Dodaj do ulubionych

Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc

IP: *.centertel.pl 26.03.09, 01:49
ludzie nie mówcie że komputer się pomylił winny jest tylko człowiek
czyli błędnie napisany program a najczęściej źle wpisane dane
Obserwuj wątek
    • guru133 Kiedy wreszcie zaczną nas leczyć normalni lekarze 26.03.09, 01:55
      a nie nieudolna służba zdrowia?
      • 3cik <------------------=-- 26.03.09, 09:07
        Mojej Mamie tez zdiagnozowano raka, po usunięciu narządu okazało się , że to
        tylko zwłóknienie...
      • turpin Re: Kiedy wreszcie zaczną nas leczyć normalni lek 26.03.09, 11:20
        Jak wrócimy z Anglii.
    • Gość: koszałek-opałek Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 05:12
      Errare humanum est. Nie bijcie piany z takiego drobnego, i w sumie
      bez żadnych traumatycznych konswkwencji, wydarzenia. Katastrofalną
      pomyłką, o której należy dywagować jest jest błędne leczenie,
      niepotrzebny lub nieudolnie przeprowadzony zabieg operacyjny,
      nieadakwatna diagnoza. Znam osobę, która przez wiele lat uskarżała
      się na bóle, odwiedziła wielu lekarzy i żaden, oprócz ostatniego,
      nie skierował jej na odpowiednie badania. Efekt - rozwinięty rak
      kości. Nie uratowano jej, mimo że teoretycznie cały czas pozostawała
      w leczniu. Gdzie był wtedy rzecznik praw pacjentów?????
      • turpin Problem jest gdzie indziej i jest nieco szerszy 26.03.09, 09:05
        Tego typu pomyłka odzwierciedla nienormalną sytuację, bodajże nie
        endemiczną dla polskiej służby zdrowia. W dobrze zorganizowanym
        systemie opieki zdrowotnej nie ma raczej czegoś takiego, jak pacjent
        (?klient) tuptający sam do ośrodka diagnostycznego, celem wykonania
        badań, do których są wskazania lub nie ma, bez nadzoru lekarza.

        Tego typu seria badań powinna być poprzedzona wizytą u lekarza
        ogólnego. To lekarz powinien określić ich zakres, odebrać wyniki,
        przetrawić je, wyjaśnić ewentualne wątpliwości, a efekty cierpliwie
        i rzeczowo przedskutować z pacjentem.

        Niedorzecze Wisły pełne jest bidaków pętających się z rozmaitymi
        kartkami, na których coś tam jest powypisywane po łacinie, są jakieś
        symbole czy numerki. Potem rozpaczliwie guglają czy przerażeni
        (monocyty o 3% ponad normę!) zarzucają fora internetowe mniej lub
        bardziej naiwnymi pytaniami.
      • Gość: goryczka Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.multi-play.net.pl 27.03.09, 21:33
        biją pianę, bo mam wrażenie, ze to jakieś osobiste wycieczki w kierunku pani kierownik tejże przychodni...

        winny jest lekarz opisujący badanie, a najeżdża się na kierowniczkę...pewnie Bogu ducha winną....takie nasze realia

        a może to inne przychodnie (te nigdy nie mylące się)sie tu wpisują?
    • Gość: pacjentka Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 07:33
      A ja robiłam mammografię ( tę bezpłatną ) i też miałam wyniki i dane innej osoby. Bez słowa przepraszam. To skandal.... Nie ma winnego. Już nigdy nie poddam się takim badaniom!!!!!!! Jak można tak bezmyślnie pracować????
    • Gość: xyz Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.chello.pl 26.03.09, 08:04
      Czyżby znowu Wyrobek?
    • pfg Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc 26.03.09, 08:11
      "To ewidentna pomyłka komputera - mówi Renata Szarek, kierownik oddziału kliniki
      Medicina"

      Po prostu to kocham. "Komputer sie pomylil", standartowe tlumaczenie
      niekompenetntych urzednikow, ktorym programy pisali najczesciej niezbyt
      kompetentni programisci. "Komputer sie pomylil", bo, panie dzieju, komputer to
      jest ZUO, sila nieczysta, nie do ograniecia przez czlowieka.
    • Gość: Piksel Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.bj.uj.edu.pl 26.03.09, 08:12
      Niech takie diagnozy dostaje ten,co pisze,zeby nie bic piany,bo...
      dla siebie albo dla ukochanego dzidzia itp. bedzie inaczej gadal...
      Morale naszego spoleczenstwa jest...etos pracy jest...zwlaszcza w
      medycynie-ale tto sie zaczyna od...poczatku czyli od rodziny, a ta-
      jaka jest? juz jest zle na ogol zanim rodzina sie zawiaze-przypadki
      kopulacji,przetargi przedslubne wymuszone cztsto niechciana
      ciaza,potem zycie po leplach i tak...powoli,powoli...proces
      gnilny....
    • Gość: kasia krakow Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.su.krakow.pl 26.03.09, 09:00
      ja dostałam wynik cytologii w Medicinie na ul. Rogozińskiego, tez
      mnie przeraził, do mojego nazwiska był dopisany PESEL innej
      pacjentki, wynik tez wskazywał na zmiany rakowe, przeżyłam kilka dni
      horroru, mam 32 lata, regularnie chodze na badania, myślałam, że jak
      zapłace w prywatnej przychodni to bedę miała solidnie wykonane
      badanie.Oczywiście powtórzyłam badanie w innym gabinecie i wszystko
      jest ok.
      • Gość: Sulik Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 10:14
        "Gdyby były to badania finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia,"... to:
        1. na samo badanie pacjent czekal by z miesciac
        2. na wyniki kolejny miesiac
        3. o tym, ze zaszla pomylka dowiedzial by sie juz po chemioteriapii

        wiec i tak mial sporo szczescia
    • Gość: edir23 Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.ericpol.pl 26.03.09, 09:46
      ależ sobie zroili "reklame" fachowości usług, i cóz za
      niefrasobliwość...
    • Gość: gosc Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.chello.pl 26.03.09, 10:00
      Medicina to najgorsza moim zdaniem przychodnia prywatna w Krakowie.
      Niedosc ze placisz, to uslugi na bardzo niskim poziomie.
      Bylam z synem u neurologa, najlepszego jak orzekla Pani w
      rejestracji.Odczekalam prawie miesiac na wizyte, zaplacilam no i nareszcie
      weszlismy do gabinetu.Pan dokror przjzal sie mojemu synowi, przeczytal karte
      ze szpitala,zeszytu choroby nie chcial ogladac i tu sie zaczelo.Lekarz
      stwierdzil ze sie doucza, zaczal pokazywac ksiazki jakie to musial zglebic,
      wszyscy poprzedni lekarze to niedouczone tlumany, tylko on wie co to
      neurologia.Syna mojego prowadzil przez lata neurolog, ale ze wzgledu na
      powazne pogorszenie sie stanu zdrowia nie mogl juz prowadzic pacjetow.wizyta
      trwala przez ponad pol godziny.Pan doktor w pewnym momencie zapytal a po co
      przysliscie? Odpowiedzialam ze chyba jestem u neurologa na wizycie i
      nalezaloby zbadac pacjenta i zajac sie jego leczeniem,ale uslyszalam tylko, ze
      mozna przychodzic w roznych sprawach, no i teraz sa takie najnowoczesniejsze
      metody leczenia, jego kolezanka wlasnie zajmuje sie leczeniem epilepsi metoda
      operacyjna, wiec prosze isc do niej/tu dostalam namiary na owa Pania doktor/
      ,zrobi rezonans i potem zoperuje , bedzie po wszystkim.Nie dostalam recepty na
      leki,wysluchalam tylko jacy to sa niedouczeni lekarze i zostalam odeslana
      dalej.Moj syn po wyjsciu powiedzial ze wiecej nie pojdzie do zadnego neurologa.
    • zeet To nie komputer tylko lekarz nie umiejący go 26.03.09, 10:29
      obsługiwać. Ostatnio byłem świadkiem mordęgi lekarza który chciał
      mnie skierować na 2 badania specjalistyczne. Najpierw wypisał je na
      innego pacjenta, później 2x na to samo badanie. Wreszcie po
      kilkunastu minutach udało się. Inny lekarz skierował mnie na dość
      kosztowne badanie tomografem. Po badaniu z zainteresowaniem
      przeczytał papierowy opisbadania. Plytka CD ze szczegółowym
      przebiegiem badania go nie zainteresowała. Do kolejnego lekarza
      zgłosiłem sie z CD. Ten wyjaśnił mi, że wystarczy mu opis, gdyż
      komputer na jego biurku to atrapa. Wniosek: lekarze, ci którzy nie
      mają przy sobie asystentek mają mało doświadczenie w obsłudze
      komputerów i podejrzewam,że nie chce im się doslonalić w tym
      zakresie.
      Chciałbym to poruszyć jeszcze inny problem, wracając do pierwszego
      przykładu. Po wypisaniu skierowań musiałem się udać do dwóch
      rejestracji na terenie tej samej lecznicy, by ustalić daty badań. A
      przecież mógł to zrobić lekarz podczas wypisywania skierowań,
      rejestrując je w wolnych terminach. Mnie wizyta w lecznicy
      kosztowała łącznie 4 godz = 1 dzień urlopu.NFZ pewnie też nie mało.
      Przy właściwej organizacji załatwił bym to za godzinę.
      Chciałbym poznać zdanie lekarzy dlaczego tak jest.
      • Gość: sn Re: To nie komputer tylko lekarz nie umiejący go IP: 217.116.101.* 26.03.09, 11:40
        Moja mama jest lekarzem, bardzo dobrym.
        Jednak ma juz swoje lata. Czasami mam wrazenie, ze zapominacie Panstwo, ze w tym
        zawodzie czas nauki nie konczy sie nigdy.. Ze specjalizacja to praktycznie 10
        lat. Ponadtwo NFZ wymaga do lekarzy ciaglego doskonalenia w postaci zdobywania
        punktow za doksztalcanie. Wspaniale, tylko to oznacza dodatkowe kursy,
        szkolenia, sympozja czy programy naukowe.
        Do tego jeszcze chcecie, zeby 30-60 letni lekarze, ktorzy z przyswajaniem
        technologii maja juz problemy z racji wieku, uczyli sie perfekcyjnej obslugi
        komputera, do ktorej w tym wieku nie wystarczy juz zaden weekendowy 10 godzinny
        kurs. Ludzie w tym wieku nie naucza sie tak latwo jak plynnie pisac na
        klawiaturze, nie do konca rozumieja jak ten sprzet dziala, motorycznosc dloni do
        obslugi myszy i klawiatury maja juz nie ta... To wymaga bardzo mozolnych cwiczen
        w tym wieku (pomijajac chirurgow).

        Chcecie miec dobrych lekarzy, czy komputerowcow?
        Ten przyklad doskonale pokazal, jak jest zle.
        Pomylony wynik diagnozy - oczywisice ze pomylil sie czlowiek.

        Jednak juz niedlugo NFZ zacznie wymagac prowadzenia elektronicznych kart
        pacjentow oraz elektronicznie wypelnianych recept. Przygotujcie sie na gorsze.
        Dobrzy lekarze wg Was beda zli, bo ucza sie nadal jak Was leczyc, zamiast
        zajmowac sie pracami biurowymi.

        Ciekawe co wolicie... Zdrowie, czy szybko wypelniona recepte?
        • Gość: kiki Re: To nie komputer tylko lekarz nie umiejący go IP: *.net.autocom.pl 27.03.09, 18:03
          To co napisałaś jest bez sensu.Prostej obsługi komputera kazdy kto chce może się
          nauczyć.Gorzej jest jednak z logicznym myśleniem i rzetelnym podejściu do
          pacjentów bo tego się trudno nauczyć nie mówiąc już o uczciwości.
    • Gość: 6cik Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.220.107.78.dsl.dynamic.eranet.pl 26.03.09, 11:33
      Dajcie Im jeszcze większe podwyżki to wogóle nie bedą już nic robić
      a wtedy nie będzie też pomyłek.
      • Gość: sn Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: 217.116.101.* 26.03.09, 11:47
        Wszystko z Panem w porzadku?
        Jesli Pan uwaza, ze lekarz walczac na codzien o zdrowie i zycie pacjentow ma
        zarabiac glodowa pensje, po 10 latach nauki, zyjac w ciaglym stresie i z ogromna
        odpowiedzialnoscia
        • Gość: kok Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.net.autocom.pl 27.03.09, 18:16
          A może ci bardzo pokrzywdzeni lekarze ciągle niezadowoleni przerzucą się na
          uprawę ziół.
    • Gość: maja Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.ghnet.pl 26.03.09, 11:51
      Miał przynajmniej tyle szczęścia, że nie zaczęli go leczyć... . Moja mama przez
      8 lat była leczona na reumatoidalne zapalenie stawów, brała sterydy,
      przeciwzapalne, przeciwbólowe, leczyła nadciśnienie(spowodowane lekami), miesiąc
      temu przypadkiem trafiła na panią dr, która jako pierwsza zauważyła, że coś jest
      nie tak, zleciła badanie pod kątem bakterii i okazało się, że to nie reumatyzm,
      tylko bakterie, które wywołują PODOBNE objawy... . W ciągu tych 8 lat mama była
      kilka razy w szpitalu, widziało ją mnóstwo lekarzy, ale jakoś nikt nie podważył
      diagnozy wystawionej przez znaną reumatolog!!!
      • Gość: rzs Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.pharmanet.com 26.03.09, 13:29
        a jak ta bakteria się nazywa , która wywołuje podobne objway?
        • Gość: maja Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.ghnet.pl 26.03.09, 21:03
          Jakiś sczep chlamydii
    • Gość: grabaż "Ruda" nie pitol IP: 83.142.187.* 26.03.09, 12:47
      Tak sie to moze tlumaczyć dziecko, a nie prawa i lewa ręka Pana
      Prezesa, no ale tak to jest w tych firmach "Rodzinnych"
      • Gość: częsty pacjent Re: "Ruda" nie pitol IP: *.gprs.plus.pl 26.03.09, 19:34
        No, to znowu prosimy o "złotą słuchawkę" i tytuł najlepszej
        przychodni w Małopolsce...
        ...brawo jagiellonia i jej wazeliniarze!
      • Gość: obserwator-on-line Re: "Ruda" nie pitol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 12:16
        Wydaje mi się,że co poniektóre osoby nie mają odwagi załatwić swoich porachunków osobiście tylko uciekają się do "wylewania pomyj"i swoich domysłów anonimowo na forum internetowym.Problemem nie są koneksje Pani Kierownik i to czy jest prawą czy lewą ręką Pana Prezesa tylko o błędny opis zdjęcia RTG i dobro pacjentów.Czytając tę wypowiedź odnoszę wrażenie,że to ktoś z najbliższego otoczenia Pani Kierownik w ten sposób "coś" sobie i innym udowodnić korzystając z nadarzającej się sytuacji."Zły to ptak co własne gniazdo kala".Trochę przyzwoitości ludzie!!!
    • Gość: pacjent Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:48
      Komentarz dot. wynagrodzenia lekarzy:
      - nie jestem lekarzem ale tez muszę robić kilka lat uprawnienia, i
      nikt mi za to nie płaci. Aby być dobrym w swoim zawodzie muszę
      jeżdzic na konferencje również zdobywając punkty, i to w czasie
      wolnym, oraz sam pokrywać koszty wyjazdu oraz konferencji.
      - lekarze istnieją dzięki pacjentom
      - każdemu należy się dobra pensja, nie tylko lekarzom. A
      tłumaczenie, że przez kilka lat muszą robić specjalizację, mnie nie
      przekonuję, ponieważ lekarz wie na co się decyduje studiując
      medycynę. Ja też muszę kilka lat robić uprawnienia, a bez uprawnień
      tez nie mogę zrobić praktycznie nic, tylko nie trąbie o tym
      wszędzie, jak mi źle, tylko robię swoje. Ciężko pracuję na swoją
      przyszłość, często kosztem życia prywatnego. Obecnie dużo jest
      takich zawodów. Lekarze nie są pępkiem świata, chociaż za takich się
      uważają.
      - są porządni lekarze z bardzo dużą wiedzą tylko niestety jest ich
      bardzo mało.
      - wiem wiem, wszyscy chcą utrzymać rodziny, zyć godnie, nie liczyć
      skrupulatnie co się kupi w danym miesiącu, ale proponuję niech
      lekarze (Ci którzy tak bardzo są niezadowoleni) rozejrzą sie naokoło
      jakie są zarobki w Polsce i może ochłona, bo okaże się, że są jedną
      z lepiej zarabiających grup zawodowych w Polsce. Zresztą chciałbym
      znaleźć bezrobotnego lekarza ;)

      W temacie pomyłki wyników, ja mam bardzo dobre zdanie na temat
      opisywanej w artykule poradni. Pracują tam bardzo dobrzy lekarze, i
      plus dla poradni, że w ogóle ktoś zadzwonił i przeprosił za pomyłkę.
      Zarówno mi jak i moim znajomych zdarzyło się już otrzymać nie swoje
      wyniki ;) albo mieć źle opisane badania :) i nikt nie zadzwonił,
      nikt nie przeprosił (dot. innych poradni). Oczywiście zgadzam się,
      że nie wolno w takim wypadku żartować! Bo to nie są żarty! Tu chodzi
      o nasze zdrowie!!

      Straszenie pacjentów, że lekarze wyjadą nic nie da. Przyjadą lekarze
      np. z Ukrainy :) Nie ma ludzi niezastąpionych :) Także spokojnie :)
      Jak chcą wyjechać - niech zwrócą pieniądze za studia :)
    • Gość: gaga Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:45
      Ta pani "kierownik" Szarek (czego kierownik? - jakie ma kwalifikacje ?) powinna natychmiast "wylecieć" z pracy za bałagan w Przychodni!!!
      • Gość: goryczka Re: Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.multi-play.net.pl 27.03.09, 21:02
        Jak dla mnie dziwne jest to, że nikt nie pisze o lekarzu, który sie pomylił...
        Kierownik jest odpowiedzialny za wiele rzeczy, ale tutaj wina lezy przede wszystkim po winie lekarza opisującego badanie...
        I tego złosliwego komputera, co pomylił wyniki...
        Bo pani kierownik nie jest chyba od opisywania zdjęć?
        I warto jednak pamietać, że zadzwonili, starali się sprawę wyprostować...
        Ile razy pomyłki, błędy w innych placówkach, nie tylko zdrowotnych były i są ukrywane.
        Powinni wyciagnąć konsekwencje, ale jak dla mnie w stosunku do lekarza...
        Kto się nie pomylił niech rzuca dalej obelgami...
        Niestey fora internetowe mają to do siebie, ze wszyscy frustraci się wypowiadają nie mając często pojęcia o sprawie.
    • lukpecyn Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc 26.03.09, 16:44
      Czegoś nie rozumiem w wypowiedzi pani kierownik Renata Szarek!
      Najpierw: "To ewidentna pomyłka komputera", a za moment: "Lekarz opisujący wyniki powielił i wydrukował jeden opis".
      Albo ja się czegoś nawąchałem, albo ta pani kierownik, bo jak dla mnie jest TO EWIDENTNA POMYŁKA PRACOWNIKA, a nie żadnego komputera.
    • Gość: Jasemysle Pomylona diagnoza po prześwietleniu płuc IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.03.09, 02:24
      Ja se mysle , bom głąb .że jak to jest. Jaka wina , jaka kara , kto ,komu gdzie. Pokaż lekarzu co masz w garażu, lekarz to złodziej ,karać lekarzy , łapowników itp itp itp. A może lekarze mają być BOGIEM. Niemylny , najmądrzejszy , najuczciwszy , gotów do pracy 24 godziny na dobę przez całe swoje zawodowe życie,za bóg zapłać , bez prawa do odpoczynku (dyżur to nie praca- leży sobie na sofie a cud pielęgniarkii go wachlują),pomyłka lekarza? to jest nie możliwe BÓG nie może się mylić , On jest ponad : emocje ,zmęczenie ,kłopoty , stress , On jest Bogiem.
      Statystyczny Polak korzysta z porady lekarskiej ambulatoryjnej (nie w szpitalu) około 7 razy w roku W/g danych statystycznych w roku 2006 u udzielono 250 MILIONÓW PORAD (dwieście pięćdziesiąt milionów).Jeżeli nie jest lekarz bogiem , to pomyłki muszą być. To jest naturalne prawo ludzkie.I ten fakt musi sobie uświadomić każdy. Kreowany przez media obraz sytuacji w służbie zdrowia (sposób nagłaśniania KAŻDEGO błędu lekarskiego) ma się tak do rzeczywistości jak obraz naszego społeczeństwa po przeczytaniu każdego szmatławca - gdzie znikły rubryki dotyczące kultury, wydarzeń zwykłych ,codziennych a stały się kolumną jeden tylko rubryki -kroniki przestępstw i deprawacji.Czy rzeczywiście otaczają nas sami mordercy, złodzieje ,oszuści i bandyci?. Czy lekarze to "mordercy w białych kitlach" ? A kim byli ci , którzy stracili życie i zdrowie spiesząc na ratunek (patrz zespól lotniczy helikoptera we Wrocławiu)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka