Dodaj do ulubionych

Nowa Huta... niezrealizowana

IP: 87.207.217.* 17.01.06, 22:56
Wyborcza się powtarza, już gdzieś czytałem o tym :P
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Re: Nowa Huta... niezrealizowana IP: 87.207.217.* 18.01.06, 15:31
      aaa... już wiem, w Dzienniku Polskim :)
    • gregry Re: Nowa Huta... niezrealizowana 19.01.06, 03:12
      ale ktoś bzdury pisze. pytanie kto? bo ja wiem z tego źródła, że Ratusza itp.
      nie wybudowano bo:


      tadeusz.binek.pl/6_02.htm
      • Gość: MatkaHuta Re: Nowa Huta... niezrealizowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:20
        Ze niby Binka powinni zaprosic do udzialu w tworzeniu nowowhuckiego muzeum, czy
        tejze wystawy? A moze po prostu isc do muzeum i zapytac co to bylo z tym
        ratuszem?
        Ze niby tylko osiemdziesieciolatkowie wiedza lepiej?
        A wiesz w ogole gdzie jest muzeum?
        Hm...
        Etap Binka juz za mna.
        • gregry Re: Nowa Huta... niezrealizowana 19.01.06, 20:52
          No sorry, ale uważasz że planowano by budowę Ratusza, wykonano by kilkanaście
          różych projektów i nie sprawdzono wcześniej, że byłby za wysoki dla pobliskiego
          lotniska? Poza tym lotnisko zamknięto już w 1963 roku.
          To co, nie dało by się wybudować niższego Ratusza?
          Ratusza nie wybudowano, z prostego powodu. Bo brakło pieniędzy. Skończyła się
          pula. Skończyły się ideały zaczęły się ciężkie wielkopłytowe czasy.
          Pozostała część artykułu mówi już o brakach finansowych. Więc to by się
          zgadzało.


          Ratusz nie stałby na linii kolizyjnej lotniska. Na takim pułapie i w takiej
          odległości od pasa, duży samolot, jakiemu mogło by cokolwiek zagrażać, nie
          wykonuje już manewrów. Jest ustawiony w linii prostej.
          Małym samolotom nie przeszkadza nawet to, że dziś do dyspozycji mają tylko
          połowę pasa (na pokazach lotniczych). Dodatkowo pas otoczony jest blokami i
          przedzielony linią wysokiego napięcia.
          maps.google.com/maps?q=krak%C3%B3w,+poland&t=k&hl=en&ll=50.078405,20.016661&spn=0.014321,0.053301&t=k
          • Gość: MatkaHuta Re: Nowa Huta... niezrealizowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:52
            No sorry, ale rzeczywiscie uwazam, ze moglo byc i tak, ze nie sprawdzono. Kto
            ich tam wie... Poza tym takie rzeczy, jak to o lotnisku, to czysty smaczek,
            wiec chyba tak nalezy to czytac. Takie historyjki buduja klimat opowiesci, a
            skoro mowia o tym pracownicy muzeum, to znaczy, ze maja poczucie humoru i
            dystans; czego o szukajacych z pasja bledow merytorycznych powiedziec nie
            mozna... Raczej... No ale czuwaj, czuwaj.
            Pozdrawia sie,
            MatkaHuta
          • helenka17 Duzo, ale nierzeczowo - bez urazy 21.01.06, 11:38
            gregry napisał:

            > No sorry, ale uważasz że planowano by budowę Ratusza, wykonano by kilkanaście
            > różych projektów i nie sprawdzono wcześniej, że byłby za wysoki dla
            pobliskiego
            >
            > lotniska? Poza tym lotnisko zamknięto już w 1963 roku.

            Kwestia priorytetu. Przypominam, że lotnisko było głównie lotniskiem WOJSKOWYM.
            I jak to zwykle ścierały się w aparacie strefy wpływów.

            > To co, nie dało by się wybudować niższego Ratusza?

            Oczywiście, że by się nie dało, bo od 1951 Nowa Huta została dzielnicą Krakowa,
            i jej granica przestała już przebiegać wytyczoną przez hitlerowców linią
            pomiędzy dzisiejszym Kolorowym a Centrum.
            Zatem idea oddzielnego miasta i oddzielnego ratusza (jak sama nazwa wskazuje -
            Rathaus)padła.

            > Ratusza nie wybudowano, z prostego powodu. Bo brakło pieniędzy. Skończyła się
            > pula. Skończyły się ideały zaczęły się ciężkie wielkopłytowe czasy.

            Błąd: wielkopłytowe czasy zaczęły się później.(~1965)

            > Pozostała część artykułu mówi już o brakach finansowych. Więc to by się
            > zgadzało.
            >
            >
            > Ratusz nie stałby na linii kolizyjnej lotniska. Na takim pułapie i w takiej
            > odległości od pasa, duży samolot, jakiemu mogło by cokolwiek zagrażać, nie
            > wykonuje już manewrów. Jest ustawiony w linii prostej.

            Stałby. Pas nalotów nad lotnisko nie jest linią ale trójkątem. Strefa
            podchodzenia, strefa wznoszenia, strefa kołowania...
            Przypominam ponadto, że interwencje wojskowych były trudne do zidentyfikowania
            jako silnie tajne, bo pozwalałoby to na ustalenie np długości drogi lądowania,
            ergo prędkości, ergo masy samolotów. Hm?
            To tylko w czasach austriackich każdy projekt był opieczętowany oficjalnym
            stemplem Dowództwa Twierdzy... z powodów artyleryjsko-demolacyjnych


            > Małym samolotom nie przeszkadza nawet to, że dziś do dyspozycji mają tylko
            > połowę pasa (na pokazach lotniczych). Dodatkowo pas otoczony jest blokami i
            > przedzielony linią wysokiego napięcia.

            Lądowały tam nie małe samoloty śmigłowe ale wojskowe MIG-i. A ówczesne samoloty
            śmigłowe (Dakoty lub repliki)odrobinę różnią się od dzisiejszych pokazowych
            zarówno mocą silników jak i konstrukcją.

            Zapytaj o szczegóły swoich dziadków (lub rodziców)korzystających podówczas z
            lotniska w Pobiedniku. Wojskowi robili im stale "koło pióra".

            H.
            • gregry Re: Duzo, ale nierzeczowo - bez urazy 22.01.06, 22:54
              >
              > Kwestia priorytetu. Przypominam, że lotnisko było głównie lotniskiem
              WOJSKOWYM. I jak to zwykle ścierały się w aparacie strefy wpływów.
              >

              Akurat wojsko było najważniejszą częścią aparatu. Nie można tutaj mówić o
              ścieraniu się, lecz raczej uzupełnianiu się (popieraniu się i wspomaganiu).

              Zamknięcie lotniska musiało być planowane już od dawna. Nowego lotniska
              (Balice) nie buduje się decyzją z dnia na dzień




              NH stała się częścią Krakowa, ale Ratusz projektowano aż do 1957 roku. Gdyby
              nie finansowy kolaps systemu, Ratusz zostałby zbudowany. Najprawdopodobniej
              byłby tak wysoki jak miał być. Ale gdyby coś stłao na przeszkodzie - to mógłby
              zostać skrócony.


              Twoje wywody kłócą się ze sobą:
              Raz popierasz, że powodem niewybudowania Ratusza było zagrożenie dla lotniska,
              a drugi raz piszesz, że:

              >(ja)> To co, nie dało by się wybudować niższego Ratusza?
              >
              >(Ty) Oczywiście, że by się nie dało, bo od 1951 Nowa Huta została dzielnicą
              Krakowa,
              >






              A to, to co to za bzdury:
              ?
              > i jej granica przestała już przebiegać wytyczoną przez hitlerowców linią
              > pomiędzy dzisiejszym Kolorowym a Centrum.
              > Zatem idea oddzielnego miasta i oddzielnego ratusza (jak sama nazwa wskazuje -
              > Rathaus)padła.


              tutaj masz granice:
              homepage.ntlworld.com/wame.egnat/1941a.png

              > Błąd: wielkopłytowe czasy zaczęły się później.(~1965)

              to była tylko przenośnia. najbardziej rozpoznawalne uosobienie nastałej biedy.



              Sprawdź sobie jaką drogę podchodzenia do lądowania i startu miał najstarszy
              MIG. Na pewno nie mógłby podchodzić po ramieniu nawet najmniejszego trójkąta -
              na pewno nie takiego, by mógł zawadzić o Ratusz. Na odcinku od Ratusza do pasa
              musiałby już być w idealnie prostej linii - z racji niskiej prędkości i
              niewielkiego pułapu (przy takich warunkach i tak bliskiej odległości
              manewrowanie to chyba jakieś szaleństwo)


              I co ma do tego wszystkiego Pobiednik?
              • helenka17 Re: Duzo, ale nierzeczowo - bez urazy 23.01.06, 01:39
                gregry napisał:

                > >
                > > Kwestia priorytetu. Przypominam, że lotnisko było głównie lotniskiem
                > WOJSKOWYM. I jak to zwykle ścierały się w aparacie strefy wpływów.
                > >
                >
                > Akurat wojsko było najważniejszą częścią aparatu. Nie można tutaj mówić o
                > ścieraniu się, lecz raczej uzupełnianiu się (popieraniu się i wspomaganiu).

                Najważniejszączęścią aparatu było MBP, a wojsko do 1955 podlegało w całości
                nieomal radzieckim dowódcom. Trudno więc mówić o nim jako o części aparatu.
                Tarcia oczywiście były, polecam jakiś porządny podręcznik. Może Paczkowskiego?

                >
                > Zamknięcie lotniska musiało być planowane już od dawna. Nowego lotniska
                > (Balice) nie buduje się decyzją z dnia na dzień.

                Dla potrzeb cywilnych udostępniono je w 1964 r.
                >
                >
                >
                >
                > NH stała się częścią Krakowa, ale Ratusz projektowano aż do 1957 roku. Gdyby
                > nie finansowy kolaps systemu, Ratusz zostałby zbudowany. Najprawdopodobniej
                > byłby tak wysoki jak miał być. Ale gdyby coś stłao na przeszkodzie - to
                mógłby
                > zostać skrócony.
                >
                >
                > Twoje wywody kłócą się ze sobą:
                > Raz popierasz, że powodem niewybudowania Ratusza było zagrożenie dla
                lotniska,
                > a drugi raz piszesz, że:
                >
                > >(ja)> To co, nie dało by się wybudować niższego Ratusza?
                > >
                > >(Ty) Oczywiście, że by się nie dało, bo od 1951 Nowa Huta została dzielnic
                > ą
                > Krakowa,

                Moje wywody się ze sobą nie kłócą - one się ze sobą sumują. Istnienie jednej
                przyczyny nie wyklucza istnienia innej. Nieprawdaż?



                > A to, to co to za bzdury:
                > ?
                > > i jej granica przestała już przebiegać wytyczoną przez hitlerowców linią
                > > pomiędzy dzisiejszym Kolorowym a Centrum.
                > > Zatem idea oddzielnego miasta i oddzielnego ratusza (jak sama nazwa wskaz
                > uje -
                > > Rathaus)padła.
                >
                >
                > tutaj masz granice:
                > homepage.ntlworld.com/wame.egnat/1941a.png

                Bzdury to duże słowo.
                Zobaczymy zaraz, czy - podobnie jak ja - potrafisz przepraszać za pomyłki.
                Planik, który przedstawiłeś prezentuje granice Krakowa z...1926 roku. Poza
                Osiedlem Oficerskim i Nowym Cmentarzem Żydowskim (przyłączone w 1926) jest on
                obrazem tzw planu leowskiego - Juliusza Lea, z początku XX wieku.Jest to krótko
                mówiąc przedwojenny plan miasta. Podczas gdy ja pisałam o planie Krakowa
                hitlerowskiego, który to plan - nie wiadomo dlaczego - został podtrzymany przez
                władze komunistyczne.

                1. czerwca 1941 roku Niemcy rozszerzyli arbitralnie granice Krakowa jako
                stolicy GG. Polecam żródło , jakim jest Atlas Krakowa z r. 1988 roku, pod
                redakcją Ś. P.prof. Kazimierza Trafasa. Tam na karcie (bodaj) 6. lub
                7.znajdziesz obrazki o rozwoju granic miasta. Weź lupę i zobacz dokąd sięgała
                granica Krakowa uznana za oficjalną przez nowe władze, z urzędową datą
                18.stycznia 1945 roku. Następna zmiana granic nastapiła w 1951 r. z powodu
                przyłączenia do Krakowa Nowej Huty, nastepna w 1975 z powodu wprowadzenia
                nowego podziału na dzielnice i włączenia kilku okolic w granice miasta (np
                Tyńca), a ostatnia- w r. 1985, z racji przyłączenia do Krakowa kilku
                okolicznych wsi.(Wróblowice etc).
                Powtarzam więc, że wytyczona przerz hitlerowców zachodna granica miasta została
                przeniesiona z Wieczystej aż do linii dzisiejszej ulicy Gen. Boruty -
                Spiechowicza 1.06.1941.
                Stało się tak naprawdę - nawet jeśli nadal uważasz to za bzdurę. (c:
                A ja idę się podciągnąć w sprawach MDM-u.

                >
                > > Błąd: wielkopłytowe czasy zaczęły się później.(~1965)
                >
                > to była tylko przenośnia. najbardziej rozpoznawalne uosobienie nastałej biedy.
                >
                >
                >
                > Sprawdź sobie jaką drogę podchodzenia do lądowania i startu miał najstarszy
                > MIG. Na pewno nie mógłby podchodzić po ramieniu nawet najmniejszego trójkąta -

                > na pewno nie takiego, by mógł zawadzić o Ratusz. Na odcinku od Ratusza do
                pasa
                > musiałby już być w idealnie prostej linii - z racji niskiej prędkości i
                > niewielkiego pułapu (przy takich warunkach i tak bliskiej odległości
                > manewrowanie to chyba jakieś szaleństwo)

                Zważ, że dowodzisz MOJEJ tezy. Z podanych przez Ciebie Googli wynika wprost, że
                ratusz planowany w Al. Róż stałby DOKŁADNIE na linni pasa i podejścia do
                lądowania.Polecam linijkę.
                >
                >
                > I co ma do tego wszystkiego Pobiednik?

                Odpowiadam: w czasach stalinowskich jednym z ulubionych sportów szybowników z
                Pobiednika były telefony do dowództwa jednostki w Czyżynach z informacją, że
                nadlatują "balony z Wolnej Europy" albo "Balony ze stonką". W rzeczywistości
                były to sondy meteo wypuszczane wraz z balonem z ul. Kopernika, gdzie mieścił
                się IMiGW (jesli dobrze pamiętam).
                Ale ówczesnym wojskowym - jako ludziom wybitnej inteligencji - wiele nie
                trzeba było: para MIG-ów startowała z Czyżyn i kosiła balon-sondę ogniem z
                broni pokładowej.A szybownicy, wśród których niewielu było sympatyków Polski
                Ludowej, pokładali się ze śmiechu na ziemi.
                Oto związek z Pobiednikiem.

                Szacuneczek.
                H.
                >
                >
                • gregry Re: Duzo, ale nierzeczowo - bez urazy 23.01.06, 05:25
                  zaczynamy odbiegać od meritum :)

                  Trudno mi uwierzyć w to, by wojsko radzieckie mogło mieć coś przeciwko budowie
                  idealnego miasta i ratusza na cześć Socjalizmu, Lenina (czy Stalina) - i by o
                  tym nie wiedziało + pozwalało sobie cokolwiek planować pod nosem lotniska.



                  W tym wypadku bardziej sumują się argumenty: kolaps systemu + włączenie NH w
                  granice Krakowa (argument Lotniska cały czas mi tutaj nie pasuje, bo zawsze
                  dało by się go ominąć)



                  Mapa jaką podałem pochodzi z 1941
                  Podaję mapkę z 1942 - trochę sprzeczna sama ze sobą (na tym zielonym
                  pomniejszeniu granica przebiega inaczej niż na całej mapie - inaczej i właśnie
                  tak jak mówisz)
                  homepage.ntlworld.com/wame.egnat/1942a.png



                  Z mapy w googlach dokładnie wynika, że Ratusz leżałby sporo z boku (no chyba,
                  że nie bardzo wiesz, gdzie miał on być, i że Aleja Róż to nie tylko ten krótki,
                  najbardziej znany odcinek...)
                  • helenka17 I to, i to... 25.01.06, 02:10
                    czyli obie. Wiem gdzie miał stać ratusz, i jak miał wyglądać. Mieściłby się w
                    trójkącie nalotów jak złoto. Takich radarów jak dziś jeszcze wtedy nie było.
                    Trójkąt nalotów to nie kreska ze świata do początku pasa, ale kawał świata i
                    trójkątnym kształcie (ostrokątny)z wierzchołkiem na początku pasa. O takim
                    kształcie mówią i przepisy ruchu lotniczego - jak mi sięwydaje - i inne zasady
                    dot np budowy lotnisk i projektowania ich otoczenia.
                    H.
                    • gregry Re: I to, i to... 25.01.06, 02:29
                      Najwidoczniej masz rację:
                      www.abc.com.pl/serwis/du/2004/1791.htm
                      www.abc.com.pl/serwis/gfx/318779237_0.gif

                      Ale i tak nie mogę uwierzyć by było to główną przyczyną. Tak jak pisałem - nie
                      możliwe by tego nie kontrolowano (przypuszczalnie, zamknięcie lotniska mogło
                      nastąpić o wiele wcześniej niż to uczyniono.
                      Od kiedy istnieje lotnisko w Balicach (jako obiekt wojskowy)?
                      Bo ja też mogłem tylko znaleźć datę otwarcia go dla ruchu publicznego).

                      Brak finansów i połączenie NH z Krakowem, to moim zdaniem podstawowy powód. To
                      tak samo jakgdyby pisać, że południowa pierzeja Placu Centralnego, zalew itd
                      nie powstały ze względu na lotnisko. Lotnisko nie ma z tym (z Ratuszem) nic
                      wspólnego (mimo, że to co piszesz się zgadza)(musi być na to jakieś rozsądne
                      wytłumaczenie).
                      • gregry dodam jeszcze 25.01.06, 02:39
                        dodam jeszcze, że wg przedstawionego schematu, obiekt usytuowany w odległości
                        kilometra od lotniska mógłby mieć wysokość 50 metrów, a usytuowany w odległości
                        2 kilometrów mógłby mieć wysokość 100 metrów.

                        Kwestia jaką wysokość miał mieć Ratusz? (sądząc po renderach, to jakieś 50
                        metrów)


                        Jeśli tak - to mógłby sobie tam stać

                        (później sprawdzę jeszcze jaka jest dokładna odległość od pasa do Ratusza - i
                        gdzie kończył się pas [czy istnieje obecnie w całości {nie licząc rozbebeszenia
                        w środku} czy też został obcięty a sięgał np. do Tomeksu])
      • helenka17 To musi być wyśmienite źródło, 21.01.06, 11:16
        skoro z MDM-u warszawskiego (Mokotowska Dzielnica Mieszkaniowa) zrobiono w nim
        MARSZAŁKOWSKĄ Dzielnicę Mieszkaniową.
        • gregry Re: To musi być wyśmienite źródło, 22.01.06, 21:41
          www.google.pl/search?hl=pl&q=marsza%C5%82kowska+dzielnica+mieszkaniowa+wikipedia&lr=
          • helenka17 Oj. 23.01.06, 00:42
            Zdarzyła mi się duża wpadka. Przepraszam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka