mamma320 07.02.06, 12:09 Pytam z ciekawości, jakie jest Wasze zdanie na temat intercyzy? Czy ktoś z Was będzie ją podpisywał ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: Intercyza 07.02.06, 12:12 Myślę, że ma sens, gdy jedno z małżonków prowadzi firmę,wtedy w przypadku bankructwa ryzyko jest mniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 10:38 a mnie tatko nei dalej jak w sobotę zapytał czy podpiszemy intyercyze. chodzi mu głownie o mieszkanie - mieszkamy w moim własnym, a tak na prawde wykupionym przez rodziców i na mnie zapisanym. z tego co wiem, mieszkanie owo jako moja własność przed ślubem bedize nadal tylko moje i po ślubie, natomiast co w przypadku gdy je kiedyś np. sprzedamy dołożymy i kupimy większe? czy nadal "automatycznie" ta część równa wartosci poprzedniego będzie moja czy też w tym momencie jakby "trace" to moje mieszkanko na rzecz wspólnego dużego, mimo ze tak na prawdę większa część jego wartości tak czy siak bedzie finansowana z moich srodków (=sprzedaz obecnego mieszkanka). tata chyba się boi ze on wykupił nasze mieszkanko dla mnie, a potem kiedyś jeśłi odpukać coś się wydarzy i sie rozstaniemy bedzie podział na dwa i jego wkład czyli wartość mieszkanka obecnego powędruje do kieszeni wtedy już niemęża... czy ktoś wie jak to działa w takim przypadku? ja nie zakładam ze sie rozstaniemy, M. jest "biedny ale uczciwy" ale nigdy nic nie wiadomo. różne historie widziałam, nawet w bliskiej rodzinie gdy szło o kase do podziału... najlepsze małżeństwa szlag może trafić ... Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:41 Niestety, w życiu prawo, jeśli nawet jest na naszą korzyść - nie zawsze działa. Wiele lat temu moja ciotka rozwodziła się z mężem - miała własne mieszkanie i samochód (wszystko kupili jej rodzice przed ślubem). W sądzie mąż przedstawiłfałszywych świadków (opowiadali o jej złym prowadzeniu, o biciu dziecak, piciu itd.) - sąd przyznał opiekę nad dzieckiem ojcu i jeszcze samochód musiała oddać. Ja swoje mieszkanie zostawiam - będę je wynajmować. Sprzedam w razie naprawdę pilnej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 10:44 wiadomo, różnie bywa. a jak sprzedasz swoje to co sie stanie z pieniążkami? nadal ta konkretna suma (ewentualnie w formie jakiejśtam części tego w co ainwestujecie) pozostaje twoja czy też juz tylko jej połow ci sie prawnie bedize należeć? ja -o ile nie wygramy w lotto - nie widzę przynajmniej w najbliższej przyszłości opcji zeby bez sprzedazy tego mieszkanka udało nam sie kupić większe... Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 10:49 Jeśli sprzedasz w trakcie małżeństwa to wszystko, co nabędziecie za tę sumę będzie już wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:51 Ja kupiłam mieszkanie od mężatki, która dostała w spadku mieszkanie przed slubem. Dochód ze sprzedaży stanowi jej majątek odrębny, a nie wspólny. Odpowiedz Link Zgłoś
annanaba Re: Intercyza 08.02.06, 10:52 to prawda ), dalej to tylko zależy od posiadacza, jak te pieniądze wykorzysta/na co przeznaczy Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:02 Chyba dołączyła również do wspólnej inwestycji, rozszerzając wspólnotę majątkową i wszystko stało się wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: Intercyza 08.02.06, 11:01 dochód ze sprzedaży tak, ale jak soś za to kupi w trakcie małżeństwa, to będzie to dobro wspólne (chyba że jest intercyza) Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:04 Niezupełnie masz racę - jesli kupujesz z majątku odrębnego w małżeństwie - JEST TO TYLKO TWOJE. Jeśli kupujesz ze wspólnego - JEST WSPÓLNE. Tak samo jest ze spadkami czy zapisami - ktoś może mężatce podarować coś z zaznaczeniem, że nalezy to wyłącznie dla niej i jest to tylko jej. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 11:50 angrek a kojarzysz jakis "madry" zapis na to? bo de facto to sie rozchodzi, czy jak coś za tę kasę potem kupię/kupimy to nadal bedzie moje czy też stanie sie nasze. zdaje mi sie ze o to tylko chodzi tacie - żeby potem jego "krwawica" nie dostała się w "prezencie" już-nie-mężowi... tacie troche sie nie podoba strona materialna mojego m. i stad te obawyu... Odpowiedz Link Zgłoś
miss_migotka Re: Intercyza 08.02.06, 10:53 Nie wiem dokładnie jak to jest, ale wydaje mi się że wszystko zależy od tego co wpiszecie w akcie notarialnym. Jeżeli nawet po ślubie kupujecie mieszkanie i wszsytkie środki finansowe pochodzą od Twoich rodziców i zapiszecie to w akcie to chyba mieszkanie jest tylko Twoje. Czy nie? Kto się zna na prawie? Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:57 Jeśli kupujesz coś po ślubie - to jest to majątek wspólny. Chyba, że kupujesz z amjątku odrębnego, to zaznaczasz to w akcie notarialnym. Jest taka formułka "kupujący oświadcza, że nieruchomość nabywa za kwotę 123 pln pochodzącą z jego majątku odrębnego". Jesli po slubie mąz zdecyduje o zakupie działki za Wasze wspólne pieniądze, to choćby nawet napisał tylko swoje nazwisko w akcie notarialnym, to i tak jest to nieważne, bo obowiązuje go wspólnota majątkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: Intercyza 08.02.06, 11:04 Jak kupią rodzice, to mieszkanie jest ich. Mogą sporządzić testament, dać jako darowiznę tylko córce. Ale jak dadzą pieniążki córce i ona kupi mieszkanie, to już to będzie wspólne z małżonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:07 Nie, nie zgadzam się z tym. Darowizny i spadki należą do osoby, która je dostaje, niezależnie od stanu cywilnego. Chyba, że spadkobierca zaznaczył, że przekazuje majątek obojgu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:53 Znalazłam: Oprócz majątku dorobkowego każdy z małżonków posiada swój odrębny majątek, i to nawet wówczas, jeżeli nie podpisali intercyzy. Do majątku odrębnego każdego z małżonków, zgodnie z art. 33 k. r. i o., wchodzą przedmioty majątkowe, prawa, wszystkie dobra uzyskane przed ślubem, a także te odziedziczone lub darowane w czasie trwania małżeństwa, chyba że spadkodawca lub darczyńca wyraźnie zastrzegł, że chce, aby weszły one do majątku wspólnego. Majątek odrębny stanowią również przedmioty majątkowe kupione ze środków uzyskanych w zamian za przedmioty, które stanowiły majątek odrębny. Jeżeli sprzedasz np. samochód kupiony przed ślubem i za uzyskane w ten sposób środki nabędziesz działkę budowlaną, to będzie ona zasilać twój majątek odrębny. Na tle zaliczania przedmiotów do właściwych majątków może, niestety, dojść pomiędzy małżonkami do sporu, jeżeli okaże się, że np. mieszkanie zostało częściowo nabyte za pieniądze męża, częściowo za pieniądze żony, a także w części za środki pochodzące z majątku dorobkowego. Wówczas decydują proporcje tych kwot. Ogólna zasada jest taka, że jeżeli pieniądze uzyskane ze sprzedaży majątku przedmałżeńskiego stanowią zasadniczą cześć sumy, za jaką kupiono mieszkanie, wchodzi ono do majątku odrębnego. Kwotę pochodzącą z majątku wspólnego traktuje się wówczas jako dopłatę – nakład z majątku wspólnego na majątek odrębny. Odpowiedz Link Zgłoś
ailija Re: Intercyza 10.02.06, 08:11 Jak sama napisałaś, było to wiele lat temu. W podanym przez Ciebie przypadku prawo się zmieniło. Majątek wniesiony przed ślubem pozostaje odrębnym majątkiem jednej ze stron i nie dzieli się go przy podziale majątku podczas rozwodu. Odpowiedz Link Zgłoś
annanaba Re: Intercyza 08.02.06, 10:46 wszystko co jest zakupione na konkretną osobę przed ślubem jest tej osoby, a jeśli nawet rodzice będą chcieli ci coś darować to mogą darować ci to coś do odrębnego majątku i będzie to tylko twoje,tylko zawsze jest mało zręcznie powiedzieć kupuje ci córko dom, a zięc niech sobie tylko tam mieszka, zawsze też można rozszerzyć wspólność majątkową na rzeczy, które się posiadało przed małżeństwem (ale tu rodzice mogą być mało zadowoleni, że ich dorobek itd....) jest też taka opcja, że po ślubie jesteś w stanie wykazać, że masz swoje pieniądze (np. z darowizny bądz z czasów przed małżeńskich) i też możesz dokonać jakiegoś zakupu do twojego odrębnego majątku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia816 Re: Intercyza 08.02.06, 10:58 Bardzo dobry watek, z ta intercyza. Oboje z narzeczonym mamy własne mieszkanie. Oboje wzięlismy na kredyt. Obecnie mieszkam w mieszkaniu narzeczonego, w moim mieszka moj brat, czyli rate kredytowa nadal płace. Miedzy nami wszytsko dobrze sie uklada, ale co bedzie po slubie? Rodzicom pozyczyłam przed slubem pieniadze na samochód, jescze mi ich nie oddali, czy to beda moje pieniadze, jak odrebna własność majatkowa, jesli nawet rodzice mi je oddadza po slubie? Poza tym samochód rodzicow, jest rowniez na mnie zapisany, ja jezdze ich starym samochodem.. No i trzecia sprawa: czy macie wspólne konto bankowe, czy oddzielne? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:01 Jeśli chodzi o wspólny kredyt, to jako pracownik banku ostrzegam - spłacajcie go albo ze wspólnego konta albo z osobnych, ale po połowie. Niegdy nie zgadzajcie się, żeby mąż ze swojego konta spłacał 100 %. Potem w sądzie wyjdzie, że żona nie dały ani grosza na spłatę mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
monia816 Re: Intercyza 08.02.06, 11:08 Ja spłacam rate kredytowa, w bardzo tradycyjny sposób, chodze co miesiąc do banku i wpłacam kase i klade własnoreczny podpis i chce zeby tak zostało. Czy to wystarczy, żeby uznac, ze sama płace za kredyt? To jesli chodzi o moje mieszkanie. Jesli chodzi o narzeczonego to spłaca go sam ze swojego konta. Czyli sugerujesz ze po slubie, powinnam równiez ze swojego kontam wysyłac pieniadze na kredyt na mieszkanie mojego narzeczonego, w którym bedziemy mieszkac? Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:11 Jeśli to tylko Twój kredyt- spłacaj sama. Jeśli wspólny - po połowie z osobnych kont lub ze wspólnwego całość. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 11:17 Tłukli mi to do głowy na studiach, ale zwsze warto sobie povzytać, wszystko jest wyjaśnione, poczytajcie dział III : www.idn.org.pl/sonnszz/kod_rodz.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 11:57 Hmmm to ja kodeks rodzinny doczytałam tylko w częśći dot. zawierania małżeństwa... z tego wynika że jednak moje mieszkanko, nawet spieniężone i "przełożone" na inne mieszkanko będzie nadal moje: tatko się ucieszy nic innego nie mam co by intercyza powinna objąć... niestety. Art. 33. [Majątek odrębny] Odrębny majątek każdego z małżonków stanowią: 1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej; 2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił; 3) przedmioty majątkowe nabyte ze środków uzyskanych w zamian za przedmioty wymienione w dwóch punktach poprzedzających; Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 12:06 Ja mam wątpliwość, czy po ślubie mozna coś kupić w udziałach. Jeśli z majątku odrębnego wnosisz 80% mieszkania, a pozostałe 20% ze wspólnego, to czy tak mozna zapisać: 80% jest kiwigirl zakupione za środki pochodzące z majątku odrębnego 20% jest kiwiboya albo wspólne. Chyba trzeba zawrzeć osobną umowę notarialną, ale to się dopytam i dam znać,ok? Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Już wszystko wiem :) 09.02.06, 12:06 Kiwi, rozmawiałam z kuzynem-prawnikiem i wszystko jasne: Kupujesz z mężem mieszkanie, dokładasz z majątku odrębnego swoje pieniądze (i jest ich sporo): "Ponieważ decyduje moment zawarcia umowy kupna wspólnej nieruchomości - przy akcie notarialnym możesz określić, że pieniądze z mieszkania panieńskiego pochodziły z Twojego majątku odrębnego i nabyć wspólne mieszkanie w nierównych udziałach (np 3/4 i 1/4). Jeśli tego nie określisz, mieszkanie nabędziecie do majątku wspólnego na zasadach wspólności ustawowej. W razie podziału majątku możesz żądać większego udziału, dokumentując zainwestowanie majątku odrębnego, podobnie jest z dochodami do majątku wspólnego - ale to już jest postępowanie sądowe. Radziłbym określić takie rzeczy z góry. Rozmowa może nie być przyjemna, ale stosunki majątkowe między Wami będą jasne i każde będzie wiedziało na czym stoi. Twoje mieszkanie, nieważne kiedy je sprzedasz, jest Twoim majątkiem odrębnym, podobnie będzie z majątkiem Twoim i męża po rodzinie. Zawsze majątek nabyty w ramach dziedziczenia jest majątkiem odrębnym, do którego współmałżonek nie ma praw. Oczywiście możliwe są umowy rozszerzające własność itp - normalny biznes między stronami. Jeśli chcecie mieć podzielone udziały ww wspólnym mieszkaniu, proponuję abyście zwarli umowę ostateczną przed ślubem. Wystarczy że nabędziecie samą ziemię, mieszkanie nie musi być jeszcze gotowe. Istnieje też możliwość zawarcia intercyzy, którą po nabyciu domu już po ślubie - odwołacie i powstanie między Wami wspólność ustawowa. Intercyza kosztuje 150 zł. Macie tak na prawdę możliwość przeprowadzenia dowolnej kombinacji, kwestia ew. kosztów wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwigirl Re: Już wszystko wiem :) 09.02.06, 13:00 > "Ponieważ decyduje moment zawarcia umowy kupna wspólnej nieruchomości - przy > akcie notarialnym możesz określić, że pieniądze z mieszkania panieńskiego > pochodziły z Twojego majątku odrębnego i nabyć wspólne mieszkanie w nierównych > udziałach (np 3/4 i 1/4). Jeśli tego nie określisz, mieszkanie nabędziecie do > majątku wspólnego na zasadach wspólności ustawowej. W razie podziału majątku > możesz żądać większego udziału czyli o ile nie zapomnę dodać przy kupnie kiedyś tam mieszkanka za kase z obecnego "apartamentu" ze dzielimy sie "udziałami" nie po połowie, ale według wkładu to nigdy moje obecne mieszkanko za tatusia kaskę nie będzie sie należało w ewentualnych złych ololicznosciach już-nie-mężowi. i o to chodziło dziękuję ci bardzo! tatusiek na pewno będzie spał spokojniej a ja nei bedę musiała się martwić o spisywanie intercyzy Odpowiedz Link Zgłoś
justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 06:42 to mi też doradźcie - co ja mam zrobic. sytuacja tylko trochę podobna. ja będe mieć mieszkanie, które ma zamiar przepisac na mnie moja mama. planujemy kupić mieszkanie wspólne. na dzień dzisiejszy mamy tyle samo wkładu, (+ja mam mieszkanie) więc umowa o nowe mieszkanie będzie zawarta 50% na 50%. ale co potem? jesli ja w kilka lat po kupnie wspólnego mieszkania sprzedam stare mieszkanie i pieniądze z jego sprzedaży nie są i prawdopodobnie nie będą przeznaczone na jakiś konretny cel tylko np będziemy kupować meble czy cokowliek innego - to co? przy zakupie każdej szafki mam wpisywać, że ona jest moja? chodzi mi o to, że wartość mieszkania będzie wysoka w porówaniu z tym, na co później prawdopodobnie te pieniądze zostaną wydane. jak potem mam udowodnić, że na np bieżące życie przez x czasu i zakupy poszły moje pieniądze a nie wspólne? jak się tu zabezpieczyć? nie wiem czy jasno to opisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:03 Ja mam tę samą sytuację i zrobię tak: kupujemy dom po ślubie w udziałach do majątku odrębnego. Zarabiam lepiej i więcej włożę, ale w przypadku rozwodu podział domu będzie według udziałów. To, co włożymy, czyli mbele i codzienne wydatki - to będzie wspólne, moim zdaniem nie da się tego podzielić, bo niby jak? Przyjdzie być może taki czas, że ja będę na wychowawczym i bedziemy żyli z pensji męża, prawda? Poza tym, gdybyśmy nawet się rozwiedli, to chyba się dogadamy co do mebli, które na pewno stracą na wartości i raczej będzie chyba problem, kto ma zająć się ich wyrzuceniem niż zabraniem Odpowiedz Link Zgłoś
justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:52 nie rozwiązuje to mojego problemu.... dajmy na to, że x czasu po ślubie sprzedaję swoje mieszkanie. drugie mam, albo spłacam i co dalej? może twój znajomy prawnik po prostu może doradzić - albo podpowiedzieć co w takim przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:58 Ale to już napisałam wcześniej. Jesli po ślubie sprzedajesz swój majątek odrębny, to pieniążki są Twoje i kupujesz za nie coś, co należy tylko do Ciebie. Najgorzej, gdy te pieniądze się rozejdą na byle co - przecież to będzie sporo, od razu trzeba wcoś dużego zainwestować i kupić to do majątku odrębnego. Odpowiedz Link Zgłoś
justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 11:03 no właśnie. i to jest największy problem. na dzień dzisiejszy kompletnie nie wiem - albo inwestycja w coś, albo nie mam pojęcia. może po prostu wstrzymam się do czasu gdy pieniądze będą potrzebne? dlatego pytalam - może prawnik zajmujący się tym na codzień, może doradzić jakieś rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 11:51 Jeśli kupisz dom w podziele 50/50 z mężem, a po slubie spzredaż majątej odrębny i go dołozysz na przykład do spłaty kredytu na ten dom, to nie zmieni to struktury własności, ale pozwoli udokumentować większy wkład w majątek wspólny. Odpowiedz Link Zgłoś
justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 12:05 ale ja zakładam, że mieszkanie spłacimy bez sprzedaży obecnego mieszkania. jak bóg da i szczęście dopisze. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 Re: Już wszystko wiem :) 09.03.06, 23:58 I znowu wyciagam. Ktos poszukiwal! A wystarczy uzyc wyszukiwarki zamiast mnozyc watki Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: Intercyza 10.03.06, 20:11 To zależy. Jesli sprzedacie twoje mieszkanie i kupicie kolejne w trakcie trwania małżeństwa (a bedziecie w ustroju wspólności majatkowej), możecie oświadczyć u notariusza w czasie spisywania aktu notarialnego, że określona część ułamkowa wlasności do nieruchomości (albo spółdzielzcego wlasnościowego prawa do lokalu)przypada tobie jako Twój majątek odrebny, a pozostala częśc bedzie stanowić wspólność majatkowa małżeńską (taka wspólność funkcjonuje na zasadzie wspólności łącznej). Warunek - Twój mąż musi to oświadczyć dobrowolnie. Jesli tego nie zrobi, nowo zakupione mieszkanie bedzie w całości waszym wspólnym majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bonasforza Re: Intercyza 12.03.06, 14:02 wcale tak nie jest. nowe mieszkanie moze byc Waszym majątkiem wydrębionym z całego majątku bedącego przemiotem wspólnosći małżeńskiej. I wtedy w tym nowym mieszkaniu w umowie określanie wysokosć udzialów. Czyli jesli Ty sfinansowalas np. 75% wartosci nowej nieruchomosci, taki wlasnie udział jest przedmiotem Twojego majątku odrębnego. Poradz sie prawnika wczesniej, unikniesz klopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Intercyza 08.02.06, 12:15 Ja kupilam mieszkanie razem z chlopakiem i kazde z nas mialo taki sam wklad (zeby wszystko bylo jasne) i mamy zapis w hipotece, ze jest 50/50. Pewnie tez mozna zapisac inny rozklad. A po slubie zamierzamy miec rozdzielnosc majatkowa. Bo nigdy nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:20 Ale kupiłaś prze ślubem, więc podział jest możliwy. Może zapisać w stosunki 1% i 99 % - wszystko jest dozwolone. Sama tak podpisałam umowę przedwstępną, ale akt notarialny będzie już po ślubie. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:23 A bierzecie ślub kościelny? Bo jeśli tak to "wiadomo"... Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:28 Nie, niczego nie wiadomo, źle myślisz. Wszystko mozna zapisać po ślubie w udziałach, ale nie wiem, jak to zrobić. pPewnie osobna umową rozdzielającą, ale się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:29 "Wiadomo" w tym znaczeniu, że rozwód nie wchodzi w grę ("oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci"). Więc i intercyza zbędna. Odpowiedz Link Zgłoś
kaemka Re: Intercyza 12.03.06, 20:08 Intercyza jest pomocna nie tylko, gdy dochodzi do rozwodu, ale takąe wtedy, gdy jak piszesz małżonkowie będą ze sobą "dopóki śmierć ich nie rozłączy". W sytuacji, gdy mają wspólność ustawową, do której wkład jednego z małżonków wynosi 80%,a drugiego 20%, po śmierci tego, który wniósł mniej do majątku wspólnego, dziedziczeniu nie podlega to jego 20% (jak byłoby w przypadku intercyzy), tylko 50% majątku wspólnego. Pół biedy, kiedy dziedziczy tylko pozostały przy życiu małżonek i dzieci z tego związku, wtedy to go nie boli, że jego pieniądze są dzielone. Ale gdy nie ma dzieci wspólnych, a są tylko dzieci zmarłego z innego związku, dziedziczeniu podlega nadal 50% majatku wspólnego, a to już nie jest takie przyjemne dzielić się swoją "krwawicą" z obcymi. Podobnie jest, gdy nie ma żadnych dzieci, wtedy oprócz żyjącego małżonka dziedziczą rodzice i rodzeństwo zmarłego. Nie każdemu by się to podobało. Mnie przynajmniej na pewno nie. I dlatego zawarcie intercyzy nie oznacza przewidywania rozpadu małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:32 a1ma napisała: > A bierzecie ślub kościelny? > Bo jeśli tak to "wiadomo"... A dlaczego kościelny? Chyba cywilny albo konkordatowy, bo sam kościelny jest wedle parwa cywilnego nieważny, nie jesteś po prostu mężatką w świetle prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:33 Konkordatowy to w sumie 2 w 1 Kościelny i cywilny. I o ile cywilny zakłada mozliwość rozwodu (i wtedy intercyza może się przydać) to cywilny nie - a więc po co rozpatrzywac opcję, która jest niemożliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:35 Ale kto bierze sam kościelny? Nie znam ani jednego przypadku samego małżeństwa kościelnego bez cywilnego. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:37 A co to ma do rzeczy? Można brać sam kościelny np. po pewnym czasie od cywilnego. Nieważne. Ważne jest, że ta przysięga wiąże nas na całe życie i bez sensu jest zabezpieczać się na wypadek rozstania, bo rozstanie nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:39 Przepraszam, znam taki wypadek -moja kolezanka wzięła wiele lat temu kościelny, cywilny miał być za miesiac, ale zaczęła rodzić i nie wzięła. Z mężem kościelnym wkrótce się rozstała. Dzisiaj jest nie wiadomo jak - kościelnego już nie weźmie, może tylko cywilny. Jak rozwódka albo wdowa. agnrek napisała: > Ale kto bierze sam kościelny? Nie znam ani jednego przypadku samego małżeństwa > kościelnego bez cywilnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Intercyza 08.02.06, 12:40 Nie bierzemy slubu koscielnego ani konkordatowego. Ale nawet slub koscielny niczego nie gwarantuje. Mam w rodzinie rozwodników po koscielnym, ktorzy ponownie wzieli slub koscielny. Chodzi mi o to, ze nie wiesz co sie moze wydarzyc z finansami. Lepiej zeby kazdy wiedzial co ma, za co jest odpowiedzialny i wtedy nie powinno byc problemów. Dla nikogo. I wiem, ze pieniadze nie beda powodem konfliktów w naszym zwiazku. Tak juz mamy od 7 lat i dobrze nam z tym. Ale rozumiem i szanuje jesli ktos ma inne zdanie. Tylko, ze ja siebie we wspolnocie majatkowej nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
karusia28 Re: Intercyza 08.02.06, 10:59 hm...tez sie nad tym zastanawialam.wychodze za maz dopiero we wrzesniu 2007 ale o takich rzeczach trzeba myslec wczesniej,bo w zyciu ronie bywa a warto miec jakies zabezpieczenie i w razie wypadku nie zostac na lodzie.1lutego tego roku mama przepisala na mnie mieszkanie(darowizna)i specjalnie po raz kolejny zapytala pania notariusz czy po slubie moj maz jakby co bedzie mial jakies prawa do tego mieszkania(mamie zalezalo zeby wlasnie ta cala jej krwawica jak ona to mowi)nalezala tylko i wylacznie do mnie.pani notariusz powiedziala ze to mieszkanie darowane bedzie nalezalo tylko i wylacznie do mnie poniewaz stanowi majatek odrebny-wlasny.nawet po slubie,kiedy bede chciala sprzedac to mieszkanie (przez 5lat nie moge-zeby podatku nie placic) i kupic nowe to wklad pieniezny tez bedzie moj i bedzie to moja wlasnosc-chyba jakos tak....chociaz do konca nie jestem pewna.moge rowniez dokonac przepisania swojego mieszkania na meza- moge mu darowac-ale nie zdecyduje sie na to. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak123 Re: Intercyza 10.02.06, 06:45 My też podpisaliśmy intercyzę. oboje uznaliśmy że tak będzie lepiej. Nikt do nikogo nie ma pretencji o podpisanie tego. Tylko na wszelki wypadek nie mówiliśmy rodzicom żeby nie było im jakos niezręcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
feiniel Re: Intercyza 10.02.06, 08:18 a ja mam inny problem - mój narzeczony płaci alimenty na dzieci z pierwszego małżeństwa - obawiamy się, że jego była będzie chciała podwyższyć alimenty bo skoro będzie nas teraz dwoje to jego możliwości finansowe się zwiększają - czy jeśli spiszemy intercyzę (oczywiście co tylko się da będzie zapisane na mnie) to może nas to uchronić przed podwyższeniem alimentów? czy ustalając wysokoś alimentów sąd będzie w takim wypadku brał pod uwagę wyłącznie jego dochody? Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: Intercyza 10.02.06, 09:49 Ja bym sie nie przejmowala. Nie powinna poprosic o wiecej kasy dlatego, ze Twoj narzeczony nie bedzie miec wiecej pieniedzy. Wy bedziecie miec wiecej pieniedzy jako para, nie on sam (tak przynajmniej Cie zrozumialam). i nikt w miare rozsadny (zadna kobieta) nie poprosi o podwyzke alimentów od innej. To bez sensu. Ale moze z prawnego punktu widzenia tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Intercyza 10.02.06, 09:53 Intercyza w takim przypadku może pomóc, ale sąd ustalając wysokość alimentów wcale nie musi brać pod uwagę przychodów (albo nie tylko). I słusznie, w końcu rodzic ma obowiązek utrzymywać swoje dziecko i nie jest kwestią jego dobrej woli czy widzimisię czy będzie czy tez nie będzie pracował. Brak dochodów ni ezwalnia z konieczności płacenia alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
roymiro1 Re: Intercyza 11.03.06, 15:59 My podpisujemy intercyze wlasnie ze wzlgedu na firme. W razie bankructwa lub jakichkolwiek klopotow nikt sie nie przyczepi do mnie o kase A z ciekawosci ile kosztuje taka usluga?? moze ktoras z was wie...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kar Re: Intercyza 11.03.06, 16:27 od 100 do 400 zł w zależności od stopnia skomlikowania treści intercycy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaemka Re: Intercyza 12.03.06, 19:58 Sąd ustalając wysokość alimentów sprawdza sytuację osoby zobowiązanej do ich płacenia. Zawarcie związku małżeńskiego przez tę osobę nie jest powodem do podwyższenia alimentów, bo to Twój narzeczony ze swych pieniędzy powinien je płacić. Jest wręcz odwrotnie. Jeśli w Waszym związku pojawią się dzieci, Twój już wtedy mąż, może próbować (jeśli będzie chciał oczywiście) wystapić o zmiejszenie wysokości alimentów właśnie z powodu tego, że ma dodatkowe zobowiązania na kolejne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_klapsiara Re: Intercyza 12.03.06, 14:13 Intercyza jest jakimś zabezpieczeniem. Ale ja osobiście nie decyduję się. Wiem, że w zyciu zdarza się różnie. Ale ja jestem pewna, że będzie dobrze. Inaczej, nie decydowałabym się na ślub. Odpowiedz Link Zgłoś