Dodaj do ulubionych

o kinie czeskim i polskim

11.08.03, 10:50
wczora w godzinach jedynie tylko dla dobrego kina dozwolonych (broń boże nie
po dzienniku, bo by oglądalność mogła upaść i Kwiatkowskiemu jeszcze bardziej
zaszkodzić, a może i nagrody z Europy pozbawić) tzn gdzieś koło północy TVP
wyemitowała w przestrzeń czeski film "Kola" film nienadmiernie sentymentalny,
w sposób dosyć beztroski, a jednak wnikliwy pokazujący moment upadku reżimu w
Czechosłowacji. Film ładny z doskonałymi zdjęciami, poruszający różne aspekty
i wyraziście wielopłaszczyznowy.
Tak sobie siedziałem i szukałem w myśli polskiego odpowiednika takowego
dzieła i co mi przyszło do głowy???
- nie chce mi się z tobą gadać... (swoją droga o ile mocniejsza była krótka
scena pokazująca ubeków podczas manifestacji na placu waclawa w "Koli" niż
całe to gówno wyciśnięte przez usta Bogusia Lindy...

jak to jest, że Czesi już w 6 lat po upadku czerwonych potrafili kręcić o tym
filmy a u nas zaczęła się epoka kręcenia gniotów...?
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Ty...nienadmiernie sentymentalny 11.08.03, 10:55
      za ten ładny film pewnie i za te zdjęcia...to masz jak nic cieplejsze od innych
      piwko od autorów...
      A tak serio to TV nadaje się do obejrzenia jedynie właśnie o takich porach i to
      nie ze względu na upały.
      Zupełnie niesentymentalny trudny
      • gph od Czeskich filmowców 11.08.03, 11:02
        wziąłbym nawet grzane piwko.
        byleby nie było po raz kolejny odgrzewane - jak to się wśród naszej filmowej
        braci zdarza..

        czechów mało. ale najwyraźniej filmowców mają bardziej wysokogatunkowych... a
        u nas? przestane koniaki, skwaszone wina, jakieś ciężkie nalewki. zero lekkości
        i fantazji..
        • Gość: gph... [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:22
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • peteen Re: o kinie czeskim i polskim 11.08.03, 11:00
      bo też troszkę sie różnimy i mentalnością. i historią, i podejściem do
      rzeczywistości...
      u nas kino zaangażowane politycznie, liczne półkowniki, a tam "wsi moja,
      sielska, anielska...", a ta ich rewolucja aksamitna ? szczyt kunktatorstwa...
      toteż do tych chropowatych rodaków, zmęczonych wieczną martrologią, pasikowski
      przemówił językiem tyle dosadnym, ile prześmiewczym...
      kola to dobry film (może, mimo wszystko, nie oskarowy, ale dobry), nasze kino
      zachłysnęło się dosłownością i amerykańskością, i dlatego musi nam
      wystarczyć "brudny boguś"...
      • trudny2002 Bytka albo nebytka... 11.08.03, 11:05
        to se je zapytka....
        trudny
      • gph Re: o kinie czeskim i polskim 11.08.03, 11:07


        rzecz w tym, że ja franców maurerów i innych gniotów nie trawię i nigdy nie
        trawiłem. jeden dobry film na 3 lata to zdecydowanie niewiele jak na polską
        kinematografię... nieprawdaż?
        a kto umiałby tak spokojnie i bez emocji pokazać zmiany w Polsce?? może
        jakiegoś Czecha o to porosić?

        czasy kina zaangażowanego politycznie to przeszłość. w przeszłość powinni też
        odejść niewydarzeni i nieprzystosowani do rzeczywistości reżyserzy. Zwłaszcza
        ci, którzy z zaangażowanych filmów przeszli w zaangażowanie się w politykę..
        • trudny2002 Przeszłość 11.08.03, 11:10
          to jest dziś mój drogi Panie, tylko cokolwiek dalej...
          I nie temat, jak to w kinie i nie jedynie, ale sposób traktowania...
          Ale nie chcę być nudny i idę do tych pstrągów coś to mi kazał...a ja posłuszny
          jak ryba i takoż gadatliwy...
          trudny
          • peteen a wiecie ile kosztuja studia filmowe ?... 11.08.03, 11:16
            jedne z najdroższych studiów...
            ojczyźnie należy się spłata niewątpliwego zadłużenia, zaciągfniętego przez
            studenta, który za państwowe pieniądze marnuje kilometry taśmy, o hektolitrach
            kawy importowanej nie wspominając...
            to dlatego młodym pokoleniem nazywa się u nas czterdziestoletnich reżyserów i
            dlatego jeden film pasikonika zgromadził więcej widzów, niż wszystkie filmy
            zanussiego... bo "pasikoniki" sa prawdziwie polskie, chamskie i przaśne, z
            odrobiną seksu a la polacca oraz pełne złotych myśli (jako to: co ty, k...,
            wiesz o zabijaniu, jeszcze tu k... wrócimy oraz nie chce mi się z toba gadać)
            ;c)
            • trudny2002 Zdarzają się w świecie 11.08.03, 11:22
              autorzy dwudziestoletni. Tyle, ze to kino jest oczywiście w innycm zakresie,
              ale znacznie mizerniejsze od kompletnie bezsensownego o jakim piszesz i Ty i
              Gph...niestey, film nie jest sztuką realizowaną przez jedną osobę i dobry
              zespół stworzyć to wcale nie proste.
              To tylko tak się wydaje, ze za dwa czy dziesiec tysięcy można kupić w M1 kamerę
              i wieczorna głowa podpowiada kapitalne koncepcje...
              Niestety...nie jedynie blokowanie przez repów przeszkadza, przeszkadza i własna
              nieumiejętność i zwyczajna ignorancja...
              trudny
              Tyle, że temat jest poważny - serio - i nie da się w dwa słowa i to jeszcze w
              sierpniowy poniedziałek...
              trudny;-))))))))))))
              • peteen znam jednego... 11.08.03, 11:28
                reżysera, o którym na studiach mówiono, że zdolniejszy od krzysia z., tyle że
                będąc poza układem, kamerę na debiut dostał grubo po czterdziestce, toteż i
                debiut mu nie mógł wyjść...
                zawszem gotów do dyskusji o kondycji polskiego kina, która to (kondycja)
                przypomina mi polska reprezentację w piłce nożnej: sił starcza na kwadrans,
                czasem trafi się akcja - perełka, ale głównie biją nas prawie wszyscy, w
                rankingach jesteśmy za burkiną faso, a kolejny głównodowodzący są coraz mniej
                kompetentni i albo piszą bzdetne wspomnienia, albo aranżują nowatorskie akcje
                odciskania kończyn w betonie...
                • trudny2002 No to... 11.08.03, 11:37
                  wszystko prawda, i tyle że nie wszystka.
                  Tyle, ze wszystka ani potrzebna, ani to wyjątek...mnie się jednak wydaje że
                  albo coś może być sztuką , albo interesem. Prawda, ze na sztuce czasem robi się
                  interes, a prawdziwy interes to wielka sztuka, jednak...
                  Nie należy pluć na minionych autorów, tak potępiać ich bo już starzy...Wajda,
                  Has, Zanussi, Kieślowski...ale i Bareja i dwaj bracia z których jeden z
                  Cembrzyńską życie związał i nad wodą siaduje...żeby tylko nielicznych...
                  Nie da się odrzucić też i niektórych których z nazwiska (bom grzeczny) nie
                  wymienię, ale robili coś co stawiało krok...
                  Dziś?
                  Wiesz to jest tak jak z opakowaniem do kremu albo ciasteczek...drukarnia
                  oferuje Najtaniej! Projekt gratis!...
                  A to właśnie w tym PROJEKT istota, a nie w przeklepaniu przez maszyną iluś tam
                  arkuszy...
                  Cena i wartość. wartością filmu przez F nie jest x razy cena metra celuloidu...
                  ale obiecałem...
                  Cicho siedzę i właściwie to wypijam kawę i jadę...
                  Miłego dnia i nieosiągania dna...
                  trudny;-)))
                  • peteen ale gdzie kto pluje... 11.08.03, 11:42
                    zobacz jak ludzie kochaja ciągle bareję i piwowskiego, chęcińskiego i
                    chmielewskiego ? a i na nocnego wajdę się czeka (dziś II część najklepszego,
                    moim zdaniem, polskiego filmu: ziemi obiecanej)...
                    wtedt kręciliśmy i 50 filmów rocznie, z czego 45 tytułów to był chłam, dziś
                    kręcimy 20 filmów i na siłę szukamy czegokolwiek wartościowego...
                    tzw młode polskie kino to produkcje offowe, a jeden anioł w krakowie z eddiem
                    wiosny nie czynią...
                    • Gość: peteen. [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:28
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • gph tu bym się moze nie zgodził z szanownym przedmówcą 11.08.03, 11:34
                bo skoro w dokumencie bryluje mnóstwo twórców - w tym młodych i bardzo młodych
                to niby dlaczego nie mogliby rozwinąć skrzydel w fabule???
                czy aby nie wchodzi w grę klasyczna polska blokada dobitnie wyrażona przez (na
                szczęćie byłego) selekcjonera polskich kopajpiłkarzy niejakiego Wójcika:
                "kasa, misiu kasa..."???

                dlaczego wywala się miliony na drętwe gnioty - przecież jakieś filmy w tym
                cholernym postpeerelu powstają???
                czy i tu musi działąć zasada "złotej rączki" co to daje i dobiera???

                "Może by tak postawić na młodych. To jest świetni kolesie - pracowici i
                lojalni, lubię ich i cenię. Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom.
                Ch... precz!".
                • peteen proszę mi tu parlamentu nie wciągać do dyskusji... 11.08.03, 11:46
                  ;c)
                  od dokumentu do fabuły jednak długa droga, może i dłuższa, niz od zdjęć (w
                  fabule) do własnej fabułu...
                  taki kosiński nigdy się ku fabule nie pchał i chwała mu za to, bo dzięki temu
                  robił przepyszne dokumenty...
                  panowie, możemy sobie mówić o potencjale, młodych gniewnych, ciekawym
                  prowadzeniu kamery, niestandardowej fabule, ale i tak na końcu stoi wynik
                  finansowy... są ludzie = masz kasę na następne przedsięwzięcie (albo gwarancje
                  kredytowe), ni masz wyniku kasowego, zajmij sie andergrandem...
                  • Gość: peteen... [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:30
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: peteen... Re: proszę mi tu parlamentu nie wciągać do dyskus IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 13:10
                      --
                      będzie wspaniale, gdy kitę odwalę. Pozdrowienia dla Fana.
                • Gość: gph... [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:29
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: peteen. [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:25
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gph... [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:24
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: peteen-młot. [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:23
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • viking73 Re: o kinie czeskim i polskim 11.08.03, 11:44
      gph napisał:

      -jak to jest, że Czesi już w 6 lat po upadku czerwonych potrafili kręcić o tym
      filmy a u nas zaczęła się epoka kręcenia gniotów...?

      Chyba coś w tym jest. W zeszłym roku byłem w kinie na AŻ dwóch czeskich filmach
      ("Samotari" i "Musimy sobie pomagać" - oba bardzo dobre). Zważywszy na to, źe
      filmów czeskich nie wyświetla się w naszych kinach jakoś nadzwyczaj dużo, a ja
      nie biegam do kina co tydzień to jest to całkiem niezły wynik. Filmu polskiego
      nie widziałem ostatnio w kinie ani jednego - żaden nie wydawał mi się na tyle
      zachęcający, abym był skłonny wydać pieniądze, żeby go obejrzeć.



    • Gość: gph... [...] IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:20
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • gph a wczoraj z kolei był Amarcord (ale kino) 12.08.03, 10:29
      z tego filmu, to chyba wszyscy potem czerpali :)))
      • trudny2002 Małe mieli czerpaki 12.08.03, 10:33
        bo spokojnie i dziś można czerpnąć...;-))
        Tak to niektórzy robią kino, a inni muszą się zajmować intensyfikowaniem
        dialogów ( np. co Ty wiesz o...)
        trudny
      • peteen ja oddałem się ziemi obiecanej... 12.08.03, 11:58
        pławię się w tym filmie od lat...
        i choć wersja wykastrowana (pociągowa scena kaliny i daniela), to jednak
        pozostaję przy swoim twierdzeniu: to najlepszy w historii polski film (nawet
        drugimi byli znani za lat paręnaście kotkowski i domaradzki)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka