zielonki
24.11.06, 19:19
Jak podaje PAP Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił wyrok sądu pierwszej
instancji, przyznający właścicielowi mienia zabużańskiego 640 tys. zł
odszkodowania. Sąd oddalił także pozew o odszkodowanie - jako nie mający
podstawy prawnej. Sprawa dotyczy mieszkańca Małopolski Jacka U., który
odziedziczył pozostawioną w Brześciu nieruchomość. Uzyskał on uprawnienia do
ekwiwalentu w wysokości ponad 850 tys. zł. Zrealizował je do wysokości ok. 218
tys. zł. O zwrot pozostałych blisko 640 tys. zł wystąpił przeciwko Skarbowi
Państwa do sądu. Krakowski Sąd Okręgowy ustalił odpowiedzialność Skarbu
Państwa i nakazał wypłacenie powodowi całości roszczeń. Z apelacją od tego
wyroku wystąpiło Ministerstwo Skarbu Państwa. Sąd Apelacyjny uznał w piątek,
że tzw. umowy republikańskie z września 1944 r., zawarte między PKWN a
republikami ZSRR o obowiązku zapłaty ekwiwalentu za pozostawione mienie, nie
są samodzielną podstawą prawną do roszczeń wobec Skarbu Państwa. Zdaniem SA
trudno także mówić o szkodzie, skoro Jacek U. uzyskał rekompensatę w wysokości
odpowiadającej obecnym przepisom, tj. 20 proc. ekwiwalentu!
Ustawowe złodziejstwo. Ziemie zachodnie przynajmniej się należą, jeśli
respektujemy już wszystko. Czy ja mogę płacić 20% podatku?