Dodaj do ulubionych

dłuższy weekend

07.11.02, 13:01
macie juz plany? grzejecie silniki?
co zamierzacie porabiać - oprócz głosowania w drugiej turze, rzecz jasna..
Obserwuj wątek
    • adam.67 Re: dłuższy weekend 07.11.02, 13:15
      Podłapałem fuchę, zawsze trochę ekstra kasy wleci :)
      W niedzielę wyskoczymy gdzieś z kobiełką i Juniorem, może nas śnieg nie zasypie?

      Pozdroovka
      • Gość: peteen Re: dłuższy weekend IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 13:24
        ja tez mam fuchę, w radiu ( to sobota )
        w niedzielę powrót do urny ( tylko durny nie idzie do urny )
        a w niedzielę wieczorem ?...
        bania ?...
        :c)
        • adam.67 Re: dłuższy weekend 07.11.02, 13:28
          moja fucha nie w radiu :)
          ale fucha i to cieszy (bo ostatnio kiepsko z fuchami)

          w niedzielę wieczór będzie bania ... i do spania :)

          pozdrawiam
          • gph cholera, to może i mi jaką fuchę załatwicie 07.11.02, 13:43
            - co tak próżnował będę i przewalał się z boku na bok i z knajpy do knajpy..
            • wodnik74 Re: cholera, to może i mi jaką fuchę załatwicie 07.11.02, 13:46
              eee, ja tam się mam zamiar przelewać i cieszę się na to - wyjątkowo mam wolny
              weekend (mam nadzieję). Precz z pracą w soboty i niedziele!
              • adam.67 Re: cholera, to może i mi jaką fuchę załatwicie 07.11.02, 14:23
                Ech, Ty to masz dobrze... zazdroszczę tego komfortu. Nie musisz... nie
                pracujesz...
                Też bym tak chciał, aby wołać "Precz!"
                Zresztą, czemu narzekam? przecież nie tyram tak w każdy weekend :)
                • wodnik74 Re: cholera, to może i mi jaką fuchę załatwicie 07.11.02, 14:34
                  adam.67 napisał:

                  > Ech, Ty to masz dobrze... zazdroszczę tego komfortu.

                  Jak rany, to nie tak! Nie pracuje w ten łikend bo mi tak wypada - ale w
                  poprzedni i następny niestety... dlatego dziś właśnie tak sobie krzyknęłam i od
                  razu się przestraszyłam ...

                  > Nie musisz... nie pracujesz... - niestety to nie tak ... :(
                  ale miesiąc temu postanowiłam przestać narzekać, więc się zamykam :)))
                  i pozdrawiam łikendowo
            • adam.67 No to do konkretów... 07.11.02, 14:24
              a co by Cię interesowało?
              • Gość: gph Re: No to do konkretów... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.11.02, 14:31
                adam.67 napisał:

                > a co by Cię interesowało?
                jak to co? jakaś dobrze płatna, koncepcyjna praca intelektualna. Mogę też
                napisać przemówienie dla prezesa..:))
                • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 14:35
                  Mogę też
                  > napisać przemówienie dla prezesa..:))

                  taaa
                  :)))))))))))))
                • adam.67 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 14:51
                  > jak to co? jakaś dobrze płatna, koncepcyjna praca intelektualna. Mogę też
                  > napisać przemówienie dla prezesa..:))
                  no genialnie :))))
                  a mnie się (też) marzy taka fucha :)))
                  ale jakoś tego roku prezesi nie obrodzili :((( i nieurodzaj, panie, nieurodzaj.

                  tymczasem ja, bankowiec jadę montować jednemu typkowi schodki drewniane w
                  chałupie. Czy to jest "dobrze płatna, koncepcyjna praca intelektualna"?
                  Pecunia non olet, drogi kolego, trzeba rwać co się da. Dyplom na kołek, cv do
                  szuflady.
                  Takie czasy...
                  • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 14:55
                    adam.67 napisał:
                    Czy to jest "dobrze płatna, koncepcyjna praca intelektualna"?


                    Nie martw się - intelektualna może nie, ale na pewno trzeba mieć koncepcję jak
                    to zrobić :))))
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • adam.67 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:01
                      > Nie martw się - intelektualna może nie, ale na pewno trzeba mieć koncepcję
                      jak
                      > to zrobić :))))
                      nie martwię się o to. Wbrew pozorom intelektualna jest, bo pracuję na zlecenie
                      intelektualisty :), który nie ma pojęcia, że reprezentujemy tę samą grupę
                      społeczną (jeśli bankowca można nazwać intelektualistą???)
                      A co do koncepcji to masz rację !!! za logiczność wywodu chyba Cię zaangażuję :)
                      • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:08
                        > A co do koncepcji to masz rację !!! za logiczność wywodu chyba Cię
                        zaangażuję :

                        No to super - będę mogła powbijać gwoździki w schodki? Zastanów się, naprawdę
                        jestem świetna, że się tak wyrazę, w te klocki, ostatecznie kiedyś zrobiłam
                        stołeczek (taki taborecik).
                        :)))))
                        • adam.67 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:15
                          > No to super - będę mogła powbijać gwoździki w schodki? Zastanów się, naprawdę
                          > jestem świetna, że się tak wyrazę, w te klocki, ostatecznie kiedyś zrobiłam
                          > stołeczek (taki taborecik).
                          Hej, w te sobotnie schodki to już nie, ale jak się coś przytrafi w przyszłości,
                          to będę pamiętał o Tobie :)
                          Uwaga: Propozycja jak najbardziej poważna :| i bez błazeństwa z mojej strony.
                          Może masz inne talenty, które się marnują???

                          Czy ten stołeczek jeszcze Ci służy? czy jak na nim siedzisz, to czujesz
                          dreszczyk cząstki Twojej duszy (w końcu oddałaś stołęczkowi cząstkę siebie...)?

                          PS/ podziwiam talent, może trochę zaocznie (bo stołeczka nie widziałem), ale
                          doceniam chęci, zamiary i ich realizację.
                          • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:21
                            > Uwaga: Propozycja jak najbardziej poważna :| i bez błazeństwa z mojej strony.
                            Szlachetny z Ciebie człowiek - dziękuję, ale z mojej strony z błazeństwem
                            (czasem nie wiem jak sie nazywam z nadmiaru pracy)

                            > Może masz inne talenty, które się marnują???

                            Wiele :)))

                            > PS/ podziwiam talent, może trochę zaocznie (bo stołeczka nie widziałem), -
                            nie szkodzi, sąsiadka zapytała czy kupiłam go w Ikei :)))
                            >
                            >
                            • adam.67 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:29
                              > Szlachetny z Ciebie człowiek - dziękuję, ale z mojej strony z błazeństwem
                              > (czasem nie wiem jak sie nazywam z nadmiaru pracy)
                              o niewdzięczna kobieto !!! to ja do Ciebie poważnie, a Ty mnie błazeństwem
                              odpłacasz...
                              Ten nadmiar pracy... aż tak? żeby Cię nie zniszczył (szkoda by było :))) )


                              >
                              > > Może masz inne talenty, które się marnują???
                              >
                              > Wiele :)))

                              To jeszcze raz wzywam: do konkretów, proszę :)
                              ej, ale kokietka z Ciebie, nie powiem ;)

                              > nie szkodzi, sąsiadka zapytała czy kupiłam go w Ikei :)))
                              hmmm, zdziwiła się Twoją odpowiedzią zapewne, co?

                              Kończę na dziś, bo idę do domu, trzeba się psychicznie nastawić na te schodki...
                              miłego wieczoru
                              :)
                              • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 15:32

                                > miłego wieczoru
                                > :)

                                Dzięki, dzięki, Tobie też miłego wieczoru i udanego montażu :))
                                • gph Re: No to do konkretów... 07.11.02, 16:09
                                  wodnik74 napisała:

                                  >
                                  > > miłego wieczoru
                                  > > :)
                                  >
                                  > Dzięki, dzięki, Tobie też miłego wieczoru i udanego montażu :))

                                  jestem zszokowany. nie wiedziałem, że mamy dwójkę zdolnych stolarzy na forum.
                                  Co prawda stolarzem nie jestem, ale kimś w rodzaju "złotej rączki" a'la
                                  presidente Wałęsa to na pewno - może brygadę założymy?
                                  • wodnik74 Re: No to do konkretów... 07.11.02, 16:18
                                    gph napisał:
                                    > Co prawda stolarzem nie jestem, ale kimś w rodzaju "złotej rączki"
                                    ho, ho no to nie zginiemy!

                                    a'la
                                    > presidente Wałęsa to na pewno
                                    hmmm - ale czy ja tego chcę

                                    - może brygadę założymy?
                                    w razie czego, żyć z czego będzie :)))
                                    • gph Re: No to do konkretów... 07.11.02, 16:22
                                      wodnik74 napisała:

                                      > - może brygadę założymy?
                                      > w razie czego, żyć z czego będzie :)))

                                      żyć z czego będzie a i weselej się zrobi..
    • faciu dłuższy weekend - może cały w Krakowie.. 07.11.02, 15:28
      ..ale na pewno w sobotę na Dębnikach parapetówa i urodziny..natomiast czy
      dłużej zostanę to zależy od pewnej dziouszki...
      :))
      • gph Re: dłuższy weekend - może cały w Krakowie.. 08.11.02, 13:52
        faciu napisał:

        > ..ale na pewno w sobotę na Dębnikach parapetówa i urodziny..natomiast czy
        > dłużej zostanę to zależy od pewnej dziouszki...
        > :))

        a jak nie, to gdzie?
        • faciu Re: dłuższy weekend - może cały w Krakowie.. 08.11.02, 14:34
          gph napisał:

          > faciu napisał:
          >
          > > ..ale na pewno w sobotę na Dębnikach parapetówa i urodziny..natomiast czy
          > > dłużej zostanę to zależy od pewnej dziouszki...
          > > :))
          >
          > a jak nie, to gdzie?
          >
          Jednak cały weekend w Krakowie - już to wiem...
          :))
    • Gość: sabba Re: dłuższy weekend IP: *.Herder.Uni-Marburg.DE 08.11.02, 14:08
      gph napisał:

      > macie juz plany? grzejecie silniki?
      > co zamierzacie porabiać - oprócz głosowania w drugiej turze, rzecz jasna..

      A, to dzis macie wolne? No, ja nie. A szkoda. Ale moge wam powiedziec co bede robic. Dzis pracuje.
      Jutro pracuje (fucha, za ktora juz pieniadze przyszly i zostaly wydane, wiec bardzo bolesna...), potem
      idziemy na feuerzangbowle, wiecie co to jest? A w niedziele bede sie pocic nad praca...
      NIezbyt originalnie ale coz.
      Mielgo zycze
      Pozdr.
      • Gość: kuba203 Re: dłuższy weekend IP: *.wil.pk.edu.pl 08.11.02, 14:15
        Gość portalu: sabba napisał(a):

        > A, to dzis macie wolne?

        Dziś nie, tylko w poniedziałek :)))
        • Gość: sabba Re: dłuższy weekend IP: *.Herder.Uni-Marburg.DE 08.11.02, 14:25
          Gość portalu: kuba203 napisał(a):

          > Gość portalu: sabba napisał(a):
          >
          > > A, to dzis macie wolne?
          >
          > Dziś nie, tylko w poniedziałek :)))


          To 11 listopada jest swieto? Juz zapomnialam....
          • Gość: kuba203 Re: dłuższy weekend IP: *.wil.pk.edu.pl 08.11.02, 14:39
            Gość portalu: sabba napisał(a):

            > To 11 listopada jest swieto? Juz zapomnialam....

            Nooo, jak byłem kiedyś w tym czasie w Niemczech, to mi strasznie tego brakowało
            (tzn wolnego dnia), ostatnio też 15.08. ... :)))
          • gph Re: dłuższy weekend 08.11.02, 14:43
            Gość portalu: sabba napisał(a):

            > To 11 listopada jest swieto? Juz zapomnialam....
            a Niemcy to żadnego święta republiki nie mają??
            • Gość: sabba Re: dłuższy weekend IP: *.Herder.Uni-Marburg.DE 08.11.02, 14:57
              gph napisał:

              > Gość portalu: sabba napisał(a):
              >
              > > To 11 listopada jest swieto? Juz zapomnialam....
              > a Niemcy to żadnego święta republiki nie mają??
              >
              No maja, najwazniejsze bylo 3.10....ale mnie sie jakos o naszym polskim listopadowym swiecie
              zapomnialo:))) Cieszcie sie ze wolne macie:)

              • gph Re: dłuższy weekend 08.11.02, 15:02
                Gość portalu: sabba napisał(a):

                > gph napisał:
                >
                > > Gość portalu: sabba napisał(a):
                > >
                > > > To 11 listopada jest swieto? Juz zapomnialam....
                > > a Niemcy to żadnego święta republiki nie mają??
                > >
                > No maja, najwazniejsze bylo 3.10....ale mnie sie jakos o naszym polskim
                listopa
                > dowym swiecie
                > zapomnialo:))) Cieszcie sie ze wolne macie:)

                fuj i wstyd tak zapominać. za karę powinnaś swoje miejsce pracy biało-
                czerwonymi flagami wystoić oraz zorganizować w Magdeburgu happening nt. "wyjazd
                Piłsudskiego z więzienia na kasztance"

                pracuj mocno..
                • sabba Re: dłuższy weekend 08.11.02, 18:57
                  No, ze skleroze mam w tak mlody wieku to mi wstyd, a ze patriotka nie jestem
                  ani ani (no moze tylko lokalna:))) wiec flagami sie owijac nie bede a i
                  kasztanke w stajni zostawie:)))) Ale zglaszam protest. Magdeburg to nie
                  Marburg, a ja jestem z Marburga!:) Takie male, studenckie miasteczko, ale ile
                  rzeczy sie tu wydarzylo, tu Rilke a wczesniej bracia Grimm pomieszkiwali,
                  Lomonosow wodke pil a Gadamer studiowal i profesorowal, tu powstala
                  tzw "Marburge Schule" propagujaca neokantyzm....
                  a z czego znany jest Magdeburg? A mimo to wszyscy myla te dwa miasta....
                  No wiec wlasnie protestuje. Prosze sie dowiedziec wiecej o Marburgu!
                  Z patriotycznym pozdrowieniem
                  Sab.
    • tosia_ Re: dłuższy weekend 08.11.02, 18:29
      O, to widzę że nie ja jedna fuchę w długi weekend robić będę :)
      Ale nie mam zamiaru całego marnować na pracę, trzeba też o jakjejś rozrywce
      pomyśleć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka