Gra pozorów w Tatrach

IP: *.geol.agh.edu.pl 19.05.06, 20:45
Jakakolwiek inwestycja bez oceny jej oddziaływania na środowisko jest
niedopuszczalna. Tak mówi polskie prawo. A co dopiero inwestycja w Parku
Narodowym (i to najwyższej rangi).
Jeśli ktoś myśli, że kopuła szczytowa Kasprowego Wierchu jest odporna na
dotychczasowy ruch turystyczny, regulowany mniejszą przepustowością kolejki,
niech spojrzy, jak wygląda sąsiedztwo ścieżek. Ludzie nie mieszczą się od
dawna na wyłożonym kamieniami szlaku i zniszczyli (na zawsze) wątłą pokrywę
glebową i trawy na stoku Kasprowego i Beskidu. Trudno będzie zamaskować to
szpetne zniszczenie. Patrząc na piękną panoramę szczytów, zawsze na pierwszym
planie dostrzeżemy zadeptaną przyrodę ... i śmieci, zanim wiatr nie wywieje
ich w inną część Parku Narodowego. Czy trudno zgadnąć, co będzie, gdy liczba
turystów się zwielokrotni ?
Panie Ministrze Środowiska, Panowie Posłowie i Senatorowie, czy jest wam to
obojętne ?
(Autor jest geologiem, profesorem (AGH), taternikiem, członkiem TOPR)
    • Gość: jarbiak Re: Gra pozorów w Tatrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 00:01
      Konieczność modernizacji kolejki na Kasprowy nie jest i, co istotne, nigdy
      zasadniczo nie była kwestionowana chyba przez nikogo. Problemem spornym jest
      natomiast "od zawsze" jej przepustowość po remoncie. To właśnie o to trwa ta
      cała awantura, ale przecież w istocie chodzi wyłącznie o większą KASĘ, którą
      PKL chce kosić w jak największej wysokości nie licząc się z nikim i niczym.
      Wszak dwa razy więcej pasażerów, to dwa razy większy szmal. Podobno w maju ma
      się rozpocząć modernizacja - Komisjo Europejska: do dzieła! Wszyscy miłośnicy
      piękna, ciszy i majestatu Tatr: nie pozwólmy postawić się przed faktem
      dokonanym! Zwracam się min. do KE, bowiem na polski rząd nie ma co liczyć.
      Podobno sam premier Marcinkiewicz zlecił swoim urzędnikom wszelką pomoc w
      szybkiej realizacji koncepcji modernizacji kolei, a zważywszy na fakt -
      też "podobno"- iż odwiedził on Tatry niedawno...po raz pierwszy w życiu (sic!),
      ma o nich mniej niż blade pojęcie, chociaż wygląda na uczciwego człowieka. Tak,
      on chyba jeszcze tak...
      Jednym słowem: czas bić na alarm!!! Wszędzie, a szczególnie na formu
      publicznym. Tatromaniacy: do dzieła!
      Pozdrawiam.
    • Gość: Jerzy Mościcki Re: Gra pozorów w Tatrach IP: *.geol.agh.edu.pl 21.05.06, 19:25
      Tatry są dobrem ogólnonarodowym. To jest trywialne stwierdzenie - ale czy na
      pewno? Czy my, jako społeczeństwo możemy sprzedać perłę naszej przyrody grupie
      wybrańców mających pieniądze i chcących mieć tych pieniędzy jeszcze więcej?
      Tatry ...
      Czymże one są ?
      Są wyjątkowym, wspaniałym przykładem wysokogórskiej przyrody typu alpejskiego.
      Jedynym w tej części Europy.
      Ich wartością jest właśnie TA przyroda i TEN właśnie krajobraz.
      Są ludzie, prości i utytułowani, bogaci i biedni, zdrowi i chorzy, którym
      tatrzański, postrzępiony krajobraz śni się po nocach. Ilu ich jest - myślę, że
      setki tysięcy - może więcej. Jest też wiele Pokoleń, rozsianych po różnych
      cmentarzach - znaleźć ich można i na Pęksowym Brzyzku i na Powązkach - Pokoleń
      które wiele, bardzo wiele uczyniły, by chronić Tatry i by powstał tam Park NARODOWY.
      We współczesnym podejściu do spraw ochrony przyrody, przyrody kurczącej się i
      zdominowanej przez człowieka, gdyby nie było kolejki - nikt nie zdecydowałby się
      obecnie na jej budowę. A powstała przecież 70 lat temu z pogwałceniem wszelkich
      norm prawnych ! Wygląda na to, że sytuacja taka może się powtórzyć!
      Oprócz wspaniałych przeżyć estetycznych, których Tatry dostarczają tym
      Wszystkim, którzy o własnych siłach przemierzają górskie szlaki, Tatry były i są
      natchnieniem dla poetów, pisarzy, malarzy, kompozytorów i Innych - Zwykłych,
      Szarych. Czy kolejka linowa na Kasprowy Wierch była lub jest dla kogoś takim
      natchnieniem ?
      Narciarstwo na Kasprowym wymaga pieniędzy. To nie dla biedaków, a zwłaszcza dla
      dzieci niezamożnych rodziców (zresztą one najczęściej i tak wakacje spędzają w
      domu - to nie o nie troszczą się pomysłodawcy rozbudowy). Nie widziałem tam
      nigdy szusujących uczniów z niezasobnych szkół - gdzieś z Polski. To nie jest
      Góra dostępna dla takiej Młodzieży. Mozna Ją natomiast spotkać na Szlaku, w lecie.
      Dlaczego o rozbudowie kolejki mają decydować ludzie, którzy nie znają się na
      tatrzańskiej Przyrodzie, na jej ochronie, na tym co jest Dobrem Społecznym, a
      znają się na Interesach grupowych, na biznesie (najchętniej swoim) ? Ilu
      naukowców polskich znających się na Rzeczy popiera pomysł rozbudowy kolejki ?
      Ilu NAUKOWCÓW z Rady NAUKOWEJ TPN jest za tą rozbudową ?

      Sądzę, że jest to sprawa OGÓLNONARODOWA. Tu trzeba zasięgnąć opinii społecznej.
      Jestem pewien, że Społeczeństwo - RZETELNIE POINFORMOWANE - stanie po stronie
      Ochrony Parku Narodowego.
      Sądzę również, że stosowne organy Unii Europejskie - również.

      Czy Społeczeństwo jest o tym wszystkim dobrze poinformowane?
      Jak wygląda problem ? Przykład.
      Czy pomysł otwarcia bufetu (maleńkiego - na początek)w Katedrze na Wawelu jet
      zły ? Bufet będzie działał tylko przez godzinę dziennie - obiecujemy. I tylko
      jeszcze udostępnimy fragment posadzki katedralnej, żeby tak każdy mógł wyryć
      gwozdziem swoje imie. Dobry pomysł, prawda ?
      Jeden jest Wawel i jedne są Tatry. Mają wspólną cechę.
      Są Dobrem, są Dziedzictwem Narodowym.


    • Gość: Jerzy Mościcki Re: Gra pozorów w Tatrach IP: *.geol.agh.edu.pl 21.05.06, 19:33
      Zapomniałem się przedstawić
      Jerzy Mościcki, geofizyk, taternik, narciarz - Wydział Geologii, Geofizyki i
      Ochrony Środowiska - AGH - Kraków
    • Gość: Józek Re: Gra pozorów w Tatrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:34
      To park narodowy, zatem własność narodu, zatem proponuję referendum z kilkoma
      opcjami do wyboru. 1. Czy chcesz likwidacji wszystkich kolejek narciarskich, w
      tym kolejki na Kasprowy Wierch, oraz rekultywacji terenu, przywrócenia do
      pierwotnej dzikości oraz likwidacji zabudowań na szczycie z pozostawieniem
      dyżurki TOPR, stacji meteo? To pytanie do ponad 20 mln dorosłych Polaków i 60%
      na pewno powie że chce dzikiej przyrody, a bogaci narciarze niech idą w CHOLERE
      w inne góry i na Słowacje!

      2. Pytanie - czy chcesz przymusowego wykupu gruntów prywatnych górali w
      granicach TPN? Przypominam że górale bez nijakiego zmiłowania mordują lasy od 20
      lat w Dolinie Chochołowskiej i gdyby JPII szedł znowu szlakiem papieskim
      dostałby zawału na golizny, zniszczenia, cieżki sprzęt, stoki do gołej ziemi
      odarte z gleby. Drogi. Po prostu SZOK. Byłem tam wiele lat temu i byłem w SZOKU.
      Górale chronią przyrodę po DUDKOWEMU... Należy Was po stalinowsku potraktować,
      to jedyne wyjście walki z egoistami, egocentrykami, zanim całe Tatry zniszczycie
      bandyci miejscowi z ciupazkami i mafia naciarska, biznesowa! Gdyby nie Zamojski
      i PRL po II wojnie, to mieliśby Beskid Śląski w Tatrach, to komunie zawdzięczamy
      parki, wykup ziemi, nie zawsze może sprawiedliwy, ale liczy się PRZYRODA. Na
      każdej górze schroniska, hotele, pensjonaty, ośrodki, wyciągi. Lasy wycięte.
      Rezerwaty zadeptane, rozjechane. Tego chcemy? Osiedli w Tatrach? Mało tego syfu
      w samym Zakopanem? Jak można było zniszczyć założenie góralskiego miastecznka...
      SZOK.

      3. Pytanie, czy jesteś za umiarkowaną przebudową drzewostanu przez TPN, czy
      taktyki wyrębu świerków do zera i zalesiania bukami, mieszankami. Obecnie lasy
      są niestety zwykle świerkowe nawet nisko, a tam powinna być m.in buczyna.
      Obawiam się że przez 20 lat demokracji niewiele przebudowano lasów. Wystarczy
      wiosną ocenić z góry lasy i jesienią po kolorach... Zobaczcie jak jest w
      Bieszczadach, czy w Beskidzie Niskim. Tam jest bajkowo kolorowo, lasy są
      mieszane naprawdę. Moim zdaniem 20 lat, a nawet więcej to sporo czasu na
      przebudowę. Pojawiło się trochę jarzębin... ale gdzie BUKI, jodły, limby?

      Podsumowując. Moim zdaniem Polacy w zdecydowanej większości chcą kary śmierci
      dla zwyrodniałych morderców i także chcą po wsze czasy całych DZIKICH TATR,
      gdzie nie będzie miejsca na 100 osobowe wycieczki śmiecących dzieciaków, opitych
      grup integracyjnych - firmowych, kolonie, obozy tak liczne. Schroniska mają
      służyć indywidualnym prawdziwym turystom, najwyżej w kilkuosobowych grupkach,
      rodzinach. Nie ma tu miejsca dla narciarzy, wynocha także z NOSALA! Ta górka
      jest wspaniała i kto zna szlak z Kuźnic to potwierdzi, piękny jest też szlak
      dalej, szpecą siatki, drogi narciarskie. Wynocha. Niech zdecyduje REFERENDUM!
      Tyle się mówi o demokracji, społeczeństwie obywatelskim zatem niech będzie
      PRAKTYKA, a nie tylko słowa opozycji i rządu. Kto zorganizuje referendum? Na
      partie polityczne nie można liczyć. Sami narciarze. Zatem ekolodzy. Nie dzielmy
      się na lewaków i nacjonalistów choć RAZ! Skoro na Giertycha zebraliście 60 tys
      podpisów, to zorganizujmy ANTYNARCIARSKIE REFERENDUM, zbierzmy 500 tys podpisów
      i będzie referendum! Zobaczymy co myśli cała Polska, polonia o Tatrach,
      narciarstwie. Nikt się nie odważy tego zrobić, jedynie my miłośnicu dzikiej
      przyrody możemy ZMUSIĆ bandytów narciarzy do ustępstw. Do kapitulacji. Wynocha z
      Tatr! Wynocha z parków narodowych! Z cennych przyrodniczo obszarów. To mnie nie
      wolno rowerem podjechać na Halę Ornak, od lat do Morskiego Oka, w wiele
      isteniejących dróg leśnych, a wpuszcza się ratraki, ciężki sprzęt, miliony
      ludzi, którzy nienawidzą przyrody? Gdybyście narciarze kochali Tatry, to
      przyszlibyście pieszo. Macie cały świat, zostawcie nam TATRY. To katedra - tu
      się modlą turyści, zachwycają. Uszanujcie wolę narodu bandyci na dwóch
      deskach!!! Zniszczczyliście całe otoczenie Kasprowego, Nosala, Gubałówkę. Co
      teraz? Mogielica, Pilsko, Babia Góra. Na każdej górze chcemy wyciągi i kolejki?
      Tatry niech całe staną się dzikie, schroniska muszą być bardziej ekologiczne.
      Chcemy demokracji, chcemy zadecydować o losie Tatr, Kasprowego Wierchu,
      narciarstwa w naszych najcudowniejszych górach. Niech Słowacja ma prymat w
      narciarstwie w Tatrach. Nie wygramy z nimi i tak. Współpracujmy, poprawmy
      KOMUNIKACJE.
Pełna wersja