Gość: KibiC
IP: *.client.attbi.com
31.03.03, 05:14
Kto nie umie wygrywać,w szczególności ze słabszym przeciwnikiem,
powinien być relegowany z drużyny. Myślę,że trener wiślaków
zanadto przecenił swe umiejętności i doprowadził do zapaści
szans na PLK. Dostał co chciał; nie spełnił obietnic. Zabrakło
polotu na kreowanie zrywu w drużynie, determinacji. Na tym
etapie rozgrywek trzeba zwycięstwo "wyrywać". Przegrany
ostatni /5/ mecz z Turowem i przegrana z "Polpharmą" nie
najlepiej świadczą również, o niektórych pozyskanych za ciężkie
pieniądze zawodnikach /Majchrzak/.
Szumne obietnice zawodników, za których zaręczył trener, nie
zostały spełnione. Na miejscu kierownictwa Spółki, nie
wypłaciłbym całych zakontraktowanych kwot. Trudno, coś za coś.
Rozumię rozterki jakie temu towarzyszą, ale jak się
coś "sfuszeruje" np. w budownictwie, to za tym idą finansowe
konsekwencje. Jak to jest z "fuszerką" w sporcie? Sceptycyzm
jednego z redaktorów sportowych Krakowa był jednak uzasadniony
gdy wykreował nazwę "Legia zaciężna". Ogólnie rzecz biorąc nie
sprostali zadaniu; nie przypuszczaliśmy jednak,że przerośnie ich
poziom I ligi.