Dodaj do ulubionych

bezdomny na rynku

IP: *.man.polbox.pl 12.11.03, 19:35
w ostatnią sobotę wieczorem koło empiku na rynku leżał skulony bezdomny
mężczyzna,ok. 40 lat, broda, wąsy; dzień wcześniej sprzedawał powycinane z
książek ilustracje.
w pewnym momencie zaczęli gromadzić się wokół niego ludzie, bo wyglądał
trupio blado. pół godziny później już go tam nie było.

czy ktoś wie, co się z nim stało?
Obserwuj wątek
    • skks Re: bezdomny na rynku 12.11.03, 19:46
      Został szczęśliwym człowiekiem. Bez głupich trosk, wielkich potrzeb.
      Żyje szybko, w sposób przez siebie wybrany.
      Wielu bezdomnych, bardzo wielu, to bezdomni z wyboru.
      Oczywiście nie wszyscy, nie zawsze.
      Ale znaczna Ich cześć to ludzie zadowoleni z siebie, na swój sposób szczęśliwi,
      realizujący swoje małe, przyziemne potrzeby.
      Oni nie chcą żyć inaczej, według naszej normy "normalnie". Inne wartości, inne
      potrzeby.
      Lecz to też ludzie z należnym im szacunkiem o który czasem tak trudno:((
      • Gość: kozica Re: bezdomny na rynku IP: *.man.polbox.pl 12.11.03, 20:05
        nie interesują mnie takie bzdury, jak ta twoja pisanina.
        wyglądało na to, że ten człowiek leżał martwy na krakowskim rynku;
        chcę to potwierdzić.
        • skks Re: bezdomny na rynku 12.11.03, 20:10
          Bzdury?
          To czemu, Ty CZłOWIEKU pytasz a nie pomogłaś?
          Oczywiście Ty CŁOWIEKU wielkiego serca WTEDY nie miałaś czasu na takie bzdury.
          Wiem - nie miałaś czasu, lecz teraz siedząc w ciepłym foteliku pokazujesz jakim
          WIELKIM i UCZUCIOWYM jesteś CZŁOWIEKIEM!!!!
          HAHA
          • Gość: kozica Re: bezdomny na rynku IP: *.man.polbox.pl 12.11.03, 20:13
            nie powiedziałam, że tam byłam, prawda?
            a teraz szukam info, a nie pseudomentorstwa.
            pozdr.
            • skks Re: bezdomny na rynku 12.11.03, 21:01
              Droga i miła kozico:))
              Ciekawość to piękna cecha:), naprawdę.
              Proponuję podzwoń po szpitalach, policji, schroniskach Brata Alberta na pewno
              zaspokoisz ciekawość.
              A co do "nie byłam" to poprzednie posty wskazują na coś całkiem przeciwnego.
              Ale to tylko pewnie mnie tak się wydaje, na pewno.
              Lecz dla ciekawości przeczytaj swoje posty raz jeszcze - pewnie Ty przeczytasz
              zupełnie coś innego niż ja ale to nie Twoja wina.
        • Gość: soli Re: bezdomny na rynku IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.11.03, 11:06
          Ale masz tupet! Nie widzę żadnych bzdur w tym, co napisał skks. Widzę
          natomiast u ciebie chęć zaspokojenia własnej, chorej ciekawości. Tam na rynku
          zabrakło ci czasu(?), chęci(?), odwagi(?), żeby zainteresować się tym
          człowiekiem.
          • Gość: wadera2 Re: bezdomny na rynku IP: 62.148.86.* 13.11.03, 11:48
            Skks wygląda mi na myślącą osobę i chętnie przeczytałam jego komentarze do
            sprawy, a założycielka wątku, hmm...Nie chałabym nikogo obrazić, ale wygląda na
            to, że informacja o tym , że ten bezdomny po otrzymaniu porady lekarskiej
            doszedł do siebie i znów jest na Rynku oddając się swojemu stylowi życia nie
            byłaby tą, którą chciałaby przeczytać.
            • skks Re: bezdomny na rynku 14.11.03, 12:23
              Dziękuję:))
          • Gość: kozica Re: bezdomny na rynku IP: *.noname.net.icm.edu.pl 13.11.03, 18:31
            cholera jasna, czytajcie posty uważnie.
            dotarła do mnie wiadomość, że w sobotę wieczór, na zatłoczonym rynku leżał
            człowiek, który wyglądał na martwego - pytam was - krakowian - czy to
            rzeczywiście prawda? czy to możliwe, żeby nikt tego nie zauważył i nie
            zareagował? i czy ktoś może potwierdzić los tego człowieka?
            więc przykładajcie cię trochę i zamiast wypisywać kalumnie i rzucać inwektywy
            bez pokrycia, pomyślcie, o co was pytałam.
            • mtq Re: bezdomny na rynku 13.11.03, 19:55
              Gość portalu: kozica napisał(a):

              > więc przykładajcie cię trochę

              Mnie? Czy kogo...?
              Zresztą, zważ na to, że nie wszyscy którzy chodzą po Rynku wchodzą też na to forum...
        • gph no tak. różne ludzie chcą rzeczy potwierdzać.. 13.11.03, 11:23
          Gość portalu: kozica napisał(a):

          > nie interesują mnie takie bzdury, jak ta twoja pisanina.
          > wyglądało na to, że ten człowiek leżał martwy na krakowskim rynku;
          > chcę to potwierdzić.

          niektóre zainteresowania bardziej, lub mniej chorobliwie wyglądają
          a może zresztą zawodowo?
    • Gość: kuna Re: bezdomny na rynku IP: *.net.autocom.pl 13.11.03, 14:16
      Czasem zabraknie refleksu. -Wiem o tym z doświadczena. :(( Może da się
      wypracować gotowość. Radźcie. -Jak ?
      • forward Re: bezdomny na rynku 13.11.03, 18:58
        Muszę się niestety zgodzić z skks'em sporo bezdomnych wybrało właśnie taki tryb
        życia.
        Oczywiście nie można zapominać i o tych którzy znaleźli się na bruku gdyż
        wpadli w nędzę na skutek zdarzeń losowych lub życie im się tak ułożyło.


        Forward



        • skks Re: bezdomny na rynku 14.11.03, 00:01
          :)))
          Jak to miło się pozgadzać.
          Mam nadzieję, że słowo "niestety" dotyczy bezdomnych a nie tego, że zgadzasz
          się z skks'em:)

          "Oczywiście nie można zapominać i o tych którzy znaleźli się na bruku gdyż
          wpadli w nędzę na skutek zdarzeń losowych lub życie im się tak ułożyło."

          Oczywiśie nie wolno o Nich zapomnieć. Nawet wtedy gdy wielu, twierdzę, że
          większość znalazła taki sposób na życie - tym też należy pomagać.
          Najczęściej to chorzy, nieprzystosowani ludzie, alkoholicy, schizofrenicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka