tymon2
23.09.02, 14:51
Pewien super/hiper.../market* pod nazwą M..M.. stosuje moim zdaniem bardzo
agresywne reklamy. Szczególnie ostatnia wprowadza w błąd potencjalnych
nabywców. Od kilku tygodni reklamują się, że dnia 23.10 nastąpi zamknięcie
(czego? – z tej reklamy wynika, że swojego sklepu), natomiast w dniu
dzisiejszym w prasie jest załączona reklama, w której piszą, że już
otwierają. Ale co? Czyżby to czego nie zdążyli zamknąć?
O ile się nie mylę to reklamy nie mogą wprowadzać konsumenta w błąd.
Natomiast ta akcja reklamowa wyraźnie wprowadza klinetów w błąd.
Ponieważ, ludzie myśląc, że zamykają im sklep (niby najtańszy - czego
osobiście nie zauważyłem) idą robić zakupy - licząc na wyprzedaż. Czy tak
naprawdę było/jest? (już sam nie wiem jaki wyraz tu wstawić). Pewnie nie.
Co o tym sądzicie.
Pozdrawiam
PS. Główne hasło firmy brzmi „Powinni tego zabronić” – czy w związku z tym,
że to przedsiębiorstwo samo się przyznaje, że działa na granicy prawa lub
nawet niezgodnie z prawem nie powinno ponieść tego konsekwencji?
--------------------
* niepotrzebne skreślić