Dodaj do ulubionych

Azrael dobił mnie na weekend!!

16.09.06, 17:54
ŻADNEGO PRZEŁOMU NIE BĘDZIE !

Śmiałe, ale prawdziwe…. ( chyba ).

Próbuje się nam wklepać w głowy, że tworzona jest IV Rzeczpospolita. Nowa,
zbudowana na nowych podstawach, według nowych praw i idei. Przez nowych
ludzi, nie skorumpowanych, mających za sobą świetlaną przeszłość i takąż
przyszłość.

Nic podobnego – IV RP nie ma i nie będzie. To jest polityczny humbug,
stworzony w tylko w projekcie marketingu politycznego braci Kaczyńskich – na
potrzeby doraźnej walki politycznej, walki która się nigdy nie kończy – a jak
się skończy – to będzie również to koniec tej formacji. Jest to marketingowy
plan mający zrealizować tylko i wyłącznie prywatne plany Jarosława i Lecha
Kaczyńskich

Aby zaistniała nowa wartość Państwa, muszą zostać zmienione prawo, struktura
władzy, kryteria oceny rzeczywistości i przeszłości, - i to co
najtrudniejsze – musi zostać zmieniona świadomość obywatelska.

I każdy się musi zastanowić – czy nowe władze zrobiły w tym kierunku jakieś
kroki i czy sa to kroki w dobrym kierunku.

Według mnie na obydwa te pytania trzeba odpowiedzieć przecząco, co postaram
się udowodnić dalej

Kaczyński szedł do wyborów z kilkoma hasłami – naprawy Państwa, wzmocnienia
władzy ustawodawczej, walko z korupcją, zmiany struktury wymiaru
sprawiedliwości oraz oczywiście zmianą konstytucji. Jednak nadrzędnym celem
Kaczyńskiego było rozbicie struktur służb specjalnych oraz głębokie zmiany w
resorcie związanym z bezpieczeństwem.

Wydaje się to dosyć logicznie, pod warunkiem, że te działania miałyby
wzmocnić struktury Państwa demokratycznego, a nie miały być narzędziem walki
politycznej i ideologicznej Prawa i Sprawiedliwości z przeciwnikami
politycznymi.

Kaczyński doskonale zdawała sobie sprawę z tego, jeszcze przed wyborami, że
zmiany w konstytucji nie będą łatwe.

I zakładał, ze będzie dochodził do tych zmiany powoli, za pomocą powolnej
zmiany praw aa, regulacji w poszczególnych sektorach - czyli metodą kroków –
stanowczych, ale nie radykalnych – być może we współpracy z Donaldem
Tuskiem, zmian organizacji służb państwowych a także struktury aparatu
represji. Stąd taki nacisk na działania w sferze służb specjalnych, służb
mundurowych i wojska.

Przy omawianiu zagadnień konstytucyjnych, Jarosław Kaczyński skrzętnie
ukrywał, że zamierza wzmocnić władzę wykonawcza w postaci Prezydenta. Nawet
zakładał jej ograniczenie we wstępnych projektach – oczywiście pod kątem
tego, że Prezydent nie będzie z jego nadania .Twierdził, że w Polsce istnieje
5 ośrodków władzy wykonawczej – w tym KRRiT oraz Rada Polityki Pieniężnej.
Już taka gradacja mówi bardzo wiele o tym jak pojmuje on zakres władzy – nie
jako władzę konstytucyjną, w ramach porządku prawnego – lecz władzę
faktyczną, sprawowaną za pomocą różnych instrumentów nacisku.

Pierwotnie KRRiT miała zostać zlikwidowana – bez podania alternatywy – ale
zorientował się – że tego instrumentu nie może wypuszczać z rąk. RPP miał
również zostać zlikwidowana, a jej prerogatywy – oddane prezesowi NBP –
oczywiście nie wspominał o ograniczeniu niezależności banku centralnego.

W projektach programowych również znalazły się zapisy dotyczące likwidacji
prerogatyw Komisji Nadzoru Bankowego oraz rozbicia systemu korporacyjnego
prawników. Ale w projektach i zapowiedziach nie znalazło się nic z tego, co w
przeciągu ostatnich miesięcy budzi tyle kontrowersji – CBA i wprowadzenie
jednolitego nadzoru finansowego. I nie wiele z tego co było clou programu
gospodarczego – „Tanie państwo”

O tym co z planów zostało a co okazało się tylko zasłona dymna – w części
drugiej



Azrael

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka