krzychut
13.08.08, 06:49
www.sport.pl/sport/1,65025,5583628,Czwarte_zloto_Phelpsa__Korzeniowski_szosty.html
Pływackie lobby popelniło jak mniemam trochę błędów, które pozbawiły
herosa Phelpsa kilu złotych medali.
Przecież w programie pływackich konkurencji nie ma ani jednego
wyścigu nogami do przodu.
Albo na przykład 150 m z prawą ręką przymocowaną do tułowia.
Dlaczego jest sztafeta 4x200m a nie ma dodatkowo 4 x 300m?
Ileż to medali mogliby zdobyć jeszcze pływacy, i to niekoniecznie ci
najlepsi.
Może okazałoby się, że Korzeniowski jest najlepszy na przykład na
125m pieskiem?
Wiem, pisałem już o tym, ale jak porównać złoty medal jako jedną
sztukę w medalowej klasyfikacji zdobyty przez Phelpsa, który dwa
razy przepłynął się na 400mm zmiennym, z wielogodzinnymi.
wyczerpującymi fizycznie i psychicznie meczami w grach zespołowych.
Po kilku takich wygranych przez kilkunastu sportowców meczach,
drużyna zdobywa medal, który w klasyfikacji liczy się tak samo jak
wypływany w dwóch spacerkach (bo reszta nie ma szans) przez Phelpsa.