Gość: Robert Borzecki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.11.04, 22:51
Kiedyś pewien facet nabrał kredytów, których nie chciał wrócić tłumacząc, że
państwo go oszukało. Prawda była jednak prozaiczna, żle zainwestował i
stracił wszystko. Długi jednak pozostały i trzeba było je spłacac. Niestety,
brakło chęci, jak również niechętnie się oddaje to co się dostało. Dlatego
pojawił się pomysł na robienie szumu wokół siebie w postaci zwykłych burd
uliczno-szosowych zwanych dalej blokadami. Póżniej pojawił się pomysł na
populistyczną partię. A wszystko to aby ratować swoje 4-ry litery. Uważny
czytelnik powyższego artykułu znajdzie wiele analogii pomiedzy takimi
postawami. Nie mnie jednak oceniac działania tego gościa, od tego jest wymiar
sprawiedliwości. Po przeczytaniu artukułu wniosek jest jeden: - płacę
podatki - a za te pieniądze ktoś uprawia rozbój w biały dzień. Odpowiedź
moze byc tylko jedna - pod sąd.