No to mam już wroga nr 1 w rodzinie przyszłego a jest nim jego 6-cio letni
bratanek.Byliśmy ostatnio u lubego brata, stół cały zastawiony jedzeniem,
małemu zachciało się pizzy. Nastąpił popłoch wśród rodziny, wszyscy szukają nr
telefonu do pizzzerni.Znaleźli nr i menu. Czytają małemu i urocze dziecko
wybiera pizzę wegetariańską.Zamówili, chłopak przywiózł pizzę, bratanek siada
do stołu i krzyk, że chciał pikantną. Z uśmiechem na ustach mówię mu, żeby
polał sobie pikantnym ketchupem i będzie miał pikantną pizzę. Jakby wzrok mógł
zabijać, leżałabym trupem. Po czym powiedział mi, żebym nie myślała sobie, że
przyjdzie na MOJE wesele i MÓJ ślub a o prezencie mogę zapomnieć. Zapytałam,
czy na wujka wesele przyjdzie. Powiedział, że tak