minerwamcg
12.09.05, 15:15
Czy nie wydaje Wam się, że ślubne pisma, serwisy i obecna moda za bardzo kreują na
gwiazdę ślubu i wesela pannę młodą, panu młodemu pozostawiając rolę niezbędnego
wprawdzie, lecz tylko dodatku? Bywa, że ślubną limuzyną do kościoła nie jadą oboje, tylko
ona ze świadkinią i rodzicami, a on jakimś drugim samochodem ze swoją rodziną Bywa, że
do ołtarza nie idą razem, tylko on wsuwa się chyłkiem od zakrystii a ona robi swoje Wielkie
Wejście w pojedynkę, żeby wszystkie oczy były zwrócone na nią. Jak myślicie, skąd się to
bierze? Czy tylko z tego, że suknia ślubna jest o kilka rzędów wielkości efektowniejsza od
męskiego garnituru i lepiej prezentuje się na zdjęciach?
Do założenia tego tematu zainspirowała mnie opinia jednego z mężczyzn, który stwierdził,
że
dla niego ważniejszy jest wieczór kawalerski, a wesele to dla kobiety, żeby mogła się
poczuć gwiazdą wieczoru.