Jezus Maria...

25.05.06, 11:12
jaki piękny i gustowny czarny kapelusik...wieńczy tę kształtną główkę...
nooo jest coś i w tym oblizywaniu warg i tym szalonym uśmiechu....och i
ach....a jaka mamusia musi być szczęśliwa....
trudny
A czy spowiednicy też prowadzą teczki?
    • trudny2002 Re: Jezus Maria... 25.05.06, 11:21
      Pan Prezydent czyta...mizernie. Smutne bo można było sie nauczyc...
      No i jak dotąd nie wspomniał o winie Platformy...a to już cenne.
      No ale jak wiara to i ofiara...wiec musi być i wina...
      "odpuść nam nasze winy..."
      trudny
      • Gość: wredna_jedza Re: Jezus Maria... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 11:23
        A jaka w tym wina Platfusków, że przyjeżdża do nas Benedykt?
        • trudny2002 Re: Jezus Maria... 25.05.06, 11:25
          no wiesz można poczekac i jesli ktos odkryje zwiazki miedzy dziadkiem pewnego
          Pana a historyczna juz przeszloscia Goscia...to moze sie okazac, ze to sluzby
          mieszają...tylko czekac, tylko czekac...:)))))))))))))
          trudny:)))))))))))))))))))))))))))
      • goesha Re: Jezus Maria... 25.05.06, 11:25
        i jeszcze krztusi sie i kasla...a zakrztusil pierwej przy Unii Europejskiej:) to znak jakis chyba:)
        • trudny2002 Re: Jezus Maria... 25.05.06, 11:28
          chory , przyszedł...a mógłby leżeć...kaszel, bulgotanie...dziwne
          odgłosy...nerwy?
          No ale pięknie mówi....pięknie...
          Zapewne słucha Go i pan Cymański z mamusoia...i marszalek Jurek...i wielu
          jeszcze wpada w zachwyt...
          Tylko dlaczego te wspomnienia nie mogą opuścić pana Prezydenta...i kto napisał
          ten stek komunałów ukierunkowanych na jątrzenie zza ałszywego pokłonu. Szkoda,
          ze taka reprezentacja gra na inaugurację z nieco innymi ale Niemcami...:)))
          trudny
          • trudny2002 No i co dość ważne 25.05.06, 11:31
            Wasza Świątobliwość a nie jakaś "świętobliwość" szanowny Panie Prezydencie...
            Od człowieka kulturalnego wypada wymagać elementarza...trochę mi wstyd, ze Pan
            nie bardzo wie co mówi...:)))
            trudny
            • krzychut Re: No co ty, od kogo wymagasz...nt 25.05.06, 11:33
              • trudny2002 Od Reprezentanta..nt 25.05.06, 11:38
            • Gość: Irek Re: No i co dość ważne IP: *.chello.pl 25.05.06, 17:40
              A kiedyż to On - i czym - zasłużył sobie na miano człowieka kulturalnego?
              Zwłaszcza u ciebie, coś jest wymagający? Bo ja go nie widziałem ani nie słyszałem ani razu mówiącego tak, żeby moja pani profesor powiedziała: patrzcie i uczcie się, jak się zachowuje kulturalny człowiek; a do tego na stanowisku.
              Może to takie nawyki. Był w końcu szefem pewnego resortu, który nie słynie z salonowych zwyczajów.
    • Gość: kiko Re: Jezus Maria... IP: *.net.autocom.pl 25.05.06, 11:45
      A podaliście już sobie znak pokoju, drodzy bracia i siostry, wszak
      to Papa przybył?
      • krzychut Re: Jezus Maria... 25.05.06, 11:48
        Gdybyś chodziła do kościoła, to wiedziałabyś, że znak pokoju się przekazuje a
        nie podaje.
        Przekazaliśmy sobie znak pokoju, ale wstyd pozostaje wstydem.
        • trudny2002 Na chłodno więc... 25.05.06, 11:58
          Szanowna Kiko...tak juz jest, ze nie wystarczy pełnić nawet z wyboru
          powszechnego funkcję...trzeba koniecznie wypelniac obowiazki bodaj w
          standardzie jaki nie budzi wątpliwości. Niestety Pan Prezydent Kaczyński Lech ,
          ilekroć pokazuje się oczom ludzi równiez i tych którym prezydentuje, stawia
          tychże w sytuacji kłopotliwej...bo nie wiem czy wybierał ktokowleike postac ,
          która ma elementarne problemy z zachowaniem, ze stosowaniem obowiazujacej
          etykiety, protokołu dyplomatycznego...no zwyczajnie i po chłopsku...dla mnie
          jest przykrym kiedy reprezentuje mnie jako Obywatela Polski wobec oczu
          wszystkich ludzi...człowiek, który prezentuje wiecej cech nieokrzesanego
          prymitywnego prostaczka którego przerasta godność jaką sprawuje. To smutne ale
          wcale nie az tak nieobiektywne. I to nie zarzut...ale konstatacja tego co jest
          czytelne nad hasełka...takie jest życie.
          trudny
          • Gość: kiko Re: Na chłodno więc... Szanowny Trudny! IP: *.net.autocom.pl 25.05.06, 12:04
            Tak masz racje trochę, myślę że to z "nerw", bo przecież jest to człowiek
            z inteligenckiej rodziny. Taki paraliż, czyli trema może być czasem nie
            do pokonania. Powinien trochę potrenować na przykładzie, np......(?)
            • trudny2002 Trenował od kilkunastu lat...:)) 25.05.06, 12:17
              Ot zdarza sie Kiko, ze czasem ktos ambitny obiera niewałsciwa dyscyplinę:)))
              trudny
              Pan Kaczyński był politykiem od wielu lat...i jest...niestety niektórych cech
              nie potrafi wyeliminowac a innych nie potrafi sie nauczyc...szkoda, smutne, ale
              i przykre ze to jest takze i mój reprezentant.
              Był prezydentam Warszawy, szefem NIK, ministrem i Bóg raczy wiedzieć kim
              jeszcze...ale osobowo pozostał zakompleksionym bardzo nieciekawym
              człowiekiem...no odrobinę sensowniejszym od brata:)))
              trudny
          • Gość: dzwonnik Re: Szanowny Panie trudny2002 IP: *.kompania.net 25.05.06, 12:15
            Mimo wielu różnic w poglądach, jakie między nami występują są też i duże
            zbieżności a to cieszy mnie niezmiernie.
            • trudny2002 Re: Szanowny Panie trudny2002 25.05.06, 12:19
              no ale jak nagle tak sie okaze ze jednak nie tamte przekonania ale myśłenie
              ludzi potrafi jednac...no to wiesz. Zarzut gotowy ze w porozumieniu i wspólnie
              powołuje sie zwiazek w celu obalenia...albo co...
              Pozdrawiam i nie wiem dlaczego jednomysłność na każdym polu musiala być tym co
              ludziom kaze isc w jednym kierunku. nawet jesli da rozmaitymi drogami:)))
              trudny
        • Gość: kiko Re: Jezus Maria... IP: *.net.autocom.pl 25.05.06, 11:59
          A więc prekażcie go sobie przez podanie czegokolwiek, jak rozumiem,
          niekoniecznie zaraz ręki...
          A co do meritum, czyli sprawy zasadniczej, żadnych refleksji, drodzy bracia
          i siostry???
          • trudny2002 Refleksyjnie... 25.05.06, 12:13
            jest pewna trudność jeśłi idzie o refleksje. Ale proszę...
            mam wrazenie, ze pan Prezydent nie potrafi zapanowac nad emocjami i w sposób
            pozostawiający wiele do życzenia jeśłi idzie o formę, oraz wiecej jeśłi idzie o
            tresc ( nader czeste naduzywanie sloganów i rozmijanie sie z realnie
            wystepujacą prawdą, oraz powolywanie sie sytuacyjne na autorytety itp)wystąpił
            jako także i mój reprezentant w oficjalnej uroczystposci powitania głowy
            Kościoła. I zrobił to tak, ze przysłania swoją nieudolnoscią możliwość pełnego
            przemyśliwania istoty tej ważnej . To nie niemiecki polityk trafił na polską
            ziemię i nie dla załatwiania spraw tu przybył...
            Dlatego znak pokoju masz jak przystało na rzeczywiste takie wlasnie przeze mnie
            traktowanie drugiego...ale to w zadnym razie nie wyjasnia niczego jesli idzie o
            niestety fatalne prezentowanie sie jako Prezydenta, pana lecha kaczynskiego.
            Nie mam nic przeciw urzędowi, ale osoba kolejny raz pokazuje ze to nie jest
            miejsce dla ludzi przypadkowych nawet kiedy w swej przeszłości mieli okresy
            bliskości ze sprawami waznymi. Zresztą obydwaj bracia czesto prezentuja swoje
            kompleksy i jeszcze czesciej usiluja przykryc juz sam nie wiem czym niedostatki
            których u nich niestety coraz wiecej widac. To tyle...
            A smutne ze takie spostrzezenia nasuwaja sie bez hipokryzji przy kazedej
            nadarzajacej sie okazji publicznego wystapienia ktoregokolwiek z nich...
            Zwyczajnie smutno.
            trudny
            • Gość: kiko Re: Refleksyjnie... IP: *.net.autocom.pl 25.05.06, 12:27
              Nie smuć się, trening czyni mistrza. A zatem troszkę jeszcze cierpliwości.
              BTW, dlaczego w przypadku Lecha W. tak to nie żenowało?
              No i też były kapelusze...
              • Gość: Farfocel z LPR Re: Refleksyjnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:07
                Atak na Radio Maryja ukazał, że z jednej strony stoją komunistyczne elity, z
                drugiej zaś cały naród – Antoni Macierewicz

              • trudny2002 Re: Refleksyjnie... 25.05.06, 13:17
                Gość portalu: kiko napisał(a):

                > Nie smuć się, trening czyni mistrza.

                Do pewnych funkcji lepiej jesli osoby przystepuja jako przygotowani. Trudno
                finansowac trening o dlugosci kadencji:)))
                A zatem troszkę jeszcze cierpliwości.
                Cierpliwosc mozna miec dla bliskich, ale dla nieprzejednanych i jednak
                mizernych kretdyt krótki...:)

                > BTW, dlaczego w przypadku Lecha W. tak to nie żenowało?
                > No i też były kapelusze...
                Rzecz nie w kapeluszach i ...no widzisz jak Cie boli ten Lech Wałęsa...ale On
                był autentyczny, był elektrykiem i jednak mimo ze znacznie prosciej potrafił
                ogarniec znacznie wiecej. Nawet i spontanicznie objawianym niekiedy zabawnym
                jako zbitki słowem.
                Rzecz w autentycznosci, prawdzie i uczciwosci nie deklarowanej a
                isniejacej...:) Nikifor spokojnie moze wisiec w miejscu na pozór nie dla
                nigo...ale juz pan jasio co Nikifora ma chec udatnie nawet udawac...nie.:)))
                Proste dosc i nie mow mi ze dla Ciebie niejasne...:)))
                Pozdrawiam...
                :)))trudny
          • Gość: Irek Re: Jezus Maria... IP: *.chello.pl 25.05.06, 17:44
            Co do meritum, to chętnie bym Go przekazał - jako znak pokoju - choćby panu Putinowi. Też taki subtelny gołąbek...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja