Dodaj do ulubionych

Bogactwo młodożeńców

17.05.05, 23:49
Ciekawi mnie, jaki % ludzi pobierających się w wieku dajmy na to 24-28 lat to
osoby dojrzałe finansowo, zarabiające przez duże Z, posiadające odpowiednie
oszczędności, a jaki odsetek stanowią lekkoduchy zarabiające poniżej średniej
krajowej (choć ta średnia też jakaś wysoka nie jest, dla mnie za mało, by
myśleć o zakładaniu rodziny). Wiadomo, że często w kosztach ślubu z oprawą w
mniejszym lub większym stopniu partycypują rodzice, ale wkład własny też
powinien być, a przede wszystkim perspektywy na przyszłość.
Obserwuj wątek
    • pudoszka Re: Bogactwo młodożeńców 17.05.05, 23:52
      Zadajesz jakieś pytanie czy stwierdzasz fakt? Chcesz zagaić dyskusję?
    • agamaks Re: Bogactwo młodożeńców 17.05.05, 23:53
      Mike, czyżby Cię brak środków frustrował? Myślisz, że kolegialnie będzie
      przyjemniej się frustrować?
    • agnieszka_111 Re: Bogactwo młodożeńców 17.05.05, 23:54
      O!!! Mike się uaktywnił smile
    • leeloo26 Re: Bogactwo młodożeńców 17.05.05, 23:55
      A może masz życznie, coby mi sie głupio zrobiło, ze zarabiam jak na swoj zawod
      (nauczycielka) calkiem sporo, jednak niekokosowo i nasze koszty pokrywaja rodzice?
    • pepperann Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 07:46
      O czesc Mike. Znowu zaczynasz teksty o leszczykach bez kasy?

      Polecam udac sie do GUSu.

      Ze statystycznego punktu widzenia, w calym naszym kraju przecietny czlowiek w
      momencie zawierania zwiazku malzenskiego zarabia ponizej krajowej sredniej.
      Bierze sie to stad, ze wsrod ludzi mlodych zarobki sa zwykle nizsze i jest
      wiecej bezrobotnych.

      Wez sobie tabelki z rozkladem zarobkow w populacji z uwzglednieniem grup
      wiekowych oraz tabelke z wiekiem zawierania malenstw / pierwszych malzenstw.
      Potem mozesz popatrzec osobno na wies i miasto. ALbo tylko na wlasne miasto.

      Czy ta odpowiedz Cie satysfakcjonuje?

      Kolejny raz (patrz watek Leszczyki bez kasy) zapewniam Cie, ze nikt tutaj nie
      pochwala malzenstw dla pieniedzy. Powiedz wreszcie o co Ci pochodzi, czlowieku.
      • malaaga_ktos_mnie_ubiegl Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 08:03
        A moze Mike sie spodziewa spowiedzi w stylu: ja warabiam 4 srednie krajowe,
        narzeczony 5 srednich, ale robimy skromne wesele na 300 osob, bo to dla nas duze
        obciazenie finansowe.... hihi

        A tak powaznie: konczymy studia (on zaocznie, ja dziennie), narzeczony pracuje,
        ja - dorywczo, rodzice nam pomagaja finansowo. Na slub (za rok) chcemy zarobic
        sami. I co? Pewnie powiesz ze zle robimy pobierajac sie bez kasy. Ale slub nie
        jednodniowa impreza- to wspolne trwanie "..w dostatku i w biedzie, w zdrowiu i
        chorobie..."
        • ozana1 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 16:00
          >Ale slub nie
          > jednodniowa impreza- to wspolne trwanie "..w dostatku i w biedzie, w zdrowiu i
          > chorobie..."
          całkowicie sie zgadzam
          My tez postanowilismy zarobic sami na nasz slub i wesele dlatego pobieramy sie
          dopiero za rok ,nie znam ludzi w naszym wieku ,ktorzy zarabiają "przez duze Z"
          a tymbardziej takich ktorzy w naszym wieku czegos sie juz dorobili . Mysle ze
          na to przyjdzie czas . Pieniadze a własciwie ich ciagły brak są ogromną
          przeszkodą, ale to tylko jedna z wielu przeszkod w zyciu ,uporamy sie z tą to i
          uporamy sie z całą resztą.
          Pieniadze zniewalaja bardziej kobiete niz mezczyzne
          ozana
    • studzm Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 07:50
      Bzdury pleciesz jakieś...a może Twoim zdaniem oprócz cenzusu wieku wprowadzić
      cenzus majątkowy. Wtedy większość wchodziłaby w związki małżeńskie około 45-50
      lat. A tak na koniec to chyba zawsze śluby w większej częśći były opłacane
      przez rodziców, a wielu ludzi którzy w zyciu doszli do naprawdę wielkich
      pieniędzy zaczynała jako całkiem niebogaci młodożeńcy.
    • rozalia29 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 08:40
      A Mike ma 55 lat, wrócił z wakacji, które zafundowała mu mama i wydał całe
      kieszonkowe. Gdzie byłeś na wakacjach Mike?
    • viinga Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 08:43
      mike cały czas uświadamiasz ludzi że powinni sie pobrać jak się czegoś dorobią.
      Ale nie wiem czy zauwazyłeś jakie są realia w Polsce, że większość ludzi do
      końca życia nie będzie zarabiać więcej niż średnia krajowa, a nawet całe żecie
      najniższą krajową. Czy takim ludziom nie należy się nic od życia, czy nie mogą
      zakładac rodzin? Przy twoim myśleniu przyrost naturalny w Polsce byłby dalece
      ujemny
      • mike2005 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 15:30
        viinga napisała:
        > mike cały czas uświadamiasz ludzi że powinni sie pobrać jak się czegoś
        dorobią.

        Tak, i będę robił to nadal, chociażby dla dobra ich potomstwa.

        > Ale nie wiem czy zauwazyłeś jakie są realia w Polsce, że większość ludzi do
        > końca życia nie będzie zarabiać więcej niż średnia krajowa, a nawet całe
        żecie
        > najniższą krajową.

        Przesadzasz.
        • ardzuna Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 16:57
          mike2005 napisał:

          > viinga napisała:

          > > Ale nie wiem czy zauwazyłeś jakie są realia w Polsce, że większość ludzi
          > do
          > > końca życia nie będzie zarabiać więcej niż średnia krajowa, a nawet całe
          > żecie
          > > najniższą krajową.
          >
          > Przesadzasz.

          Czysta statystyka, i z niej wynika również że jest tak nie tylko w Polsce, ale
          i w kazdym innym kraju. Po prostu średnia to średnia, co oznacza ze przy kazdym
          jej poziomie będą ludzie zarabiający poniżej średniej i powyżej średniej. W
          dodatku u nas mediana wypada o kilkaset złotych poniżej średniej dochodów; nie
          pamiętam dokładnych danych, ale co najmniej 60% ludności uzyskuje dochody
          plasujące się poniżej średniej. Nie wspominając już o tym, że mowa tylko i
          wyłącznie o osobach, które w ogóle mają pracę.
        • viinga Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 09:49
          dla dobra potomstwa to uswiadamiaj ludzi żeby sie nalezycie nim opiekowali, bo
          bogaci ludzie czesto mają mało czasu dla swych pociech. Ja wychowałam sie w
          rodzinie która miała na pewno mniejsze dochody niz średnia krajowa i stac było
          nas na moje studia i brata. Jakos nie skrzywdzili mnie tym, że zarabiali mało.
    • pepperann Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 08:49
      Chyba juz wiem, czemu przypisac te dociekania Mike'a. Mike, czy jestes
      sfrustrowanym ojcem bogatej jedynaczki i wsciekasz sie, ze wybrala sobie za meza
      leszczyka bez kasy, czlowieka "niedojrzalego finansowo i nie zarabiajacego przez
      duze Z". Kurcze, czlowieku, skad ty bierzesz takie sforumlowania? Dojrzaly
      finansowo????
    • ellaella1 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 08:51
      Przykro mi to stwierdzic na tym forum,gdzie w wiekszosci sa kobiety,ale to
      własnie one najczęściej niewiele wnoszą finansowo do zwiazku. Jak rozmawiam z
      moimi kolezankami - to zazwyczaj dziewczyny szukaja wsparcia u facetów z
      kasą.Same zaś nie mysla o oszczędnosciach. Licza na to,ze facet bedzie
      tym,który będzie ostoja finansową.Przykre to bo gdy facetowi noga sie
      poslizgnie - to obydwoje zostają na lodzie
      • rozalia29 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 09:06
        Czasy Bogu dziękować zmieniają się i coraz mniej kobiet liczy na swoich
        przyszłych mężów, że będą jedynym filarem finansowym domu. Choć prawdą jest,że
        czasy są ciężkie i tak wogóle we dwoje finansowo też jest łatwiej. Myślę, że
        jak ludzie chcą się pobrać i nie są dobrze sytuowani to też nie są ślepi, i
        decydują się na skromne ale wspólne życie. A czekanie aż majątek będzie na tyle
        duży, żeby można było swobodnie podejmować decyzje to sobie tak można czekać w
        nieskończoność, i rodzić dzieci w wieku 60 lat z próbówki. A co Ci
        przeszkadza ,że ktoś zarabia netto 700 zł., razem mają 1400, i jeśli są w
        stanie sobie z tym poradzić to bardzo dobrze, może Ty Mike żyjesz ponad stan i
        dlatego nie stać Cię na ślub.
      • mike2005 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 15:32
        ellaella1 napisała:
        > Przykro mi to stwierdzic na tym forum,gdzie w wiekszosci sa kobiety,ale to
        > własnie one najczęściej niewiele wnoszą finansowo do zwiazku. Jak rozmawiam z
        > moimi kolezankami - to zazwyczaj dziewczyny szukaja wsparcia u facetów z
        > kasą.Same zaś nie mysla o oszczędnosciach. Licza na to,ze facet bedzie
        > tym,który będzie ostoja finansową.Przykre to bo gdy facetowi noga sie
        > poslizgnie - to obydwoje zostają na lodzie

        Piszesz o tzw. zawoalowanej prostytucji, znane mi są takie przypadki z bardzo
        różnym finałem...
    • dafni Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 09:04
      A ja już myślałam, że Mike po obowiązku logowania się zniknie. A tu taka miła
      niespodzianka. A tekst o dojrzałości finansowej też mi się spodobał.
      • agamaks do DAfni 18.05.05, 09:48
        Czy Mike to forumowy troll?
        Przy logowaniu na forum można dać komuś ignora, wtedy posty takiej osoby bledną
        i do razu się widzi, że to troll przyszedł na jedzonko. Analogicznie można
        kogoś wpisać na listę przyjaciół, co wyróżnia posty tej osoby, łatwiej znaleźć.
        pozdr!
    • pati102 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 09:59
      jestes monotematyczne wiec i ja bede- co maja na celu twoje posty, co cie
      ochodzi sytuacja materialna innych ludzi.
      • monika-bab Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 12:05
        Kochane dziewczatka nie wiem czemu was to tak stresuje...że ktoś pyta
        jak nie chcecie odpowiadac nie odpowiadajcie
        Jak was drażni przemilczcie
        Zgadzam się z tym że wiekszość Młodożeńców jak nazwał autor pobiera się za
        pieniądze rodziców i nie patrzy na koszta - ma być slub huczne wesele i nie
        obchodzi nas ile wydadzą na splatę kredytów
        NIe można jednak generalizować - my mamy po 26 i 37 lat i razem mamy tyle że
        stać nas na samodzielne finansowanie slubu wesela i podrózy poślubnej
        A gdybyśmy nie mieli pracy odłozylibyśmy tą decyzje, taka jest prawda nie
        chciałabym naciągać rodziców na takie wydatki
        • kinga_23 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 12:11
          A co w tym złego że rodzice sfinalizują nasze wesela?Nie rozumiem tego,przecież chyba każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej i aby ten najważnieszy dzień w jego życi był jak naj piękniejszy!
          • monika-bab Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 12:13
            Moze źle się wyraziłam
            Nie chodzi o to że rodzice nie mogą finansować, tylko raczej o fakt częstego
            wymuszania na rodzicach sfinansowania kosztów mocno przekraczających ich
            możliwości, ( to jest w kontekście coraz trudniejszej sytuacji ekonomicznej
            wielu polskich rodzin i proporcjonalnie wzrastających wymagań młodzieży)
            • nalle Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 14:48

              "Nie chodzi o to że rodzice nie mogą finansować, tylko raczej o fakt częstego
              wymuszania na rodzicach sfinansowania kosztów mocno przekraczających ich
              możliwości, "

              no wlasnie. u mnie w rodzinie jest przypadek, ze "Mlodzi" zazyczyli sobie
              wesela na 180 osob. slub byl 6 lat temu a rodzice do tej pory splacaja
              zaciagniete na ten cel kredyty. moim zdaniem to glupota rodzicow ma tutaj swoj
              udzial

        • kasi222 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 12:16
          Mike,Tak sie sklada ze z moim narzeczonym mamy po 24 lata i wyobraz sobie cale
          wesele finansujemy z wlasnej kieszeni.Moji rodzice kupuja mi sukienke i
          wszystkie dodatki bo bardzo nalegali ale za cala impreze placimy sami. Widzisz
          moj narzeczony zarabia o wiele wiecej niz jego rodzice i nie bierze ani grosza
          od nich,wiec akurat twoje teoria do nas absolutnie nie pasuje.
          • monika-bab Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 12:17
            Nie wiem dlaczego takim krzykiem podkreślacie to że jest inaczej niż mówi autor
            wątku, naprawdę
            my też sami finansujemy, ale nie zamierzam mowic o teoriach z tego powodu
        • pkownacki Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 15:24
          a kochani faceci to co?? nie tylko dziewczatka sa na forum!
          a Mike niech pyta..ja wyprawiam wesele w wiekszosci za swoje i moja narzeczona
          stara sie tez dolozyc ale pewnie i tak nie kwalifikujemy sie wg Ciebie na
          dojrzalych finansowo??A g. mnie to obchodzi my damy sobie rade!
    • podtenadres Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 13:24
      Mnostwo ludzi chce zyc zgodnie z tym w co wierzy,wiec majpierw biora slub ,a
      potem wspolnie buduja swoje kariery.
      Zgodnie z tradycja wesele wyprawiaja rodzice.Zmienianie niektorych zwyczajow "z
      postepem czasu" nie zawsze wychodzi na dobre.Jesli ktos uwaza konkubinat za
      najlepszy pomysl na swoje zycie i sprawy finansowe stawia ponad inne - to jego
      sprawa.Na pewno nie jest to kwestia dojrzalosci finansowej ani odpowiedzialnosci.
    • prawie_zona Re: Bogactwo Młodożeńców 18.05.05, 14:39
      O bogactwie Młodożeńców nic mi nie wiadomo, ale myślę, ze do biedych ta rodzina
      nie należywink
      Stanisław Młodożeniec (ur. 31 I 1895 w Dobrocicach - zm. 21 I 1959 w Warszawie)
      - poeta, współtwórca futuryzmu, pochodził z z a m o ż n e j rodziny
      chłopskiej, a i dorobek jego życia jest niemały (przynajmniej literacki). Jego
      syn, Jan Młodożeniec (ur. 8 XI 1929 w Warszawie - zm. 12 XII 2000) plakacista,
      malarz i grafik, dzieki wielu projektom dla wydawnictw, teatrów, filmu i
      reklamy, licznym wystawom i nagrodom też pewnie nie cierpiał niedostatku.
      Synowie Jana - Stanisław i Piotr to również artysci, Starszy tworzący w Nowym
      Jorku, młodszy w Polsce, więc jest szansa, że i oni zarabiają "przez duże Z" i
      są osobami dojrzałymi finansowo.
      Pozdrawiam, mike! Ciekawość Twa nt. bogacta Młodożeńców została zaspokojona?
    • an20 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 14:52
      A co to mike2005 Cie obchodzi ile ludzi zarabiaja, jaki maja wiek jak sie
      pobieraja, i ile placa na wesele.Co to znowu jakis ankieta albo badania
      socjologiczne???? To kazdego idiwiduaalna sprawa. Podziwiam ludzi ktorzy
      odpisuja Ci na takie pytania.
      • mike2005 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 15:36
        an20 napisała:
        > A co to mike2005 Cie obchodzi ile ludzi zarabiaja, jaki maja wiek jak sie
        > pobieraja, i ile placa na wesele.Co to znowu jakis ankieta albo badania
        > socjologiczne???? To kazdego idiwiduaalna sprawa. Podziwiam ludzi ktorzy
        > odpisuja Ci na takie pytania.

        Nikt nie ma obowiązku odpisywania na moje posty, ale pozwól, że będę gardził
        gołodupcami, którzy pewne decyzje podejmują zbyt pochopnie i lekkomyślnie.
        Wierz mi, że robię to także off-line, gdzie już nie jestem anonimowy.
        • an20 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 16:03
          A gardz sobie kim chcesz, tylko skoro wiesz ze sa tacy ludzie to dlaczego o to
          pytasz? chcesz potwierdzic swoja teze? a z drugiej strony nikt szczerze Ci
          nieodpowie wiec zostajesz ze swoimi tezami sam, chyba ze znasz kogos osobiscie
          kto tak robi to wtedy mozesz go wypytac - dlaczego jest takim glupec i zeni sie
          nie majac kasy przy duszy, plodzi dzieci i siedzi na zasilku, bo nie ma kasy juz
          na samym starcie
        • pkownacki Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 15:26
          taaa, normalnie pelen respektsmile
          A pewnie wolontariuszy uwazasz za frajerow i outsiderow zyciowych bo sie nie
          dorabiaja i nie sa warci twojej siostry, corki albo bylej narzeczonej.
    • dorcik_wk Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 15:00
      ja mam 27, mój "mąż" dziś kończy 29 i mamy własne pieniądze na wesele. Sami
      płacimy i zapraszamy tych gości, co chcemy.
    • viinga Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 15:21
      Mike co raz zakłada takie wątki i pewnie nasmiewa się z naszych reakcji. Mnie
      by sie to pewnie juz znudziło.
      • dagny1001 Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 16:21
        Mike jest pewnie inteligentnym cynikiem, który naśmiewa się z naszych postów.
        Jego prawo. Dziwi mnie tylko, jak tak błyskotliwy i przewidujący człowiek mógł
        popełnić podstawowy błąd logiczny. Otóż mój drogi ZAWSZE jest tak, że większość
        ludzi zarabia mniej niż średnia krajowa, a mniejszość - dużo, dużo więcej. Na
        tym polega średnia. Jak to się ma do twojej teorii?
    • pudoszka Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 18:16
      Mike, a co z ludźmi, których do końca życia nie będzie stać na zakup/wynajem
      własnego mieszkania? Z takimi, którzy będą mieszkać z rodzicami w jednym domu z
      braku środków - takich ludzi jest baaardzo wielu niestety w naszym kraju. Czy im
      też odmawiasz zawierania małżeństw?
      • mrowkencja Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 19:03
        No oczywiscie!

        O slubie mozna myslec dopiero po przekroczeniu (kilkakrotnym mile widziane)
        sredniej krajowej - proponuje do wszystkich dokumentow (swiadectwo chrztu,
        zaswiadczenie z USC, itp.) zalaczyc oswiadczenie z urzedu skarbowego i
        przedstawic kopie pitu z zeszlego roku.
        Pod kara wiezienia (dozywocie)- zakaz finansowania slobow przez rodzicow.
        Malzenstwa ktore nie osiagaja pulapu kilku srednich krajowych maja zakaz
        plodzenia dzieci (kara- j.w.)
        Malzenstwa emerytow (zawsze sie mozy zdarzyc taka milosc w jesieni zycia)- tylko
        gdy emerytura przekracza pulap finasowy liczony wg dochodu narodowego brutto.
        smile)))))))
        Fajna koncepcja nie?
        • dafni Re: Bogactwo młodożeńców 18.05.05, 19:28
          Podoba mi sięsmile
          Swoją drogą ten Mike to fajny facet. Ilekroć zakłada wątek to zawsze interesuje
          go tylko kasa. Smutny materialista.
    • aknee Re: Bogactwo młodożeńców 19.05.05, 22:56
      Bardzo mnie zirytowal twoj post. Dlaczego piszesz o ludziach zarabiajacych
      poniazej sredniej krajowej, ze to "lekkoduchy"?? Doktorant na uniwersytecie
      zarabia grubo ponizej sredniej krajowej a trudno nazwac go lekkoduchem. Ja
      koncze drugi fakultet na uniwersytecie (studia dzienne, magisterskie), jestem
      bardzo pracowita i solidna, a mimo to, pracujac na panstwowej posadzie nie
      osiagam sredniej krajowej. Czy to oznacza, ze nie mam prawa do slubu?? czy to
      taki grzech, ze rodzice dumni z corki i ziecia pomoga w organizacji wesela
      (skromnego nota bene, bo na 35 osob)??? bardzo mnie dotknelo, to co napisales.
      Mam 26 lat i ani przez chwile nie zrobilam przerwy w nauce, pracuje od trzech
      lat, bez momentu przerwy. Moge o sobie i przyszlym mezu powiedziec wszystko,
      ale nie to, ze jestesmy lekkoduchami. Para jestesmy 7 lat. Czy nieosiaganie
      magicznej sredniej krajowej ma byc przeszkoda do zawarcia wymarzonego zwiazku
      malzenskiego?? zastanow sie, bo to co napisales jest po prostu glupie i
      krzywdzace. Masz jak widac porzadny kompleks.
      • podtenadres Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 00:11
        AKNEE!!! w ogole sie nie przejmuj tym co mike wypisuje.Dla wszystkich poza
        mikiem jest oczywiste ze poki czlowiek jest mlody powinien inwestowac w swoje
        wyksztalcenie jak najwiecej sil i srodkow.Dlatego jest tradycja ze urzadzenie
        wesela to dzialka rodzicow gdyz oni sa juz wyksztalceni,ustawieni,z
        oszczednosciami i wsrod hierarchii wydatkow moga sobie pozwolic na wydanie sumy
        potrzebnej na wesele.W sytuacji kiedy z roznych powodow rodzice nie moga pomoc-
        mlodzi wesela nie urzadzaja.Lekcewazace wypowiedzi mika swiadcza o hierarchii
        wartosci jaka posiada.Bo szczerze mowiac osoba w wieku lat 24-28 ktora posiada
        takie pieniadze z wlasnej pracy - to jest osoba ktora na 100% nie spedzila
        swoich akademickich lat nad ksiazkami,na nauce.Mike daje temu dowod w kazdej
        swej wypowiedzi.Czym tu sie przejmowac?
      • jaga112 Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 14:35
        Aknee, masz racje w 100%. Ja mimo ze osiągam średnia krajową (narzeczony tez)
        to kaski mamy maciupeńko bo wszystko ładujemy w mieszkanko. Na wesele nie stać
        nas ale naszych rodziców tak więc wesele na 65 osób odbędzie się tylko dzieki
        rodzicom. I co mamy sie nie pobierać tylko dlatego ze pomimo sporych dochodów
        nie mamy grosza na wesele bo jestesmy pogrązeni w kredytach?? Bzdura! Kochamy
        sie i chcemy miec piekne wesele bo o nim marzymy. I co w tym złego że rodzice
        finansuja nam to marzenie??
        • aknee Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 15:10
          Ciesze sie Dziewczyny, ze tak piszecie. Czytając wypowiedz autora wątku
          naprawde mozna zwatpic w ludzi. Pozdrowka.
    • laburek Re: Bogactwo młodożeńców 20.05.05, 15:12
      a jak to jest kwota przez duze Z ?????????
      i jaka jest srednia krajowa?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka