skks
28.04.03, 11:32
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torba
pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatna rozmowę z
prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto a "prószę zrozumieć, chodzi o
wielka sumę pieniędzy"...
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem,
bo w końcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytało kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić.
Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę,
żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony
prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaka ma pani przy sobie!
Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się".
"Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z
panem założyć o 25.000 EUR, ze pańskie jaja są kwadratowe!" Prezes zaśmiał
się głośno i powiedział: "Przecież to śmieszne!
W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
"Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby
pan gotowy założyć się ze mną?"
"Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy). -
zakładam się, o 25.000 EUR, ze moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze,
czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić
naocznie i przy świadku?"
"Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Cala noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na
sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej
formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu
osiągnął 100-procentowa pewność, że wygra ten zakład.
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką
jest 25.000 EUR.
Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu
przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni.
Prezydent opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i
spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
"No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę
zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy zauważa prezes, ze prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta wiec kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: "Nic,założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o godz.
10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
Pamiętajcie: Pochodzenie tego dowcipu jest nieznane, ale przyniesie on
każdemu szczęście, pod warunkiem, ze zostanie on dalej przekazany. Osobę,
która tego nie uczyni, dotknie pech. A wiec, nie przechowuj tego dowcipu dla
siebie. Jedyne, co możesz zrobić, to przesłać go 5 znajomym osobom, którym
życzysz szczęścia. Zobaczysz, co stanie się w ciągu 4 następnych dni, jeśli
nie przerwiesz tego łańcucha.