Dodaj do ulubionych

OBALAM MITY :)

27.01.06, 12:03
Po rozmowie z księdzem, który będzie udzialał nam ślubu okazuje się, że
z dokumentów "kościelnych" potrzebuję tylko akt chrztu.
Niepotrzebne zatem są: zapowiedzi, nauki przedmałżeńskie i kurs bierzmowania
(jak sie łatwo domyślić nie ma tego ostatniego).
Spadł mi kamień z serca bo naprawdę nie miałabym czasu ani na nauki ani na
kurs bierzmowania.
Pozdr, A
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:08
      Myślę, że nie obalasz żadnego mitu, po prostu informujesz, czego ksiądz w
      Twojej parafii wymaga. Cieszę się, że masz tak mało do załatwiania, bo,
      niestety, w 99% parafi taka skąpa ilość dokumentów nie przejdzie. Bardzo
      liberalny ksiądz Ci się trafił.
    • madi1 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:10
      Gratuluję!! Ciekawe co to za kościół w którym tak bez niczego można wziąć
      ślub!! Bez zapowiedzi? Bez nauk? a co najlepsze - sakrament małżeństawa bez
      sakramentu bierzmowania?! To naprawdę bardzo ciekawe! smile)
      • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:11
        Jeśli prawdą jest, że ksiądz, przepraszam - "olewa" dokumenty, to coś jest z
        nim nie tak.
      • azanna Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:12
        Z tego wszystkiego najbardziej mnie dziwi brak zapowiedzi, które ponoć pełnią
        ważną rolę - jeśli ktoś wie o przeciwwskazaniach do małżeństwa może je zgłosić
        gdy zobaczy/usłyszy zapowiedzi.
        • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:13
          Dokładnie tak - prawo kanoniczne czy jak się to nazywa zobowiązuje księdza do
          pewnych formalności.
          • ann_jazon Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:15
            No własnie, zwłaszcza zaświadczenie odbycia wszystkich poprzedzających
            sakramentów, w tym bierzmowania, do tego pozwolenie z własnej parfii na ślub w
            innej parafii, ostatnie świadectwo z religii, zapowiedzi. Czasem słyszy się, że
            gdzieniegdzie odpuszczają nauki przedmałżeńskie - to jedyne co mogą odpuścić.
            Ja muszę jeszcz dostarczyć odpis ze ślubu cywilnego, bo biorę go oddzielnie.
            • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:16
              Przy ślubie konkordatowym konieczne są dokumenty z USC. Skąd ksiądz ma
              wiedzieć, czy udziela ślubu osobie stanu wolnego? Wtedy ważny będzie tylko
              kościelny, a cywilny nie.
    • pannaanna1980 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 12:13
      a jaki to kościół ? możesz odpowiedzieć na priva, dzięki
    • anneczka78 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:07
      Pewnie bierzecie ślub w swojej parafii, do której oboje należycie. A akt chrztu
      ma naniesioną informację o bierzmowaniu, bo wszelkie dane o sakramentach zawsze
      odsyłane są do parafii macierzystej danej osoby, czyli tej parafii w ktorej był
      chrzest...
      Nie wprowadzaj ludzi w błąd. W każdym innym przypadku ksiądz zażąda
      zaświadczenia o wygłoszeniu zapowiedzi. Tego wymaga prawo kanoniczne.
      • waw74 Re: OBALAM MITY :) DO ANNECZKA78 27.01.06, 13:25
        Nie bierzemy ślubu w swojej parafii, tylko 300 km od miejsca zamieszkania smile
        Akt chrztu (mój) nie ma naniesionej informacji o bierzmowaniu bo go nie mam.
        Oczywiście potrzebne są jeszcze dokumenty z Urzędu...napisałam przecież (...)
        "z dokumentów "kościelnych"
        Czytaj uważniej...
        Pozdr, A
        • agnrek Re: OBALAM MITY :) DO ANNECZKA78 27.01.06, 13:53
          Hmm, nie masz bierzmowania i dostaniesz ślub? Troszkę dziwne. To tak jakbyś
          chciała przystąpić do I komunii, nie mając chrztu.
          • waw74 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:56
            Też się zdzwiwiłam, ale raczej mnie to nie zmartwiło.
            Pozdr, A
            • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:00
              Hmm, nie traktuj tego jako atak, ale... nie powinnaś brać ślubu, bo nie jesteś
              w zgodzie z przykazaniami wiary, w której ślubujesz. Nie dopełniłaś ważnego
              sakramentu. Oczywiście, to kwestia Twojego sumienia, w to nie mam zamiaru się
              mieszać.
              • drinkit Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 17:07
                agnrek napisała:
                Oczywiście, to kwestia Twojego sumienia, w to nie mam zamiaru się
                > mieszać.

                Więc sie nie mieszaj!!!
                Jak czytam wiekszosc Waszych wypowiedzi, to nagle wychodzi ze wszystkie prawie
                jestescie panny klasztorne, swiete niemalze, które gromia innych, ze jesli
                costam omina to ich slub koscielny bedzie automatycznie niewazny. Przyznajcie
                sie lepiej ile z Was jest przykładnymi katoliczkami, a nie pouczajcie innych w
                kwestiach wiary lub koscielnych.
                • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 17:08
                  A czy ten mój post był skierowany do Ciebie, kochana? Czy aby Ty się nie
                  mieszasz w moją rozmowę z autorką wątku, hę? Poza tym nie jestem żadną Twoją
                  koleżanką, żebyś mi zwracała uwagę, kochana. Nieładnie pouczać obcych.
                  • drinkit Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 19:57
                    agnrek napisała:
                    A czy ten mój post był skierowany do Ciebie, kochana? Czy aby Ty się nie
                    > mieszasz w moją rozmowę z autorką wątku, hę?

                    To jest forum dostępne dla każdego, prywatna rozmowe to sobie mozesz przez
                    telefon prowadzić.

                    Poza tym nie jestem żadną Twoją
                    > koleżanką, żebyś mi zwracała uwagę, kochana.

                    W takim razie skąd to "kochana"???

                    Nieładnie pouczać obcych.

                    I vice versa
                    • agnrek Re: OBALAM MITY :) 31.01.06, 15:04
                      To kocham - wlezie na forum taka nie-taka, wetnie się w rozmowę, wpisze byle co
                      i jeszcze obraża. Zastanów się, dziewczynko.
            • vanilla4 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:12
              gratuluję "wyluzowanego" księdza - jednak to, że u Ciebie tak jest nie stanowi
              reguły - przeciwnie.
            • ciemnanocka Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:21
              to tak naprawde nie rozumiem po co bierzesz sarament malzenstwa...
              • langolier_maximus Re: OBALAM MITY :) 05.02.06, 09:55
                na szczescie nie musisz wink.popieram poglad tam nieco wyzej,ze wszyscy tu
                swieci jak apostolowie.ludzie biora slub koscielny z roznych wzgledow, ja
                naprzyklad obiecalam narzeczonemu ,dla ktorego takowy jest bardziej uroczysty i
                tak sobie wymarzyl.
                Rozumiem kochane swietoszki ze seksu przed slubem niet? i antykoncepcji tez? bo
                jesli tak to przeciez zyjecie niezgodnie z oficjanym stanowiskiem kosciola
                zatem wasze sluby tez beda niewzne.pozdrawiam
      • waw74 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:29
        Anneczka78 napisała:
        Nie wprowadzaj ludzi w błąd. W każdym innym przypadku ksiądz zażąda
        zaświadczenia o wygłoszeniu zapowiedzi. Tego wymaga prawo kanoniczne.

        JAK WIDAĆ NIE WYMAGA....a prawo kanoniczne można interpretować w różny sposób o
        czym już sie pare razy przekonałam. Widocznie (na całe szczście) trafił mi się
        liberalny ksiądz.

        • madi1 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 13:57
          Naprawdę dobrze Ci życzę, tylko żeby się za jakiś czas nie okazało, że Wasz
          ślub jest nie ważny, gdyż udzielił go Wam zbyt LIBERALNY ksiądz (którego prawo
          kanoniczne nie obowiązuje?) smile
          Pozdrawiam!
        • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:20
          Ja bym się bała, że tuż przed ślubem:
          a) zmieni się ksiądz,
          b) zmieni się proboszcz,
          c) księdzu się odwidzi
          i zostanę na lodzie bez formalności.
    • ineczka22 Mity czy prawo :) 27.01.06, 14:07
      Troche dziwny ten ksiadz, ja bym sie jeszcze raz zapytala na Twoim miejscu, bo
      moze sie okazac, ze jednak trzeba bierzmowanie (pierwsze slysze, ze w Polsce
      udzielaja slubu bez bierzmowania, choc w innych krajach jest to praktykowane)i
      bedziesz musiala zmieniac swoje plany. Z drugiej strony po co bierzesz slub, bez
      bierzmowania? Tzn, najwidoczniej sakramenty sa Ci obojetne?
      Pozdrawiam,
      inka
    • ineczka22 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:15
      www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r1.html
      Kan. 1065 - § 1.
      • waw74 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:25
        Wierzcie mi, że upewniałam się już wiele razy, łącznie z czytaniem prawa
        kanonicznego. Znam osoby, które miały dokładnie taką samą sytuację jak ja i
        wygląda na to, że ich ślub jest prawomocny smile
        Ślub kościelny traktuję bardziej jako tradycję niż potrzebę duchową więc
        pytania typu "po co Ci ślub kościelny bez bierzmowania" nie robią na mnie
        spacjalnego wrażenia.
        Pozdr, A.
        • agnrek Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:26
          A to jest ksiądz proboszcz czy zwykły ksiądz?
        • nie.migotka Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:27
          Co byś się nie zdziwiła przed samym ślubem wink
          Albo wcześniej przy spisywaniu protokołu wink

          Pozd.

          ps. A swoje motywy wzięcia ślubu kościelnego proszę zostaw dla siebie,
          bo robienie szopki z cudzej wiary jest poniżej krytyki.

          -----------------------------------
          W naszych czasach trzeba być optymistą,
          żeby rano, po przebudzeniu, otworzyć oczy.
          • waw74 Re: OBALAM MITY :) DO NIE_MIGOTKI 27.01.06, 14:33
            nie-migotka:
            ps. A swoje motywy wzięcia ślubu kościelnego proszę zostaw dla siebie,
            bo robienie szopki z cudzej wiary jest poniżej krytyki.

            W JAKI SPOSÓB ROBIĘ SZOPKĘ Z CUDZIEJ WIARY ??? NIE BARDZO ROZUMIEM...
            JEST DEMOKRACJA WIĘC PODZIELIŁAM SIĘ TYLKO NA OGÓLNODOSTĘPNYM FORUM INFORMACJĄ,
            KTÓRA JAK SĄDZĘ MOŻE KOGOŚ ZAINTERESOWAĆ. JEŚLI CIĘ TO NIE INTERESUJE, TO NIE
            ZABIERAJ GŁOSU I IDŹ SIĘ POMODLIĆ ZA MOJE GRZECHY. POZDR.
            POZDR< A

            -----------------------------------
            W naszych czasach trzeba być optymistą,
            żeby rano, po przebudzeniu, otworzyć oczy.
            • nie.migotka Re: OBALAM MITY :) DO NIE_MIGOTKI 27.01.06, 14:37
              Przeczytaj w słowniku co oznacza słowo demokracja - potem możemy podyskutować smile
              A może przy okazji o netykiecie poczytasz?

              Pozdr.

              -----------------------------------
              W naszych czasach trzeba być optymistą,
              żeby rano, po przebudzeniu, otworzyć oczy.
              • waw74 Re: OBALAM MITY :) DO NIE_MIGOTKI 27.01.06, 15:03
                Droga Nie.migotko:
                Obawiam się, że nie jesteś dla mnie partnerką do rozmowy.
                Poza tym to nie jest wątek na temat netykiety tylko ślubów.
                Nie lubię kiedy się mnie bezpodstawnie atakuje tym bardziej, że chyba nie ma
                takiej potrzeby.
                Może komuś przyda się informacja, którą podałam i tyle.
                Tobie jak wnoszę się nie przyda, a Twoje komentarze mnie nie interesują.
                Sprawę uważam za zakończoną, Pozdr, A

                • nie.migotka Re: OBALAM MITY :) DO NIE_MIGOTKI 27.01.06, 15:06
                  Nie sądzę co by sie komuś Twoje info przydały.
                  Z przyjemnością kończę więc tą dyskusję wink

                  Pozdr.

                  -----------------------------------
                  W naszych czasach trzeba być optymistą,
                  żeby rano, po przebudzeniu, otworzyć oczy.
                  • margo824 Re: OBALAM MITY :) DO NIE_MIGOTKI 03.02.06, 21:42
                    mi się przydały Panno nie.dowiarko
        • mmraz Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:29
          Chyba kiepsko czytalaś - kan. 1063-1070. Nie ma co interpretować - wszystko
          jest wyraźnie napisane.
          • waw74 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:33
            MYLISZ SIĘ. POZDR, A
            • mmraz Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 14:36
              w którym miejscu?Podałam nie te numery kanonów?Którego słowa nie rozumiesz z
              kanonów tam napisanych. Tego, że narzeczeni powinni przystąpić do bierzmowania
              jeśli nie ma trudności czy tego że ksiądz musi wiedzieć, że nie ma przeszkód do
              zawarcia małżeństwa (a tego bez zapowiedzi się nie dowie)?
              • waw74 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 15:15
                mmraz napisala:
                narzeczeni powinni przystąpić do bierzmowania
                jeśli nie ma trudności czy tego że ksiądz musi wiedzieć, że nie ma przeszkód do
                zawarcia małżeństwa (a tego bez zapowiedzi się nie dowie)?
                DLA JASNOŚCI - NIE INTERESUJĄ MNIE WYPOWIEDZI OSÓB, KTÓRE PRÓBUJĄ MI NIE
                WIADOMO PO CO UDOWODNIĆ, ŻE NIE MAM RACJI I MI SIĘ NIE UDA...JAKIE TO
                MIESZCZAŃSKIE....
                DYSKUSJĘ UWAŻAM ZA ZAMKNIĘTĄ.
                ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA I POZDR.

                • mmraz Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 15:36
                  Jak cię nie interesuje, to po co w ogóle piszesz posty "nie-mieszczańska"
                  forumowiczko?argumenty rzeczywiście zabójcze. a tak poza tym - tak jak mówiła
                  nie.migotka - najpierw przeczytanie netykiety - KONIECZNIE
                • olaimikolaj Re: OBALAM MITY :) 28.01.06, 17:46
                  waw74 mapisala
                  DLA JASNOŚCI - NIE INTERESUJĄ MNIE WYPOWIEDZI OSÓB, KTÓRE PRÓBUJĄ MI NIE
                  WIADOMO PO CO UDOWODNIĆ, ŻE NIE MAM RACJI I MI SIĘ NIE UDA...JAKIE TO
                  MIESZCZAŃSKIE....

                  Twoj post spotkal sie z tak zazarta polemika poniewaz zatytulowalas go "obalam
                  mity", czyli tak jak bys chciala udowodnic, ze to nie Ziemia krazy wokol slonca
                  tylko odwrotnie. Poprostu, trafiliscie na liberlanego ksiedza i tyle! Zeby
                  obalac mity trzeba przedstawic wiecej przykladow niz tylko jeden. Jesli 80%czy
                  90% wypakow wyglada tak jak Wasz, to mozesz pisac o obalaniu mitow. Nie wyglada
                  na to ze jestes kolejnym Kopernikiem, wiec poprostu w przyszlosci staranniej
                  dobieraj slowa. (moze w prezencie slubnym przydalby sie jakis slownik)
    • styska5 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 16:22
      waw74 ma troche racji. Tak naprawde, to prawo kanoniczne nie wymaga wiecej
      dokumentow niz akt chrztu, wszystko zalezy od ksiedza, a jesli wymaga, to od
      wszystkiego mozna uzyskac dyspense. Ja, z racji moich problemow, niedlugo stane
      sie ekspertem w prawie kanonicznym smile
    • leeloo26 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 18:25
      a czy adnotacji o tym, że nie udzielono Ci ślubu też nie potrzebujesz?

      Dziewczyny mają chyba rację- może lepiej się upewnic..

      Mi też sie wydaje, ze nie ma obowiazku bierzmowania do ślubu. Choć pewna nie
      jestem, bo jednak jest tak, ze to, że mialas bierzmowanie jest gwarancja na to,
      ze bylas u pierwszej komunii. A jak wiadomo nie wolno Ci przystapic do komunii w
      czasie slubu bez tej "pierwszej". Wiec tak naprawde, zeby Twoj ksiadz byl OK,
      musi miec podkladke z Twojej parafii. Jesli nie na bierzmowanie, to na pewno na
      komunie. Jesli jej nie wymaga, to cos tu jest za różowo..

      A bez nauk.. Moze i mozliwe. To aukurat tak naprawde on moze Ci wystawic, wiec
      nic nie eyzykuje...
    • malgoszac Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 18:33
      dopytałam się mojej koleżanki, która miała tylko chrzest, kiedy przyszli do
      księdza rozmawiać o ślubie. Okazało się że musi mieć i pierwszą komunię i
      bierzmowanie, więc wszystko musieli załatwić...
      Więc chyba lepiej się upewnić, bo potem wyjdzie w dzień ślubu i dopiero
      bedziesz miala klopoty...
    • vanilla4 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 18:53
      to że formalności jest zbyt wiele każdy kto brał slub kościelny wie - ale to, że
      opisujesz swoją sytuację jako obalanie mitów - jest błędne - jak widać niestety
      większość księży trzyma się narzuconych im przez prawo kanoniczne reguł. Twój
      przypadek nie jest obaleniem mitu, ale wyjątkiem. A te wszystkie formalności to
      niestety nie mit ale WYMÓG. Swoją drogą byłoby znacznie lepiej gdyby te wymogi
      złagodzono.
      • natalicja Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 19:00
        E, nie az tyle, myslmy brali tez slub troche nietypowy, bo mieszany i jedyne, co musielismy, to wypelnic troche wiecej protokolu i opodpisac jedna przysiege w 3 egzemplarzach, ktora zreszta ksiadz nam mailem doslal, bo na zywo zapomnialsmile
        Jakos nie odnioslam wrazenia, zeby formalnosci byly przytlaczajace, ale moze to dlatego, ze sensowny ksiadz nam sie trafil. No i ja bylam wybiezmowana w swoim czasie...
        Ja tam nie narzekamsmile
        • vanilla4 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 19:03
          no my musielismy (każde z osobna) dostarczyć zaświadczenie o chccie,
          bierzmowaniu, zgodę na ślub w innej parafii i protokół + oczywiście papieru z
          USC. Trochę mieliśmy jeżdżenia - może dlatego mam wrażenie, że było z tym
          załatwiania - kilka dni urlopu na to poszło wink))
          • natalicja Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 20:01
            MOze u nas dlatego tak szybko poszlo, ze jestesmy oboje z jednego miasta, w ktorym sie urodzilismy i bralismy slub w mojej parafii, a kurs zaliczono mi licealny.kwadrans w USC i pol godziny u ksiedza wszystkiego razem. Acha, no i musialam sie przejsc do parafii, w ktorej mnie chrzczono. Szacuje calosc na jakies poltorej godziny. Z kolejka na poczcie, bo przysiege, ze ja zrobie, co w mojej mocy, zeby nie stracic wiary,a maz - ze nie bedzie mi w praktykowaniu przeszkadzal, gora dwie godziny...
          • natalicja Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 20:02
            A, i odsluzenie poradni przedmalzenskiej, jak moglam zapomniec - kolejne dwie godziny.
            • vanilla4 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 20:24
              a to u nas poradnia - to jakieś 4 dni plus nauki też 4 dni
              • natalicja Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 20:41
                A, to rzeczywiscie spora roznicasmile moze zniechecac.
                • ann_jazon Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 20:51
                  dziewczęta, u mnie nauk 5 spotkań (po 2 godziny) + 3 spotkania z poradnictwa
                  rodzinnego, a z papierków to jeszcze świadectwo ostatnie jakie się ma z religii
                  też trzeba pokazać; do tego nie zapomnijmy do zezwoleniach i zapowiedziach smile
                  • horpyna4 Re: OBALAM MITY :) 27.01.06, 23:16
                    Dziewczyny, nie kłóćcie się. Tak naprawdę warunkiem koniecznym jest chrzest,
                    spowiedź przedślubna i dwóch świadków ceremonii. Od całej reszty można uzyskać
                    dyspensę u biskupa. Jest tylko pewna trudność - najpierw musi się na to zgodzić
                    proboszcz i to on załatwia dyspensę. Czyli w praktyce wszystko zależy od
                    proboszcza, bo zgoda biskupa to wtedy zwykła formalność.
                    No i jest jeszcze jeden przypadek - "in articulo mortis", tak się to chyba
                    nazywa. W przypadku zagrożenia życia nikt nie bawi się w papiery. Ale wymagana
                    jest obecność dwóch świadków. Co więcej, jeżeli nie ma księdza i nie zanosi się
                    na to, żeby był osiągalny w jakimś przewidywalnym czasie, wystarczy złożenie
                    przysiąg w obecności dwóch świadków. I taki ślub też jest ważny.
                    A tym, co się oburzają, że przecież bez papierków to nie wiadomo...i tak dalej,
                    przypominam, że nie ma przecież dowodu, że spowiedź była uczciwa. To po prostu
                    kwestia sumienia.
                    • b.londynka Re: OBALAM MITY :) 28.01.06, 12:11
                      Hmm... O tym, ze bierzmowanie NIE jest konieczne tez mialam na religii w
                      liceum, ale w praktyce jest chyba inaczej... (trzeba wytlumaczyc, dlaczego sie
                      tego bierzmowania nie ma, a jak to usprawiedliwic???). Moj maz dostal
                      sakrament... tydzien przed slubem, z papierkiem tez nie bylo problemu, nawet go
                      ksiadz nie przepytal, a tak sie moj P. uczyl namietniewink Z nauk
                      przedmalzenskich zostalisny zwolnieni, bo mieszkamy zagranica, gdzie polski
                      ksiadz nas za przeproszeniem "olal". Wiec takie rzeczy sa do zalatwienia, jesli
                      oczywiscie trafi sie na normalnego ksiedza. Ale zeby bez zapowiedzi???
                  • mija4walles Re: OBALAM MITY :) 03.02.06, 22:01
                    to sie dziewczyna nacieszyla ze ma malo do zalatwienia i jazjadly
                    upsss
    • raszefka Re: OBALAM MITY :) 28.01.06, 09:41
      Fajnie masz. Jak Ci się odwidzi, nie będzie problemów z orzeczeniem nieważności.
      • vanilla4 Re: OBALAM MITY :) 28.01.06, 10:41
        smile)))))) dobre!
      • olaimikolaj Re: OBALAM MITY :) 28.01.06, 17:10
        Dokladnie, prawo kanoniczne formuluje pewne zasady, ich niewlasciwa
        interpretacja przez ksiedza udzielajacego/przygotowujacego do slubu bedzie
        podstawa do ewentualnego uniewaznienia malzenstwa koscielnego. A poza tym w
        kwestii "OBALANIA MITOW", Twoja sytuacja to WYJATEK, a nie wiem czy slyszalas,
        ze wyjatek potwierdza regule, a nie OBALA MITY
        Powodzenia
    • bogui Re: OBALAM MITY :) 31.01.06, 14:52
      Ja też mam informacje z kurii, że tak naprawdę prawo kanoniczne nie wymaga
      bierzmowania do ślubu, ale księża mają takie zalecenie, aby jednak to
      egzekwować. Koniec końców zależy to od elastyczności księdza.
      Po przeczytaniu tej gorącej dyskusji jaka się tu wywiązała, mam jedną uwagę:
      Niektórzy się oburzyli i krytykują twoje podejście do sakramentów. A wystarczy
      poczytać te rozpaczliwe posty w stylu "nie wyrobię się z bierzmowaniem! Pomocy!
      Gdzie najszybciej!!" I co powiecie na to?
      Poza tym waw74, uważam że to cenna informacja na temat kościelnych formalności
      w tym gąszczu sprzecznych informacji pochodzących z różnych parafii.
      • dalloway Re: OBALAM MITY :) 04.02.06, 09:46
        Nie czytałam całości, ale konkluzje ogólne są takie.
        Bierzmowanie rzeczwiście jest tylko zalecane, a nie wymagane. Natomiast brak
        zapoweidzi może być nawet w pewnych przypadkach podstawą do stwierdzenia
        nieważności małżeństwa (oczywiście przy wystąpieniu dodatkowych przesałanek).
        Są one niezbędnie potrzebne, a ksiądz jak każdy człowiek może być głupi. I nie
        sposób na podstawie jego wypowiedzi obalić mitów, które de facto są po prostu
        wymogami wynikającymi z prawa.
        • lanka_cathar Re: OBALAM MITY :) 04.02.06, 09:57
          To mam pytanie, dlaczego np. w Niemczech nie obowiązuje bierznmowanie, nauki,
          poradnia i zapowiedzi? Któraś z dziewczyn niedawno dzieliła się spostrzeżeniami
          co do 'fury kłopotów i przeszkód' w Polsce i załatwienia wszystkiego w jeden
          dzień w Niemczech w kościele rzymskokatolickim. Zapowiedzi uważam za poroniony
          pomysł, bo na wsi, gdzie jest 100 osób na krzyż to jeszcze ktoś będzie
          wiedział, który to Kowalski, z którą Nowak się żeni, ale w takiej np.
          Warszawie, to może zorientuje się jedna sąsiadka.
          • leeloo26 Re: OBALAM MITY :) 04.02.06, 13:01
            a czy jestes pewna/pewny, że prawo kanoniczne jest takie samo w Polsce i w
            Niemczech?
            • lanka_cathar Re: OBALAM MITY :) 04.02.06, 13:22
              Prawo kanoniczne obowiązuje cały KK. Tylko, że w Polsce wychodzi się z
              założenia, że 90% to katolicy, a dla mnie zmuszanie do bierzmowania, zapowiedzi
              itp. to raczej rozpaczliwa próba zatrzymania ludzi w kościele niż wymóg kodeksu
              kanonicznego. W końcu, jesli ktoś będzie chciał, to sam przyjdzie do kościoła,
              nie trzeba niczego na nim wymuszać.
              • dalloway Re: OBALAM MITY :) 04.02.06, 14:37
                To prawda, że kodeks prawa kanonicznego obowiązuje w całym KK, zasadniczo bez
                względu na terytorialnosć. Zanim jednak tyle się o nim napisze, warto poznać
                poszczególne kanony. Ja przynajmniej mam w życiu taką zasdę, że najpierw
                sprawdzam, a dopiero potem się mądrzę. Co do zwyczajów w państwach zachodnich,
                to raczej ich odstepstwa są rozpaczliwą próbą zatrzymania wiernych i
                zmniejszania im w tym celu wymagań do spełniania. Na szczęście w Polsce
                rezygnacja z wielu zasad, którymi kieruje sie Kościoł w celach marketingowych
                nie jest jeszcze konieczna.
                A oto kilka najistotniejszych dla dyskusji kanonów.
                Kan. 1063 - Duszpasterze mają obowiązek troszczyć się o to, aby własna
                wspólnota kościelna świadczyła pomoc wiernym, dzięki której stan małżeński
                zachowa ducha chrześcijańskiego i będzie się doskonalił. Ta pomoc winna być
                udzielana przede wszystkim:

                (...)
                2° przez osobiste przygotowanie do zawarcia małżeństwa, przysposabiające
                nupturientów do świętości ich nowego stanu i jego obowiązków;
                (...)


                Kan. 1065 -

                § 1. Katolicy, którzy nie przyjęli jeszcze sakramentu bierzmowania, powinni go
                przyjąć przed zawarciem małżeństwa, gdy jest to możliwe bez poważnej
                niedogodności.



                Kan. 1066 - Przed zawarciem małżeństwa należy się upewnić, że nic nie stoi na
                przeszkodzie do jego ważnego i godziwego zawarcia.


                Uwagi:
                Tak jak pisałam wyżej, bierzmowanie POWINNO się mieć, z nie koniecznie trzeba.
                Pozostaje interpretacja niedogodności - dla jednych niedogodnośc polega na
                samej konieczności przygotowania się i przyjęcia tego sakramentu, dla innych (i
                taka była zapewne intencja prawodawcy) - np. mieszkanie w pąnstwie wyzaniowym,
                gdzie nie było dostępu do księdza katolickiego albo niebezpieczeństwo rychłej
                śmierci itp. Jesli chodzi o zapowiedzi, to jest jasne, że dzis mają one
                bardziej wymiar symboliczny, ale właśnie z powodu pzepisu kanonu 1066 muszą
                zostać dokonane, gdyż są metodą upewniania się. Jeśli po ślubie np. małżonek
                będzie się domagał stwierdzenia nieważności to brak zapowiedzi jest dowodem na
                jego rzecz. Bo np. Kowalska gdyby zobaczyła zapowiedzi mogłaby uprzedzić
                księdza, że wg jej wiedzy Malinowski tak naprawdę ma już troje nieślubnych
                dzieci z Iksińską, a z Kwiatkowską żeni się tylko dla czegoś tam. Ksiądz
                sprawdziłby, co podał do protokołu nupturient, gdyby nie było tam informacji o
                posiadanych dzieciach sprawdziłby, czy one rzeczywiście istnieją, czy też
                Kowalska jest wariatką, a gdyby okazało się, że nie jest, zapytał biskupa, czy
                może ślubu udzielić. Oczywiście brzmi to dosyć sądowo i "cywilnie" właśnie, ale
                zauważcie, że tam gdzie to wygodne, zeświecczanie Kościoła jest promowane na
                ile to tylko mozliwe, a tam gdzie owa świeckość jest nie po drodze - staje ię
                argumentem przeciwko...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka