Dodaj do ulubionych

nazwisko po ślubie

    • koliberkiaaa Re: nazwisko po ślubie 01.07.04, 08:41
      Ja przyjmuję nazwisko męża bardzo mi się podoba. Pozdrawiam Agnes
      • Gość: efka_konefka Re: nazwisko po ślubie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 13:38
        a ja chciałam zapytać, w jakich to sytuacjach trzeba udawadniać, że jesteście
        małżeństwem? Bo w tych gdzie faktycznie i niewątpliwie trzeba i tak musicie
        pokazać akt ślubu, bo przecież to samo nazwisko nie gwarantuje, że jesteście
        małżeństwem, możecie być kuzynami, mozesz być bratową, może to być zwykła
        zbieżność. O jakich więc sytuacjach mówicie?
        • kitus_kotus Re: nazwisko po ślubie 02.07.04, 15:00
          Gość portalu: efka_konefka napisał(a):

          > a ja chciałam zapytać, w jakich to sytuacjach trzeba udawadniać, że jesteście
          > małżeństwem? Bo w tych gdzie faktycznie i niewątpliwie trzeba i tak musicie
          > pokazać akt ślubu, bo przecież to samo nazwisko nie gwarantuje, że jesteście
          > małżeństwem, możecie być kuzynami, mozesz być bratową, może to być zwykła
          > zbieżność. O jakich więc sytuacjach mówicie?
          zgadzam sie w 100% ze niezmienianie swojego nazwiska jest praktyczniejsze bo 1)
          nie trzeba wymieniac innych dokumentow 2) nie ma takich sytuacji w ktorych
          musisz "udowadniac" ze jestescie malzenstwem poprzez podawanie tego samego
          nazwiska (w wielu krajach w ogole nie ma zwyczaju zmieniania nazwisk, a w
          polsce - w sytuacjach urzedowych i tak liczy sie akt malzenstwa a nie brzmienie
          nazwiska).
          ale jest niestety tzw. tradycja ktora nakazuje zmiane nazwiska kobietom.
          tradycja pochodzi z czasow gdy kobieta przechodzila spd panowania jednego
          mezczyny (ojca) pod panowanie drugiego (meza) i fakt zmiany nazwiska to
          potwierdzal (nie bylo juz panny iksinskiej - wlasnosci ojca iksinskiego tylko
          byla pani igrekowska - wlasnosc meza - pana igreka) obecnie ta tradycja juz nic
          nie formalnie/prawnie oznacza ale nadal istnieje w swiadomosci wielu osob (tak
          jak wiele osob uwaza ze nadal to maz/ojciec jest glowa rodziny i rzadzi).
          dlatego wlasnie z wielkim bolem serca zgodzilam sie zmienic swoje nazwisko z
          iks na iks-igrek i nazwac swoje (nasze) dzieci igrek. ale to moj narzeczony ma
          prawo byc obrazony bo on chcial zebym byla wylacznie igrek! opcji pani iks w
          ogole nie bral pod uwage, tak samo nazwanie naszych dzieci iks0igrek nie
          wchodzilo w gre (pan iks to juz w ogole absurd). niby moglam zrobic co chcialam
          ale walcz tu z calym swiatem (a szczegolnie z najwazniejsza jego czescia)
    • Gość: maja Re: nazwisko po ślubie IP: *.aster.pl 01.07.04, 20:40
      ja przyjmuje nazwisko meza, lubie swoje, jestem do niego przyzwyczajona itd,
      ale po mezu bede miala ladniejsze i nietypowe smile, i tez sie przyzwyczaje
    • Gość: mała Re: nazwisko po ślubie IP: 212.160.172.* 02.07.04, 14:25
      ja zostaje przy swoim, a moj przyszły mąż bedzie miał moje. Sam to zaproponował
    • ania.silenter_exunruzanka Podwójne 02.07.04, 15:09

    • Gość: męska szow. świnia A ja mam inny plan IP: 158.75.35.* 13.10.04, 10:42
      Ja z moją obecną partnerką w ogóle nie planujemy ślubu. Bo po co? Dla papierka?
      Każdy z nas zostanie przy swoim naziwsku, a nazwisko dla dzieci wybierzemy z
      książki telefonicznej na chybił trafił.

      Pozdrawiam wszystkie feministki, które chcą dla dzieci swoich panieńskich
      nazwisk,a w razie rozwodu domagają się, aby mężczyźni płacili alimenty na
      dzieci noszące cudze nazwisko. A wszystko to za rekompensatę za ból i
      dziewięciomiesięczny okres inkubatorowania.
      Pozdrawiam też mało ambitne feministki, które wolą korzystać z renomy nawiska
      ich ojców, de facto męskich szowinistycznych świń.
      • oda1 Re: A ja mam inny plan 15.10.04, 13:03
        Chwileczkę, źle postawiłeś sprawę. Przecież bez względu na nazwisko dziecko
        pozostaje Twoim dzieckiem. Przyjmując Twój tok rozumowania, to moje dzieci
        noszące nazwisko ojca nie są moimi dziećmi. A więc może ja nie powinnam na nie
        łożyć? Jak sądzisz?

        Myślałam, że liczą się geny i fakt ojcostwa,a nie nazwisko.

        Jasne, zgadzam się, że "rekompensata za ból" to kiepski argument. Dziecko jest
        nasze wspólne i dobrym rozwiązaniem jest, aby nosiło podwójne nazwisko, a
        później mogło wybrać, przy którym chce zostać, bądź który z dwóch członów chce
        dać swojemu dziecku. A rodzice przy ślubie po prostu powinni mieć wolność
        wyboru - bez zbędnych walk, komentarzy, uwag rodziny. Nie upieram się, aby
        kobiety koniecznie zostawały przy swoich nazwiskach. Feministki walczą o
        wolność wyboru, a ona polega na tym, aby ani ta kobieta, która zostaje przy
        swoim nazwisku, ani ta, która je zmienia, nie była z tego powodu dyskryminowana
        czy wytykana palcem.

        A alimenty to po prostu konsekwencja Twoich wcześniejszych decyzji życiowych i
        miara odpowiedzialności. Twoje dziecko zawsze pozostanie Twoim.
    • Gość: slona zupa Re: nazwisko po ślubie IP: *.fb8.uni-bremen.de 13.10.04, 13:17
      a dlaczego faceci nie maja takich problemow???? ja zachowam swoje. z takim sie
      urodzilam, i z takim umre... wink i nie wiem dlaczego moje dzieci maja nosic nie
      moje nazwisko.. w koncu to ja je urodze.
      • Gość: mk Re: nazwisko po ślubie IP: 194.203.73.* 13.10.04, 13:59
        Powstaje pytanie, po co wogole kobiety zmieniaja nazwisko po slubie, to
        przezytek z dawnych czasow, gdy kobieta niemal jak wlasnosc przechodzila z rak
        jednego mezczyzny (zwykle ojca) w rece nowego. Dzis zupelnie nie widze powodu
        by holdowac takim przestarzalym obyczajom. Zdecydowanie zostac przy swoim, jest
        czescia tego kim jestes.
        • aga-21 Re: nazwisko po ślubie 14.10.04, 13:25
          A ja zdecyduje sie na 2. Moje nie jest najladniejsze, ale stanowi po prostu
          czesc mnie, wiec nie moglabym sie go tak po prostu pozbyc. A jego jest ladne i
          bedzie widac, ze jestem jego zona smile))
          A jakbym przyjela tylko jego to czulabym sie bezimienna... No i to wszystko na
          co pracowalam do tej pory pod panienskim nazwiskiem poszloby w las??
          • doska01 Re: nazwisko po ślubie 28.09.05, 11:07
            Jgeneralnie nie mam nic przeciwko zadnej formie ani pozostawania przy swoim ani
            laczenia ani przyjmowania nazwiska meza.
            Ale brzmi dla mnie co najmniej sztucznie tlumaczenie ze nie zmienie bo nazwiska
            bo nadal jestem czescia swojej rodziny, a przepraszam jesli sie zmieni to
            rodzina juz nie zna takiej osoby ???? Przeciez to by oznaczalo ze strasznie
            duzo dziewczyn traci nagle rodzicow, rodzenstwo itd, bo przyjmuja nazwisko
            meza. A mamy takich dziewczyn (z ta argumentacja) to rozumiem ze tez czywiscie
            sa przy panienskich nazwiskach.
            Potrafie zrozumiec argument o wypracowanym nazwisku, ale ile z dziewczyn w
            wieku np 21 lat ma faktycznie az tak znane nazwisko, osobe itd ( a bardzo z ich
            ust pada wlasnie ten argument). Wiec zastanowmy sie nad innymi powodami, upor,
            obawa a moze jescze cos innego ???
            • annajustyna Re: nazwisko po ślubie 28.09.05, 11:58
              A moze po prostu to taka moda na pozostawienie swojjego nazwiska, pare lat temu
              modne byly podwojne, w czasach mlodosci mojej mamy wszystkie kolezanki
              przyjmowaly nazwisko meza, nawet jak ich "wlasne" bylo duzo ladniejsze, a
              teraz biora podwojne dziewczyny, nawet jesli nazwiska zupelnie do siebie nie
              pasuja...
      • ewula84 Re: nazwisko po ślubie 19.01.06, 16:58
        Ja jestem za tym aby kobiet zostawiła swoje nazwisko po ślubie, może mieć
        zawsze dwa nazwiska, ale pierwsze będzie zawsze jej,
    • Gość: kuriat Re: nazwisko po ślubie IP: *.wiwi.tu-dresden.de 15.10.04, 20:05
      A ja zostane przy panienskim nazwisku. Myslalam o dwuczlonowym, ale odydwa
      koncza sie na -ska, wiec odpada. Mam juz pare sukcesow na koncie i szkoda by
      bylo, gdyby ludzie nie kojarzyli mnie po zmianie nazwiska.
      W ogole mi wydaje mi sie, ze przyjmowanie nazwiska meza to przezytek. Kiedys to
      oznaczalo, ze przyjmuja cie do rodziny, jako dobro rodowe, w zamian za
      utrzymaniesmile Teraz, kiedy wiekszosc dziewczyn pracuje na wlasne konto i jest
      mniej lub bardziej niezalezna, pozbywanie sie wlasnego nazwiska nie ma sensu. A
      problemy w urzedach? Czesto wyjezdzam za granice i dopiero trudno byloby mi
      wytlumaczyc, ze ja po slubie, z nowym nazwiskiem to ta sama ja.
    • Gość: Katarzynka Re: nazwisko po ślubie IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:25
      A ja od zawsze wiedziałam, że będe miała podwójne - do swojego jesttem
      przywiązana, zresztą wygodne, znane 9co przysporzyło mi wielu kłopotów w
      szkole,,,), poza tym mam gigantyczną rodzinę i jak się spotykamy co parę lat w
      kilkaset osób to wtedy nie muszę tłumaczyć całego łańcuszka pokrewieństwa. Za
      to zamieniłam sobie kolejność - męża-panieńskie, głównie dlatego, że lepiej
      brzmiało, a poza tym chciałam mieć wszystkie papiery na tą samą literę, a jak
      podaję czasem tylko nazwisko męża to potem byłby kłopot - widzę, jak moja mama
      się z tym gimnastykuje. A dzieci też będą miały podwójne - i to jest pomysł
      mojego męża, jemu na tym zależało.
      Za to nie spodziewałam się, że będą takie cyrki z pisownią - w panieńskim
      przyzwyczaiłam się, że naród w szkole jest tresowany w pisowni "oficjalnej" a
      rodzina na wersję oficjalną gwiżdże od stuleci, ale żeby najzwyklejsze nazwisko
      mojego męża tak przerabiać... za każdym razem inna wersja, ręce opadają.
    • Gość: Evvie Re: nazwisko po ślubie IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 17.10.04, 23:15
      Mam podwojne. Z jednej strony, nazwisko meza wzielam, bo jakos tak... No,
      chcialam po prostu. Zeby bylo "cos widac". Z drugiej, zostawilam swoje, bo lubie
      je, duzo ludzi mnie zna pod tym nazwiskiem, mam na nie dyplomy, certyfikaty i
      inne takie.

      I jest dlugie. Coz, trudno smile Przez granice mnie bezbolesnie przepuscili.
      • Gość: olga Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:05
        Ja mam długie, panieńskie 2 czlonowe nazwisko i już nie moge się doczekać,
        kiedy zmienię je na krótkie nazwisko męża. Całe życie miałam masę problemów z
        nazwiskiem, nigdzie nie mieściło się w kratki i nareszcie koniec!!!!
    • Gość: mada Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 14:24
      a u mnie jest wesoło, bo:
      1. moje panieńske nazwisko-Nowak-jest bardzo popularne, mam na roku koleżankę o
      tym samym imieniu i nazwisku, wiec obie korzystamy z obu imion
      2. siostra mojego lubego ma to samo imię, więc jeżeli my pierwsi się pobierzemy
      (ona jest zaręczona, ale ślubu narazie nie planują, u nas też jeszcze trochę
      czasu do tego wydarzenia) to będą 2 osoby w rodzinie o tym samym imieniu i
      nazwisku
      ale nie myślałam nigdy o tym, żeby zostać przy panieńskim
      pozdrawiam
      • Gość: MAG Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 13:17
        Ja mam podwójne nazwisko, bo gdybym przyjęła tylko męża, nazywałabym się jak
        teściowa. No, a to nie bardzo było mi na rękę wink
        Z resztą moje panieńskie bardzo mi się podoba...
        • Gość: magdam Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 17:03
          ja, mimo sprzeciwu mojego przyszłego męża, zamieżam mieć dwa nazwiska!!!
          Jest to jedyna słuszna - według mnie - opcja, oczywiście poza pozostaniem przy
          swoim nazwisku!!!
          • Gość: smutna Re: nazwisko po ślubie IP: *.bazapartner.pl 15.03.05, 10:11
            Drobna sugestia, jeśli decydujecie się na posługiwanie "podwójnym" nazwiskiem
            (tym bardziej jeśli jest ono długie), może warto zrezygnować z drugiego imienia?
            Ja o tym nie pomyślałam i kiedy dostaję oficjalne pisma, zawsze zaczynam się
            śmiać. Brzmi to jak idiotyczna wyliczanka. Gdyby nie było związane z tym tyle
            formalności, zrezygnowałabym z drugiego imienia!
            • minerwamcg Re: nazwisko po ślubie 15.03.05, 10:26
              Prawda jest, bo może być tak jak z Włodzimierzem Iljiczem Uljanowem-Leninem -
              "właźcie wszyscy, a ostatni niech drzwi zamknie!" Może faktycznie warto
              dołozyć trochę starań i "się skrócić", bo po co sie mają ludziska natrząsać.
            • annajustyna Re: nazwisko po ślubie 18.07.05, 09:39
              W Polsce wszyscy maja 2 imiona (prawie) i prawie kazdy uzywa tylko 1. Przeciez
              totylko od Ciebie bedzie zalezalo, czy nadal bedziesz podawac np. na
              wizytowkach 2 imiona. A na pismach baaardzo oficjalnych (wezwania sadowe etc.)
              i tak pojawia sie oba imiona (podobnie w paszporcie czy dowodzie).
    • minerwamcg Re: nazwisko po ślubie 22.10.04, 16:50
      No cóż, moje własne nazwisko brzydkie nie jest, coś na jego konto też już
      zdążyłam zrobić. Sporo zatem przemawiałoby za pozostawieniem go, choćby w
      formie podwójnego, zwłaszcza, że kończy się na -ska, a nazwisko mego
      najmilszego jest krótkie i przymiotnikowe, więc pasuje zarówno fonetycznie jak
      optycznie. Ale ja nie chcę. Nosiłam je wystarczająco długo smile Aż zanadto wink
      Mój przyszły przeciwko podwójnemu nazwisku nie oponował. Ale kiedy powiedziałam
      mu, że wystarczy mi jego - urósł o pięć centymetrów, co przy jego wzroście 193
      wyglądało przekomicznie.
      Pewnie w praktyce to będzie wyglądało tak, że przez pierwsze parę miesięcy będę
      się służbowo podpisywać podwójnym, zanim się wszyscy przyzwyczają. A potem już
      tylko tym "po mężu".
      • a_weasley Podwójne nie zawsze brzmi 22.10.04, 17:15
        tylko jak drugie ma przynajmniej tyle sylab co pierwsze. Morycz-Kowalska brzmi
        ładnie, Krakowska-Wielicka jak obleci, a Kąkulczyniańska-Gzyms niespecjalnie.
        Poza tym jak drugi człon krótki, to prowokuje do gubienia krótkiego członu z
        końca, albo do zamieniania miejscami. Taka jedna Maria na przykład wyszła za
        Francuza i była Skłodowska-Curie, a wszyscy mówią Curie-Skłodowska i nawet
        uniwersytet jest Marii Curie-Skłodowskiej.
        Tak przy okazji znam parę przypadków, że mężczyzna przyjął nazwisko żony, ale
        zawsze dlatego, że ona wnosiła w posagu dzieci z pierwszego małżeństwa.
        • Gość: okkate Re: podjęłam decuzję!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:34
          No to teraz mam problem, a czasu do decyzji nie wiele. Byłam już pewna, że będę
          miała podwójne. Ale razem z imieniem ma 31 liter!!! Zostawić wyłącznie swoje to
          nie dla mnie - chcę się chwalić całemu światu moim mężem. Ale całkiem
          zrezygnować ze swojego? Nie, moje nazwisko jest piękne i bardzo się do niego
          przywiązałam, trochę mnie już z nim kojarzą...
          I jak tak sobie piszę to utwierdzam się w przekonaniu, że musi być podwójne.
          Trochę przydługawe, ale dość dobrze brzmiące... I rodzinki się ucieszą, co nie?
          A dzieci napewno będą miały jedno - po mężu - bo to dla nich praktyczne. Nie
          będze gadania, że mają jakiś wariatów za rodzicó co im dwuczłonowe nazwiska
          dają.
          • Gość: gunia Re: podjęłam decuzję!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 14:05
            Popieram! Ja też tak zrobiłam. Może jest długi i dla niektórych STRASZNIE
            skomplikowane, ale mi się podoba i obu rodzinkom też. A synek ma już tylko męża.
        • Gość: Iwona Re: Podwójne nie zawsze brzmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:27
          Ja powiedzialam mojemu chlopkowi ze nie zrezygnuje ze swojego tylko dodam sobie jego do swojego a on na to ze sie swietnie sklada bo w sumie to on zamierza przejac moje bo jego mu sie strasznie nie podoba a moje mu sie podoba
        • Gość: Bozena Re: Podwójne nie zawsze brzmi IP: 212.204.49.* 29.10.04, 01:15
          > Poza tym jak drugi człon krótki, to prowokuje do gubienia krótkiego członu z
          > końca, albo do zamieniania miejscami. Taka jedna Maria na przykład wyszła za
          > Francuza i była Skłodowska-Curie, a wszyscy mówią Curie-Skłodowska i nawet
          > uniwersytet jest Marii Curie-Skłodowskiej.

          Pewien znany jezykoznawca (choc nazwiska niestety nie pomne) wypowiadal sie
          kiedys o nazwiskach podwojnych i ich prawidlowej kolejnosci. Otoz ponoc we
          Francji jest (byl wowczas?) zwyczaj iz nazwisko meza wystepuje jako pierwsze, a
          dopiero potem nazwisko panienskie zony. Forma Maria Curie-Sklodowska nie wynika
          bynajmniej z zamienienia czlonami gdyz jeden byl krotszy.
          Tenze jezykoznawca rozbawil mnie podajac poprawna forme nazwiska korespondentki
          radiowej, pani Jolanty van Grieken Barylanki. Otoz zgodnie z regulami jezyka
          polskiego winna sie nazywac Jolanta Baryla van Grieken... smile
          • ardzuna Re: Podwójne nie zawsze brzmi 02.02.05, 21:14
            Gość portalu: Bozena napisał(a):

            > Tenze jezykoznawca rozbawil mnie podajac poprawna forme nazwiska
            korespondentki
            >
            > radiowej, pani Jolanty van Grieken Barylanki. Otoz zgodnie z regulami jezyka
            > polskiego winna sie nazywac Jolanta Baryla van Grieken... smile

            Barylanka to jak nabardziej zgodna z regułami języka polskiego forma nazwiska
            Baryła dla panny. Pani byłaby Barylina. pozdrawiam
        • Gość: ja Re: Podwójne nie zawsze brzmi IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 28.11.04, 23:58
          A ja mam znajomego który przyją nazwisko żony z bardzo prostej przyczyny - jego
          było brzydkie i źle sie kojarzyło
    • izoola Re: nazwisko po ślubie 26.10.04, 21:36
      moj misio tez ma zamair przyjac moje smile)))...mnie sie jego nie podoba,a dla
      niego nie ma znaczenia jak sie bedzie nazywal,byle bysmy byli razem smile
    • misia.dk Re: nazwisko po ślubie 29.10.04, 21:13
      Ja zdecydowałam się na podwójne nazwisko- moje+męża i szczerze mówiąc teraz
      trochę żałuję... Jest to dość uciążliwe, faktycznie nie we wszystkich
      rubryczkach się mieści ale z drugiej strony mam poczucie, że nadal jestem
      członkiem swojej rodziny- szkoda yulko że dzieci będą nosić tylko nazwisko męża
    • kanggu Re: nazwisko po ślubie 29.10.04, 21:21
      ja jeszcze nie jestem mężatką ale po ślubie zostane przy swoim nazwisku
    • Gość: Kathreen Re: nazwisko po ślubie IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 30.10.04, 00:35
      Ja osobiscie planuje przejąć nazwisko narzeczonego smile mimo że bardziej podoba
      mi się panieńskie ale jego też nie jest ładne a przynajmniej unikne wszelkich
      problemów jakie moga później sie pojawić przy decyzji o nazwisku dzieci.
      Najważniejsze jest to że się kochamy a nie jakie nazwisko będe nosić.
      pozdrawiam
      • Gość: Kasiulka Re: nazwisko po ślubie IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 30.10.04, 00:38
        Ja osobiscie planuje przejąć nazwisko narzeczonego smile mimo że bardziej podoba
        mi się panieńskie ale jego też jest ładne a przynajmniej unikne wszelkich
        problemów jakie moga później sie pojawić przy decyzji o nazwisku dzieci.
        Najważniejsze jest to że się kochamy a nie jakie nazwisko będe nosić.
        pozdrawiam
      • Gość: dddddddddddddd Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 16:07
        fakt ja mam nazwiska rodowe herbowskie a moj narzeczony nie ja chciala bym
        pozostac przy swoim ale gdy o tym mowie to widze jak on reaguje a przyjecie
        jego do mojego to jest zadlugo i raczej zrezygnuje z tradycji rodzinnej a to
        wszystko z miłosci
        • minerwamcg Re: nazwisko po ślubie 17.11.04, 15:38
          Z jakiejż to tradycji? Polską tradycją było, że kobieta przyjmowała nazwisko
          męża, które potem nosiły także dzieci. Od podtrzymywania rodu i przekazywania
          nazwiska byli synowie, nie córki.
    • Gość: dee Re: nazwisko po ślubie IP: *.bielsko.msk.pl 30.10.04, 15:03
      czy jest możliwość że po ślubie mogłabym przyjąć nazwisko męża ale w
      niezmienionej wersji (czyli w rodzaju męskim) powiedzmy ze (to tylko przykład)
      nazywałabym się Kowalski a nie Kowalska ?
    • deltate Re: nazwisko po ślubie 31.10.04, 14:20
      Pozostałam przy swoim. Żadnych kłopotów. A i teraz, po 13 latach, kiedy rozwód
      blisko - nadal będę sobą. Mój przyszły mąż również uważa, że decyzja o nazwisku
      należy do mnie. Nie tym pokazujemy światu, że należymy do siebie.
      • lama_83 Re: nazwisko po ślubie 02.11.04, 10:54
        jak tylko sobie pomyśle o moim imieniu i nazwisku przyszłego meża złoczonych
        razem to od razu buźka sama mi sę usmiecha tak fajnie to brzmi... Nigdy nawet
        mi nie przyszło do głowy, aby pozostać przy swoim nazwisku. Ta tradycja mi się
        akurat podoba. W końcu zaczynamy tworzyć nową rodzinę. Niezbyt ciekawie byłoby
        mieć inne nazwiska. Oczywiście poza sytuacjami tych ekstremalnych...
        • Gość: Aneta DWUCZŁONOWE NAZWISKO IP: 81.15.254.* 08.11.04, 11:02
          Ja od 5 miesięcy mam podwójne zazwisko i nie mam z tym żadnych problemów.
          Mieści się we wszystkich rubrykach, brzmi fajnie i jest super.
          • Gość: badenbaden Re: DWUCZŁONOWE NAZWISKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 17:20
            mój chłopak ma takie samo nazwisko jak ja. Chcemy się pobrać . Czy mogę w tym
            przypadku nosic nazwisko dwuczłonowe. np Baden -_Baden
    • Gość: kostka Re: nazwisko po ślubie IP: *.crowley.pl 16.11.04, 16:41
      i jeszcze jedno: ostatnio trafiłam na zagraniczną książkę, gdzie autorką była
      pani Lewis-Brown (dajmy na to), a redaktorem czy kims innym na stronie
      tytułowej pan Brown-Lewis. sądzę, ze to jest najbardziej sprawiedliwe i
      naprawdę świadczy o "posiadaniu siebie nawzajem" i "tworzeniu nowej rodziny",
      tudzież o "manifestowaniu WZAJEMNEJ miłości i przywiązania": nikt nie rezygnyje
      ze swojego, a dołącza nazwisko ukochanej osoby, która staje się zarazem
      jego/jej cześcią. tylko jak później nazwać dzieci?
      • Gość: tosia Re: nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:43
        moje nazwisko - 9 liter, mojego misia - 11 liter. używam też dwóch imion - w
        sumie (7+10) 17liter. daje to 37 liter!! gdzie ja znajde tyle rubryczek!?
    • yahannah Re: nazwisko po ślubie 16.11.04, 20:58
      Ja tam zostawiam swoje. Jestem do niego bardzo przywiązana i od kilku lat
      pracuję na to, żeby coś znaczyło.
      Najważniejszy argument: szalenie je lubię.
      Urodziłam się z takim i z takim mam zamair zejść smile
    • verhextekw Re: nazwisko po ślubie 18.11.04, 13:28
      Mój jakoś strasznie do serca sobie bierze, że chcę mieć dwa nazwiska. Jestem
      ostatnia z rodu, nie mam rodzeństwa, historia mojej rodziny jest udokumentowana
      od XII wieku, chciałabym przedłużyć istnienie tego nazwiska chociaż o
      kilkadziesiąt lat jeszcze.
      A on jakoś tak to przyjmuje, jakby mi się jego nazwisko nie podobało. Bardzo mi
      się podoba, chcę mieć dwa. Oczywiście nie mam mowy o tym, żeby dzieci miały
      moje nazwisko albo oba. Niby się pogodził, że będę dwunazwiskowa, ale widzę, że
      gdyby mógł, to by to moje zagryzdałsmile
      Ale kocha mnie ogromnie, więc mu tą złość wybaczam...
      • minerwamcg Re: nazwisko po ślubie 18.11.04, 15:44
        Ano, trudno. Żeńska gałąź mojej rodziny, też stara i "dobra", wymarła w jedno
        pokolenie. Mimo, że pradziadkowie mieli dziewięcioro dzieci. Ale cóż - jeden
        syn umarł w dzieciństwie, drugi został zamordowany przed wojną, trzeci zginął
        na wojnie, a czwarty jako 86-letni kawaler umarł przed dziesięciu laty. Reszta
        to były same córki, z czego zresztą trzy zeszły z tego świata jako panny. No
        niestety, tak to jest. Ja nazwiska nie zostawiam między innymi z tego powodu,
        że mam brata i kuzyna po mieczu, który zresztą też już dochował się syna -
        niech oni się martwią o przedłużenie rodu. Zostawienie przeze mnie nazwiska
        niczego w tej materii nie zmieni.
    • Gość: bea Re: nazwisko po ślubie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:09
      ja po ślubie mam swoje. Niby czemu mam je oddawac facetowi?
      • Gość: Fiamma Re: nazwisko po ślubie IP: 212.122.214.* 25.11.04, 16:40
        Ja mam dwa - męża pierwsze, swoje drugie (oba nazwiska są krótkie). Wiem, że to
        nietypowo, ale i lepiej brzmi, i oboje się zgodziliśmy na taką wersję.
        • Gość: miki Re: nazwisko po ślubie IP: *.555.pl / *.electronic.pl 26.11.04, 10:23
          Ja też zostawiłam sobie swoje + męża. Mieszkam w malym miescie i jestem znana w
          swoim środowisku. Nazwisko męża brzmi troche śmiesznie (to zdrobnienie) i
          dlatego wszystkim wpada w ucho. Dziwna rzecz, że po roku małżeństwa ludzie
          zaczęli mnie utożsamiać już z tym drugim nazwiskiem...
    • Gość: Bianka Re: nazwisko po ślubie IP: *.ekoenergia.com.pl 30.11.04, 15:01
      Ja jestem za tradycja, przejac meza. Jesli ktos ma jakies wyjatkowe powody, to
      niech sobie zostawia swoje albo podwojne, np jest kims znanym itd. Ogolnie
      podwojne mi sie nie podobaja i sa snobistyczne, na dodatek jest z nimi problem
      pozniej w roznych sytuacjach.
    • joanna.merkun_pieta Re: nazwisko po ślubie 06.12.04, 20:00
      Ja (jak zresztą widać) zostawiłam sobie swoje panieńskie. Powód? No cóż, może
      komuś się to wyda śmieszne, ale Asia Merkun, to konkretna osoba, która przeżyła
      tych swoich dwadzieścia parę lat, ma ze sobą pewien bagaż, itd. po prostu
      określa MNIE!!! A Asia Pięta-to takie 7-mio miesięczne "maleństwo" nie
      posiadające w ogóle przeszłości, to wydawało mi się takie smutaśne... Nie chcę
      zapominać o tych latach, które bądź, co bądź ukształtowały żonę mojego mężawink
    • raxneta Re: nazwisko po ślubie 14.12.04, 15:07
      Ja tam mam teraz dwuczłonowe nazwisko (swoje i po mężu) dzieci też będą miały
      dwa (jak zechcą to sobie zmienią!) a co mi tam jak partnerstwo to do końcabig_grin
      Pozdrawiam
    • anna.agnieszka Dwa nazwiska matki - normalne, ale co z dziećmi? 15.12.04, 08:01
      Jesli wyjdę za mąż - z pewnością będę miałą nazwisko dwuczłonowe. Niemal 30 lat
      życia, wiele lat nauki i pracy - wszystko robię "pod panieńskim" nazwiskiem.
      Nie wyrzeknę się tego, kim byłam i kim jestem - a nazwisko jest częścią mojej
      tożsamości. Nie robię tego nawet dla rodziców (ani dzięki Nim, choć są w moim
      mieście osobami rozpoznawanymi bądź publicznymi) - dla samej siebie.

      Postaram się przekonać Partnera, żeby przyjął moje nazwisko jako drugie. wtedy
      żadne z nas nie będzie "poszkodowane".

      Mam jednak wątpliwości co do nazwisk przyszłych dzieci. A raczej - przyszłych
      córek. Jesli już po Rodzicach będą miały 2 nazwiska - kodeks rodzinny i
      opiekuńczy w obecnym brzmieniu stawia je w przyszłości przed niezbyt
      sprawiedliwym wyborem - albo 2 po Rodzicach, albo 1 po mężu. Nie będą mogły
      mieć 3 nazwisk (2 panieńskie + po mężu), ani 1- po którymkolwiek z rodziców a
      2gie - po mężu.

      Jak więc wybrac nazwisko dla dzieci, w przypadku, gdy oboje z Przyszłym Męzem
      będizemy miec nazwiska dwuczłonowe?

      Jakiś doświadczony prawnik cywilista by nam się na forum przydał do
      rozstrzygnięcia tych dylematów ...
      • a_weasley Nazwisko dziecka? Sprawa jest oczywista 21.12.04, 23:36
        > Jak więc wybrac nazwisko dla dzieci, w przypadku, gdy oboje z Przyszłym Męzem
        > będizemy miec nazwiska dwuczłonowe?
        > Jakiś doświadczony prawnik cywilista by nam się na forum przydał do
        > rozstrzygnięcia tych dylematów ...

        Powiedziałby to, co każdy sobie może przeczytać w kodeksie rodzinnym i
        opiekuńczym, dostępnym w wielu miejscach w sieci, w art. 88 § 1 - że dziecko
        małżeńskie dostaje nazwisko ojca, chyba że przy ślubie rodzice oświadczyli, że
        dziecko nosić będzie nazwisko matki.
        • Gość: Aneta Re: Nazwisko dziecka? Sprawa jest oczywista IP: 81.15.254.* 31.01.05, 11:10
          Kiedy byliśmy w urzędzie stanu cywilnego to zapytano nas jakie nazwisko będzie
          nosił mąż, jakie ja a jakie dizeci. Tak więc jak razem zdecydujecie i jak
          podacie w urzędzie satnu cywilnego tak potem będzie.
        • ardzuna Re: Nazwisko dziecka? Sprawa jest oczywista 02.02.05, 21:18
          a_weasley napisał:

          > Powiedziałby to, co każdy sobie może przeczytać w kodeksie rodzinnym i
          > opiekuńczym, dostępnym w wielu miejscach w sieci, w art. 88 § 1 - że dziecko
          > małżeńskie dostaje nazwisko ojca, chyba że przy ślubie rodzice oświadczyli,
          że
          > dziecko nosić będzie nazwisko matki.

          A tu się niestety mylisz. W formularzu jest miejsce na wpisanie nazwiska
          przyszłych dzieci; takiego (takich), na jakie się oboje zdecydujecie. Nie ma tu
          zadnego automatyzmu.
      • kajak75 Re: Dwa nazwiska matki - normalne, ale co z dzieć 11.09.05, 22:22
        odpowiedz na twoje pytanie jest prosta. Jezeli corka nazywa si X-Y i wychodzi
        za pana Z to moze:
        - nazywac sie X-Y
        - X-Z lub Z-X
        - Y-Z lub Z-Y

        nie moze miec wiecej niz 2 nazwiska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka