yogy
04.09.02, 11:58
Od początku remontu ul. Dobrego Pasterza, MPK udowadnia jak bardzo nie zależy
im na Scaniach 94ub(długich) i (od września) na Manach NG313. W czasie
remontu ww autobusy pokonują trasę na której popisałby się niejeden Jeep
grand "szeroki". Jeszcze w wakacje różnica (wysokości) pomiędzy nowo położoną
warstwą asfaltu, a fragmentami starej warstwy wyosiły kilkanaście
centymetrów. Scanie (i Many) nie mieszczą się na wąskim pasie, co powoduje,
że ich koła po prostu spadaj na dół i wyskakują do góry (już nie wspomnę o
10cm studzienkach kanalizacyjnych). To tak, jakby rowerzysta jadący wzdłuż
krawężnika, tuż przy nim nagle skręcił kierownice w celu pokonania
przeszkody. Skutek natychmiastowy – gleba i rozpieprzona rafka.
Krótko mówiąc – żal mi tych autobusów :-(((