Dodaj do ulubionych

jak nie płakać?

15.06.04, 12:16
Za niecały miesiąc biorę ślub i zastanawiam się, co zrobić, żeby nie rozkleić
się w Kościele. Niestety naturę mam okropną i do płaczu doprowadzają mnie
byle wiciskacze łez. Na "Love Story" ryczałam tak mocno, że tata przyniósł mi
wiadro i ręczniksmile Wprawdzie to była jakieś 10 lat temu, ale teraz mam 27 lat
i nic się niezmieniło.Niby jestem silną kobietą a tu taka słabość. Macie dla
mnie jakąś radę?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: jak nie płakać? IP: 81.210.119.* 15.06.04, 12:22
      Ja tez bede ryczec, juz teraz jak o tym mysle mam lzy wzruszenia w oczach...
      ale wiesz co, pomyslalam ze to bedzie nawet smieszne i slodkie zarazem -
      rozbeczec sie ze szczescia - w koncu jeden taki dzien, po co sie chamowac i
      sztucznie powstrzymywac...

      niech kazdy widzi jaka jestem szczesliwa..smile
      pozdrawiam i zycze duzego i siarczystego płaczu..smile
      • Gość: ataglu Re: jak nie płakać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 12:53
        Pewnie tak się skończy: będę ryczeć i wyglądać jak burak w mundurku(białym)
    • wojtow Re: jak nie płakać? 15.06.04, 12:24
      Tylko nie bierz prochów na uspokojenie, mój szwagier wziął i chodził ścięty.
    • ruda.brzydulka Re: jak nie płakać? 15.06.04, 12:57
      Ja tez bede plakac - ale pewnie nie ze szczescia, a z zalu i bezsilnej zlosci
      jak uslysze docinki ze strony gapiow i "zyczliwych" sasiadow oraz czlonkow
      rodziny... sad
      • Gość: ataglu Re: jak nie płakać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:11
        O nie, ja już dawno nauczyłam się, że na opinie ludzi nie warto czasem zwracać
        uwagi. Jestem pewna, że po moim ślubie będą krążyć plotki: suknia nieładna, pan
        młody za wysoki, pani młoda za niska, samochód za skromny, gości za mało,
        muzyka też niedobra. Tylko co mnie to obchodzi? Ruda Brzydulko - niczym się nie
        przejmuj - to Twój dzień i dla Ciebie ma być najpiękniejszy. I będzie.
      • Gość: jaga Re: jak nie płakać? IP: *.net 15.06.04, 13:12
        Ja bylam płaczką na zawołaniesmilePrzepis na powstrzymanie jest taki,że
        pociera,naciska się środek grzbietu nosa,jak się czuje,że się zbiera na
        płacz,nieraz pomaga ,przynajmniej mnie.
        • Gość: ataglu Re: jak nie płakać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:14
          Dzięki. Wypróbuję - i to pewnie kilka razy smile)
      • Gość: jaga Re: jak nie płakać? IP: *.net 15.06.04, 13:19
        Rudziutka,ktoś kto robiłby w stosunku do Ciebie jakies uwagi i docinki w tym
        dniu bylby ostatnim chamem.Raczej tak nie bywa.Wierz,że tego dnia jestes
        najpiękniejsza w życiu,bo tak będzie i bądż najszczęśliwsza,tego Ci życze.M.
        • ruda.brzydulka Re: jak nie płakać? 15.06.04, 14:10
          Jaga, kochana jestes. Niestety, podobnych przykrosci spodziewam sie ze strony
          glownie przyszlej tesciowej... sad
          Nic to - pewnie nie ja jedna. wink
          • oliviaa Re: jak nie płakać? 15.06.04, 19:18
            ruda.brzydulka napisała:

            Niestety, podobnych przykrosci spodziewam sie ze strony
            > glownie przyszlej tesciowej... sad
            > Nic to - pewnie nie ja jedna. wink

            oooooooooo wierz mi że nie ty jedna.... ja też mam "bardzo fajną" teściową...
            ona mnie nie lubi, ja jej nie lubię,a od czasu do czasu dobrze tak tesciowej
            lekko dogadać...wink
    • Gość: spinka Re: jak nie płakać? IP: 217.153.119.* 15.06.04, 13:59
      Jak, no jak? Sama się zastanawiam, bo nawet kiedy byłam świadkową to przy "i że
      cię nie opuszczę aż do śmierci..." miałam taką gulę w gardle, że !!!
      Nie wiem jak to będzie ale ja w sobotę mam próbę generalną - cywilny, niby to
      taki nieprawdziwy papierowy ślub ale zawsze ślub
      Podobno przy ołtarzu tak podnosi się adrenalina, że zapomnisz o płaczu...
      pożyjemy zobaczymy
    • kurczeno Re: jak nie płakać? 15.06.04, 14:08
      jak już masz płakać (ja pewnie też się rozkleję choć trzeba być twardym a nie
      miętkim) zaopatrz się koniecznie w wodoodporny sprawdzony tusz do rzęs, płacz
      jak płacz ale czarne smugi.....będzie dobrze smile
      • Gość: Aneta Re: do Rudej.brzydulki IP: *.net.bialystok.pl / 81.15.255.* 15.06.04, 14:28
        Pewnie, że nie Ty jedna możesz w tym dniu zaznać przykrości ze strony teściów.
        Ja też się na to nastawiam, ale poqwiedziałam sobie, że to mój dzień i nikomu
        nie pozwolę go zepsuć. Nie będę płakała przez moich teściów, choćby nie wiem co
        powiedzieli mi przykrego czy zrobili. Tego dnia będę dla nich tak samo
        zgryźliwa i uszczypliwa jak oni dla mnie. A potem podniosę głowę do góry i będę
        kroczyła z szerokim uśmiechem na ustach. Powinnaś zachować się w podobny
        sposób. Po co masz dawać im satysfakcję, że czujesz się skrzywdzona, pokaż im,
        że masz ich gdzieś. Powiedz swoim teściom prosto w oczy: to mój dzień i nikt mi
        go nie zepsuje!
        • ruda.brzydulka Re: do Rudej.brzydulki 15.06.04, 14:38
          Postaram sie z calych sil. Zeby mi sie tylko podbrodek nie zaczal nagle trzasc...
    • wojtow Re: jak nie płakać? 15.06.04, 14:40

      A ja mam nadzieje ze sie nie rozchoruje na grype, w stanach napiecia albo
      oslabienia choruje niestety.
    • aniaw77 Re: jak nie płakać? 15.06.04, 16:31
      Mnie chyba też to nie minie, ale wyczytałam gdzieś, że jak Panna Młoda popłacze
      się w Kościele to przynosi to szczęście jej małżeństwu.

      Dziewczyny, bądźmy szczęsliwie zapłakane w dniu naszych slubów,

      Pozdrawiam,

      Ania
    • Gość: ko_mika Re: jak nie płakać? IP: 62.148.86.* 15.06.04, 16:35
      Mnie filmy nie ruszaja, za to na slubach rozklejam sie jak dziecko....taka
      jestem wzruszona.
      Tez troszke sie boje o swoj slub, ale mysle, ze wtedy przezywa sie to calkiem
      inaczej- no bo nigdy jeszce nie widzialam placzacej panny mlodej!
      Mysle ze bede podekscytowana i szczesliwa i na placz nie starczy juz miejsca!
    • gaggi Re: jak nie płakać? 16.06.04, 14:51
      a ja już po - 5 czerwca - i płakałam aż mi ksiądz asystujący we mszy podał
      chusteczki (wyciągnał je z rękawa, więc to się hi hi często musi zdarzać).
      Potem okaząło się, że w tym samym momenci płakały moje przyjaciółkismile) och,
      wzruszająco było...umaluj się wodoodpornie i nic się nie przejmuj - w końcu to
      oznaka prawdziwego wzruszenia, nie musisz być twarda jak kamień
    • ania-m Re: jak nie płakać? 17.06.04, 10:40
      Ja się bardziej boję o mamę i babcięwink))Ale o siebie tez...Mam nadzieję, ze
      jakos to będzie. A teściów o dziwo mam przychylnychwink)
      • Gość: pp-tryk Re: jak nie płakać? IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 17.06.04, 10:43
        Ha! To tak jak ja. Moja mama placze nieustannie od kiedy sie zareczylam wink)))))
        • Gość: agnieszka Re: jak nie płakać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 17:12
          tusz wododporny, utrwalony makijaż i coś do otarcia łez - najlepiej w kieszeni
          pana młodego - ja tak zamierzam się przygotować. Ludzie w nerwach dziwnie się
          zachowują, no moja koleżanka już w sukni ślubnej postanowiła się napić wina -
          czeronego - odważna nie! Dopiero jak sie spytałam co będzie jak jej ręka drgnie
          i czy ma drugą suknię ślubną poprzestała na wodzie. Mnie to czeka w tym roku
          (chyba od razu przygotuję sobie białe wino - albo lepiej setkę - po alkocholu
          plamy nie będzie - żartuję oczywiście)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka