Gość: Andrzej Paulo
IP: *.geol.agh.edu.pl
19.05.06, 20:45
Jakakolwiek inwestycja bez oceny jej oddziaływania na środowisko jest
niedopuszczalna. Tak mówi polskie prawo. A co dopiero inwestycja w Parku
Narodowym (i to najwyższej rangi).
Jeśli ktoś myśli, że kopuła szczytowa Kasprowego Wierchu jest odporna na
dotychczasowy ruch turystyczny, regulowany mniejszą przepustowością kolejki,
niech spojrzy, jak wygląda sąsiedztwo ścieżek. Ludzie nie mieszczą się od
dawna na wyłożonym kamieniami szlaku i zniszczyli (na zawsze) wątłą pokrywę
glebową i trawy na stoku Kasprowego i Beskidu. Trudno będzie zamaskować to
szpetne zniszczenie. Patrząc na piękną panoramę szczytów, zawsze na pierwszym
planie dostrzeżemy zadeptaną przyrodę ... i śmieci, zanim wiatr nie wywieje
ich w inną część Parku Narodowego. Czy trudno zgadnąć, co będzie, gdy liczba
turystów się zwielokrotni ?
Panie Ministrze Środowiska, Panowie Posłowie i Senatorowie, czy jest wam to
obojętne ?
(Autor jest geologiem, profesorem (AGH), taternikiem, członkiem TOPR)