Dodaj do ulubionych

EuroBank-obsługa klienta

24.02.05, 15:01
Zostalam zaproszona na rozmowe.Pracuje tam ktos??
Obserwuj wątek
    • Gość: Mela Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 15:14
      nie, nikt tam nie pracuje,
      • Gość: a Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:18
        a skad mozesz wiedziec:>
    • Gość: Michał Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 18:06
      Na jaką rozmowę?
    • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 24.02.05, 23:28
      ja pracowalam, wypowiedzenie zlozylam sama
      jesli nie pojdziesz na rozmowe to bedzie najmadrzejsza decyzja w zyciu
      chamstwo,wyzysk,upodlenie,prowizorka
      omijaj szerokim lukiem
      • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 25.02.05, 17:25
        Ojej,rzeczywiscie tak bardzo zle??Bo zalezy mi na zdobyciu doswiadczenia,ale
        nie takiego jak piszesz;)Jakbys mogla,to napisz cos wiecej na prywatna.
        • Gość: wrocławiak Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.ds.ae.wroc.pl 25.02.05, 20:36
          ja bylam na rozmowie u nich...ale we wrocku (na formu krakowa tylko goscinnie)
          zaprosili nawet na druga, ale nie skorzystalam, bo w miedzy czasie dostalam
          prace.
          rozmowa byla 2 czesciowa
          zaprosili na raz kupe ludzi, wiec trwala okrutnie dlugo
          nawet kawa nie poczestowali..:(
          Najpierw byla reklama banku ...
          potem...
          pierwszy etap to byl test na kojarzenie
          jakies liczby dopasowac, ciagi uzupelnic
          nic trudnego, ale malo czasu
          potem rozmowa z pania
          jakas scenka do odegrania
          typowe pytania
          Badz mila i usmiechnieta (takich ludzi szukaja...co nawet jak boli, beda sie
          usmiechac)
          i pelna dyspozycyjnosc oczywiscie... (jak ci zalezy to przygotuj sie na stanie
          w markecie dopoki go nie zamkna...)
          Jakby nie bylo - powodzenia!
          Pozdrawiam serdecznie:)
          • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 25.02.05, 23:42
            moge na forum,w koncu jest to prawda,zreszta teraz,to mi to lotto :)
            w eurobanku nie szanuje sie po prostu ludzi
            jesli ma sie wizje jak powinna wygladac normalna korporacja,a nie
            dziewiętnastowieczne niewolnictwo,to albo Cie wyrzuca (nawet dyscyplinarnie,za
            nic,to zaden problem)albo sam sie czlowiek ewakuuje
            mozna zdobyc doswiadczenie,to fakt,ale wtedy,kiedy pracujesz w
            normalnej,murowanej placowce.Jesli trafi Ci sie stend w markecie,to opcja jest
            taka,ze musisz non stop aktywnie sprzedawac-czyli 12 godzin. Jest to
            niewykonalne,a sprobuj cos skomentowac-predzej czy pozniej polecisz.Doskonale
            widac to po rotacjach,to jest jakas paranoja,nie wiem czy nikt we Wroclawiu
            tego nie widzi,moze nie chce widziec?Ludzie sie boja,potrafia byc tygodniami na
            chorobowym,nowi zwlaniaja sie po miesiacu.
            Czlowiek po studiach,dwudziestokilkuletni musi oklejac klatki schodowe
            plakatami i lazic po ulicach z ulotkami-to upokarzajace
            Bylam lojalna,pracowita,pomyslowa i energiczna-potraktowano mnie jak szmate,ale
            nie jestem zdziwiona,raczej zapytuje-dlaczego po tak dlugim czasie?
            • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 11:54
              No swietnie,jak mnie wywala z pierwszej pracy dyscyplinarnie to zdobede
              doskonale doswiadczenie;D Ale moze w KRK jest lepiej;)
              • sabbina Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 12:06
                1. początki są zawsze trudne,

                2. jak komuś zależy, to i owszem będzie harował po 12 godzin na dobę, bo liczy
                się przyszłość,

                3. tak np. zaczynali wyjeżdżający do USA, najpierw harówa po kilkanaście
                godzin, "wyzysk", kilka lat mordengi, a potem już tylko lepiej,

                4. najłatwiej narzekać,

                5. pokończyły takie studia i myślą, że im się wszystko nalezy ...:)))
                nawciskoano im kity, że zdolne, kreatywne etc...., jesli tak, to czemu nie
                otwieracie włąsnych biznesów ?
                • buraque Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 12:22
                  > 5. pokończyły takie studia i myślą, że im się wszystko nalezy ...:)))
                  > nawciskoano im kity, że zdolne, kreatywne etc...., jesli tak, to czemu nie
                  > otwieracie włąsnych biznesów ?

                  bo wszystkie nisze zajełaś Ty i panoszysz się na rynku ograniczając swobode
                  wejścia
                • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 13:16
                  Alez ja jeszcze nie skonczylam studiow-zaledwie polowa za mna;)
                  • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 26.02.05, 13:40
                    trzeba sie szanowac i nie robic niczego za wszelka cene
                    "górze" eurobanku wydaje sie,ze takie sa czasy,ze mlodzi dadza sobie tylki
                    ogolic za mozliwosc jakiegokolwiek zatrudnienia
                    mlody i bez doswiadczenia nie jest bezmyslnym robotem, choc marza o tym
                    zarzadzajacy w eurobanku
                • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 26.02.05, 13:42
                  nie narzekam,tylko opowiadam jak jest w EB
                  to roznica
            • Gość: rw Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.poldim.pl 02.03.05, 14:58
              upokarzające to jest dawanie d... na klatce schodowej. Roznoszenie ulotek ?
              Praca jak każda inna.
    • anika2124 Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 18:41
      hej! Ja też zostalam zaproszona na rozmowe do Eurobanku konkretnie na 3 marca
      na 13, wybierasz sie czy nie? Po przecztanieu postów moje zapały troche sie
      ostudziły, i troche obawiam sie rozmowy.a TY?
      • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 26.02.05, 18:57
        Ja na 2.03 na 9.Sama rozmowe sie jakos szczegolnie nie przejmuje-w najgorszym
        razie nie przejde dalej i tyle;)A co do opinii o samej pracy,to mam malenka
        nadzieje,ze w KRK jest lepiej.
        • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 26.02.05, 23:14
          ale ja caly czas pisze o pracy w Krakowie!
          • sabbina założyciel Eurobanku 26.02.05, 23:24
            a wcześniej Lukas Banku i innych firm,

            tak "zapierniczał", ze mając 40 lat w zeszłym roku umarł na zawał serca !

            a wy nie rozumiecie, że na początku ZAZWYCZAJ jest bardzo ciężko !

            przecież nikt wam nie każe pracować,

            ale spróbować zawsze warto !
            • sabbina Re: założyciel Eurobanku 26.02.05, 23:24
              oczywiście chodzi mi o założyciela Eurobanku - Macieja Łukasiewicza
              • sabbina Re: założyciel Eurobanku 26.02.05, 23:29
                tu macie link o śmierci założyciela Eurobanku, który tak zapiepszał, żeby
                stworzyć nowe miejsca pracy, że wykitował mając 40 - stkę...

                www.pb.pl/content.aspx?sid=wiadomosci&guid=fc6db698-ec2c-4a16-87e5-4a0bb56bdabf
          • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 27.02.05, 09:47
            Ups,jakos zle odczytalam Twoja poprzednia wypowiedz;/ No nic,jeszcze mi tej
            pracy nie dali.W zasadzie to w podaniu zaznaczylam opcje na pol-etatu,wiec moze
            nie bedzie tak zle;)
            • Gość: PeterB Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.orionnet.pl / *.fastlane.pl 27.02.05, 12:38
              To już jest 2 osoby, gdyż ja także zostałem zaproszony na proces rekrutacyjny
              2.03 o 9.00. Zaprosili mnie do Novotela nie wiem jak Ciebie. Po przeczytaniu
              tych kilku postów oraz kilku innych stwierdzam, iż jednak wybiore się na
              rozmowę, w końcu to nic nie kosztuje, a że mam akurat troszku czasu (ostatnia
              rozmowa i testy na której byłem trwały ok. 4 godz ;)) to napewno dotre.
              Pozdrawiam i życzę szczęścia.
              • Gość: pewnie-wiecie-kto MARIUSZ, a nie Maciej IP: *.daminet.pl 27.02.05, 12:49
                tak bardzo Go podziwiasz, a nie wiesz jak ma na imie?
                oczywiscie,ze na poczatku przewaznie bywa ciezko,ale nikt sie w eurobanku nie
                boi ciezkiej pracy,tylko braku szacunku,wyzysku,warunkow uragajacych
                godnosci,zwolnien bez powodu itd itp a to jest roznica, wiec nie rob sabino
                leni z ludzi,ktorzy odeszli z eb
                • sabbina Mariusz oficjalnie, dla Przyjaciół Maciej 27.02.05, 14:12
                  oficjlnie miał na imię Mariusz, tak w dowodzie, bo tak chcial jego Ojciec,
                  jednak jego rodzice szybko się rozwiedli, a ponieważ Matka, chciała, by miał na
                  imie Maciej, zarówno w domu, jak i Jego Przyjaciele, zawsze zwracali się do
                  Niego Maciej...,

                  no, ale skąd ty możesz o tym wiedzieć ?
                  • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: Mariusz oficjalnie, dla Przyjaciół Maciej IP: *.daminet.pl 27.02.05, 14:56
                    jesli ktos pyta o eb,to odpowiadam,bo mam wielomiesieczny staz,w
                    przeciwienstwie do Ciebie,ktora nie wie nic o tej pracy,a wypowiada sie na jej
                    temat
                    zauwaz,ze nikt nie mowi zlego slowa nt Mariusza Lukasiewicza,wiec Go nie
                    bron,zwlaszcza opowiadajac nieprawde o pewnych szczegolach jego zycia
                    nie rozumiem skad w Tobie tyle agresji,prowadzimy tu sobie zwykla
                    rozmowe,wymiane doswiadczen,a Ty rzucasz sie,insynuujesz lenistwo,
                    nie wiesz nic nt moich doswiadczen,wiec nie oceniaj mnie,prosze
                    i troszke zlagodniej,sabbino,agresywna plaza
              • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 27.02.05, 13:14
                Ja tez do Novotela,i tez akurat mam wolny dzien wiec sie wybiore;)Przez telefon
                pani radzila mi udanie sie do najblizszego oddzialu,i zobaczenie pracy takiego
                doradcy,a ze mieszkam niedaleko Karmelickiej,to zobacze tam;)Mam ten komfort,ze
                nie szukam pracy zeby sie utrzymac,tylko zeby zrobic jak najwiecej w czasie
                studiow.Dlatego jesli sprawdza sie te nieprzychylne opinie,to po prostu
                podziekuje.I zamieszcze to oczywiscie na forum;]
                Aha,pytanie do "pewnie wiecie kto":jak z nadgodzinami??
                • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.daminet.pl 27.02.05, 13:51
                  nadgodziny czasem sie zdarzaja,ale tylko za Twoja zgoda i sa uczciwie placone
                  nie mow tylko ze chcesz na pol etatu,bo nie ma takiej mozliwosci,nie przyjma Cie
                  nie idz na Karmelicka,tylko do M1,na Zakopianke,albo do Krokusa - tam jest
                  prawdziwe eurobankowe piekielko :)
                  • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 27.02.05, 14:17
                    Tak mi sie wydawalo,ze pewnie w hipermarketach jest gorzej-bo na Karmelickiej
                    wyglada calkiem przyjemnie.
                    Wrrrrr,nie ma pol etatu??To juz mi podpadli,bo sami sie tak oferowali.Przez
                    telefon tez sie dopytywali czy pasuje mi caly etat,czy ewentualnie moze byc pol.
                    • sabbina Re: EuroBank-obsługa klienta 27.02.05, 14:24
                      kobieto !
                      idż ! dowiedz się, porozmawiaj, a nie słuchaj jakiś anonimowych wpisow osób, z
                      których część nawet boi się zalogować !

                      zresztą, w Polsce tak juz jakoś jest, że około 80 % ludzi narzeka na miejsce
                      swojej pracy...,
                      • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 27.02.05, 14:27
                        No przeciez ide;) I swoje wlasne doswiadczenia rowniez tu zamieszcze;]
    • Gość: anika2124 Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.02.05, 20:11
      pomyliło mi sie- ide do Novotela we środe na 13, ciekawe jak bedzie, ja też nie
      traktuje tej pracy jako być albo nie być, ot tak wysłałam zgłoszenie, bo miałam
      nadzije ze szukają do pracy w Galerii Kazimierz- bo tam by mi pasowało, a co do
      tych 4 godzin spotkani to by pasowało, bo Wy od 9, a ja od 13 wychodzi 4
      godziny jak nic.Proponuje sie wymienić wrażeniami "po".:)
      • Gość: pewnie-wiecie-kto jednak można na pół etatu IP: *.daminet.pl 01.03.05, 13:20
        dowiedzialam sie,ze zmieniono polityke i wprowadzaja od marca instytucje - pol
        etatu
        sorki za wprowadzenie w blad:)
        • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 01.03.05, 13:52
          No to super;) A masz tam kogos kto dalej pracuje?? Mialam isc dzisiaj sprawdzic
          na Karmelickiej jak to wyglada na miejscu,ale byla taka kolejka,ze nawet nie
          wcisnelabym sie do srodka<wow> Pewnie masz racje,ze najgorzej to w
          Hipermarketach,ale akurat mieszkam kolo Karmelickiej a do M1 czy Zakopianki to
          mam pol swiata do przejechania;]
          • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: jednak można na pół etatu IP: *.daminet.pl 01.03.05, 21:39
            ostatnio zaszly mega zmiany,malo kto pracuje ze "starych"
            przygotuj sobie na te rozmowe takie scenki,ze musisz cos komus sprzedac
            pamietaj,zeby najpierw zdiagnozowac potrzeby (jak jestes sprzedawczynia,a kolo
            przychodzi po prezent dla babki,to pytasz jaka okazja,kim jest dla niego ta
            babeczka,ile ma lat itd itp.) nie daj sie zbic z tropu,walcz do konca,usmiechaj
            sie i badz przebojowa
            ostatnie zmiany w eb,to przede wszystkim zmiany personalne,moze wywala kogo
            trzeba i bedzie lepiej?
            powodzenia,napisz jak bylo :)
            • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 01.03.05, 21:51
              Nie-dziekuje;) A moglabys mi opisac taki standardowy dzien pracy??
            • broton Re: jednak można na pół etatu 01.03.05, 23:09
              ..ostatnio korzystałem z usług EurBanku - "załatwili" minie
              błyskawicznie ,obsługiwała mnie dziewczyna ,która już kilka dobrych lat
              pracuje - sprzedaje usługi w hipermarkecie - robiła wrażenie zadowolonej ( choć
              mówiła że jest ciężko ( ale co to znaczy z ust dziwczyny , która robi to kilka
              lat -a komu jest lekko ) ....
              • Gość: pewnie-wiecie-kto Re: jednak można na pół etatu IP: *.daminet.pl 02.03.05, 09:44
                jak moze pracowac kilka lat,skoro eb nie ma nawet dwoch?

                w placowce powiedzmy "klasycznej" - starowislna,karmelicka,czyzyny - sa
                praktycznie non stop klienci-wiec stoisz 11-12 godzin i ciezko pracujesz
                (obsluga kasowa,sprzedaz produktow,standardowa obsluga konta itd.),jak jest
                wiecej osob na zmianie to sprzedajesz aktywnie - idziesz "w teren" i robisz
                rozne dziwne rzeczy,o ktorych tutaj sza,bo mnie zdemaskuja..:)
                a w stendach - zakopianka,krokus i m1 - siedzisz caly dzien,sluchasz muzyki z
                glosnikow,obserwujesz spoleczenstwo spedzajace cale dnie w marketach,czasem
                tylko ktos podejdzie i cos tam od Ciebie chce,ale to naprawde nie wiecej niz 5-
                10% calego dnia pracy,wiec wyobraz sobie... idealnie jest gdy aktywnie
                sprzedajesz wokol stendu,ale to jest niewykonalne,ale skad "gora" ma o tym
                wiedziec,skoro nigdy nie spedzila takiego konstruktywnego dnia?
                reasumujac - w tradycyjnych placowkach sama praca jest ok,ale skazanie na
                hipermarket to dramat!
                • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 02.03.05, 13:38
                  Dziekuje za wszystkie uwagi;) Wrocilam wlasnie z rozmowy,i jutro ide na druga;]
                  Bylo bardzo przyjemnie,nawet nie zauwazylam tych ponad 3 godzin.A jak wyglada
                  druga rozmowa??
                  • Gość: Franek Re: jednak można na pół etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:16
                    przyszły szef zaprasza cie do gabinetu, kładzie się na kapanpie i prosi cie
                    byćś pokazała, co umiesz
                    • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 02.03.05, 15:22
                      Hmm,ale te rozmowy przeprowadza kobieta<hahaha> Chociaz kilku mezczyzn tez
                      zaprosila:>A Tobie sie to Franku przydazylo przy rekrutacji na jakie
                      stanowisko??
                      • Gość: Franek Re: jednak można na pół etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:24
                        raz jedna baba - potencjalna szefowa chciała mnie zgwałcić,

                        zprawę zgłosiłem na policję

                        P.S.
                        uważaj na lesby...
                        • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 02.03.05, 15:26
                          Wrrrr,no to dobrze,ze mnie ostrzegles!!Bede sie upierala przy rozmowach w
                          grupach,zawwsze razniej;)
                          • Gość: Franek Re: jednak można na pół etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:36
                            sex grupowy, to dopiero przerąbane,

                            jak się przyssa do ciebie naraz kilka panienek, nie dasz rady,
                            • nerrrra Re: jednak można na pół etatu 03.03.05, 10:19
                              Hej,to orientuje sie ktos jak wyglada 2 rozmowa??Bo nie wiem czego sie
                              spodziewac;)
    • Gość: wrocławiak Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.ds.ae.wroc.pl 04.03.05, 20:27
      Wiesz... nerra...ze az tak ze zlosci wyciagne ten watek na gore/....
      Okropnie nie lubie takich ludzi jak ty...
      Najpierw obiecuja ze sie podziela wrazeniami zeby wyciagnac informacje...
      a potem nic z siebie nie daja i chca jeszcze
      zalosne
      • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 04.03.05, 20:52
        To mnie dojechales:> Napisalam na bierzaco co i jak,ale juz pisze reszte;]
        Pierwsza rozmowa wygladala tak:najpierw reklama banku,potem test-4
        czesci.Nastepnie praca w grupach,reklamowanie kwadratowego jo-jo;)Na koniec
        kazdy mial podchodzic do rekrutujacych i przekonywac do lokaty.Do drugiego
        etapu przeszlo jakies 8 osob,a bylo nas wczesniej chyba 18.
        Druga rozmowa byla juz indywidualna i dosyc luzna.Standardowe pytania:skad znam
        eb,dlaczego chce z nimi wspolpracowac,co moge im zaoferowac itp.Pytania o
        studia i wczesniejsze doswiadczenia.Ogolnie obydwa etapy przebiegly dosyc
        sprawnie i w calkiem przyjemniej atmosferze.Oczywiscie dla mnie bylo pewnie
        bardziej przyjemnie,bo przeszlam dalej;)
        P.S. I prosze na mnie nie krzyczec,bo druga kolezanka tez miala sie
        wypowiedziec,i ani slowa:>
    • Gość: wrocławiak Re: EuroBank-obsługa klienta IP: *.ds.ae.wroc.pl 04.03.05, 21:09
      ok, zwracam honor:)
      • nerrrra Re: EuroBank-obsługa klienta 04.03.05, 21:13
        HeHe-szczerze,zupelnie nie pomyslalam,ze ktos tak to odbierze-ze wyciagam info
        obiecujac cos napisac potem;)A taka jeszcze informacja dla ewentualnych
        nastepnych kandydatow-nie wiem na co oni dokladnie zwracaja uwage,ale byly dwie
        dziewczyny,jedna z finansow,druga po zarzadzaniu na UJ,i nie przeszly
        dalej...Chyba rzeczywiscie najwazniejsze sa jakies wrodzone predyspozycje,a nie
        cos wyuczonego.Aha,jak juz kogos wezma to jest 9dniowe szkolenie we Wroclawiu;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka