się w nie nie pcham, niezależnie od tego czy jest tam darmowo czy za opłatą.
      • Gość: gość Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:08
        nie mam nic przeciwko temu.

        to żaden absurd, że przyjeżdżając raz na miesiąc (czy tydzień) do twojej wiochy [pto Twojer określenie] zapłacę za parking.

        Większym absurdem jest to, że Ty przyjeżdżając do Krakowa 6 razy w tygodniu (do pracy i do galerii) nie płacisz.
        • Gość: marszałek K Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 22:58
          Wszystko super, tylko miasto twierdzi, że na strefie nie zarabia, więc skoro to nie przynosi dochodu, to wolę nie płacić nic na wiosze, a on niech nie płaci u mnie w centrum.
          Albo niech płaci, tylko np. 10 zł za godzinę, żeby miasto na tym zarabiało i oplata była na tyle duża, żeby większość ludzi zniechęcić, a na dużym parkingu przy pętli tramwajowej - 2 zł za godzinę, lub 10 zł za dzień, w tym bilet komunikacji miejskiej do i z centrum.
    • teczowa-szmata ja nawet w okolicach 07.11.12, 20:44
      swojego blokowiska mam problem z parkowaniem ponieważ stoją samochody z rejestracją KWI, KPR, KRA, ale nie krążę 40 minut tylko stawiam swojego rzęcha tam gdzie jest miejsce
    • Gość: 123 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 20:59
      Sam uważam, że bez samochodu nie mógłbym żyć, ale jak mam jechać do centrum albo w miejsce gdzie są problemy z parkowaniem zawsze wybieram MPK. Szkoda czasu, nerwów i paliwa spalonego na bezsensowne krążenie dookoła. Samochód jak najbardziej, w relacjach, gdzie podróż MPK zajmuje za dużo czasu, na większe zakupy czy w trasę poza miasto (niestety ciężko się podróżuje po naszym kraju, pociągi jeżdżą rzadko i spóźnione a komunikacja autobusowa też wygląda jak wygląda). Dlatego jedynym rozwiązaniem dla Krakowa jest większa strefa i duże parkingi P&R na przedmieściach dobrze skomunikowane z centrum.
    • Gość: mość Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.ists.pl 07.11.12, 21:12
      Co mam zrobić aby wam udowodnić. Mieszkam w Krakowie, pracuję w Krakowie, płace podatki Krakowie! ale samochodem poruszam się na blachach KRA bo auto jest zarejestrowane wciąż na mojego ojca (miał dość tego drobnomieszczaństwa, mieszka sobie spokojnie, do Krakowa nie jeździ więc nikomu nie wadzi).

      Jako iż żaden kierowca nie ma w Polsce obowiązku poruszania się wyłącznie autem zarejestrowanym na niego osobiście, co mam zrobić abyście drodzy współmieszkańcy Krakowa nie obrzucali mnie inwektywami (i czasem rękoczynami na lakierze) jak tylko zobaczycie blachy aucie bo ktoś śmiał podjechać do centrum, gdzie owszem nie mieszkam bo dojeżdżam z krańcowych dzielnic Krakowa, ale wciąż w granicach administracyjnych Krakowa...
      • Gość: taaaki parking Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.ver.abpl.pl 07.11.12, 21:19
        No to Ja Ciebie pozdrawiam i nie przejmuj sie wpisami.Parkuj.Po prostu parkuj. :)
      • Gość: mość Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.ists.pl 07.11.12, 21:20
        I nie, nie pracuje codziennie w centrum i dojeżdżam tam autem. Ledwo kilka razy na miesiąc gdzie załatwiam coś w różnych miejscach miasta i czasem o centrum trzeba "zawadzić", a i to bez wyzwisk się nie obejdzie. Tak łatwo w końcu ocenia się tylko po okładce...
      • Gość: ? Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 21:20
        Mości gościu

        blacha Twojej Bryki

        zapewne ma na sobie ślady przeciskania się pieszego
        przez półmetrową szparę pomiędzy Twoją Bryką stojącą a chodniku - a ścianą budynku...
      • heyah.banana Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... 07.11.12, 21:22
        Nie rozumiem w czym mieszkańcy podkrakowskich wsi są gorsi od urodzonych w Krakowie. A swoją drogą, jeżdżąc samochodem z rejestracją z obrzeży Małopolski po Krakowie i po Warszawie mam kilka smutnych dla Krakusów spostrzeżeń. Ogólnie mieszkańcy Krakowa są za kierownicą chamscy, można nie raz czekać po kilka minut na przyjazny gest przy włączaniu się do ruchu z podporządkowanej albo zmianie pasa. W Warszawie jakoś nie ma z tym problemów.
        • Gość: a10 Bo w Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:09
          proszę Pana, wszystko jest lepsze. Nawet powietrze. Dlatego wszyscy się tam przenoszą. Śmiało. A! W swoich poglądach na uprzejmość warszawskich kierowców jest Pan RACZEJ odosobniony.
        • Gość: mieszkaniec Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 10:16
          Wpuszczam tylko z rejestracją z Krakowa !!!! reszta stac i czekać
          Mam jedno auto i 2 garaże w Krakowie a przez wasze parkujące wszędzie RZE RMI TOS KN KNS SMI KT KOL KOS KLI KCH jeżdżę tu tylko MPK
          • Gość: greg0 Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.ceramika.agh.edu.pl 08.11.12, 11:44
            No popatrz, a ja dokładnie odwrotnie - wpuszczam tylko zamiejscowych, krakus jako tubylec powinien wiedzieć gdzie się pakuje (a! - jeżdżę na KWA)
      • Gość: gerwazy Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 22:17
        Ja tam do KRA nic nie mam. Mam do RST, RJS, RMI itp. U mnie na ulicy zajmują 30 proc. miejsc.
        • Gość: Marian Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.siemens.16.pl 08.11.12, 08:41
          Tak zdecydowanie są najgorsi. Tylko co za ludzie ze im się chce ponad 100km codziennie jeździć, tylko po to zebyś nie miał gdzie parkować pod blokiem? Nieźle się musi nudzić tym ludziom na Podkarpaciu. Ciężko sobie wyobrazić co się bedzie działo jak otworzą autostradę i bedą jeździć w 1h do swojej biednych wiosek. Ostatni prawdziwi krakowianie z dziada pradziada będą musieli zdecydwoać z którego mostu skoczyć w odchłań Wisły
      • Gość: x Re: Dajcie rozwiązanie krakusi... IP: *.home.aster.pl 08.11.12, 15:46
        Wynika to z tego, że najniższe warstwy społeczne uparcie mieszkają całe życie w jednym mieście i nie liczą się z tym, że dla wielu osób przerejestrowywanie auta przy każdej zmianie miejsca zamieszkania jest dużym kłopotem. To samo z meldunkiem, który nie jest równoznaczny z miejscem płacenia podatków/
    • flamengista nikt nie zauważył sensownego argumentu 07.11.12, 21:22
      poszerzenie strefy tylko przeniesie problem do innych dzielnic. Grzegórzki odetchną, więc dojeżdżający do KRK będą parkować na Dąbiu. No więc Dąbianie napiszą petycję i dostaną strefę. Przyjezdni przeniosą się z parkowaniem do Czyżyn. Właściciele M1 i mieszkańcy Czyżyn napiszą petycję...

      I tak dalej.

      Sprawę może rozwiązać jedynie system darmowych publicznych parkingów na obrzeżach miasta i sprawny system miejskiej komunikacji, z docelowym metrem. Ale tego nikt na razie nie proponuje. Propozycja dotyczy rozszerzenia strefy, do którego wszyscy dopłacimy. Po to, by mieszkańcy Grzegórzek mieli trochę mniej aut pod oknami.
      • Gość: Niedzielny Już się obawiałem, że nikt tego nie napisze. Samo IP: *.60.classcom.pl 07.11.12, 21:33
        sedno.
        Potrzebujemy kompleksowych rozwiązań a nie doraźnego załatwiania problemów.
        Duże parkingi przy pętlach tramwajowych, komunikacja w cenie parkowania.
        Przemyślana stymulacja mieszkańców a nie tysiące ograniczeń, zmiany stref co pół roku i wyrzucanie pieniędzy na obsługę i parkometry.

        • Gość: xox Re: Już się obawiałem, że nikt tego nie napisze. IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.12, 13:18
          Kto potrzebuje? Mieszkańcy Krakowa, czy mieszkańcy ościennych gmin? Bo jeżeli Ci drudzy, to nich oni za to płacą, a nie mieszkańcy Krakowa. Mieszkańcy podkrakowskich gmin podatki płacą u siebie, a tutaj mają im zostać wybudowane parkingi z podatków mieszkańców Krakowa? I może jeszcze dla nich komunikacja za darmo, a ci co mieszkają i płacą podatki w Krakowie niech płacą za bilety? Kompletny nonsens.
          • Gość: josef Re: Już się obawiałem, że nikt tego nie napisze. IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 05:04
            Zwykle rozwijające się miasta starają się przyciągać do siebie nowych mieszkańców. Albo choćby pracowników.
            Z tego, co napisałeś, wynikałoby, że miasto nie potrzebuje pracowników spoza granic Krakowa, nie potrzebuje też tych nowych napływowych mieszkańców, którzy napełniają kieszenie lokalnych deweloperów kupując tu mieszkania, oraz którzy wydają tu zarobione pieniądze.
            To może idźmy jeszcze dalej i napiszmy, że Kraków nie potrzebuje studentów spoza Krakowa. Przecież większość z nich to właśnie mieszkańcy ościennych gmin, wiosek, miast i miasteczek leżacych poza granicami Krakowa. Gdyby ci wszyscy studenci byli z Krakowa, nie potrzeba byłoby wynajmować im mieszkań, MPK nie musiałoby sprzedawać tylu biletów i kupować tylu tramwajów, w knajpach i sklepach też ruch byłby mniejszy.
            W ogóle jestem za tym, żeby wrócić w tym mieście do granic administracyjnych sprzed Wielkiego Krakowa, oddzielić Podgórze jako osobne miasto (ciekawe, ilu z tych tytułujących się rodowitymi krakowianami pochodzi właśnie z Podgórza...) i pobierać dla przyjezdnych myto na rogatkach.
            Proponowałbym jeszcze odbudować mury miejskie i fosę, wpuścić wodę i podnieść mosty.
            • Gość: qwert Re: Już się obawiałem, że nikt tego nie napisze. IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.12, 09:54
              Zapomniałeś, że jest nadmiar pracowników? Stopa bezrobocia w samym Krakowie wynosi ponad 5%. A to oznacza, że Kraków nie potrzebuje przyciągać pracowników spoza miasta.
              • Gość: josef Re: Już się obawiałem, że nikt tego nie napisze. IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 11:15
                No to zamykamy rogatki i sprawa załatwiona.
                Niech się to miasto dusi powoli we własnym sosie.
      • thomos85 Re: nikt nie zauważył sensownego argumentu 07.11.12, 21:47
        Twoje rozumowanie jest sprzeczne z MATEMATYKĄ. Im większa strefa tym większe obrzeża a co za tym idzie MNIEJSZY tłok na tychże obrzeżach. Proste rozumowanie: załóżmy że mamy 1000 samochodów (każdy na zaparkowanie potrzebuje 4 metrów). Załóżmy że te 1000 samochodów chce zaparkować na obrzeżach okrągłej strefy o promieniu 500m. Obwód strefy wynosi tylko 3km, więc wszyscy się nie zmieszczą. Poszerzmy strefę do 1000m - wtedy jej obwód wyniesie przeszło 6km i problem zniknie...
        • flamengista tu nie o matematykę chodzi, a o ekonomię 08.11.12, 08:44
          zupełnie nie bierzesz pod uwagę kilku rzeczy:
          1. Do poszerzonej w ten sposób strefy będziemy musieli dopłacać - opłaty za parkowanie nie pokryją kosztów funkcjonowania parkomatów i pensji kontrolerów
          2. Część ludzi zrezygnuje z parkowania w strefie, ale tylko część. Nadal będzie spora grupa parkująca mimo to - po prostu nie ma dla nich SENSOWNEJ ALTERNATYWY. Jeśli muszą załatwić sprawę w centrum, nadal opłaca się im przyjechać autem i zapłacić. A tu chodzi nie o dyscyplinowanie (narzędzie negatywne - kij) a o promowanie pewnych zachowań (narzędzie motywujące - marchewka). W nowej strategii zwiększania stref brakuje marchewki, zachęcającej kierowców do przesiadania się do MPK.
          3. Abonament w strefie na Grzegórzkach nie uprawni Cię do parkowania w Krowodrzy. A mnóstwo mieszkańców mieszka w jednej strefie, a dojeżdża do pracy w drugiej. Strefy dotkną nie tylko przyjezdnych, którzy dojeżdżają spoza miasta, ale i Krakusów. W takiej sytuacji pytam się: co to za sens, skoro zapłacimy za zwiększenie strefy i pogorszy się jazda po mieście?
          • thomos85 Re: tu nie o matematykę chodzi, a o ekonomię 08.11.12, 09:02
            1) Demagogia. Wyliczenia urzędu miasta pokazują, że strefa przyniesie DOCHÓD (nieco inaczej może być ze strefą buforową, tamta rzeczywiście będzie na granicy opłacalności)
            2) Z tym w większości się zgodzę. Chociaż tak naprawdę to nie chodzi tu o politykę kija i marchewki.
            3) Mnie to absolutnie nie przeszkadza (na tym polega idea strefy, aby preferencje dotyczyły mieszkańców). Co do POGARSZANIA warunków jazdy po mieście to znów mamy do czynienia z Twoją demagogią (jak będzie mniej samochodów w centrum to jakim cudem warunki będą gorsze???).
            • Gość: nikt Re: tu nie o matematykę chodzi, a o ekonomię IP: 149.156.62.* 08.11.12, 10:36
              więc może idąc za ciosem w każdej z obowiązujących stref płatnego postoju powinno się dopuścić tylko jeden samochód przypisany do jednego adresu na zasadach preferowanych (niższy abonament) a każdy kolejny samochód już na zasadach komercyjnych (takich jak ludzie spoza strefy) - to zdecydowanie lepiej rozwiąże problem miejsca do parkowania w strefie niż poszerzanie strefy.
              Szczerze mówiąc nie widzę przyczyny dla której mieszkaniec NH ma dopłacać z własnych podatków (preferowany abonament) do miejsca parkingowego dla osób wynajmujących mieszkania w strefie parkowania i używających 2 i więcej samochodów.
              • thomos85 Re: tu nie o matematykę chodzi, a o ekonomię 08.11.12, 21:01
                Mnie osobiście propozycja ta wydaje się całkiem sensowna (choć zapewne w drodze osiągania kompromisu skończyłoby się na drugim samochodzie za połowę stawki i każdym następnym po cenie rynkowej).
              • Gość: x Re: tu nie o matematykę chodzi, a o ekonomię IP: *.home.aster.pl 08.11.12, 23:18
                Nie powinno być żadnego tańszego abonamentu... Równa stawka dla wszystkich i pozostawiona N-ka dla niepełnosprawnych.
      • Gość: x Re: nikt nie zauważył sensownego argumentu IP: *.home.aster.pl 07.11.12, 22:44
        I niektóre parkingi już znikają. Chociażby pod Kauflandem na Bratysławskiej, już jest (albo lada chwila będzie) płatny dla parkujących powyżej 1,5h. A kręcąc się po mieście autem, zostawiłem ostatnio tam samochód, by przeskoczyć tramwajem do centrum by załatwić jedną sprawę. Zanim doczekałem się na tramwaj powrotny, doszedłem do wniosku, że lepszym rozwiązaniem byłoby dojechać autem, zapłacić tę złotówkę za parkowanie i jednocześnie oszczędzić sobie straconego czasu i nerwów. Z taką komunikacją, gdy przejazd trwa kilkakrotnie dłużej niż samochodem, na dodatek w większości przypadków w karygodnych warunkach, ciężko będzie zminimalizować ruch samochodowy w centrum.
    • Gość: luki 40 minut szuka miejsca. IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 21:27
      zostaw samochód kilemetr dalej i krąż 5 minut, 10 minut więcej tramwajem. sumarycznie to i tak 25 krócej. Do kogo masz pretensję? Przecież nawet jakby były P&R takie jak na Zachodzie to nie będzie parkingu na Salwatorze albo Koronie.
      • Gość: Gosc Re: 40 minut szuka miejsca. IP: *.30.193.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 10:45
        trzeba byc arcyzdolnym zeby szukac miejsca postojowego przez 40 minut ...
    • Gość: ewa Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 07.11.12, 21:29
      Miasto się rozrasta, ludzie przenoszą się na obrzeża - to normalne zjawisko obserwowane w całym cywilizowanym świecie. Wychodzenie z założenia "nasze więc won" jest bezmyślne. Po pierwsze jak określisz naszych a jak obcych? Po blachach? A samochody służbowe z odmiennymi rejestracjami, leasingowe? Normalną praktyką jest rozbudowywanie transportu miejskiego oraz budowa wielkich parkingów typu "park&ride", na których można bezpłatnie zostawić samochód, jeżeli wykupi się bilet komunikacji miejskiej. Doinwestowanie innych form dojazdów, np. kolei podmiejskiej. Ale zamiast konstruktywnej wizji jest jak widać kłótnia o nasze i "najszejsze".
    • Gość: marysia To chyba jakis zart IP: *.215.70.163.getinternet.no 07.11.12, 21:34
      i nie mowie tutaj bynajmniej o artykule o komentarzach. Pisza je zapewne osoby ktore nie poruszaja sie samochodem lub stac ich bylo na kupno mieszkania w Krakowie. Mosci Panstwo!
      Ja mieszkam w KRA-KO-WIE, a mimo to dojazd do centrum miasta naszym wspanialym MPK zajmuje mi 1,5 h!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Malo tego, autobus dostepny jest co pol godiny(do poludnia) a potem juz tylko co godzine.
      Zanim ktokolwiek pomysli o rozszerzeniu strefy, bardzo prosze zastanowic sie nad polepszeniem komunikacji miejskiej. Ale oczywiscie to tylko kwestia ukladow i "kolesiostwa", byle jak najwiecej od ludzi wyciagnac.
      W innych miastach Europy, owszem, wstep do centrum rowniez jest platny, ale na litosc Bos*a! Jaka oni maja komunikacje! Sieci metra, autobusy co 10 minut.
      Rownie dobry byl pomysl zakazu wjazdu na kleparz busom- ktore ulatwiaja zycie ludziom z podkrakowskich 'wsi'. (Dojaz ode mnie 40 min.) Kasa, kasa, kasa, tylko to ma znaczenie. Gdzie tam jakies dobro szarego, zwyklego obywatela.
      • Gość: anka Re: To chyba jakis zart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:19
        Kraków nie ma żadnej polityki komunikacyjno-parkingowej, tworzy dzielnice biurowe lub mieszkalno-sypialniane bez ładu i składu.
        Mieszkam w Starym Podgórzu, pracuję na Bronowicach, zarówno w jednym jak i drugim miejscu znalezienie miejsca postojowego graniczy z cudem. I choć częto mnie to wkurza doskonale rozumiem ludzi, którzy chcą czy muszą jeździć autem. Latem staram się jeździć na rowerze, czasem to ekstremalne przeżycie zważywszy na jakość i stan ścieżek oraz agresywną jazdę wielu kierowców. Jesienią i zimą niestety przesiadam się do auta, tym samym zatłaczając ulice, odkąd kilka razy nie udało mi się wsiąść do autobusu i spóźniłam się do pracy albo po dziecko. Niestety nie mam możliwości by pozwolić sobie na 1,5 jazdę komunikacją, nie mam mozliwości, by przepusicić autobus, bo kolejny może będzie pusty, w pewnych miejscach muszę być do określonej godziny.
        Dlatego nie dziwię się, że ktoś się burzy i chciałby mieć gdzie auto postawić. Mi rozszerzenie strefy jest na rękę, ale 1000 razy bardziej chciałabym żeby zaczęto inwestować w park&ride i sprawną komunikację, która ma priorytet i nie stoi w korkach, a każdy może wsiąć i przejechać w ludzkich warunkach. Rozszerzenie strefy to tak naprawdę przypudrowanie problemu.
        I żeby nie było - moja rodzina mieszka w Krakowie od pokoleń, tu płacimy podatki itd. I co z tego? Krew mnie zalewa, gdy widzę, że z moich podatków nic nie wynika, kasa jest przejadana, marnotrawiona, wiele miejsc w Krakowie nie ma planów zagospodarowania, a urzednicy i radni siedzą i kaska leci, czy się stoi czy sie leży...
        • Gość: steffka Re: To chyba jakis zart IP: 192.166.203.* 07.11.12, 23:09
          Jak Twoja rodzina mieszka w Krakowie od pokoleń, to powinnaś wiedzieć że pracujesz w Bronowicach a nie na Bronowicach.
          • Gość: anka Re: To chyba jakis zart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 23:24
            Odpowiadasz na:

            Gość portalu: steffka napisał(a):

            > Jak Twoja rodzina mieszka w Krakowie od pokoleń, to powinnaś wiedzieć że pracuj
            > esz w Bronowicach a nie na Bronowicach.

            Steffko, rilaks, weź głęboki oddech. Współczuję. Mam nadzieję, że wkrótce Ci się poprawi.

            Chyba rozważę wyprowadzkę.
            • Gość: anka skakanka Re: To chyba jakis zart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 23:58
              Wchodząc na forum z dyskusją o czymś, co dotyczy mieszkańców danego miasta należy przygotować się na trolli czepiających się po pierwsze poprawności używanych nazw, po drugie takich, którzy głęboko muszą przeanalizować jak bardzo ktoś jest lub nie jest mieszkańcem danego miasta. Ponadto, jak na każdym forum, trzeba spodziewać się trolli poprawiających ortografię przedmówcy i polecających zakup słownika ortograficznego. Taki lajf :)
            • Gość: Listekklonu Re: To chyba jakis zart IP: *.dynamic.lte.plus.pl 08.11.12, 08:54
              > Chyba rozważę wyprowadzkę.

              Byle nie na Bronowice. Może na Warszawę?
              • Gość: ed Re: To chyba jakis zart IP: *.182.188.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 12:05
                NAJLEPIEJ "NA WIEŚ"
              • Gość: anka Re: To chyba jakis zart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 20:18


                Gość portalu: Listekklonu napisał(a):

                > > Chyba rozważę wyprowadzkę.
                >
                > Byle nie na Bronowice. Może na Warszawę?


                Nie, Warszawa nie dla mnie, za mały prestiż, mimo wszystko kręci mnie praca w ekskluzywnej dzielnicy biurowo-mieszkalnej, raczej rozważę miescówkę na Woli Justowskiej :)
          • Gość: josef Re: To chyba jakis zart IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 05:37
            Konstrukcja z "na" jest zupełnie normalna w odniesieniu do nazw dzielnic. W użyciu - w odniesieniu do nazwy Bronowice - są obie. Wybór którejś z nich jest kwestią subiektywną lub kwestią zgodności z miejsowym zwyczajem językowym.
            Gdyby poprawna językowo była tylko forma z "w", zaś forma z "na" niepoprawna, świadczyłoby to o tym, że Bronowice nadal są podkrakowską wsią, a nie jedną z dzielnic miasta.
        • a-thomek park and ride 08.11.12, 09:46
          Coś, czego w Krakowie nie ma, ponieważ tu z zasady nie podchodzi się do spraw kompleksowo, jest system "Park and ride", działający w zachodnich krajach. Na obrzeżach miasta znajdują się tanie parkingi, świetnie skomunikowane np. tramwajem lub metrem z centrum miasta. Zostawiając auto na takim parkingu dostaje się bilet na miejską komunikację. Trzy takie parkingi w Krakowie rozładowałyby korki, przybyłoby miejsc parkingowych. Ja sam, mieszkający na obrzeżach, z chęcią zaparkowałbym w takim miejscu i przesiadł się do tramwaju - najlepiej szybkiego. A tak muszę trzymać auto na parkingu galerii handlowej.
      • Gość: eugeniusz Re: To chyba jakis zart IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 22:30
        Jak dojazd do centrum zajmuje Ci 1,5 godziny, to chyba mieszkasz w Zakopanem, a nie Krakowie
        • pbe64 Re: To chyba jakis zart 07.11.12, 23:26
          Oj ty chyba nie widziałeś nigdy ulic Krakowa w godzinach szczytu komunikacyjnego. Znam kilka osób, które mieszkają w Krakowie, pracują w Krakowie, a dojazd do pracy zajmuje im ponad godzinę. Zresztą akurat wczoraj wracałem po południu z Nowego Sącza i przejazd 100 km z Nowego Sącza do Wieliczki trwał około 90 minut, a przejazd z Wieliczki w okolicę skrzyżowania Opolskiej z Mackiewicza około 50 minut. I tak niestety jest w Krakowie prawie zawsze, łatwiej do niego dojechać niż się w nim poruszać.
          Oczywiście rozwiązanie w postaci P&R na granicy miasta wydaje się chyba oczywiste dla wszystkich poza władzami miasta. Oni nadal będą twierdzić, że poszerzanie strefy poprawi sytuację.
          • Gość: wini Re: To chyba jakis zart IP: 195.150.224.* 08.11.12, 01:26
            pbe64 napisał:

            > Oj ty chyba nie widziałeś nigdy ulic Krakowa w godzinach szczytu komunikacyjneg
            > o. Znam kilka osób, które mieszkają w Krakowie, pracują w Krakowie, a dojazd do
            > pracy zajmuje im ponad godzinę. Zresztą akurat wczoraj wracałem po południu z
            > Nowego Sącza i przejazd 100 km z Nowego Sącza do Wieliczki trwał około 90 minut
            > , a przejazd z Wieliczki w okolicę skrzyżowania Opolskiej z Mackiewicza około 5
            > 0 minut. I tak niestety jest w Krakowie prawie zawsze, łatwiej do niego dojecha
            > ć niż się w nim poruszać.

            I oczywiście pomysł żeby pojechac a4 a potem dk79 nie pojawił się w mózgu... ?
            • pbe64 Re: To chyba jakis zart 08.11.12, 08:04
              Jeżeli jeździsz samochodem za który płaci firma, to może rzeczywiście zwisa ci którędy jedziesz. Ja za paliwo płacę sam, a jazda autostradą to dodatkowe 20km. Poza tym na Opolskiej do skrzyżowania z Prądnicką często stoi się i tak 10-15 minut w korku i cały zysk czasowy z jazdy autostradą traci się na Opolskiej.
    • Gość: marysia Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.215.70.163.getinternet.no 07.11.12, 21:36
      Poza tym jak mozna nie bylo zrozumiec ze to 80 zl o ktorych mowi autor to byc moze wlasnie bilet miesieczny?
      • brzydula_betty Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 21:41
        Gość portalu: marysia napisał(a):

        > Poza tym jak mozna nie bylo zrozumiec ze to 80 zl o ktorych mowi autor to byc m
        > oze wlasnie bilet miesieczny?

        Nie wymagaj od ludzi za dużo myślenia ...
    • Gość: gość_3 Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] IP: *.multi-play.net.pl 07.11.12, 21:41
      Kilka lat temu przeprowadziłem się do Krakowa z innego miasta. Miałem bardzo dobre zdanie o Krakowie i jego mieszkańcach. Czytając niektóre wpisy jest mi teraz po prostu wstyd, że tu mieszkam... Czy zaściankowość aż tak bardzo dokucza drodzy "Urodzeni w Krakowie"? Bolesne rozczarowanie....
    • buraque Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 22:07
      żałosny list; autor na początku stwierdza jakim to biednym jest misiem, nie zarabia wiele i dlatego musiał się wyprowadzić do rezydencji pod miastem - zaiste straszne

      równie mrożące krew w żyłach jest to, że biedulek nie ma gdzie i za co parkować, złóżmy się, bo przecież on będąc zameldowanym na wsi tamże płaci podatki, więc do naszego gara się nie dokłada

      my płaćmy więc za autora, proszę podać numer konta, bo mnie pańska historia wzruszyła
      • Gość: Mgdln Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 13:05
        widzę, że szanowny burak (swoją drogą co za samokrytyczny nick) widział rezydencję autora listu...i jak wrażenia?
      • Gość: tess Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 17:58
        Nie ma w liście słowa "rezydencja". To takie manipulacje są żałosne. Nazywanie autora listu "misiem" i "biedulkiem" też ma niewiele wspólnego z normalnym polemizowaniem. On ma rację. Miasto jest dla ludzi, również tych, którzy tu "tylko" pracują. To miasto powinno wybudować wielopoziomowe parkingi przy pętlach tramwajowych/autobusowych na obrzeżach i za opłatą na przeciętną kieszeń sprzedawać abonament zainteresowanym. Albo budować sprawną i rozległą sieć komunikacyjną, obejmującą również podkrakowskie miejscowości.
    • idz_do_czorta_99 Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [LIST] 07.11.12, 22:12
      Łzy mi popłyneły ze śmiechu. Legendarna kraina gościnności i uprzejmości.
      Elita nadwiślańskiego kraju. Ba !
      Była stolica. Wara wieśniakom od szkół i prac genialnych miejscowych.
      Nie masz rodowodu krakowskiego - to spadaj na na wieś.
      Albo jeszcze lepiej - zostaw swoja kasę i dopiero spadaj.

      Drogi autorze listu. Zmień sobie pracę na bardziej przyjazne miejsce.
      Poza Krakowem też jest życie.
      I nikt nie robi wycieczek do pochodzenia albo miejsca urodzenia.

      • Gość: anka skakanka Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:53
        Na szczęście sensowne firmy przenoszą lub tworzą nowe oddziały na obrzeżach miasta, gdzie problemu z parkowaniem nie ma (albo maja parkingi na których może zmieścic się więcej, niż 20% samochodów pracowników). Przynajmniej jest jakaś alternatywa. A Krakusi z dziada pradziada oraz rdzenni mieszkańcy ścisłego centrum (czy jak zwał tak zwał) pragną zapewne ukisić się we własnym sosie.
      • Gość: austriak/krakus Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.12, 10:39
        A widziałeś w małych nawet miastach austriackich i włoskich, że na prawie KAZDEJ ulicy w centrum są wyznaczone na jezdni niebieskie/szare - czasem nawet numerowane indywidualne miejsca postojowe- z tablicą ,że parkowanie TYLKO dla mieszkańców z odpowiednim identyfikatorem.
        Auta nieuprawnione są prawie natychmiast sciągane przez policje bo mieszkancy od razu dzwonią gdzie należy.Parking dla obcych płatny 3 km dalej po 2 euro za godz.
        I to jest dla WAS rozwiązanie!!! Za 3 lata tak już bedzie i tu.
        • haldeman79 Gdzie znajdę coś takiego w Krakowie? 08.11.12, 12:30
          Gość portalu: austriak/krakus napisał(a):

          > Parking dla obcych płatny 3 km dalej po 2 euro za
          > godz.
          > I to jest dla WAS rozwiązanie!!! Za 3 lata tak już bedzie i tu.
      • Gość: dziubaski2 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.183.243.91.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 11:04
        A ty pewnie rodowity krakowiaczku kupiłeś sobie mieszkanko w centrum bo przyjechałeś z białostockiego albo innych kresów?
        • Gość: josef Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 04:23
          Ten post był ironiczny. Ironiczny względem krakowian.
          Naprawdę tego nie dostrzegasz?
      • Gość: a. Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ IP: *.cm-uj.krakow.pl 08.11.12, 14:00
        brak mi słow, co z Ciebie za idiota.
        Naucz sie czytac ze zrozumieniem wiesniaku. Z Twojej madrości wynikia, iz za kija, pracujac w Krakowie i mieszkajac od tzw. dziecka, zanic w swiecie nie mozna sie wyprowadzic, bo niestety nie wolno nam bedzie tu zaparkowac, no naprawde........
      • tymon99 Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 09.11.12, 20:24
        nadwiślański kraj zaczyna się w michałowicach. kraków w nim nie leży.
    • Gość: milkao A gdzie płacisz Pan podatki? IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:14
      Jeśli w swoim "mieście", a nie w Krakowie, to tam miej se pretensje.
      • Gość: josef Re: A gdzie płacisz Pan podatki? IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.12, 04:47
        A gdzie ma niby płacić - tam, gdzie pracuje, czy tam, gdzie mieszka?
        A firma czy organizacja, w której pracuje to niby gdzie płaci podatki?
        • Gość: qwert Re: A gdzie płacisz Pan podatki? IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.12, 09:49
          Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym płacić ma w miejscu zamieszkania, czyli tam gdzie mieszka. A firma płaci podatki tam, gdzie ma swoja siedzibę i może to być dowolne miejsce w Polsce.
    • Gość: teferefe to są skutki bezmyślności - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:23
      planistów, władz miasta, firm. Trzeba być durniem, by myśleć, że miasto o budowie średniowiecznej albo nawet XIX-wiecznej obsłuży ruch i potrzeby XXi w. Od co najmniej 20 lat trzeba było myśleć i nie upychać (przedsiębiorcy) albo nie pozwalać na upychanie (władze, urbaniści) tysięcy firm w zbyt starych dzielnicach, gdzie mieszkają ludzie. Trzeba było już dawno rozrzucić szerzej po obrzeżach.
      Byłą szansa na terenach po hucie (po co nm ten smród). Byłą na terenach po Prefabecie - teraz za późno, dookoła powstaje dużo mieszkań.

      To samo dotyczy stref rozrywkowych, które tylko zatruwają ludziom życie.

      Parkingów niestety w tym mieście nie będzie, dopóki miasto będzie oglądało się na prywatne firmy, które muszą - oprócz zwrotu kosztów - zarobić, więc parkingi (jak Groble) będą zawsze za drogie. To jest zadanie MIASTA.

      Tymczasem władze Krakowa kolejne urzędy lokują przy Rondzie Kotlarskim.

      Kraków na zawsze zostanie pipidówą.
      • buraque Re: to są skutki bezmyślności - 07.11.12, 22:27
        Gość portalu: teferefe napisał(a):

        > planistów, władz miasta, firm.

        czy autora listu nie uznasz za bezmyślnego? to jego wybory życiowe są przyczyną dzisiejszych problemów, gdyby nie wyprowadził się z miasta nie musiałby dojeżdżać, gdyby zarabiał więcej nie musiałby jęczeć w gazetach, że go na abonament nie stać - o żonie nauczycielce nie wspominam
        • Gość: terefere autor ma 100% racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:39
          Wiele osób z moich znajomych nie mieszka już w Krakowie, bo ich nie stać na mieszkania tutaj, a pracować trzeba. Nie oni ustalają zarobki i ceny mieszkań.
          Podatki płacą tam, gdzie mieszkają, bo też straż pożarna nie z Krakowa do ich domu jedzie i nie krakowskie MPO im odśnieża ulice. Ale za to ich zakład pracy płaci podatki w Krakowie. Co więcej, częstszą praktyką jest, że mieszkający w gminach podmiejskich zameldowani są w Krakowie i w Krakowie płacą podatki, ale od gmin żądają odśnieżania, straży pożarnej, segregacji śmieci, utrzymania wodociągów, szkół, przedszkoli itp itd. Więc ten argument możesz sobie schować do kieszeni.
          • thomos85 Re: autor ma 100% racji 07.11.12, 23:19
            Argumentacja godna przedszkolaka. Podatki należy płacić tam gdzie się naprawdę mieszka.
            Swoją drogą to miejsce stałego zameldowania NIE MA ŻADNEGO znaczenia w sprawach podatkowych (ważne jest tu miejsce ZAMIESZKANIA) Miejsce płacenia podatków (czy też miejsce głosowania w wyborach) zmienia się w dziecinny sposób (sprawa podatków to jeden prosty druczek -bodajże ZAP-3- dostarczony do US).
      • Gość: Gosc Re: to są skutki bezmyślności - IP: *.30.193.222.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.12, 10:46
        pomyliles cos ...
        firmy otwieraja sie tam, gdzie im wygodnie, a nie tam gdzie im sie kaze ...
    • macpherson Re: Dojeżdżam spod Krakowa, gdzie mam parkować? [ 07.11.12, 22:31
      Szanowni "Krakusi" (na pewno z dziada i praprapradziada) "płacący podatki". Gdyby nie ten pracownik organizacji pozarządowej, jego żona - pracownik naukowy i całe rzesze im podobnych, mielibyście w "swoim" zapyziałym galicyjskim miasteczku jako wyłączne atrakcje i główne miejsca pracy tylko kościoły i burdele. Pozdrawiam Was.
      • Gość: myszkowa Spadaj do swojej wiochy IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.12, 22:40
        Wieśniaki go home!
        • Gość: bailays Re: Spadaj do swojej wiochy IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 23:59
          I to jest krakowska inteligencja....
          • Gość: anka skakanka Re: Spadaj do swojej wiochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 00:05
            Gdybyś z kolei Ty był inteligentny, nie oceniałbyś inteligencji Krakowa po jednym poście trolla.
      • Gość: gienia z wlenia jako krakus z dziada pradziada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 22:43
        całkowicie się zgadzam. Zastanawiam się tylko, czy to jest rzeczywiście opinia tych z dziada pradziada, czy tych ledwo z matki albo i nawet nie. Wiadomo, jak to jest z neofitami.

        Problemem jest duchota tego miasta. Nie tylko umysłowa, ale również fizyczna - przy takim zagęszczeniu miasta nie ma szans na sprawny dojazd. Każda kolejna firma, która się do Krakowa będzie sprowadzać, jest samobójcą albo nie lubi swych pracowników.
        • Gość: f Re: jako krakus z dziada pradziada IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.12, 23:11
          nie TEGO miasta, ale każdego dużego. Nie wiem czy jeździłeś kiedyś po miastach typu Rzym, Paryż i tym podobnych - tam to jest dopiero katastrofa.
          • Gość: AGA Re: jako krakus z dziada pradziada IP: *.ceti.net.pl 08.11.12, 10:13
            Moze i jest, jednak Rzym posiada parkingi na obrzezach ktore codziennie sa zapelnione do maksimum!!
            Niestety, Plan zagospodarowania Krakowa jest na dzien dzisiejszy objety 37%!a gdzie reszta???Krakow posiada grunty rolne w ponad 80%- ktore w XXI w sa niezagospodarowane!!!Smiech na sali!
            Pisanie o wiesniakach dojezdzajacych do miasta ze wzgledu na prace jest ponizej krytyki!!A ile osob dojzedzaz KRK poza miasto do pracy?Czy za chwile bedze tak ze Krakusy beda pracowac tylko w KRK a pozamiejscowi poza miastem???
            Parkingi nie powstaja poniewaz to Miasto musialoby wydac pieniadze na ich powstanie- z czego nie mialoby nic tak naprawde!!!Jedyny zwrot to Z MPK..rozłozony na lata!!!ahhaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka