07.02.06, 12:09
Pytam z ciekawości, jakie jest Wasze zdanie na temat intercyzy? Czy ktoś z Was
będzie ją podpisywał ?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: Intercyza 07.02.06, 12:12
      Myślę, że ma sens, gdy jedno z małżonków prowadzi firmę,wtedy w przypadku
      bankructwa ryzyko jest mniejsze smile
      • kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 10:38
        a mnie tatko nei dalej jak w sobotę zapytał czy podpiszemy intyercyze.
        chodzi mu głownie o mieszkanie - mieszkamy w moim własnym, a tak na prawde
        wykupionym przez rodziców i na mnie zapisanym. z tego co wiem, mieszkanie owo
        jako moja własność przed ślubem bedize nadal tylko moje i po ślubie, natomiast
        co w przypadku gdy je kiedyś np. sprzedamy dołożymy i kupimy większe?

        czy nadal "automatycznie" ta część równa wartosci poprzedniego będzie moja czy
        też w tym momencie jakby "trace" to moje mieszkanko na rzecz wspólnego dużego,
        mimo ze tak na prawdę większa część jego wartości tak czy siak bedzie
        finansowana z moich srodków (=sprzedaz obecnego mieszkanka).

        tata chyba się boi ze on wykupił nasze mieszkanko dla mnie, a potem kiedyś jeśłi
        odpukać coś się wydarzy i sie rozstaniemy bedzie podział na dwa i jego wkład
        czyli wartość mieszkanka obecnego powędruje do kieszeni wtedy już niemęża...

        czy ktoś wie jak to działa w takim przypadku?
        ja nie zakładam ze sie rozstaniemy, M. jest "biedny ale uczciwy" ale nigdy nic
        nie wiadomo. różne historie widziałam, nawet w bliskiej rodzinie gdy szło o kase
        do podziału... najlepsze małżeństwa szlag może trafić ...
        • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:41
          Niestety, w życiu prawo, jeśli nawet jest na naszą korzyść - nie zawsze działa.
          Wiele lat temu moja ciotka rozwodziła się z mężem - miała własne mieszkanie i
          samochód (wszystko kupili jej rodzice przed ślubem). W sądzie mąż
          przedstawiłfałszywych świadków (opowiadali o jej złym prowadzeniu, o biciu
          dziecak, piciu itd.) - sąd przyznał opiekę nad dzieckiem ojcu i jeszcze
          samochód musiała oddać.
          Ja swoje mieszkanie zostawiam - będę je wynajmować. Sprzedam w razie naprawdę
          pilnej potrzeby.
          • kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 10:44
            wiadomo, różnie bywa.
            a jak sprzedasz swoje to co sie stanie z pieniążkami? nadal ta konkretna suma
            (ewentualnie w formie jakiejśtam części tego w co ainwestujecie) pozostaje twoja
            czy też juz tylko jej połow ci sie prawnie bedize należeć?

            ja -o ile nie wygramy w lotto - nie widzę przynajmniej w najbliższej przyszłości
            opcji zeby bez sprzedazy tego mieszkanka udało nam sie kupić większe...
            • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:49
              Zawsze mozna wziąć kredyt smile
            • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 10:49
              Jeśli sprzedasz w trakcie małżeństwa to wszystko, co nabędziecie za tę sumę
              będzie już wspólne.
              • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:51
                Ja kupiłam mieszkanie od mężatki, która dostała w spadku mieszkanie przed
                slubem. Dochód ze sprzedaży stanowi jej majątek odrębny, a nie wspólny.
                • annanaba Re: Intercyza 08.02.06, 10:52
                  to prawda surprised), dalej to tylko zależy od posiadacza, jak te pieniądze
                  wykorzysta/na co przeznaczy
                  • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:02
                    Chyba dołączyła również do wspólnej inwestycji, rozszerzając wspólnotę
                    majątkową i wszystko stało się wspólne.
                • joanna.marta Re: Intercyza 08.02.06, 11:01
                  dochód ze sprzedaży tak, ale jak soś za to kupi w trakcie małżeństwa, to będzie
                  to dobro wspólne (chyba że jest intercyza)
                  • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:04
                    Niezupełnie masz racę - jesli kupujesz z majątku odrębnego w małżeństwie - JEST
                    TO TYLKO TWOJE. Jeśli kupujesz ze wspólnego - JEST WSPÓLNE.
                    Tak samo jest ze spadkami czy zapisami - ktoś może mężatce podarować coś z
                    zaznaczeniem, że nalezy to wyłącznie dla niej i jest to tylko jej.
                    • kiwigirl Re: Intercyza 08.02.06, 11:50
                      angrek a kojarzysz jakis "madry" zapis na to?
                      bo de facto to sie rozchodzi, czy jak coś za tę kasę potem kupię/kupimy to nadal
                      bedzie moje czy też stanie sie nasze.

                      zdaje mi sie ze o to tylko chodzi tacie - żeby potem jego "krwawica" nie dostała
                      się w "prezencie" już-nie-mężowi... tacie troche sie nie podoba strona
                      materialna mojego m. i stad te obawyu...
                      • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:52
                        Podpytam prawnika i odpowiem, ok?
              • miss_migotka Re: Intercyza 08.02.06, 10:53
                Nie wiem dokładnie jak to jest, ale wydaje mi się że wszystko zależy od tego co
                wpiszecie w akcie notarialnym. Jeżeli nawet po ślubie kupujecie mieszkanie i
                wszsytkie środki finansowe pochodzą od Twoich rodziców i zapiszecie to w akcie
                to chyba mieszkanie jest tylko Twoje.
                Czy nie? Kto się zna na prawie?
                • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:57
                  Jeśli kupujesz coś po ślubie - to jest to majątek wspólny. Chyba, że kupujesz z
                  amjątku odrębnego, to zaznaczasz to w akcie notarialnym. Jest taka
                  formułka "kupujący oświadcza, że nieruchomość nabywa za kwotę 123 pln
                  pochodzącą z jego majątku odrębnego".
                  Jesli po slubie mąz zdecyduje o zakupie działki za Wasze wspólne pieniądze, to
                  choćby nawet napisał tylko swoje nazwisko w akcie notarialnym, to i tak jest to
                  nieważne, bo obowiązuje go wspólnota majątkowa.
                • joanna.marta Re: Intercyza 08.02.06, 11:04
                  Jak kupią rodzice, to mieszkanie jest ich. Mogą sporządzić testament, dać jako
                  darowiznę tylko córce. Ale jak dadzą pieniążki córce i ona kupi mieszkanie, to
                  już to będzie wspólne z małżonkiem.
                  • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:07
                    Nie, nie zgadzam się z tym. Darowizny i spadki należą do osoby, która je
                    dostaje, niezależnie od stanu cywilnego. Chyba, że spadkobierca zaznaczył, że
                    przekazuje majątek obojgu.
            • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 10:53
              Znalazłam:

              Oprócz majątku dorobkowego każdy z małżonków posiada swój odrębny majątek, i to
              nawet wówczas, jeżeli nie podpisali intercyzy. Do majątku odrębnego każdego z
              małżonków, zgodnie z art. 33 k. r. i o., wchodzą przedmioty majątkowe, prawa,
              wszystkie dobra uzyskane przed ślubem, a także te odziedziczone lub darowane w
              czasie trwania małżeństwa, chyba że spadkodawca lub darczyńca wyraźnie
              zastrzegł, że chce, aby weszły one do majątku wspólnego. Majątek odrębny
              stanowią również przedmioty majątkowe kupione ze środków uzyskanych w zamian za
              przedmioty, które stanowiły majątek odrębny. Jeżeli sprzedasz np. samochód
              kupiony przed ślubem i za uzyskane w ten sposób środki nabędziesz działkę
              budowlaną, to będzie ona zasilać twój majątek odrębny. Na tle zaliczania
              przedmiotów do właściwych majątków może, niestety, dojść pomiędzy małżonkami do
              sporu, jeżeli okaże się, że np. mieszkanie zostało częściowo nabyte za
              pieniądze męża, częściowo za pieniądze żony, a także w części za środki
              pochodzące z majątku dorobkowego. Wówczas decydują proporcje tych kwot. Ogólna
              zasada jest taka, że jeżeli pieniądze uzyskane ze sprzedaży majątku
              przedmałżeńskiego stanowią zasadniczą cześć sumy, za jaką kupiono mieszkanie,
              wchodzi ono do majątku odrębnego. Kwotę pochodzącą z majątku wspólnego traktuje
              się wówczas jako dopłatę – nakład z majątku wspólnego na majątek odrębny.

          • ailija Re: Intercyza 10.02.06, 08:11
            Jak sama napisałaś, było to wiele lat temu. W podanym przez Ciebie przypadku
            prawo się zmieniło. Majątek wniesiony przed ślubem pozostaje odrębnym majątkiem
            jednej ze stron i nie dzieli się go przy podziale majątku podczas rozwodu.
        • annanaba Re: Intercyza 08.02.06, 10:46
          wszystko co jest zakupione na konkretną osobę przed ślubem jest tej osoby, a
          jeśli nawet rodzice będą chcieli ci coś darować to mogą darować ci to coś do
          odrębnego majątku i będzie to tylko twoje,tylko zawsze jest mało zręcznie
          powiedzieć kupuje ci córko dom, a zięc niech sobie tylko tam mieszka, zawsze
          też można rozszerzyć wspólność majątkową na rzeczy, które się posiadało przed
          małżeństwem (ale tu rodzice mogą być mało zadowoleni, że ich dorobek itd....)
          jest też taka opcja, że po ślubie jesteś w stanie wykazać, że masz swoje
          pieniądze (np. z darowizny bądz z czasów przed małżeńskich) i też możesz
          dokonać jakiegoś zakupu do twojego odrębnego majątku.
          pozdrawiam
          • monia816 Re: Intercyza 08.02.06, 10:58
            Bardzo dobry watek, z ta intercyza. Oboje z narzeczonym mamy własne mieszkanie.
            Oboje wzięlismy na kredyt. Obecnie mieszkam w mieszkaniu narzeczonego, w moim
            mieszka moj brat, czyli rate kredytowa nadal płace. Miedzy nami wszytsko dobrze
            sie uklada, ale co bedzie po slubie? Rodzicom pozyczyłam przed slubem pieniadze
            na samochód, jescze mi ich nie oddali, czy to beda moje pieniadze, jak odrebna
            własność majatkowa, jesli nawet rodzice mi je oddadza po slubie? Poza tym
            samochód rodzicow, jest rowniez na mnie zapisany, ja jezdze ich starym
            samochodem.. No i trzecia sprawa: czy macie wspólne konto bankowe, czy
            oddzielne? Pozdrawiam
            • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:01
              Jeśli chodzi o wspólny kredyt, to jako pracownik banku ostrzegam - spłacajcie
              go albo ze wspólnego konta albo z osobnych, ale po połowie. Niegdy nie
              zgadzajcie się, żeby mąż ze swojego konta spłacał 100 %. Potem w sądzie
              wyjdzie, że żona nie dały ani grosza na spłatę mieszkania.
              • monia816 Re: Intercyza 08.02.06, 11:08
                Ja spłacam rate kredytowa, w bardzo tradycyjny sposób, chodze co miesiąc do
                banku i wpłacam kase i klade własnoreczny podpis i chce zeby tak zostało. Czy
                to wystarczy, żeby uznac, ze sama płace za kredyt? To jesli chodzi o moje
                mieszkanie. Jesli chodzi o narzeczonego to spłaca go sam ze swojego konta.
                Czyli sugerujesz ze po slubie, powinnam równiez ze swojego kontam wysyłac
                pieniadze na kredyt na mieszkanie mojego narzeczonego, w którym bedziemy
                mieszkac?
                • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 11:11
                  Jeśli to tylko Twój kredyt- spłacaj sama. Jeśli wspólny - po połowie z osobnych
                  kont lub ze wspólnwego całość.
        • agnrek Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 11:17
          Tłukli mi to do głowy na studiach, ale zwsze warto sobie povzytać, wszystko
          jest wyjaśnione, poczytajcie dział III :

          www.idn.org.pl/sonnszz/kod_rodz.htm
          • kiwigirl Re: Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 11:57
            Hmmm to ja kodeks rodzinny doczytałam tylko w częśći dot. zawierania
            małżeństwa... smile

            z tego wynika że jednak moje mieszkanko, nawet spieniężone i "przełożone" na
            inne mieszkanko będzie nadal moje: tatko się ucieszy smile nic innego nie mam co
            by intercyza powinna objąć... niestety.

            Art. 33. [Majątek odrębny] Odrębny majątek każdego z małżonków stanowią:

            1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej;

            2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba
            że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił;

            3) przedmioty majątkowe nabyte ze środków uzyskanych w zamian za przedmioty
            wymienione w dwóch punktach poprzedzających;
            • agnrek Re: Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 12:06
              Ja mam wątpliwość, czy po ślubie mozna coś kupić w udziałach. Jeśli z majątku
              odrębnego wnosisz 80% mieszkania, a pozostałe 20% ze wspólnego, to czy tak
              mozna zapisać:
              80% jest kiwigirl zakupione za środki pochodzące z majątku odrębnego
              20% jest kiwiboya smile albo wspólne.
              Chyba trzeba zawrzeć osobną umowę notarialną, ale to się dopytam i dam znać,ok?
              • kiwigirl Re: Kodeks rodzinny i opiekuńczy 08.02.06, 12:38
                dzięki smile
                • agnrek Już wszystko wiem :) 09.02.06, 12:06
                  Kiwi,
                  rozmawiałam z kuzynem-prawnikiem i wszystko jasne:
                  Kupujesz z mężem mieszkanie, dokładasz z majątku odrębnego swoje pieniądze (i
                  jest ich sporo):
                  "Ponieważ decyduje moment zawarcia umowy kupna wspólnej nieruchomości - przy
                  akcie notarialnym możesz określić, że pieniądze z mieszkania panieńskiego
                  pochodziły z Twojego majątku odrębnego i nabyć wspólne mieszkanie w nierównych
                  udziałach (np 3/4 i 1/4). Jeśli tego nie określisz, mieszkanie nabędziecie do
                  majątku wspólnego na zasadach wspólności ustawowej. W razie podziału majątku
                  możesz żądać większego udziału, dokumentując zainwestowanie majątku odrębnego,
                  podobnie jest z dochodami do majątku wspólnego - ale to już jest postępowanie
                  sądowe. Radziłbym określić takie rzeczy z góry. Rozmowa może nie być przyjemna,
                  ale stosunki majątkowe między Wami będą jasne i każde będzie wiedziało na czym
                  stoi.

                  Twoje mieszkanie, nieważne kiedy je sprzedasz, jest Twoim majątkiem odrębnym,
                  podobnie będzie z majątkiem Twoim i męża po rodzinie. Zawsze majątek nabyty w
                  ramach dziedziczenia jest majątkiem odrębnym, do którego współmałżonek nie ma
                  praw. Oczywiście możliwe są umowy rozszerzające własność itp - normalny biznes
                  między stronami.

                  Jeśli chcecie mieć podzielone udziały ww wspólnym mieszkaniu, proponuję abyście
                  zwarli umowę ostateczną przed ślubem. Wystarczy że nabędziecie samą ziemię,
                  mieszkanie nie musi być jeszcze gotowe.
                  Istnieje też możliwość zawarcia intercyzy, którą po nabyciu domu już po ślubie -
                  odwołacie i powstanie między Wami wspólność ustawowa. Intercyza kosztuje 150
                  zł.
                  Macie tak na prawdę możliwość przeprowadzenia dowolnej kombinacji, kwestia ew.
                  kosztów wchodzi w grę.
                  • kiwigirl Re: Już wszystko wiem :) 09.02.06, 13:00
                    > "Ponieważ decyduje moment zawarcia umowy kupna wspólnej nieruchomości - przy
                    > akcie notarialnym możesz określić, że pieniądze z mieszkania panieńskiego
                    > pochodziły z Twojego majątku odrębnego i nabyć wspólne mieszkanie w nierównych
                    > udziałach (np 3/4 i 1/4). Jeśli tego nie określisz, mieszkanie nabędziecie do
                    > majątku wspólnego na zasadach wspólności ustawowej. W razie podziału majątku
                    > możesz żądać większego udziału

                    czyli o ile nie zapomnę dodać przy kupnie kiedyś tam mieszkanka za kase z
                    obecnego "apartamentu" ze dzielimy sie "udziałami" nie po połowie, ale według
                    wkładu to nigdy moje obecne mieszkanko za tatusia kaskę nie będzie sie należało
                    w ewentualnych złych ololicznosciach już-nie-mężowi. i o to chodziło smile

                    dziękuję ci bardzo!
                    tatusiek na pewno będzie spał spokojniej a ja nei bedę musiała się martwić o
                    spisywanie intercyzy smile
                    • justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 06:42
                      to mi też doradźcie - co ja mam zrobic. sytuacja tylko trochę podobna. ja będe
                      mieć mieszkanie, które ma zamiar przepisac na mnie moja mama.
                      planujemy kupić mieszkanie wspólne. na dzień dzisiejszy mamy tyle samo wkładu,
                      (+ja mam mieszkanie) więc umowa o nowe mieszkanie będzie zawarta 50% na 50%.
                      ale co potem?
                      jesli ja w kilka lat po kupnie wspólnego mieszkania sprzedam stare mieszkanie i
                      pieniądze z jego sprzedaży nie są i prawdopodobnie nie będą przeznaczone na
                      jakiś konretny cel tylko np będziemy kupować meble czy cokowliek innego - to
                      co? przy zakupie każdej szafki mam wpisywać, że ona jest moja?
                      chodzi mi o to, że wartość mieszkania będzie wysoka w porówaniu z tym, na co
                      później prawdopodobnie te pieniądze zostaną wydane. jak potem mam udowodnić, że
                      na np bieżące życie przez x czasu i zakupy poszły moje pieniądze a nie wspólne?
                      jak się tu zabezpieczyć?
                      nie wiem czy jasno to opisałam.
                      • agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:03
                        Ja mam tę samą sytuację i zrobię tak: kupujemy dom po ślubie w udziałach do
                        majątku odrębnego. Zarabiam lepiej i więcej włożę, ale w przypadku rozwodu
                        podział domu będzie według udziałów. To, co włożymy, czyli mbele i codzienne
                        wydatki - to będzie wspólne, moim zdaniem nie da się tego podzielić, bo niby
                        jak? Przyjdzie być może taki czas, że ja będę na wychowawczym i bedziemy żyli z
                        pensji męża, prawda? Poza tym, gdybyśmy nawet się rozwiedli, to chyba się
                        dogadamy co do mebli, które na pewno stracą na wartości i raczej będzie chyba
                        problem, kto ma zająć się ich wyrzuceniem niż zabraniem smile
                        • justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:52
                          nie rozwiązuje to mojego problemu....
                          dajmy na to, że x czasu po ślubie sprzedaję swoje mieszkanie. drugie mam, albo
                          spłacam i co dalej? może twój znajomy prawnik po prostu może doradzić - albo
                          podpowiedzieć co w takim przypadku
                          • agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 10:58
                            Ale to już napisałam wcześniej. Jesli po ślubie sprzedajesz swój majątek
                            odrębny, to pieniążki są Twoje i kupujesz za nie coś, co należy tylko do Ciebie.
                            Najgorzej, gdy te pieniądze się rozejdą na byle co - przecież to będzie sporo,
                            od razu trzeba wcoś dużego zainwestować i kupić to do majątku odrębnego.
                            • justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 11:03
                              no właśnie. i to jest największy problem. na dzień dzisiejszy kompletnie nie
                              wiem - albo inwestycja w coś, albo nie mam pojęcia. może po prostu wstrzymam
                              się do czasu gdy pieniądze będą potrzebne? dlatego pytalam - może prawnik
                              zajmujący się tym na codzień, może doradzić jakieś rozwiązanie
                              • agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 11:24
                                Podpytam jeszcze i dam znać smile
                              • agnrek Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 11:51
                                Jeśli kupisz dom w podziele 50/50 z mężem, a po slubie spzredaż majątej odrębny
                                i go dołozysz na przykład do spłaty kredytu na ten dom, to nie zmieni to
                                struktury własności, ale pozwoli udokumentować większy wkład w majątek wspólny.
                                • justm Re: Już wszystko wiem :) 10.02.06, 12:05
                                  ale ja zakładam, że mieszkanie spłacimy bez sprzedaży obecnego mieszkania. jak
                                  bóg da i szczęście dopisze.
                                  • cezar8 Re: Już wszystko wiem :) 09.03.06, 23:58
                                    I znowu wyciagam. Ktos poszukiwal! A wystarczy uzyc wyszukiwarki zamiast mnozyc
                                    watki
        • trusia29 Re: Intercyza 10.03.06, 20:11
          To zależy. Jesli sprzedacie twoje mieszkanie i kupicie kolejne w trakcie
          trwania małżeństwa (a bedziecie w ustroju wspólności majatkowej), możecie
          oświadczyć u notariusza w czasie spisywania aktu notarialnego, że określona
          część ułamkowa wlasności do nieruchomości (albo spółdzielzcego wlasnościowego
          prawa do lokalu)przypada tobie jako Twój majątek odrebny, a pozostala częśc
          bedzie stanowić wspólność majatkowa małżeńską (taka wspólność funkcjonuje na
          zasadzie wspólności łącznej). Warunek - Twój mąż musi to oświadczyć
          dobrowolnie. Jesli tego nie zrobi, nowo zakupione mieszkanie bedzie w całości
          waszym wspólnym majątkiem.
        • bonasforza Re: Intercyza 12.03.06, 14:02
          wcale tak nie jest. nowe mieszkanie moze byc Waszym majątkiem wydrębionym z
          całego majątku bedącego przemiotem wspólnosći małżeńskiej. I wtedy w tym nowym
          mieszkaniu w umowie określanie wysokosć udzialów. Czyli jesli Ty sfinansowalas
          np. 75% wartosci nowej nieruchomosci, taki wlasnie udział jest przedmiotem
          Twojego majątku odrębnego. Poradz sie prawnika wczesniej, unikniesz klopotów.
      • nionczka Re: Intercyza 08.02.06, 12:15
        Ja kupilam mieszkanie razem z chlopakiem i kazde z nas mialo taki sam wklad
        (zeby wszystko bylo jasne) i mamy zapis w hipotece, ze jest 50/50. Pewnie tez
        mozna zapisac inny rozklad.
        A po slubie zamierzamy miec rozdzielnosc majatkowa. Bo nigdy nic nie wiadomo.
        • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:20
          Ale kupiłaś prze ślubem, więc podział jest możliwy. Może zapisać w stosunki 1%
          i 99 % - wszystko jest dozwolone.
          Sama tak podpisałam umowę przedwstępną, ale akt notarialny będzie już po ślubie.
        • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:23
          A bierzecie ślub kościelny?
          Bo jeśli tak to "wiadomo"...
          • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:28
            Nie, niczego nie wiadomo, źle myślisz. Wszystko mozna zapisać po ślubie w
            udziałach, ale nie wiem, jak to zrobić. pPewnie osobna umową rozdzielającą, ale
            się dowiem.
            • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:29
              "Wiadomo" w tym znaczeniu, że rozwód nie wchodzi w grę ("oraz że Cię nie
              opuszczę aż do śmierci").
              Więc i intercyza zbędna.
              • kaemka Re: Intercyza 12.03.06, 20:08
                Intercyza jest pomocna nie tylko, gdy dochodzi do rozwodu, ale takąe wtedy, gdy
                jak piszesz małżonkowie będą ze sobą "dopóki śmierć ich nie rozłączy". W
                sytuacji, gdy mają wspólność ustawową, do której wkład jednego z małżonków
                wynosi 80%,a drugiego 20%, po śmierci tego, który wniósł mniej do majątku
                wspólnego, dziedziczeniu nie podlega to jego 20% (jak byłoby w przypadku
                intercyzy), tylko 50% majątku wspólnego. Pół biedy, kiedy dziedziczy tylko
                pozostały przy życiu małżonek i dzieci z tego związku, wtedy to go nie boli, że
                jego pieniądze są dzielone. Ale gdy nie ma dzieci wspólnych, a są tylko dzieci
                zmarłego z innego związku, dziedziczeniu podlega nadal 50% majatku wspólnego, a
                to już nie jest takie przyjemne dzielić się swoją "krwawicą" z obcymi. Podobnie
                jest, gdy nie ma żadnych dzieci, wtedy oprócz żyjącego małżonka dziedziczą
                rodzice i rodzeństwo zmarłego. Nie każdemu by się to podobało. Mnie
                przynajmniej na pewno nie. I dlatego zawarcie intercyzy nie oznacza
                przewidywania rozpadu małżeństwa.
          • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:32
            a1ma napisała:

            > A bierzecie ślub kościelny?
            > Bo jeśli tak to "wiadomo"...

            A dlaczego kościelny? Chyba cywilny albo konkordatowy, bo sam kościelny jest
            wedle parwa cywilnego nieważny, nie jesteś po prostu mężatką w świetle prawa.
            • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:33
              Konkordatowy to w sumie 2 w 1 wink Kościelny i cywilny. I o ile cywilny zakłada
              mozliwość rozwodu (i wtedy intercyza może się przydać) to cywilny nie - a więc
              po co rozpatrzywac opcję, która jest niemożliwa?
              • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:34
                Oczywiście powinno być "to kościelny nie".
                • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:35
                  Ale kto bierze sam kościelny? Nie znam ani jednego przypadku samego małżeństwa
                  kościelnego bez cywilnego.
                  • a1ma Re: Intercyza 08.02.06, 12:37
                    A co to ma do rzeczy? Można brać sam kościelny np. po pewnym czasie od
                    cywilnego. Nieważne.
                    Ważne jest, że ta przysięga wiąże nas na całe życie i bez sensu jest
                    zabezpieczać się na wypadek rozstania, bo rozstanie nie wchodzi w grę.
                  • agnrek Re: Intercyza 08.02.06, 12:39
                    Przepraszam, znam taki wypadek -moja kolezanka wzięła wiele lat temu kościelny,
                    cywilny miał być za miesiac, ale zaczęła rodzić i nie wzięła. Z mężem
                    kościelnym wkrótce się rozstała. Dzisiaj jest nie wiadomo jak - kościelnego już
                    nie weźmie, może tylko cywilny. Jak rozwódka albo wdowa.


                    agnrek napisała:

                    > Ale kto bierze sam kościelny? Nie znam ani jednego przypadku samego
                    małżeństwa
                    > kościelnego bez cywilnego.
          • nionczka Re: Intercyza 08.02.06, 12:40
            Nie bierzemy slubu koscielnego ani konkordatowego. Ale nawet slub koscielny
            niczego nie gwarantuje. Mam w rodzinie rozwodników po koscielnym, ktorzy
            ponownie wzieli slub koscielny.

            Chodzi mi o to, ze nie wiesz co sie moze wydarzyc z finansami. Lepiej zeby
            kazdy wiedzial co ma, za co jest odpowiedzialny i wtedy nie powinno byc
            problemów. Dla nikogo. I wiem, ze pieniadze nie beda powodem konfliktów w
            naszym zwiazku. Tak juz mamy od 7 lat i dobrze nam z tym.

            Ale rozumiem i szanuje jesli ktos ma inne zdanie. Tylko, ze ja siebie we
            wspolnocie majatkowej nie widze.
    • karusia28 Re: Intercyza 08.02.06, 10:59
      hm...tez sie nad tym zastanawialam.wychodze za maz dopiero we wrzesniu 2007
      ale o takich rzeczach trzeba myslec wczesniej,bo w zyciu ronie bywa a warto
      miec jakies zabezpieczenie i w razie wypadku nie zostac na lodzie.1lutego tego
      roku mama przepisala na mnie mieszkanie(darowizna)i specjalnie po raz kolejny
      zapytala pania notariusz czy po slubie moj maz jakby co bedzie mial jakies
      prawa do tego mieszkania(mamie zalezalo zeby wlasnie ta cala jej krwawica jak
      ona to mowi)nalezala tylko i wylacznie do mnie.pani notariusz powiedziala ze to
      mieszkanie darowane bedzie nalezalo tylko i wylacznie do mnie poniewaz stanowi
      majatek odrebny-wlasny.nawet po slubie,kiedy bede chciala sprzedac to mieszkanie
      (przez 5lat nie moge-zeby podatku nie placic) i kupic nowe to wklad pieniezny
      tez bedzie moj i bedzie to moja wlasnosc-chyba jakos tak....chociaz do konca
      nie jestem pewna.moge rowniez dokonac przepisania swojego mieszkania na meza-
      moge mu darowac-ale nie zdecyduje sie na to.
    • kasiak123 Re: Intercyza 10.02.06, 06:45
      My też podpisaliśmy intercyzę. oboje uznaliśmy że tak będzie lepiej. Nikt do
      nikogo nie ma pretencji o podpisanie tego.
      Tylko na wszelki wypadek nie mówiliśmy rodzicom żeby nie było im jakos
      niezręcznie.
    • feiniel Re: Intercyza 10.02.06, 08:18
      a ja mam inny problem - mój narzeczony płaci alimenty na dzieci z pierwszego
      małżeństwa - obawiamy się, że jego była będzie chciała podwyższyć alimenty bo
      skoro będzie nas teraz dwoje to jego możliwości finansowe się zwiększają - czy
      jeśli spiszemy intercyzę (oczywiście co tylko się da będzie zapisane na mnie)
      to może nas to uchronić przed podwyższeniem alimentów? czy ustalając wysokoś
      alimentów sąd będzie w takim wypadku brał pod uwagę wyłącznie jego dochody?
      • nionczka Re: Intercyza 10.02.06, 09:49
        Ja bym sie nie przejmowala. Nie powinna poprosic o wiecej kasy dlatego, ze Twoj
        narzeczony nie bedzie miec wiecej pieniedzy. Wy bedziecie miec wiecej pieniedzy
        jako para, nie on sam (tak przynajmniej Cie zrozumialam). i nikt w miare
        rozsadny (zadna kobieta) nie poprosi o podwyzke alimentów od innej. To bez
        sensu. Ale moze z prawnego punktu widzenia tak nie jest.
      • a1ma Re: Intercyza 10.02.06, 09:53
        Intercyza w takim przypadku może pomóc, ale sąd ustalając wysokość alimentów
        wcale nie musi brać pod uwagę przychodów (albo nie tylko). I słusznie, w końcu
        rodzic ma obowiązek utrzymywać swoje dziecko i nie jest kwestią jego dobrej
        woli czy widzimisię czy będzie czy tez nie będzie pracował. Brak dochodów ni
        ezwalnia z konieczności płacenia alimentów.
        • roymiro1 Re: Intercyza 11.03.06, 15:59
          My podpisujemy intercyze wlasnie ze wzlgedu na firme. W razie bankructwa lub
          jakichkolwiek klopotow nikt sie nie przyczepi do mnie o kasesmile
          A z ciekawosci ile kosztuje taka usluga?? moze ktoras z was wie...Pozdrawiam
          • kasia_kar Re: Intercyza 11.03.06, 16:27
            od 100 do 400 zł w zależności od stopnia skomlikowania treści intercycy.
      • kaemka Re: Intercyza 12.03.06, 19:58
        Sąd ustalając wysokość alimentów sprawdza sytuację osoby zobowiązanej do ich
        płacenia. Zawarcie związku małżeńskiego przez tę osobę nie jest powodem do
        podwyższenia alimentów, bo to Twój narzeczony ze swych pieniędzy powinien je
        płacić. Jest wręcz odwrotnie. Jeśli w Waszym związku pojawią się dzieci, Twój
        już wtedy mąż, może próbować (jeśli będzie chciał oczywiście) wystapić o
        zmiejszenie wysokości alimentów właśnie z powodu tego, że ma dodatkowe
        zobowiązania na kolejne dzieci.
    • mysza_klapsiara Re: Intercyza 12.03.06, 14:13
      Intercyza jest jakimś zabezpieczeniem. Ale ja osobiście nie decyduję się. Wiem,
      że w zyciu zdarza się różnie. Ale ja jestem pewna, że będzie dobrze. Inaczej,
      nie decydowałabym się na ślub.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka