Dodaj do ulubionych

tylko dla palaczy

12.02.03, 22:18
Nie byłem nigdy palaczem, może dlatego...


Są ludzie, którzy czekając na środki komunikacji
miejskiej ćmią sobie papierosy, a gdy nadjeżdża to, w
co pragną wsiąść, zaciągają się szybko i łapczywie,
stojąc już niemal na schodach. Jeśli do nich należysz,
Czytelniku, proszę, schowaj peta do kieszeni, w puszke
jakąś wepchnij, cokolwiek, ale nie rzucaj go na ziemię
potęgując syf, który panuje w Mieście, które nigdy nie
będzie - jego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew A z balkonu IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 08:57
      też wywalają na trawniki!

      Raz studenty zrobiły sobie impreza i stadnie paliły na balkonie w kilkanaście
      osób naraz. Rano pod balkonem biało od petów:(
      Ale żem człek nerwowy:) wszystko wyzbierali:)
      • trudny2002 Tramwaje, balkony... 13.02.03, 09:00
        Nie wiem czy nie byłoby najwłaściwiej wyposażyć te obiekty w popielniczki.
        I po petach.
        Osobna sprawą jest to że nie wszystkie tramwaje i nie każdy balkon.
        Takie tramwaje dla palących i nie palących, i te dla palących mogą mieć droższe
        bilety...przecież jak ktoś lubi...
        trudny
    • adam.67 Popieram 13.02.03, 09:01
      bo doprowadza mnie do szału zachowanie takich palantów, którzy zaciągają się na
      chodniku, wchodzą do autobusu/tramwaju, a następnie, po zamknięciu drzwi lub
      jeszcze przed - wypuszczają śmierdzące wyziewy.
      Kiedyś zwróciłem uwagę jednemu wieśniakowi, żeby nie smrodził, to niemalże
      bluzgnął na mnie. Tylko chwilka uratowała tego jaskiniowca, bo już palec mej
      ręki trzymanej w kieszeni kurtki tkwił na spuście miotacza gazu. Gdyby tylko
      zareagował bardziej agresywnie, dostałby ode mnie strzał z mojego "dezodorantu".
      Tez nie jestem palaczem, i raczej unikam towarzystwa palaczy (nie mam ochoty
      truć się biernie), nie jestem bywalcem knajp ze względu na smród tytoniowy.
      Jednak jestem obojętny wobec i nie piętnuję tych palaczy kulturalnych
      (mniejszość, niestety, jak wynika z moich obserwacji), którzy szanują
      niepalących. Niech sobie kopcą, byle tylko z daleka ode mnie.
      A co do syfu petów walających się przy przystankach... ktos kiedyś próbował
      wprowadzać zakaz palenia na ptzrsyankach - i co z tego wyszło??? nawet jeśli to
      obowiązuje, to jest martwy przepis.
      • kathy38 przepis 13.02.03, 09:18
        Przepis dalej obowiązuje, ale co z tego jak i tak nikt go nie przestrzega. Ba,
        wydaje mi się, że nikt o nim nie wie.

        A jak "zabawnie" wyglądają tory tramwajowe przy przystankach - są całe w petach.
        • adam.67 Martwy przepis 13.02.03, 09:29
          A więc jednak martwy przepis :( jak wiele innych.

          Te tory przy przystankach... to wstrętny widok, który napawa mnie obrzydzeniem,
          szczególnie po deszczach, gdy ten cały syf namoknie i gnije.
    • gph a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 09:30
      wystarczy popatrzeć po mokrym chodniku..

      a to duzo trudniej sprzątnąć niż peta :(
      • Gość: Zbigniew Re: a żujący gumę??? to święci?? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 09:34
        gph napisał:

        > wystarczy popatrzeć po mokrym chodniku..
        >
        > a to duzo trudniej sprzątnąć niż peta :(

        Jak to było: "Drzazgę w oku brata widzisz, a belki ..." czy jakoś tak:)
        Petów 100 000 i jedna guma:) Może jeszcze te pestki od śliwek będziesz zauważał.
        • gph Re: a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 09:41
          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

          > Jak to było: "Drzazgę w oku brata widzisz, a belki ..." czy jakoś tak:)
          > Petów 100 000 i jedna guma:) Może jeszcze te pestki od śliwek będziesz
          zauważał

          żartujesz. jak się zima skończy, to przyjrzyj się Szewskiej..

          poza tym, gdyby były wagony dla palących w tramwajach, to niktby nie wywalał
          kiepa na sekundę przed startem, bo by mu szkoda było...
          • Gość: Zbigniew Re: a żujący gumę??? to święci?? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 09:55
            gph napisał:

            > żartujesz. jak się zima skończy, to przyjrzyj się Szewskiej..

            Dobra przy najbliższej okazji podsumuję ile jest petów a ile gum:)

            > poza tym, gdyby były wagony dla palących w tramwajach, to niktby nie wywalał
            > kiepa na sekundę przed startem, bo by mu szkoda było...

            Już to widzę drugi wagon, tłok jak sk.. i wszyscy kopcą taka lokomotywa:)
            • gph Re: a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 10:02
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

              > Już to widzę drugi wagon, tłok jak sk.. i wszyscy kopcą taka lokomotywa:)

              dla niepalących taka perspektywa powinna yć zachęcająca. w pierwszym byłoby
              luźniej i przyjemniej. Z drugiej strony częściej dochodziło by do pożarów no i
              fałszywych alarmów - bo jedzie tramwaj i się z okien kurzy że hej..
        • trudny2002 Re: a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 09:42
          Nie ma co się spierać. Żujący gumę w miejscach publicznych winni mieć do
          dyspozycji obiekty gumoprzyjmowalne. W ramach segregacji. I tak np. w lokalach
          kategorii niższej winno być dopuszczalnym pozostawianie przyklejonej gumu nawet
          i do wierzchniej części blatu stołu. Im wyższa kategoria , tym niżej, a
          lokalach ekskluzywnych gumy należałoby lokować w najniższych pięciu
          centymetrach nóg stołowych lub nóg od krzesła.
          Ekstrawagancją niech pozostanie pozostawianie żutej gumy na płaszczyznach
          luster w haalach i toaletach lub pod podeszwą pantofelka partnerki.
          Nie rozdzielałbym na gumy mietowe i inne, bowiem po nawet niedługim zuciu jest
          to detal nieistotny.
          Efektowne są pety przyklejane na gumie do ścian budynków wewnątrz i na zewnątrz.
          Żujący gumę nie są świeci, ale tez trudno ich potepiać.
          Miłosnicy zup grzybowych również zasługują na swoje miejsce.
          trudny
      • adam.67 Re: a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 09:35
        > wystarczy popatrzeć po mokrym chodniku..
        >
        > a to duzo trudniej sprzątnąć niż peta :(

        masz rację. Tyle, że guma przynajmniej nie śmierdzi
        :)
        • gph Re: a żujący gumę??? to święci?? 13.02.03, 09:40
          adam.67 napisał:

          > > wystarczy popatrzeć po mokrym chodniku..
          > >
          > > a to duzo trudniej sprzątnąć niż peta :(
          >
          > masz rację. Tyle, że guma przynajmniej nie śmierdzi
          > :)

          prawda. i z paszczy jakby mniej.
          • adam.67 Z paszczy 13.02.03, 09:52
            zaryzykuję twierdzenie, że smród z paszczy nie jest uzależniony od używania
            gumy. Czyli też inaczej: używanie gumy nie zawsze niweluje capienie z paszczy
            (jesli już to na krótko i nietrwale).
            A smród z petów jest dość trwały i zdecydowanie drażniący (szczególnie z tych
            tanich skrętów w klasie Popularne).

            A propos: czy dalej są w sprzedaży kultowe papierosy Klubowe o niepowtarzalnym
            aromacie??? (pytanie do palaczy)
            :)
            • mapmuh Do palaczy? Takich tu nie ma 13.02.03, 10:51
              Nikt w Krakowie nie pali, a przynajmniej nikt z
              Forumowiczów. Po cholerę nam te wagony dla palących i
              popielniczki? Może wystarczy pozbierać stare pety, a
              nowych nie będzie? Jeśli tę prawdę potwierdzicie,
              zobowiązuję się do posprzątania przynajmniej swojego
              osiedla.
              • adam.67 13.02.03, 10:56
                i to niemało.
                > Nikt w Krakowie nie pali, a przynajmniej nikt z
                > Forumowiczów.
                ciekawe, skąd to kontrowersyjne twierdzenie? proponuję wizję lokalną :)))))

                > Może wystarczy pozbierać stare pety, a
                > nowych nie będzie?
                Jasne, proponuję inicjatywę obywatelską w tej sprawie. Akcja "Pety do skarpety".

                >Jeśli tę prawdę potwierdzicie,
                > zobowiązuję się do posprzątania przynajmniej swojego
                > osiedla.
                Bądź ostrożny z deklaracjami, jeśli ktoś Ci to potwierdzi i udowodni to
                będziesz miał sporo roboty :))))
                • gph oczywiście, że są. 13.02.03, 11:00
                  ja w ogóle nie znam żadnego środowiska, żeby nikt nie palił.. :(
                  • adam.67 Są takie środowiska 13.02.03, 11:04
                    Są takie miejsca, w różnych rejonach miasta, przedmieść, wsi i przysiółków.
                    Takie oazy życia, enklawy o charakterze pobytu horyzontalnego i raczej
                    długoterminowego.
                    Miejsca, gdzie każdy może się wykazać nie tylko datą urodzenia, ale także tą
                    drugą spośród najważniejszych dat w życiu (czyli datą wyłączenia prądu).
                  • Gość: Zbigniew Re: oczywiście, że są. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 11:04
                    gph napisał:

                    > ja w ogóle nie znam żadnego środowiska, żeby nikt nie palił.. :(

                    A znam kilka w moim otoczeniu:)

                    Moja rodzina i moja robota czyli najwięcej czasu spędzam wśród niepalących.
                    • gph Re: oczywiście, że są. 13.02.03, 11:09
                      Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                      > gph napisał:
                      >
                      > > ja w ogóle nie znam żadnego środowiska, żeby nikt nie palił.. :(
                      >
                      > A znam kilka w moim otoczeniu:)
                      >
                      > Moja rodzina i moja robota czyli najwięcej czasu spędzam wśród niepalących.
                      toś szczęśliwy. minie pozostaje towarzystwo Świadków Jehowy, Amiszów i innych
                      takich.. i jak tu nie popalać:(
                • mapmuh Re: Są 13.02.03, 11:22
                  adam.67 napisał:






                  > ciekawe, skąd to kontrowersyjne twierdzenie? proponuję


                  wizję lokalną :)))))






                  Tezę stawiam na podstawie wypowiedzi w tym wątku. Ma on


                  tytuł "Tylko dla palaczy" a wszyscy deklarują, że są


                  wrogami nałogu.






                  Składam jednak samokrytykę, wnisek był zbyt śmiały.


                  Śmiecący palacze są, ale nie umieją czytać.


                  • Gość: Zbigniew Jak to jest z czytaniem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 11:31
                    mapmuh napisał:

                    > Śmiecący palacze są, ale nie umieją czytać.

                    Przecież wyraźnie można stwierdzić, że trudny i gph to wstrętni palacze:)
                    • gph wstrętni??? 13.02.03, 11:33
                      Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                      > Przecież wyraźnie można stwierdzić, że trudny i gph to wstrętni palacze:)

                      trudny jest wstrętny! ja tylko popalam przy piwie.
                      • Gość: Zbigniew Re: wstrętni??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 12:05
                        gph napisał:

                        > trudny jest wstrętny! ja tylko popalam przy piwie.

                        Ale w tramwaju też byś chciał:)
                      • Gość: Zbigniew Re: wstrętni??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 12:05
                        gph napisał:

                        > trudny jest wstrętny! ja tylko popalam przy piwie.

                        Ale w tramwaju też byś chciał:)
                        • gph Re: wstrętni??? 13.02.03, 12:14
                          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                          > gph napisał:
                          >
                          > > trudny jest wstrętny! ja tylko popalam przy piwie.
                          >
                          > Ale w tramwaju też byś chciał:)

                          dla innych! dla innych... nie dla siebie...
                        • wodnik74 Re: wstrętni??? 13.02.03, 12:18
                          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                          >
                          > Ale w tramwaju też byś chciał:)

                          Wiesz Zbigniew, generalnie wszyscy palacze marzą o tylko tym, żeby zapalić w
                          tramwaju :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka