Dodaj do ulubionych

Dni Tischnera -

IP: *.nyc.rr.com 09.05.03, 05:19
Dostalam tomik jego Mysli Wyszukanych w marcu. Bylo to pierwsze zetkniecie.
Chcialabym zaznaczyc te dni Jego na forum bo tacy ludzie sa dla mnie Polska -
tym za czym tesknie. Sa i tacy ktorzy sa dla mnie Krakowem ... i zal ze
niektorych z nich juz niema...
K.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Dni Tischnera - IP: *.it-net.pl 10.05.03, 09:30
      "Zleciały sie syćkie
      Nucicki ku sobie,
      Zolom sie i płacom
      Tischnerze po Tobie!

      Zolom sie leluje
      Zolom sie nietoty
      Nima dziś takiego
      Coby pisoł jako Ty!

      Płacom dziś za Tobom
      Ślebodne pieśnicki
      Troweckom zarosły
      Na Turbac chodnicki

      W siwej mgle wysoko
      Hań przez kwarde granie
      Haj, coz Ci hawok beło
      Ześ se poseł, kany...?

      Hań sełeś chmurami
      Ponad świata płanie
      Takućki jak oreł
      Z Twoim orlim pisaniem !"
      • Gość: kasia Re: Ciupazko, to pieknie... IP: *.nyc.rr.com 10.05.03, 19:39
        • nocny_marek Re: Dni Tischnera 10.05.03, 21:23
          Moze ktos wrzuci na F jakies sprawozdanie z tych Dni? Pozdr.
          • sztajmes Re: Dni Tischnera 10.05.03, 21:40
            Malo piwa bylo! Skape te czarne!
            • Gość: Ciupazka Re: Dni Tischnera IP: *.it-net.pl 10.05.03, 23:30


              "Śpiywka śmiertecki"

              Choćby fto zył jak oreł, musi kiesik umiyrać:
              Kozali mi do nieba przywieźć księdza Tischnera.

              Co mioł pedzieć, juz pedzioł, co odmiynić-odmiynił.
              Wte sie jymu zacyno urodzanie z cierpieniem.

              Janioł godo: "Bier-ze go!Niekby sie juz nie myncył"
              Ba, kie znoł sie na zyciu, pozno sie tyz na śmierzci.

              Syćka ku mnie hipkali, zek go zaroz nie wziena:
              "Mogłabyś mieć śmiertecko, choć okrowek sumienia!"

              Fciałak. Cy sie nie bois, kie egzamin mos zdawać?
              Uśpić serce takiymu - straśnie godno to sprawa!

              Inok przysła, wnet pytoł siadać, śpasem cynstowoł,
              Słonym, jako oscypek. Jadłak słowo po słowie,

              Jaz mie telo ze śmiechu ozpucyło, ze w pole
              Uciekłak, bo nijak zaciońć kosom nie zdolem!

              Z tego zek go syćkiego pogłoskała po licu:
              On tak dobrze rozumioł, ze śmierzć biere ku Zyciu!

              Napisał:
              ks.Marcin Godawa : "Cyś widzioł potok..."ISBN.2001.Pcim.





















              • Gość: kasia Re: Cytat IP: *.nyc.rr.com 11.05.03, 17:43
                "Zawisc to glupi grzych. No bo z kazdego inksego grzychu radosc jakosi plynie
                dla cleka, a z tego ino samo stropiynie. To kie juz musis grzysyc, to przy
                okazji sukoj jakiej takiej uciechy w grzychu a wtedy nawet janieli w niebie to
                wyrozumiom, bo one tyz przecie na ucieche lase."
                • forward Re: Cytat 11.05.03, 19:06
                  A ja z Tischnerem zetknąłem się jeszcze inaczej, lata temu dostałem na
                  bierzmowanie encyklopedie katolicką i on opracowywał tam hasła z filozofii.
                  Prosto, jasno i zrozumiale a przecież mówić prosto o rzeczach trudnych to
                  wielka sztuka. W prostocie zawsze tkwi piękno i mądrość.


                  Forward
                  • Gość: Ciupazka Re: Dni Tischnera IP: *.it-net.pl 11.05.03, 21:26
                    "(...) Jest prowda w ludziach gór. Siedzi w ich dusach, sercach. Mowa góralsko
                    prowde tom wydobywo na jaw i pokazuje tym, co jom fcom rozumieć.

                    Mioł ci mój dziadek od strony Matki, Sebastian Chowaniec z Jurgowa, polane
                    kasi pod Muraniem, ale mu jom zabrali na rzec państwa. Myślem se tak: jo Wom
                    tu pokozem! Wyrąbiem i wyzdajem i jo takom polane w góralskiej dusy, co jom
                    nifto upaństwowić nie zdole! Moze grzysem pychom, ze tak myślem? Ale, udo sie -
                    dobrze, nie udo sie - trudno. Narazie, chwalić Boga, udaje sie.(....) Syćka
                    przecie tom duchowom polane uprawiomy, syćka... Ona jest cęściom tego kraju,
                    co sie nazywo POLSKA"

                    Tak autor X.Prof.J. Tischner pisał w listach do Janiny Kedron.w: Orzeł
                    Tatrzański,vol.38.nr 2, 1985.


                    Moi ostomili!

                    Nie nazywojcie tego ani kazaniami ani homiliami, bo to nie to. Som
                    to "ozmyślania z pokazywaniem i pokazywanie z ozmyślaniem". Jo staje troche
                    wyzyj i pokazuje palcym świat i niebo, godajęcy: patrzojcie. Wy patrzycie. I
                    tak se wej opowiadomy o myślach, wtore sie rodzom. Kieby nie wy, to by mnie
                    nie było.

                    Przyjmijcie to miłosiernie i jak bee smakować, to sie kormijcie w niedziele
                    wiecór abo po niesporach.

                    Scęść Boze
                    X. Józek Tischner
                    Kraków (Boze ratuj! )26,V.1992.

                    To są słowa przedmowy napisane przez X.Józka Tischnera do książecki: "Boski
                    Młyn". Kraków,1992, Oficyna Podhalańska .

    • Gość: Pissoffski Re: Dni Tischnera - IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.05.03, 21:03
      Tischner? Czy to nie ten Zyd aszkenazyjski w rozchelstanej pod szyja koszuli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka