Dodaj do ulubionych

Praga: wszystko pęka

23.02.07, 22:10
No i zaczęło się... ściany zaczeły pękać na potęge (mowa o klatce 39b -
reszty nie sprawdzałem). Niektóre pęknięcia są tak duże ze za chwile z klatki
zobaczymy jak ludzie urządzają mieszkania (polecam spacer po piętrach).
Generalnie w nowych blokach moze pojawić się jakaś "pajęczynka" na ścianie
ale tutaj to wygląda jak jedna wielka USTERKA budowlana.
W najblizszy poniedziałek zamierzam to zgłosić. Chciałbym zapytać jak NM
naprawiał to w innych blokach? Na klatce rozumiem, że przyjdą zalepią i
pomalują na biało, jednak co z mieszkaniem? Jesli ktos pomalował juz ściany
na jakis kolor to wątpie ze kolesie będą szukać akurat takiej farby żeby
dopasować - będę wdzięczny za inforamcje od osób które mają już takie naprawy
za sobą. A może wiecie czy można wezwać jakąś normalną firmę remontową zeby
coś naprwili i rachunek zanieść do NM (mało prawdopodobne ale moze akurat)?

I jeszcze taki offtopic: za zarządzanie nieruchomością NM kasuje 2,40 zł
(albo 2,20) za m.kw, na chmieleńcu bre locum za tą samą usługę kasuję 1,80,
trzymałem kciuki za barcelonę i zmiane zarządcy, mam nadzieje ze w pradze
ludzie jednak zagłosują za nizszymi cenami.

pozdrawiam,
syd
Obserwuj wątek
    • geoanja Re: Praga: wszystko pęka 24.02.07, 10:11
      heh niestety

      nakgorzej w przedpokoju naliczylam 7:(
    • magstu Re: Praga: wszystko pęka 24.02.07, 10:11
      Obawiam sie, ze musisz uzbroic sie w cierpliwosc. Ja reagowalam tak samo jak Ty
      na te dziury w scianach, bo peknieciami trudno to nazwac. Obecnie pekniecia
      mamy na kzdej scianie w mieszkaniu, lacznie z kilkoma peknietymi plytkam. Za
      soba mamy naprawe pekniec w jednym pokoju (luty 2006), ekipa naprawde robila
      wszystko baardzo porzadnie, uzywali jakichs specjalnych eastycznych materialow
      i kilku warstw siatki, dokladnie, jeszcze za soba posprzatali, sciany zostaly
      odmalowane na taki sam kolor. Niestety prawda jest taka, ze pekniecia wracaja i
      beda wracac z taka sama intensywnoscia do 3 lat. Masz wiec drogi Pragowiczu do
      wyboru- zglaszac i robic remont co pare miesiecy (i po kazdym takim remoncie
      przez kolejne tygodnie wyciagac bialy pyl z wszystkich zakamarkow) albo udac,
      ze tego nie widzisz i oswoic sie z tymi peknieciami na nastepne 3 lata, a
      pozniej zalatwic to raz a porzadnie.
      Wiem, ze za wlasna ekipe Warbud nie zwraca,poza tym bedziesz mial pozniej
      klopot z egzekwowaniem gwarancji, ingerujac wczesniej na wlasna reke.
      Niestety, glod mieszkan jest zbyt duzy i wszyscy cierpimy z powodu zbyt
      szybkiego stawiania blokow.
      Pozdrawiam i zycze cierpliwosci.
      Rzymianka :)
    • pragowicz Re: Praga: wszystko pęka 01.03.07, 11:32
      > Chciałbym zapytać jak NM naprawiał to w innych blokach?

      U mnie (Praga) panowie bardzo ładnie załatali, włożyli jakieś siatki, akryl...
      Ale i tak pękło po dwóch tygodniach. :)
      Taki urok? Trochę to ignoruję. Ale jak przeczytałem, że u kogoś płytki pękły to
      lekko się zaniepokoiłem.

      > Jesli ktos pomalował juz ściany
      > na jakis kolor to wątpie ze kolesie będą szukać akurat takiej farby żeby
      > dopasować

      Ja bym albo zapamiętał numer farby, albo zostawił sobie pewną jej ilość na
      później, właśnie na taką ewentualność. Zresztą tak robię od lat. :)


      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka