Dodaj do ulubionych

Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 08:14
Masa krytyczna jest codziennie w całym mieście. Tylko wtedy manifestują kierowcy i nikt już się tym nie przejmuje.
Obserwuj wątek
    • kissmygrass Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 08:37
      Celem Masy Krytycznej jest zjednoczenie na kilka godzin raz w miesiącu setek rowerzystów, którzy na co dzień przemierzają miasto w pojedynkę, [...] są szykanowani i lekceważeni.


      Czyżby nadszedł czas na Masę Krytyczną pieszych, którzy są szykanowani i lekceważeni przez wszystkich, zarówno kierowców, jak i rowerzystów. Podejrzewam, że zgromadzi się trochę więcej niż kilkaset osób... Bo Polska to taki dziwny kraj, w którym większość myśli, że sprawy załatwia się poprzez wyjście na ulicę.
      • Gość: knrd Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 08:40
        jaka większośc ? ułamek procenta w PORYWACH w tym przypadku.
        • tomeyk Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 10:02
          Wg badań z 2010 roku, w Krakowie podróże wyłącznie piesze stanowią 25%, podróże samochodem 28%. Do tego dochodzi 46% podróży komunikacją zbiorową, które również zawierają krótszy lub dłuższy odcinek pieszy (większość samochodowych również, ale dla uproszczenia to pomińmy).
          Oznacza to, że pieszych w mieście jest dwa i pół raza więcej niż kierowców - chyba staje się jasne, że na znacznie bardziej potrzebne chodniki miasto powinno wydawać więcej niż na drogi.
          A przede wszystkim z miejsca powinno się zakazać parkowania na chodnikach w całym centrum miasta.
          • Gość: A_C Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.wil.pk.edu.pl 04.10.13, 11:34
            piesi 25%, samochów 28%, zbiorkom 46 %.
            25 + 28 + 46 = 99%.
            Czyżby wszyscy ci terrowerzyści stanowili aż 1%? Zgroza, te dane trzeba usunnąć, jakże można w ten sposób obnażać znikomą liczebność Jedynie Słusznego sposobu Komunikacji???
          • Gość: kk Debilne myslenie jak maisto wyda na chodniki IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 12:03
            to po zdewastowanych drogach autobusy nie pojada.
            • kissmygrass Re: Debilne myslenie jak maisto wyda na chodniki 04.10.13, 13:31
              Gość portalu: kk napisał(a):

              > to po zdewastowanych drogach autobusy nie pojada.

              Wpiszę się w klimat. Debilne myślenie, że ktoś mógłby sugerować, że miast ma wydawać pieniądze WYŁĄCZNIE na chodniki...
          • Gość: ana Zakazać parkowania? IP: *.play-internet.pl 04.10.13, 21:05
            To byś miał zdziwko jakbyś nogi na chodniku wykręcał, bo ZIKiT zabraniając parkowania w centrum - strefie płatnego parkowania, nie miałby piniążków do swojego budżeciku inwestycyjnego
            • tomeyk Re: Zakazać parkowania? 05.10.13, 15:11
              Po pierwsze - pieniądze ze strefy to marne grosze w porównaniu do budżetu inwestycyjnego.
              Po drugie - teraz rozumiem, że jest lepiej, bo nikt nóg nie wykręci, po prostu nie mogąc przejść chodnikiem zastawionym przez samochody?
              Po trzecie - akurat dzięki zakazowi parkowania na chodniku liczba wykręconych nóg zminiejszyłaby się dramatycznie - wystarczy się zorientować, że krzywe i powykręcane płytki to głównie skutek parkowania na chodniku samochodów.
      • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 09:52
        Z ta masa krytyczna pieszych to nie glupi pomysl. skomasowanie postulatow rowerzystow i pieszych z cala pewnoscia wyszloby mieszkancom na dobre. Moze wreszcie wladze zauwazylyby ze blachosmrody nie sa najwazniejsze....
        • kissmygrass Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 10:12
          Gość portalu: lukasz napisał(a):

          > skomasowanie postulatow rowerzystow i pieszych

          Nienienienie. NAJPIERW piesi, potem rowerzyści. Jakiś porządek rzeczy musi być. :)
          • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 14:43
            Masz racje, piesi na pierwszym miejscu:) W pelni sie zgadzam!
          • Gość: Yamano Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 19:43
            Jestem przekonany, że akurat pieszych i rowerzystów mozna bez problemu pogodzić, a interesy tych dwóch grup są bardzo zbierzne.
        • Gość: masa już jest Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 80.50.134.* 04.10.13, 15:15
          Przecież ta masa krytyczna już od kilku dni bez przerwy łazi po wszystkich zakamarkach miasta - STUDENTY! wszystko jest zakorkowane i zapchane. jakiej jeszcze masy chcecie?
      • Gość: Krakus Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.10.13, 10:07
        1. Na podstawie kolejnych listów nadal wyciągam wniosek, że tzw. Masa krytyczna, niczemu nie służy i jest spotkaniem osób, które mają po prostu sporo wolnego czasu.
        2. Chciałbym, aby autorzy listów broniących Masy krytycznej narzekający na kierowców, z ręką na sercu przyznali czy jeżdżą zgodnie z przepisami. Z moich obserwacji wynika, że np. na przejściu dla pieszych 9 na 10 rowerzystów przejeżdża zamiast przechodzić prowadząc rower. 3. Nie można zmuszać wszystkich do jazdy na rowerze. Nie każdy zwłaszcza osoby starsze mogą, potrafią, chcą.. Są zawody w przypadku, których trzeba do pracy chodzić pod krawatem (sam jestem taką osobom) i nikt mi nie wytłuczacy, że jazda na rowerze w takim stroju latem jest fajna, i "nieobciachowa".
        • Gość: Orto-grafik Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 10:12
          >sam jestem taką osobom
          Mam nadzieję, że nie pracujesz ani w szkole ani na uczelni, bo to by znaczyło, że nie ma nadziei dla przyszłych pokoleń.
        • Gość: Yamano Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 19:48
          Też mam pracę pod krawatem i nie rozumiem w czym ma rower przeszkadzać... W garniturze idąc do biura, czy jadąc MPK jest się narażonym na te same promienie słoneczne. Nie mówie już o aucie i jego siedzeniu, do którego sie człowiek przykleja również z włączoną klimatyzacją. Na rowerze przynajmniej jest lekki wiaterek.
      • Gość: parrranoja! Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 80.50.134.* 04.10.13, 15:44
        " Kierowcy regularnie przekraczają tam dopuszczalną prędkość, a wyprzedzając mnie, łamią przepisy (powinni ode mnie zachować odległość przynajmniej jednego metra)."

        Stosując ten przepis (zakładając, że pas drogi ma przeciętnie 2,5-3m) każdorazowo kiedy drogą przejeżdżałby rowerzysta, pas z którego korzysta byłby wyłączony z ruchu dla innych pojazdów (z wyjątkiem motocykli). Bo ponieważ rowerzysta będzie jechał (żeby było bezpiecznie) 1 metr od krawężnika, samochód ma go tak wymijać, by zachować odstęp 1 metra. Zatem dla samochodu zostaje 0,5 lub 1m. Pokażcie mi taki samochód. A pas obok (jeżeli w ogóle jest) to zwykle w mieście, a zwłaszcza w godzinach szczytu nie jest pusty. więc nie ma gdzie tym samochodem uciekać. I tak według tej polityki jeden rowerzysta potrafi przyblokować kilkunastu-kilkudziesięciu pasażerów samochodów. Sprawiedliwe?
        • Gość: mieszkaniec Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 15:00
          To jest zachowanie bezpieczne - i tyle. Jeśli jest to niesprawiedliwe, zaskarż to do sądu. Rozumiem, że ty z tych, co nie zapinają pasów, nie sprawdzają hamulców, ale liczą że ew. tir z tyłu jednak Cię zauważy, a nie zrobi sobie garażu w Twoim aucie? Ach, i może narzekasz też, że rowerzyści się ocierają o Ciebie na chodnikach?
    • Gość: knrd [...] IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 08:39
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ngh Re: ehhh te mniejszosci IP: 149.156.124.* 04.10.13, 09:26
        A co ma wspónego z - jak to nazwałeś - "lewactwem"? Wiesz w ogóle co to słowo znaczy? Chyba nie.
        • kflynn Re: ehhh te mniejszosci 04.10.13, 09:28
          Bo "lewactwo" , jak się czyta i słyszy jak Polska długa i szeroka, stało się taką obelgą dla samej obelgi. Nie ważne co oznacza, nie ważne czy się rozumie czy nie, w modzie jest teraz wyzywać od "lewaka" - tak dla zasady i po prostu przy byle okazji.
          • tree_sloth lewactwo... 04.10.13, 09:37
            kflynn napisał:

            > Bo "lewactwo" , jak się czyta i słyszy jak Polska długa i szeroka, stało się ta
            > ką obelgą dla samej obelgi. Nie ważne co oznacza, nie ważne czy się rozumie czy
            > nie, w modzie jest teraz wyzywać od "lewaka" - tak dla zasady i po prostu przy
            > byle okazji.
            A jak nie?
            Widziałeś skina na rowerze?
            Ciężko by mu było w glanach no i pamięta "zakaz pedałowania"
            stąd jasno wynika:
            jeździ tylko lewactwo
            ;) :D
            • Gość: logik w krajach gdzie nie było lewactwa u koryta IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:51
              w ostatnim wieku

              za taką jazdę jak uprawiają polscy kierowcy, to w zależności od ich fantazji podostawali by kilka lat więzeienia, gigantyczne mandaty, konfiskate samochodu, a w niektorych przypadkach kulke w łeb na miejscu od policji

              lewactwo jest związane nierozerwalnie z brakiem poszanowania życia drugiego człowieka i lekceważeniem jego praw - wypisz wymaluj polski statystyczny kierowca
        • Gość: Knrd Re: ehhh te mniejszosci IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:42
          Sa pewne systemy i wartosci, które od pokoleń były pielęgnowane w naszym kraju. Nie było przyzwolenia dla odmieńców różnej maści, ogon nigdy nie merdał psem. Teraz system wartości jest zburzony, głośna mniejszość stara się narzucić swoja wole większości. Ta mniejszość, tak narzucająca się i drażniąca społeczeństwo to właśnie lewactwo. I to nie jakaś moda czy nowomowa, na woodstokach w stanach ludzie niszczyli szlachetne idee 50 lat temu. Teraz macie swój własny woodstok i własne "rowerowe" idee.
          • Gość: Woodstock Re: ehhh te mniejszosci IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 19:54
            Nasz kraj pielęgnował różnorodne tradycje i religie. Był wielokulturowy, również w czasie zaborów, aż do drugiej wojny światowej. A później przyszły nie lewaki co mniejszości nie lubili i stworzyli naród czysty jak łza bo biały i katolicki. Zrobili to gwałtem oraz rzezią i to przypadkowo. Dzięki za te jedyne słuszne kręgosłupy moralne...
    • pbe64 Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 08:46
      Różnica jest taka, że kierowcy nie wsiadają w samochód tylko po to żeby przejechać po centrum. Postulaty rowerzystów są oczywiście słuszne, ale sposób ich manifestacji jest chyba trochę niewłaściwy. Jeżeli każda grupa z czegoś niezadowolona będzie raz w miesiącu w godzinach szczytu organizować przejazd przez miasto, to powstanie permanentna blokada centrum Krakowa. Poza tym chyba nie o to chodzi, żeby zniechęcać resztę mieszkańców do rowerzystów - a na razie wygląd, że taki efekt został osiągnięty.
      Propozycja na najbliższy tydzień: w poniedziałek blokują ulice rodzice dzieci, które nie dostały się do przedszkola, we wtorek właściciele kominków i pieców węglowych, w środę kierowcy którzy nie doczekali się nadal pełnej obwodnicy miasta, w czwartek pasażerowie komunikacji, którzy utracili bezpośrednie połączenie, w piątek właściciele nieruchomości, którzy uważają, że podwyżka opłat za wieczyste użytkowanie jest za duża.
      Jak widać na każdy dzień znajdzie się jakaś niezadowolona grupa, często liczniejsza niż rowerzyści - więc blokady będą jeszcze dłuższe.
      • Gość: PG Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 09:17
        A może właśnie takie protesty powinny być! Tylko jakoś nikomu się nie chce ruszyć d.. i zorganizować taki protest. A jak już komuś się chciało, np. KAS, to potem można było usłyszeć (i przeczytać), że stoi za nimi lobby związane z Gazpromem (przecież lepiej truć się pyłem z prawdziwie polskiego węgla czy najwspanialszych polskich śmieci niż mieć jakikolwiek związek ze znienawidzoną Rosją, z której większość Europy ciągnie gaz).

        Ja się bardzo cieszę, że Masa jeździ i gorąco jej kibicuję. Mam nadzieję, że nadejdzie ten dzień, kiedy Krakowska Masa Krytyczna dobrowolnie się rozwiąże.
        • Gość: zix Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 77.236.28.* 05.10.13, 11:51
          Tak, powinniśmy się truć tym syfem z naszego, polskiego prawdziwie wungla. Bo to patryjotyczne będzie i nie będzie Gazprom pluł nam twarz. ;)
          A jak ktoś twierdzi inaczej, to pałą go panowie kibicowie, pałą i maczetą! Lewak jeden!.
      • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 09:55
        Takie sa prawa demokracji...dla mnie moga byc protesty kazdego dnia bo i tak na rowerze dojade bez problemu wszedzie:)
        • Gość: Weewoowaaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 11:59
          I wlasnie Twoj post najdobitniej pokazuje egoizm masowiczòw. Co tam ludzie zablokowani w tramwajach i autobusach...
          • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 14:56
            Egoista jest kazdy, ktory chce wcielenia w zycie swoich postulatow, bo zazwyczaj te postulaty dotycza danej osoby lub tez grupy spolecznej.

            Zatem egoistami sa rowniez:
            - Gornicy, chcacy kosztem wszystkich dookola utrzymac swoje przywileje
            - Zwiazkowcy chcacy utrzymac swoje, nie przynoszace wartosci, stolki.
            - Politycy, ktorzy nie chca zrezygnowac z immunitetu
            - Rodzice domagajacy sie dotacji na dzieci
            - Emeryci domagajacy sie podwyzej emerytur
            - Obywatele domagajacy sie od panstwa pracy (zamiast staranie sie o nia samemu)
            - Blachosmrodziarze, ktorzy chcieliby miec drogi wolne od rowerzystow i pieszych
            - Mieszkancy, ktorzy domagaja sie ograniczenia predkosci na okolicznych drogach
            - Pracownicy, ktorzy chca podwyzek
            - itp itd.

            Kazda z tych osob wysowa swoje zadania z pobudek czysto egoistyczny...bo chce miec wiecej, lepiej, latwiej. Zawsze jest to kosztem innej grupy spolecznej.

            Wiec TAK masz racje rowerzysci tez sa EGOISTAMI, tak samo jak TY jestes EGOISTA skoro zakazujesz im walczyc o swoje postulaty.
            • Gość: Weewoowaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 15:33
              Dobrze, poprawie sie jestescie skrajnymi egoistami, bo blokujecie miasto co miesiac. Zwiazki przynajmniej robia to raz, dwa razy do roku. Filozofowanie mogles sobie darowac, bo dorabianie wyswiechtanych teorii nie zmienia aktualnego stan rzeczy. Jak juz musicie protestowac to protestujcie ale miejcie chociaz ta odrobine przywoitosci zeby przyznac ze to jednak dranstwo.
              • Gość: Weewoowaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 15:42
                A optymalnie protestujcie utrudniajac zycie tym ktorzy za infrastrukture odpowiadaja, pod urzedami, a nie postronnym ludziom, wracajacym z pracy, ktorzy maja ta nieprzyjemnosc sie na was natknac. A pozniej sie jeszcze dziwicie ze pretensje sa.
              • Gość: Misz Latwo wyzwac kogos od egoistow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.13, 16:24
                W korku będziesz siedział/siedziała czy masa będzie czy nie (jeśli nie będzie masy, w rezultacie miasto zakorkuje się samochodami na amen). Masa ma służyć nakłonieniu urzędników do inwestowania w alternatywne środki transportu, aby tych korków w przyszłości nie było. Przeczytaj artykuł...

                Powinieneś dziękować ludziom, którzy chcą zmieniać sytuacje w mieście na lepsze. Tym ludziom SIĘ CHCE zmieniać nasza szara rzeczywistość, podczas kiedy inni już się poddali POLSKOŚCI czyli marności, niedasieizmowi.

                Jeśli władze Krakowa i innych polskich miast nadal będą głuche na postulaty rowerzystów, nie będą inwestowały w drogi rowerowe, komunikację. zbiorową, polskie miasta utoną w korkach. Korków nie tworzą rowerzyści, czy masa krytyczna raz w miesiącu, korki tworzą zacofani urzędnicy blokując rozwój alternatywnych środków transportu.

                Dzieki tej sytuacji przeciętny Kowalski nie wyobraża sobie funkcjonowania w mieście bez codziennego używania samochodu.

                Nie można winić rowerzystów (ludzi używających rowerów jako środka transportu) za to, ze boja się jeździć po ulicy i wybierają chodnik. To również wina urzędników, którzy boja się narazić wyborcom uważając, ze ograniczenie lub pilnowanie przestrzegania przepisów, "odbieranie" pasów ruchu na rzecz rowerzystów, zdenerwuje ich wyborców w samochodach.

                Czy można winić pieszych za przechodzenie na czerwonym kiedy trwa ono 2 nawet 4 minuty plus trzeba przechodzić na raty? Nazwiesz ich egoistami? A kto odpowiada za sygnalizacje i organizacje ruchu?

                Ludzie zacznijcie myśleć perspektywicznie.

                Weewoowaa a czy ty nie jesteś egoista, ponieważ obchodzi Cie wyłącznie Twoja wygoda kiedy jedziesz w samochodzie, ale już nie osoby jadącej na rowerze po tej samej trasie tylko w dużo gorszych warunkach?
                Dlaczego jedziesz sam/sama samochodem dokładając się w ten sposób do korków? Czy to nie jest draństwo?

                (Przepraszam za chaotyczna wypowiedz, nie mam czasu na przeredagowanie ;)
                • Gość: Weewoowaa Re: Latwo wyzwac kogos od egoistow... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 17:10
                  Ja nie jezdze samochodem. Znowu duzo pisania malo sensu.

                  Ja nie mowie zeby nie dzialali, na korzysc rozwoju drog rowerowych. Niech to robia, ale nie w ten sposob. To do niczego, nie prowadzi bo tylko zwraca ludzi przeciwko nim. Chyba nie o to chodzi, zeby sie klasyfikowali wlasnie jako grupa oszolow terrorystow, bo wowczas wladze za powszechnym przwoleniem spolecznym beda mogly ich wlasnie w ten sposob zdyskontowac. To jest strzelanie sobie we wlasna stope.

                  Jak ktos nizej napisal, aktualnie to mozna porownac do sytuacji w ktorej pod haslem stop przemocy, chodzi sie po ulicy i daje losowym ludziom piescia w twarz, zeby sie mogli wczuc w role ofiary.
                • kissmygrass Re: Latwo wyzwac kogos od egoistow... 04.10.13, 18:48
                  Gość portalu: Misz napisał(a):

                  > Tym ludziom SIĘ CHCE zmieniać nasza szara rzeczywistość, podczas kiedy inni
                  > już się poddali POLSKOŚCI czyli marności, niedasieizmowi.

                  To niech się teraz zbiorą w sobie i poszukają metod, które będą skuteczne i faktycznie wymuszą na urzędnikach jakieś ruchy bądź deklaracje. Masa nie zmusza urzędników do niczego. Ot, pojeżdżą, poirytują ludzi i tyle. Urzędnika to nie ruszy.
                  • Gość: pomysłowy Re: Latwo wyzwac kogos od egoistow... IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 02:20
                    > To niech się teraz zbiorą w sobie i poszukają metod

                    Propozycja: mogliby zażądać od urzędników przygotowania projektu, udostępnienia łopat i czasu pracowników nadzoru. Następnie zrobić zbiórkę publiczną na sfinansowanie materiałów i w te 500 osób, pod nadzorem, tę ścieżkę wybudować.
          • jukka2003 Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 15:36
            Przeciwnie, on dojeżdzając do pracy rowerem robi wiele dla kierowców samochodów.
            • Gość: Weewoowaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 15:45
              Tylko w takim samym jak ja jadac tramwajem, ale rozumiem ze jemu sie juz nalezy nagroda nobla, bo najpierw pojedzie rowerem a pzoniej bedzie protestowal, i celowo korkowal miasto. Super.
              • Gość: Weewoowaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 15:48
                Nie mowiac juz o tym, ze te ich wspaiale manifestacje w pierwszej kolejnosci sa uciazliwe dla pasazerow komunikacji miejskiej, a nie kierowcow ktorzy stosunkowo latwo sie moga z trasy wymiksowac. To jak rozumiem jest promowanie korzystania z km miejskiej?
        • Gość: ff To nie sa prawa demokracji IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 12:08
          to terror masy krytycznej.
      • Gość: pieszy_i_rowerysta Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 12:10
        Racja. Cel szczytny ale środki do jego osiągnięcia kiepskie. Z ludzi, którzy powinni być sojusznikami robieni są wrogowie. Może warto to przemyśleć i nie przekonywać do czegoś siłą a współpracą.
    • Gość: NorvidNH Nie chcę cytatów z Bolka muszę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 08:47
      Teraz jest fajnie. Każdy artykuł aluzją do Wazeliona z teczki!
    • Gość: jarek Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 149.156.28.* 04.10.13, 08:54
      > Masa krytyczna jest codziennie w całym mieście. Tylko wtedy manifestują kierowc
      > y i nikt już się tym nie przejmuje.

      nie mogę się z tobą zgodzić
      coś na kształt rowerowej masy krytycznej jest chyba tylko raz w roku gdy jest przejazd wielkich ciężarówek przez Kraków i z tego co zauważyłem odbywa się to w niedzielę
      • Gość: Bartek Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.13, 09:35
        Sugerujesz, że są słuszne przejazdy po mieście i niesłuszne? Ktoś sprawdza kierowców blokujących autobusy czy słusznie się tam znajdują? Czy gdyby ci rowerzyści wsiedli w samochody i zablokowali miasto 100x bardizej, żądałbyś sprawdzania słuszności przejazdu?
    • turpin Masa Krytyczna to po prostu obrzęd neo-religijny 04.10.13, 09:06
      - niektórzy tego widać potrzebują.
    • Gość: OŚC Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 09:13
      "Nie lubię jeździć rowerem po chodniku: do pracy z reguły się spieszę, a chodnikiem nie mogę jechać zbyt szybko."

      To ja proponuję najpierw przeorganizować swój dzień tak żeby nie trzeba było do pracy się spieszyć i można było spokojnie bez pośpiechu doń dojechać...
      • Gość: wini Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:57
        Gość portalu: OŚC napisał(a):

        > "Nie lubię jeździć rowerem po chodniku: do pracy z reguły się spieszę, a
        > chodnikiem nie mogę jechać zbyt szybko."
        >
        > To ja proponuję najpierw przeorganizować swój dzień tak żeby nie trzeba było do
        > pracy się spieszyć i można było spokojnie bez pośpiechu doń dojechać...

        To ja pproponuje żebyś tak przeogranizował swój dzień żebyś się nie musiał do pracy śpieszyć i jechał samochodem max 4km/h. Wstaniesz sobie wcześniej i tyle
        • Gość: kk Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 13:03
          Nie jezdij Wielicka tylko objazdami
        • kflynn Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 14:34
          > To ja pproponuje żebyś tak przeogranizował swój dzień żebyś się nie musiał do p
          > racy śpieszyć i jechał samochodem max 4km/h. Wstaniesz sobie wcześniej i tyle

          Nie muszę nic przeorganizować bo nie mam problemów z pospiechem do pracy. Niezależnie czy jadę rowerem, autobusem czy autem. Tak ustawiam sobie wyjście z domu żeby się nie spieszyć. Nie mam z tym problemu.
    • Gość: Mavors Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:14
      Po pierwsze masa jest organizowana po popołudniowym szczycie komunikacyjnym, a korki o 19 w Polsce to są tylko w Warszawie. Jeśli rowerzyści przyjeżdżają setkami to znaczy, że zapotrzebowanie na taki przejazd jest, a ludzie chcą wskazać zaniedbania władz. Trzymam kciuki, żeby kiedyś w Krakowie masa rozwiązała się tak jak np. w Budapeszcie.
      • Gość: pempek Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 09:27
        Albo w Tiranie... kto nie wierzy niech sprawdzi.
      • kissmygrass Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 09:29
        Gość portalu: Mavors napisał(a):

        > Po pierwsze masa jest organizowana po popołudniowym szczycie komunikacyjnym, a
        > korki o 19 w Polsce to są tylko w Warszawie.

        Serio serio?

        > Jeśli rowerzyści przyjeżdżają setkami to znaczy, że zapotrzebowanie na taki przejazd jest,
        > a ludzie chcą wskazać zaniedbania władz.

        Oczywiście na okazję zaniedbań trzeba wyjść na ulicę, bo nie ma innych form umożliwiających zamanifestowanie niezadowolenia...
        • Gość: GroomMyDog Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 09:55
          > Oczywiście na okazję zaniedbań trzeba wyjść na ulicę, bo nie ma innych form umo
          > żliwiających zamanifestowanie niezadowolenia...
          A znasz jakieś skuteczne?
          • Gość: Elineusz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.static.chello.pl 04.10.13, 10:57
            Wysypywanie ziarna na tory, bruk i trzonki od kilofów w ręce na bitwę z policją na Wiejskiej.... ;)
      • Gość: dobry pomysł Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 80.50.134.* 04.10.13, 15:27
        jestem za! niech wreszcie ta cała masa się rozwiąże! ale skutecznie i trwale.
    • Gość: ad Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:25
      JEZUS MARIO!

      Tylko tyle da sie powiedziec, rowerzysci sa na masie za kare, ale maja tradycje i sie ciesza! Do tego masa steruje Policja! Nie rowerzysci, ale rowerzysci glosuja na trase.... ja TU WIDZE MATACTWO I CWANIACTWO cykloterrorystow! Jak dla mnie to jezeli ktos czerpie satysfakcje i radosc ze szkodzenia innym, to jest winny tyle i kropka.
    • kflynn Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... 04.10.13, 09:26
      Oj jacy biedni ci cykliści. A to że zyskują tylko większą wrogość pieszych czy kierowców już ich nie interesuje bo najważniejsze ma się kręcić wokół ich siodełka.

      Mogą sobie być elitą krakowskich cyklistów członkowie masy, tylko zamiast uprzykrzania i domagania się czegoś od innych, to od swoich "szeregów" powinni zacząć. Najpierw powinni utemperować to stado bezmyślnych idiotów na rowerach, liczniejszych niż cała masa, pozbawionych instynktu przetrwania potrafiących wjechać pod auto tak że nie dają żadnych szans na bezpieczną reakcję nawet najprzychylniejszemu rowerzystom kierowcom, czy rozwalających się po chodnikach na pieszych.

      Tak tak, ruszyć siodełko żeby sobie pokrzyczeć to takie wygodne, bo ruszyć siodełko żeby wyeliminować "złą masę" to już nie ma komu. I jak najbardziej odbija się to na wizerunku cyklisty krakowskiego który by chciał tak normalnie jeździć. Zresztą, obrywa się wam cykliści waszą metodą - to wy pierwsi uogólniliście wszystkich kierowców jako zło wcielone, a pieszych jako zawalidrogi. To się nie dziwcie że kierowcy i piesi uogólniają was na podstawie tego co widzą, a to co widzą najczęściej to jedynie "zła masa" rowerowa.
      • Gość: cyklista Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:36
        Ty blachosmrodziazu! Zobaczysz jeszcze, ze wygramy z takimi jak ty! Co miesiac beda sie odbywac totalne blokady miasta, az wreszcie nauczycie sie, ze trzeba nas szanowac! Jezeli to nie pomoze to bedziemy blokowac miast raz na tydzien i zobaczymy wtedy co powiecie!
        To samochody sa najgorsze! Jakby tak pewnego dnia w Krakowie wszystkie samochody wjechaly do wisly byloby najlepiej!
        • Gość: TrueCyclist Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 09:58
          Kiepska ta prowokacja :)
        • Gość: belkin Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... IP: 149.156.124.* 04.10.13, 10:01
          Ty "cyklisto" - skąd w tobie tyle agresji i pospolitego chamstwa? Wstyd mi za takich jak ty - wichrzycieli urządzających sobie zadymy i hućpy kosztem normalnych mieszkańców miasta. Wstyd dlatego, bo sam jestem rowerzystą. Jeżdżę prawie codziennie, oprócz zimy / wtedy siedzę w górach/. Nigdy nawet przez myśl nie przyszłoby mi uczestniczenie w takich wygłupach. Radzę ci - pojedź w ten weekend na wycieczkę w góry, na Turbacz, na Kudłacze, w dolinki - może się trochę przewietrzysz.
          • Gość: TrueCyclist Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 10:08
            Daj spokój belkin. Przecież widać, że to marna prowokacja. Cyklista to pewnie rower widział - w Tesco na wyprzedaży.
        • kflynn Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... 04.10.13, 10:07
          "Jezeli to nie pomoze to bedziemy blokowac miast raz na tydzien i zobaczymy wtedy co powiecie!"

          Szczerze to mam to gdzieś bo do pracy jeżdżę... tadam, rowerem, autem do miasta od kilku lat się nie zapuszczam z czysto praktycznej wygody.

          Ogólnie, dzięki ze po raz kolejny obnażyłeś poziom typowego cyklisty, zaślepionego na nienawiść do "blachosmrodziarz" jak to nazwałeś i w tej ślepocie arogancko zamkniętego na innych nie widzącego nic poza własne siodełko.
        • Gość: Krakowianin Re: Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.10.13, 10:13
          Czyżby Cyklistę stać było jedynie na rower..?
    • Gość: ad Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:28
      Przeciez krakowska masa krytyczna nie jezdzi, zeby rowerzystom bylo lepiej.... na masie nie ma postulatow, zeby budowac sciezki... ONI DEOMNSTRUJA ZEBY ZAKAZAC SAMOCHODU! To jest kolosalna roznica, masa w krakowie skonczy jezdzic jak w tym miejscie nie bedzie ani jednego samochodu, ani jednego tramwaju, ani jednego pieszego! Zostana tylko rowerzysci i wtedy nie bedzie sensu blokowac ruchu!
    • tree_sloth Podsumowując... 04.10.13, 09:31
      "Ja wiem, polokoktowcy nas nie kochają. Ale my ich będziemy tak długo kochać, aż oni nas wreszcie pokochają. "
      .
      Szkoda tylko, że popisy garstki ekstremistów rzutują potem na postrzeganie ludzi, którzy zdecydowali się na podróże rowerem, bez zbędnej otyczki ideologicznej.
      • kflynn Re: Podsumowując... 04.10.13, 09:38
        > Szkoda tylko, że popisy garstki ekstremistów rzutują potem na postrzeganie ludz
        > i, którzy zdecydowali się na podróże rowerem, bez zbędnej otyczki ideologicznej

        W towarzystwie wzajemnej cykloadoracji raczej jest to nie do pomyślenia że tak też można. Tak po prostu. Bez haseł, bez wzajemnej agresji wobec każdego kto "nie jest z nami". I że są ludzie którzy w warunkach jakie są nie narzekają tylko potrafią się dostosować i w miarę w zgodzie współistnieć z innymi użytkownikami przestrzeni publicznej takiej jaka jest ona wspólna dla wszystkich - bo oni sami tak nie potrafią.
        • Gość: grrrr Re: Podsumowując... IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 10:04
          Byłeś choć raz na MK, że tak wszystko o tych ludziach wiesz?
          A może masz wrodzony dar?
          (jeśli to drugie, to załuż kościół - jednego członka już masz - siebie)
          • kflynn Re: Podsumowując... 04.10.13, 10:14
            A byłeś kiedyś w moim kościele że wszystko już wiesz?
            Skąd pewność że mam tylko jednego członka - siebie?

            Natomiast o Tobie z pewnością wiem że jesteś hipokrytą - Innym odmawiasz oceniania innych "nie znając ich", zaś sam z lubością ironicznym komentarzem oceniasz mnie, choć mnie nie znasz. Ot, takie typowe (Kale)ctwo.
            • Gość: grrr Re: Podsumowując... IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 10:16
              Po prostu w swojej ocenie zszedłem do Twojego poziomu :)
              • Gość: srrr Re: Podsumowując... IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 02:26
                > Po prostu w swojej ocenie zszedłem do Twojego poziomu :)

                naucz się jeszcze polskiego
        • Gość: lukasz Re: Podsumowując... IP: 195.88.251.* 04.10.13, 10:41
          "I że są ludzie którzy w warunkach jakie są nie narzekają tylko potrafią się dostosować"

          Gdyby wszyscy rowerzysci dostosowywali sie do istniejacych warunkow to nic w tym temacie by sie w miescie nie zmienilo, bo nikt by nie zauwazyl potrzeb rowerzystow.

          Bardzo dobrze za Masa Krytyczna sie odbywa, bo jest o tym glosno i o tym sie mowi. To jest najwiekszy jej plus! A stad juz bardzo blisko do tego zeby nasi politycy zauwazyli jak liczna grupa wyborcow sa rowerzysci. Na dotatek jest to grupa bardzo aktywna i zmobilizowana do dzialania.

          Wiem, wiem powiesz teraz ze na rowerach jezdzi 3% mieszkancow. Wez teraz pod uwage, ze frekfencja w wyborach lokalnych jest na poziomie 30kilku procent, czyli potencjalnie 3% rowerzystow to 9% glosow. Wiadomo, ze nie wszyscy pojda do wyborow ale spokojnie mozna sie spodziewac ze frekwencja w tej grupe spolecznej bedzie zdecydowanie wyzsza.

          I jeszcze jedno. Ilosc rowerzystow stale wzrasta co widac na ulicach i bedzie stale wzrastac w najblizszych latach. W zachodnich miastach na rowerach jezdzi 15-20% mieszkancow co stanowi potezny elektorat, o ktory warto dbac i zobaczysz, ze przy najblizszych wyborach rowery beda jednym z glownych tematow kampanii.
          • kflynn Re: Podsumowując... 04.10.13, 12:16
            "Wiem, wiem powiesz teraz ze na rowerach jezdzi 3% mieszkancow."

            Nie, nie powiem. Samemu korzystając z roweru może i bym chciał tych ścieżek i podobnych. Ale zupełnie nie o tym piszę. Pisze o tym że jeśli taki cyklista wychodząc z domu ma już na starcie nastawienie ze każdy kierowca twój wróg (nie mylić tutaj z zasadą ograniczonego zaufania na drogach) a pieszy jedyni przeszkodą na drodze to na nic te ścieżki i drogi dla rowerzystów skoro ktoś się awanturnikiem dla zasady urodził bo sam jest jaśnie panem uprzywilejowaną szlachtą nad innymi...
          • Gość: staystyk Re: Podsumowując... IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 02:30
            > potencjalnie 3% rowerzystow to 9% glosow.

            gdyby nie to że większość nie jest zameldowana w mieście a tylko po zaświadczenie nie pojadą do siebie
    • Gość: ads Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:33
      Jest isotna roznica pomiedzy codziennymi "korkami" a masa kretyniczną. Krakowski "korek" co jakis czas sie poruszy, ludzie znajda sie blizej swojego celu a w koncu przejada. Jak pojawia sie CIEMNA MASA, wtedy wszyscy staja na 30 minut lub wiecej i stoja, czekaja az rowerzysci zatocza kolko wokol plant i nie znajda sie ani troche blizej swojego celu. Dodatkowo masa wplywa na ruch nie tylko w czasie swojego przejazdu, ale wszystkie nagromadzone tramwaje i tak musza przejechac w miejscu gdzie utrzowyl sie zator PRZEZ MASE. MASA DESTABILIZUJE PRZEPLYW TRWAMAJOW NA CALY DZIEN! Niedouczoni rowerzysci ten fakt przemilczeli!

      Krakowska CIEMNA MASA, ma na celu NISZCZENIE, ZAWLASZCZANIE i propagowanie zachowan aspolecznych. Moze w innych miastach jest inaczej, ale tutaj nie ma hasel "budujmy" tutaj sa hasla "zabierzmy innym!"
      • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 10:44
        KRAKOWSKA MASA to spisek masonerii i SIL CIEMNOSCI!! Wezwac Antka Macierewicza on wyjasni przyczyne destabilizacji przeplywu tramwajow!! To napewno byl wybuch:)
        • porarelaksu Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz 04.10.13, 11:40
          Prowda to! Masa to tyż szataniści! Osobiście żem widział jak pijom kryw kierowców MPK!
    • Gość: ankakrak Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 09:41
      Uważam, że przekrzykiwanie się i podkręcanie atmosfery wzajemnej wrogości na linii rowerzyści-piesi-kierowcy do niczego nie prowadzi. Wina leży po każdej ze stron- rowerzyści jadący zbyt szybko po chodnikach, źle oznakowani i oświetleni, piesi notorycznie wałęsający się po ścieżkach rowerowych oraz kierowcy, dla których strzałka warunkowa to zwykłe zielone światło... Przykłady można mnożyć. Jedyną drogą wyjścia z tej sytuacji jest stworzenie odpowiedniej infrastruktury oraz szerzenie wiedzy na temat zasad korzystania z ruchu drogowego już od najmłodszych lat.
      • Gość: Krakowianin Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.10.13, 10:16
        Jako pieszy mam w swoim mieście chodzić "oznakowany"? Chyba się Panu coś w głowie poplątało... A może po prostu przywrócić kartę rowerową i karać w przypadku jej braku przy jeździe po ulicy?
        • Gość: ankakrak Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:17
          Proszę uważnie czytać! Słowa źle oznakowani dotyczą rowerzystów!
    • Gość: MichalM Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: *.rwd.prospect.pl 04.10.13, 09:56
      Drodzy rowerzyści w skali miasta jesteście pierdnięciem komara, celem miasta jest zorganizowanie wygodnego życia WSZYSTKIM mieszkańcom a nie bandzie wychudzonych hipsterów. Dlatego miasto powinno poprawiać komunikację miejską która jest kluczowa dla dziesiątek jeżeli nie setek tysięcy ludzi a nie marnować miejsce i pieniądze na ścieżki rowerowe. Jeden autobus przewozi dziennie więcej ludzi niż gania po Krakowie wszystkich rowerzystów. Jesteście upierdliwym folklorem przeszkadzającym ludziom którzy po 10-ciu godzinach pracy muszą jeszcze zrobić ciężkie zakupy, odebrać dzieci ze szkoły. Powiedział bym że waas w przyszłości też to czeka, ale wątpię żeby komukolwiek z was, z waszym egoizmem udało się założyć podstawową komórkę społeczną.
      • Gość: Bartek Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.13, 10:03
        Jak miast przeznaczy na komunikację zbiorową, indywidualną tle samo kasy co na rowery (czyli ok. 0 zł), to i komunikacja zbiorowa, indywidualna będzie pierdnięciem.
      • Gość: lukasz Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: 195.88.251.* 04.10.13, 10:51
        No wlasnie WSZYSTKIM:) A rowerzysci tez do wszystkich naleza wiec i im sie nalezy...

        Co do Zbiorkomu masz racje. Trzeba go rozwijac, ale jakbys nie zauwazyl wiekszosc kasy idzie na blachosmrody. Zamiast na kolejne srodmiejskie autostrady i ekrany akustyczne lepiej doplacic do zbiorkomu i obnizyc ceny biletow!?

        A i jakbys nie wiedzial na rowerze tez sie da zrobic zakupy, nawet te "ciezkie":) Aha i jeszcze jedno, rowerzysci tez pracuja:)

        No i na koniec, nie wylewaj na publicznym formum swoich zyciowych frustracji. Z jednej strony troche mi Ciebie zal, ale z drugiej sam swoim zyciem sterujesz:)
        • Gość: jj To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 12:19
          nie chcą drog ale chcą sprawnej komunikacji miejskiej. Niestety autobusy po sciezkach rowerowych nie przejadą.
          • Gość: Koko Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:30
            Szanowny JJ,

            rowerzyści popierają ideę zrównoważonego transportu miejskiego - walczą o to, żeby było więcej buspasów, ścieżek rowerowych, kontrapasów, szersze chodniki i ogólnie bardziej przyjazna przestrzeń publiczna. Doskonałym przykładem jest proponowana Aleja Mogilska, która składać się ma z zielonego wytyczonego torowiska, pasów dla samochodów, zatoczek parkingowych, dróg dla rowerów i szerokich chodników, czyli po prostu chodzi nam o równy podział przestrzeni publicznej na wszystkich użytkowników. Takich inicjatyw powinno być coraz więcej, bo proponowana przez miasto Autostrada Mogilska o wysokiej prędkości, dużej ilości świateł, wąskich chodnikach i ekranach akustycznych nie jest dobra dla nikogo - zbiorkom będzie stawać na światłach, tak samo jak samochody, nie będzie gdzie parkować, a rowerzyści i piesi będą zepchnięci na wąski pasek przestrzeni powodujący konflikty.
            Kolejnym postulatem który popierają rowerzyści jest udrożnienie ulicy Pilotów poprzez wytyczenie tam buspasów oraz wpuszczenie na te buspasy rowerzystów. Przyspieszy to znacznie przejazd autobusów, które obecnie stoją w korkach spowodowanych przez samochody, oraz powiększy bezpieczeństwo i płynność ruchu samochodowego. Jeżdżę tamtędy codziennie rowerem albo komunikacją miejską i wiem, że te zmiany są konieczne.
            Mógłbym jeszcze wiele takich inicjatyw przytoczyć, ale mam nadzieję, że dowiodłem swojej tezy, że stowarzyszenia rowerowe nie walczą tylko o swoje, lecz starają się sprawić, żeby Kraków był bardziej przyjazny dla swoich mieszkańców, kierowcy pamiętajcie, że każdy rowerzysta na drodze to jeden samochód mniej przed wami w korku, dlatego Wam też powinno zależeć na popieraniu idei zrównoważonego transportu.
            Proszę o merytoryczną dyskusję.
            • Gość: jj Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 13:19
              Mlody człowieku. Miasto to nie sa pojedyncze ulice. Miasto to system naczyn polaczonych.
              I tak Aleja Mogilska zakorkuje al. Prazmowskiego, al. Pokoju przecież 3 pasa tam się nie zbuduje i ronda grzegórzeckiego nie rozbuduje, bus pas na Pilotow to autobusy w korkach na Powstancow i Mlynskiej. itd. itp. Wiec zanim cos napiszesz to pomysl ze inni tez mieszkaja w tym miescie
              • Gość: Koko Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 13:35
                Dziękuję bardzo za komplement, nie wiedziałem, że 50 latek jest jeszcze przez społeczeństwo uznawany za młodego człowieka.
                Zdaję sobie sprawę z tego, co Pan napisał o systemie naczyń połączonych, jednakże miasto nie jest z gumy i należy promować te środki transportu, które są najbardziej wydajne (ilość zajmowanej przestrzeni vs ilość pasażerów). Mieszkamy w mieście historycznym, gdzie ilość dróg prowadzących do centrum osiągnęła maksymalne możliwe nasycenie i nie da się niestety bez drastycznych wyburzeń zabytkowej tkanki miejskiej, bądź ekstremalnie kosztownych tuneli polepszyć przepływu samochodów przez Kraków. Korki w mieście są i będą, działania miasta powinny się skoncentrować na tym, aby uatrakcyjnić podróżowanie transportem zbiorowym bądź kompletnie niezanieczyszczającym środowiska rowerem, zaś na krótkich dystansach na nogach. Daje to wiele korzyści - mieszkańcy są zdrowsi, bo regularnie się ruszają, jest mniej chorób, L4 itp. Ja od kiedy jakieś 15 lat temu zacząłem jeździć po Krakowie regularnie rowerem oraz rekreacyjnie biegam praktycznie nie choruję a mój lekarz mówi mi, że niejeden 30 latek jest w o wiele gorszej formie niż ja. Zapomniałem co to katar, przeziębienie, nadwaga. Dodam tylko, że pracuję w biurze i obowiązuje mnie dress code.
                Dlatego powinniśmy bardzo intensywnie skoncentrować się na budowie parkingów P&R przy pętlach tramwajowych, przemyśleć zakaz parkowania na chodnikach czy też opłatę za wjazd do centrum (coś na wzór londyńskiej congestion charge) bo inaczej niestety ilość samochodów będzie się powiększać a my umrzemy na raka płuc spowodowanego spalinami.
                • Gość: Madźka Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: 149.156.188.* 07.10.13, 09:48
                  Podpisuję sie pod wszystkim o czym pisałeś :)
              • Gość: bike_fan Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: 89.76.237.* 04.10.13, 14:37
                Nic nie zrozumiałes z tego, co napisał Koko... Nic...
                Wydawałoby sie, że pracownik UJ powinien jednak umieć czytać że zrozumieniem...
            • Gość: jarek Re: To jednak ciemna masa ci rowerzysci IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 16:49
              szanowny koko

              walczycie o usprawnienie komunikacji miejskiej blokując ją jeżdżąc po wydzielonym torowisku na ulicy Westerplatte?

              całe szczęście, że nie walczycie o lepszą opiekę medyczną dla mieszkańców tego miasta, bo przez analogię chyba byście musieli kogoś zabić
    • dario.foch Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... 04.10.13, 10:02
      Rowerzyści robią sobie czarny PR. No jak można walczyć z problemem samemu tworząc problem? Nie można zrobić jakiejś akcji jednoznacznie pozytywnej?
      • Gość: bosman Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.13, 10:09
        Np. samemu malować kontrapasy, bo Zikit wydaje setki tysięcy "rowerowych" złotych na projekty i chowa je do szuflady?
        • Gość: namsob Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multacom.com 04.10.13, 10:24
          Namawiasz do przestępstwa? :)
          Wierz mi, że gdyby ZIKiT częściej korzystał z 'bezkosztowych' lub 'prawie bezkosztowych' rozwiązań proponowanych przez rowerzystów, to infrastruktura rowerowa w tym mieście byłaby o wiele lepsza.
      • Gość: Jane Brown Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.13, 20:52
        Nie bardzo, bo "jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził". Nawet święto Cykliczne ma swoich przeciwników.
    • Gość: dario Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 10:02
      Zgadzam się z postulatami autorki tekstu, dotyczącymi zmian w infrastrukturze drogowej, ale dalej nie rozumiem decyzji o wyborze Masy Krytycznej jako sposobie ich manifestacji. Przejazd Masy Krytycznej w piątek po południu, czyli w dniu największego ruchu, powoduje zwiększenie korków, a co za tym idzie zwiększeniem zanieczyszczenia i hałasu. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że w ten sposób uczestnicy Masy przyczyniają się do powstania tych czynników, z którymi próbują walczyć. Posługując się dosyć luźnym porównaniem – to tak jakbym w ramach akcji „stop przemocy” chodził po ulicy i „walił po gębie”, aby ludzie zrozumieli co czują ofiary.
      Czy nie lepszym rozwiązaniem byłby przejazd Masy przez Bulwary Wiślane? Albo nieco bardziej ambitnie - organizowanie comiesięcznego happeningu połączonego z nauką bezpiecznej jazdy rowerem? Takie akcje miałaby zdecydowanie bardziej pozytywny oddźwięk w społeczeństwie, a podejrzewam że przecież o to chodzi.
      • Gość: namsob Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.multacom.com 04.10.13, 10:31
        Wygląda, że sam sobie odpowiedziałeś. Otóż były i są oragnizowane takie akcje 'nauki bezpiecznej jazdy na rowerze'. Szłyszałeś o nich? Najwyraźniej nie.
        Protest ma to do siebie, że musi być widoczny (vide górnicy czy pielęgniarki blokujące Warszawę), a niestety w dzisiejszych czasach, żeby był zauważonym, musi też być uciążliwym.
        • Gość: Weewoowaa Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 13:13
          To protestujcie pod magistratem czy gdzies tam, zamiast uprzykrzac normalnym ludziom zycie. Ten przyklad z stop przemocy i waleniem po mordzie dobrze obrazuje aktualna sytuacje.
          • Gość: maja Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 16:42
            Ta masa to jakiś kretynizm. Wnerwia i irytuje ludzi wracających do domu z pracy. Co oni są winni że włodarze miasta wydali ponad 600 ml PLN na koszmarny stadion (zamiast na DDRy). Teraz dojdzie im hala widowiskowa - kolejny generator kosztów. A jedzcie sobie i ponękajcie urząd miasta. rozbijcie sobie miasteczko, zablokujcie wyjazd urzędasom i radnym posiadającym możliwość parkowania w centrum. Przestańcie nękać co miesiąc normalnych ludzi.
            • Gość: mieszkaniec Re: Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale musz IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 15:28
              Ale kto wybrał władze, co zatrudniły takich urzędników? Król na Wawelu?
    • Gość: merida Niech ta cała "masa krytyczna" IP: 149.156.124.* 04.10.13, 10:07
      zjedzie sobie wąwozem kochanowskim na trasie maratonu krakowskiego. Paru wydyni na łeb / bo nie potrafią jeździć w terenie /, a reszta porobi w portki ze strachu. Tacy z nich "rowerzyści".
      • Gość: PG Re: Niech ta cała "masa krytyczna" IP: *.multi-play.net.pl 04.10.13, 10:34
        Przeczytaj jeszcze raz artykuł, a potem pomyśl, jak to co napisałeś, ma się do infrastruktury rowerowej w Krakowie.
    • k0szalek Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... 04.10.13, 10:24
      "Nie zostałaby też potrącona przez rowerzystę na przejściu dla pieszych, gdyby rowerzysta. mógł skorzystać z przejazdu...." Szanowna Pani !!! Nie ma usprawiedliwienia dla potrącania pieszych przez rowerzystów na przejściach dla pieszych i chodnikach !!!!! Nawet jeżeli rowerzysta znajdzie się w takim miejscu legalnie, pieszy ma tam BEZWZGLĘDNE PIRESZEŃSTWO. Dopóki tego prostego faktu szanowna Maso Krytyczna ( i niestety wciąż CIEMNA) nie zrozumiecie, nie macie co liczyć na wsparcie i zrozumienie wśród mieszkańców naszego miasta. A dzieje się w tej sprawie naprawdę żle, skoro przypadków potrąceń pieszych jest mnóstwo. Ostatnio też wśród moich znajomych zdarzył się wypadek bezmyślnego zajechania drogi innemu rowerzyście, co skończyło się dla poszkodowanego poważnymi obrażeniami i miesięczną rekonwalescencją. I proszę mi nie mówić, że takich przypadków nie ma w statystykach. W żadnym z wielu z nich, o których wiem, nie zdarzyło się, żeby winowajca zatrzymał się i pomógł choćby pozbierać się poszkodowanemu. Dopóki taki będzie bilans Waszej działalności i przy każdej możliwej okazji będę czytać "usprawiedliwienia" w stylu zacytowanego na wstępie, dopóty będę potrzegać Was jako szkodników społecznych. Dodam na końcu, że poruszam się na codzień samochodem, rowerem lub pieszo....... w zależności od okoliczności.
    • Gość: Prokocimianin Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... IP: 193.104.99.* 04.10.13, 10:33
      Jeśli autorka takie problemy jak chodnik wzdłuż ul.Wielickiej to gratuluję.Utwierdzam mnie to tylko w przekonaniu,że ta cała masa krytyczna to dno.Chciałem tylko dodać że jeżdżę tą trasą rowerem rano w odwrotnym kierunku.Po za tym chodnik jest oznakowany (kombinacja znaków C16 i C13).
    • Gość: kk Masa musi jezdzic tylko dlaczego w piatek... IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 12:00
      w godzinach szczytu? To się nazywa terroryzm rowerowy, a ten debilny urzędnik co wydaje na ten terror zgode to powinien zostać już dawno zwolniony.
    • dzaga41 Nie chcę jeździć w Masie Krytycznej! Ale muszę ... 04.10.13, 12:12
      Ja jako piesza,wiecznie zastraszana przez rowerzystów,,kierowców samochodów, motocykli wzywam mnie podobnych do stworzenia masy krytycznej pieszych .Jest nas trochę więcej niż rowerzystów i skuteczniej poprzez blokowanie miasta będziemy walczyć o nasze prawa i bezpieczeństwo.
    • Gość: MarcinzKrakowa89KR Życzę Cyklistom... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:24
      aby NIE MUSIELI jeździć w Masie Krytycznej
      aby wszystkie postulaty co do jednego zostały zrealizowane

      Sam jeździłbym rowerem do pracy, ale... jestem też kierowcą i wiem jak wk....y są rowerzyści na drodze. Nie wyjeżdżam samochodem na drogę po to aby jechać z prędkością roweru. Liczę na to, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli śmigać po dróżkach rowerowych przez całą długość i szerokość Krakowa..

      Zawsze mnie zastanawiało jedno, bo nie jestem zapalonym jeźdźcą rowerowym ani skuterowym. Czy jeżeli wyprzedzi Was pojazd A,B,C i zrobi się czerwone, musicie się przeciskać przez te samochody do przodu po to aby was znowu musiały wyprzedzać? Długość nawet kilku samochodów Was nie zbawi i tak jedziecie powoli (złe słowo - raczej jednostajnym tempem z prędkością o wiele niższą od samochodu).
      • Gość: Koko Re: Życzę Cyklistom... IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:35
        Odpowiem krótko - po to jadę rowerem, aby jak najmniej stać w korkach, zaś ciągłe zatrzymywanie się za samochodami, które nas wyprzedzą niestety powodowałoby, że czas mojego przejazdu uległby znaczącemu wydłużeniu - jeżdżę czasami ulicą Dietla i tam nie ma takiej rzeczy jak zielona fala, więc większość samochodów, która mnie wyprzedza stoi potem na światłach przede mną. Jeśli nie wyprzedziłbym samochodów na skrzyżowaniu ze Stradomską, to już przy Starowiślnej nie przejechałbym na zielonym, tylko musiałbym przeczekać kolejny cykl :) Po za tym łatwiej przyspieszyć jak się jedzie 10km/h niż rozpędzać rower za każdym razem od zera ;)
        • Gość: Alutka Re: Życzę Cyklistom... IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.13, 12:53
          To fakt, jesli chce się stac w korku na każdych światlach to nie wsiada się na rower tylko do samochodu. Rower jest po to, żeby korki omijać a nie stac w rządku za czyjąć rurą wydechową i się inhalować... :P

          Gdyby były wydzielone ścieżki 1/4 miesta by wsiadła na rowery. I jechala ścieżkami nie drażniąc ani pieszych ani kierowców.

          Co do "masy krytycznej" to może lepiej ją robić w okolicach urzędów w godzinach pracy tych urzędów :P To szybciej zadziała ;)
          • Gość: kk Re: Życzę Cyklistom... IP: *.matinf.uj.edu.pl 04.10.13, 13:06
            1/4 to jest 1%, 2% dziwna arytmetyka
      • Gość: Alutka Re: Życzę Cyklistom... IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.13, 12:38
        > Czy jeżeli wyprzedzi Was pojazd A,B,C i zrobi się czerwone, musicie
        > się przeciskać przez te samochody do przodu po to aby was znowu musiały wyprzed
        > zać?


        hyhyhy, na to akurat cierpia nie tylko cykliści. Raczej od charakteru człowieka zależy a nie od tego czym jedzie. Bo taka samą historię obserwowalam jadac samochodem- ja , ze stałą mniej więcej prędkością, a jakiś chojrak na sąsiednim pasie wypasionym autem wiecznie z piskiem opon, wiecznie lawirując między samochodami, wiecznie skacząc z pasa na pas i wpychajac się przed innych. Po 50 km o dziwo nadal był tak samo daleko jak ja :P
      • Gość: lukasz Re: Życzę Cyklistom... IP: 195.88.251.* 04.10.13, 15:10
        "Zawsze mnie zastanawiało jedno, bo nie jestem zapalonym jeźdźcą rowerowym ani s
        > kuterowym. Czy jeżeli wyprzedzi Was pojazd A,B,C i zrobi się czerwone, musicie
        > się przeciskać przez te samochody do przodu po to aby was znowu musiały wyprzed
        > zać? Długość nawet kilku samochodów Was nie zbawi i tak jedziecie powoli (złe s
        > łowo - raczej jednostajnym tempem z prędkością o wiele niższą od samochodu)."

        A moze zadac pytanie na odwrot...czy kierowca ktory widzi, ze dojezdza do swiatel i jest swiatlo czerwone a do tego rzad aut w korku, musi wyprzedzac rowerzyste, zeby za 100m znowu zostac wyprzedzonym?

        Jak juz ktos wczesniej wspomnial rower wybiera sie po to zeby nie stac w korku. Generalnie jak wyprzedza mnie 1, 2 auta i sa to auta ktore stoja jako pierwsze na swiatlach to czesto ich nie wyprzedzam. Ale zazwyczaj auta ktore mnie wyprzedzaja nie sa pierwszymi na swiatlach a dla rowerzysty stanie jako 5 w kolejce to bardzo duza strata czasu i plynnosci jazdy...
        • Gość: MarcinKrakowON Re: Życzę Cyklistom... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 09:23
          Tutaj akurat nie trafiłeś, nigdy nikogo nie wyprzedam jak widzę, że się światło przede Mną zmienia, szczególnie nie wyprzedzam rowerzystów i skuterzystów bo i tak mnie zaraz wyminą kolejny raz :) Chodziło mi o troszkę inną sytuację :)
    • Gość: Alutka Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.13, 12:30
      Rowerzyści dostali ściezkę do Tyńca. I tyle z większych inwestycji. Tylko co z osobami które by mogły dojeżdżac do pracy na rowerze a nie mieszkaja w Tyńcu? :P:P Centrum krakowa dla rowerów jest martwe. Albo koliduja z pieszymi albo z są przepędzani przez samochody. Więc wiwat smog krakowski.

      Próbowalam dojeżdżac na rowerze do pracy. Moglabym. To bardzo dobrze wpływa na zdrowie.
      Ale co z tego, jeśli musialabym jechać właśnie przez Wielickę..... A w jej okolicach nikt o rowarzystach nie pomyślał. Na ulicy strach jechac bo samochody jeżdżą bardzo agresywnie i niebezpiecznie. Nie jestem samobójcą. Próbowalam jechać kiedyś po chodniku- masakra. Albo trzeba powoli się wlec za pieszymi i próbowac ich ominąć, albo.....w niektórych miejscach wręcz zsiadać z roweru, bo co kilkanascie metrów na waskim odcinku chodnika na jego środku walnięty słup -energetyczny, albo znak drogowy, albo słup dla słupa... Tego, kto ten koszmar drogowy zaprojektował by należało do łagrów wyslać..
      • Gość: już pisałem Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: 193.104.99.* 04.10.13, 12:38
        Bez przesady,pusty chodnik prawie na całej długości ul.Wielickiej.Jeżdżę tamtędy i piesi są w zasadzie tylko w okolicach przystanków.A po za tym jak się trochę pokombinuje to wcale nie trzeba cały czas jechać wzdłuż Wielickiej.
        • Gość: wini Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 13:02
          Gość portalu: już pisałem napisał(a):

          > Bez przesady,pusty chodnik prawie na całej długości ul.Wielickiej.

          Chodniki nie służą do jazdy rowerem

          >A po za tym jak się troch
          > ę pokombinuje to wcale nie trzeba cały czas jechać wzdłuż Wielickiej.

          Można na przykład pojechać przez Wolbrom i Olkusz. Albo przez Białystok.
          Sorry- nie jeżdżę rowerem po to żeby mieć 4x dłuższą trasę bo miasto jest zastraszone przez samochodoterrorystów
          • Gość: już pisałem Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: 193.104.99.* 04.10.13, 14:43
            Po pierwsze,akurat te chodniki służą do jazdy rowerem (odpowiednie oznakowanie ).Po drugie jadąc do centrum nie muszę jechać przez Wolbrom czy inny Olkusz,wystarczy jechać bocznymi uliczkami o zdecydowanie mniejszym natężeniu ruchu nie wydłużając czasu przejazdu.Mieszkam w tej lokalizacji to się orientuję.
          • Gość: już pisałem Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: 193.104.99.* 04.10.13, 14:52
            Gość portalu: wini napisał(a):

            > Gość portalu: już pisałem napisał(a):
            >
            > > Bez przesady,pusty chodnik prawie na całej długości ul.Wielickiej.
            >
            > Chodniki nie służą do jazdy rowerem
            >
            > >A po za tym jak się troch
            > > ę pokombinuje to wcale nie trzeba cały czas jechać wzdłuż Wielickiej.
            >
            > Można na przykład pojechać przez Wolbrom i Olkusz. Albo przez Białystok.
            > Sorry- nie jeżdżę rowerem po to żeby mieć 4x dłuższą trasę bo miasto jest zastr
            > aszone przez samochodoterrorystów


            Po pierwsze,akurat te chodniki służą do jazdy rowerem (odpowiednie oznakowanie ).Po drugie jadąc do centrum nie muszę jechać przez Wolbrom czy inny Olkusz,wystarczy jechać bocznymi uliczkami o zdecydowanie mniejszym natężeniu ruchu nie wydłużając czasu przejazdu.Mieszkam w tej lokalizacji to się orientuję.
            • Gość: mis Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 20:43
              >Mieszkam w tej lokalizacji to się orientuję.

              Świetnie, że tam mieszkasz i wiesz gdzie sobie przez osiedle lub krzaki przeskoczyć by trasę rowerową ułatwić i skrócić.
              Jednak gro rowerzystów nie mieszka w tej lokalizacji a chce szybko i sprawnie przemieścić się z jednego końca miasta na drugi i nie kolidować po drodze w samochodami i pieszymi.
              Jeśli więc znasz ulice po których można wytyczyć ścieżki rowerowe ułatwiające życie rowerzystom nie mieszkającym na danym osiedlu- to może je wskaż urzędnikom by postawili znaki dla innostrańców gdzie te ścieżki są? Choć nie wiem, czy wtedy będziesz zadowolony, gdy koło domu będzie ci dzień w dzień pomykać trzy setki rowerzystów.

              Wiadomo, że "Polak potrafi" ale nie o to chodzi w tym wszystkim, by rowery gdzieś śmigały po osiedlach po dzikich ścieżkach o których wiedza roznosi się pocztą pantoflową wśród "wtajemniczonych". Chodzi o to, by w Krakowie były ścieżki rowerowe bezpieczne dla rowerzystów a ulokowane tak, by najpopularniejsze kierunki były "obstawione" i każdy mógł spokojnie po tej ścieżce się poruszać jeśli zechce samochód lub tramwaj na dwa kółka zamienić. W tym momencie nie może. Rowerzysta na krakowskich ulicach to wróg. I urzędnicy się do tego tryndu przyczyniają.
      • Gość: Koko Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 12:42
        Nie tylko Wielicka, rowerzyści jadący Zakopianką, Armii Krajowej, Opolską, Pilotów mają podobne problemy... Za cenę jednej estakady można by wybudować kilkaset kilometrów doskonałej jakości dróg rowerowych.
        • Gość: Lolek Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 16:19
          Ale jak już jest zbudowana ścieżka rowerowa, to nie trzeba, a nawet nie należy po niej jezdzić. Codziennie wzdłuż Bobrzyńskiego i Grota Roweckiego trzeba wyprzedzać cyklistów, jakby na złość, sunących jezdnią a nie ścieżką rowerową. To po co w takim razie wam ścieżki, skoro i tak jeździcie po ulicy, po co?!
          • Gość: Bartek Re: Dramatycznie mało ścieżek rowerowych w Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.13, 18:27
            > Codziennie wzdłuż Bobrzyńskiego i Grota Roweckiego trzeba wypr
            > zedzać cyklistów, jakby na złość, sunących jezdnią a nie ścieżką rowerową.
            Skoro na Bobrzyńskiego i Roweckiego w 50% nie ma drogi rowerowej, to i nie da się inaczej niż po jezdni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka