Dodaj do ulubionych

wieczorna KRONIKA

08.06.06, 22:05
witam
W dzisiejszej wieczornej Kronice apelowano o skladanie ofert na zamiane
mieszkan komunalnych.
Jako te lokale pokazywano nieoddane jeszcze nowe budynki SOBOLA IV etap i
nowe Proinsu.
Ten temat poruszano na tym forum wczesniej - ale mowiono chyba o innych
budynkach.
Juz sie pogubilem, o ktore w koncu chodzi.
Obserwuj wątek
    • sceptykkk Re: wieczorna KRONIKA 09.06.06, 08:03
      Z niecierpliwoscia oczekuje na jakis blyskotliwy (jak zawsze) komentarz
      micholinka... :)
    • emrg Re: coś na temat 09.06.06, 11:52
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3405237.html
      "Kilka miesięcy temu "Gazeta" ujawniła, że blisko 300 mieszkań należących do
      gminy stoi puste. Magistrat tłumaczył wówczas, że czeka na uruchomienie programu
      zamiany. Dziś mija termin składania wniosków. Chętnych jest zaledwie 70. Kto
      zamieszka w pozostałych lokalach?


      Program zamiany miał być formą nagrody za dobre sprawowanie dla lokatorów,
      którzy regularnie płacą czynsz, dbają o miejski lokal, cieszą się dobrą opinią
      sąsiadów i administracji. Prezydent liczył, że nowe przepisy uspokoją protesty
      mieszkańców, którzy obawiają się komunalnych lokatorów. Urzędnicy zapewniali, że
      zostaną oni dokładnie "prześwietleni" na policji, straży miejskiej i w
      administracji dotychczasowego miejsca zamieszkania. Gwarantem tego, że będą
      płacić czynsz i dbać o lokal, miały być odpowiednio wysokie dochody - 716 zł na
      osobę (w przypadku gospodarstwa wieloosobowego) i 1014 zł (w przypadku osoby
      samotnej). W zamian mają dostać szansę na wprowadzenie się do zupełnie nowego
      mieszkania, m.in. przy ul. Cieślewskiego (127 lokali), ul. Borkowskiej (126),
      lub ul. Obozowej (19 mieszkań, część została już zasiedlona). Na ich miejsce
      mają się wprowadzić osoby z tzw. listy.

      Dziś mija termin

      Dziś o godz. 14 mija termin składania wniosków. O tym, kto się zakwalifikował na
      kolejny szczebel, będzie wiadomo za trzy dni, kiedy urzędnicy otworzą koperty z
      ofertami. Jednym z warunków jest zaproponowanie stawki czynszowej wyższej niż
      4,42 zł za metr kwadratowy. Magistrat zapowiadał, że urządzi swego rodzaju
      przetarg. Lokal "dostanie" ten, kto zaproponuje najwyższy czynsz. Kolejnym
      etapem ma być komisja weryfikacyjna, która oceni m.in. stan techniczny
      dotychczas zajmowanego mieszkania. Jeśli okaże się, że konieczny jest remont,
      lokator będzie musiał na niego wyłożyć z własnej kieszeni do 4 tys. zł. W
      przeciwnym razie przeprowadzka nie będzie możliwa. Do wczoraj chęć zamiany
      mieszkania zgłosiło zaledwie 70 osób. Nawet jeśli wszyscy zostaną pozytywnie
      zweryfikowani, to i tak do zasiedlenia pozostanie 200 lokali. Kto do nich trafi?

      Urzędnicy nie tracą nadziei

      - Na razie niczego nie przesądzamy. Został jeszcze dzisiejszy dzień.
      Niewykluczone, że część petentów zwleka ze złożeniem wniosku do ostatniej chwili
      - mówi Edward Siatka, kierownik referatu pomocy mieszkaniowej Urzędu Miasta
      Krakowa - Jeśli liczba wniosków okaże się niewystarczająca, zastanowimy się nad
      kolejną turą programu. Jeśli i ona nie przyniesie spodziewanych rezultatów,
      pomyślimy o umieszczeniu w pozostałych lokalach osób z tzw. listy - dodaje
      kierownik Siatka. - Nie ma innej możliwości.

      Miasto płaci za pustostany

      Tymczasem blisko 270 nowych mieszkań nadal stoi puste. Jak dowiedzieliśmy się w
      Zarządzie Budynków Komunalnych, miasto płaci miesięcznie za ich utrzymanie ponad
      23 tys. zł. Do tego dochodzą straty z tytułu niewnoszonego czynszu - około 83
      tys. zł. Urzędnicy twierdzą, że pierwsi lokatorzy wprowadzą się tam na przełomie
      lipca i sierpnia. Kiedy wprowadzą się ostatni? Nie wie nikt. Podobnie jak tego,
      kto ostatecznie zamieszka w lokalach, na które miasto wyłożyło blisko 39 mln zł.

      Dla "Gazety"

      Kajetan D'Obyrn, radny PO: Finał programu zamiany mieszkań jest świetnym
      podsumowaniem czteroletniej polityki mieszkaniowej prezydenta Majchrowskiego. Z
      jednej strony jest gigantyczna kolejka do gminnych lokali, a z drugiej puste
      mieszkania. Traci i miasto, i mieszkańcy. Moim zdaniem urząd wykazuje się zbyt
      małą aktywnością. Nie można czekać z założonymi rękami, aż zgłoszą się chętni.
      Trzeba wyjść im naprzeciw. Zachęcić. Wyciągnąć osoby z listy, ale tylko te,
      które zgodzą się na przetwarzanie ich danych osobowych. Nie można robić komuś
      prezentu za 100 czy 200 tys. zł, nie mając pewności, czy będzie o niego dbał."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka