doktor_hiszpan
17.09.06, 14:53
Miłe Panie, Dostojni Panowie,
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3622253.html
tak oto opary absurdu generowanego przez "władzunię" osiągnęły stan pary
nasyconej.
Trzeba by się dobrze namęczyć, żeby wymyśleć coś równie pociesznego, jak
nieopłacanie marszałkowi województwa kosztów podrózy służbowych odbywanych w
sprawach województwa.
To jest szkodzenie mojemu regionowi.
Przewodniczący przerżnąłby sprawę w każdym sądzie. Ale jego mocodawcy (sam
przecież na to nie wpadł, chjoć jest magistrem WF-u z późniejszymi znmianami)
myślą, że sądy to też jest zabaweczka, tylko taka dla większych chłopaków.
To nasze województwo - Województwo Małopolskie.
Marszałek tego Województwa,Janusz Sepioł, jest demokratycznie wybranym
marszałkiem.
Ja mam dość - już mi się przejadło znoszenie tych idiotyzmów.
Dlatego apeluję do ludzi dobrej woli o zbiórkę środków na podróże służbowe dla
Pana Marszałka. Jeżeli akcja zostanie nagłośniona, to może ktoś się puknie w
główkę?
Przewodniczący Sejmiku, ten sam, który nie podpisuje owych delegacji, wskazał,
że "jego długopis czasami pisze, a czasami nie"
Może trzeba się złozyć na jakiś lepszy długopis dla Pana Przewodniczącego?
Jako Doktor Hiszpan chętnie dam parę złotych.
Oczekuję propozycji.
Pierwsza propozycja już jest: Panu Przewodniczącemu trzeba podarować kilka
piszących długopisów. Można je posyłać poczta, najlepiej listem poleconym,
albo też składać jako przesyłki na dzienniku podawczym w Urzędzie Marszałkowskim:
Pan
Witold Kozłowski
Przewodniczący Małopolskiego Sejmiku Wojewódzkiego
ul. Basztowa 22
31-156 Kraków z dopiskiem
"Piszący długopis"