Dodaj do ulubionych

intercyza2

16.09.05, 10:44
2chcę podpisać intercyzę, ale zastanawiam się, czy to dobry pomysł, poradzcie
dziewczyny, czy któraś z Was to zrobiła, czy chłopak się nie obraził?
Obserwuj wątek
    • karol_ka66 Re: intercyza2 16.09.05, 12:11
      a z jakich powodów chcesz podpisać intercyzę (jeżeli wolno spytać?). ja sie nie
      zdecydowałam, bo skoro biorę ślub koscielny to uznaję nienaruszalność małżeństwa
      i wspólnote pełna 9także majatkową, ale może są jakies wazne powody, których nie
      potrafie sobie wyobrazić.
      • saba6 Re: intercyza2 16.09.05, 12:22
        ślub kościelny rzeczywiście ”wymaga” tego, abyśmy ufali sobie nawzajem,
        natomiast ja myślę o ślubie cywilnym, natomiast mam zaufanie do narzeczonego,
        ale uważam, że sprawa majątku to coś zupełnie innego. Nie chcę korzystać z jego
        konta, ani żeby on korzystał z mojego.
        • dorcik_wk Re: intercyza2 16.09.05, 12:31
          poszukaj wątków wcześniejszych w archiwum, ja podpisałam, w zasadzie to oboje
          chcieliśmy, chociaż status majątkowy mojej rodziny jest o wiele lepszy.
          Poczytasz i będziesz wiedziała jakie są plusy i minusy.
    • diana2003 Re: intercyza2 16.09.05, 12:44
      Witam,
      ja mialam sytuacje w ktorej moi rodzice kupili mieszkanie przed slubem,ale
      jeszcze czesc splacali po nim, dlatego mam z mezem rozdzielnosc majatkowa
      (podpisana miesiac po slubie!!!), aby w razie najgorszego nie bylo czastek
      ulamkowych mieszkania przy podziale (kredyt splacali moi rodzice) jego tylko
      moje;natomiast reszte czego sie dorabilismy bierzemy na pol po 50%, tzn.
      kupilismy mieszkanie jako malzenstwo, wiec w akcie mamy po 50% udzialow w nim;
      moze kiedys zniose rodzielnosc, ale w tej chwili przestala mi juz przeszkadzac,
      bo np. rozliczalismy sie z US osobno, ale ulgi moglismy miec 2, dlatego sa + i -
      ;ja nie podejme za Ciebie decyzji, ale przy milosci powinien tez byc rozsadek,
      niestety, a nie pozniej w najgorszym scenariuszu maz w 1 pokoju zona w 2 pokoju
      z dziecmi, bo nie moga znalezc wspolnego jezyka; pozdrawiam;
      • karol_ka66 Re: intercyza2 16.09.05, 13:06
        Przepraszam, ale nie wiem dlaczego zaufanie to jedno, a sprawy majatkowe to cos
        innego...rozumiem racjonalne powody dla których mozna chciec podpisywać
        intercyzę, ale ja zakładam (byc moze naiwnie, ale na pewno idealistycznie)że mi
        to nie bedzie potrzebne nigdy, a jak będzie?-mozecie spytać, to bedzie
        oznaczało, że mój światopogląd, system wartości runął i naprawde wiele staciłam,
        wiec pieniadze w takiej sytuacji nic nie pomogą ...
      • cezar8 Re: intercyza2 16.09.05, 13:07
        Mnie narzeczony zapytal czy podpisujemy intercyze. Troche mnie to zdziwilo i
        poczulam sie jakby mi nie ufal. Powiedzialam mu zeby sie martwil bo nie zabiore
        mu mieszkania. Poczulam sie jednak jak zlodziej i zrobilo mi sie smutno!
      • saba6 Re: intercyza2 16.09.05, 13:22
        Dziewczyny i...chłopcy, a może któreś z Was zechciałoby o swoich przygodach z
        intercyzą opowiedzieć w znanej gazecie, szczerze mówiąc to ciekawy i drażliwy
        temat, wart poruszenia na szerszym forum
    • an20 Re: intercyza2 16.09.05, 13:34
      Jednym z powodow ze intercyza jest dobra to - w sytuacji gdzie jedno z malzonkow
      prowadzi dzialalnosc gospodarcza. jezeli firma dobrze prosperuje jest wszytkim
      ok, a jezeli zaczynaja sie klopoty z firma i powstaja jakies dlugi to
      odpowiadaja za to wspolnie, nawet jesli jedno tylko jest wlascicielem firmy.W
      takiej sytuacji nawet mozna stracic dom, srodki do zycia itd, no i ucierpia na
      tym dzieci. Wtedy intercyza chroni rodzine, dom, ale kazdy robi jak uwaza. Mysle
      ze decyzja powinna byc wspolna i wspolnie trzeba ja podejmowac, znalezc razem
      plusy i minusy owej decyzji.
      • doska01 Re: intercyza2 16.09.05, 14:09
        Ja tez uwazam ze nie o zaufanie tu chodzi.
        W moim przypadku takze nie o mieszkanie czy inne rzeczy bo w koncu kupilam je
        przed slubem wiec i tak sa moje, tak jak np samochod narzeczonego.
        U nas jest tak ze to ja naciskam na podpisanie intercyzy, wlasnie ze wzgledu na
        firme. Oraz na to ze zawsze choc jedna czesc majatku bedzie "wzglednie "
        bezpieczna. Maz niestety jest oporny i jeszcze nie podpisalismy stosownego
        dokumentu. sad
        • bonasforza Re: intercyza2 16.09.05, 15:35
          A my podpisalismy - miesiąc przed ślubem. Mąż zarabia dużo więcej niż ja i to
          ja naciskałam, żeby podpisać. Wiem, że będziemy razem do końca świata. I wiem,
          że on wie, że w przeciwieństwie do mojej poprzedniczki u jego boku, nie chodzi
          mi o kasę...
          **
          A tak swoja drogą - właśnie prowadzę sprawę rozwodową jednej pani. Ma 43 lata i
          bardzo ufała swojemu mężowi. Oczywiste było, że ona będzie prowadzić dom,
          wychowywać ich córkę i dbać o siebie. Więc teraz jest zadbaną 43-latką bez ani
          jednego dnia doświadczenia zawodowego - nigdy nie pracowała, bo przecież takie
          piękne domowe ognisko trzeba pielęgnować. A dzisiaj - córka wyjeżdża na studia,
          mieszkanie jest męża. A on zagranicą, jego nowa partnerka życiowa jest o
          dwadzieścia lat młodsza. Facet przez adwokata poinformował żonę, że chce się
          rozwodzić. Sprzeda mieszkanie, no i przestał zasilać wspólne konto. Babka jest
          w takim szoku, że nie martwi ją w tej chwili, jak znajdzie pracę (dzień dobry,
          mam 43 lata i umiem pieknie prasować mężowski koszule), gdzie bedzie miesszkać,
          ale - jak on mógł zawieść jej zaufanie.
          **
          Ufam mojemu mężowi. Wiem, że mogę na nim polegać. W kryzysach, w chorobie, w
          kłopotach finansowych. Wiem, że on wolałby, żebym nie pracowała zawodowo, tylko
          miała czas na dbanie o sibie (bo nie oczekuje, całe szczęście, że mu będę
          gotować czy prasować wink).
          Ale jeśli coś mu się stanie? Wiem, że mnie nie zdradzi, nie odejdzie z inną -
          obiecał mi to i ja w to wierzę.
          Jednak gdyby miał zachorowac, gdyby w firmie mu się nie powiodło, gdyby urząd
          skarbowy postanowił wziąć przykład ze sprawy pana kluski od optimusa - zawsze
          jest moja pensja. I poczucie niezależności.
          To, że jest uczucie - jest cudowne. To, że on mnie szanuje za moją
          niezależność - to tylko wzmacnia uczucie.
          Pozdrawiam i polecam umowę o rozdzielność majątkową.
          Zawsze można ją znieść, jeśli się uzna, że wspólność jest korzystniejsza.


          • doska01 Re: intercyza2 19.09.05, 16:01
            A tak przy okazji, moze macie jakies namiary na kogos kto moze pomoc napisac
            taka umowe ?

            • bonasforza Re: intercyza2 20.09.05, 08:11
              Każdy notariusz sporządzi taką umowę. Pozdrawiam.
            • jana111 Re: intercyza2 20.09.05, 17:58
              Właśnie. Notariusz i tylko on.
          • dkrysiak Re: intercyza2 22.09.05, 21:19
            Co Wy z tym gotowaniem i prasowaniem? Już naprawdę sprowadzacie małżeństwo do faktu, że musicie gotować i prasować? Z chęcią zostałbym w domu i ograniczył się do tego straszliwego gotowania i prasowania... Nawet bym dywany trzepał 2x w tygodniu... Pod warunkiem, że kobieta zarobi tyle, żebyśmy mogli przeżyć wink
    • mike2005 Re: intercyza2 19.09.05, 19:58
      Ja to bym z pewnością załatwiał rozdzielność majątkową będąc na miejscu kobiet
      biorących za mężów gołodupców.
      • literka_m Re: intercyza2 20.09.05, 08:17
        > Ja to bym z pewnością załatwiał rozdzielność majątkową będąc na miejscu
        kobiet
        > biorących za mężów gołodupców.



        nedzna prowokacja. tym bardziej nedzna, ze prawdopodobnie nie masz
        najmniejszego pojecia na czym polega intercyza.
    • dorhaj Re: intercyza2 20.09.05, 14:13
      ja nie mam nic nawet pracy a na karku kredyt studencki nażeczony ma pracę
      mieszkanie auto itp. i też chce podpisać przez tą propozycję zachwiał sie nasz
      związek więc lepiej nie proponuj, dobra rada
      • mike2005 Re: intercyza2 20.09.05, 22:11
        dorhaj napisała:
        > ja nie mam nic nawet pracy a na karku kredyt studencki nażeczony ma pracę
        > mieszkanie auto itp. i też chce podpisać przez tą propozycję zachwiał sie
        nasz
        > związek

        A ja myślę, że poprzez tĘ propozycję Twój naRZeczony chce się po prostu
        zabezpieczyć przed oskubaniem go z kasy przez niedoedukowaną panienkę. Mogę Ci
        jedynie poradzić zakup słownika ortograficznego (interpunkcyjny też by się
        przydał, no i jeszcze jakiś podręcznik gramatyki) - władanie poprawną,
        niekaleczoną polszczyzną może stanowić niezbędny atut przy ubieganiu się o
        sensowną pracę, która to z kolei niezbędna będzie, żebyś mogła spłacić
        zaciągnięty kredyt. Jeszcze napisz, że studiujesz na kierunku humanistycznym...
    • betina17 Re: intercyza2 21.09.05, 14:14
      My tez podpisaliśy intercyzę. Była to nasza wspólna decyzja.Życie jest tylko
      życiem, biorąc ślub nikt nie planuje nikogo zdradzać, zostawiać czy oszukiwać,
      ale jeśli możemy się zabezpieczyć przed czymś co nie musi a może nas spotkać,
      to jest przejaw raczej odpowiedzialności i miłości do siebie a nie wyrachowania
      i powodu do tego obrażania.
      • magdalena-a2 Re: intercyza2 23.09.05, 11:16
        my tez planujemy podpisać intercyze, moja przedmówczyni bardzo ładnie napisała
        jaki jest tego sens.
        A dla mnie osobiście obrażanie sie na taką propozycje jest jakieś takie..
        niedojrzałe.. Uczucie uczuciem, a pieniadze pieniedzmi, i tyle.
    • monikaa13 Re: intercyza2 23.09.05, 17:04
      ja nie robilam, nawet o tym nie pomyslałam, znamy się już 6 lat, rok temu
      wzieliśmy ślub, przed ślubem mieszkaliśmy już dwa lata razem, zawsze mielismy
      wspólną kasę, nawet przed wspólnym zamieszkaniem, jeszcze na studiach
      oszczędzaliśmy wspólnie, teraz mamy wspólną działkę budowlaną i nie ma mowy op
      żadnej intercyzie, ufamy sobie
      • magdalena-a2 Re: intercyza2 23.09.05, 17:36
        każdy robi jak uważa że dla niego będzie najlepiej. I słusznie.
        Ja myslę, że intercyza to nic złego, jak ma byc dobrze to w niczym nie
        zaszkodzi, a jak be daj Boże coś się będzie działo nie tak, nawety nie od razu
        rozwody, ale chociażby jakieś kłopoty z US... ile to ja znam różnych przypadków
        wsród znajomych... jeszcze raz powtarzam: uczucie uczuciem, a realia życia
        niestety czasami odbiegają od ideałów.
      • bonasforza Re: intercyza2 26.09.05, 16:38
        a kto powiedział, że umowa o rozdzielność majątkową jest przeciwieństwem
        zaufania?
    • joanna29 Re: intercyza2 24.09.05, 12:10
      Ja i przyszły mąż prowadzimy firmy, każdy swoją. Intercyza pozwoli nam
      zabezpieczyć dzieci i siebie nawzajem przed ewentualnymi kłopotami w jednej z
      firm. Pomysł jest wspólny i nikt z nas nie wiąże tego z zaufaniem tylko z
      troską o przyszłość. Mamy wspólne finanse, załatwiamy za siebie sprawy i tylko
      jak to potrzebne to wystawiamy pełnomocnictwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka