Dodaj do ulubionych

co przed kościelnym???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:32
Mam prośbę. Za pół roku bierzemy ślub i ze względu na jego rodziców pewnie
będzie trzeba kościelny. Ja mam wszystkie sakramenty, religię na świadectwie
z podstawówki , z liceum już nie i od bierzmowania nie byłam w kosciele. Nie
jestem wrogiem, nie mam nic przeciwko, poprostu mnie nie ciagnie, nie czuję
potrzeby. Powiedzcie proszę albo podajcie link co w ogóle w takiej sytuacji
robić i co w ogóle jest wymagane przed ślubem kościelnym. Jakie dokumenty,
nauki itp. I czy możliwy jest ślub kościelny w "wersji sdkróconej" tzn. nie
cała msza i bez komuni ??? Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: medellin Re: co przed kościelnym??? IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:05
      Mozliwy jest ślub bez mszy i nazywa sie to "ceremonia ślubna", a jezeli nie
      masz świadectwa ukonczenia religii w szkole sredniej to bedziesz musiała odbyc
      dodatkową katecheze. A reszta normalnie: nauki przedślucne i poradnia życia
      rodzinnego.
      • Gość: zonik Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 23:51
        Nie jestem w stanie pojąć po co Wam ten kościelny, tylko ze względu na
        rodziców, to jakieś chore jest!
        • Gość: LIPA Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:15
          Ludzie dlaczego wy tak lubicie pouczać innych? Nie proszę o radę: brać czy nie
          ani o moralizatorstwo, tylko jak to załatwić. Przyjrzyjcie się lepiej sobie,
          ok? Może rzeczywiście to nie jest najlepszy pomysł, ale mam przez to zadrzeć
          lub popsuć stosunki z przyszłą rodziną jeżeli dla mnie to żaden problem a im na
          tym zależy? Skoro dla nich to ważne lub po prostu sprawi im to przyjemność?
          Woda święcona chyba nie zawrze....Każdy taki wspaniały, że rzuca się na każdą
          możliwość wytknięcia czegoś innym. Straszne...
          • a_weasley Re: co przed kościelnym??? 26.01.05, 12:36
            LIPA napisała:

            > Ludzie dlaczego wy tak lubicie pouczać innych?

            Bo taki tu zwyczaj.
            A także dlatego, że ślub kościelny "dla jego rodziny" ma istotne cechy
            świętokradztwa. To nie jest śmigus-dyngus z ryżem zamiast wody, tylko sakrament.
            Z Twojej wypowiedzi rozumiem, że sama z siebie ślubu kościelnego nie pragniesz.
            Zatem weź jednostronny, Twój będzie składał pełną przysięgę, a Ty bez
            niektórych elementów, i sprawa będzie załatwiona uczciwie.
            • annb Re: co przed kościelnym??? 26.01.05, 13:18
              a_weasley ma rację
              poza tym na slubie jkościelnym przysiegasz
              co to za przysięga jak robisz to pod przymusem?taki slub z góry można uznać za
              niewazny sad
              • Gość: EWA Re: co przed kościelnym??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 21:58
                LUDZIE NIE ROZUMIECIE???? DLA NIEJ TO ŻADEN PRZYMUS PO PROSTU JEST JEJ TO
                OBOJĘTNE A RODZINIE NA TYM ZALEŻY, WIĘC CZEMU NIE? CIEKAWE ILE SLUBÓW
                KOŚCIELNYCH JEST ZAWIERANE SZCZERZE PRZED BOGIEM A ILE TYLKO PO TO BY RODZINA
                NIE GADAŁA, BY BYŁO WESELISKO I BIAŁA SUKNIA?
                • annb Re: co przed kościelnym??? 27.01.05, 09:11
                  ja rozumiem
                  i w sumie niezła furtka
                  jak bedzie chciała uniewaznienia zawsze może powiedzieć ze wcale nie chciała
                  koscielnego tylko rodzina naciskała
                  spoko..to taka furtka na przyszłośc wink
                  ale...nie sądzcei abyscie nie byli sądzeni....dla mnei koniec tematu....i
                  jeszcze jedno..ja odpowiadam za swoje czyny....a co robią inni....to już ich
                  sprawa smile
                  pozdrawiam cieplo
                • veninde Re: co przed kościelnym??? 27.01.05, 10:54
                  Ewo,
                  Jeśli Lipie, jest "obojętne" - to już znaczy, że sakrament nie ma dla niej
                  znaczenia. A jesli tak, to jest dokładnie tak jak napisał Weasley.

              • Gość: LIPA Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:35
                Co wy ztymi przysięgami pod przymusem i z futrkami? Przeciez przede wszystkim
                przysięgamy sobie a nie rodzinie, księdzu, urzedniczce w USC ani nikomu innemu,
                a sobie wzajemnie gdziekolwiek złożymy obietnicę to będzie wiążąca, bez względu
                na okoliczności brania ślubu. Ewo, dzięki tak właśnie jest. Mnie kościół nie
                przeszkadza, ja poprostu nie mam w sobie wiary, choć uważam że to wspaniałe ją
                mieć i nawet często ludziom wiary zazdroszczę.
                • annb Re: co przed kościelnym??? 27.01.05, 18:09
                  bo widzisz.. w kościele mowisz - Ja N. biorę sobie ciebie N. za małżonkę i
                  ślubuję ci miłość, wiarę i uczciwość małżeńską oraz to, że cię nie opuszczę aż
                  do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Świętej jedyny i
                  wszyscy święci.


                  i trochę głupio brać na świadka Boga w którego się nie wierzy
                  ale nie potępiam
                  trzymaj sięi przemysl to jeszcze..jesli teraz robisz coś dla rodziny i pod
                  presją to nie wróży to nic dobrego.
      • Gość: mika Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:40
        Wersja skrócona jest bez mszy, ale komunia jest zawsze!!
    • Gość: gość Re: co przed kościelnym??? IP: 212.106.128.* 27.01.05, 17:28
      Odpowiadając konkretnie na twoje pytanie- przed ślubem zawsze masz nauki przedślubne (sztuk 3)+ nauki w poradni życia rodzinnego (też 3). Oprócz tego, jeżeli nie chodziłaś na religię w szkole średniej to teoretycznie powinnaś dodatkowo mieć kilka nauk, ale to już zależy tylko od proboszcza parafii, w której bierzecie ślub. Jak pójdziecie ustalać termin ślubu, to wtedy powinnaś uzyskać odpowiedź na wszystkie pytania.
      Pozdrawiam.
      • Gość: as Re: co przed kościelnym??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 20:06
        Ja brałam taki ślub w sierpniu - ja jako strona "akatolicka" (tak to nazwał
        ksiądz), mąż jako strona katolicka. Najpierw załatwiliśmy nauki przedmałżeńskie
        + poradnie, a następnie sprawy "papierkowe" w parafii męża. Parafia załatwiła
        specjalną zgodę z kurii na ślub z osobą niepraktykującą (czeka się ok. 2 tyg,
        kosztuje 20 zł), następnie musieliśmy przyprowadzić 2 świadków, którzy razem z
        nami podpisali zobowiązanie, że nie będę przeszkadzać w katolickim wychowaniu
        dzieci. Potem parafia musiała jeszcze raz w kurii załatwić zgodę na
        niewygłaszanie zapowiedzi w mojej parafii (kolejne 20 zł). Trochę tych
        papierków było, więc warto zająć się tym w miarę wcześnie (tzn na 3 mies. przed
        ślubem).
        Jeśli chodzi o samą ceremonię (ślub był w innym kościele niż parafia), to nie
        było pełnej mszy, ja nie przystąpiłam do komunii, ale przysięga była w całości.
        Księża w kościele nie robili żadnych trudności i byli super sympatyczni,
        chociaż wcześniej miałam obawy, że mogą mnie niemiło potraktować (co, niestety
        miało miejsce w parafii męża).
        Pozdrawiam
        As
        • veninde Re: co przed kościelnym??? 28.01.05, 09:14
          Lipo,
          Może rozważ przykład AS.
          To bardzo uczciwe - wobec wszystkich - rozwiązanie.
          pozdrawiam, a

    • Gość: Rally G Re: co przed kościelnym??? IP: *.crowley.pl 28.01.05, 11:11
      Ludzie! jesteście beznadziejni! Zamiast odpowiedzieć na pytanie moralizujecie i
      dyskutujecie jaki ślub ma wziąć LIPA. I po co tyle trzepania piany?

      Ja też nie jestem praktykująca, nie mam potrzeby modlić się itp ale wzięłam
      ślub kościelny ze względu na mojego męża, któremu na tym zależało. Ja nie
      miałam nic przeciwko.
      Musisz przedstawić akt chrztu, bierzmowania, świadectwo szkolne ( ja też dałam
      tylko z 8 klasy podstawówki i proboszcz nie robił problemów). Trzeba zaliczyć
      nauki przedmałżeniskie (u nas było chyba 6 spotkan), poradnie przedmałżeńską (3
      spotkania), spowiedź (2 razy : raz po daniu zapowiedzi i drugi tuż przed
      ślubem) i to chyba wszystko.

      Pozdrawiam!
      • Gość: LIPA Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:08
        As i Rally G DZIĘKUJĘ
    • Gość: yskyerka Re: co przed kościelnym??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:27
      Takich ślubów kościelnych, gdzie jedna ze stron jest niepraktykująca labo
      niewierząca, jest wbrew pozorom dużo. Sama byłam już na kilku takich. Po prostu
      jednej ze stron zależało i już.
      Chyba najlepiej będzie, jak porozmawiasz z księdzem w kościele, w którym
      będziecie brali ślub, albo w parafii narzeczonego, w której on będzie załatwiał
      wszystkie formalności.
      Co do nauk przedmałżeńskich, to polecam weekendowe, bo one z reguły polegają na
      tym, że narzeczeni rozmawiają ze sobą na wcześniej przedstawione tematy. Nie ma
      takich moralizatorskich wykładów, jak zwykle mają miejsce na cotygodniówkach w
      kościołach. Z własnego doświadczenia wiem, że taki kurs przydaje się nie tylko
      wierzącym. Aha, jest tam oczywiście codzienna Msza, ale nie ma obowiązku
      przystępowania do spowiedzi czy Komunii.
    • Gość: ajd Re: co przed kościelnym??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 22:28
      Droga Lipo! Jestem ksidzem katolickim i akurat diecezjalnym duszpasterzem
      rodzin. Dziwi mnie to, iz niektórzy uwazaja pewne sparwy za moralizatorstwo.
      Przeciez nawet kurs na prawo jazdy wymaga pewnych rygorów, a co dopiero
      sakrament malzenstwa. Przepisy koscielne sa takie, a nie inne i nalezy sie do
      nich dostosowac. To dobrze, ze chcesz wziac slub w kosciele i pragniesz, by
      twoje dzieci byly wychowane po katolicku oraz mezowi pozwolisz swobodnie
      praktykowac, gdyz takie wymogi postawi ci Kosciól, czyli Biskup lub jego
      przedstwaiciel w imieniu wszystkich ochtrzczonych i praktykujacych. Zgloscie
      sie jak najszybciej do parafii zamieszaknia jednaego z was, by porozmawaic w
      tej sprawie z ksiedzem proboszczem, gdyz on ma z prawa koscielnego podstawy do
      prowadzenia waszej sprawy. Obowiazuje was bowiem wymog zgloszenia sie przed
      slubem przynajmniej 3 m-ce wczesniej(a w waszej skomplikowanej sytuacji mysle,
      ze nalezy to uczynic niezwlocznie). Licze na to, iz spotkacie sympatycznego
      duchownego, chociaz wymagajacego jak od kazdej pary, ale wyrozumialego i
      pomocnego. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka