Dodaj do ulubionych

francowaty KAzimierz i złodzieje

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 09:25
Poszłam sobie wczoraj ok. 16 na kazimierz do "Art des crepes " -
naleśnikarni na Bożego Ciała.
Po POŁ GODZINIE wychodzę , a zamki od mojego auta wyłamane - jacys
kazimierscy dresiarze chcieli mi ukraść radio, ( bez panela), ale zamek
centralny był dla nich nie do sforsowania.
tak więc, z wyłamanymi zamkami, wku.. na maxa pojechałam na szeroka na
Komisariat.
Panowie na komisariacie, którzy byli zajęci:
1. rozmową z zona by telefon
2. oglądaniem samochodów w gazecie auto swiat

powiedzieli mi, ze mam poczekac 2 godziny na złozenie zeznań, bo sa zajęci.
Ciekawa zrecz, ze poza mna nikogo na komisriacie nie było.

Od wczoraj mam w d.. cały kazimierz. Strach tam chodzić - pieprzone typki z
winem i narkotykami w bramach, zastarszona i skorumpowana policja, syf i
malaria.

Jak sie ma to do watku "kazimierz mój ulubiony ..."????????

ano tak, że miłosnikom tego uroczego zakaąka nikt nie rozharatał auta i nie
musieli korzystac z usług "profesjonalistów" z szerokiej.

Ani jeden mojej cięzko zarobionej złotówki już nie zostawię w żadnej z
kazimierskich knajp. Dlatego, że ich właściciele współpracują z
kazimierskimi zulami, płacąc im okup "za ochronę". I dlatego, że cała ta
dzielnica jest skazona nieuczciwościa - na policjantach zaczynając.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Złość nawet zasadna 02.12.02, 12:42
      może prowadzić do wykrzyczenia czegoś co jest dziwne i nawet niedorzeczne...
      Żal mi Ciebie i smutne to ze jakieś łobuzy porwały się na Twoją własność.
      Tyle że to jest jedna sprawa, a wcale z niej nie wynika że Kazimierz jest
      tak "francowaty" jak piszesz, wcale nie z tą Twoją przygodą nie pojawiły się
      narkotyki i wino w bramach i to nie jedynie na Kazimierzu...
      Wcale z tego nie wynika, ze policjant gwarzył sobie z żoną...
      Wcale korupcja nie jest jednoznaczna z opieszałością...
      Wcale jeśli już "poszłaś" - jak piszesz - nie wynika z tego , ze musiałaś mieć
      ze sobą auto...
      Złość szkodzi urodzie...to samo mogło Cię spotkać w dowolnym miejscu i w
      dowolnym czasie. Nie pochwalam wydarzenia, ale choć widzisz pewnie wszystko w
      czarnych barwach i choć nieszczęścia chodzą parami , to nie znaczy że świat już
      runął. I wątek Kazimierz i duchy przeszłości niewiele ma wspólnego z tym o czym
      piszesz, a przecież też jest kazimierski...
      W wielosci i różnorodności czasem i coś ciekawego się trafi...
      Nie smuć się, a jeśli Kazimierz tak się zapisał w Twojej historii , to mam
      nadzieję że potrafi zmazać winy...
      trudny
      • skks Re: Złość nawet zasadna 02.12.02, 13:10
        :))
        Mnie na francowatym Kazimierzu ukradli i radio z samochodu, i samochód!!
        No ale bardziej francowato postapiono ze mna na francowatym Starym Mieście!!

        A juz całkiem francowato czuję się chodząc wieczorem po francowatej Nowej Hucie!
        A po francowatym Kurdwanowie latają przemili francowaci kibole z francowatymi
        bejsbolami,zapraszam na przechadzkę miła Luleo:)

        A dresy, karki występują w kazdej francowatej krakowskiej dzielnicy i jakoś tak
        czuję, że najmniej ich właśnia na Kazimierzu i tu jest mimo wszystko
        bezpieczniej niz na Azorach czy innym francowatym Prokocimiu!:))

        www.kazimierz.com
        :-)))skks
    • Gość: peteen Re: francowaty ??? KAzimierz i złodzieje IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 13:27
      złość i frustrację mogę zrozumieć, słownictwa i zacietrzewienia nijak pojąć nie
      mogę... bo wychodzi mi na to, że gdyby cię napastowano w rynku, to juz nigdy
      byś pod adasia nie przyjechała... mnie dobierano sie do auta ( najczęściej z
      dobrym skutkiem ) trzy razy: przy św.agnieszki, na woli duchackiej i w hucie,
      czyli - idąc twoim tropem - powinienem sie poruszac juz tylko po krowodrzy ?
      nonsens
      a jak sie ma twoja wypowiedź do wątku kazimierskiego ? nijak, jak pięśc do
      nosa...
      życzę szybkiego odstresowania i trzeźwiejszego oglądu sytuacji
      • Gość: lulea Re: a jednak francowaty IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 13:36
        no cóz, kiedys ukradziono mi na kazimierzu komórkę - cóż z tego ze starą.
        Latem na kazimierzu składano mi niewuznaczne propozycje, a pzreciez nie
        wyglądam jak kobieta upadła. MAło tego, wychodząc kiedyś z alchemii jakiś
        pełen fantazji mieszkaniec Kazimierza był uprzejmy pzrejechać mi autem nieomal
        po butach i jeszcze mnie i mojego męza zezwał.
        Dresy sa wszędzie, owszem. Ale szkoda, że nie widzieliście wczoraj jak
        prezentowała sie grzeczna kazimierska młodzież w okolicach knajpy saragossa -
        strach pzrejść, nawet w dziennym świetle. Podobnie strach chodzić obok
        rozwalających się kamienic na wokól Szerokiej - widziałam tam juz różne
        rzeczy. I ciekawe rzeczy opowadał o zachowaniu kazimierskiej młodziezy pan z
        Art de Crespes, gdzie wczoraj jadłam, który pomógł mi się dostać do auta.
        Byłaby to pouczająca historia zwłąszcza dla tych bez wyobraźni mieszkańców
        zielonek.
        A na Rynku głównym jakoś czuje się bezpieczniej , więcej światła, więcej
        policji, więcej bezpieczeństwa.

        Sumując wszystkie moje doświadczenia z rozrywkami na kazimierzu, postanawiam,
        ze juz nikomu w tej dzielnycy nie dam zarobić - ani zulom, ani knajpiarzon.
        Niech ewentualnie zewra szeregi i przymuszą policje do pilnowania porządku. A
        jak nie - dam zarobić komu innemu. A zaznaczam, ze jestem hojna klientką.
        • skks Re: a jednak francowaty 02.12.02, 13:44
          Trudno, Luleo to bedzie tylko Twoja strata:(
          jak sama piszesz, żulia jest wszędzie ale z moich doświadczeń właśnie na
          Każmirzu jest jej naj mniej:), tu przychodzi dużo "słomy" i dresów ale jak
          popatrzysz co wyprawia się na "Rynku" to ....
          I oby tak było po wsze czasy!
        • tomcrac Re: a jednak francowaty 02.12.02, 21:39
          > Dresy sa wszędzie, owszem. Ale szkoda, że nie widzieliście wczoraj jak
          > prezentowała sie grzeczna kazimierska młodzież w okolicach knajpy saragossa -
          > strach pzrejść, nawet w dziennym świetle.

          Od czasu kiedy napadnieto mnie najpierw pod domem, pozniej na Kazimierzu, jestem czujny jak zwierz :( w niczym to jednak nie pomaga, bo chyba niedlugo wyladuje u psychiatry! na KAZDYM kroku widze takie chlopie z bejsbolowka na pustej glowie, dzisiaj za mna znowu dowloklo sie dwoch z kolczykami w uszach, ale na szczescie spotkalem kolezanke i razem poszlismy w przeciwnym kierunku. Albo ja wariuje, albo rzeczywiscie dziala tutaj prawo serii.

          > A na Rynku głównym jakoś czuje się bezpieczniej , więcej światła, więcej
          > policji, więcej bezpieczeństwa.

          Rynku moze i tak, ale wystarczy wejsc w jedna z uliczek odchodzacych od Rynku (oprocz Brackiej, tam w zyciu nie spotkalem dresa, czuje sie tam bezpieczny, moze to ta poezja...)
          • mikolaj7 Re: a jednak francowaty 02.12.02, 21:49
            tomcrac napisał:

            > > Dresy sa wszędzie, owszem. Ale szkoda, że nie widzieliście wczoraj jak
            > > prezentowała sie grzeczna kazimierska młodzież w okolicach knajpy saragoss
            > a -
            > > strach pzrejść, nawet w dziennym świetle.
            >
            > Od czasu kiedy napadnieto mnie najpierw pod domem, pozniej na Kazimierzu, jeste
            > m czujny jak zwierz :( w niczym to jednak nie pomaga, bo chyba niedlugo wyladuj
            > e u psychiatry! na KAZDYM kroku widze takie chlopie z bejsbolowka na pustej glo
            > wie, dzisiaj za mna znowu dowloklo sie dwoch z kolczykami w uszach, ale na szcz
            > escie spotkalem kolezanke i razem poszlismy w przeciwnym kierunku. Albo ja wari
            > uje, albo rzeczywiscie dziala tutaj prawo serii.

            to jest nas juz dwoch!!
            • Gość: pete79 Re: a jednak francowaty IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:02
              > to jest nas juz dwoch!!

              TRZECH! - może założymy Front Na Rzecz Zwalczania Dresiarstwa Wszelakiego?
              • mikolaj7 Re: a jednak francowaty 02.12.02, 22:05
                Gość portalu: pete79 napisał(a):

                > > to jest nas juz dwoch!!
                >
                > TRZECH! - może założymy Front

                chyba Bojowki!!!

                > Na Rzecz Zwalczania Dresiarstwa Wszelakiego?
                • tomcrac akcja, reakcja, moze w koncu? 02.12.02, 22:16
                  Zastanawialem sie nad tym, moznaby GwK jakas akcje podsunac, ale gdyby podali nasze nazwiska to raczej wiecej na tym stracimy :{ Naprawde nie mam zdrowia do tego co sie teraz wyprawia! Oni W OGOLE nie boja sie policji, a czasami jeszcze podaja policjanta do sadu za zniecanie sie... na miejscu policjanta balbym sie takiemu z paly pociagnac :( Trzeba zaostrzyc prawo, kradziez = ucieta reka, gwalt = uciety wacek, moze sie wtedy cos zmieni?
                  • Gość: pete79 Re: akcja, reakcja, moze w koncu? IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:28
                    > Zastanawialem sie nad tym, moznaby GwK jakas akcje podsunac...

                    Też o tym myślałem, ale do niczego konkretnego nie doszedłem ("Łap dresiarza z
                    GW!") :)

                    Poza tym zaraz odezwą się Ci-co-mądrzejsi, że to wszystko wina bezrobocia... no
                    i że nie miał ich kto wychować, bla, bla, bla... i tak by było na nas
                    • tomcrac Re: akcja, reakcja, moze w koncu? 02.12.02, 22:32
                      > Poza tym zaraz odezwą się Ci-co-mądrzejsi, że to wszystko wina bezrobocia... no
                      > i że nie miał ich kto wychować, bla, bla, bla... i tak by było na nas

                      Nie lubie siebie cytowac, ale cel szczytny:

                      "Wykropkowac stary kwaterunek! Mam go po dziurki w nosie, i kropka obchodzi mnie ich dalszy los, jezeli zachowuja sie jak zwierzeta, niech i tak egzystuja!"
                      • Gość: pete79 Re: akcja, reakcja, moze w koncu? IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:39
                        ja bym raczej wykropkowal policję i straż miejską - niech .kropka.
                        ruszą .kropka. a nie siedzą pozamykani w komisariatach, koniec kropka

                        a kwaterunek pewnie i tak dostanie taką podwyżkę czynszu, że się nie pozbiera...
                        • tomcrac Re: akcja, reakcja, moze w koncu? 02.12.02, 22:43
                          > a kwaterunek pewnie i tak dostanie taką podwyżkę czynszu, że się nie pozbiera..

                          Juz ledwo dysza na Kazimierzu, szkoda ze cierpia na tym inni :( Zreszta tylko tam mozna zastosowac czynsz jako srodek zapobiegawczy, na pozostalych osiedlach i tak sie ostana, wiec masz racje: kropka w policje i niech w koncu ruszy dupe i ich spierze!
                          • Gość: pete79 Re: akcja, reakcja, moze w koncu? IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:44
                            >kropka w policje i niech w koncu ruszy dupe i ich spierze!

                            ale tak na śmierć :)
                            • tomcrac Re: akcja, reakcja, moze w koncu? 02.12.02, 22:47
                              > ale tak na śmierć :)

                              hmmm tak na dozywocie, to ich bardziej zaboli..
                              • Gość: pete79 Re: akcja, reakcja, moze w koncu? IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:54
                                a tak na poważnie, to aż nie chce mi się wierzyć, że sytuacja z żulerką-
                                wszelkiej-maści może ulec poprawie - z drugiej strony, wkrótce już nie będzie
                                mogło być gorzej, więc może jednak ktoś z decydentów się tym zajmie?
                              • Gość: pete79 Re: akcja, reakcja, moze w koncu? IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 22:56
                                a na mniej poważnie, może by tak na dresiarzy wysłać tych pijanych ochroniarzy
                                z firmy IMPEL, którzy ostatnio skutecznie pobili pracowników telefoniki w
                                Ożarowie, take no prisoners!
      • skks Re: francowaty ??? KAzimierz i złodzieje 02.12.02, 13:36
        :)
        francowaty stres!!:)
        No ale jak tak kradna w tym francowatym Krakowie to może trzeba by znaleźć
        jakieś inne miejsce do "życia" dla Lelui!!:)
        No może ktos Jej coś poradzi:)?
        Byle nie francowato!!!, proszę!
        • Gość: peteen Re: francowaty ??? KAzimierz i złodzieje IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 13:41
          pod naciskiem francowatości Kazkowej ustępuję, a w ramach pokuty za moje słowa
          zachęty kaźmierskiej zobowiązuję się odbyć pielgrzymkę szlakiem żuli
          krakowskich, późną nocą, z portfelem i komórka przy sobie...
          ;c)
          • tomcrac Re: francowaty ??? KAzimierz i złodzieje 02.12.02, 21:43
            > zobowiązuję się odbyć pielgrzymkę szlakiem żuli
            > krakowskich, późną nocą, z portfelem i komórka przy sobie...
            > ;c)

            eeeee peteenie, takich jak Ty nie atakuja! oni wola mlode kaski, ktore posiadaja zazwyczaj przy sobie jakies komoreczki, walkmany, discmany, minidisci i inne tego typu urzadzenia! Zreszta Ty mozesz byc policjantem, prokuratorem, radnym... W Polsce powinno sie wprowadzic ewidencje drozszego sprzetu! Za komorke w dobrym stanie taki dres idzie do komisu i dostaje od reki 300zl!!! To jest paranoja, przeciez to najprostsza rzecz - kradziez - dla takiego 17 latka, a ze policja mu w tym nie przeszkadza...
            • Gość: pete79 Re: francowaty nie tylko KAzimierz i złodzieje IP: *.net.autocom.pl 02.12.02, 21:52
              >Za komorke w dobrym stanie taki dres idzie do komisu i dostaje od reki
              zl!!! To jest paranoja, przeciez to najprostsza rzecz - kradziez - dla
              >takiego 17 latka, a ze policja mu w tym nie przeszkadza...

              Zgadzam sie! Jakieś dwa tygodnie temu straciłem komórkę na rzecz dwóch
              sportowych młodzieńców - gdzie? pod uczelnią (AE), na której studiuje 5. rok...
              kiedy? o godzinie 13.00... Rozumiem - gdybym się plątał po Hucie o 23.00, ale w
              centrum miasta?

              Ale chłopcy mili byli (milli vanilli) i przynajmniej SIM kartę oddali.
              Pozdrawiam ich szczególnie mocno!
    • Gość: buczek Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 14:03
      Masz rację kazimierz to brud i syf.Było tak i będzie.
      • skks Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 02.12.02, 14:07
        Masz rację!!
        • Gość: peteen Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 14:13
          a kto ma rację, stawia kolację !!!
          :c)
    • gph dobrze zanać swojego wroga 02.12.02, 14:25
      szczęśliwy człowiek z Ciebie. przynajmniej wiesz już, gdzie jest źle..
      • Gość: lulea Re: peryferie miasta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:20
        Hmmm sa jednak w Krakowie miejsca, gdzie jest względny spokój od dresa: do
        Kliny i okolice. tam mieszkam i tam mi dobrze, aczkolwiek, czasem człowiek
        chche popatrzec na stare mury, nie tylko na dzielnice willową. I dlatego
        pytam: czemu nawet na tak modnym i kultowym kazimierzu jest niebezpiecznie? I
        skąd te dane o tym, ze na kazimierzu jest mniej dresa i zulerki? jakies dane
        statystyczne? Kazimierz i okolice to teren, który jest w większości
        zamieszkany przez tzw. stary kwaterunek i jego potomstwo i niestety stąd
        problemy z bezpieczeństwem.
        A poza tym, może to dziwne, ale jeżdże do Nowej Huci do lekarza i nigdy mnie
        tam nie spotkało nic złego: nawet jechałam windą w 10-piętrowym bloku z
        jakimis młodzieńcami, którzy nic nie chceili z mojej torebki. Zostawiałąm
        równiez auro pod multikinem, gdzie podobno złodziej na złodzieju ... i nic. a
        na kazimierzu wystarczyło łebkom 30 minut.

        Nie zroumcie mnie źle, jestem wrazliwa na uroki starej części miasta, ale
        chyba po to płace na te cholerna policję, żeby pilnowała zaułków i patrzyła
        czy młodzieniaszkowie kazimiercy nie nosza w rękawkach swoich ubranek ŁOMÓW.
        Czy to tak wiele?

        I bardzo pzrepraszam, ale od teraz bede wybierac lokale w okolicach rynku,
        szewskiej i placu szczepańskiego. Może być nawet Soho.
        • Gość: Zbigniew Re: peryferie miasta IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 15:23
          Gość portalu: lulea napisał(a):

          > I bardzo pzrepraszam, ale od teraz bede wybierac lokale w okolicach rynku,
          > szewskiej i placu szczepańskiego. Może być nawet Soho.

          Twój wybór:))

          Pozdrawiam
          • Gość: lulea Re: peryferie miasta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:34
            troszke dziwi mnie to poczucie wyższości drogi Zbignieiwe. CZyżby osoby
            pozostające na kazimierzu były jednak wybrańcami losu? a reszta nieświadomym
            motłochem? He?
            • Gość: Zbigniew Re: peryferie miasta IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 15:37
              Gość portalu: lulea napisał(a):

              > troszke dziwi mnie to poczucie wyższości drogi Zbignieiwe.


              Jakiej wyższości napisałem tylko że to Twój wybór.

              >CZyżby osoby
              > pozostające na kazimierzu były jednak wybrańcami losu? a reszta nieświadomym
              > motłochem? He?

              Nie rozumiem dlaczego napadsz na mnie? Chodzę do knajp gdzie mi się podoba raz
              to jest Stare Miasto a raz Kazimierz i już.
              • Gość: lulea Re: peryferie miasta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:44
                nie napadam, ale od dziecka nie lubiłam tekstów typu "twój wybór, twoje
                zycie". Uwazam ze lubia je wypowiadac osoby wszechwiedzące. No, ale skoro
                uraziłam cie - to wybacz.
                • zaholec Re: peryferie miasta 03.12.02, 07:23
                  Gość portalu: lulea napisał(a):

                  > nie napadam, ale od dziecka nie lubiłam tekstów typu "twój wybór, twoje
                  > zycie". Uwazam ze lubia je wypowiadac osoby wszechwiedzące.

                  Zbigniew naprawdę dużo wie :)
                  Zbigniewie, pozdrawiam serdecznie.
        • tomcrac Re: peryferie miasta 02.12.02, 21:50
          > I dlatego pytam: czemu nawet na tak modnym i kultowym kazimierzu jest
          > niebezpiecznie? I skąd te dane o tym, ze na kazimierzu jest mniej dresa i
          > zulerki? jakies dane statystyczne?

          Ja to pytanie zadaje nie tylko w strone Kazimierza, ale tez Rynku Gl. i okolic. PARANOJA! Swego czasu bylem na wymianie w Niemczech. Tam jest to niespotykane! Odwiedzilismy po polnocy 'ciemny' klub punkowo-rockowy, ludzie wygladali jak z teledyskow Mansona, i nic! Wszyscy wyszli cali i zdrowi.

          > Kazimierz i okolice to teren, który jest w większości
          > zamieszkany przez tzw. stary kwaterunek i jego potomstwo i niestety stąd
          > problemy z bezpieczeństwem.

          Wykropkowac stary kwaterunek! Mam go po dziurki w nosie, i kropka obchodzi mnie ich dalszy los, jezeli zachowuja sie jak zwierzeta, niech i tak egzystuja!
    • mikolaj7 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 02.12.02, 17:15
      masz duzo racji!! nie jestes pierwsza osoba, ktora sie lekko
      mowiac 'zawiodla' na policjantach z tamtego komisariatu...
      luzaccy chlopcy po prostu :(

      a i dresow jest pelno na kazimierzu. gadanie, ze gdzies jest
      ich wiecej - moze, ale Kazimierz to mala dzielnica, wiec
      dresow nie potrzeba wielu do wywolania zlego wrazenia. a
      prawda jest taka, ze na Kazimierzu szyja i w bialy dzien i
      wieczorem i wcale nie jest milo isc np. przez okolice placu
      wolnica, czy jozefa /blizej krakowskiej/ :(

      choc oczywiscie nie jest tez tak codziennie i nie mozna
      mowic, ze Kazimierz to najgorsza dzielnica w Krakowie.

      Gość portalu: lulea napisał(a):

      > Poszłam sobie wczoraj ok. 16 na kazimierz do "Art des crepes " -
      > naleśnikarni na Bożego Ciała.
      > Po POŁ GODZINIE wychodzę , a zamki od mojego auta wyłamane - jacys
      > kazimierscy dresiarze chcieli mi ukraść radio, ( bez panela), ale zamek
      > centralny był dla nich nie do sforsowania.
      > tak więc, z wyłamanymi zamkami, wku.. na maxa pojechałam na szeroka na
      > Komisariat.
      > Panowie na komisariacie, którzy byli zajęci:
      > 1. rozmową z zona by telefon
      > 2. oglądaniem samochodów w gazecie auto swiat
      >
      > powiedzieli mi, ze mam poczekac 2 godziny na złozenie zeznań, bo sa zajęci.
      > Ciekawa zrecz, ze poza mna nikogo na komisriacie nie było.
      >
      > Od wczoraj mam w d.. cały kazimierz. Strach tam chodzić - pieprzone typki z
      > winem i narkotykami w bramach, zastarszona i skorumpowana policja, syf i
      > malaria.
      >
      > Jak sie ma to do watku "kazimierz mój ulubiony ..."????????
      >
      > ano tak, że miłosnikom tego uroczego zakaąka nikt nie rozharatał auta i nie
      > musieli korzystac z usług "profesjonalistów" z szerokiej.
      >
      > Ani jeden mojej cięzko zarobionej złotówki już nie zostawię w żadnej z
      > kazimierskich knajp. Dlatego, że ich właściciele współpracują z
      > kazimierskimi zulami, płacąc im okup "za ochronę". I dlatego, że cała ta
      > dzielnica jest skazona nieuczciwościa - na policjantach zaczynając.
    • m-garfield Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 02.12.02, 23:37
      Wlamanie do samochodu jest jeszcze niewielkim problem. Gorzej, gdy wracajac
      poznym wieczorem trafisz na pare lomow, ktorzy stwierdza, ze musze pozyczyc od
      Ciebie pare groszy lub najzwyczajniej dac Ci w m.... Nieciekawie jest miec
      poharatana twarz na dluzej, uszkodzona szczeke czy cos w tym stylu.

      Problem nie dotyczy tylko Kazimierza. Chociaz jest dzielnica gdzie wyjatkowo
      latwo mozna dostac. Podobnie jak w okolicy Dworca Glownego, np. na
      Radziwillowskiej. Zbiorowisko metow. Gdzie jest policja? To jest dobre pytanie.
      Zaczalbym od tego dlaczego nie sa zamykane lokale, ktore sprzedaja alkohol
      nieletnim? Dlaczego toleruje sie picie alkoholu w miejscach publicznych?
      Rozwiazanie tych dwoch spraw uczyniloby ulice duzo bardziej bezpieczniejszymi.
      • bytheway Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 00:28
        Pracuje na Kazimiezu juz 13 lat, mieszkalem tam jako dziecko i pozniej jeszcze
        przez 5 lat po przerwie. I co ja moge powiedziec? Po prostu powiem co mnie tam
        spotkalo: 2 napady z bronia w reku, 2 radia wyharatane z auta, caly moj
        pierwszy maluch ukradziony, a zbitych szyb w aucie i w firmie to niezlicze. A i
        jeszcze 3 wlamania do firmy i domu. A przeciez niby ja jestem z tamtad, ja ich
        wszystkich w sumie znam ( tych zuli i dresow, albo ich ojcow i matki:)). A
        jednak ja maniakalnie kocham Kazimierz. Bo tam sie zakochalem, bo tam sie
        spotykam z przyjaciolmi, bo tam znam kazdy kamien. Bo wszystko dobre tez mnie
        tam spotkalo. I nic na to nie poradze, ale jak pomysle, to mi wychodzi, ze
        wszedzie moze byc tak samo w Hucie, w Rynku w Kurdwanowie i nawet na Klinach:)
        A komisariat na Szerokiej to zasluguje na calkiem odrebny watek, az mi sie
        pisac nie chce!!!!
        • Gość: Gatsby Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.12.02, 00:52
          no proszę, to i kultowy, klimatyczny komisariat na Kazku jest! a może by go tak
          umieścić na Kazku. com???;)
          • Gość: lulea Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 11:04
            komisariat na kazimierzu zasługuje rzeczywiście na szczególna uwagę. kiedys
            ukradziono nam z firmy faks i inne art. biurowe. niejaki aspirant borowczyk z
            tegoz komisariatu przyszedł do firmyz psem, zbierał odciski palców, robił
            zdjęcia , był niezwykle profesjonalny .... do czasu, jak sami z kolegą
            znaleźlismy nasze przedmiory na podworcu, przykryte deskami - ukradł je ktos z
            kamienicy, w której mieści sie firma. Az dziw , że ten pies nie podjął sladu.

            Co najlepsze, szef kazał nam napisać list dziękczynny do aspiranta borowczyka
            z zyczeniami dalszych sukcesów. hahahahha
        • kathy38 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 11:39
          bytheway napisał:

          > Pracuje na Kazimiezu juz 13 lat, mieszkalem tam jako dziecko

          Niewykluczone, że się znamy. Kazimierz to też miejsce mojego dzieciństwa.
          • Gość: seven Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 14:26
            kathy38 napisała:

            > bytheway napisał:
            >
            > > Pracuje na Kazimiezu juz 13 lat, mieszkalem tam jako dziecko
            >
            > Niewykluczone, że się znamy.

            nie moge!! zaraz odlece :))))
            • kathy38 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 14:32
              Gość portalu: seven napisał(a):

              > nie moge!! zaraz odlece :))))

              Kurcze, znów "stary" człowiek pod nowym nickiem, nie wyrabiam, nie łapię! Ale
              to jakaś choroba, nie moja of kors. :-(
              • Gość: emseven Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 14:37
                kathy38 napisała:

                > Gość portalu: seven napisał(a):
                >
                > > nie moge!! zaraz odlece :))))
                >
                > Kurcze, znów "stary" człowiek pod nowym nickiem, nie wyrabiam, nie łapię! Ale
                > to jakaś choroba, nie moja of kors. :-(
                >

                a kogo nie znasz? :)
                • kathy38 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 14:38
                  Gość portalu: emseven napisał(a):


                  >
                  > a kogo nie znasz? :)

                  Tego, którego cytowałam.
                  • Gość: mikolaj7 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 14:42
                    kathy38 napisała:

                    > Gość portalu: emseven napisał(a):
                    >
                    >
                    > >
                    > > a kogo nie znasz? :)
                    >
                    > Tego, którego cytowałam.

                    mnie? :))

                    • kathy38 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 14:47
                      Gość portalu: mikolaj7 napisał(a):

                      > kathy38 napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: emseven napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > >
                      > > > a kogo nie znasz? :)
                      > >
                      > > Tego, którego cytowałam.
                      >
                      > mnie? :))
                      >

                      Ty jesteś bytheway???
                      • mikolaj7 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 03.12.02, 15:00
                        kathy38 napisała:

                        > Gość portalu: mikolaj7 napisał(a):
                        >
                        > > kathy38 napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: emseven napisał(a):
                        > > >
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > a kogo nie znasz? :)
                        > > >
                        > > > Tego, którego cytowałam.
                        > >
                        > > mnie? :))
                        > >
                        >
                        > Ty jesteś bytheway???
                        >

                        no przeciez nie powiem...

                        kto to jest :)
              • Gość: emseven Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 14:38
                kathy38 napisała:

                > Gość portalu: seven napisał(a):
                >
                > > nie moge!! zaraz odlece :))))
                >
                > Kurcze, znów "stary" człowiek pod nowym nickiem, nie wyrabiam, nie łapię! Ale
                > to jakaś choroba, nie moja of kors. :-(
                >

                a kogo nie znasz? :)
    • Gość: X Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.12.02, 15:33
      Nie wiem o co tyle krzyku, to zdarza się wszędzie i kropka. A zdziwienie że
      takie rzeczy dzieją się na Kazimierzu to doprawdy szczyty naiwności. Kazimierz
      był od końca wojny dzielnicą lumpów i drobnych rzezimieszków, nikt o zdrowych
      zmysłach się tam nie zapuszczał po zmierzchu (bo i qrwa po co ???) teraz jest
      tam w miarę cywilizowanie - jest dużo fajnych knajpek - a że dziabną komuś
      radio ;-)))))))))) - wykup Auto-Casco i pij spokojnie. A co do psiarni z
      szerokiej to ma ona nie tylko kazka na pustej głowie, ale całe stare miasto
      (rynek i okolice) więc ciekaw jestem jak ktoś z tych geniuszy tu piszących
      powstrzymałby drobną przestępczość - za dużo panowie filmów o Brudnym Harrym
      się naoglądało i teraz palma bije ;-)))))))).
      Ludzie qrwa tu jest Polska a wy zadajecie takie naiwne pytania jakbyście
      wszyscy wpadli tu na weekend z Monaco !!!
      Duzi chłopcy i duże dziewczynki - a tacy naiwni !!!
      X
      • bytheway Re: francowaty KAzimierz i złodzieje 04.12.02, 02:51
        No niekoniecznie naiwni. Czy ja musialem z rozwalona glowa 2 godziny czekac na
        sledczego, az przyjdzie i spisze zeznania? Czy znajoma po wlamaniu do jej
        malutkiego sklepiku musiala czekac 4 godziny na ekipe, ktora zabezpieczy slady?
        To tylko taka rutyna na szerokiej w komisariacie.
        A teraz do kati: No moze sie nawet znamy:) Ja Cie napewno znam z lektury
        forum, tak jak jeszcze pare osob, sam niedawno tu czynny jestem. Tym bardziej
        pozdrawiam.
      • Gość: X Re: francowaty KAzimierz i złodzieje IP: 80.48.253.* 04.12.02, 08:18
        Ej X. Czemu używasz mojego nicka?:))))
        • Gość: lulea Re: do naiwnego X IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 11:20
          jak rozumiem mały chłopczyku-studenciku, nie masz auta i nie wiesz jak boli,
          gdy obca osoba ci się dobiera do twojej własności. Niezycze ci tego, ale
          pewnie posmakujesz tego nie raz - ciekawa jestem czy auto kasko wtedy cie
          uspokoi, matołku.
          • Gość: peteen Re: do naiwnego X IP: *.pil.citynet.pl / *.pil.citynet.pl 06.12.02, 11:27
            matołku rzeczesz... widać ci jeszcze nie przeszło, albo ty szczerze zła
            kobuieta jesteś...
            szkoda...
            :c(
            • frustrat Re: do naiwnego X 06.12.02, 11:45
              Kobieta pamiętliwą,zaciekłą,zawziętą wszakże jest.
              Ten przypadek nie tylko wyczerpuje powyższe cechy ale już patologię zahacza...
              • fronda Re: do naiwnego X 06.12.02, 11:49
                Zaprawdę, zaprawdę powiadami Ci, słusznie prawisz, to MUSI być juz fobia.
                • drgin Re: do naiwnego X 06.12.02, 11:57
                  Gorsze już przypadki leczyłem z pozytywnym skutkiem..
                  Ale tylko na Kazku. W Niepublicznym Zakładzie Medycyny Niekonwencjonalnej u
                  Vicka. Chwilowo ten zakład był zaqmknięty ale teraz wznawiam praktykę.
                  I co droga LU - spróbujemy ??????


                  Kazimierz to jest to
                  a
                  • frustrat Re: do naiwnego X 06.12.02, 12:16
                    Drgin - obawiam się, że twoja potencjalna pacjentka nie zgłosi się dobrowolnie.
                    :)))
                    • Gość: lulea Re: do sfrustrowanych IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 14:26
                      oj dzieci, dzieci
                      dac wam do reki mysze i kalwaiturke i juz !
                      Może jak napisze jaka mam marke samochodu, to zrozumiecie czemu jestem taka
                      mściwa... zamki do niego kosztuja tyle co dwie srednie krajowe ....
                      • frustrat Re: do sfrustrowanych 06.12.02, 14:51
                        Gość portalu: lulea napisał(a):

                        > oj dzieci, dzieci

                        No wielkie dzięki!! Już dawno się tak młodo nie czułem.
                        Dla rodziców zawsze byłem dzieckiem ale już jestem sierotą:( co w moim wieku
                        niestety już bywa normą.


                        > dac wam do reki mysze i kalwaiturke i juz !

                        Zapewniam ,że oprócz myszy i klaw. do ręki biorę szereg innych niemniej miłych
                        rzeczy i już :)))

                        > Może jak napisze jaka mam marke samochodu, to zrozumiecie czemu jestem taka
                        > mściwa... zamki do niego kosztuja tyle co dwie srednie krajowe ....

                        Jak cię stać na b. dobre auto to i na utrzymanie też i na podobne przypadki.
                        BTW mojego passata też dwukrotnie dziabneli na Kazku ale to jeszcze nie powód
                        aby /patrz wyżej/.

                        Bywaj!!!
                        • fronda Re: do sfrustrowanych 06.12.02, 15:09
                          frustrat napisał:

                          > Gość portalu: lulea napisał(a):
                          >
                          > > oj dzieci, dzieci
                          >
                          > No wielkie dzięki!! Już dawno się tak młodo nie czułem.
                          > Dla rodziców zawsze byłem dzieckiem ale już jestem sierotą:( co w moim wieku
                          > niestety już bywa normą.

                          > No tom lepszy, bo jeno półsierota !
                          >
                          > > dac wam do reki mysze i kalwaiturke i juz !
                          >
                          > Zapewniam ,że oprócz myszy i klaw. do ręki biorę szereg innych niemniej
                          miłych
                          > rzeczy i już :)))

                          Ale i kalwaiturką nie pogardzę !
                          >
                          > > Może jak napisze jaka mam marke samochodu, to zrozumiecie czemu jestem tak
                          > a
                          > > mściwa... zamki do niego kosztuja tyle co dwie srednie krajowe ....
                          >
                          > Jak cię stać na b. dobre auto to i na utrzymanie też i na podobne przypadki.
                          > BTW mojego passata też dwukrotnie dziabneli na Kazku ale to jeszcze nie powód
                          > aby /patrz wyżej/.

                          Znam takich "bogaczy", którzy do 6 litrowego jeepa montują gaz, "żeby było
                          taniej", ale nie posądzam naszej lulei o taką małostkowość, choć posądzam ją,
                          że sekutnica z niej okrutna !

                          >
                          > Bywaj!!!

                          I wyluzuj się luleo, żadne auto nie jest tego warte !
                • _problem Re: do naiwnego X 06.12.02, 15:05
                  fronda napisał:

                  > Zaprawdę, zaprawdę powiadami Ci, słusznie prawisz, to MUSI być juz fobia.

                  sugerejecie wiec, ze Lulea ma jakis problem? chyba
                  przesadzacie z ta hospitalizacja, sa gorsze przypadki,
                  zwlaszcza takie, ktorych nie chcielibysmy leczyc w
                  przychodni u bylego vicka ;-))
          • Gość: X Re: do niewolnicy przedmiotu IP: *.chello.pl / *.chello.pl 06.12.02, 18:16
            Gość portalu: lulea napisał(a):

            > jak rozumiem mały chłopczyku-studenciku, nie masz auta i nie wiesz jak boli,
            > gdy obca osoba ci się dobiera do twojej własności. Niezycze ci tego, ale
            > pewnie posmakujesz tego nie raz - ciekawa jestem czy auto kasko wtedy cie
            > uspokoi, matołku.

            Zaiste Twoja zdolność dedukcji jest dla mnie porażająca, a może jestem osobą,
            która po to becaluje parę tysiaków rocznie na AC, żeby móc spokojnie iść w
            cholerę i nie przejmować się tym co ktoś zrobi z moim autem - bo i tak
            finansowo na tym nie stracę - a samochód to przedmiot, jego nie boli rysa, czy
            wgniecenie. Kupno drogiego samochodu wiąże się z odpowiednio wysokimi opłatami
            za eksploatację, widać Ty z tych co to Merola myją sami pod oknami "bo po co
            tyle bulić za myjnię ???" ;-))))))))))))))))
            Samochód to przedmiot, który ma służyć człowiekowi - gdy jest odwrotnie - to
            jest już problem, skoro masz tyle kasy (zapewne bussineswoman) to wynajmij
            sobie do swej limuzyny szofera, drzwi otworzy a i auta przypilnuje - skoro nie
            może mu się stać krzywda.
            Co do spokoju - to każde zdarzenie, które nie niesie za sobą szkody finansowej
            czy fizycznej, odbieram ze spokojem - bo skoro nic nie tracę...
            Wiele osób zostało na ulicy napadniętych, obrabowanych, pobitych, zgwałconych,
            czy zabitych, więc kradzież radia z samochodu jest gównem, po prostu niczym,
            zgłasza się kradzież, prosi o kopię protokołu na psiarni i idzie do
            ubezpieczyciela po szmal na nową szybę i radio.
            Nazywasz mnie matołkiem - bo mam lightowe podejście do życia i uważam że na
            tyle nieszczęść, które mogą spotkać człowieka (choroba, kalectwo, podatki,
            etc.) kradzież radia z auta nie jest dostatecznym powodem do darcia szat i
            harakiri ???
            Twe ego jest gigantyczne, Ja, Moje auto do którego zamek kosztuje... etc., a
            reszta to dzieci, studenciki, matołki, sądzę że cierpisz na coś co W. Łysiak
            nazywa syndromem niedopchnięcia, i jest to rzeczywisty powód Twej frustracji.
            Epitetów za matołka nie będzie, boś kobietą w potrzebie i trzeba okazać Ci
            wiele ciepła i zrozumienia.

            Wieczny Studencik z autem acz nie Bentleyem, bez pełnomorskiego jachtu i willi
            na riwierze
            X

            PS: radzę tak głośno o tym aucie nie klepać bo jak nie dziabną go chłopaki to
            US kontrolę naślę i będzie bida, czego podobnie jak Ty, Ja Tobie nie życzę.

            X

            • Gość: lulea Re: do studencika ;-) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 21:30
              widze, ze jednak przysłowiowa bezinteresowana polska zazdrośc cię zżera.
              Jasne, kogos kto akurat ma więcej najlepiej posądzić o złodziejstwo,
              sknerstwo, chorobliwe kombinowanie, cięzką frustarcję, wypaczone ego, syndrom
              niedopchnięcia, pzrerabianie auta na olej na auto na gaz ( a BTW czy to
              jakies upokarzające, że w takim tonie o tym piszesz?).... i może jeszcze
              pzrerabianie krwi dzieci na macę?

              Co do syndromu niedpochnięcia, to szczęsliwy pan łysiak, taki marny i
              wielekroć wysmiewany z niego pisarzyna, a taki cytowany! I nawet dla niekórych
              jest autorytetem.

              Co do AC, n to nie wiem, czy rzeczywiście jest to takie panaceum, i wy czy
              kojarzycie fakty z poczatku tego topicu. Akurat tego włamania sobie nie
              odlicze z AC, m. in. dzieki uprzejmości panów z szerokiej.
              • Gość: X Francowaty Manhattan i terroryści IP: *.chello.pl / *.chello.pl 07.12.02, 11:32
                Gość portalu: lulea napisał(a):

                > widze, ze jednak przysłowiowa bezinteresowana polska zazdrośc cię zżera.
                > Jasne, kogos kto akurat ma więcej najlepiej posądzić o złodziejstwo,
                > sknerstwo, chorobliwe kombinowanie, cięzką frustarcję, wypaczone ego, syndrom
                > niedopchnięcia, pzrerabianie auta na olej na auto na gaz ( a BTW czy to
                > jakies upokarzające, że w takim tonie o tym piszesz?).... i może jeszcze
                > pzrerabianie krwi dzieci na macę?
                >
                > Co do syndromu niedpochnięcia, to szczęsliwy pan łysiak, taki marny i
                > wielekroć wysmiewany z niego pisarzyna, a taki cytowany! I nawet dla
                niekórych
                > jest autorytetem.
                >
                > Co do AC, n to nie wiem, czy rzeczywiście jest to takie panaceum, i wy czy
                > kojarzycie fakty z poczatku tego topicu. Akurat tego włamania sobie nie
                > odlicze z AC, m. in. dzieki uprzejmości panów z szerokiej.

                11 września po wybuchu pył z World Trade Center opadając pobrudził mi garnitur
                od Versace ;-))))))))))))))

                tu nie chodzi o zazdrość: bogacenie się społeczeństwa, sprawia że więcej ono
                inwestuje, zostawia w sklepach, knajpach, teatrach, zakładach usługowych etc.
                więc i łatwiej jest zarabiać - niż tam gdzie panuje "bida z nędzą".

                więc znowu pudło.

                O złodziejstwo Cię nie posądzałem.
                pudło

                O przerabianie krwi dzieci na macę - ciemnogród posądzał Żydów, nie rób ze mnie
                antysemity - (ja architekturą Kazimierza jestem zachwycony, a i do samych Żydów
                nic nie mam)
                pudło

                Co do Pana Łysiaka "taki marny i wielekroć wysmiewany z niego pisarzyna"

                Tu odpowiem Ci cytatem innego klasyka ;-))))))))))))))))))))
                "widze, ze jednak przysłowiowa bezinteresowana polska zazdrośc cię zżera.
                Jasne, kogos kto akurat ma więcej najlepiej posądzić o złodziejstwo,
                sknerstwo, chorobliwe kombinowanie, cięzką frustarcję, wypaczone ego..."

                Co do AC - albo AC albo parking strzeżony - wybieraj.

                Wątek o Francowatym Kazimierzu się rozwija - słyszałem że knajpiarze z centrum
                zacierają ręce ;-)))))))))))))))))

                X

                • Gość: lulea Re parkin strzezony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 12:21
                  w takim razie, podaj namiary na strzezone parkingi na kazimierzu, rzecz jasna
                  stuprocentoiwo bezpieczne, za które ręczysz.
                  Cos mi sie wydaje, ze w takiej sytuacji twoja niewzruszona pewność siebie
                  chyba sie skurczy.

                  poza tym, nie chche się wdawc w pyskówki na forum, ale mam wrażenie, ze chyba
                  lubisz sie podczepic do tematu i przypieprzyc człowiekowi, drogi X, pewnie gdy
                  jestes w lepszym nastroju, logujesz sie pod innym imieniem, co?

                  A co do garnituru od Vercace, to naparwde żałosne, ze o tym piszesz.
                  • Gość: X Re: Re parkin strzezony IP: *.chello.pl / *.chello.pl 07.12.02, 16:36
                    Gość portalu: lulea napisał(a):

                    > w takim razie, podaj namiary na strzezone parkingi na kazimierzu, rzecz jasna
                    > stuprocentoiwo bezpieczne, za które ręczysz.
                    > Cos mi sie wydaje, ze w takiej sytuacji twoja niewzruszona pewność siebie
                    > chyba sie skurczy.
                    >
                    > poza tym, nie chche się wdawc w pyskówki na forum, ale mam wrażenie, ze chyba
                    > lubisz sie podczepic do tematu i przypieprzyc człowiekowi, drogi X, pewnie
                    gdy
                    > jestes w lepszym nastroju, logujesz sie pod innym imieniem, co?
                    >
                    > A co do garnituru od Vercace, to naparwde żałosne, ze o tym piszesz.


                    WoW
                    Rozmowa z Tobą jest bezcelowa, to Twoje nerwowe pismo, z całą masą literówek,
                    nie masz zamiaru wdawać się w pyskówki, a nazywasz kogoś kto śmiał mieć
                    odmienne od Twego zdanie - matołkiem, studencikiem, i innymi pogardliwymi
                    epitetami.
                    Z nagłowki mojego ostatniego postu zakodowałaś tylko Versace ??? nie oceniałem
                    Cię tak nisko.
                    Chodzi o to (tłumaczę to jak... matołkowi ???) że nie ma francowatych miejsc,
                    są jedynie francowaci ludzie, a czasem nasze drogi przecinają się z ich
                    drogami. W NY doszło do zamachu bombowego - którego skutków nijak nie można
                    porównać z wyłamanymi zamkami, a jednak nikt nie mówi o francowatym Manhattanie
                    i o tym że już nigdy jego stopa tam nie stanie. Takich miejsc jest całe
                    mnóstwo, na świecie, w Europie, w Polsce, Kazimierz przetrwał setki lat, wojnę,
                    ghetto i kwaterunek, przetrwa też złodziei, dresiarzy i nerwowe Panie w drogich
                    samochodach.
                    Co do nicka - każdy loguje się jak chce - jeden jako lulea, inny jako X.
                    Mimo wszystko Pozdrawiam
                    X

                    Na tym kończę swoje posty
    • zbigniew74 Lulea! 07.12.02, 19:41
      Naprawdę męczysz już temat. Szczerze Ci powiem naprawdę nie wiesz o czym
      piszesz. Codziennie w Krakowie kradną samochody jak w każdym mieście.

      No i napisz w końcu ile średnio w tych kanjpach wydawałaś i jakim samochodem
      jeżdzisz (że Cię na AC nie stać:)
      • skks Re: Lulea! 07.12.02, 20:09
        :) No pochwal się:) no przecież o to Ci chodzi miła Luleo!!
        Ja też się pochwalę:) Ooo!! ja mam Passata 1,8T benzynowy , tiptronic,
        chipowany 195kuniów, mam citroena Xsarę, i jeszcze troche mam!!!:)))) No
        pochwal się! to takie proste! a ludzie bedą zazdrościć!!
        Zamki do Passata kosztują malucha!
        A na Kazku walneli mi Jeepa Granda!! I rozbili dwie szyby w Pajerasie 3000.
        A mimo to nie twierdze, że Kaźmirz jest lepszy czy gorszy niż N.Huta:)
        • tomcrac Re: Lulea! 07.12.02, 20:30
          > Ja też się pochwalę:) Ooo!! ja mam Passata 1,8T benzynowy , tiptronic,
          > chipowany 195kuniów

          echhh achhhh... ;))

          > I rozbili dwie szyby w Pajerasie 3000

          To jakisik odrzutowiec? :)
          • skks Re: Lulea! 07.12.02, 20:34
            Stary żąch/rząch/ tylko o silniku 3000ccm! i "niewiadomej"liczbie kuniów:)
            • tomcrac Re: Lulea! 07.12.02, 20:39
              > Stary żąch/rząch/ tylko o silniku 3000ccm!

              hę? :)
              • skks Re: Lulea! 07.12.02, 20:45
                No co hę?:)
                Mitsubishi Pajero z miękkim daszkiem:), automat, koła jak "koła młynskie"
                Eeeee!!! taki "żąch/rząch/
                • mtq Re: Lulea! 07.12.02, 20:48
                  Widziałem to! Taki rząch q. że głowa boli! :-)
                • tomcrac Re: Lulea! 07.12.02, 20:52
                  > Mitsubishi Pajero z miękkim daszkiem:), automat, koła jak "koła młynskie"

                  ahia, i Ty sie dziwisz, ze dresy sie nim zainteresowaly? Pewnie wieczorami przed nim 'spotkania intelektualne' orgaznizowali, temat: "Co zrobie, gdy zakropkuje juz to autko" :)))
    • pit_b T.W.A. 07.12.02, 22:41
      Tja, to ze na Kazimierzu lumpow co niemiara jest powszechnie wiadome.
      Z tego co pisze Lulea, policja jeszcze gorsza niz gdzie indziej.
      Zgadzam sie z Lulea: jesli wlaciciele lokali nie potrafia oplacic
      ochrony, to wrecz powinni tracic gosci.

      Towarzystwo Adoracji Wzajemnej i Kazimierza zrobiloby lepiej, gdyby
      nie zaprzeczalo powszechnie znanym faktom, dowodzilo, ze milo
      (lub przynajmniej bez znaczenia) jest znajdowac swoj pojazd
      zdewastowany. Dobrze tylko, ze nie znalazla sie, jak
      moj kumpel, w Wisle. Lepiej jest brac rzeczy takimi, jakimi sa.

      Pozwole sobie dodac, ze Auto Casco owszem, odszkodowanie wyplaca, ale
      traci sie ulgi. Chamstwo, brud, zlodziejstwo i prymitywne
      huliganstwo to nie zadna romantyka, chyba ze ktos ma mocno
      wypaczony gust.

      Ogolnie: ten watek wyglada jak, dosysc niesmaczna w wielu
      miejscach, proba zakrzyczenia okrzyku: "Krol jest nagi".

      Luleo: pozdrowienia!

      pit_b



      • Gość: lulea Re: T.W.A. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 22:59
        pit_b: dzieki, przynajmniej ty się domyśliłeś, że korzytsając z AC można
        stracic ubezpieczenia w pakiecie i że dlatego moich zamków sobie nie odliczę z
        tego nieszczęsnego autokasko. reszta tych wspaniałych facetów w ich latających
        maszynach jakoś sobie nie ze wszystkiegio zdaje sprawę.

        Co do silnego lobby chłopaków z TWA kazimierskiego ; miło, że na mnie
        wsiedliście i wyzwaliście mnie od osób, którym zalezy tylko na tym, aby się
        przechwalac samochodem itp. Jak widać boli faceta fakt, że kobieta może miec
        auto, i to nie otrzymane od faceta w nagrode za postępy w kuchni i
        sypialni .... skoro je ma, mysli sobie jeden z drugim, to tylko po to, by sie
        nim przechwalac na forum, i opłakiwac strate .... ojojoj.... zamki juz mam
        wstawione, dzis to załatwiłam, więc nie będe o tym więcej pisać i meczyc
        waszych delikatnych zmysłów.


        Miły panie skks: może i masz nawet trabanta kombi w garazu - ale zdobądź się
        na trochę obiektywizmu. Czy świadomośc tego, ze zawsze i wszędzie mozna
        znaleźć złodzieja itp. powinna byc wystarczającym ukojeniem dla osoby
        stratnej? CZy w zyciu tez podchodzisz tak filozoficznie do wszystkiego, że
        jesteś w stanie przełknąc każda stratę, każde chamstwo i każde buractwo, tylko
        dlatego , że masz świadomośc, że swiat nie jest idealny?
        ja mam inne podejście do tego wszystkiego, nie zamierzam filozofować, nad tym,
        że i w nowej hucie, i w borku f. mozna dostac w łeb. jestem choleryczką i jak
        jestem wkurzona, to będę pomstować, bo mam do tego prawo. Natomioast jak
        zamierzasz włazic w połowie topicu z aluzjami, i malutkim, milutkim
        dokopywankiem, to sobie daruj.
        • Gość: lulea Re: T.W.A. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:10
          .... zwłaszcza, że tez piszesz o swoich kłopotach ze stłuczka i gwoździami na
          drodze z wawy , nie nie?

          Hmm, jakos nie wyobrażam sobie sytyuacji, gdy wychodzisz z auta na poboczu i
          podziwiając flaka na kole, mówisz: no cóz, zawsze mozna złapac gumę, trudno,
          ludzie tacy już są, że rzucaja gwoździe na droge ....

          A może , mimo wszystko, pzrebaczyłeś wandalom?
          • skks Re: T.W.A. 07.12.02, 23:22
            Złoszczę się tylko w sytuacjach na które mam wpływ!! jak nie to po kie licho
            szarpać sobie nerwy?
            Głupole wysypały gwoździe i co mam zrobic - zawału dostać? - Zmieniam gumy i
            już!!
        • skks Re: T.W.A. 07.12.02, 23:10
          PZU AC dla "firmowych" nie maleje o nioe wzrasta !!! bez względu na "ilość"
          szkód:)
          Umiem czytać, nie tylko pisać i nawet umiem przeznać rację:) komuś!!!:) ale
          jakoś Tobie nie umiem:)WYBACZ!!!
          Śmieszy mnie Twoje podniecanie się swojim "nieszczęściem" pod tytułem "radio"
          Kobito daj se luzek!!
          A jak Cię tak skręca to przyjdź w niedzilę o 18,00 na Kaźmirz do saragossy
          to "wynagrodzimy" Ci straty!!--nie kradnąc drugiegi radia:)
          Daj se już spokój z "dochodzeniem swoich roszczeń tu na forum :)
          • Gość: lulea Re:saragossa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:25
            jezusie panie, ja nie dochodze swoich roszczeń juz od wtorku ! to waszych
            postów tu jest więcej niz moich.

            co do saragossy- nie lubie dymu, zwłaszcza teraz, gdy jestem w ciązy.
            • skks Re:saragossa 07.12.02, 23:26
              Twój problem:)
              • Gość: lulea Re:saragossa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:28
                a tego to juz nie rozumiem : co jest moim problemem? fakt ze nie lubie dymu,
                czy to, ze jestem w ciązy?

                jak chcesz być lakoniczny, to musisz byc bardziej precyzyjny, jedno drugiego
                nie wyklucza.
                • skks Re:saragossa 07.12.02, 23:29
                  :) i co znów masz problem:)
                  Kobieto!!!!
                  • Gość: lulea Re:saragossa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:31
                    mężczyzno !
                    to ty masz problem, który nazywa się "atrakcyjny kazimierz".

                    • Gość: lulea Re:saragossa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:33
                      Aby uprzedzic wasze, drodzy panowie, wyobrażenia, na temat moich problemów:

                      moim prawdziwym problemem są:
                      1. mdłosci
                      2. mdłości
                      3. mdłości
                      • tomcrac Re:saragossa 07.12.02, 23:44
                        heh nie pamietam czy to forum kiedykolwiek przezywalo taki rozkwit.. codziennie nowe 'twarze' to nic, ale rozprawa 1 kobieta na kilku chlopa jest naprawde godna pochwaly :) czegos takiego tutaj jeszcze nie bylo... aha i to kobieta ciezarna! :) /jestem jak najbardziej powazny/ Lulea jestem z Toba! Masz juz jakis nick dla swojego dzidziusia? moze tomCrac? ;P /teraz jestem mniej powazny/ :)
                    • skks Re:saragossa 07.12.02, 23:45
                      no cóż mimo moich starań by jakoś Cię rozbroić, spacyfikować, "uprzyjażnić"
                      jednak nic ponad "mdłości" a to dla mnie nie ma sensu - odpadam:(
                      Twoja agresja jest mówiąc brutalnie - "brzydka" a tego nie toleruje!!

                      Chętnie z Tobą popiszę ale jak obiecasz "spokoj" i wyciszenie:)
                      A tak naprawdę to moim problemem są zmarszczki od śmiania się a nie
                      jakieś "kazimierze"
                      • Gość: lulea Re: agresja ciężarnej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:52
                        jako przyszła matka mam w sobie wielkie pokłady łagodności, zaprawdę.
                        I nie trzeba mnie pacyfikować ( aczkolwiek związek
                        frazeologiczny "spacyfikowac ciężarną" wstrząsa mną), bo uspokoiłam sie w
                        momencie, gdy zjadłam śledzia, a było to ok. pól godziny temu.

                        a swoja droga powinniście sie wstydzić, żescie tak mnie zwyzywali. Lepiej
                        pomyslcie o tym jak sie teraz zrehabilitować, zwaszcza jesli dziecko miałabym
                        nazwac imieniem "Kazimierz", albo nie daj może "Kazimiera" (szczuka, heheheh).
                        • skks Re: agresja ciężarnej 08.12.02, 00:01
                          > jako przyszła matka mam w sobie wielkie pokłady łagodności, zaprawdę.

                          Zdaje Ci się!!! Agresja w Twoich postach aż kipi!!!:(((((

                          > I nie trzeba mnie pacyfikować ( aczkolwiek związek
                          > frazeologiczny "spacyfikowac ciężarną" wstrząsa mną), bo uspokoiłam sie w
                          > momencie, gdy zjadłam śledzia, a było to ok. pól godziny temu.

                          1. Nie jedz tyle!!!!!
                          2. Już symptomy "pacyfikacji" widać - może z Ciebie jeszcze będę ludzie:)


                          > a swoja droga powinniście sie wstydzić, żescie tak mnie zwyzywali.

                          Samaś sobie winna:(


                          >Lepiej pomyslcie o tym jak sie teraz zrehabilitować, zwaszcza jesli dziecko
                          miałabym
                          > nazwac imieniem "Kazimierz", albo nie daj może "Kazimiera" (szczuka,
                          heheheh).

                          Heeeeee żart? a kto by kogoś dziś nazwał Kazimierz lub Kazimiera? Obciach jak
                          stąd do Wawy!!!
                      • Gość: lulea Re:do skks IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 23:55
                        skks, czy masz żonę, albo ew. partnerke co była/jest w ciązy?

                        jak nie masz to ew. popytaj znajome kobiety, mdłości sa typowem objawem tego
                        stanu. Pzrecież jakby twoja kobieta miała mdłości z tego powodu, to bys nie
                        powiedził, że jest agresywana, no nie?

                        a ja mam autentyczne mdłości, np. na widok kawy.
                        • skks Re:do skks 08.12.02, 00:02
                          ma wnuki!!!:))
                          • Gość: lulea Re:do skks IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 00:03
                            kto ma wnuki?
                            twoja dziewczyna ma wnuki?
                            • skks Re:do skks 08.12.02, 00:05
                              Znów agresja:( luzik kobieto!!:))
                              • Gość: lulea agresja ciężarnej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 00:13
                                ciekawe, czemu zarzucasz mi agresję, skoro pytałam o te wnuki.
                                Zastanów się, czy nie masz lekkiej obsesji na tle dopatrywania sie wszędzie
                                agresji. Skoro tak, to na swoim kazimiertzu czujesz się chyba permanentnie
                                zagrozony ?

                                ide spać, jesteście nudni i w dodatku szowiniści.
                                • tomcrac Re: agresja ciężarnej 08.12.02, 00:16
                                  > ide spać, jesteście nudni i w dodatku szowiniści.

                                  a chcialem byc mily :(
                                • skks Re: agresja ciężarnej 08.12.02, 00:26
                                  > ide spać, jesteście nudni i w dodatku szowiniści.

                                  Oczywiscie jestem męską szowinistyczną świną!!!, żydem , cyklistą i masonem!!!
                                  A przede wszystkim perwersem "od 18-tek":)

                                  No cóż ale wydaje mi się, że jednak nie wiele mamy sobie do powiedzenia:(
                                  i niech tak juz zostanie!!!
                                  Dyskusje z Tobą są dość "schematyczne": zły samiec i uciśniona, okradziona
                                  kobita!! w ciąży.:);(może bezrobotna wyrzucana na bruk,
                                  Oj trudno:( ale już mi się więcej nie chce pisać:(
                                  • Gość: X skks - masz zadatki na zaklinacza węży ;-))) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 08.12.02, 13:08
                                    Pozdrawiam
                                    X
                                • krzychut Re: agresja ciężarnej 09.12.02, 18:59
                                  Przeczytałem całą tę waszą dyskusję i muszę przyznać,że trochę dziwię się moim,
                                  skądinąd sympatycznym kolegom z Kaźmirza. Rozumiem cię luleo (chyba tak się to
                                  odmienia), sam byłem wielokrotnie ofiarą włamań do moich samochodów i
                                  nieodmiennie wkurza mnie głupota i bezmyślność tych gnojków, którzy dla
                                  kradzieży radia za powiedzmy x złotych narobią w aucie szkody za 5x. Słowo
                                  daje, że gdybym złapał to chodziłby potem taki jeden z drugim na dupie
                                  podpierając się rękami. Ja zawsze daleki jestem jednak od uogólnień i nie
                                  wiązałbym zniszczenia twego auta z tym, że akurat stało na Kazimierzu. Po
                                  prostu przypadek, to samo mogłoby stać się w każdej innej dzielnicy. Mnie
                                  akurat auta na Kazimierzu nigdy nie uszkodzili, za to kilka razy w życiu nieźle
                                  dostałem tu po gębie, nie pozostawiając oczywiście napastników bez rewanżu,
                                  jeszcze by się obrazili. Policja też wszędzie działa podobnie, wypisywanie
                                  protokołu zgłoszenia włamania na zdezelowanej maszynie musi trwać minimum 2
                                  godziny.
                                  Moi przyjaciele z Kazka poczuli się dotknięci zapewne twoim potępieniem całego
                                  Kazimierza, jak w tej piosence o Warszawie: "chcesz z nami zacząć to se
                                  najpierw trumne kup".
                                  Pozdrawiam i życzę urodzenia zdrowego dzieciątka.
                                  ;-)))
    • Gość: davoo francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 08.12.02, 17:16
      Naprawde Krakow taki zadzumiony dresami???

      Nie mialem zielonego pojecia, poruszajac sie zazwyczaj glownymi "szlakami"
      turystycznymi, jakos nic przykrego mnie u Was nie spotkalo. Moze dlatego ze nie
      trafialem w terminy meczow Wisly ;)

      Ale z Waszych wypowiedzi wieje niemal groza!!!!!:))
      napady, kracieze, permanentne poczucie zagrozenia.
      Moj rodzinny Torun to pod tym wzgledem senne miasteczko.
      A i mieszkajac w Wawie jakos takiego poczucia osaczenia przez "francowatych"
      jegomosciow nie mam.
      Jasne, wybierajac sie po zmierzchu na Prage Pn przygody moga sie zdarzyc;), ale
      centrum wawy jakos trzyma fason, nie wspominajac juz o takich bielanach na
      ktorych mieszkam

      Nocowalem gdzies blokowisku Nowej Huty, spalem z hipisami w czasach licealnych
      na skalkach, a na Kazimierzu, wstyd przyznac, jeszcze nie bylem! Nie wiem jakim
      cudem ale to fakt.
      Relacje lulei poki co mnie jeszcze nie zniechecily.

      Choc Bracka i tak rulez forever;)


      pzdr:)


      • tomcrac Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? 08.12.02, 17:40
        > Naprawde Krakow taki zadzumiony dresami???

        Wszystko jest wzgledne, 17 latki nie okradaja wygldajacych na 35 lat wzwyz (chyba, ze sa naprawde zdesperowani, ale wtedy noz przy sobie to podstawa)

        > Ale z Waszych wypowiedzi wieje niemal groza!!!!!:))
        > napady, kracieze, permanentne poczucie zagrozenia.
        > Moj rodzinny Torun to pod tym wzgledem senne miasteczko.

        Zgadza sie, bylem tam przez 3 tygodnie i nic zlego mnie nie spotkalo chociaz to tez pewnie byla kwestia czasu (raz pojechalismy na jakies osiedle do cafejki internetowej i tam juz koledzy mieli podobne dresiarskie zapedy jak u nas)

        > ale centrum wawy jakos trzyma fason

        Gdyby tam nie bylo fasonu, to gdzie mialby byc? :)
        • Gość: davoo Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 08.12.02, 18:20
          tomcrac napisał:

          >...ze sa naprawde zdesperowani, ale wtedy noz przy sobie to podstawa)

          ??!!!! wiec faktycznie, niewesolo macie

          > > ale centrum wawy jakos trzyma fason
          >
          > Gdyby tam nie bylo fasonu, to gdzie mialby byc? :)

          Fason? chocby w krakowie :)
          widac czasy nie te.

          pzdr

          PS
          Przy okazji, gdzie mozecie polecic nocleg w kraku przy srednio zamoznej
          studenckiej jeszcze kieszeni?
          • Gość: tomCrac Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 18:55
            > Fason? chocby w krakowie :)

            Na plycie Rynku Gl. fason jest, ale wystarczy przejsc sie na Szewska... :(


            • Gość: pete79 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: *.net.autocom.pl 08.12.02, 19:54

              > Na plycie Rynku Gl. fason jest, ale wystarczy przejsc sie na Szewska... :(

              tak jest! na szewskiej po zmroku można się poczuć jak tańczący z wilkami (i to
              w dowolnej z dyskotek)
              • Gość: davoo Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: webcacheP* / 62.29.217.* 09.12.02, 15:34
                Gość portalu: pete79 napisał(a):

                >
                > > Na plycie Rynku Gl. fason jest, ale wystarczy przejsc sie na Szewska... :(
                >
                > tak jest! na szewskiej po zmroku można się poczuć jak tańczący z wilkami (i
                to
                > w dowolnej z dyskotek)

                noo, panowie, czarno to malujecie :))
                zreszta, dziwi mnie to wszystko, miasto w ktorym wladze do tej pory prawo-rzadne
                zdaje sie ze nawet ludzie niegdys z UPRu zasiadali za sterami.
                nieladnie

                Mnie w kraku nic z opisywanego przez was zulerstwa jeszcze sie nie siegnelo
                >>knock<< >>knock<<

                wiec jak z tymi noclegami? jakies akademiki? nienajdrozsze hotele, schroniska?
                • Gość: pete79 Re: francowaty KAzimierz i złodzieje? IP: *.net.autocom.pl 09.12.02, 16:11
                  Gość portalu: davoo napisał(a):

                  > wiec jak z tymi noclegami? jakies akademiki? nienajdrozsze hotele, schroniska?

                  sprobuj poszukac na:

                  www.hotel.krakow.pl
                  www.hostel.krakow.pl
                  • Gość: davoo thx! /notxt/ IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 10.12.02, 18:10
                    • Gość: lulea Re: o łał IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 23:27
                      Chłopcy moi mili, JA WIEM ZE WSZEDZIE KRADNĄ ! I NIE TYLKO NA KAZKU

                      ale juz jest ok, teraz mam inny problem - sąsiad nie zamyka drzwi na klatke
                      schodowa i ciagnie zimnem, a mieszkamy tylko w 4 rodziny w takim jednym
                      domku .... poprosze jakąs wskazówke jak go przymusic do zamykania drzwi: bo
                      nie chche nasyłac na niego dresów ...
                      dzieki za zyczenia dla dzieciaczka ;-)

                      • tomcrac Re: o łał 11.12.02, 08:56
                        > .... poprosze jakąs wskazówke jak go przymusic do zamykania drzwi: bo
                        > nie chche nasyłac na niego dresów ...

                        porozmawiac? :)))
                        • trudny2002 Rada na sąsiada 11.12.02, 09:03
                          Sąsiada możesz mieć dopiero za ogrodzeniem. To najprosciej.
                          Trzeba mieszkać samodzielnie i wówczas znika problem , ze ktoś Ci czegoś nie
                          domyka...a jak chcesz jednak pogadać to dzwoń...nawet do sasiada...
                          Jeśli jednak nie wystarcza funduszy kup znacznie tańszy automat zamykający
                          drzwi. Trudno sobie wyobrazić , ze sąsiad tak niedobry i zepsuje...chyba , że
                          to na Kazimierzu i boisz się , ze ukradną. Łobuzy francowate...
                          trudny;-))
                          • Gość: lulea Re: trudny ... nudny ... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 18:43
                            rzeczywiście ze jesteś trudny .....
                            a pamiętliwy jak emeryt...
                            • skks Re: trudny ... nudny ... 11.12.02, 20:31
                              Trudny, nudny? Eee przesadzasz!!! faktycznie jest Trudny dość trudny ale żeby
                              od razu nudny?
                              Raczej to Twoje utyskiwanie ciągłe jest troszkę nudnawe:( ale cóż ten typ tak
                              chyba ma i już:)
    • Gość: Łebski Doug (Picu) Ortodoksyjne zdanie n/t lokalu Ye Olde Goat IP: 62.179.64.* 15.12.02, 19:18
      Aj waj. Byłem tam w szabas i nie było koszernego picia. Aj waj. Złamałem
      swoje zasady, bo my nie poruszamy się po mieście w szabas a tu inch allach
      nie ma koszernego piwa. Słuchajta goje, to nie reprezentuje naszej kultury
      wcale a wcale. Nie wróże im długiej przyszłości. Ale pozdramiam Waltera
      Sobchaka. Szalom.
      • Gość: lulea Re: Ortodoksyjne zdanie n/t lokalu Ye Olde Goat IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 21:23
        byłam tam kiedys spędzać sylwestra ( 2 lata temu ) i było koszmarnie -
        zwłaszcza ze przybyli skądes cyganie i fałszowali, zamiast spiewać.
        • lebski_doug Re: Ortodoksyjne zdanie n/t lokalu Ye Olde Goat 15.12.02, 21:47
          Ojojoj toż to musiało być straszne, lecz nie łam się córko, rzecz gorsza
          spotkała Rabina Helmholtza gdy w szabas wybrał się do Klubu Otwartego, goje
          zabrali mu myckę i rzekli, że nie wpuszczają podstarzałych hipisów. Jeszcze raz
          powiadam nie polecam go.
        • lebski_doug Re: Ortodoksyjne zdanie n/t lokalu Ye Olde Goat 15.12.02, 22:06
          Co do cyganów to muszę przyznać, że od wielu lat mam z nimi problemy z tą ich
          wiarą w boga Księżyca oraz ich wędrownymi taborami (budzą mnie rano bo mieszkam
          na ulicy z kostki brukowej). Szczególną ostrożność radzę zachować na tego co
          lubi psi, bo jak go spotkać to ojojoj.
          PS Sobchak kiedy gramy i co u Jesusa?
          Mam nadzieje, że nie w szabas.
      • skks Re: Ortodoksyjne zdanie n/t lokalu Ye Olde Goat 15.12.02, 21:24
        A tak dokładnie to o co Tobie chodzi? Możesz przybliżyć. Proszę.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka