Dodaj do ulubionych

Nauki u Salezjanów

03.01.07, 11:17
Wczoraj zaczęliśmy nauki u salezjanów - parafia ks. Jana Bosko na Warzywnej,
Winogrady. Całkiem sympatycznie było w zasadzie.
Naj;ierw wielkie zaskoczenie - tłum "ulotkowiczów" - fotografie, salony,
wypożyczalnie samochodów a nawet magazyn ślubny i kurier weselny dostalismy
przed wejściem - śmiać mi się chciało.
Nauki prowadził młody chłopak chyba tuż po studiach, ale już żonaty - Wojtek
z Politechniki Poznańskiej smile Żadnych rygorystycznych twierdzeń, trochę
psychologii Fromma, trochę uwag z encykliki - muszę przyznać, że spodziewałam
się nudy albo wewnętrznego buntu na to, co usłyszę, ale nie. Przyjemnie się
chłopaka słuchało, a do odrzucenia dla mnie zaledwie kilka zdań.
No i, co najważniejsze, po spotkaniu powiedział, że jedna, czasem nawet dwie
nieobecności, jeśli uzasadniony powód, są dopuszczalne i że często probosz
nawet nie każe ich odrabiać. Mojego P na ostatnim spotkaniu nie będzie, więc
bardzo nas to ucieszyło.
Najmłodszy słuchacz - na moje oko jakiś roczek smile że też nasi rodzice nie
wpadli na to, aby nas na nauki za wczasu zaciągnąć - mielibyśmy z głowy - ech
Obserwuj wątek
      • greene3 Bardzo opóźniona relacja ze spotkania drugiego 08.01.07, 21:52
        Otóż na drugim spotkaniu przywitała nas wesoła kurpulentna pani, która
        początkowo wyglądała nieco surowo, ale okazała się bardzo życiowa.
        Opowiadała o seksie w małżeństwie mówiąc w dużym skrócie. O tym, jak się
        dogadać, skoro on błyskawicznie jest do seksu gotowy, załatwia sprawę i do
        widzenia. A ona długo się rozgrzewa i potem chce się długo przytulać. Hehe.
        Okazuje się, że można znaleźć kompromis...
        Mówiłą też o planowaniu rodziny, czyli o świadomym macierzyństwie. Oczywiście
        tylko metody naturalne, ale te nowoczesne i omawiane bez zbędnych herezji -
        rzeczowo i nawet chwilami przekonująco.
        Najlepsze w tym spotkaniu - jednocześnie dostaliśmy karteczki, które są dowodem
        na odbycie dwóch spotkań poradni małżeńskiej, więc zostało nam tylko jedno to
        indywidualne. Podała bardzo przystępne godziny dwa razy w tygodniu, więc łatwo
        to będzie załatwić. Oczywiście jeśli się nie zbuntuje ta przemiła pani, że
        przyszliśmy bez wykresów temperatur. Ale w sumie sama stwierdziła, że kobiety
        na tabletkach mają nie robić, bo i tak nic im nie wyjdzie. Hehe
        Przemknęła jedna myśl na spotkaniu dla mnie nie do zaakceptowania - otóż każda
        namiętność to grzech. Trudno się z tym zgodzić. No, ale cóż... Myślałam, że
        takich "złotych myśli" będzie więcej.
        Myśl warta zapamiętania - miłość to nie uczucie a postawa. Dlatego
        przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść a egoizm. Daje do myślenia, co?
        Pozdrawiam ciepło wszystkich, którzy szykują się na nauki u Salezjanów - warto!
    • greene3 spotkanie trzecie 09.01.07, 22:54
      Tym razem z księdzem - wesołym, jowialnym, nieco starszym, który mojemu P
      przypominał jego profesora z PP smile

      Od księdza dowiedzieliśmy się, że należy dzielić obowiązki małżeńskie po równo -
      np. żona gotuje, mąż je smile
      Mnóstwo innych tego typu smaczków też było.

      Wykład na temat wiary chrześcijańskiej i znaczenia sakramentu. Pełen pytań
      księdza, który, ignorując wszelkie próby odpowiedzi z sali, odpowiadał sobie
      sam i z dziecinną wręcz prostotą cieszył się, że młodzież nic nie wie...
      Zabawne, ale nieco nudne.

      Dowiedzieliśmy się też, że ostatnie spotkanie będzie mszą (pewnie z długim
      kazaniem), na którą mamy ze sobą zabrać 20 zł celem opłacenia kursu. Bardzo
      spodobało mi się, że nie ma jakiejś hipokryzji i stwierdzenia "co łaska". 20 zł
      to cena przyzwoita, zważywszy na to, że w zasadzie mieści się w tym poradnia
      małżeńska.

      Było też kilka uwag na temat spowiedzi przedślubnej. Z ważnych organizacyjnie
      informacji - kartki do spowiedzi dostajemy wypisując protokół przedślubny (u
      proboszcza parafii, w której bierzemy ślub najlepiej 3 m-ce przed ślubem, no a
      już miesiąc to ostateczność), spowiadamy się gdziekolwiek, ale trzeba wyraźnie
      zaznaczyć, że to pierwsza czy druga spowiedź przedślubna.

      Dalsze wieści z placu boju w piątek.
      • art-hunter Re: spotkanie trzecie 11.01.07, 13:26
        Dzięki Greene jesteś boska! Coraz bardzej sie przekonuję, prawdopodobnie
        wybierzemy 6-23 luty. Poczatkowo planowalismy wyjechać na kurs na weekend, ale
        nic nie możemy znaleźć...więc chyba zostają Salezjanie! Opisz koniecznie
        kolejne spotkania (w sumie powinno ich być chyba 6 ???) i określ godziny, w
        których się odbywają oraz czy musimy się wcześniej zapisać,...acha i czy
        dopuszczają jakies nieobecności? Będę wdzięczna za pomoc!
        • greene3 Re: spotkanie trzecie 11.01.07, 13:47
          Kursy weekendowe są fajne - ostatnio był w grudniu w Pniewach, ale my się nie
          zdecydowaliśmy, bo krótko mówiąc szkoda nam było kasy - jednak ponad 100 zł
          trzeba było wydać, a poza tym mojemu P jakoś nie odpowiadają oazowe klimaty, a
          na takich weekendowych spotkaniach bez tego się nie obędzie.
          Spotkania u Salezjanów odbywają się we wtorki i piątki od. 18.30 do 20.00 choć
          zazwyczaj nieco krócej. Z nieobecnościami nie ma żadnych problemów jeśli jest
          jedna osoba z pary i po prostu tę drugą wpisuje. Poza tym można spokojnie
          odrabiać zajęcia, na których się nie było w innym terminie czy w innej parafii.
          Nie trzeba się zapisywać trzeba tylko przyjść na pierwsze spotkanie - wchodzi
          się z tyłu kościoła tak jak do kancelarii proboszcza - zresztą stojący ludzie z
          ulotkami Was nakierują smile
          No to chyba na tyle smile
          cdn
    • greene3 Spotkanie czwarte 13.01.07, 00:01
      Dziś było strrrasznie, ale głównie dlatego, że ledwo zdążyłam na spotkanie po
      ciężkim dniu w pracy. Na szczęście wyjazdowy weekend przede mną - odpocznę
      sobie.
      Temat dzisiejszy - grzech zapobiegania płodności. Czyli cały przekrój przez
      antykoncepcję z kilkoma uwagami na temat aborcji. Szkodliwość antykoncepcji
      omówiona z punktu widzenia lekarskiego i religijnego. Szkodzimy zatem zdrowiu i
      duszy. Można się zgadzać albo i nie, ale wysłuchać trzeba było.
      Wiadomość niepokojąca (czy prawdziwa???) - prezerwatywy, nawet najlepsze,
      zapobiegają ciąży ale wirus HIV przepuszczają, bo jest dużo mniejszy od
      plemników...
      Po tym wykładzie film - rozwój dziecka - na podstawie obrazów z USG. Szkoda że
      koszmarna jakość i że film z roku 1989 - wtedy można było się zachwycać USG -
      dziś trąci myszką. Ale dzieciaki w brzuszkach fajnie fikały.
      To na tyle
      Aha - spotkań jest w sumie sześć - ostatnie, szóste, to msza.
      • zielonarzeka Re: Spotkanie czwarte 14.01.07, 21:15
        Cześć
        Ja chodzę na Głogowską, jestem po 4 spotkaniach, nie jest źle;
        nawet kilka razy się wzruszyłam!

        z przegięć:
        poznałam nowy idiom dla antykoncepcji: "obezpładnianie"
        oraz dowiedziałam się że Super Niania nie jest nikomu do niczego potrzebna i
        nic takie pokazywanie tajemnic Rodziny nie daje
      • lubna Re: Spotkanie czwarte 14.01.07, 21:32
        Zapewniam na miliardy procent, że prezerwatywa nie przepuszcza wirusa. Omawialiśmy na seksuologii na uniwerku z seksuologami kwestie nauczań kościelnych, dokładnie tych, że wirus hiv spokojnie sobie przepływa przez prezerwatywe - te nauki głoszone są również przez misjonarzy w Afryce, a są zupełnym absurdem. W zasadzie możnaby za nie kościół zaskarżyć.
        • greene3 Re: Spotkanie czwarte 14.01.07, 22:16
          No i jak tu nie sądzić, że kościół nagina fakty do swoich celów... Przykre...
          Ale szczerze mówiąc sądziłam, że tak jest, choćby sądząc po wieku książki,
          zktórej babka korzystała.
    • greene3 Spotkanie piąte - nieobecni 17.01.07, 14:47
      Niestety nie było nas na piątym spotkaniu. Mamy nadzieję, że nie będzie trzeba
      tego odrabiać. Może jedna nieobecność jakoś przejdzie.
      W piątek msza i odbiór papierka - no i oczywiście 20 zł trzeba wpłacić...
      • art-hunter do Greene 18.01.07, 23:19
        Greene, czy to kosc na ul Warzywnej, muszę mieć pewność! Jak sprawa z
        nieobecnością?...my chcemy ominąć spotkanie z filmem, przejdzie?
        • greene3 Re: do Greene 19.01.07, 17:50
          Tak tak - na Warzywnej. Z tego co mówili to spoko z nieobecnością jedną.
          Zobaczymy czy dziś dostaniemy zaświadczenie- jak tak tzn że ok - dam znac.
          na pewno nie ma problemu aby wpisywać druga połówkę jak się jest pojedynczo
    • greene3 spotkanie ostatnie 19.01.07, 20:14
      oj, enter z rozpędu...
      No więc mamy już zaświadczenia - żadnych problemów - 20 zł od osoby i po sprawie
      Trochę dziwna ta msza - wielki kościół - mało ludzi. Ksiądz był niezrozumiały
      przez akustykę pustego kościoła. Poza tym wpadki co chwilę w stylu - kiedy
      wstać, kiedy usiąść - no, ale cóż - nieprzyzwyczajeni jesteśmy do tych krótkich
      mszy dnia powszedniego
      Moment komunii też nieciekawy. Myślałam, żegłupio będzie zostać w ławce gdy
      wszyscy pójdą do komunii a tu niespodzianka - poszło 5 osób - ksiądz musiał się
      zmartwić - Ot - taka ta nasza wiara słabiutka
      No ale dla zainteresowanych ważne jest to, że nie było problemów z wydawaniem
      zaświadczeń mimo nieobecności
      Teraz jeszcze tylko jedno spotkanie w poradni...
    • julka3006 Re: Nauki u Salezjanów 19.01.07, 20:33
      witaj greene
      byłas dzis chyba sama prawda?smile
      my tez bylismy zdziwieni i faktycznie troche glupio wyszlo z ta
      komunia,generalnie cala msza byla troche "niepewna ",chodzi mi wlasnie o te
      braki reakcji ze strony wiernych ,przy koledzie tez nie bylo za wesoło...ale
      ksiadz nie tracil humoru ,po myszy w ciągu 10 minut popoprawial wszystkim błedy
      w zaswiadczeniach i jak sie okazało wynikaly one z naszych niescislosci a nie
      jego nieuwagi,my z nauk jestesmy zadowoleni,w sumie mozna powiedziec o nich
      szybko i bezbolesnie...ciekawe jak bedzie z poradnia...trzeba sie jakos
      przygotowac????pozdr
    • art-hunter ...moja relacja: CYTATY 09.02.07, 13:04
      Kosc. Warzywna, piersze nauki.(pani w srednim wieku, miała mówić o istocie
      miłości, skończyło się na łóżku) CYTATY "KWIATKI":
      "NAJWIĘKSZYM BŁĘDEM WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA JEST SYPIANIE PRZED ŚLUBEM"
      "ZDRADA JEST PODOWODEM NIE DOCHOWANIA CZYSTOŚCI" (???)...a zaraz potem
      "PRZYCZYNĄ ZDRAD JEST BRAK ZACHOWANIA CZYSTOŚCI" (jasne, prawda?)
      ...kilka wniosków z katechezy:
      -"jeśli mieszkasz z facetem, lepiej się wyprowadzić, żeby nie siać zgorszenia"
      -jestem "CIEMNOGRODEM" ponieważ nie znam swojego cyklu owulacji (dodam, że mam
      zaburzenia hormonalne, wynikajace ze stanu zdrowia)

      BEZ KOMENTARZA!
      • greene3 Re: do Greene-drugie spotkanie 09.02.07, 15:06
        już odpisałam na tym drugim wątku, ale coś mi się wydaje, że wy mieliście to
        spotkanie jako pierwsze, bo oni czasem zmieniają kolejność. A jak mieliście z
        inną babką (tam w poradni pracują dwie) to może nie dała wam tych karteczek -
        sama nie wiem, ale ta z którą my mieliśmy nie była aż tak radykalna w swych
        stwierdzeniach, choć może to być też kwestia odbioru
        • art-hunter Re: do Greene-drugie spotkanie 09.02.07, 23:02
          Spotkanie drugie, starszy ksiądz, sympatyczny i dowcipny.
          CYTAT: "POŻYCIE SEKSUALNE JEST DROGĄ DO ŚWIĘTOŚCI" ho,ho pomyślałam
          ...a potem " PAN BÓG STWORZYŁ TO (SEX)ALE OKREŚLIŁ PEWNE ZASADY"
          zabrzmiało prawdziwie i mądrze.
          Główny wniosek z katechezy:
          "Mąż ma dawać żonie środki, by zawsze gdy wraca z domu, mu się podobała."
          ...MI TEż SIĘ TO PODOBA smile
          • mada.d.n Re: do Greene-drugie spotkanie 09.02.07, 23:07
            szkoda, ze zrobilismy juz z nauki... moze udaloby mi sie od mojego kochanego
            wyciagnac jakies srodki na podobanie mu sie wink (mowa oczywiscie o finansach na
            ciuszki itp - dzis sama finansowalam sobie tego typu zakupy, jako ze moj luby
            wyjechany w delegacje jest smile)


            134 dni smile
            Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
            jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
            • art-hunter Re: do Greene-drugie spotkanie 14.02.07, 00:15
              Spotkanie 3-cie. Pani w typie moherowy beret, zaskoczyła nas nowoczesnym
              podejściem (kto bierze tabletki nie musi robić kalendarzyka) była sympatyczna i
              niezbyt regorystyczna. Dała karteczkę-"dyspensę" na wizytę w poradni. Greene,
              czy 1 karteczka obowiązuje na 1, czy 2 spotkania w poradni? W najbliszy piatek
              nas nie będzie, nie wiemy, czy opuści nas kolejne karteczkowe rozdawnictwo.
              Czuję sie trochę jak na rekolekcjach w LO, gdzie chodziliśmy do kościoła dla
              papierowych potwierdzeń obecności.
              Cytatów brak, czytałam książkę,...jak wielu smile
              • greene3 Re: do Greene-drugie spotkanie 15.02.07, 13:27
                hmm, ja dokładnie nie kojarzę, bo Piotrek zgarnął karteczki, ale chyba miał
                dwie, czyli po jednej dla każdego zwalniającej z obu spotkań grupowych w poradni
                na pewno kobieta rozdawała karteczki tylko raz i na pewno zwalniały one z obu
                spotkań w poradni (tzn. tych grupowych bo indywidualnie pogadać trzeba iść)
                    • art-hunter huuuuuuuura! 24.02.07, 18:29
                      Mamy zaświadczenia huuuuura!!! Nie było tak źle. Ost. spotkanie to msza,
                      przedostatnie pogadanka o urokach i smutkach życia małżeńskiego, bez wzniosłych
                      ideii...ale i bez celu, zwłaszcza gdzy się miszeka już 3 lata ze sobą wykłady o
                      skarpetkach i problemach z podziałem obowiązków domowych są zbedne! Nie byliśmy
                      na 1 spotkaniu (film o życiu płudu)mimo to dostaliśmy zaświadczenie! Zostało
                      nam jedynie 1 spotkanie w poradni, to kolejna zaleta tych nauk,
                      otrzymujesz "dyspensę" na 2 spotkania w ich poradni. Wszytkim polecam kosc na
                      Warzywnej, było znośnie i niezbyt nachalnie. Ogólnie te całe nauki uważam za
                      stratę czasu, ale może pary młodsze stażem mogłyby coś wynieść dla siebie!?!
      • greene3 Re: Nauki u Salezjanów 24.03.07, 00:04
        nie byliśmy - jakoś nie możemy się wybrać, chyba nie trzeba się umawiać, my
        przynajmniej nie zamierzamy, poradnia jest w pon. i czw. ale tylko w czw. jest
        ta babka, z którą mieliśmy nauki, a my koniecznie chcemy do niej, bo raz że ona
        powiedziała już że na pigułkach nie trzeba robić wykresu a dwa że nie wiemy czy
        u tej drugiej te karteczki obowizują
        pewnie wybierzemy się po świętach
    • jolka9919 Re: Nauki u Salezjanów 24.03.07, 14:51
      dzieki greene ...smile my jakos tez nie mozemy sie zebrac ,moj piekny dostal
      awans...i wiecej go nie ma niz jest w domku-ciesze sie ze chociaz te nauki
      zrobilismy wczesniejsmile,pozostalo tylko to smilepozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka