Dodaj do ulubionych

25 czerwiec 2005

09.06.05, 15:42
jeszcze 2 tygodnie... !!! smile))))
my stresa nie mamy ani troszke, a Wy???
Obserwuj wątek
    • pati102 Re: 25 czerwiec 2005 09.06.05, 15:48
      stersu slubnego jako takiego nie mam za to mam debilne sny, ciezko meczace i
      stres weselny-czy jedzenie, obsluga dj....beda ok.
      • radiowiec_wawa Re: 25 czerwiec 2005 09.06.05, 15:50
        ja tez nie mam, chociaz tym razem nie bede u kogos na weselu, a bede na swoim
        weselu..smile
        • dafni Re: 25 czerwiec 2005 09.06.05, 16:14
          Mnie męczą od kilku dni koszmary. Mam nadzieję, że nie będzie tak aż do dnia
          ślubusmile Poza tym panuje totalne zamieszanie. Rodzina w ciężkiej przedślubnej
          panice, jeszcz nie wszystko pozałatwiane.

          Ale ogólnie już się nie mogę doczekaćsmile
      • justyna.w sny 10.06.05, 11:00
        o tak, ja rowniez mam glupawe sny, ze za godzine slub a ja nie bylam u
        fryzjera, nie mam makijazu itp.
        straszne...
        • pati102 Re: sny 10.06.05, 11:17
          buhaha Justyna ja mam dokladnie ten sam motyw przewodni snowsmile)))
          • dafni Re: sny 10.06.05, 15:01
            Ja mam nadzieję, że mi się od dzisiaj sny o tym, że się z czymś nie wyrabiam
            skończą. Załatwiliśmy wreszcie fotografa, wizażystkęi fryzjerkę. Mamy już
            prawie wszystko.
      • sylw99 Re: 25 czerwiec 2005 18.06.05, 22:38
        Hej, Ja też mam ślub 25 czerwca smile) i mam to samo, najgorsze są sny: a to ze
        suknia za mała, to nie ten kolor. Koleżanki smieja się że to syndrom panny
        młodej. Na szczęście pozostał tydzień.
        Pozdrawiam i wszystkiego dobrego
        Ps. Jak fajnie mieć świadomość że nie tylko ja będę w tym dniu wychodziła za
        maż smile)
    • dorann Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 07:55
      A my nagle z narzeczonym uświadamiamy sobie, że to już tak blisko... najpierw
      był rok, potem pół, potem 3 miesiące, miesiąc, a nagle wesele już tuż, tuż...
      Myślałam że się nie stresuję, ale jak w ostatnio sobotę zasłabłam i poszłam do
      lekarza to stwierdził, że to jednak przez STRES i PRZEMĘCZENIE. Ja, taka zawsze
      odporna na wszelkie stresujące sytuacje... ale cóż to przeciez jedyna taka
      uroczystość w życiu i to już za dwa tygodnie... Trzymam kciuki za siebie i za
      Was żeby wszystko wyszło ok. Pozdrawiam.
      • kate_78 Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 09:03
        A ja w zasadzie się nie stresuję, podejrzewam, że będzie gorzej za tydzień, jak
        sobie powiem, że został już tylko tydzień. Ale i tak cały czas myślę, że o
        czymś zapomniałam. A żeby było śmieszniej to wczoraj rozłożyło mnie zapalenie
        zatok. Mam nadzieję, że do 25.06 przejdziesad
        Pozdrawiam Was cieplutko.
    • eustoma25 Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 09:01
      Witajcie, ja się stresuję dość mocno, choć dziwne bo 3 tygodnie temu bardziej
      się stresowałam niż teraz. Najbardziej się przejmuje frekwencją, ponieważ
      trochę osób odmówiło nam z różnych powodów- zarówno błahych jak i poważnych. Na
      szczęscie nie mam żanych głupich i koszmarnych snów! Chciałabym żeby było już
      po! pozdrowienia, ciekawe jak przez kolejne dni będzie sięmiało nasze
      samopoczucie...?
      • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 11:04
        znam ten bol. nam tez sporo poodmawialo zazwyczaj bez powodow badz z glupich i
        blachych powodow. czesc jeszcze nie dala odpowiedzi bo sama nie wiem. troche
        niepowazne podejscie ale oki poczekamy do srody i jesli nadal beda sie wahac
        kasujemy z listy. albo chce sie przyjsc i star sie poukladac plany albo nie i
        mowi sie od razu. tymbardziej,ze zaproszenia dostali na poczatku maja, zeby
        kazdy mogl rozplanowac soebie swoje sprawy a termin potwierdzenia minal z dniem
        30 czerwca. no coz... niektorzy sa niepowazni i tyle.
        • dafni Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 15:00
          Wiesz, ja próbuję takie rzeczy tłumaczyć jakoś. Ludzie nie odmawiają sobie
          dobrej zabawy bez powodu. Myślę, że sporo rolę grają finanse. Za każdym razem,
          kiedy wręczaliśmy zaproszenia myślałam sobie, że to dla każdego spore
          obciążenie. Trzeba się elegancko ubrać, kupić kwiaty, prezent albo dać kopertę.
          Nie każdego teraz stać na takie wydatki.

          Inna sprawa, że powinni uprzedzać dużo wcześniej, bo to, że na zaproszeniu jest
          napisanie "prosimy o potwierdzenie przybycia od dnia takiego a takiego" nie
          oznacza, że trzeba to robić w ostatniej chwili.
    • ladyanna81 Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 17:22
      Tak to już tak niedługo!!!smile)))))) Nie mogę się doczekać, w przyszła sobotę przylatuje mój narzeczony (ależ się stęskniłam za Nim), a tydzień później ślub. Nie mogę przestać się uśmiechaćsmile Jeszcze tylko 14 dni... Pozdrawiam serdeczniesmile
    • magdusiulek Re: 25 czerwiec 2005 10.06.05, 21:50
      Witam wszystkie Panny Młode szykujące się do Ślubu właśnie w tym dniu.
      Prawdę mówiąc cały czas nie wierzę, ze to właśnie JA i Robert staniemy na
      ślubym kobiercu. I niestety nie mogę tak z całej siły się nacieszyc
      przygotowaniami, gdyż własnie wczoraj mój tata wylądował w szpitalu na operacji
      woreczka, kilka miesięcy temu zaś mój przyszły teść miał wypadek samochodoway i
      połamał się trochę. ALe nigdy tak naprawdę nie da się wszystkiego
      przewidzieć... Jestem zatem przygnębiona i zestesowana, tez mam koszmary typu:
      nie mamy obrączek, mój bukiet fatalny, fryzjerka nie dojechała...

      Życzą Wam aby ta piekna data była dla Was szczęśliwa...
      • diament79 Re: 25 czerwiec 2005 12.06.05, 13:28
        Ja myślicie jaka będzie pogoda????????????????????????????
    • eustoma25 Re: 25 czerwiec 2005 12.06.05, 20:47
      Witajcie, wczoraj bawiliśmy się na ślubie u znajowmych, nawet nie wiecie jak
      się cieszę, że tam byłam- o 180 stopni zmieniło się moje nastwienie do ślubu i
      weela, któe juz za 13 dni smile) stwierdział,że na tak wiele rzeczy nie mamy
      wpływu, że na każdym weselu znajdzie się osoba, która stwierdzi, że panna młoda
      wygląda okropnie,pan młody jakiś też nie bardzo, jedzienie do kitu nie mówiąc o
      zespole...dziewczyny wszystkim gościom nie dogodziny, najważniejsze to dobre
      samopoczucie tego dnia!!!! Kamień spadł mi z serca, tak bardzo sie przejmowałam
      a teraz nie moge się doczekac 25.06 i całej zabawy. pozdrawiam
      • justyna.w jeszcze tylko 12 dni 13.06.05, 13:58
        smile))
        dziewczeta a co z Waszymi panienskimi wieczorkami?
        a gdzie Wasi panowie sie wybieraja na kawalerski???
        co sadzicie o striptizerce na kawalerskim???
        szczezrze mowiac mnie to przeszkadza, bo nie chcialabym zby jakas tania goła
        dupa jezdzia cyckamipo moim mezczyznie!!! wink
        ale cale szczescie, ze on nie chce a jego koledzy uszanowali moje i jego
        zdanie smile
        i mam nadzieje, ze tak wlasnie bedzie w te sobote...
    • justyna.w jeszcze tylko 10 dni !!! 15.06.05, 10:58
      smile))

      dziś na baleyage i próbną fryzurkę smile, jutro do księdza ...
      a jak u Was???
      • diament79 Re: jeszcze tylko 10 dni !!! 15.06.05, 11:43
        Do księdza w poniedziałek bo teraz go nie ma, trzeba tylko zapłacić... indifferent
        20 pasemeczka i próbny makijaż, 23 paznokcie i próbna fryzurka smile
    • zonazofia1 Re: 25 czerwiec 2005 15.06.05, 13:27
      Ja już się trochę stresuje, zwłaszcza, że nie mamy fotografa - wczoraj bylismy
      na spotkaniu z jednym, ale pokazał mi taki kicz i do tego za dużą kasę, że się
      nie zdecydowaliśmy! Nie mamy zamówionego torta, muszę potwierdzić
      manikiurzystkę i wizażystkę, o Matko, chyba się nie wyrobimy .........
    • dorann Re: 25 czerwiec 2005 16.06.05, 12:26
      Wiatm Was Wszystkie!
      Jak przygotowania? Może zróbmy listę spraw, które mamy już załatwione lub są
      przed nami? Tak żeby o niczym nie zapomnieć...
      1) suknia już w domu (buty, welon, brak podwiązki)
      2) garnitur w szafie, koszule, musznik, kamizelka też (butów brak)
      3) sala zapłacona zaliczkowo, menu ustalone, przystrojenie ustalone
      4) Kościół zapklepany (tylko pozostaje opłacić i ustalić co i jak z organistą)
      5) samochód załatwiony (musimy przystrojenie załatwić)
      6) makijażystka, fryzjerka umówione, tipsy też wink
      7) wiązanki na razie brak (w sobotę wybieramy się na Bronisze)
      Hmmm... co jeszcze?
      • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 16.06.05, 13:11
        jeszcze 8 dni...smile
        do załatwenia:
        opłata u księdza,
        obie spowiedzi ( tydzień przed i dzień przed )
        spotkanie i opłata dj
        spotkanie z fotografem i kamerzysta
        solarka
        22.06 - henna
        24.06 - french manicure
        tylko została kwestia samochodu...sad
        niby mamy zamówiony mercedes klasa e, ale planujemy ich odwolac bo szkoda kasy.
        jutro kolega z pracy da znac czy nas zawiezie fordem mondeo ( nowy model ).
        kiedys grzałam sie samochodem do slubu, ale teraz stwierdzilam, ze to tylko
        samochod i nie musi byc ten z gornej polki, a 600 zeta bedzie w kieszeni ( za 6
        godzin ).
        a u Was jak z samochodem?
        • dorann Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 08:49
          Nas wiezie do ślubu kolega mojego lubego wink Jakimś duuużym Mercedesem,
          oczywiście w gratisie. Nawet nie myślałam o wypożyczeniu samochodu, bo to
          raczej niepotrzebny wydatek. A jak z Waszymi bukietami??? Ja na razie nie mam
          żadnej koncepcji...
          • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 10:29
            no my nietety nie mamy nikogo kto mialby reprezentacyjny wóz sad więc musimy
            wypozyczyc. mam na oku bmw za 6 h koles bierze 400 zeta. sporo ale w porownaniu
            do innych korzystnie. bukiet juz zamowiony smile
            roze ecru ze zlota nitka pomiedzy nimi - 130 zł
            • dorann Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 10:55
              A ja tak sobie myślę, że nawet aż tak bardzo ten samochód reprezentacyjny nie
              musi byc... Kilka tygodni temu kombinowaliśmy z narzeczonym co by naszym
              ukochanym blue Matizkiem nie pojechac (i to do tego wanem 2 miejscowym). Ale
              byłoby śmiesznie wink
              • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 12:17
                wg mnie powinien byc jakby ...bardziej wyjsciowy.
                czyli np. mondeo nowy, bmw, mercedes, audi, chrysler, renault jakis nowy model,
                peugeot, cos w tym stylu. niestety mamy kolege z corsa stara ,uno, i starym
                peugeotem oraz astra classic. wiec takie samochody odpadaja. przynajmniej dla
                mnie. w tym dniu chcielabym jechac czyms, czym na codzien nie mam szansy
                jezdzic smile
    • ladyanna81 Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 11:20
      Dziewczyny no i dopadło mnie!!! Do tej pory nic nie było żadnego stresu, aż tu wczoraj wróciłam po panieńskim (dziwczyny niespodziankę mi zrobiły, było całkiem sympatyczniesmile)2:00 w nocy i zasnąć nie mogę, kręciłam się przekręcałam i w koncu jakoś zasnęłam a o 6 rano!!! oczy szeroko otwarte i spać sie nie chce a dodam, że ze mnie straszny śpioch jest, więc to musi być stres. Mam nadzieję, że to jakieś chwilowy stresik/poddenerwowanie i się jakoś uspokoismile Pozdrawiam serdecznie i życzę miłych wieczorków panieńskichsmile
      • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 12:14
        ja panienski mam w te sobote. moj mezczyzna ma wtedy tez woj kawalerski.
        przyznam troszke ze denrwuje sie tym kawalerskim...smile zazdrosnica jestm.
        swoj panienski sama musialam organizowac, bo nikomu nie wpadlo do glowy zeby mi
        zrobic, a z tego co wiem to swiadkowa powinna organizowac prawda? ja swiadkowa
        wybralam, ale wydaje mi sie ze nie bedzie odpwoiednio spelniac swojej roli...
        co robilas na swoim panienskiem? gdzie bylyscie?
        • dorann Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 13:35
          Ja swój wieczór urządzałam sama i wcale nie ma o to pretensji do świadkowej,
          która jest moja przyjaciółka ze studiów. Wogóle zauważyłam, że z moim przyszłym
          wogóle w niczym nie obciążamy świadków (jedynie przystrojenie samochodu). To są
          dla nas tacy sami goście jak wszyscy i mają się po prostu świetnie bawić na
          weselu.

          A jeśli chodzi o panieński to zaprosiłam koleżanki do knajpki, a potem
          poszłyśmy na dyskotekę i bawiłyśmy się do białego rana wink
          • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 13:54
            a mi jest przykro ze swiadkowa o tym nie pomyslala, bo jednak to ona powinna
            zaproponowac taki pomysl...tak mi sie wydaje.taki jest zwyczaj. swidkowie wg.
            mnie nie sa tylko od przystrojenia samochodu...tak mi sie wydaje...tymbardziej
            ze mlodzi i tak maja duzo zalatwiania, wiec chociaz to powinno byc zalatwione
            przez swiadkowa i kolezanki czy siostry. tymbardziej ze swiadek nie jest
            zwyklym gosciem. zwykly gosc nie podpisuje aktu, nie jedzie z mlodymi na
            zdjecia, nie siedzi obok nich i nie stoi obok nich w Kosciele. takie jest moje
            zdanie. ja na pewno dalabym z siebie wszystko i pomoglabym jak moge gdybym byla
            swiadkowa smile
            • pati102 Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 19:24
              a mi panienski zorganizowala swiadkowa i bylo super, naprawde kobita sie
              postarala, inna sprawa, ze wracalam do domu rano na automatyku w rozowych
              kroliczych uszach i chorowalam dwa dni, hmm ostatni raz na bani w panienskim
              stanietongue_out
    • rowerek107 Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 14:05
      witam! mogłabym prosić o głosik? smile

      www.danviva.pl/galeria/show.php?idf=12
    • umcia Re: 25 czerwiec 2005 17.06.05, 22:33
      ja już roczek jestem mężatką 12 czerwiec 2004 umierałam ze strachu czy wszystko wypali.ślub był cudowny weselicho świetne,a w poprawiny dopiero o 5 rano w poniedziałek pozbyliśmy się gości.życzę wam wszystkim tak pięknego i wymarzonego dnia jaki ja miałam.pozdrowienia wszystkim pannom młodymsmile
    • dorann Re: 25 czerwiec 2005 20.06.05, 09:25
      Witam Was wszystkie!!! Jak u Was z nerwami?? Ja wczoraj byłam z narzeczonym na
      1 spowiedzi (hmm... wiem, że trochę za późn ;-( ) i to był dopiero stres....
      Ale już za mną - ksiąz wyrozumiały i rozgrzeszenie dał ! Wczoraj też zamóiłam
      kwiaty dla siebie, świadkowej, przypinki dla m łodego i świadka i 2 naszych
      braci, kwiaty do włosów i na samochód - za 450 zł - uważacie że to nie za
      drogo???
      • justyna.w Re: 25 czerwiec 2005 20.06.05, 10:35
        my do pierwszej spowiedzi idziemy we wtorek, a do drugiej w piatek
        co do samochodu to nie uwazam ze to drogo, ale zalezy tez jaki to samochod i na
        ile godzin.
        ceny wahają sie od 100 - 200 zl za godzine ( najnowsze mercedesy, bmw, i takie
        tam )
        ja za 6 godz. BMW 5 zaplace 400 zl. uwazam ze w porownaniu do innych cen to
        taniocha.
    • pati102 Re: 25 czerwiec 2005 20.06.05, 16:59
      odebralam wlasnie kiecke, ufarbowalam wlosy, wczoraj zalatwilismy sobie
      wycieczke na "po"tongue_out (hmmm remont musi poczekac)i teraz to juz naprawde wszystko
      mamy zalatwione. do tego niepokojaco opadl ze mnie caly stres i nie wiem co
      jest granesmile
    • eustoma25 Re: 25 czerwiec 2005 21.06.05, 13:57
      Witajcie, ja jestem spokojna, wczoraj robiłam balejaż- jestem zadowolona z
      niego smile
      czas jak dla mnie mógłby prędzej lecieć, bo nie mogę sie doczekać! pozdrawiam
      • justyna.w jeszcze 3 dni 21.06.05, 15:07
        smile))
        a od jutra urlopik do 8 lipca!!! smile)))
        tak wiec kochane: zycze Wam wszystkiego naj naj najlepszego, aby wszystko
        poszlo po Waszej mysli i oczywiscie wszystkiego najlepszego na nowej drodze
        zycia!!!!
        wroce tu juz jako mezatka !!! smile

        buziaki
        • dorann Re: jeszcze 3 dni 21.06.05, 15:48
          Ja mam urlop od czwartku do 12 lipca... o Matko... jeszcze 3 dni... Trzymam
          kciuki za Ciebie i życzę wszystkiego najlepszego!!!
    • dorann Re: 25 czerwiec 2005 22.06.05, 14:23
      Dziewczyny, jak samopoczucie??? Ja siedzę jeszcze w pracy (ostatnio dzień) i
      myślę tylko o ślubie... Łzy w oczach co pięć minut mam... i kołatanie serca...
      • kate_78 Re: 25 czerwiec 2005 22.06.05, 14:47
        A ja jeszcze jutro jestem w pracy, a potem urlop do 15 lipca.
        Przed sobotą już się nie stresuję, wiem, że będzie cudnie. Pozdrawiam wszystkie
        przyszłe mężatki, Wam i sobie życzę fantastycznej pogody i uśmiechu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka