Bez kwiatów na ślub

03.04.06, 09:45
Co sądzicie o pomyśle aby nie przynosić kwiatów na ślub, a w zamian jakieś
maskotki lub zabawki, które można potem przekazać do Domu Dziecka. Mam we
wrześniu ślub i myślę o czymś takim. Może któraś z Was spotkała się z jakimś
wierszykiem na ten temat, który można byloby umieścić na zaproszeniu. Z góry
dziękuję i pozdrawiam.
    • esmeralda_pl Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 09:49
      nie zbieraj żadnych maskotek!!! dzieci mają tego full!!! Lepiej zbierać farby,
      zeszyty itp... Skontaktuj się z Domem Dziecka i zapytaj czego potrzebują...
      A najlepiej to zbierać kasę - u mnie wszyscy znajomi tak robią - zawsze zbierze
      się ze 3000 na hospicjum dziecięce czy Caritas
    • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 09:52
      Tez mi chodzi po głowie taki pomysł. Tyle, że nie wiem jak się zabrac do
      realziacji.
      • esmeralda_pl Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 09:53
        spójrz do mojej poprzedniej wiadomości - jakby co, to mogę służyć pomocą
        • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 09:59
          Piusałs na zaproszeniach jakąs prośbe o takie datki?>? Jak poinformowłas o
          takim zamiarze swoich gości? Pozdrawiam esmeraldo i juz dziekuje za dobre chęci.
          • sarabella www.mammarzenie.org 03.04.06, 10:09
            ... a ja ostatnio myślę, żeby spełnić marzenie jakiegoś chorego dziecka sad((,
            właśnie za te pieniążki można je spełnić... Zresztą same zobaczcie sad((
            www.mammarzenie.org ...
          • esmeralda_pl Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:33
            nie, nie pisałam smile bo ja jeszcze nie mężatka i nawet nie narzeczona z przyczyn
            technicznych...
            Moi znajomi pisali o tym w zaproszeniah - w domu sprawdzę jak to brzmiało...
            Poza tym ja jestem ze środowiska związanego z Kościołem (moja koleżanka nawet
            wczoraj chórem na placu Piłsudskiego dyrygowała) i to jest standard smile
            • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:36
              Byłabym bardzo wdzięczna.
    • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:32
      skoro pytasz o zdanie smile
      ja nie popieram proszenia gosci o przynoszenie czegokolwiek (maskotki, farby,
      mazaki, gry, karma dla psów) w zamian za kwiaty. a tym bardziej zbierania
      pieniedzy w zamian za nie.
      jak juz wczesniej ktos napisała na forum - jest to taka dobroczynnosc na pokaz
      ale z kieszeni kogos innego.
      jak młodzi chca wesprzec jakis cel to niech to zrobia za pieniadze, które
      dostana w prezencie i tyle.

      Ps. najbardziej rozbawił mnie pomysł z przynoszeniem karmy dla psów w zamian za
      kwiaty. wyobraziłam sobie jak w butach na obcasach i wyjsciowej sukieneczce
      targam wór karmy dla psów. jak dla mnie ........ to dziwny pomysł.
      • maya28 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:44
        Masz na ileś rację, ale ja osobiście nie widzę powodu dla którego moi goscie
        mają wyrzucić tyle pieniędzy w kwiaty z pobliskiej kwiaciarni, które i tak mi
        nie będą do nieczego pasowały na weselu i będzie tylko z nimi duży problem,
        zeby je jakoś rozlokować. Nie będę ich prosiła o taszczenie jakichkolwiek darów
        ale chyba zrobimy dodatkowa wkładkę do zaproszenia o treści, ze w zamian za
        kwiaki, które tak szybko zwiedną prosimy o symboliczne wpłaty na konto
        pobliskiego domu dziecka. Ludzie wydaja z musu bo wypada tak duże sumy na
        przypadkowe kwiaty, że lepiej znaleźć ku temu lepsze przeznaczenie.
        • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:47
          Dokłądnie. czemu nie??
          Jesli goście mają wydac kase na kwiatki, to chyba im wszytko jedno, ba nawet
          lepiej, coby je wydac na szlachetny cel.
          No a karma dla psów??
          Czemu nie???
          • sarabella Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:49
            nosmile)), przy moim "zoo" to się by przydał wór Chappi i Whiskasa smile)))
            • 82asa Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:56
              fajnie by bylo dostac raz w zyciu tyle kwiatow smile) bardzo lubie kwiaty...ale
              chyba bylby z nimi problem poziej wink wiec ja tez mysle by goscie poprzynosili
              zamiast kwiatkow np. slodycze dla dzieci z domu dziecka smile
        • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:55
          no to w tej sytuacji, skoro jestes przeciwniczka wydawania takich duzych sum na
          kwiaty, powiedz gosciom zeby zaoszczedzili sobie takiego wydatku i wogóle nie
          przynosili kwiatów. i tyle.
          pewnie i tak przyniosa po jakiejs rózyczce ale to juz nie jest taki wydatek.

          a takie datki własnie to dla mnie dobroczynnosc z cudzej kieszeni.
          chcesz to sama wpłac jakas kwote na ten dom dziecka a nie wymagasz tego od
          gosci. jak oni beda chcieli to bez twoich sugestii sami to zrobia. a jak nie -
          to nie!

          bez obrazy, takie jest po prostu moje zdanie i tyle.
          pozdrawiam
          • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 10:56
            to było do maya28 oczywiscie.
            nie wiem czemu tak nisko sie wkleiło smile
          • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:09
            ewcia1980 napisała:

            > no to w tej sytuacji, skoro jestes przeciwniczka wydawania takich duzych sum
            na
            >
            > kwiaty, powiedz gosciom zeby zaoszczedzili sobie takiego wydatku i wogóle nie
            > przynosili kwiatów. i tyle.
            > pewnie i tak przyniosa po jakiejs rózyczce ale to juz nie jest taki wydatek.
            >
            > a takie datki własnie to dla mnie dobroczynnosc z cudzej kieszeni.
            > chcesz to sama wpłac jakas kwote na ten dom dziecka a nie wymagasz tego od
            > gosci. jak oni beda chcieli to bez twoich sugestii sami to zrobia. a jak nie -

            > to nie!
            >
            > bez obrazy, takie jest po prostu moje zdanie i tyle.
            > pozdrawiam
            >

            Nikt nie wymaga, tylko prosi. To bardzo subtelna róznica.
            • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:15
              bacha1979 napisała:
              > Nikt nie wymaga, tylko prosi. To bardzo subtelna róznica.

              a tobie znowu o co chodzi???
              ja wyraziłam swoje zdanie na tema, który poruszyła autorka watku.
              ty napisałam swoje i starczy!
              znowu chcesz sie wykłócac??
              tak bardzo sie nudzisz??
              • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:18
                Gdzie i jak odczytałs, ze chce się kłocić?? Nie badź tak wrazliwa.
                Wyrzaiłam swoje zdanie, rozumiesz SWOJE zdanie.
                • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:20
                  bacha1979 napisała:

                  > Gdzie i jak odczytałs, ze chce się kłocić?? Nie badź tak wrazliwa.
                  > Wyrzaiłam swoje zdanie, rozumiesz SWOJE zdanie.

                  swoje zdanie wyraziłaś juz na poczatku tego postu!
                  wiec po co sie powtarzasz?
                  jak tylko ja sie pojawiłam to oczywiscie cytujac mój post musiałas cos
                  komentować.
                  po prostu szukasz zaczepki na kazdym kroku i nie ma co tu ukrywac.
                  żegnam TROLLU!
                  • bacha1979 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:24
                    Ewuniu, chyba jednka brak ci magnezu. Naprawde. rzuczasz sie jak lew w klatce.
                    PS. Ggdybys była choć nieco bardziej pojetna wyczytałabys, że wyraziłam sowje
                    zdanie w dwóch RÓZNYCH, acz pokrewnych tematach.
          • maya28 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:24
            Uważam, że nie wypada napisać w zaproszeniu " Nie przynoście kwiatów" - wtedy i
            tak przyniosą. A jeżeli napisze o datkach w zamian za kwiaty, to kto będzie
            uwazal, to da, kto nie to nie, a na kwiaty nie wyrzucą pieniędzy. A sama na dom
            dziecka też wpłacam, organizuję pomoc, a jeszcze w czasach studenkich jeździlam
            do domu dziecka ze znajomymi zeby z dzieciakami spedzic troche czasu, pomóc im
            w lekcjach itp. Więc nie zarzucaj mi, zebym sama wpłaciła zamiast wymagac od
            innych. Z resztą skoro mają dla mnie przeznaczyć pieniadze na kwiaty to moge
            prosic ich zeby te kwoty przeznaczyli na inny, konkretny cel ( też dla mnie)
            Więc w sumie to jest dobroczynność z mojej kieszeni.
            • bacha1979 Otóz to maya28. 03.04.06, 11:28
              Przecież nie napiszemy - MACIE PRZYNIESC DARY itp. Chodzi o to by zrobić to w
              subtelny sposób, ale ewcia jak się okazuje nie rozumie tych drobnych róznic.
              • ewcia1980 Re: Otóz to maya28. 03.04.06, 16:44
                bacha1979 napisała:

                > Przecież nie napiszemy - MACIE PRZYNIESC DARY itp. Chodzi o to by zrobić to w
                > subtelny sposób, ale ewcia jak się okazuje nie rozumie tych drobnych róznic.

                a piszcie sobie co tylko chcecie - wasza sprawa!!
                mi takie "cos za cos" absolutnie sie nie podoba. nie chcesz kwiatów to własnie
                w ten swój SUBTELNY sposób napisz prosbe, zeby ludzie nie wydawali na nie
                pieniedzy.

                a przed slubem kwiatów nie dostałaś wiec juz w zaproszeniu dawanym miesiac
                wczesniej pisac, ze zamiast nich ma byc cos innego to jakby na to nie spojrzec
                to jest to dobroczynnosc ale z czyjejs kieszeni.

                ps. pytanie było co sadzimy o takim pomysle a nie w jakis subtelny czy
                niesubtelny sposób informowac o swoim pomysle gosci!!
          • agnieszkamoraczewska Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 08:43
            Popieram jak można komuś powiedzieć żeby wpłacał na jakieś konto dla Domu
            Dziecka jak ktoś jest taki chojny to sam wpłaci. Na pewno każdy woli zrobić
            przyjemność młodym a co to da młodym datek dla Domu Dziecka.
      • sandraa3 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 16:45
        a co Ci sie z tymi szpilkami stanie przez karmę?
        Smieszy mnie taka delikatność wink

        Ja nie chce kwiatów z przyczyn bardzo prozaicznych: co z nimi zrobie? W domu
        trzymać nie mogę, bo mam zwierzaki.

        To jest dla mnie naciaganie ludzi na kase, bo kwiaty sa drogie, drozsze od
        puszki z karma i zeszytu dla dzieci.

        Niestety moj wlasny narzeczony sie upiera przy kwiatach uncertain wiec pewnie beda.
        • ewcia1980 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 16:51
          sandraa3 napisała:

          > a co Ci sie z tymi szpilkami stanie przez karmę?
          > Smieszy mnie taka delikatność wink

          no ciebie smieszy taka delikatnosc a mnie smieszy targanie worów karmy dla
          psów,bo panstwo młodzi chca miec gest!

          > Ja nie chce kwiatów z przyczyn bardzo prozaicznych: co z nimi zrobie? W domu
          > trzymać nie mogę, bo mam zwierzaki.

          no i ja to rozumiem.
          nie chcesz kwiatów to dajac zaproszenie powiedz o tym gosciom - napewno
          uszanuja twoja wole. ewentualnie przyniosa symboliczna rózyczke.

          > To jest dla mnie naciaganie ludzi na kase, bo kwiaty sa drogie, drozsze od
          > puszki z karma i zeszytu dla dzieci.

          no to powtórze sie - nie chcesz kwiatów to zupełnie z nich zrezygnuj!!
          ja komentuje tylko "cos za cos", bo taki był pierwszy post a akurat jestem temu
          przeciwna!

          > Niestety moj wlasny narzeczony sie upiera przy kwiatach uncertain wiec pewnie beda.

          na szczescie faceci w wiekszosci maja lepsze spojrzenie na wszystko i dlatego
          sluby nie wygladaja jak cyrk.
          panna młoda wyskoczy z jakims pomysłam to na szczescie pan młody ja przystopuje.
          dobrze jednak, ze ci faceci sa smile
          • arieska Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 00:45
            ewcia1980 napisała:
            > no ciebie smieszy taka delikatnosc a mnie smieszy targanie worów karmy dla
            > psów,bo panstwo młodzi chca miec gest!
            >
            I chwala im za to, ze chca, sa jeszcze widocznie dobrzy ludzie. I jesli maja
            gest to bedzie im wisiec forma tej pomocy, byle byla. Nie musi to miec
            karykaturalnej formy paniusi drobiacej w szpilkach z worami jedzenia.Jak mam
            wydac na kwiaty dla kogos kilkadziesiat zlotych lub zamiast tego wplacic na
            schronisko czy dom dziecka to pasuje mi to. Jak ktos nie chce to nie-przeciez
            nikt gosci rozliczac nie bedzie. To jedynie kwestia wyboru gosci na co chca kase
            przeznaczyc-wydadza ja tak czy owak, jedynie cel moze byc mniej lub bardziej
            pozyteczny.
    • annatie Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:07
      Chciałabym, aby goście nie kupowali kwiatów tylko np. zabrali dzieci na lody,
      udali się do kina lub sprawili sobie jakąś przyjemność. Tylko jak to "ubrać" w
      słowa? Forumowe poetki może macie jakiś pomysł?
      moja wersja brzmi tak:
      "Kochani goście - zostawcie kwiaty na łące, a sobie zafundujcie duże lody"
      • esmeralda_pl Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 11:39
        z tymi kwiatami to tylko problem potem jest... najcześciej młodzi rozdają je
        wśród gości (czyli przyniosłeś kwiaty,a teraz zabierz je z powrotem)... A
        dobroczynność cudzym kosztem? Moim zdaniem lepiej wpłacć na wakacje dla dzieci
        z domu dziecka, czy na buty zimowe, niż trzymać kupę zielska w wannie, które za
        kilka dni uschnie...
        wśród moich znajomych jak wspominałam jest to powszechne... poza tym jak ktos
        nie chce, to nie da... A może dla kogoś, kto chciał kiedyś zrobić coś w ramach
        dobroczynności, ale nie wiedział jak, będzie to okazja do działania...
        A co do niestosowności takiego życzenia... jakoś na całym świecie jest to
        przyjęte, zgodne z protokołem... Nawet pan prezydent Wałęsa co roku na swoje
        imieniny robi zbiórkę pieniędzy
        Info do zaproszeń sprawdze w domu smile
        • sani14 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 16:10
          my mamy taki tekst:
          "Wszystkich, którzy chcieliby nas z tej okazji obdarować kwiatami prosimy by
          sprawili nam radość przynosząc zamiast bukietów przybory szkolne, które
          przekażemy do Rodzinnego Pogotowia Opiekuńczego dzieląc się w ten sposób naszym
          szczęściem z potrzebującymi"
          i nie uważam żeby to była dobroczynność z cudzej kieszeni bo jest to prośba
          skierowana do tych którzy chcieliby nam kupić kwiaty!!! jeśli ktoś nie chciał
          kupić kwiatów to nie przyniesie też nic innego...
    • mariszka72 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 16:26
      Nie rozumiem skąd w ogóle wzięła się ta tradycja? Na Zachodzie nie ma czegoś
      takiego, jak przynoszenie jakichś dodatkowych kwiatków na ślub - przecież Panna
      Młoda ma swój bukiet, Druhny mają swoje bukiety, dekoracje w kościele/sali są
      idealnie dopasowane do kolorystyki ślubu, więc każdy inny kwiatek będzie się z
      tym "kłócił". Ale w Polsce (i chyba w Europie Wschodniej też) nadal to jest
      popularne...

      My naszych gości uprzedzamy, żeby nie było żadnych kwiatkow. Zresztą gości
      będzie z 20, więc powiedzenie im tego wprost nie jest żadnym problemem.
    • esmeralda_pl teksty z zaproszeń 03.04.06, 17:28
      poza jedna osóbą wszyscy są tu zwolennikami nieprzynoszenia kwaitów...
      ja podaję teksty z zaproszeń:

      1. "Będziemy wdzięczni za złożenie, zamiast kwiatów, drobnej ofiary, którą
      przekażemy na potrzeby Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci"

      2. "Bardzo by nas cieszyło, gdybyście zamiast tradycyjnych kwiatów, ofiarowali
      nam przybory plastyczne i szkolne, gry, kolorowanki itp. lub datki pieniężne,
      które przekażemy świetlicy socjoterapeutycznej powadzonej przez Fundację Dzieło
      Odbudowy Miłości w Warszawie"

      3. "Będzie dla nas wielką radością, jeśli zamist tradycyjnych kwiatów
      wręczanych podczas składania życzeń, przekażą nam Państwo ofiarę pieniężną,
      którą przeznaczymy na działalność charytatywną Caritas Polska"

      4. "Zamiast kwiatów prosimy o wsparcie Parafialnej Świetlicy dla Dzieci. Datki
      będziemy zbierali po uroczystości"

      I powiem tak: śluby były międzynarodowe i nikogo nie dziwiła ta prośba... to
      znaczy dziwiła, ale przyjezdnych z wiochy, bo tam musi być "postaw się a zastaw
      się" więc jest walka kto większy pachruść przyniesie...
      Ja myślę, że to super sprawa i fajnie, że ludzie chcą pomóc np. hospicjum...
      Nie życzę tym, którzy tak ośmieszają ten pomysł, a zbierają do kompostownika,
      żeby nigdy nie musieli martwić się, czy ich dziecko, które leży np w hosicjum
      cierpi, bo placówka nie ma pieniędzy...
      • ewcia1980 Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 18:40
        esmeralda_pl napisała:

        > poza jedna osóbą wszyscy są tu zwolennikami nieprzynoszenia kwaitów...

        no i znowu tekst czytany bez zrozumienia!
        ja również jestem zwolenniczka nieprzynoszenia kwiatów (nie wiem skad inny
        wniosek??) ja jestem przeciwniczka: "cos za cos!"
        nie chce kwiatków ale chce ........

        > I powiem tak: śluby były międzynarodowe i nikogo nie dziwiła ta prośba... to
        > znaczy dziwiła, ale przyjezdnych z wiochy, bo tam musi być "postaw się a
        zastaw się" więc jest walka kto większy pachruść przyniesie...

        no jak to były sluby miedzynarodowe to nawet nie ma o czym dyskutowac!!!!
        toż to był napewno szczyt elegancji!!
        i na tak eleganckim weselu byli przyjezdni z wiochy?????? no nie wierze!

        Ps. no jednak na tym forum trzeba przytakiwac wszystkim smile
        tu sa przecież same rewelacyjne pomysły.
        jeszcze raz dla jasnosci: popieram wspieranie róznych instytuacji ale z własnej
        kieszeni a nie z czyjejs. i tyle!
        • esmeralda_pl Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 18:43
          kurczę, co ty taka jesteś nerwowa... uważasz, że tylko ty masz rację i
          strasznie się awanturujesz...
          A przyjezdni z woichy byli, bo przecież jeśli nie zaprosisz całej rodziny, to
          wielka obraza będzie...
          • ewcia1980 Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 18:49
            esmeralda_pl napisała:

            > kurczę, co ty taka jesteś nerwowa... uważasz, że tylko ty masz rację i
            > strasznie się awanturujesz...

            smile w tej sprawie nie ma tak, ze jeden ma racje a drugi nie.
            ja wyraziłam tylko moje zdanie ale wkurza mnie gdy ktos robi aluzje o ludziach
            z wiochy, którzy nie popieraja tak WSPANIAŁEGO pomysłu jak dobroczynnosc za
            pieniadze innych!

            > A przyjezdni z woichy byli, bo przecież jeśli nie zaprosisz całej rodziny, to
            > wielka obraza będzie...

            nie liczyłam na tłumaczenia.
            • szara82 Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 19:05
              No to jest już druga osoba, która jest przeciwna dawaniu różnych rzeczy ZAMIAST kwiatów. Czymś innym jest prośba o W OGÓLE nie dawanie kwiatów, a mam wrażenie, że część to dyskutujących tego nie rozumie.
              Padł argument, że goście prześcigają się w wielkości wiązanki. A w wielkości maskotki dla domu dziecka nie będą? Ale to tak na marginesie.
              Uważam, że proszenie gości o coś zamiast kwiatów jest w większości przypadków na pokaz i jest dobroczynnością z cudzej kieszeni. Nie piszę tu o osobach, które udzielają się charytatywnie poza ślubem, dla nich to może naturalne, a o takich, dla których taki gest jest jednorazowy. Bo przecież można przekazać część z prezentów ślubnych, po cichu i bez świadków...
              • sarabella hmmm... 03.04.06, 19:15
                ... ja np. nie mam hajsu, zeby przekazac na piekny cel - nie mam, bo nie mam i
                jezeli robie cos dobrego, to tylko, ze tak to ujme "soba"smile, ale tak to czytam
                i zastanawiam sie - na jaka cholere myslec czyja to zasluga, wazne, zeby POMOC
                i, zeby dzieciaki otrzymaly potrzebne im rzeczy... Kogo obchodzi, kto to zrobi,
                wazny jest EFEKT POMOCY - tak mysle...smile))
                • szara82 Re: hmmm... 03.04.06, 19:21
                  Sarabella, myślę że co niektórych Młodych, bo się tak ładnie pokazali przed swoimi gośćmi...
                  Podoba mi się Twoje ujęcie: "pomaganie sobą" smile
                  • sarabella Re: hmmm... 03.04.06, 19:25
                    heheheheeee, taaa teraz jak to przeczytalam to widze jak to brzmi smile))) Chodzi
                    mi o to, ze jak pisalam nie mam pieniedzy, zarabiamy marnie, ale np.
                    "pozwolilam" sobie na dwa psy ze schroniska, na dwa koty, ktore nie mialy
                    domu... To cholernie cieszy, jak ratuje sie istnienie ... Teraz bede walczyla o
                    konie... Ich do domu nie wezme niestety smile ... www.przystanocalenie.pl sad((
                • bacha1979 Re: hmmm... 04.04.06, 08:27
                  No tez uważam, że chodzi o to by pomóc komus, chyba to jest tu
                  najważniejsze...Nie wiem czy byłyście kiedys w domu dziecka, ja byłam....
              • esmeralda_pl Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 20:47
                a zwróciłaś uwagę na to np. że w dwóch przypadkach była mowa o świetlicach
                przykościelnych? Tam właśnie były wolontariuszkami panny młode... to samo
                dotyczy hospicjum i caritasu...
                • szara82 Re: teksty z zaproszeń 03.04.06, 21:10
                  Zwróciłam, dlatego piszę, że to jest dla niektórych osób naturalne, nie pokazowe. Ale wiem, że nie wszyscy tacy są.
      • bacha1979 Re: teksty z zaproszeń 04.04.06, 08:45
        Dzięki esmeralda..
        Musze to jescze przemysleć, choć czasu za wile nie mam, bo w tym tygodniu
        musimy oddać zaproszenia do druku.
    • annubis74 Re: Bez kwiatów na ślub 03.04.06, 18:24
      My po prostu dołaczyliśmy do zaproszeń prośbę, aby goscie nie kupowali kwaitów,
      a pieniądze, które mieli zamiar przeznaczyć na kwiaty przeznaczyli na Dom
      Dziecka. Po slubie mogą je wrzucić do skarbonki przygotowanej do tego celu.
      Wczesniej powinnas poinformować instutucję dla ktorej chcesz zbierać pieniądze,
      i ewentualnie dowiedziec się o kwestie prawne... chyba jeśli ofiarowujesz
      pieniądze jest to związane z przepisami o darowiznie, jeśli za forsę kupisz
      słodycze, zeszyty czy zafundujesz dzieciom wyjscie do wesołego miasteczka to
      chyba nie musisz tego jakoś zgłaszać....
    • iwonekb Książki dla nas 03.04.06, 19:38
      A my zamiast kwiatów chcemy książki - i to nie dla dzieci, ale dla siebie. Nie
      posądzajcie mnie jednak proszę o egoizm. Po prostu uważam, że jest to fajny
      pomysł - kwiaty zwiędną, a książka z dedykacją pozostanie na lata. I będzie nie
      tylko służyć pomocą (spodziewam się wielu książek kucharskich i poradników
      dotyczących dzieci) ale i wspaniałą pamiątką tego szczególnego dnia.
      • esmeralda_pl Re: Książki dla nas 03.04.06, 20:45
        to jest dobry pomysł dla ludzi, którzy mają mało książek i chcą sobie
        skompletować księgozbiór... a macie jakąś listę życzeń? żeby nie było, że
        dostaniecie po 5 egzemplarzy każdego tytułu
        • iwonekb Re: Książki dla nas 03.04.06, 22:28
          Esmeraldo jesteś w błędzie - książek mamy pod dostatkiem, ale tak bardzo
          kochamy czytać, że dobrej lektury nigdy za wiele smile Nie sądze też, aby zbyt
          wiele książek się powtórzyło, a jeśli nawet, to co z tego? Podwójne egzemplarze
          moga okazać się nawet zaletą - jedną książkę będziemy mogli czytać
          równocześnie smile)
          • esmeralda_pl Re: Książki dla nas 03.04.06, 23:36
            ja mam już zakaz kupowania książek, bo w kazdym pomieszczeniu 3 ściany na 4 to
            same regały smile
            Ale z tym czytaniem równoczesnym, to tez niezły patent... smile
    • vinea Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 08:59
      Ja tez nie jestem zwolenniczką "dobroczynności na pokaz".
      Jeśli Państwo Młodzi chcą komuś pomóc - niech przekaża część lub całość
      pieniędzy uzbieranych w ramach prezentów weselnych. Wtedy rzeczywiście oddadzą
      niejako "ze swoich", i nie na pokaz, tylko po ślubie, na spokojnie, po cichu...
      Argumentujecie, że goście "i tak pieniądze na kwiatki wydadza, a kwiatki szybko
      więdną". Idąć tą logiką, można powiedziec, że goście i tak wyrzucą pieniądze na
      jednodniową fryzurę, kreację i tak dalej. Uważam, że ze ślubem i weselem wiążą
      się pewne stałe punkty, między innymi kwiaty. A zamienianie tego na
      pieniądze/maskotki/cukierki wydaje mi się mało eleganckie.
      Chcesz pomagać, pomagaj z własnej kieszeni.
      • czarodziejka26 Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 09:24
        jesli nie chcesz to po prostu tego nie rób i pewnie nikt nie będzie krytykował
        Twojego sposobu myslenia ale z drugiej strony przemysl jeszcze raz swoje sądy
        które wypisujesz. jeśli uważasz że coś jest na pokaz to może patrzysz na to
        przez własny pryzmat?
        wydaje mi sie ze kłótnie o to kto i jaki ma pomyśl na swój ślub to chyba dawno
        odbiega od rzeczowej wymiany informacji o którą podejrzewam wiekszość
        forumowiczek. a pytania o opinie nie służą chyba tupaniu nogami i krytykowaniu
        wszystkich którzy sie z naszym zdaniem nie zgadzają?
        • vinea Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 09:51

          Ależ nikt się nie kłóci. Ja wyrażam swoje zdanie, a Ty swoje. Właśnie forum ma
          to do siebie, ze służy dyskusji, a nie tylko wymianie informacji.
        • vinea Re: Bez kwiatów na ślub 04.04.06, 09:51

          Ależ nikt się nie kłóci. Ja wyrażam swoje zdanie, a Ty swoje. Właśnie forum ma
          to do siebie, ze służy dyskusji, a nie tylko wymianie informacji.
          • heather4 Re: a ja myślę, że 04.04.06, 10:15
            to jest ogólnopolski spisek przeciwko kwiaciarniom !!! wink
            • bacha1979 Re: a ja myślę, że 04.04.06, 10:17
              heather4 napisała:

              > to jest ogólnopolski spisek przeciwko kwiaciarniom !!! wink


              smile) No może....
            • sandraa3 Re: a ja myślę, że 04.04.06, 15:08
              to jest zemsta za ceny slubnych wiazanek wink
              • esmeralda_pl Re: a ja myślę, że 04.04.06, 23:23
                to jest chore, że normalnie bukiet z tejilości kwiatów, tej wielkości (mówię o
                klasycznych) kosztuje 50 zł, a rzucisz hasło ślub i wiązanka kosztuje 250
Inne wątki na temat:
Pełna wersja