Dodaj do ulubionych

Czy warto?!

09.02.06, 19:45
Byłam dziś na zakupach z przyjaciółką. Weszłyśmy do salonu sukien ślubnych,
bo spodobała mi się sukienka z wystawy. Od razu mówię że nie był to markowy
salon. Na pytanie o cenę usłyszałam 500zł- przeceniona z 1200. Nie mogłam
uwierzyć. Sukienka naprawdę ładna. Nie ekstrawagandzka ani orginalna poprostu
ładna - miała w sobie to coś.
Zastanawiam się teraz czy jest sens wydawać 3000tyś czy 5000 tyś na sukienke.
Moim zdaniem nie. Czy ktoś sprawdzi na ślubie metkę - a bądźmy szczerzy że za
markę się dopłaca.
Pozdrawiamsmile)
Obserwuj wątek
    • ann_jazon Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:52
      Przepłacać nigdy nie warto. Jak trafiłas na okazję, z której będziesz
      zadowolona, to jak najbardziej warto się ofertą zainteresować. Ja np. szyję
      sukienkę, bo mnie nie stać na kupno takich salonowych cudeniek, tym bardziej z
      markowych salonów. Pozdrawiam
      • miaau Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:53
        ja wypozyczam, ale sukienka bedzie szyta na mnie (jestem doscy mala) i ja ja
        pierwszy zaloze.. place za to 800zl
        • ailija Re: Czy warto?! 10.02.06, 17:27
          miaau napisała:

          > ja wypozyczam, ale sukienka bedzie szyta na mnie (jestem doscy mala) i ja ja
          > pierwszy zaloze.. place za to 800zl

          jakieś problemy z określeniem płci?
    • mamma320 Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:56
      Jeśli Ci się podoba i dobrze w niej wyglądasz, a co najważniejsze dobrze się w
      niej czujesz to ja nie widzę problemu w tym że nie ma "metki" z markowego salonu.
      Wiele z nas nie będzie miało "markowych" sukni z różnych przyczyn, można sobie
      np. uszyć smileA powiedz gdzie tan salon w Warszwie- bo cena nie ukrywam jest
      fajnasmile?? Może któraś z nas też tam zajżysmile
      • joasia84 Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:57
        To nie jest Wwarszawa i pewnie dlatego jest taniej. To południe polski.
        Mieszkam w Nowym Sączu.
    • ladybird4 Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:56
      no jasne ze warto!
      gdyby moja "markowa" sukienka kosztowalaby nawet 200zl to nic by jej nie ujelo
      z uroku, ktory mnie tak omamił.
      bo ja nie kupije metki, tylko to, co mi sie podoba!
    • misiaczyca1 Re: Czy warto?! 09.02.06, 19:57
      Ja mimo,ze moge sobie pozwolic na sukienke za 4000 zł.a wole ja uszyć.
      Ktos chce wydac 5000 zł.za sukienke mimo oszczedzania na nią 0.5 roku.
      Cos musisz dostać za duze pieniądze.Dostajesz doskonałe szwy,krój.Jest tak duza
      cena i wiesz,ze mało kobietek w polsce bedzie miało taka.Mysle ze to jest idea
      tego.
      Warto? Nie warto? Oto jest pytanie.
      Dla kogos widocznie ma to sens, bo salony sukien ślubnych nie wyrabiaja sie ze
      sprowadzaniem.Mnie w jednym salonie w Poznaniu powiedziano,ze 9 m-c musiałbym
      czekac na hiszpańska sukienke.A poszłam tylko obejrzec wzory.
      Kazdy lubie to co chce.

      • joasia84 Re: Czy warto?! 09.02.06, 20:01
        Misiaczyca1 napisała
        > Cos musisz dostać za duze pieniądze.Dostajesz doskonałe szwy,krój.Jest tak
        duza
        >
        > cena i wiesz,ze mało kobietek w polsce bedzie miało taka.Mysle ze to jest
        idea
        > tego.

        Ble ble Jakie znaczenie ma że mało kobietek będzie taką miało Przecież tam
        gdzie bierzesz ślub będzie tylko kilka ślubów. Myślisz że ktoś powie Oj
        biedaczka nie stać ją było na inną sukienke tylko na podobną do tej jaką miał
        Hania W.
        Głupota
    • minerwamcg Re: Czy warto?! 09.02.06, 20:52
      Pewnie, że warto. Jeżeli to jest TA, dokądnie taka, jaką chciałaś - to się nie
      ogądaj, tyko bierz i ciesz się, że tak tanio.
      Ale, ale, pamiętaj - nikt nie daje niczego za darmo. Jeśli ta suknia jest aż
      tak przeceniona, to uzbrój się w psi węch i oko detektywa. Możesz też wziąć
      lupę smile)) Obejrzyj, sprawdź, opukaj, obwąchaj. Nie przecenia się tak dużo bez
      powodu. Sprawdź pod kątem zabrudzeń, zaciągnięć, rozdarć, rozpruć, przebarwień,
      krzywych szwów, źle leżących trenów i gorsetów spadających z biustu.
      • joasia84 Re: Czy warto?! 09.02.06, 21:06
        Narazie jej nie kupiłam bo mam sporo czasu do ślubu To była wizyta z serii
        pooglądam sobie. Pani powiedziała że jest zmiana kolekcji czy coś takiego Kilka
        sukienek Było tak przecenionych
        Ja zastanawiam się czy warto wydawać duuuuużo baaaardzo dużo forsy na
        sukienkę. smile
        • lady_of_avalon Re: Czy warto?! 09.02.06, 22:29
          Zdecydowanie nie warto. Jakość jakośćią ale zawsze najwięcej płaci się za markę
          (czyli reklamy, śliczne zdjecia w internecie, pokazy mody itp) i w przypadku
          zagranicznych sukienek dodatkowo za sprowadzenie.... Kupujesz sukienkę a nie
          jej metkę. Oststnio kuzynka miała sukienkę, że jak zobaczyłam to pomyślałam -
          ani chybi Pronovias z ostatniej kolekcji. A okazało się, że kupowana na Pradze
          za 1200 złoty... ;PPP
          • marlena.k1 Re: Czy warto?! 10.02.06, 00:04
            jestem tego samego zdania,to jest stroj tylko na jedna noc niegdy wiecej jej
            nie ubierzesz...wiec warto wydawac fure pieniedzy na metke?Jesli Ci sie podoba
            i dobrze lezy to co to za roznica ile kosztuje.Ja tez kupuje nie firmowana i
            jakos sie nie martwie ,ze ktos powie"o ta to nie bylo stac na sukienke za 5tys"
            • m.dmowska Re: Czy warto?! 10.02.06, 00:11
              Moja sukienka nie należy do najdroższych (ok 2 tys), ale gdyby kosztowała tyle
              co Twoja i jeszcze dobrze by na mnie wyglądała, to bym sie nie zastanawiała. Ale
              musiałabym być na 100% pewna. Tak jak w przypadku mojej - włożyłam i wiedziałam,
              albo ta albo żadna. Dobrze, ze nie kosztowała z 4 tyś, bo na takie szaleństwo
              bym sobie nie pozwoliła... smile
    • daisy761 Re: Czy warto?! 10.02.06, 08:42
      joasia84 napisała:

      > Byłam dziś na zakupach z przyjaciółką. Weszłyśmy do salonu sukien ślubnych,
      > bo spodobała mi się sukienka z wystawy. Od razu mówię że nie był to markowy
      > salon. Na pytanie o cenę usłyszałam 500zł- przeceniona z 1200. Nie mogłam
      > uwierzyć. Sukienka naprawdę ładna. Nie ekstrawagandzka ani orginalna poprostu
      > ładna - miała w sobie to coś.
      > Zastanawiam się teraz czy jest sens wydawać 3000tyś czy 5000 tyś na sukienke.
      > Moim zdaniem nie. Czy ktoś sprawdzi na ślubie metkę - a bądźmy szczerzy że za
      > markę się dopłaca.
      > Pozdrawiamsmile)

      1) ekstrawagancka
      2) oryginalna

      poza tym masz wiele racjiwink...czasem nie warto płacić za sukienkę fury kasy,
      bo to sukienka tylko na jeden raz...ale z drugiej strony ślub kościelny bierze
      się raz w życiu i jeśli Cię stać na taką sukienkę za 3 czy 8 tys i ma Ci to
      sprawić przyjemność i dzięki temu masz czuć się lepiej w ten dzień...i nie
      ciułasz na kieckę rok czy 1,5...to czemu nie...Mi bardzo spodobała się sukienka
      za 4600...i mimo, zę mogłabym na nią "uzbierać"...to stwierdziłąm, ze to
      zdecydowanie przesada...i wbrałam wersję nieco tańszą...z uwzględnieniem rabatu
      zapłacę 3400. Już chyba wczesniej pisałam przy podobnym temacie...że jeśli
      znalazłabym krajowego producenta, który miałby model sukienki, który sobie
      wmarzyłam...i sukienka ksoztowałaby 1000zł to przypuszczam, ze wcale nei
      pdoobałaby mi sie mniej, bo nie ma takiej i takiej metkiwink...bo nie o to tutaj
      chodzi..
      Nie zamierzam chwalić się ile dałąm za sukienkę ani jakiej jest firmy...chcę
      się po prostu świetnie czuć w ten dzień...a ta sukienka, którą zamówiłam na
      pewno się do tego przyczyni,
      życzę udanych wyborów sukienkowych i nie poddawajcie się presji, to ma być Wasz
      wybór i W macie czuś się dobrze w Waszych kreacjach...bez względu na ilość "0"
      na metce...
      pozdr.
      daisy
      • ann_jazon Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:35
        wiecie, kobiety są różne smile ja nie wpadam w kompleksy, że moja sukienka zmieści
        się w 1000 zł (to i tak cholernie duże pieniądze dla mnie), ale słyszałam też
        pewną opinię która powaliła mnie z nóg, a mianowicie pewna rozkapryszona
        jedynaczka bogatych rodziców stwierdziła, że na sukienkę przeznaczyła 5000 tys.
        zł, bo to przecież byłby obciach, gdyby powiedziała koleżankom, że ma sukienkę
        no-name, a nie z firmy X czy Y. Sukienkę widziałam i powiem szczerze - nic
        specjalnego - prosta, gładka 2-częściówka - podobną 1-częsciową będę mieć za
        mój tysiąc uszytą u krawcowej.
        • marlena.k1 Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:42
          jak sadzi ze mniej niz 5000tys za sukienke to obiach ,to niech sobie jeszcze
          przyklei na tylku cene,zeby wszyscy widzieli,ze faktycznie byla za taka cene,bo
          jak sukienka nieladnie lezy i nic w niej specjalnego nie ma to nikt sie nie
          domysli ,ze tyle dala,no i niech sobie jeszcze metke przeszyje z lewej strony
          na prawa,zeby tez wszyscy widzieli z jakiej firmy jest,choc pewnie wiekszosci i
          tak to nic nie bedzie mowilosmile
        • agnrek Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:44
          ann_jazon napisała:

          > wiecie, kobiety są różne smile ja nie wpadam w kompleksy, że moja sukienka
          zmieści
          >
          > się w 1000 zł (to i tak cholernie duże pieniądze dla mnie), ale słyszałam też
          > pewną opinię która powaliła mnie z nóg, a mianowicie pewna rozkapryszona
          > jedynaczka bogatych rodziców stwierdziła, że na sukienkę przeznaczyła 5000
          tys.
          >
          > zł, bo to przecież byłby obciach, gdyby powiedziała koleżankom, że ma
          sukienkę
          > no-name, a nie z firmy X czy Y. Sukienkę widziałam i powiem szczerze - nic
          > specjalnego - prosta, gładka 2-częściówka - podobną 1-częsciową będę mieć za
          > mój tysiąc uszytą u krawcowej.

          Wiecie co? Steasznie fajnie być rozkapryszona, gdy te 5 tysięcy wykładają
          rodzice, prawda? Zapytaj tę lalę, kto na kieckę zarobił smile
          • ann_jazon Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:50
            no jak to kto? rodzice dali!
    • agnrek Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:39
      Dziewczyny, jeśli ktoś jest na tyle małostkowy, że metkę przyczepia na czole -
      to niech kupuje drogą, prawda?
      Ja metkę ucinam i w nosie mam co ile kosztowało, nie zamierzam się ani tym
      chwalić ani wstydzić.
      • ann_jazon Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:49
        popieram! mam koleżankę, która za każdym razem jak wyskoczy w czymś nowym - od
        razu musi pochwalić się ceną (im wyższa tym bardziej z dumy puchnie), bo jak
        twierdzi - markowe ciuchy mają klasę, a w szmatach nie będzie chodzić, bo inne -
        niemarkowe - to są własnie dla niej te szmaty. powiedziałam jej w końcu, żeby
        sie odpiep.. od moich szmat, i niech swoje kolejne gacie za 100 zł na głowe
        ubierze metką z przodu, żeby wszyscy widzieli jak już się chwalić musi!
        • agnrek Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:50
          W ogóle w bardzo złym tonie jest się obnosić z bogactwem, ja takich ludzi
          unikam jak ognia. Jeśli ktoś nie umie się przyzwyczaić do kasy, to lepiej, żeby
          jej wcale nie miał.
          • ann_jazon Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:52
            racja!
            • marlena.k1 Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:56
              wiesz ,innym sie wydaje ,ze jak maja duzo gotowki,to sa juz najwazniejsi na
              swiecie(zazwyczaj to rodzice maja te gotowke,a dzieci skutecznie z niej
              korzystaja).Nie mam nic przeciwko kupowaniu sukienek za duze sumy,ale jesli
              robi to ktos ,bo ma na to pieniadze i sadzi,ze akurat taka sukienke chce
              miec,bo ta mu sie podoba ,a nie dlatego"bo ja musze miec markowe i
              najdrozsze".Ja niestety szukalam sukienek poniezej 2tys i bez "metek" i wcale
              nie czuje sie gorsza.
              • agnrek Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:57
                Po stosunku do pieniędzy widać klasę człowieka, niestety.
    • fuczka Re: Czy warto?! 10.02.06, 15:59
      Mi się wydaje, że żadna z sukienek ślubnych nie jest warta kwoty rzędu 3000-
      5000 zł. Płacimy tyle bo musimy, jeśli akurat taka sukienka się nam podoba i
      stać nas na nią, ale prawda jest taka, że gdyby nie była to suknia ślubna jej
      cena byłaby kilkakrotnie niższa. Tak samo jest z kwiatami, samochodami itd.
      • marlena.k1 Re: Czy warto?! 10.02.06, 16:02
        otoz to zarabia sie na nazewnictwie"slubna".Ale coz tak bylo i tak juz
        zostanie...w koncu ktos musi zarobic.
        • agnrek Re: Czy warto?! 10.02.06, 16:04
          Ależ to bardzo prosta zasada - jest popyt na akcesoria ślubne, to jest i podaż.
    • joasia84 Re: Czy warto?! 10.02.06, 17:38
      Podjęłam ten temat bo nie zauważyłam aby któraś z dziewczyn wymieniła cenę
      poniżej 2000 tyś.
      Nie mam kompleksów, na tym punkcie Ale wkurza mnie to że tutaj ostatnio nie
      można być poniżej normy Tylko co jest normą? Sukienka droga, lokal
      ekskluzywny... można wymieniać w nieskończoność Wszystko co gorsze ogólnie
      można nazwać wiochą.
      Czy tu jest miejsce dla ludzi nie mieszczących się w tej normie? Tych co nie
      zarabiają 3 tyś na miesiąc?
      Przepraszam że tak pisze mam nadzieję że mnie dobrze zrozumiecie.
      Pozdrawiam.
      • marlena.k1 Re: Czy warto?! 10.02.06, 18:06
        Ja ogolnie jestem teraz na bezrobociu (dlatego siedze tyle na forum),moj
        przyszly maz studiuje i troche pracuje wieczorami ,bo ktos musi nas utrzymac,bo
        mieszkamy sami w wynajetym mieszkaniu.Suknie szukalam jak najtansza,ale tez
        ladna,udalo sie za 600zl,do slubu jedziemy naszym samochodem,bo nie wydaje mi
        sie konieczny wydatek 300zl na godzine ,skoro ma sie czym jechac,rodzice
        sposnsoruja weselicho.Wiec jak widac,nie wszyscy maja tu niewiadomo jakie
        zasoby finansowe...
        • joasia84 Re: Czy warto?! 10.02.06, 18:09
          Dzięki za pocieszeniesmile
          • ann_jazon Re: Czy warto?! 11.02.06, 08:40
            Asiu! Ja szyję sukienkę i mam nadzieję zmieścić się w 1000 zł, bo mnie na
            więcej nie stać i nie przejmuję się co, kto i za ile ( i tak mnie ten 1000 boli
            jak cholera). Razem z narzeczonym zbieramy na naszą uroczystość, wesela nie
            robimy bo nas na nie nie stać. Podliczając skromnie koszty wyszło nam za
            wszystkim, że potrzeba ok. 7 tys. za wszystko włącznie z ubraniami. Mój
            narzeczony też nie wyskoczy w garniturze za jakieś tam tysiace z ekskluzywnego
            salonu tylko za parę stów z centrum handlowego (stwierdził, ze ne będziemy
            przepłacać, bo ten garnitur i tak po ślubie trafi do szafy na wieki wieków - on
            w tym nie chodzi), a i tak nieźle wygląda i leży ładnie na nim. Wczoraj kupiłam
            sobie buty do ślubu na wyprzedaży i trafiłam śliczne skórkowe z obu stron za 70
            zł. Też to nie jakieś firmowe ale są ładne i na ten 1 dzień w zupełności
            wystarczą. Jedyną opcją, aby zorganizować coś wiecej byłoby zaciągnięcie
            kredytu, a tego bym nie chciała.Ktoś się zapytał czy mi nie smutno bez wesela,
            więc odpowiadam - smutniej to by mi było potem spłacać ten kredyt przez pare
            lat po kilka stówek miesięcznie. Tak więc naprawdę nie masz się czym
            przejmować. To, że ceny sa sztucznie podbijane na wszystko co "slubne" - cóż -
            takie jest niestety prawo buszu uncertain Pozdrawiam cieplutko
            • joasia84 Re: Czy warto?! 11.02.06, 11:54
              Dzięki Co prawda ja mam zamiar mieć wesele ale pomagają nam rodzice. Nie mam
              zamiaru jednak w związku z weselem wydawać "strasznych" pieniędzy bo chce aby
              wszystko było w granicach normy i nie zaciągania kredytów.
    • ardzuna Re: Czy warto?! 11.02.06, 09:55
      Warto wydać:
      a) dokładnie taką kwotę, na jaką mozesz sobie pozwolić - lub mniejszą;
      b) na najładniejszą sukienkę, jaką mozesz kupić w tym przedziale cenowym.

      Oto syntetyczna odpowiedź na twoje pytanie smile
    • paul_ina Re: Czy warto?! 11.02.06, 11:54

      Właśnie, wbijają nam w głowy, że "na tym jednym jedynym dniu nie warto oszczędzać" a potem sprzedają nam "ślubne" akcesoria do 5 razy drożej niż ta sama rzecz, ale bez specjalnego przeznaczenia. A przecież sens małżeństwa to cała reszta życia razem, a nie tylko jedno sakramentalne tak przed ołtarzem.
      • doroniab1 Re: Czy warto?! 11.02.06, 16:50
        Hej,

        Ja kupilam swoja sukienke na wyprzedazy.Sklep sie zamykal i wszystko bylo
        przecenione do 50 do 80%. Kupilam sukienke przeceniona o 80% i to taka jak
        chcialam, buty o 50% taniej i do tego facet dal mi jeszcze sandalki za darmo. I
        wiecie co, jestem bardzo dumna z siebie ze udalo mi sie tak tanio kupic
        sukienke i nie wstydze sie o tym mowic ile zaplacilam sa kiecke. W koncu jakie
        to ma znaczenie, najwazniejsze, ze mnie sie podoba.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka