Dodaj do ulubionych

WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają?

    • Gość: dora5 Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: beton:* / 192.168.1.* 02.01.03, 21:53
      www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1244719.html
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1246443.html
      głupie:
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=12963
      siedzę i sobie czytam, czekając na wizytę księdza



      Był. Porozmawiał, zostawił dwa obrazki, przyjdzie za rok.
      Dobranoc
      Dora
      • Gość: Kamień Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 08:46
        A podobno wczoraj na jedynce (około 18-tej) była jakaś checa? Podobno
        powtórzyli program "Na żywo" Piotra Kraśki i wzbogacili o nowe tematy.
        Widziałaś?
        Ja zaraz jadę się "odlepperzyć". Na razie do Bratysławy, gdzie mieszka mój
        kuzyn, tam przesiadka do busika i w drogę!
        Pozdrawiam!
        • Gość: dora5 Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: beton:* / 192.168.1.* 10.01.03, 18:37
          Niestety, nie widziałam "Skandalu na żywo". Ale sądząc z tego co wtedy pisałeś
          program miał wydźwięk prowłaścicielski. I to mimo roszczeń lokatorów popartych
          przez Szczepańskiego, silnych ustawą o ochronce. A wtedy jeszcze nikt nie
          wiedział o magicznej dacie. Wydaje mi sie że jego ponowna emisja ma zwiazek z
          ustawą o zakazie eksmisji.
          Jaki bedzie ten rok? myślę, że porównywalny do minionego - niewiele co się
          zmieni. Ot, taki na przetrwanie dla wielu a szybko zleci. Dla nas napewno
          pracowity (i może wreszcie przypomnę sobie nie tylko faktury)
          Wszedzie dużo śniegu, ładnie ale zimnooo!
          Pozdrawiam
          Dora
    • Gość: dora5 A SKĄD NA TO PIENIĄDZE MASZ MIEĆ? IP: beton:* / 192.168.1.* 04.01.03, 15:30
      www.kamienica.pl/adam.htm

      Jakże lekko się pisze wszechwładnemu sędziemu:
      NIECH WŁAŚCICIEL ZAPEWNI.
      Ma zapewnić, a jakże! A w jaki sposób? pstryknąć palcami, a może zaspiewać:
      pust wsiegda budiet tiepło,
      pust wsiegda budiet woda,
      pust wsiegda budu ja! sęęędzia ( coś mi się melodia fałszuje, dobrze ze nie
      słyszysz)
      Od Świąt próbuje czytać wyrok z 28 października. Robię to z dużymi oporami. Co
      jakiś czas wracam do jego fragmentów, zawsze z niedowierzeniem - sen to
      koszmarny? czy jawa z naszej rzeczywistości!



      Już chyba jesteś we Francji. Ciekawam jak w Alpach ze śniegiem.
      W Krakowie jest paskudnie, brr. Jutro na Orawie może będzie ładniej.
    • Gość: hu Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: 200.175.126.* 06.01.03, 02:23
      www.network54.com/Hide/Forum/187373
      • Gość: krotki Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 06.01.03, 15:20
        Gość portalu: hu napisał(a):

        > <a
        href="http://www.network54.com/Hide/Forum/187373"target="_blank">www.network
        > 54.com/Hide/Forum/187373</a>

        można jaśniej
        Pozdrowienia
      • Gość: krotki Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 06.01.03, 15:22
        Gość portalu: hu napisał(a):

        > <a
        href="http://www.network54.com/Hide/Forum/187373"target="_blank">www.network
        > 54.com/Hide/Forum/187373</a>

        można jaśniej
        Pozdrowienia
      • Gość: krotki Re: WWW.KAMIENICA.PL - dlaczego kamienice padają? IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 06.01.03, 15:23
        Gość portalu: hu napisał(a):

        > <a
        href="http://www.network54.com/Hide/Forum/187373"target="_blank">www.network
        > 54.com/Hide/Forum/187373</a>

        można jaśniej
        Pozdrowienia
    • Gość: dora5 ..............................populizm IP: beton:* / 192.168.1.* 09.01.03, 08:23
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=61&w=4207050

      Cześć Blu!
      Słyszałam rannym świtem w trójce, niesmak. Wiadomo ze to nie troska o
      najbiedniejszych i najsłabszych ale wyłącznie populizm cudzym kosztem.
      • Gość: dora5 Re: ..............................populizm IP: beton:* / 192.168.1.* 09.01.03, 08:39
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030109/prawo/prawo_a_10.html

        sama juz nie wiem, zakaz eksmisji na bruk ma tyczyć wszystkich i tych z
        czynszem regulowanym i tych z czynszem wolnym? kazdego, który tylko stracił
        tytuł prawny do zajmowanego mieszkania?
        dziki lokator też?
        ( bo w Krakowie jest tyle eleganckich pustostanów...a chętnych chyba nie brak )
        • Gość: dora5 populiz cdn czyli miłosierdzie na cudzy koszt .. IP: beton:* / 192.168.1.* 09.01.03, 21:42

          "Czy się stoi czy się leży, to mieszkanie się należy" - taki będzie efekt
          prawa, które chce wprowadzić rząd.
          Zapłaci właściciel.
          Okropne curiosum: solidny dostawca usługi (czyli wynajmu mieszkania) zostanie
          zmuszony do opłacania niesolidnego usługobiorcy (najemcy).
          To tak, jakby w sklepie zachęcano klientów: bierzcie co chcecie i nie płaćcie."


          www.wprost.pl/ar/?O=37982
        • Gość: Kamień A ja głosowałem na tych baranów z PiS ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 09:04
          A tylko dlatego, że nie było na kogo.
          Po raz kolejny potwierdza się stara prawda: w Polsce nie ma prawdziwej prawicy.
          To wszystko to samozwańcze, farbowane komuchy.
          Uważam, że w Polsce tak długo potrwa komunizm, jak długo istniał zalążkowy,
          kapitalistyczny rynek Leszka Balcerowicza. Każdy może sobie policzyć.
          Istnieje wielkie ryzyko, że po tak silnym cofnięciu się Polski w kierunku
          komunizmu, za kilka lat nastąpi równie silne odbicie i Polska podryfuje w
          kierunku nacjonalistycznej ekstremy, coś na wzór Austrii. Wtedy na światło
          dzienne wyjdą oszołomy innej kategorii, szowiniści i chora ultraprawica.
          Jeszcze długo Polska nie będzie normalnym krajem. A to dlatego, że Polacy są
          głupi i źli. Aż trudno uwierzyć, że ja, rdzenny Polak, muszę pisać tak gorzką
          prawdę. Ale dla mnie prawda jest najważniejsza.
          • Gość: dora5 definicja PRAWDY - przypomnienie IP: beton:* / 192.168.1.* 13.01.03, 15:58
            PRAWDA - jaką ogromną krzywdę odsłania!


            Kamienica położona przy głównym skrzyżowaniu Alei Mickiewicza i Kościuszki w
            Łodzi doczekała się swej historii, bodajże jedynej w swoim rodzaju.
            Wybudowana została, jak każda kamienica w Łodzi, za prywatne
            pieniądze zamożnej przedwojennej rodziny. Cel budowy był jednoznaczny –
            ulokować kapitał i zarobić pieniądze na wynajmie. Widać duże pieniądze,
            zainwestowane w nieruchomość, bo nawet na dzień dzisiejszy trudno się
            powstydzić tak solidnej i eleganckiej architektury budynku. W dacie wybuchu
            wojny, kamienica była nowym obiektem, praktycznie nie zasiedlonym.
            Podobno podczas okupacji kamienica była zasiedlona przez oficerów armii
            niemieckiej.
            Po wojnie jak każda opustoszała nieruchomość, kamienica przeszła w tymczasowy
            zarząd państwowy, do czasu odnalezienia się właściciela. Ten się pojawił i w
            maju 1948 roku sprzedał kamienicę rodzinie obecnego właściciela – spadkobiercy,
            Pana Bogusława Adamczyka za astronomiczną kwotę 9 milionów złotych.
            Przeliczając na dzień dzisiejszy, są to pieniądze porównywalne do obecnych.
            Dlaczego rodzina Adamczyk zdecydowała się na tak drogi zakup w czasach o
            niepewnej przyszłości? Rodzina należała do przedwojennego pokolenia
            przedsiębiorców i zawsze rozumowała kategoriami rynku. Widocznie wówczas trudno
            było przeciętnemu Polakowi przewidzieć, że nadchodzą w Polsce czasy
            ubezwłasnowolnienia i totalitaryzmu.
            Nowi właściciele, ojciec i babcia Pana Adamczyka, po zakupie kamienicy zgłosili
            się do władz polskich z prośbą o zwrot zarządu. Ówczesna władza nie stawiała
            przeszkód i w marcu 1949 roku wydała decyzję nakazująca zwrócić zarząd nad
            kamienicą jej właścicielom.
            I tu można się dopatrzyć początku trudnej i zawiłej historii tej kamienicy.
            Zarząd Miasta Łodzi tej decyzji nie wykonał. Dlaczego? Na to pytanie powinni
            odpowiedzieć nieżyjący dziś już pewnie urzędnicy ówczesnych władz miejskich.
            Przez następnych 50 lat rodzina Adamczyków bez przerwy walczyła z godnym
            podziwu uporem o zwrot własności. Od strony obowiązującego prawa sytuacja była
            paradoksalna. Z jednej strony kamienica miała właścicieli, zapisanych w księdze
            wieczystej. Z drugiej strony właściciele byli pozbawieni władztwa nad
            własnością.
            „To nowa forma wywłaszczenia bez odszkodowania”, jak obecnie nazywają to
            właściciele kamienic.
            Przez te 50 lat dochodziło do różnych kuriozalnych incydentów. W latach
            pięćdziesiątych Miasto chciało zasiedzieć kamienicę, ale sprawę w sądzie
            przegrało.
            W latach sześćdziesiątych ówczesny zarządca MPGM wyremontował windę i zwrócił
            się do właścicieli o zwrot zainwestowanych pieniędzy. Ci z oburzeniem odmówili,
            więc hipoteka budynku została obciążona. W tym czasie Miasto pobierało pożytki
            z wynajmu tej kamienicy. Liczne archiwalne rozliczenia wykazują dodatnie saldo
            na nieruchomości.
            Przez całe te lata rodzina Adamczyków nie mogła się podźwignąć z ubóstwa, w
            jakie popadła przez niefortunny zakup. W latach siedemdziesiątych władze
            wypłacały ubogiej właścicielce co miesiąc dziesiątą część zysków z wynajmu, bo
            ta nie miała z czego żyć.
            Tymczasem w historii kamienicy jest jeden precedensowy moment. Na kolejny
            wniosek Antoniego Adamczyka, władze oddały zarząd wraz z końcem 1969 roku.
            Wreszcie spełnione zostały rodzinne marzenia. „Kamienica jest w całości
            nasza!” – mówili do siebie. Pojawiła się nadzieja na zwrot zainwestowanej
            rodzinnej fortuny. Jednak niedługo trwała radość właścicieli. Na skutek
            interwencji Towarzysza Jerzego Chabelskiego, I Sekretarza Komitetu
            Dzielnicowego PZPR w Łodzi, zarząd nad kamienicą został odebrany z końcem
            czerwca 1970 roku. Władza sporządziła protokół zdawczo – odbiorczy, który sama
            jednostronnie podpisała. Manipulując rozliczeniami z nieruchomości, władza
            próbowała udowodnić stratę finansową z lat poprzednich , którą winni pokryć
            właściciele. A przecież wyłącznie saldo dodatnie na nieruchomości zadecydowało
            o zgodzie na zwrot zarządu z końcem roku 1969.
            Widząc determinację właścicieli w walce o własność, władza postanowiła ich
            ukarać i w roku 1976 wywłaszczyła z części podwórza, położonego od strony Alei
            Mickiewicza.
            Władza zadeklarowała chęć wzniesienia budynku mieszkalnego, czego nigdy nie
            uczyniła. Do dziś teren straszy swym upiornym wyglądem, jest pijalnią taniego
            wina i miejską toaletą publiczną. Tymczasem stan wywłaszczenia trwa po dzień
            dzisiejszy, pomimo wieloletniej, niezwykle uciążliwej walki Bogusława
            Adamczyka o zwrot mienia.
            Historię kamienicy, podobnie jak historię Polski powojennej, można podzielić na
            dwa okresy: okres panowania władzy totalitarnej w czasach PRL oraz okres po
            roku 1989.
            Data ta rozpoczęła nowy rozdział historii Polski. Właśnie wówczas właściciele
            kamienicy, natchnieni duchem demokracji, pełni nadziei na praworządność,
            wystąpili ponownie o zwrot zarządu nad swoją nieruchomością. I ku niememu
            zdziwieniu, nowa władza również odmówiła zwrotu. Walka właścicieli o własność
            trwała przez całe lata dziewięćdziesiąte. W tym czasie zdążyli oni umrzeć.
            Dopiero ich spadkobierca Bogusław Adamczyk, człowiek znany ze swojego
            nieprzejednania, determinacji i uporu, zdołał przejąć zarząd nad
            kamienicą w roku 1999.
            Co odziedziczył? Zniszczony budynek z wywłaszczonym podwórzem i lokatorami z
            państwowego przydziału administracyjnego. Po kilku miesiącach entuzjazmu,
            rzeczywistość przerosła wyobraźnię świeżo upieczonego właściciela. Okazało się,
            że przepisy chroniące lokatorów gwarantują im uiszczanie sztywnego czynszu,
            który przy obecnych cenach nie wystarcza nawet na pokrycie bieżących wydatków
            zwiazanych z utrzymaniem kamienicy i lokatorów.

            • Gość: Kamień Re: definicja PRAWDY - przypomnienie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 08:45
              Doro! Masz wejście do archiwum Gazety Wyborczej? Są tam b. ciekawe artykuły,
              które były publikowane na początku roku 2001. Podałbym Ci tytuły i dokładne
              daty.
              Pozdr!
              • Gość: dora5 Re: definicja PRAWDY - przypomnienie IP: beton:* / 192.168.1.* 14.01.03, 09:01
                Nie, ale będę w bliskich dniach w ich archiwum w swojej sprawie, przyślij.
                Łódż naprawdę jest takim miastem?!
    • Gość: dora5 ......SEMANTYKA.............................. IP: beton:* / 192.168.1.* 11.01.03, 17:47
      52-letni Andrzej P. i jego 28-letni syn Dariusz P. zostali w lipcu 2000 roku
      właścicielami kamienicy przy ul. Zielonej 9 w Łodzi. Budynek był zdewastowany i
      wymagał remontu, bo nowi właściciele zaplanowali utworzyć na parterze
      pomieszczenia pod przyszłe sklepy. Na taką przebudowę uzyskali zgodę
      urzędników.


      www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1261523.html
      • Gość: dora5 SEMANTYKA....tym razem ŁAPAĆ GANGSTERA IP: beton:* / 192.168.1.* 14.01.03, 21:47
        I znów nie wiem czy płakac czy śmiać

        Ale tak samo jest w Krakowie: największy lament i największa krzywda dzieje się
        właśnie temu drugiemu i trzeciemu pokoleniu, a to są tacy nobliwi ludzie. Nie
        przyjmują do wiadomości, że zajmowane mieszkanie nie jest ich i nigdy ich nie
        było, a właściciel ma prawo mieć inne plany, ma dzieci i wnuki, albo chce by
        np.mieszkanie stało puste - jego sprawa, jego wola.
        Poza tym jeszcze raz przytoczę opinie z wysokich kręgów pracowników naukowych i
        nie tylko: są przyzwyczajeni do pewnego, wysokiego komfortu, wynikającego z ich
        wykształcenia i nabytej kultury. Mając 2 tys pensji nie wyobrażają sobie
        przeprowadzki na peryferie, między jak to nazywają: osiedlowych meneli. Poza
        tym w "ich" mieszkaniach są nie tylko zbiory książek ale i antyki. I do pracy
        blisko, do kościoła i kawiarni, do kultury, znajomych.
        Ajax ma chyba własnie takią "nobliwą, sznowną rodzinę" w swoim domu na Woli
        Justowskiej. Jest to miejsce ( przynajmniej ta stara cześć ) bardziej pożądane
        niż Rynek Główny.
        I prawie, dosłownie prawie wszyscy pokrzywdzonych i wykształconych lokatorów
        popierają, uważając że prawowity własciciel ich nie tylko szykanuje ale jawny
        gwałt czyni. Ja nie wiem, kiedy to się zmieni.
        Najczęściej te mieszkania maja przestronne pokoje, korytarze, holl, spizarki i
        schowki. A mieści się na tych min.100 metrach dorobek dwóch co najmniej
        pokoleń. I lokatorzy mają z tego zrezygnować?!
        Myślę że właśnie takie są te większe mieszkania w Twojej kamienicy.
        Artkułu komentowac nie będę, bo szkoda życia na tą "rzetelność" dziennikarską,
        której treść służyć może jako dowód w sądzie o zniesławienie: osądzenie
        zaocznie przez policję własciciela jako członka grupy przestępczej i aż
        ośmiogodzinna, nazwana szykaną, awaria zasilania starej kamienicy itd.


        Pozdrawiam
        Dora
        • Gość: dora5 SEMANTYKA.... ŁAPAĆ/wypuszczać GANGSTERA IP: beton:* / 192.168.1.* 15.01.03, 08:56
          Coś tu jest chore.

          www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1259273.html
    • Gość: dora5 lepperiada czyli: Tramwaj zwany pożądaniem IP: beton:* / 192.168.1.* 11.01.03, 17:59
      www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1261528.html
      • Gość: Kamień Re: lepperiada czyli: Tramwaj zwany pożądaniem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 09:12
        Darmowy bochen chleba dwa razy w tygodniu i nabój SIM-PLUSA albo POP-a, żeby
        była łączność z urzędem pracy
      • Gość: Kamień Jeszcze darmowa flacha na rozgrzewkę, bo zimno ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 09:13
    • Gość: dora5 honor kloszarda / brak honoru dżentelmenela IP: beton:* / 192.168.1.* 13.01.03, 08:21
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030113/publicystyka/publicystyka_a_7.html


      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030113/publicystyka/publicystyka_a_8.html

    • Gość: dora5 O! już jesteś?!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: beton:* / 192.168.1.* 13.01.03, 10:12
      Myślałam, że jednak uda się Wam jeszcze parę dni wyrwać od obowiązków i roboty,
      tydzień to trochę mało.
      Jak znajdziesz wolna chwilę, opowiesz jak było?
      Pozdrawiam
      Dora
      • Gość: Kamień Re: O! już jesteś?!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 09:12
        Tak, tydzień to mało, turnusy narciarskie powinny trwać 10 dni. Droga długa, bo
        aż 1300 km (od Bratysławy), ale naprawdę warto. Tres Vallees to rzeczywiście
        imponujący ośrodek narciarski, największy w Europie. Ludzie mówią, że
        przereklamowany, że funkcjonuje jak stara komuna, itd. Jest w tym źdźbło prawdy.
        Najważniejsze, że kolejki wyciągają Cię na szereg 3-tysięczników, a z każdego
        roztacza się wyjątkowo urokliwa panorama Alp. Praktycznie zewsząd masz widok na
        Mount Blanc i doliny. Panorama tak rozległa, odległości tak duże, jakich nigdy
        wcześniej nie widziałem. Domów prawie nie widać, są tak małe. O ile nie pada
        śnieg... bo wtedy nie widzisz czubków nart. Miałem prześliczną pogodę przez 7
        dni! Mam fajny film, bo jeździłem z kamerą. Jeśli nie jeździsz na nartach, to
        polecam! Na to nigdy nie jest za późno. Były również przygody. Całe szczęście,
        że pojechaliśmy we dwa samochody. Na końcowym podjeżdzie w VW poszła półoś.
        Musiałem holować swoim Audi karawelę pełną ludzi i jedzenia prawie 30
        kilometrów pionowo pod górę, tak wysoko mieszkaliśmy. Potem do serwisu w
        Albertville. Dobrze, że nie padła w nocy w lesie np. w Szwajcarii, bo tam nie
        ma holowania na lince na autostradzie. Poza tym pewnego dnia Francuzy zamknęły
        mi tuż przed nosem główną kolejkę, wywożącą ludzi z doliny Meribel do doliny
        Benneville, gdzie mieszkałem. Poszedłem więc na info turystyczne i
        powiedziałem, że coś jest nie tak, skoro główny wyciąg zamykają nader
        punktualnie, czyli 2 minuty przed czasem. Dowiedziałem się, że również odjechał
        ostatni autobus do Les Menuires. O godzinie 16.15 już nie jechał żaden autobus
        na dół! Pani w info zaproponowała mi taksówkę za 150 euro. (to śmierdzi mafią
        taksówkowo - autobusową, no nie?) Nie miałem przy sobie komórki (kamera i
        discman to i tak już dużo), bo zadzwoniłbym, żebo po mnie przyjechali Audi,
        zapomniałem nazwę swojej rezydencji (Valmount), więc nie wiedziałem NIC, bo
        telefonów komórkowych do znajomych się raczej nie pamięta. Więc drogą
        łańcuszkową, dzwoniłem z budki do Polski do żony, ta co szwagierki, ta do
        ciotki do Bratysławy, ta do kuzyna na komórkę do Les Meniures, a ten do budki
        pod którą marzłem. Jak w bajce o rzepce, dziadek ciągnął babcię, kotek dziadka
        itd. Zanim kuzyn po mnie przyjechał Audi, spiłem się w pubie na amen (piwami po
        7 euro, nie ma tańszych). W sumie na jedno wyszło z tą taksówką za 150 euro
        (mafia taksówkowo-autobusowo-pubowa, che che che!!)
        Podsumowując, wyjazd był extra, teraz namawiam żonę, żeby jechać jeszcze raz na
        początku kwietnia, bo naprawdę warto, śliczne miejsce!
        Pozdrawiam!
        • Gość: dora5 Re: O! już jesteś?!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: beton:* / 192.168.1.* 14.01.03, 15:42
          Ojej, jak to dawno było - jeździłam od dziecka, nawet dużo, potem przestałam.
          Powodów kilka, choć tylko jeden istotny. Mąż namawia ( wie, że jak ja założę
          narty, to on też! bo samej przecież za bardzo nie puści ) Może oboje macie
          rację? Na Orawie dzieciaki jeżdżą po oślich łączkach.
          Cały czas jestem pod urokiem piękna Alp, widzianych Twoimi oczami "kolejki
          wyciągają Cię na szereg 3-tysięczników, a z każdego roztacza się wyjątkowo
          urokliwa panorama Alp. Praktycznie zewsząd masz widok na Mount Blanc i doliny.
          Panorama tak rozległa, odległości tak duże, jakich nigdy wcześniej nie
          widziałem" - można próbowac wyobrażać sobie tak majestatyczne i rozległe piękno
          zapierajace dech, powodujące zawrót głowy, jak z lotu ptaka...
          A przygody? świetnie że są. Wiemy, że bez nich było by monotonnie. Długo się je
          później wspomina, śmiejąc się do łez, a znajomi opowiadają je jako anegdotki.
          Serdecznie pozdrawiam
          Dora



          jedna z anegdotek, może nie zbyt ładna - chyba przełom lat 50/60 kiedy jedynym
          rarytasem narciarzy była wyrwirączka, a jakiegokolwiek innego, nie mniej
          potrzebnego zaplecza było brak. Jeden z przyjaciół rodziców uznał że powyżej
          stoku będzie najustronniej, odstawił na bok kijki, kucnął i...narty mu
          poniosły. Z opuszczonymi spodniami przejechał przez cały stok, pełen
          zdziwionych ludzi, wstyd za piątkę!-zastanawiam się czy tego tekstu nie skasować
          • Gość: Kamień Wyrwiorczyk IP: 213.17.234.* 15.01.03, 12:35
            Żona pojechała z córą do Wisły - Malinki na narty. Wsiadły na orczyk, a ten
            zadziałał jak wyrwirączka, szarpnął tak, że mało nie połamał kręgosłupów. W
            każdym razie padły natychmiast. Za drugim podejściem padły w połowie drogi,
            wykoleiły się na koleinach. Przyjemność kosztuje 9 złotych od głowy. Obrócisz
            20 razy i jesteś bez 180 złotych od osoby! Tymczasem kalkulacja wyjazdu w 3
            doliny wychodzi następująco:
            1. nocleg w apartamencie 4 - osobowym (2 pokoje, aneks kuchenny, łazienka, WC)
            cena 370 euro za 7 dni - na osobę 92,5 euro za tydzień) Lokalizacja tuż pod
            wyciągiem.
            2. skipass na 3 doliny (tańszy na dwie lub jedną) - 191 euro na 6 dni na osobę;
            3. dojazd - koszt zależy od tego, ile wciśniesz gazu. Moje Audi pali od 7 do 20
            litrów na 100 km. Wyszło po 500 złotych na osobę, jechały 3 osoby.
            4. jedzenie własne, przywiezione z Polski.
            Zapewniam, że w Wiśle - Malince albo w Szczyrku wyda się więcej.
            Polecam i pozdrawiam!
            • Gość: dora5 Re: Wyrwiorczyk IP: beton:* / 192.168.1.* 15.01.03, 20:00
              Nie ma wody: w pracowni i u lokatorki. Rura zamarzła. Nie wiem gdzie, chyba w
              ścianie. Pęknie, będzie znów kłopot. Postałam chwilę w miejscu, gdzie miała być
              moja rozbudowa. Popatrzyłam jak źle izolowana ściana ciągnie wodę z roztopów,
              tynk odpada. Na oparte o skarpę komórki - składy rupieci i wegla. Machnęłam
              ręką...
              Serdecznie dziękuję za informacje i dokładną kalkulację - liczę, faktycznie!
              Najpierw muszę założyć swoje stare narty i sprawdzić jak się w nich znajduję.
              Najlepiej tak, by nikt nie widział, bo sąsiedzi górale, z którymi żyjemy w
              zgodzie, mają cięty humor. Ale jeżeli powiedzie się nam z "dźwiękiem" to w tym
              roku nigdzie nie pojedziemy, tyle co na Orawę i Słowację.
              Myślę że uda mi się Was namówić na przyjazd jak będzie cieplej. Nie wiem
              jeszcze jak, bo nie jest tak ładnie jak w Bieszczadach czy okolicach Tatr, nic
              się tam nie dzieje a w domu trochę spartańskie warunki. Ale można robić to co
              na Orawie robi się najlepiej czyli chodzić (lub nie) po miejscowych wykrotach,
              potokach i halach, siedzieć na tarasie, jeść i spać. Babia Góra blisko,
              Zakopane i Słowacja też.
              Wiesz, na samą myśl że przyjedziecie już się cieszę!
              Pozdrawiam
              Dora
              • Gość: Kamień Czuję się zaproszony ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 22:40
                Tak, to rzeczywiście będzie spotkanie pełne wrażeń, ponieważ znamy się
                spomiędzy wierszy ... Tymczasem ciekawe, co powie moja połowa. Czy się nie
                przestraszy? Płochliwe to stworzenie.
              • Gość: Kamień Czuję się zaproszony ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 22:42
                Tak, to rzeczywiście będzie spotkanie pełne wrażeń, ponieważ znamy się
                spomiędzy wierszy ... Tymczasem ciekawe, co powie moja połowa. Czy się nie
                przestraszy? Płochliwe to stworzenie.
                • Gość: dora5 bardzo się cieszę! IP: beton:* / 192.168.1.* 16.01.03, 10:36
                  Co powie? coś mi się wydaje że popatrzy jeno przeciągle...ja sama nieraz to
                  stosuję.
                  I jeszcze jednej rzeczy nie wzięłam pod uwagę - chyba nigdy nie spotkałeś się z
                  kimś z forum. W marcu poznałam Skksa. Spotkanie zaaranżowała dziennikarka GW.
                  Temat reportażu: "Kazimierz mój ulubiony i te duchy przeszłości.." Szłam,
                  prawie cofajac się do tyłu ze strachu. Zwyczajnie BAŁAM SIĘ. Czego? bo ja
                  wiem...konfrontacji w realu, tego ze nic nie powiem. Skks okazał się przemiłym,
                  życzliwym i sympatycznym panem. W tej chwili znamy się prawie wszyscy, coś ze
                  25 osób w różnym wieku. Głównym owocem tych spotkań przeniesionych do reala
                  jest www.kazimierz.com
                  Ja jestem zwykła, dość nieśmiała i małomówna. Do dziś nie wiem skąd miałam tyle
                  odwagi aby Cię prosić o rozmowę. Nigdy w życiu nie przypuszczałam że możemy
                  kiedykolwiek się spotkać. Jak byś nie wspomniał ostatnio że masz ochotę na
                  spacer po Krakowie, a Katowice nie leżą na księżycu, pewnie by mi to do głowy
                  nie przyszło.
                  Myślę że można zrobić tak: jak zrobi się cieplej to ja wracam ze swoimi
                  klamotami do pracowni i będę tam dłużej przesiadywać. Przejeżdżając w okolicach
                  Krakowa jeżeli będziesz miał ochotę i trochę czasu to zwyczajnie wpadniesz na
                  filiżankę kawy czy herbaty. Dasz mi tylko, prosze, trochę wcześniej znać bym
                  była.
                  Czy dobrze myślę?
                  Dora
                  • Gość: Kamień NO JASNE !!! IP: 213.17.234.* 16.01.03, 17:11
                    Żaden problem! Ja w każdym bądź razie zapewniam Cię, że jestem zwykłym
                    szarakiem z ulicy!!!! Normalnym, zwykłym człowiekiem! To tylko tym debilom z
                    Łodzi wydaje się, że jestem albo jakimś bojownikiem jak Joanna D`Arc albo
                    czubkiem, którego trzeba zamknąć.
                    • Gość: dora5 Re: NO JASNE !!! IP: beton:* / 192.168.1.* 17.01.03, 13:19
                      robota..robota..robota


                      a mnie się marzy ciepłe miejsce na hali, pamiętasz jak pachnie mokra a jednak
                      sucha trawa..dotyk słońca na włosach, smak wiatru..


                      robota.. sama się dziś jakoś nie chce zrobić
                    • Gość: dora5 robota...terminy...robota... IP: beton:* / 192.168.1.* 18.01.03, 18:21
                      czyli mam (choć to jeszcze ciągle kolejne początki) to co chcę!
                      i serdecznie pozdrawiam
                      Dora
                      zadowolona jestem! ja to naprawdę lubię!
                    • Gość: dora5 kwestia wyboru IP: beton:* / 192.168.1.* 19.01.03, 23:16
                      Jaka dziwna jest natura człowieka! jak to jest - gdy robię coś czego nie
                      znoszę, coś co w moim przekonaniu jest jałowe, to jestem zmęczona. Mało
                      powiedziane - prawie udręczona samą świadomością że muszę to zrobić. Natomiast
                      gdy robię coś z przyjemnością, jak widzę że to ma sens, przyszłość, to godziny
                      upływają jedna za drugą a tego się nawet nie odczuwa. Tak samo jest z ludźmi.
                      Szerokim łukiem omijam, staram się wybierać tych najlepszych, tych o wiele
                      mądrzejszych od siebie. To że mogę z Tobą parę słow zamienić.
                      Pozdrawiam
                      Dora

                      Nie wiem co za innowacje zrobili, może założysz nowy wątek pod takim samym
                      tutułem?
    • Gość: Kamień O Łodzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 08:37
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4248961
    • Gość: dora5 http://dzisiaj.dziennik dlaczego kamienice padają? IP: beton:* / 192.168.1.* 15.01.03, 08:35
      gienialny sposób na uzdrowienie elewacji

      "Czy możliwa byłaby systematyczna kontrola stanu elewacji budynków w
      Krakowie? - Oczywiście, ale pod warunkiem, że inspektorów byłoby kilka razy
      więcej niż obecnie i byłyby dodatkowe pieniądze - mówi Stanisława Górska. -
      Obecnie nie ma takich możliwości."

      "Z kamienicy przy ulicy Starowiślnej oderwał się wczoraj przed południem spory
      kawał gzymsu. Kawałki elewacji spadły na chodnik, tuż przed przechodniami; na
      szczęście, nikt akurat w tym momencie nie był dokładnie na trasie ich lotu,
      choć ruch w tym rejonie jest zwykle spory. Uderzenie w głowę kawałkiem gzymsu
      skończyłoby się niewątpliwie śmiercią. W ubiegłym roku odnotowano przypadki
      zranienia przechodniów i zniszczenia karoserii aut przez spadające kawałki muru
      (m.in. na ul. Karmelickiej czy Stradomskiej).
      - Niewątpliwie stan niektórych elewacji pogorszył się jeszcze w ostatnich
      tygodniach z uwagi na pogodę - opady deszczu czy śniegu - na przemian mrozy i
      odwilże - co powoduje rozsadzanie murów - mówi Stanisława Górska, zastępca
      powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie. - Za stan elewacji
      odpowiedzialny jest właściciel nieruchomości; konieczne jest systematyczne jej
      sprawdzanie. Co pewien czas otrzymujemy sygnały o spadających odłamach tynku
      itp. i właściciele budynków otrzymują od nas odpowiednie nakazy dotyczące
      zabezpieczenia obiektu. Gdyby doszło do tragicznego wypadku - sprawą zajęłaby
      się prokuratura.

      Ponieważ z budynku przy ul. Starowiślnej, z którego wczoraj spadł kawał
      gzymsu, niebezpiecznie zwisały także niektóre inne fragmenty elewacji - na
      miejscu zjawili się strażacy i skuli je (użyto wysuwanej drabiny pożarniczej,
      by dostać się w pobliże dachu). - Podejmujemy interwencje w podobnych
      przypadkach, gdyż spadający tynk stwarza poważne zagrożenie dla przechodniów. W
      ciągu roku interweniujemy wielokrotnie w takich sprawach (także skuwanie sopli
      itp.), którymi winni się zajmować właściciele czy administratorzy posesji. Nie
      możemy przy tym nawet obciążyć właściciela budynku kosztami akcji, gdyż nie
      przewidują tego przepisy. Trzeba przy tym pamiętać o tym, że np. używana do
      skuwania tynku drabina może być natychmiast potrzebna w innym miejscu Krakowa,
      przy pożarze, gdzie często liczą się minuty, a musimy ją ściągać z tego typu
      interwencji, demontować podpory itd. - powiedział nam przedstawiciel straży
      pożarnej. Strażacy dodają, że w przypadku, gdy przed budynkiem, z którego
      trzeba odkuć jakieś niebezpieczne elementy stoją samochody - interwencje w
      większości nie są podejmowane (teren jest jednak ogradzany, ale elewacja nie
      jest odkuwana) - do czasu aż auta nie zostaną usunięte, gdyż zdarzało się, że
      ich właściciele mieli pretensje o uszkodzenie do interweniujących strażaków, a
      nie do właściciela niebezpiecznego budynku.

    • Gość: Kamień ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 213.17.234.* 15.01.03, 12:15
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030115/publicystyka/publicystyka_a_3.html
      • Gość: dora5 Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: beton:* / 192.168.1.* 16.01.03, 14:30
        Zazwyczaj czyta się o grupie ludzi, zupełnie inaczej odbiera się gdy pokazana
        jest krzywda jednej rodziny, konkretnej osoby - to bardziej dociera do
        świadomości. Jak widać na katowickim forum krańcowe wywołując reakcje.
        Podam najprostszy przykład: wybudowali sobie murowany barak, min.jest tam
        kwiaciarnia ok 42 metrów kwadratowych. Kwiaciarka (oprócz normalnego podatku od
        nieruchomości) MIESIECZNIE płaci spółdzielni za TEREN coś ponad 370 złotych. To
        ile jest winna policyja w Katowicach? a PKP? a reszta majątku?!
        Ja już nie mówię o potwornych krzywdach i stratach moralnych - jakież
        zadośćuczynienie im to wynagrodzi, bo napewno nie marmurowy grobowiec.
        BYŁO I JEST DRAŃSTWO.
        Mój dziadek przez swoje niemieckie nazwisko wielokrotnie namawiany był do
        podpisu volkslisty - nie zrobił tego nigdy. Biegle znał nie tylko jidysz, ale i
        niemiecki chodził więc na gestapo w imieniu aresztowanych przyjaciół i kolegów.
        W swoim mieszkaniu przechowywał powierzone mu kosztowności, pieniądze, obrazy.
        WSZYSTKO po wojnie oddał właścicielom lub ich spadkobiercom. A ile miał
        kłopotów, szykan i pomówień ze strony władz PRL... A Twój dziadek?! Boże mój!
        Pozdrawiam
        Dora
        dobrze, zaczynam zdawać sobie sprawę że tym razem jednak obawiam się o wiele,
        wiele bardziej
        • Gość: Kamień Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 22:42
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=59&w=4276443&a=4276443
          • Gość: dora5 Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: beton:* / 192.168.1.* 19.01.03, 07:31
            Tak, trafnie ująłeś w słowa to co wyłazi spod czerwonej farby propagandy o
            demokracji. A raczej to jest właśnie polska demokracja. Z tym faktem nadal
            trudno mi się pogodzić - zabrać, zabrać, tylko nie "ukraść" bo złodziejstwo to
            grzech! i to ciężki. U mnie na podwórku to wyraźnie widać i jest chyba cisza
            przed burzą a po podwyżkach; doskonale! już mi ten marazm bokiem wychodzi.
            Coś miłego: jest niedziela, znów pracowita i bardzo dobrze!
            Pozdrawiam
            Dora
    • Gość: Kamień DLACZEGO SPÓŁDZIELNIE PADNĄ IP: 213.17.234.* 16.01.03, 17:14
      www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/240699.html
    • Gość: Kamień PADŁA NAWET KAMIENICA JANA PAWŁA II IP: 213.17.234.* 20.01.03, 12:52
      arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021230/200212300060.html?k=on;t=2002123020021230
    • Gość: Kamień SKUTEK BRAKU USTAWY REPRYWATYZACYJNEJ IP: 213.17.234.* 20.01.03, 13:02
      arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021219/200212190051.html?k=on;t=2002121920021219
    • Gość: Kamień O REPRYWATYZACJI IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 21:54
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=59&w=4276443&a=4276443
    • Gość: Kamień Czerwoni z Wyborczej zniszczyli wątek ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 22:01
      Czerwonym z Wyborczej znudziło się obsługiwanie wątku, dotyczącego prawa
      własności.
      Postanowili go obciąć o około 700 postów i uniemożliwić załączanie własnych
      opinii. Wątek jest martwy. Całe forum chodzi dobrze.
      Ciekawe, co Czerwoni z Wyborczej chcą osiągnąć?
      • Gość: dora5 Re: Czerwoni z Wyborczej zniszczyli wątek ! IP: beton:* / 192.168.1.* 21.01.03, 02:50
        Wprowadzili swoją innowację, bo przyzwyczajeni są do ogromnej ilości wątków z
        kilkunastoma lub kilkoma wpisami.
        Z "Kazimierz mój ulubiony i te duchy przeszłości.." jest tak samo.
        Teraz w nocy to dość szybko można przerzucać kolejne strony po 100, w dzień
        wzkazane jest w tz. międzyczasie czytanie reportaży i felietonów online w
        osobnych oknach. Nawet i całą książkę.

        Dobranoc
        Dora
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka