mis22
28.11.07, 21:52
Dobry artykuł! Szkoda, że redakcja nie zaczęła pod nim
www.gazetawyborcza.pl/1,86545,4714515.html dyskusji. Zgadzam
się z nim w 95% - nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem, że zarodek
to człowiek - ale to margines tematu. Na szczęście dla moich dwojga
dzieci udało nam się z żoną podzielić role mniej więcej jak dr
Pulikowski sugeruje. Żona zajmowała się niemowlakiem, a ja starszym
dzieckiem. Teraz oboje dzieci już jest po doktoratach i są
samodzielni. Kwinetesencja tkwi w tym, że mężczyzna i kobieta nie są
tacy sami, ani fizycznie, ani psychicznie. Powinni mieć równe prawa
ale obowiązki powinni dzielić zależnie od swoich predyspozycji -
dokładnie jak w artykule jest to sugerowane.