Dodaj do ulubionych

Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko?

IP: *.gl.digi.pl 11.06.02, 00:24
witam i hej!

Jak to jest z tym kierunkiem? Nie chodzi mi teraz konkretnie o krakowska
Akademię Ekonomiczną (ale glownie, bo jakby nie było własnie tam za kilka dni
zamierzam zlożyć papiery), ale ogolnie. Najrózniejsze opinie już slyszałem,
ludzie pchają sie tam "dzrzwiami i oknami", dostać się wcale nie łatwo, a tu
coraz cześciej słyszę, że poza piekną nazwą kierunek niewiele oferuje... Coś tu
w takim razie nie gra...
Głównie mam na mysli pespekytywy zawodowe(w obecnych czasach juz nawet nie snie
o jakis atrakcyjnych, ale o jakichkolwiek....), ale nie tylko. Jak wypada sam
tok i program nauczania? Coś co potrafi zainteresować czy kolejny kierunek w
naszym systemie szkolnym kompletnie oderwany od zainteresowań intelektualnych
studenta i -co niestety ważniejsze- od rynkowej rzeczywistosci?
Jak to jest ? Mam jeszcze tydzień więc mogę się jeszcze rozmyslić...
Proszę o jakiekolwiek niepozbawione sensu wypowiedzi ( mile widziane na temat
jeszcze:)))

z góry dziękuję

arek
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 11.06.02, 21:45
      nie znam warunkow kursu, ale ode mnie z klasy wybiera
      sie tam kilka osob... oni naprawde sa jednymi z lepszych
      uczniow w jednym z lepszych liceow i miny mieli nietegie
      po obejrzeiu przykladowych pytan z egzaminow...
      selekcja jest straszna.
      • m.in Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 12.06.02, 11:02
        a co można robić po takich studiach? dyplomatów ci u nas dostatek, ponadto na
        placówki wyjeżdża się w wieku "okołoemerytalnym"
        • Gość: iwona Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 12.06.02, 12:45
          Moja koleżanka z klasy w licum kończyła LO ze średnią 5,8 matura 6,0 i zdawała
          na stosunki. Kuła niesamowicie i co nie dostała się na dzienne. Wszyscy byli w
          szoku. Chodzi owszem na zaoczne, chwali sobie, ale odsiew jest koszmarny.
          Studia na AE- nie trzeba być wielkim kujonem, żeby się spokojnie dostać, więc
          jeśli tam idziesz na stosunki (a nie na jakikolwiek uniwerek) to masz szanse
          się dostać bezproblemowo. Ale na AE przedmioty oczywiście bardziej pod ekonomię
          i finanse, a na uniwerku historia, polityka i języki. Powodzenia, nie imprezuj
          przez czerwiec, ale porządnie przysiądź to się dostaniesz
        • kuba203 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 12.06.02, 21:01
          m.in napisał(a):

          > a co można robić po takich studiach?

          Jak to co? To samo, co po wszystkich - szukać pracy :)))
          • Gość: arek czuje sie pocieszony:) IP: *.gl.digi.pl 12.06.02, 22:51
            hehe
            az tak optymistycznych wiesci to sie nie spodziewalem:)
            a czy ktos z Was tam moze siedzi w srodku?:)
            od kuchni by mnie to tez interesowlalo...

            PS. to ja może od razu zaczne szukac pracy?:) bede 5 lat do przodu:)

            arek
          • Gość: PROKOCIM Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 00:01
            kuba203 napisał(a):

            > m.in napisał(a):
            >
            > > a co można robić po takich studiach?
            >
            > Jak to co? To samo, co po wszystkich - szukać pracy :)))

            A pewnie, szukac pracy. W innym zawodzie jak mi sie zdarzylo.
            Ale na AE fajnie bylo, nie narzekam.
            • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 13.06.02, 00:17
              Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

              > kuba203 napisał(a):
              >
              > > m.in napisał(a):
              > >
              > > > a co można robić po takich studiach?
              > >
              > > Jak to co? To samo, co po wszystkich - szukać pracy :)))
              >
              > A pewnie, szukac pracy. W innym zawodzie jak mi sie zdarzylo.
              > Ale na AE fajnie bylo, nie narzekam.

              nuuu, wreszcie jestes. siedze i czekam az sie laskawie
              pojawisz. z forum znikneli wszyscy stali bywalcy i zostaly
              trzy osoby tylko, gaworza caly dzien, spokoj, jak nigdy!
              szkoda, ze jak juz jestes to musze spadac.
              • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 13.06.02, 00:17
                Arek, sorry za osobista wstawke :-)
                • Gość: posel Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 02:12
                  mikolaj7 napisał(a):

                  > Arek, sorry za osobista wstawke :-)

                  Dobra, juz dobra nowy adminie.
                  Ale wracajac do tematu z AE to radze pomyslec jaki zawod bedzie chodliwy po
                  studiach. Moja ex (za jej namowa poszedlem na AE) miala dobry kierunek jak poszla
                  na studia. Niestety po zakonczeniu okazalo sie, ze raczej pracy nie znajdzie.
                  Z braku laku zdecydowala sie zostac na uczelni i robic drugi fakultet. To jakas
                  alternatywa jesli ma sie taka mozliwosc (glownie finansowa). Nie wiem czy zrobila
                  drugi fakultet poniewaz rozstalismy sie. Jednak radze pomyslec jaki kierunek ma
                  szanse byc na topie za 4-5 lat.
                  pozdr
                  • Gość: PROKOCIM Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 02:14
                    Gość portalu: posel napisał(a):

                    > mikolaj7 napisał(a):
                    >
                    > > Arek, sorry za osobista wstawke :-)
                    >
                    > Dobra, juz dobra nowy adminie.
                    > Ale wracajac do tematu z AE to radze pomyslec jaki zawod bedzie chodliwy po
                    > studiach. Moja ex (za jej namowa poszedlem na AE) miala dobry kierunek jak posz
                    > la
                    > na studia. Niestety po zakonczeniu okazalo sie, ze raczej pracy nie znajdzie.
                    > Z braku laku zdecydowala sie zostac na uczelni i robic drugi fakultet. To jakas
                    >
                    > alternatywa jesli ma sie taka mozliwosc (glownie finansowa). Nie wiem czy zrobi
                    > la
                    > drugi fakultet poniewaz rozstalismy sie. Jednak radze pomyslec jaki kierunek ma
                    >
                    > szanse byc na topie za 4-5 lat.
                    > pozdr

                    Oczywiscie Prokocim a nie posel. Tak sie zdarza jak czlowiek staje sie za bardzo
                    tylko czytaczem.
                    • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.gl.digi.pl 13.06.02, 15:18
                      dzięki wszystkim.
                      jak Wam sie cos interesujacego jescze przypomni dajcie znac:)
                      arek
                      • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 23.08.02, 22:03
                        No cóż Arek, teraz to już chyba po herbacie, ale może komuś się to przyda. ja
                        skończyłam stosunki miedzynarodowe na AE i mogę powiedziec, że nasi wykładowcy
                        nie do końca wymyślili koncepcję tych studiów. Przedmiotów w cholerę, często na
                        zasadzie, że dr X musi coś robic (jak przyznał szef jednej z Katedr) - ale
                        teraz mieli zrobić radykalną reformę i przerobić trochę program, żeby naprawdę
                        czegoś fajnego Was nauczyć. Z rad praktycznych - zasada 3Z(albo 4Z jak chcą
                        niektórzy) często się przydaje:) A na serio -warto już od początku starać się
                        wyjezdżać na stypendia - polecam w tym celu stronę www.startus.pl lub
                        www.centre.ae.krakow.pl.
                        A co do pracy po skończeniu studiów -no comments (myślę, że będzie lepiej,
                        powiem więcej - mam nadzieję!!!!)
                        Gdybyś ty lub inny/a student Ae chcial bardziej szczegółowych informacji -
                        chętnie udzielę w miarę możliwości.
                        Pozdrawiam:)
                        • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 31.08.02, 14:18
                          Hej!
                          Widze, ze jestes dobrze zorientowany. Teraz to faktycznie juz po wszystkim.
                          Jestem studentem stousunkow:) Odpowiedz na moje watpliwosci znajde niedlugo
                          sam... Troszke mnie przestraszyles swoimi wypowiedziami. Naprawe to jest az
                          takie nudne? Pytam bo ja sie specjalnie nie interesuje ekonomia. Zdecydowalem
                          sie na stosunki ze wzgledu na nacisk na jezyki i chcialem miec cos dalej
                          wspolnego z matma (po 4 latach mat-izu ciezko jest tak po prostu rzucic cos z
                          czym sie tak meczylo tyle czasu... fiza sie nie liczy:))).
                          Dostalem sie jescze na UJ. Tylko ze tamto to licencjat. Sa potem oczywiscie
                          magisterskie. I to pierwszy raz otwieraja.na pewno jest cos ciekawszego dla
                          mnie. Ale co 5letnie to 5letnie i dlatgo sie zdecydowalem na te stosunki. Ale z
                          nadzieja ze bede mial wieksze perspektywy na prace. W zasadzie tylko dlatego.
                          No i te 2 jezyki. Bo jakbym mial wybierac co wole studiowac, to nawet bym sie
                          nei zastanawail. Zaraz lece na UJ.
                          Jescze nie jest za pozno chyba.
                          Prosze powiedz mi jak wygladala kwestia nauki jezykow za Twojej kadencji.
                          Czy to stoi na wysokim poziomie? Jak w ogole nauak wyglada? Zakuwanie slowek?
                          Pisanie jakis durnych ekonomiczych referatow? Czy moze nacisk na jezyk mowiony?
                          Chcialem angol i niemiec, ale moze zamiast niemieckiego warto cos innego co
                          stoi na wyzszym poziomie???
                          I druga sprawa to te akademiki.
                          Pierwszoroczniacy maja wszyscy na Zlotej Jesieni. To jest az tak daleko od
                          uczelni? Okolica ciekawa? I co najwazniejsze jak to w srodku wyglada? Ja
                          chcialem z kumplem. Czyli pasowalaby nam dwojka. Ale moze warto znalezc
                          trzeciego? Warunki sa az tak koszmarne? Prosze, wypoiwedz sie jako wiarygodne
                          zrodlo informacji.
                          To samo pisze w drugim watku poswieceonym Akademi. Aby zwiekszym
                          prawdopodobienstwo ze na Ciebie po prostu trafi. Odpisz gdziekolwiek jesli
                          mozesz.
                          Z gory dziekuje.
                          Pozdrawiam.

                          arek
                          • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 31.08.02, 21:52
                            Jestem dobrze zorientowana:) Jeśli chodzi o języki, to mówiąc szczerze wzystko
                            zależy od wykładowcy i od grupy, do której trafisz. Ja miałam szczęście do
                            wykładowcow z włoskiego, ale z angielskim cofnęłam się straszliwie, moja grupa
                            też nie była zbyt ambitna, więc te parę osób, którym chciało się uczyć jezyków
                            było traktowanych jak straszliwi kujoni. Angielski - głownie język biznesu, co
                            semestr zdawanie "lekturki" z jakiegoś pisma ekonomicznego - w zlaeżności od
                            lektora - u mnie było tłumaczenie z angielskiego na nasze i streszczenie (pan
                            był strasznym leniem), u innych trochę inaczej. W każdym razie angielski - ze
                            względu na olewajstwo pana był nudnym koszmarem 3x w tygodniu.
                            Jeśli chodzi o przedmioty matematyczne (też jestem z mat-fiz), to oprócz
                            podstawowych dla wszystkich kierunków (np. matematyka, statystyka, ekonometria)
                            były też inne, ale bardziej umatematycznione kierunki na tej uczelni istnieją.
                            Akademiki Złotej Jesieni są w Hucie, a więc dość daleko od centrum. Ale dojazd
                            w miarę dobry, no i w nocy do Huty jeżdżą busy - to dla biednych studentów
                            rzecz nie do pogardzenia, bo taxi drogie. Ja osobiście w dwójce przeżywałam
                            prawie atak klaustrofobii, a do dużych kobiet nie należę, ale to kwestia gustu,
                            a poza tym nawet po zamieszkaniu są przetasowania, przeprowadzki.
                            Chciałabym Ci móc powiedzieć -wybierz AE lub wybierz UJ, ale na UJ nie
                            studiowałam, więc porównania nie mam, a poza tym takie decyzje trzeba
                            podejmować samemu (witaj w dorosłym świecie:)).
                            W każdym razie życie studenckie nie jest złe i tylko od Ciebie zależy jak ten
                            czas wykorzystasz.
                            Powodzenia i pozdrawiam. Na pewno po początkowym zamieszaniu wszystko się ułoży
                            jak najlepiej:)
                            • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 31.08.02, 22:04
                              mist3 napisała:

                              > Jestem dobrze zorientowana:) Jeśli chodzi o języki, to mówiąc szczerze wzystko
                              > zależy od wykładowcy i od grupy, do której trafisz. Ja miałam szczęście do
                              > wykładowcow z włoskiego, ale z angielskim cofnęłam się straszliwie, moja grupa
                              > też nie była zbyt ambitna, więc te parę osób, którym chciało się uczyć jezyków
                              > było traktowanych jak straszliwi kujoni. Angielski - głownie język biznesu, co
                              > semestr zdawanie "lekturki" z jakiegoś pisma ekonomicznego - w zlaeżności od
                              > lektora - u mnie było tłumaczenie z angielskiego na nasze i streszczenie (pan
                              > był strasznym leniem), u innych trochę inaczej. W każdym razie angielski - ze
                              > względu na olewajstwo pana był nudnym koszmarem 3x w tygodniu.
                              > Jeśli chodzi o przedmioty matematyczne (też jestem z mat-fiz), to oprócz
                              > podstawowych dla wszystkich kierunków (np. matematyka, statystyka, ekonometria)
                              >
                              > były też inne, ale bardziej umatematycznione kierunki na tej uczelni istnieją.
                              > Akademiki Złotej Jesieni są w Hucie, a więc dość daleko od centrum. Ale dojazd
                              > w miarę dobry, no i w nocy do Huty jeżdżą busy - to dla biednych studentów
                              > rzecz nie do pogardzenia, bo taxi drogie. Ja osobiście w dwójce

                              w tramwaju? przeciez dwojka nie jezdzi przez hute, nawet
                              nie w poblizu AE...

                              jesli chodzi o dojazdy to najlepiej kupic karte na wszystkie
                              linie miejskie (tramwaje i autobusy) za 35.50/miesiac, busy
                              tez potrafia byc drogie, a jazda nie nalezy do przyjemnych.

                              przeżywałam
                              > prawie atak klaustrofobii, a do dużych kobiet nie należę, ale to kwestia gustu,
                              >
                              > a poza tym nawet po zamieszkaniu są przetasowania, przeprowadzki.
                              > Chciałabym Ci móc powiedzieć -wybierz AE lub wybierz UJ, ale na UJ nie
                              > studiowałam, więc porównania nie mam, a poza tym takie decyzje trzeba
                              > podejmować samemu (witaj w dorosłym świecie:)).
                              > W każdym razie życie studenckie nie jest złe i tylko od Ciebie zależy jak ten
                              > czas wykorzystasz.
                              > Powodzenia i pozdrawiam. Na pewno po początkowym zamieszaniu wszystko się ułoży
                              >
                              > jak najlepiej:)
                              • dreamlover Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 31.08.02, 22:16
                                mikolaj7 napisał:

                                > w tramwaju? przeciez dwojka nie jezdzi przez hute, nawet
                                > nie w poblizu AE...

                                Coś mi się widzi, że chodziło o 2-osobowe pokoje w akademiku.
                                • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 31.08.02, 22:41
                                  dreamlover napisała:

                                  > mikolaj7 napisał:
                                  >
                                  > > w tramwaju? przeciez dwojka nie jezdzi przez hute, nawet
                                  > > nie w poblizu AE...
                                  >
                                  > Coś mi się widzi, że chodziło o 2-osobowe pokoje w akademiku.

                                  ach, no racja :-))

                                  tak przeszla od tematu busow do pokoju i sie nie
                                  zorientowalem - sorry :-))
                            • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 01.09.02, 15:08
                              dzieki za wszystkie informacje i za slowa otuchy:)
                              jeszcze o cos chialem spytac... to troszke delikatna sprawa i troche mi glupio
                              ale spytam.
                              z tego co mowisz te akademiki na Zlotej Jesieni to sa nie za ciekawe.
                              planowalismy z kolega razem pokoj miec.
                              dlatego, o ile to mozliwe oczywiscie. chcialem prosic abys mi powiedziala jak
                              sie mnie wiecej sprawa ze stancjami, mieszkankami miewa w Krakowie...
                              skoro mowisz ze te dwojki sa tak koszmarnie male ( a my tam planujemy wladowac
                              jeszcze jakis komputer, jaksi sprzet muzyczny itp.), to czy za podobna cena nie
                              mamy szans znalezc czegos prywatnie? no, za podobna to pewnie nie ale za
                              niewiele wyzasza? a co swoje to swoje. bo te toalety wspolne dla calego pietra
                              to tez mi sie tak srednio raczej podobaja:)
                              spytam wprost. nie orientujesz sie moze jakis sa ceny wynajecia mieszkanka
                              (zalozmy jednopokojowego, maksymalnie dwa malutkie pokoiki) na terenie krakowa?
                              moze jednak powinienem to przemyslec jesli te akademiki to taka szkola
                              przetwania:) oczywiscie ze to kwestia przyzwyczajenia ale ... no wlasnie:))

                              jezeli mozesz mi cos pomoc bardzo prosze
                              pozdrawiam
                              arek

                              • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 02.09.02, 20:50
                                Przepraszam za zamiesznie poprzez przechodzenie z jednego wątku na drugi:) Choć
                                tak gwoli ścisłości tramwaj dwójka jeździ właśnie na AE (o ile pamiętam trasa z
                                Salwatora na Cmentarz Rakowicki:))
                                Jeśli chodzi o twoje pytanie Arku, nie widzę w tym nic złego, ale niewiele będę
                                umiała ci pomóc, bo cały czas mieszkałam w akademiku. Wiem jedynie (ale to
                                raczej banał) -że to zależy od odległości od centrum (w Hucie podobno tanio),
                                standardu mieszkania. Na pewno we dwójkę wychodzi taniej, np. w kawalerce. Mogę
                                polecić udanie się na uczelnię wcześniej, bo jak pamiętam wisiało dość dużo
                                ogłoszeń. Podobno też Duszpasterstwo Akademickie na św. Anny prowadzi bezpłatne
                                (dla studentów) pośrednictwo kwaterunkowe. Ja radziłabym zakwaterować się w
                                akademiku (radzę przyjechać wcześnie rano w dniu zakwaterowania - kiedy jest
                                ten dzień warto dowiedzieć się na uczelni - gablotka na II pietrze Budynku
                                głownego AE, obok działu spraw bytowych), a potem ewentualnie szukać
                                mieszkania, i Kraków bardziej poznacie (będziecie wiedzieć, gdzie wam się
                                podoba) i ceny będą niższe (właściciele bardziej zdesperowani, a i wolne
                                miejsca w mieszkaniach studenckich może się znajdą).
                                Powodzenia:)
                                • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 02.09.02, 22:10
                                  dziekuje:)

                                  mhm, to dobry pomysl chyba, aby najpierw sie bezpiecznie zakwaterowac a potem
                                  dopiero kombinowac.
                                  tylko czy jesli faktycznie potem uda nam sie cos ciekawego znalezc, to nie
                                  bedzie problemu z rezygnacja z akademika?
                                  i jeszcze wspominasz o dniu zakwaterowania. planowalem jechac wtedy jak
                                  najwczesniej, tylko do tej pory myslalem, ze pierwszy dzien kwaterowania to
                                  dzien odbierania indeksow studenckich? to nie jest tak???

                                  w ogole to ja ciagla czekam na odpowiedz odnosnie tego akademika. bo mi nie
                                  przyznali. ale z tego co sie na miejscu dowiadywalem to po odwolaniu sa bardzo
                                  duze szanse ( nie pytaj jak to dziala- to tez mnie ciekawi:)), wiec mam
                                  nadzieje ze jednak mi przyznaja. a jak nie to juz nie bede mial wyboru i bede
                                  musial cos znleźć.

                                  pozdrawiam

                                  arek z Gliwic
                                  • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 03.09.02, 20:04
                                    To znów ja. Fajnie czuć się taką ważną, doświadczoną osobą;)
                                    Jeśli chodzi o kwaterowanie, to jak sięgam pamięcią do czasów
                                    prehistorycznych ;-) na I roku kwaterowało się dzień wcześniej niż pozostali
                                    (ale mogę się mylić) - ale wtedy istniały jeszcze slumsy na Wzgórzach
                                    Krzeławickich, teraz może być inaczej. Co prawda najlepsze miejsca i tak już są
                                    pozajmowane przez starsze roczniki. Jeśli chodzi o miejsca, to podobno polityka
                                    AE jest taka, żeby wszyscy chętni miejsca mieli - czy to prawda, nie wiem.
                                    Rezygnacja z miejsca w akademiku przebiega bezproblemowo - po prostu idziesz do
                                    administracji i się wymeldowujesz, nikt cię siłą nie może zatrzymać.
                                    Chyba wszystkie kwiestie techniczne już zostały wyjaśnione (no jeszcze może
                                    stołówka, ale przez całe studia nie byłam w tym przybytku - znam tylko z
                                    opowieści:)). W każdym razie gdybyś miał jeszcze jakieś pytania, to chętnie
                                    odpowiem. Choć pewnie w październiku, po poznaniu nowych studentów (i przede
                                    wszystkim studentek oczywiście!!!) będziesz miał nowsze i bardziej aktualne (a
                                    przy tym wiarygodniejsze źródło informacji:)
                                    Pozdrawiam.
                                    • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 03.09.02, 22:20
                                      :) to mi milo ze na Ciebie trafilem:)))) szkoda ze nie wczesniej:)

                                      jak juz bede wiedzial, ze mam miejsce w akademiku na pewno sie dokladnie dowiem
                                      kiedy moge sie tam juz meldowac:)) to nie takie wazne.
                                      mam jeszcze troszke watpliwosci odnosnie mieszkania w akademiku.
                                      w sumie tak sie jakos do tej pory przyzwyczailem, ze jak juz sie uczylem to
                                      raczej mialem cisze. domyslam sie, ze mieszkajac w akademiku bede musial sie
                                      prawdopodobnie nauczyc uczyc na nowo:) ale czy jest az tak zle? czy
                                      rzeczywiscie tam nie ma chwili ciszy? bo wiesz, w planie mialem nie oblac
                                      pierwszego roku:)))
                                      acha. jeszcze cos...
                                      czy jezeli chcialbym zalozmy dwojke z kumplem to trzeba to jakos wczesniej
                                      (kiedy?) zglosic czy po prostu w dniu zakwaterowywania "kto pierwszy ten
                                      lepszy"?:)
                                      jeszcze jedno pytanie. czysta ciekawosc. oczywiscie nie musisz odpowiadac:) nie
                                      bedzie problemu.
                                      gdzie pracujesz? tzn. nie podawaj zadnych nazw jesli nie masz ochoty. chcialbym
                                      tylko wiedziec co mozna robic po tym kierunku:)))
                                      chodzi mi dokladnie o to czym sie zajmujesz na codzien....czy to jest cos
                                      ciekawego? cos wspolnego z tym czego sie uczylas przez te kilka lat? czy podoba
                                      Ci sie to? i jesli jeszcze nie stracisz cierpliwosci to jak MNIEJ-wiecej:)
                                      finanasowo to wyglada?

                                      podrawiam jeszcze raz cieplo, dziekuje za wszystkie informacje

                                      arek
                                      • dreamlover Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 04.09.02, 13:27
                                        Gość portalu: arek napisał(a):

                                        > bo wiesz, w planie mialem nie oblac pierwszego roku:)))

                                        Muszę przyznać, iż naprawdę baaardzo trudno jest oblać pierwszy rok na AE.
                                      • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 04.09.02, 19:19
                                        Jeśli chodzi o hałas w akademiku, to wydaje mi się, że można się przyzwyczaic.
                                        Oczywiście dużo zależeć tez będzie od Twojego charakteru - jeśli nie umiesz
                                        powiedziec "Sorry przyjź za godzinę, bo teraz nie mam czasu" - to istnieje
                                        prawdopodobieństwo, że drzwi od twojego pokoju nie będą się zamykać. Choć jak
                                        się zdecydujecie na dwójkę na Złotej Jesieni, to towarzystwo nie będzie mogło
                                        być zbyt liczne. Niestety na pierwszym roku raczej musicie liczyć na szczęście
                                        i dobry humor pań (słyszałam oczywiście o przynoszeniu paniom czekoladek i
                                        kawy, ale to się chyba sprawdza na samym początku "imprezy", bo pod koniec
                                        kwaterowania chyba już dwójek nie są w stanie urodzić?) - ja mówiąc szczerze
                                        zamieszkałam z koleżanką w trójce, na zasadzie we dwie poradzmiy sobie z tą
                                        jedna (gdyby miała być zła, ale na szczęście nie była).
                                        Jeśli chodzi o pracę, to ja obecnie jestem bezrobotną absolwentką na stażu w
                                        jednym urzędzie państwowym (ok. 420 zł na rękę). Inne osoby z moich studiów -
                                        parę na praktyce zagranicznej (jak tylko się da wyjeżdżaj w czasie studiów na
                                        stypendia; dla pewności podam ci jeszcze raz adresy naszej AE: www.startus.pl;
                                        www.center.ae.krakow.pl, gdzie są informacje na ten temat - ja ze względów
                                        osobistych nie jeździłam i teraz pluję sobie w brodę), kilka szuka pracy jak
                                        ja, parę zaczepiło się w Warszawie w różnorakich firmach, parę zaczyna studia
                                        doktoranckie na UJ. Ogólnie kwoty jakie zarabiają nie są imponujące, ale to
                                        chyba ogólnonarodowa tendencja. W każdym razie wakacyjne praktyki, wyjazdy
                                        zagraniczne mogą pomóc.
                                        A na koniec, moim zdaniem trudno z AE wylecieć. Ja osobiście nie spotkałam
                                        nikogo, kto by został wylany po pierwszym roku. Parę osób powtarza rok 2, 3,
                                        itd., głównie
                                        dzięki uporczywemu unikaniu zajęć obowiązkowych i zaliczeń:) Oczywiście na
                                        pierwszym roku trzeba się przyzwyczaić do innego trybu nauki - ale na pewno
                                        sobie poradzisz.
                                        Jeszcze jeśli chodzi o pracę - może po tych 5 latach sytuacja w kraju zmieni
                                        się na lepsze. A poza tym ja skończyłam studia europejskie, a ty może
                                        wybierzesz handel zagraniczny lub zarządzanie międzynarodowe (tam możliwości
                                        pracy są chyba lepsze, ale statystyk ci nie podam, bo mam kontakt tylko z
                                        ludźmi z mojej dawnej grupy).
                                        Pozdrawiam:)


                                        • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 05.09.02, 23:19
                                          nie ukrywam, ze mnie zmartwilas...
                                          wszyscy mowia o stypendiach...a tam pewnie sprawą priorytetowa jest znajomosc
                                          jezyka obcego. umie angielski, ale nie jestem taki pewny czy na takim poziomie
                                          jaki tam bedzie wymagany...
                                          a ta praca z tego co mowisz to tragedia...
                                          tez planowalem 'studia europejskie' :)))))
                                          chyba mnie mam sie z czego cieszyc...
                                          ehhh....
                                          mowisz, ze w akademiku warunki beznadziejne, a mieszkalas tam tyle czasu....
                                          mowisz, ze perspektywy zawodowe prawie zadne, a meczylas sie tyle czasu...
                                          samo nasuwa sie pytanie...

                                          nie zalujesz ze studiowalas tam?

                                          no ja mam niby ten UJ jeszcze... juz go prawie odrzucilem, ale skoro Ty mowisz
                                          ze tak sprawa wyglada.............

                                          podlamalem sie troszke:(
                                          ratuj................:)

                                          pozdrawiam

                                          podlamany arek:)


                                          • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 06.09.02, 19:27
                                            Strasznie mi przykro, że cię podłamałam. Nie było to moim zamiarem.
                                            Ja poszłam na AE z rozsądku (moją milością jest literatura i historia), więc
                                            nie nastawiałam się na to, że z pasją będę uczęszczać na np. ekonomię
                                            matematyczną itp.:) Ale naprawdę poznałam fajnych ludzi (którzy tak jak ja
                                            poszli tam z rozsądku) i było naprawdę nieźle. Jeśli chodzi o akademik - to
                                            naprawdę nie jest tak strasznie. Można się przyzwyczaić do "wypraw do łazienki"
                                            czy kuchni (zresztą te pomieszczenia są "centrum informacyjnym i towarzyskim"
                                            akademika). Poznasz fajnych ludzi, przyzwyczaisz się i wszystko będzie OK.
                                            Naprawdę, bez względu na to, na jakie studia pójdziesz, to zawsze może cię
                                            czekać coś dobrego lub coś złego. Jeśli chodzi o wyjazdy na stypendia, to
                                            oczywiście jakaś znajomość języka jest przydatna, ale naprawdę nie musisz być
                                            biegle nim władać. Po to m. in. jedziesz zagranicę, żeby się podszkolić.
                                            Poza tym nie znasz mnie tak dobrze - może jestem pesymistką, malkontentem,
                                            który we wszystkim doszukuje się czegoś złego, a nie dobrego...
                                            Naprawdę - powinieneś sam się przekonać, spróbować, a nie przerażać się tym, co
                                            pisze ci nieznajoma przecież osoba.
                                            W każdym razie wydawało mi się, że piszę w tonacji umiarkowanej, a nie totalnie
                                            pesymistycznej... Ale mi się tylko wydawało:)
                                            A więc: akademiki nie są naprawdę takie straszne - zresztą, jeśli masz
                                            możliwości finansowe dość niezłe, to zawsze możesz wynająć pokój lub mieszkanie
                                            (ja niestety nie miałam wyboru). AE nie jest może uczelnią z filmów
                                            amerykańskich, ale chyba żadna uczelnia nie jest... Jeśli chodzi o pracę, to ja
                                            po prostu paru szans nie wykorzystałam, a teraz mam pewne osobiste problemy i
                                            niektóre szanse znów przechodzą mi koło nosa.
                                            W każdym razie, okres bycia na studiach europejskich uważam za najfajniejszy w
                                            mojej karierze studenckiej (choć uczciwie przyznaję - ze względu na ludzi w
                                            grupie, a nie ze względu na wykładowców).
                                            Nie wiem, jak cię jeszcze mogę pocieszyć i podnieść na duchu - może po prostu
                                            pamiętaj, że na początku studiów jeszcze całe w miarę beztroskie życie przed
                                            tobą. Wykorzystaj te chwile jak najlepiej ( i nie mam tu na myśli jedynie
                                            pogoni za kasą i wpisami do CV).
                                            Powodzenia:) Keep smiling:)
                                            • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 06.09.02, 23:00
                                              :)
                                              a moze to ja jestem po prostu pesymista?
                                              dziekuje za wszystko.
                                              jak spotkam akademii chociaz kilka takich osob jak Ty, na pewno nie bede
                                              zalowal ze tam poszedlem...:))))))
                                              dziekuje

                                              pozdrawiam serdecznie,

                                              arek

                                              PS. moja pasja tez jest literatura:)))
                                              co ciekawego ostatnio czytalas?:)
                                              • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 07.09.02, 16:43
                                                Mam nadzieję, że nastrój ci się nieco poprawił. Już niedługo będziesz mógł w
                                                końcu skonfrontować marzenia i oczekiwania z rzeczywistością. Początki są
                                                zawsze trudne, ale nie należy się nimi zrażać i szybko poddawać.
                                                W każdym razie, gdy będziesz już wiedział kto cię uczy, to po zasięgnięciu
                                                języka u braci studenckiej, będziesz mógł się w pewien sposób przygotować na
                                                to, co cię czeka. Jeśli się zdecydujesz na AE, to oczywiście zapraszam na forum
                                                albo na moją skrzynkę - może będę ci mogła pomóc.
                                                W każdym razie powodzenia:)
                                                PS. A ostatnio jestem na etapie lektur pesymistycznych (korespondujących z moim
                                                stanem ducha) - Dostojewskiego "Biesy" (a wcześniej "Idiota"). No a ponieważ
                                                planuję wybrać się na "Pianistę", więc przypominam sobie również to, co napisał
                                                pan Szpilman, żeby porównać potem z filmem.
                    • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 13.06.02, 19:08
                      Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

                      > Gość portalu: posel napisał(a):
                      >
                      > > mikolaj7 napisał(a):
                      > >
                      > > > Arek, sorry za osobista wstawke :-)
                      > >
                      > > Dobra, juz dobra nowy adminie.
                      > > Ale wracajac do tematu z AE to radze pomyslec jaki zawod bedzie chodliwy p
                      > o
                      > > studiach. Moja ex (za jej namowa poszedlem na AE) miala dobry kierunek jak
                      > posz
                      > > la
                      > > na studia. Niestety po zakonczeniu okazalo sie, ze raczej pracy nie znajdz
                      > ie.
                      > > Z braku laku zdecydowala sie zostac na uczelni i robic drugi fakultet. To
                      > jakas
                      > >
                      > > alternatywa jesli ma sie taka mozliwosc (glownie finansowa). Nie wiem czy
                      > zrobi
                      > > la
                      > > drugi fakultet poniewaz rozstalismy sie. Jednak radze pomyslec jaki kierun
                      > ek ma
                      > >
                      > > szanse byc na topie za 4-5 lat.
                      > > pozdr
                      >
                      > Oczywiscie Prokocim a nie posel. Tak sie zdarza jak czlowiek staje sie za bardz
                      > o
                      > tylko czytaczem.

                      wstydzi sie ! tylko dlatego, ze ktos na Ciebie nadawal
                      bedziesz czytaczem? bez takich!
                      • Gość: PROKOCIM Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 19:14
                        Poslem bede - Rafal Leppiej
                        • mikolaj7 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? 13.06.02, 19:23
                          Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

                          > Poslem bede - Rafal Leppiej

                          :D

                          dobre, ale nie idz juz w blokady, bo to oklepana startegia,
                          ataki tez - jedyne co zostalo to pomoc ;-)

                          i bramkarze, hehe
      • Gość: asia Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 14:54
        ja jestem z rzeszowa i chodzilam do liceum o srednim poziomie, fakt ze z matmy
        jestem dobra i z angielskiego tez, ale nie zmienia to fakltu ze geniuszem nie
        jestem, w kazdym razie testy z matmy i ang. na ae sa banalne, z matmy wystarczy
        znac pare najprostszych wzorow, a ang? ksiazkowe przyklady z gramatyki
        zdawalam w tym roku na stosunki i sie dostalam, z ang wiem ze potknrelam sie na
        slownictwie, ale ogolnie naprawde nie jest tak zle
        jesli chcecie zobaczyc trudne zadania z matmy zobaczcie testy na UW, albo nawet
        na SGH, juz widac roznice
    • Gość: ja Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylko? IP: *.gl.digi.pl 27.06.02, 22:08
      ej no jescze troszke.....
      • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 08.09.02, 08:51
        SM są również na UJ. Od ubiegłego roku akademickiego istnieje Wydział Stosunków
        Międzynarodowych i Politycznych. Pięcioletnie studia magisterskie stosunki
        międzynarodowe dają możliwość uzyskania specjalizacji w zakresie
        amerykanistyki, niemcoznastwa i europeistyki.
        Pytanie czy jest sens robienia tak prestiżowych studiów w zapyziałym Krakowie w
        którym nie ma zapotrzebowania na tak wysokiej klasy specjalistów?
        Oczywiście pozostaje jeszcze integracja europejska, ale etaty w instytucjach,
        oraganach administracji publicznej jak i polskich agencjach zajmujących się
        pomocą unijną są i będą obsadzanie według klucza partyjnego i dla ludzi
        bez "wtyczek" nigdy nie będzie tam miejsca.
        Jeżeli już to polecam rachunkowość na AE.
        • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 08.09.02, 21:05
          No cóż niestety nie mogę się zgodzić, że po tych czy jakichkolwiek studiach,
          ktoś zostaje wysokiej klasy specjalistą. Moim zdaniem może posiąść pewną
          wiedzę, ale specjalistą zostaje się po praktyce, po przepracowaniu pewnego
          czasu, nabraniu doświadczenia. Nie mogę się też zgodzić, że WSZYSTKIE
          stanowiska w agendach, urzędach, itp. zostają obsadzone z klucza partyjnego
          (choć jako osoba bezrobotna, mogłabym tak mówić - co w pewien sposób pozwoliło
          by mi się usprawiedliwiać) - czasem liczy się też iwdza i to przeklęte
          doświadczenie:) Choć pewnie nie na stanowiskach kluczowych, ale przecież można
          zostać specjalistą i potem zapisać się do partii:)
          I jeszcze na koniec - nie wszystkich pociąga rachunkowość. A poza tym, gdyby
          wszyscy tam studiowali, to wkrótce rynek zaroiłby się od bezrobotnych
          absolwentów rachunkowości.
          PS. Tak w ogóle to pozdrawiam Cię - obecną? przyszłą? byłą? studentkę? AE? :)
          • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 08.09.02, 21:36
            Nie zgadzam się z tobą, jako bezrobotny w niedalekiej przyszłości absolwent
            widzę że bez znajomości nawet pracy w urzędzie za 700 zł nie załatwię.
            Dalej uważam że takie studia to nonsens w mieście hipermarketów i hoteli.
            • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 08.09.02, 22:36
              Ja też jestem bezrobotna niestety. Ale parę moich znajomych znalazło fajna
              pracę "mimo" ukończenia tak beznadziejnego kierunku. Fakt mieli też inne atuty -
              biegłą znajomość języka, doświadczenie (dzięki pracy w czasie studiów lub
              praktykom zagranicznym). A dzięki temu, że studiowali na kierunku, który
              wybrali zgodnie z zainteresowaniami, a nie z rozsądku spędzili parę lat ucząc
              się tego, co ich interesowało, a nie to, czego musieli; poszerzyli swoją wiedzę
              i nie tylko rozumieją, o czym mowa w wiadomościach (a czasem, jakie bzdury tam
              mówią), ale też mogą "nieść oświaty kaganek". A sama będąc absolwentką "studiów
              europejskich" stwierdzam, że dzięki studiowaniu właśnie tam poznałam ludzi o
              znacznie szerszych horyzontach niż tylko "ostatnie notowania giełdowe"
              czy "prognozy inflacji w Polsce i na świecie" z czym w dużym stopniu miałam do
              czynienia przded wybraniem tej specjalności. Oczywiście nie mam zamiaru
              twierdzić, że tylko na tej specjalności są ludzie bardzo wyluzowani, ale ja po
              prostu miałam szczęście, że tam spotkałam najfajniejszych znajomych i tylko
              żałuję, że tak późno.
              PS. To niehumanitarne straszyć biednego Arka i ewentualnie innych przyszłych
              studentów SM, że kierunek, który wybrali nie ma przyszłości:) Arek, mimo żw
              jesteś pesymistą, nie załamuj się !!!! :)
              • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 09.09.02, 08:35
                Ja znam trzech politologów. Jeden pisuje od czasu do czasu do DP lub GW głównie
                w dodatkach regionalnych o piłce nożnej III i IV ligii, drugi wyjechał do
                Francji a trzeci siedzi w Polsce za biurkiem w rodzinnej firmie.
                Oczywiście są praktyki np. w KIE ( studenci III, IV i V roku). Właściwie tylko
                dla Warszawiaków, bo mają blisko i na miejscu mogą z nich skorzystać. Dla
                reszty oznacza to kosztowne dojazdy i wydatki związane z mieszkaniem w
                Warszawie. Jak więc absolwent europeistyki ma nabrać doświadczenia w Krakowie?
                Nie czarujmy się mieszkamy w mieście na uboczu.
                • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 09.09.02, 10:21
                  jak miło:)
                  nie ma problemu. milo sie patrzy jak wymieniacie poglady. teraz juz i tak nie
                  mam wyboru a chetnie sie jeszcze czegos nowego dowiem. sam przeciez niedlugo
                  bede mial okazje zweryfikowac wszystko co tutaj przeczytalem.
                  chcialem tylko spytac kolege jakie studia i gdzie uwaza za sensowne w krakowie.
                  tak z ciekawosci. co, ze tak nieladnie powiem "oplaca sie" studiowac?
                  pozdrawiam obie strony:)

                  arek
                  • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 09.09.02, 13:37
                    Arek nie będę ukrywał, nie ma pewniaków finansowych :(. To kim będziesz po
                    studiach zależy od tego jak wysoko albo jak nisko postawieni są twoi rodzice.
                    To oni pomogą ci znaleźć po nich pierwszą pracę. Ważni są także znajomi i
                    przyjaciele. Ważne to mieć jakiś dyplom, bo to dzisiaj standard wśród młodych.
                    Popatrz możesz spokojnie studiować np. polonistykę a później wysupłać kasę na 2
                    letnie studia podyplomowe ze stosunków międzynarodowych i masz to samo a nawet
                    więcej niż po studiach na wpisanie do CV.
                    • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 09.09.02, 20:08
                      No cóż ja (jak parę osób z mojej grupy) byłam na praktyce w UKIE w Warszawie.
                      Nie była to może super tania impreza (300 zł akademik + bilet miesięczny 32 zł
                      + życie + dojazd do W-wy), ale na szczęście AE zwraca udokumentowane wydatki +
                      dodaje diety dzienne ( wtedy ok. 20 zł za dzień). Było tam naprawdę super, dużo
                      się nauczyłam, no i przy okazji poznałam w końcu naszą stolicę:) Wychodząc z
                      twojego założenia - powinnam niestety strzelić sobie w łeb, bo moi rodzice nie
                      zasiadają na eksponowanych stanowiskach, nie mają ustosunkowanych znajomych, a
                      więc szanse na pracę mam praktycznie żadne. Na szczęście nie jestem jeszcze aż
                      tak cyniczna (albo jestem na tyle naiwna), że wierzę, że można dostać pracę bez
                      znajomości i że ją w końcu dostanę. Nie nastawiam się na to, że od razu zacznę
                      zarabiać kokosy i że od razu zostanę dyrektorem, ambasadorem, itp.
                      Zgadzam się oczywiście, że obecnie żadne studia nie dają gwarancji pracy i na
                      pewno dyplom nawet najlepszej uczelni czy prestiżowego kierunku nie powala
                      pracodawców na kolana. Ale mimo wszystko studiowanie SM nie uważam za najgorszy
                      wybór. Po prostu trzeba już w czasie studiów myśleć o tym, co się chce później
                      robić i dążyć do tego (ja niestety dopiero teraz jestem taka mądra:)) Przykład -
                      jedna z moich współstudentek co roku we wakacje jeździła na miesiąc lub 2 na
                      praktyki do MSZ, była sobie również na stypendium zagranicznym i właśnie
                      zaczyna staż w MSZ, a potem... drzwi kariery stoją otworem... Oczywiście, to
                      samo mogła robić bedąc na innym kierunku, ale jednak podstawy wiedzy, którą
                      później rozwijała zdobyła na SM.
                      W każdym razie porada, żeby studiować rachunkowość raczej już nie dla Arka, bo
                      w tym nowym systemie oni już są na określonym kierunku. Ale może jakiś przyszły
                      student, który to przeczyta, troszkę przmyśli swój wybór i podejmie go bardzo
                      racjonalnie, bez emocji i nadmiernych marzeń. Ale trochę, moim zdaniem, szkoda,
                      że te młodsze pokolenia muszą, powinny dokonywać racjonalnych zimnych wyborów,
                      zamiast kierować się choć trochę swoimi może czasem naiwnymi wyobrażeniami.
                      Pozdrawiam i Arka i Belami1 :)
                      • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 09.09.02, 21:11
                        Nie lepsi ani nie gorsi ode mnie zajdą dalej dzięki dobrym plecom.
                        Przekonałem się o tym całkiem niedawno, kiedy 34 moich CV wylądowało w koszu na
                        śmieci i nie dostałem żadnej odpowiedzi.Patrząc na swoich kolegów których
                        jedynnym problemem było uzyskanie absolutorium, bo praca załatwiona przez
                        rodziców już na nich czekała.
                        Jedyną deską ratunku są znajomi, może dzięki nim coś znajdę. Jak nie to chyba
                        będę musiał się powiesić, bo dla mnie nawet te 300 zl to olbrzymia suma i nie
                        miałbym na te praktyki mimo podłych prac jakich imałem się przez kilka lat żeby
                        mieć za co zapłacić rachunki.


                        Belami
                        • Gość: arek Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk IP: *.gl.digi.pl 09.09.02, 22:28
                          Belami, mam pytanie.
                          Ty naprawde tak myslisz?
                          Wiesz, moze to zabawne, ale wywolales usmiech na mojej twarzy (w pozytywnym
                          sensie). A ja myslalem, ze jestem niepoprawym pesymista....:)
                          Nie uwazasz, ze Twoj sposob myslenia jest troszke bez sensu?
                          Jasne, ze teraz nic nie gwarantuje niczego. Jasne, że sa "ciezkie czasy". Ale
                          czy to jest zaraz powod aby isc na latwizne? Pewnie, ze moglem zostac w
                          Glwicach, chodzic 100 metrow na wydzial maszynoznawstwa przez 5 lat na
                          politechnice slaskiej i .....nic nie robic,ani w trakcie studiow ani po...
                          Jasne, ze mozesz mi zaraz powiedziec, ze wiesz dobrze o czym mowisz bo masz
                          wiecej doswiadczen na koncie ode mnie. I bedziesz mial racje. Ale co osiagniesz
                          przez swoje podejscie do sprawy? Pomoze to Ci w czyms?
                          Nie moge liczyc na rodzicow w przyszlosci. Wiedzialem to juz od dawna. Gdy
                          wybieralem kierunek tez. I nie zaluje ze padlo akurat na SM. Cokolwiek bym nie
                          wybral, zawsze znalazlby sie ktos kto poddalby w watpliwosc sens mojego wyboru.
                          Watpic to nie sztuka. Sztuka jest wierzyc w siebie. Wierzyc w innych. Bo jesli
                          wszystko jest tylko kwestia znajomoasic, ukladow i nie ma nic wspolnego z
                          uczciwoscia i ciezka praca, ktora wyda owoce w przyszlosci to jaki to wszystko
                          ma sens? Nie ma....
                          A ma sens. Ja w to wierze. Moze jestem naiwny. Ale wierze w to. I dobrze mi z
                          tym:)

                          pozdrawiam Ciebie Belami
                          i mist za ja jej podejscie do zycia:)

                          arek
                          • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 10.09.02, 14:07
                            Wiesz mam taką super znajomą ze Śląska, taka Ślązaczka że hej, serce ze złota.
                            Fajnie że masz power na początku a resztę, no cóż pożyjemy zobaczymy.






                            Belami pozdrawia all of you
                            • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 10.09.02, 16:38
                              Ja też się imalam różnych prac, będąc na studiach. M. in. byłam kelnerką (na
                              marginesie - pozdrawiam wszystkich kelnerów. Podziwiam was, nigdy nie
                              przypuszczałam, że to aż tak ciężka praca). Wiadomo, znajomości tez są ważne -
                              bez ironii - zawsze lepiej zatrudnić kogoś kogo się zna, do kogo ma się
                              zaufanie. Ja na to nie mogę liczyć, ale i tak wierzę, że znajdę pracę i w końcu
                              będę mogła wykorzystać swoje umiejętności.
                              oczywiście zgadzam się z tobą Belami, że życie daje po głowie i często nasze
                              marzenia rozpływają się bez śladu. Ale mama nadzije, że w przypadku Arka i
                              innych studentów I roku, to zderzenie z rzeczywistością nastąpi jak najpóźniej
                              albo nie nastąpi wcale. Ile moich CV wylądowalo w koszu, nawet nie zliczę.
                              Byłam też na wielu rozmowach kwalifikacyjnych - albo jestem za młoda
                              (przynajmniej mogłam to uznać za komplement:)) albo za stara (w wieku 24
                              lat!!!) albo mam za małe kwalifikacjie i doświadczenie albo za duże (???!!!). A
                              poza tym jestem kobietą _ "i zaraz mi pani pójdzie na macierzyński"
                              (przynajmniej pociesz się, że u ciebie ta wymówka, pretekst odpada :)) Ale mimo
                              wszystko wierzę, że w końcu mi się uda. Może niedługo przestanę, ale na razie
                              wierzę...
                              Pozdrawiam Was (i dzięki Arek za miłe słowa:) - moim zdaniem naiwność,
                              nadzieja, wiara w siebie i w świat nie są niczym złym, szczególnie jak się ma
                              19 lat).
                              • belami1 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 11.09.02, 13:17
                                Bo ja wiem wiedząc to co wiem teraz całkiem inaczej zaplanowałbym swoje życie.
                                Przede wszystkim nie kończyłbym ogólniaka tylko poszedłbym do technikum, żeby
                                mieć jakiś zawód.Paradoksalnie to w zawodach innżynierskichj i robotniczych
                                jest coś takiego jak wymiana pokoleniowa i pojawiają się wolne miejsca pracy,
                                których nie ma dla tych po ekonomii i innych tzw. komercyjnych kierunkach.
                                Później wyjechałbym z Polski.
                                Jeżeli studia to napewno nie te prestiżowe z top listy POLITYKI albo WPROST, bo
                                nie mam "wtyczek", byleby mieć dyplom.
                                Tak czy siak czuję się przegrany i oszukany, pięć lat dosyć trudnych studiów
                                poszło na marne.
                                • mist3 Re: Stosunki miedzynarodowe- efektowna nazwa tylk 11.09.02, 19:15
                                  No cóż mamy chyba inne podejście do życia. i ani ty mnie do swojego punktu
                                  widzenia nie przekonasz, ani ja ciebie. Na szczęście nie musimy tego robić. Ja
                                  też pewnie calkiem inaczej pokierowałabym swoim życiem, ale na inne życie nie
                                  mam szans (że sparafrazuję znany przebój:)) i muszę wykorzystac to, co dostalam
                                  od losu i te decyzje, które kiedyś podjęłam. W każdym razie ja (ale to jest
                                  moje zdanie, nie chcę cię ani przekonac ani obrazić) - jak już parę razy tu
                                  pisalam, nie postrzegam świata jako miejsca tylko dla tych, którzy
                                  mają "wtyczki", znajomości, kasę, itp. Mma nadzieję, że zawsze tak będzie i że
                                  nigdy nie ulegnę spiskowej teorii dziejów.
                                  Trzymaj się, mam nadzieję, że los da ci szansę i że w końcu kiedyś powiesz, że
                                  jednak mając 19 lat podjąłeś dobrą decyzję na temat swojej przyszłości.
                                  PS. Do Arka - podobno kwaterowanie I roku odbędzie się już od 27 września. Nie
                                  zapomnij o książeczce wojskowej:)
                                  Pozdrawiam:)
        • Gość: Kazik Tylko Collegium Civitas IP: *.detekt.pl 14.10.02, 13:03
          przykłądowo SM na UW to żenada - wiem z doświadzczenia;-)) żałuję ze nie
          podszedłem od razu do Collegium Civitas...
          www.collegium.edu.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka