Dodaj do ulubionych

błogosławieństwo rodziców

IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:29
Jestem już wprawdzie po ślubie, ale pojawiła się dyskusja na temat tego kto
do kogo powinnien przyjechać z lub po błogosławieństwo i kiedy. Jak to było u
was? Jakie znacie zwyczaje? Do tej pory "wiedziałam", że rodzice i teściowie
przyjeżdzają przed ślubem tam gdzie mieszka panna młoda. Czy ma znaczenie
gdzie ta panna młoda mieszka, tzn. że np. mieszka z narzeczonym, a nie ze
swoimi rodzicami? Czy musi to być w dniu ślubu czy można się umówić wcześniej
lub później?
Obserwuj wątek
    • anielica555 Re: błogosławieństwo rodziców 30.04.04, 14:37
      U nas będzie tradycyjnie.Rodzice narzeczonego i on samsmile oraz świadkowie
      przyjadą do nas z godzinkę przed ślubem.Nasi rodzice wspólnie nas pobłogosławią
      i udamy się razem do kościoła.
      a nasi znajomi,którzy juz mieszkali razem-zrobili tak samo,tzn.w dniu ślubu
      kolezanka przyjechała do domu,tam ubrała sukienkę a do niej już przyjechał
      przryszły maż ze swoimi rodzicami.
    • annb Re: błogosławieństwo rodziców 30.04.04, 14:41
      wiesz...a jak ślub jest w miejscowości narzeczonego? i z domu narzeczonego się
      wyjeżdza?
      robi się tak jak wygodniej
      nas błogosławili w domu moich rodziców
      kolegę w domu jego rodzicow bo tam była "baza"
      a jeszcze innego znajomego w mieszkaniu w ktorym mieszkał wraz z narzeczoną
      • jolawier Re: błogosławieństwo rodziców 30.04.04, 15:10
        U mnie nie było. Goscie + rodzice pana mlodego byli w hotelu, w domu moich
        rodziców byla tylko moja najblizsza rodzina, co bylo wybawieniem przed nerwami
        i goraczka przygotowan, ktore trwaly do ostatniej chwili. Blogoslawienstwo
        zalatwilismy na oczepinach (bez podrzucania na krzeslach itp). Rozmawialam
        potem z mama, i mowila, ze dobrze ze nie bylo takiego specjalnego
        przedstawienia, bo to troche krepujace, poza tym i tak dobrze wiemy, ze nasi
        rodzice zycza nam jak najlepiej.
        • Gość: ewa Re: błogosławieństwo rodziców IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 16:43
          dzieki za odpowiedziwink moi rodzice dali nam blogoslawienstwo przed wyjsciem z
          domu, potem to oni wiezli nas do kosciola, a tesciowie mieli dac przed
          kosciolem, bo nie chcieli do nas przyjechac (z powodu rodziny "na glowie"), z
          drugiej strony my tez nie moglismy do nich pojechac, bo troche by to dziwne
          bylo, objezdzanie miasta w kolo w drodze do kosciola, no i moi rodzice by byli
          zmuszeni do wozenia, nie mowiac juz o tym, ze bysmy sie nie wyrobili czasowo, w
          koncu do blogoslawienstwa przed kosciolem nie doszlo, ani pozniej, co dla mnie
          bylo dosc przykre, tesciowie byli juz w srodku i do nas nie wyszli kiedy
          czekalismy przy wejsciu na ksiedza, dziwnie to wyszlo, niby wiem, ze dobrze nam
          zycza, ale nie rozumiem tej sytuacji, zbieram sie zeby o tym pogadac kiedy sie
          z nimi zobacze (jeszcze sie nie widzielismy od slubu), ale zazwyczaj spotykamy
          sie u nich, dla mnie to nie jest miejsce, gdzie moge swobodnie powiedziec co mi
          sie nie podoba, wiec juz nie wiem jak i kiedy to zrobic, w sumie ich lubie i
          nie chcialabym, zeby jakies kwasy zostaly, bo slub i przyjecie byly udane, wiec
          chcialabym miec tylko mile wspomnienia
          • Gość: Aneta Re: błogosławieństwo rodziców IP: 81.15.254.* 30.04.04, 19:16
            My bierzemy ślub za półtorej miesiąca i mieszkamy razem. W dniu ślubu mój
            narzeczony pojedzie do domu rodziców skąd będzie wychodził, więc tam go
            pobłogosławią jego rodzice. Potem przyjedzie ze swoimi rodzicami do mieszkania,
            w którym wspólnie mieszkamy i tu pobłogosławią nas już jedni i drudzy rodzice.
          • annb taka zadra 01.05.04, 11:20
            długo siedzi w środku , prawda?
            trzymaj się tego że miałas błogosławieństwo swoich rodziców....
            smile
            • Gość: magda010 Re: taka zadra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 16:50
              A my mieszkamy razem u moich rodzicow, ale moj narzeczony ma siostre w tym
              samym miescie i to u niej zatrzymaja sie jego rodzice. Planujemy jednak
              blogoslawienstwo przed wejsciem do kosciola, a nie w domu, bo za duzo problemow
              dojazdowych by bylo. Czy ktos moze tak zrobil? Jak to wychodzi? I czy moze byc
              na stojaco, bo ja nie uklekne przeciez w sukni na podlodze kosciola.
            • Gość: ewa Re: taka zadra IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 15:57
              dzieki za pocieszeniesmile mam nadzieje ze to byla jednorazowa "wpadka", ale czas
              pokaze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka