Dodaj do ulubionych

za głośno

23.06.05, 11:55
mam wrażenie,że niektórzy nie opanowali jeszcze sztuki rozmawiania przez
telefon. od jakiegos czasu jedna z mieszkanek paryża uparcie rozmawia przez
telefon stojąc na balkonie. wszystko potrafię z rozumieć,ale przesadą jest
to,co ona robi. codziennie moge dowiedzieć się co nowego stało się w jej
życiu. wystarczy mieć otwarte okno (a w lecie jest przecież otwarte non stop)
i nawet włączone radio jej nie zagłuszy. ostatnio miałam okazję dowiedzieć
się tak koło 1 w nocy (oczywiście mnie obudziła),że ukradziono jej kartę do
bankomatu,gdzie ma założone konto itp. szkoda,że pinu nie podała. w sumie to
zastanawiam się,czy nie spisywać tego wszystkiego,to może napisałabym
książkę. na szczęście wyjeżdża niedługo do francji (to też mówiła). ludzie,
jak można tak głośno rozmawiać??? staram się ignorować głośną muzykę,ale nie
mam ochoty słuchać co nowego zdarzyło się w jej życiu,a niestety muszę. może
kupię aparat słuchowy,bo często głusi tak krzyczą.
Obserwuj wątek
    • moniek76 Re: za głośno 23.06.05, 12:17
      Radziłabym po prostu udać się do rozmownej sąsiadki z wizytą i delikatnie
      zwrócić uwagę. Kobietce pewnie brakuje towarzytwa na nowym osiedlu, więc jest
      to okazja to przełamania pierwszych lodów i być może poznania nowej sąsiadki:)
      U nas w klatce (Londyn) prawie wszyscy się już znamy, jest to kogo buzię
      otworzyć, nie patrzymy na siebie wilkiem, a jak jest jakiś problem, to mówimy
      to sobie WPROST a nie na publicznym forum.
      • retinol Re: za głośno 23.06.05, 13:05
        dzięki za radę,jednak nie mam ochoty nawiązywać znajomości z kimś takim. miałam
        nadzieję,że ona to przeczyta i wreszcie się uspokoi. pozdrawiam
    • julaa zwrócenie uwagi 23.06.05, 14:02
      czasami zwrócenie uwagi nie pomaga, jeśli ma się do czynienia z ludzmi którym
      delikatnie mówiąc słoma z butów wyłazi. Byłam świadkiem takiego oto zdarzenia
      (paryz):
      Babka trzepie po kolei dywany ale nie z balkonu tylko przez okno.
      Dziewczyna mieszkająca piętro niżej zwraca jej kulturalnie uwage.
      Ta zaczyNA sie wydzierać tak że słyszy pół osiedla:
      -to gdzie mam niby te dywany trzepać???
      -na trzepaku
      -a ja tam nie będdę chodzić!!!(pewnie bo po co jak można przez okno)
      trzeba było sobie wyżej mieszkanie kupić a jak sie nie podoba to niech sobie
      pani PETYCJE PISZE!!!!
      Ostatnio zauważyłam że szanowna pani chyba postanowiła poprawę bo swoje dywany
      zaczęła trzepać z balkonu

      • retinol Re: zwrócenie uwagi 23.06.05, 14:51
        też widziałam takie cuda z trzepaniem dywanów,a nawet więcej. jedna kobieta
        regularnie strzepuje przez balkon okruchy z obrusów. koszmar
        • k_asia2 Re: zwrócenie uwagi 23.06.05, 15:34
          mam nadzieje ze takie sytuacje nie zdarzaja sie zbyt czesto
          w koncu mieszkanie w bloku to nie to samo co w domu z sasiadami oddalonymi o
          kilka km....
          • wtv Re: zwrócenie uwagi 23.06.05, 16:01
            są sposoby na takich notorycznie upierdliwych sąsiadów. nie my pierwsi mamy
            takie problemy, ludzie w blokach mieszkają od lat. nie będę wymieniał jakie -
            ruszcie głową. podpowiem jedynie, że "życzliwi są wśród nas" !
    • albals Re: za głośno 23.06.05, 17:53
      Myślę, że bez POWIEDZENIA W SPOSÓB ŁOPATOLOGICZNY tej kobitce, że takie
      zachowanie /czyli głośne gadanie przez komórke na balkonie, urządzanie nocnych
      imprez z krzykami, niecenzuralnymi słowami, przytupami przy głośnej muzyce -tak
      u niej było w nocy z soboty/niedzielę - jest niestosowne a nawet niedozwolone w
      świetle regulaminu porządku domowego, NICZEGO SIĘ NIE WSKÓRA.
      Należy zgłosić do Administracji przypadek tejże kobity i tej od czepania z
      balkonu również. Powiada się, że przyzwyczajenie jest drugą natura. Te paniusie
      wnoszą tu badziewiańskie nawyki, ale można je w zalążku utrącić, oduczyć je
      tego, wiejskie podwórko było tylko dla nich, dziedziniec wewnątrz blokowy jest
      współwłasnością wielu daltego regulamin ustalono i wprowadzono zasady
      współżycia społecznego, -obowiązują one również te paniusie tym bardziej przez
      takie jak one ustala sie regulaminy i zasady.
      • rybkavielorybka Re: za głośno 24.06.05, 15:09
        A ja bym olala lopatologi i zwyczajnie zaczela ja przedrzezniac...;Np jak
        zobaczysz ze jest na balkonie to tez wyjdz i udawaj ze rozmawiasz przez
        telefon ...opowiadaj o wszystkim czego sie z jej rozmow dowiedziales na tyle
        glosno zeby dotarlo....milej zabawy ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka