viking73
22.08.02, 10:46
Moja ostatnią antybohaterką została Tina Turner z np. "The best". Nigdy nie
byłem jej zagorzałym fanem, ale od czasu kiedy większość rozgłośni próbuje
mnie uszczęśliwiać na siłę nadając jej piosenki po sześć razy na dzień to mam
jej już szczerze dość. Za to jako prawdziwy straszak działa na mnie rzekomo
bardzo popularny zespół GolecuOrkiestra. Jestem w stanie przebiec całe
mieszkanie żeby przekręcić gałkę, kiedy tylko pojawią się w odbiorniku.
A przy goleniu nucę ostatnio piosenkę, która w zeszłym tygodniu była piosenką
tygodnia w "Trójce" - Avril Neuville (chyba tak się pisze) i
utwór "Complicated". Idzie jakoś tak: "Why all things are so complicated..."
Za mną chodzi. I to bardzo.