jacek3142
15.09.06, 11:15
Wywiad z Prezydentem miasta Krakowa:
Nie boi się Pan teraz rozmawiać przez telefon?
– Zawsze rozmawiam przez telefon w sposób, jaki uważam za stosowny. Nie mam
nic do ukrycia, więc rozmawiam spokojnie.
Wygląda jednak na to, że władza PiS-owska zrobi, co może, żeby założyć Panu
podsłuch.
– To, co opisała „Gazeta Wyborcza”, jest karygodne. Takie sygnały docierały do
mnie już wcześniej, ale nie wiedziałem, czy temu wierzyć. Teraz podejrzewam,
że ten podsłuch już dawno jest podłożony.
I mimo to zachowuje Pan spokój?
– A czemu mam być niespokojny? Ja nie mam na to żadnego wpływu, a przez
telefon rozmawiać muszę.
To nie jest pierwszy przypadek, że władza stara się coś na Pana znaleźć.
– Nie, to już jest wręcz cały cykl. Zdążyłem się już nawet do tego
przyzwyczaić. Są to oczywiście ataki związane ze zbliżającymi się wyborami.
Zresztą nie są to tylko ataki na mnie. Warto powiedzieć, że ataki są na
każdego, kto ośmieli się kandydować na urząd prezydenta Krakowa, a nie jest z
PiS-u. Pan Stanisław Kracik z PO jak tylko zgłosił chęć startu, od razu został
skazany przez sąd za sprawy sprzed kilku lat. Zastąpił go pan poseł
Szczypiński i od razu prokuratura wszczęła przeciwko niemu bardzo gwałtowne
postępowanie.
Zapowiada się, że w Krakowie kampania wyborcza będzie wyjątkowo brutalna.
– Wbrew temu, o co prosił pan premier Kaczyński. Prosił on, aby kampania była
merytoryczna i grzeczna.
Pana to nie zniechęca?
– Nie można ustępować pola. Pan Cimoszewicz, który w pewnym momencie miał
dosyć ataków na siebie, wycofał się z wyborów prezydenckich. Nie podobało mi
się to. Ja też mam dosyć, ale byłoby to ustąpienie pola osobom, którym tego
pola nie powinno się ustępować. Wyborcy, ludzie, którzy uważają, że w Krakowie
powinno być normalnie, mogą na mnie liczyć.
Jakich jeszcze ataków spodziewa się Pan ze strony prawicy?
– Teraz spodziewam się wszystkiego.