Dodaj do ulubionych

Jak wygląda usypianie psa

15.07.06, 20:49
Teściowie niestety muszą to zrobić.Z powodu choroby!
Podaje się zastrzyk ?jak długo pies wtedy odchodzi?
Obserwuj wątek
    • j2334 Re: Jak wygląda usypianie psa 15.07.06, 20:58
      podaje sie zastrzyk ,po ktorym piesek szybko zasypia.Strasznie mi przykro z
      tego powodu,to takie smutne.Ale jesli w jego przypadku to mu skroci
      cierpienie,to niestety trzeba to z ciezkim sercem zrobic.
    • malina862 Re: Jak wygląda usypianie psa 15.07.06, 21:50


      Psa nie usypiałam ale 6 miesięcy temu zmuszona byłam uśpić kota.
      Pytałam wcześniej weterynarza czy zwierze odczuwa jakiś ból?
      Weterynarz tłumaczył że wręcz przeciwnie po podaniu środka usypiającego pies
      będzie odczuwał coś takiego jak narkoman po spożyciu narkotyku uczucie,
      odprężenia,błogości zero cierpienia, zero bólu. Najpierw pies dostanie zastrzyk
      ogłupiający by się nei stresował.Przed podaniem leku usypiającego lekarz cie
      wyprosii.Tak było w moim przypadku z reguły ludzie niechcą przy tym być, ale ja
      powiedziałam że chce zostać z kotem do końca.Rózne głupie myslii chodziły mi
      wtedy po głowie ze może lekarz ze względów oszczednosciowych da mu jakiś inny
      tańszy środek i kota będzie coś bolało(takie głupoty) wolałam być i czuwać.
      Wiem ze to trudne ale radze zostawać, zwierze czuje się lepiej,bezpieczniej jak
      widzi twarz swojego opiekuna.Preparat usypiający kot miał podany dożylnie,trwał
      to jakieś 10,15 minut.
      Najważniejsze jest jednak to śmierć będzie dla psa zupełne bezbolesna.Mój kotek
      po prostu spokojnie zasypiał,nie miał chyba nawet świdomości tego że na zawsze.
      Trzymajcie się i nie pozwólcie by pies cierpiał.Gdy nie możemy już pomóc
      zostaje nam tylko jedno zapewnić swojemu przyjacielowi godną śmierć.
      • pierozek_monika Re: Jak wygląda usypianie psa 15.07.06, 21:55
        tak samo byłam z kotkiem do końca, nie miałam zaufania do weterynarza.
        • ddb2 Re: Jak wygląda usypianie psa 15.07.06, 22:07
          Ja sprowadzilam weta do domu, zeby psinie oszczedzic stresu zwiazanego z wizyta
          w gabinecie. Zasnela wtulona w swojego ukochanego pana, a ja caly czas ja
          glaskalam i przemawialam do niej czule. To trudne, ale zwierzeta calym swoim
          wiernym zyciem zasluguja na to.
      • 0marchie Re: Jak wygląda usypianie psa 18.07.06, 12:47
        No to miałaś fart - albo ja pecha. Przy usypianiu mojego starego kota nie było
        tak "dobrze". (kilkanaście lat, dachowiec, wszystkie wcześniejsze przejscia -
        postrzelenie śrutem, pobicie przez człowieka + walki z innymi kotami i psami -
        wszysto to odbiło się na nim w końcu i rozpadł się w 2 tygodnie wkońcu) nie
        mógł już jeść, "latało" mu oko (ślepł prawdopodobnie).
        Też byłem z nim do końca. Wszystko miało być bezboleśnie, wet wcisnęła mi kit
        ze nic nie będzie czuł, ale zaczął sie rzucać, widac było że po zastrzyku czuł
        co się święci i zaczął kurczowo rrzymać się życia. Kiedy w końcu go zostawiłem -
        (nie było możliwości pochować go samemu) leżał z półotwartymi oczami i nie
        wiedziałem czy jeszcze jego umysł kontaktuje czy nie. mało tego - jakiś koles
        cały czas tam siedział (znajomy tej weterynarz czy ch** wie kto - a byłem w
        takim stanie że nawet uwagi nie zwróciłem na początku, ale potem strasznie mnie
        to dobijało) w trakcie "zabiegu" jeszcze ktoswszedł z jakimś innym zwierzem
        zobaczył co jest i sie zmył. Żeby było śmieszniej to ta wet była bardzo ceniona
        w mieście.
        powiem tylko, że to było totalanie ZŁE przeżycie.
        po prostu ZŁE.
    • majenkir Re: Jak wygląda usypianie psa 16.07.06, 14:21
      Kiedy bylam nastolatka musialam dac szczurka do uspienia. Lekarz oczywiscie
      kazal mi zaczekac poczekalni, a potem (PO NIECALEJ MINUCIE!!!) wrocil z martwym
      zwierzatkiem. Do tej pory sie zastanawiam co mu bydlak zrobil :((((.
      • mysiam1 Re: Jak wygląda usypianie psa 16.07.06, 17:21
        majenkir napisała:

        > Kiedy bylam nastolatka musialam dac szczurka do uspienia. Lekarz oczywiscie
        > kazal mi zaczekac poczekalni, a potem (PO NIECALEJ MINUCIE!!!) wrocil z
        martwym
        >
        > zwierzatkiem. Do tej pory sie zastanawiam co mu bydlak zrobil :((((.

        Zapewne dał zastrzyk z morbitalu. To trwa kilka sekund.

        • majenkir Re: Jak wygląda usypianie psa 16.07.06, 19:18
          mysiam1 napisała:
          > Zapewne dał zastrzyk z morbitalu. To trwa kilka sekund.

          Daj Bog. Bo ciagle mi chodzi po glowie mysl, ze mu po prostu kark skrecil...
    • twojahanus Re: Jak wygląda usypianie psa 16.07.06, 21:07
      Uryczałam się jak to wszystko przeczytałam. Ja juz 2 moje psy uśpiłam ze
      starości. MOja suczka jest już stara ma 13 lat jest rottweilerem (to dużo jak
      na taką rasę) i coraz gorzej sie czuję. Mam świadomość, ze będę musiała ją
      uśpić w ciągu roku, ale staram sie o tym nie myśleć. Chcę jej dać teraz jak
      najwiecej miłości. KOcham JĄ
    • extreme_honey Re: Jak wygląda usypianie psa 18.07.06, 13:00
      I ja byłam z sunią do końca. Nikt z moich bliskich nie chciał przy tym być, a ja
      nie mogłabym zostawić jej samej w takiej chwili. Do dziś na wspomnienie tamtej
      chwili łzy same cisną się do oczu, ale nigdy nie żałowałam, że mogłam ją
      pożegnać jak kogoś bliskiego, kto przez 13 lat był pełnoprawnym członkiem
      rodziny i niezawodnym przyjacielem.
    • sfi metody sa rozne... 19.07.06, 20:47
      Wszystko zalezy od weterynarza, bo nie kazdy wykonuje swoj zawod z powolania, niestety.
      Najlepsza metoda to z premedykacja, ale nie kazdy to robi.
      Ja tez uwazam, ze trzeba byc przy zwierzatku do konca, zeby patrzec lekarzowi na rece, i zeby zazadac
      premedykacji, i wymoc to na nim.
      Jezeli juz zwierze ma umrzec, niech bedzie to na najwyzszym poziomie.
    • carolinascotties Powinno wyglądać tak: 24.07.06, 03:41
      lekarz podaje najpierw w zastrzyku "usypiacz" - z którego można jeszcze pieska
      wybudzić - następnie podaje się drugi zastrzyk, który kończy życie psa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka