Dodaj do ulubionych

Zebrania rodziców

06.09.02, 13:47
Czy lubicie uczestniczyć w szkolnych zebraniach rodziców? Mają one swoją
niepowtarzalną atmosferę...
Obserwuj wątek
    • kathy38 Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 13:54
      Nie lubimy!!! Jest to coś koszmarnego, widok dorosłych ludzi wciśniętych w
      ławki szkolne, z wzrokiem przerażonym niczym u ich małoletnich dzieci kilka
      godzin wcześniej, że oto zaraz wielki Pan Nauczyciel wywoła ich 'do
      odpowiedzi', dlaczego syn lub córka jest najgorszym uczniem w szkole. A jeśli
      to pierwsze zebranie w roku szkolnym dochodzi strach, że oto na nich padnie
      stać się jednym z Trójcy Klasowej.
      Brr, nie ma nic gorszego niż zebrania szkolne rodziców.

      • m.in Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 14:01
        a co to jest trójca klasowa?
        • kuba203 Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 22:18
          m.in napisał:

          > a co to jest trójca klasowa?

          Nie wiem dokładnie, ale to chyba coś na kształt samorządu klasowego rodziców.
          Po prostu jak trzeba coś zorganizować (jakiś wyjazd, impreza klasowa), to oni
          się tym muszą zajmować, jest przewodniczący, skarbnik, i ktoś-tam jeszcze.
          Czyli po prostu czarna robota, którą nauczyciele zwalają na rodziców.
          • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 22:26
            > Czyli po prostu czarna robota, którą nauczyciele zwalają na rodziców.

            no tak, ale przynajmniej ich dzieci maja 99,999999% pewnosci, ze matura nie bedzie wiekszym problemem...
            • kuba203 Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 22:47
              Gość portalu: tomCrac napisał(a):

              > no tak, ale przynajmniej ich dzieci maja 99,999999% pewnosci, ze matura nie
              bed
              > zie wiekszym problemem...

              No, różnie to bywa... Zależy, jak się rodzic przykłada :)))
            • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 11:56
              Gość portalu: tomCrac napisał(a):

              > > Czyli po prostu czarna robota, którą nauczyciele zwalają na rodziców.
              >
              > no tak, ale przynajmniej ich dzieci maja 99,999999% pewnosci, ze matura nie bed
              > zie wiekszym problemem...

              ciekawe gdzie?
              • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:11
                > > no tak, ale przynajmniej ich dzieci maja 99,999999% pewnosci, ze matura nie
                > > bedzie wiekszym problemem...
                >
                > ciekawe gdzie?

                Ciekawe dlaczego pytasz.. ;)
                • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:15
                  Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                  > > > no tak, ale przynajmniej ich dzieci maja 99,999999% pewnosci, ze matu
                  > ra nie
                  > > > bedzie wiekszym problemem...
                  > >
                  > > ciekawe gdzie?
                  >
                  > Ciekawe dlaczego pytasz.. ;)

                  w liceum jest tyle klas, ze bardzo bym sie zdziwil, gdyby
                  dyrektor (ktos na gorze :) znal wszystkie trojki klasowe :))

                  zwlaszcza, ze zmieniaja sie one czesto co rok..
                  • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:23
                    > w liceum jest tyle klas, ze bardzo bym sie zdziwil, gdyby
                    > dyrektor (ktos na gorze :) znal wszystkie trojki klasowe :))

                    Mikolaj chyba za malo znasz swoja szkole od strony nieoficjalnej.. a poza tym, zeby zdac mature wcale nie musi to byc 'ktos na gorze'

                    > zwlaszcza, ze zmieniaja sie one czesto co rok..

                    Nie wiem, czy jest to najlepsze rozwiazanie, ale spotykam sie z tym pierwszy raz. Zmieniaja sie, bo rodzice rezygnuja czy tak jest zapisane w kodeksie szkolnym?
                    • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:28
                      Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                      > > w liceum jest tyle klas, ze bardzo bym sie zdziwil, gdyby
                      > > dyrektor (ktos na gorze :) znal wszystkie trojki klasowe :))
                      >
                      > Mikolaj chyba za malo znasz swoja szkole od strony nieoficjalnej.. a poza tym,
                      > zeby zdac mature wcale nie musi to byc 'ktos na gorze'
                      >
                      > > zwlaszcza, ze zmieniaja sie one czesto co rok..
                      >
                      > Nie wiem, czy jest to najlepsze rozwiazanie, ale spotykam sie z tym pierwszy ra
                      > z. Zmieniaja sie, bo rodzice rezygnuja czy tak jest zapisane w kodeksie szkolny
                      > m?

                      w kodeksie (a co to? :) nie ma nic na ten temat, chyba.. to
                      strasznie niewidzeczna funkcja i nie dziwie sie, ze na drugi
                      rok malo kto chce ja pelnic. zawsze znajda sie oczywiscie
                      jacys 'aktywni' rodzice

                      co do pierwszego zdania to.. hmm.. mysle, ze w kazdej
                      szkole wyglada to troche inaczej, a i tak najwiecej zalezy
                      od kontaktu wychowawcy z innymi nauczycielami, niz od
                      relacji rodzicow z nauczycielami (no chyba, ze to
                      przyjaciele :)
                      • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:35
                        > to strasznie niewidzeczna funkcja i nie dziwie sie, ze na drugi rok malo kto
                        > chce ja pelnic

                        Dziwie sie, ze rodzice ktorzy powinni byc swiadomi swojego trudnego zadania, decyduja sie na pelnienie tej funkcji i po roku rezygnuja..

                        > co do pierwszego zdania to.. hmm.. mysle, ze w kazdej
                        > szkole wyglada to troche inaczej

                        bardzo sie w tej kwestii mylisz, oj bardzo! :))

                        > a i tak najwiecej zalezy od kontaktu wychowawcy z innymi nauczycielami, niz
                        > od relacji rodzicow z nauczycielami (no chyba, ze to przyjaciele :)

                        Najwiecej zalezy od kontaktu UCZNIA z NAUCZYCIELEM, a jezeli ten kontakt jest niewystarczajacy to wtedy siega sie do innych sposobow perswazji.
                        • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:49
                          Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                          > > to strasznie niewidzeczna funkcja i nie dziwie sie, ze na drugi rok malo k
                          > to
                          > > chce ja pelnic
                          >
                          > Dziwie sie, ze rodzice ktorzy powinni byc swiadomi swojego trudnego zadania, de
                          > cyduja sie na pelnienie tej funkcji i po roku rezygnuja..

                          ja nie widze w tym nic dziwnego, w podstawowce, w liceum,
                          od kumpli i znajomych, zawsze slysze, ze na wywiadowkach
                          przy okazji wybierania trojki klasowej panuje glucha cisza i
                          wybiera sie ludzi z 'przymusu'
                          • dreamlover Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:53
                            mikolaj7 napisał:

                            > ja nie widze w tym nic dziwnego, w podstawowce, w liceum,
                            > od kumpli i znajomych, zawsze slysze, ze na wywiadowkach
                            > przy okazji wybierania trojki klasowej panuje glucha cisza i
                            > wybiera sie ludzi z 'przymusu'

                            Zgadza się. Coraz rzadziej trafiają się aktywni rodzice. Moja mama też była
                            wzieta z przymusu. (po tym jak wychowawczyni wbiła ją w ziemię swoim
                            wzrokiem) ;))
                            • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:56
                              > Zgadza się. Coraz rzadziej trafiają się aktywni rodzice. Moja mama też była
                              > wzieta z przymusu. (po tym jak wychowawczyni wbiła ją w ziemię swoim
                              > wzrokiem) ;))

                              nie czytaj mojego postu... ;)
                              • dreamlover Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 13:02
                                Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                                > nie czytaj mojego postu... ;)

                                Za późno. Może i masz rację. Ale u mnie w klasie po wybraniu fakultetu było 13
                                osób. Za bardzo nie było w kim wybierać. Nieporadność też dotyczy mnie, gdyż
                                zgodziłam się na rolę przewodniczącej. Po roku serdecznie podziękowałam. I
                                teraz już się nie dam wrobić. Tylko że pojawił się problem kto zostanie
                                starostą naszej grupy dziekańskiej. Padło pytanie: Może ktoś z Krakowa? A na 30
                                osób jest tylko 5 krakowiaków. Trzeba będzie udawać, że się jest z Pcimia! ;))
                          • Gość: tomCrac Re: Zebrania rodziców IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 12:55
                            > na wywiadowkach przy okazji wybierania trojki klasowej panuje glucha cisza i
                            > wybiera sie ludzi z 'przymusu'

                            Jezeli czlowiek ok 45-letni pozwoli, zeby nauczyciel zrobil go na sile czlonkiem trojcy klasowej, to nic innego nie przychodzi mi na mysl oprocz pogratulowania mu jego nieporadnosci..
                            • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 13:38
                              Gość portalu: tomCrac napisał(a):

                              > > na wywiadowkach przy okazji wybierania trojki klasowej panuje glucha cisza
                              > i
                              > > wybiera sie ludzi z 'przymusu'
                              >
                              > Jezeli czlowiek ok 45-letni pozwoli, zeby nauczyciel zrobil go na sile czlonkie
                              > m trojcy klasowej, to nic innego nie przychodzi mi na mysl oprocz pogratulowani
                              > a mu jego nieporadnosci..

                              a co jesli trojke klasowa trzeba wybrac, nikt sie nie
                              zglasza, a zebranie nie skonczy sie dopoki nie wybiora tych
                              trzech osob?

                              ktos zglasza kogos, potem ten kto opiera sie najmniej
                              zostaje, czy chce, czy nie, czlonkiem tej smiesznej
                              'instytucji'
                              • Gość: tomCrac jw. n/t IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 13:49
      • Gość: nauczyciel Re: Zebrania rodziców IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 19:27
        Nie ma tez nic gorszego niz wybieranie "chinskiego ochotnika" do takiej trojcy.
        Pozniej rodzice maja pretensje ze postanowiono za nich ...
    • gatsby_ck Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 14:03
      przeżycia ze strony ucznia są równie niepowtarzalne. cały ten suspense, gdy
      rodzic jest w szkole...te dwie czy trzy godziny, to był zawsze dla mnie
      koszmar. za bardzo się przejmowałem, jak dziś na to patrzę, ale tak juz
      miałem...no i zawsze była jakaś niespodzianka, bo nie wszystko się zeznało;
      inna sprawa, że dla moich starszych, dobra ocena zaczynała się od 5...
      • wodnik74 Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 14:59
        gatsby_ck napisał:

        > cały ten suspense
        nie mów nic o suspense - to był koszmar, chociaż też niepotrzebnie

        dla moich starszych, dobra ocena zaczynała się od 5... - miałam podobnie...
    • aborys Re: Zebrania rodziców 06.09.02, 14:30
      Jestem tatusiem Drugaka i klsa (rodzice) dosyć zgrana. Grille, wyjazdy wspólne,
      remont klasy... Zebrania wtedy nie są złe...
    • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 11:57
      reptar napisał:

      > Czy lubicie uczestniczyć w szkolnych zebraniach rodziców? Mają one swoją
      > niepowtarzalną atmosferę...

      faktycznie, na ostatnie zebranie rodzicow mojej klasy
      musialo przyjechac nawet pogotowie
      • kuba203 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:16
        mikolaj7 napisał:

        > faktycznie, na ostatnie zebranie rodzicow mojej klasy
        > musialo przyjechac nawet pogotowie

        Proszę, powiedz, że po nauczyciela, plizzzz :)))
        • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:23
          kuba203 napisał:

          > mikolaj7 napisał:
          >
          > > faktycznie, na ostatnie zebranie rodzicow mojej klasy
          > > musialo przyjechac nawet pogotowie
          >
          > Proszę, powiedz, że po nauczyciela, plizzzz :)))

          no niestety :)

          rodzic czyjs za bardzo przejal sie napieta atmosfera albo
          juz mial jej dosc (nawet sie nie dziwie...)
          • kuba203 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:26
            mikolaj7 napisał:

            > no niestety :)
            >
            > rodzic czyjs za bardzo przejal sie napieta atmosfera albo
            > juz mial jej dosc (nawet sie nie dziwie...)

            Ehhh, kolejna ofiara szkolnego terroru...
            • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:30
              kuba203 napisał:

              > mikolaj7 napisał:
              >
              > > no niestety :)
              > >
              > > rodzic czyjs za bardzo przejal sie napieta atmosfera albo
              > > juz mial jej dosc (nawet sie nie dziwie...)
              >
              > Ehhh, kolejna ofiara szkolnego terroru...

              i zebraniowego maratonu :) podobno niektorzy rodzice
              siedzieli nawet 3h :)))

              wiekszosc czasu bez wychowawcy, bo... nikt nie wie kto nim
              ma byc :D
              • kuba203 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:35
                mikolaj7 napisał:

                > i zebraniowego maratonu :) podobno niektorzy rodzice
                > siedzieli nawet 3h :)))
                >
                > wiekszosc czasu bez wychowawcy, bo... nikt nie wie kto nim
                > ma byc :D

                ?????? To co, Ty w pierwszej klasie jesteś? Że nie ustalili jeszcze, kto będzie
                wychowawcą? :)))
                • mikolaj7 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 12:52
                  kuba203 napisał:

                  > mikolaj7 napisał:
                  >
                  > > i zebraniowego maratonu :) podobno niektorzy rodzice
                  > > siedzieli nawet 3h :)))
                  > >
                  > > wiekszosc czasu bez wychowawcy, bo... nikt nie wie kto nim
                  > > ma byc :D
                  >
                  > ?????? To co, Ty w pierwszej klasie jesteś? Że nie ustalili jeszcze, kto będzie
                  >
                  > wychowawcą? :)))

                  wyglada dziwnie, prawda? :)

                  poprzednia wychowawczyni zostala odwolana na tydzien
                  przed poczatkiem roku szkolengo, ale bez wiedzy
                  wiekszosci rodzicow i uczniow, teraz chcemy, zeby wrocila,
                  ale z tym tez sa jakies problemy :))

                  balagan po prostu, zeby nie powiedziec gorzej.... strasznie
                  to popieprzone
                  • kuba203 Re: Zebrania rodziców 07.09.02, 21:20
                    mikolaj7 napisał:

                    > balagan po prostu, zeby nie powiedziec gorzej.... strasznie
                    > to popieprzone

                    No cóż, nieciekawa sytuacja, ale czy ten bałagan to już taki chroniczny w V LO?
    • Gość: bonzaj Z innej beczki... IP: *.krakow.pl 07.09.02, 22:09
      No to wyobrażcie sobie taka scene :
      Zebranie dla rodzicow ...w ławkach siedzi rodzic ze swoja pociechą ...sama płeć
      brzydka...Sprawa o nadużywanie alkoholu na wycieczce szkolnej :D
      • bavmorda Re: Z innej beczki... 10.09.02, 11:06
        o ile w społecznosci uczniowskiej lizusowstwo jest tepione oddolnie o tyle na
        zebraniac rodzicow nie ma juz zadnych zahamowan
        • peteen Re: Z innej beczki... 10.09.02, 12:32
          nie za to ojciec bił jasia, że kradł, ale za to, że dał się złapać...
          ;c)

          ps. bonzaj, tyś, jako sportowiec, oczywiście, poza podejrzeniem...
    • Gość: czepialska Re: Zebrania rodziców IP: *.euro / *.euro-net.pl 10.09.02, 19:12
      Moze nie uwierzycie ale sa takie mamuski, ktore bardzo pragna byc wybrane do
      rady rodzicow, trojki klasowej, czy jak to sie teraz nazywa.
      Przewaznie sa to gospodynie domowe / bez urazy, sama bylam/ albo panie, ktore
      w hierarchii zawodowej stoja nizej od nauczyciela.
      Jak to milo "od niechcenia" napomknac potem wsrod sasiadow: "JA i prof.
      xxx..." albo wspomniec, jak sie pouczalo prof. yyy przy pakowaniu paczek
      choinkowych i rozpowszechniac fakt, ze na wycieczce klasy II a z II b
      wychowawca i wychowawczyni wygladali rano na zmeczonych.

      Podczas wyboru rodzicow do rady taka mamuska ledwie moze usiedziec w miejscu,
      tak nie moze sie doczekac swojej kandydatury. Wreszcie zgadza sie z udawanym
      ociaganiem, krygowaniem typu :"A moze sobie nie poradze...." Czasem i sama
      zglasza, jesli ma slabe nerwy.

      W momencie uroczystego wpisania do dziennika mamuska czuje sie, jakby ja
      wybrano conajmniej do Parlamentu Europejskiego, na prozno usiluje przybrac
      znudzona mine, a usmiech blogosci i samozadowolenia wyplywa na jej oblicze.

      Na zebraniach z reguly najglosniej i najglupiej odzywaja sie ci, ktorzy maja
      najmniej do powiedzenia.
      Sa nauczyciele, ktorzy nie umieja nad tym zapanowac.
      Ale sa i tacy, ktorzy rodzicow /wszyscy ludzie na poziomie, wielu ze
      stopniami i tytulami naukowymi /traktuja jak bande niegrzecznych dzieci.

      Na ogol uczestniczylam w sprawnie prowadzonych zebraniach klasowych, rodzice
      szybko proponowali, w czym moga pomoc /slowa dotrzymywali/.

      A teraz ze wspomnien mojej nauczycielskiej rodzinki:

      1. R.1976: wychowawca xyz przybyl na zebranie z rozpietym rozporkiem w stanie
      kompletnego upojenia alkoholowego; glosno chwalil sie, ile za usluge zaplacil
      17-latce. Przed wejsciem do sali zostal przytomnie przejety przez grupe
      wyrozumialych tatusiow i trzymany w wc;

      2. Pozny Gierek: Wychowawczyni puscila w obieg kartke, na ktorej rodzice mieli
      wpisywac swoje pociechy do Towarzystwa Przyjazni Polsko-Radzieckiej. Z 2
      rzedow wpisali sie wszyscy, w trzecim ktos zaprotestowal i lista skonczyla
      sie. Jednak ci, ktorzy wpisali sie wczesniej nie smieli sie skreslac.

      3. R. 1972, zebranie w renomowanym LO. Wychowawczyni ze wzburzeniem mowi, ze
      ktos z tej wlasnie klasy napisal na swiezo odnowionej scianie: "Chcesz miec
      dzieci jak pulpety, wstap do naszej toalety".
      Tatus jednego z kolegow teatralnie szepce: "Tak smierdzacy kibel wymaga
      porzadnej zachety".

      cdn.



      • reptar Re: Zebrania rodziców 11.09.02, 01:13
        Gość portalu: czepialska napisał(a):

        > Moze nie uwierzycie ale sa takie mamuski,

        > Wreszcie zgadza sie z udawanym ociaganiem, krygowaniem typu :"A moze sobie
        > nie poradze...."

        > Na zebraniach z reguly najglosniej i najglupiej odzywaja sie ci, ktorzy maja
        > najmniej do powiedzenia.



        No wreszcie jakieś spostrzeżenia podobne do moich ;)
    • Gość: kobita Re: Zebrania rodziców IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 12:38
      Chryste!!!!!!!Bylam wczoraj - ta "wychowawczyni" mojego dziecka to rzeczywiscie
      psychopatka. Potem w domu do 24.00 debatowalismy nad tym jak sobie radzic (nie
      robiac sobie krzywdy) z ta nieszczesna osoba. Czy nie uwazacie, ze nauczyciele
      powinni systematycznie (obowiazkowo) biegac na terapie?
      • Gość: peteen Re: Zebrania rodziców IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 12:49
        i dlatego nie chodzę, dostałbym szału ( była raz jeden taka sytuacja w sp 87,
        świadkowie wiedzą o co chodzi ), a sam jak byłem belfrem, nie miałem
        wychowawstwa i przyjąłem przez cały rok tylko dwóch rodziców, którzy chcieli
        się dowiedziec, czy ich pociech mając 17 lasek w semestrze i ani jednej
        pozytywnej oceny, mają jeszcze jakieś szanse...
      • Gość: kuba203 Re: Zebrania rodziców IP: *.net / 192.168.1.* 13.09.02, 14:16
        Gość portalu: kobita napisał(a):

        > Czy nie uwazacie, ze nauczyciele
        > powinni systematycznie (obowiazkowo) biegac na terapie?

        Niektórzy koniecznie powinni. :)))
        • mieduwal Re: Zebrania rodziców 17.09.02, 23:37
          Witam,
          nauczyciele na terapię?
          Niektórzy na pewno.
          Każde społeczeństwo ma takich nauczycieli (i polityków), jakich chce mieć.
        • teklat Re: Zebrania rodziców 17.09.02, 23:54
          Gość portalu: kuba203 napisał(a):

          Uwazam, ze nauczyciele - jako pracujacy w "materiale ludzkim" - powinni
          podlegac obowiazkowym badaniom psychologicznym. Sa grupy zawodowe, w ktorych
          wymagane sa rozne badania - np w przemysle spozywczym, lecznictwie, badania
          kierowcow. Dlaczego by nie wprowadzic jakichs standardowych testow -
          ponawianych w okreslonych odstepach czasu - badajacych zdolnosc do pracy
          nauczycieli wlasnie pod tym katem?
          A na terapie powinni biegac obowiazkowo ci, u ktorych badania wykazaly jakas
          szanse na powodzenie terapii

          > Gość portalu: kobita napisał(a):
          >
          > > Czy nie uwazacie, ze nauczyciele
          > > powinni systematycznie (obowiazkowo) biegac na terapie?
          >
          > Niektórzy koniecznie powinni. :)))
    • Gość: tomCrac boje sie... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 21:58
      .. o ucznia drugiej klasy gimnazjum, ktorego mama jest jedna z forumowiczek. Do tej pory nie dala znaku zycia, pewnie 'mlody' juz w pierwszym tygodniu zlapal jakas 1 i teraz ma wyklad ;)))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka