emilly29
24.11.04, 09:35
Poznałam rok temu mężczyznę, który od pierwszego dnia wydał mi się tym
wymarzonym. On twierdził, że czekam 34 lata by poznać taką jak ja. Myślałam ,
że oswiadczy się po pół roku czy roku mieszkania ze sobą. Nie zrobił tego.
Było mi przykro. Minęło dużo czasu w końcu się oswiadczył. Zyje na wysokim
poziomie, wynajmuje mieszkanie, mysli o zakupie plazmy, przywiązuje wagę do
zegarka (ma dwie omegi), ubran, kosmetyków, jeździ japońskim autem
i....planuje zakup używanego pierscionka na aukcji internetowej w cenie
dobrej szminki. A ja rok temu kupiłam sobie pierscionek za 1550 zł. On ma
zegarek za kilka tysięcy, garnitur za 4 tys.
Czuję się okropnie podle, bo ja kupiłabym ukochanej w Kruku coś za 1000 czy
1500 zł, w slicznym pudelku z certyfikatem, a nie kilka rozmiarow większy (do
zmniejszenia) złom, porysowany (do wyszlifowania) za 162 zł.
Student, który zarabia 800 zł i kupuje za 300 pierscionek to coś normalnego,
a ktoś kto reprezentuje taki poziom i tak się zachowuje daje poważnie do
myślenia....
Jest mi tak bardzo przykro, że trudno to wyrazić. Nigdy tu nie pisałam, ale
po prostu byłoby mi wstyd komuś o tym powiedzieć na żywo.